Jak Obama sprzedał Polskę

Każdy internauta dotrze do informacji, które same narzucają wnioski w sprawie smoleńskiej. Niniejsze krótkie opracowanie to syntetyczna analiza która pozwoli niezorientowanym na własną ocenę zdarzeń. Wszystkie drogi prowadzą do Gruzji, Armenii, Kazachstanu, Teheranu, konfliktu w Syrii, konfliktu arabsko-żydowskiego i dążeń elit żydowskich do utworzenia państwa żydowskiego w obszarze Polski pomniejszonym o ziemie jakie mają być zwrócone Niemcom ( Pomorze, Śląsk, Mazury podzielone na część niemiecką i rosyjską ).

Lech Kaczyński prowadził bardzo aktywną politykę scalającą małe państwa Bałtyckie, Gruzję, Armenię, Kazachstan, Słowację, Bułgarię i Polskę. W strategii amerykańskiej to była strefa grodząca, strefa aktywnej dyplomacji ograniczającej imperializm rosyjski i jego dominację w tej strefie. Amerykańscy stratedzy od dawna zapowiadali eskalację konfliktu żydowsko – arabskiego i destabilizację regionu przez fundamentalistów w Iraku, Iranie, Afganistanie. Kocioł w Afganistanie, najazd na Irak, to były ruchy wyprzedzające przed uformowaniem się silnej koalicji talibów i arabskich ortodoksów zdolnej do ataku na Arabię Saudyjską i Izrael. Nie wymieniam tu Pakistanu, bo choć jest on pod kontrolą USA to trudno przewidzieć jego zachowanie w wypadku sojuszu Iraku, Iranu, Afganistanu, Syrii, Egiptu.

Od lat amerykańscy stratedzy uznawali że Gruzja , Armenia to strategiczne państwa w regionie. W ramach sojuszu NATO Lech Kaczyński miał za zadanie zasymilować te państwa, otoczyć je ochroną. Zadanie to wykonał wzorowo. Pomarańczowa rewolucja wsparta przez Polskę Lecha Kaczyńskiego na Ukrainie wzmocniła sojusz Polski i Ukrainy, państw Bałtyckich, Słowacji i Bułgarii w sprawie walki o wolną Gruzję i Armenię. Silnie popierali te dążenia Amerykanie. Rosja świadoma planów ataku amerykanów na Iran postanowiła zaatakować Gruzję by otworzyć sobie drogę do pomocy Iranowi w konflikcie z Izraelem i USA. Wykorzystano konflikt w Osetii. Rosjanie nie zdawali sobie jednak sprawy że za tę akcję przyjdzie im słono zapłacić. Lech Kaczyński wywiązując się z roli lojalnego sojusznika NATO wsparł Gruzję dyplomatycznie i militarnie.

Z rezerwy polskiego stanu zabezpieczenia na wypadek wojny przekazano Gruzinom rakiety GROM wraz z kodami do samolotów rosyjskich. Rakiety te woziła właśnie ta Tutka, która spadła pod Smoleńskiem. Był to celowy zabieg bo Rosjanie nie mogli zestrzelić samolotu prezydenta. W tym czasie finansjera USA i Europy Zachodniej w porozumieniu z Lechem Kaczyńskim nakłoniła biznes zachodni do wycofania aktywów z Rosji. Doszło do panicznej ucieczki kapitału. Rubel z dnia na dzień stracił prawie 100% wartości . Interweniował Centralny Bank Rosji wpompowując blisko 300 mld USA. W Gruzji Gruzini strzelali do Rosjan jak do kaczek dzięki rakietom pozyskanym od Lecha Kaczyńskiego. Dopiero przypadek sprawił że Rosjanie w jednym zatrzymanych wozów gruzińskich odkryli polskie rakiety. Rosja dobita kryzysem w obawie przed niepokojami oraz pod presji międzynarodowej opinii wycofała się z Gruzji. I tak na koniec roku rubel stracił 50% wartości. Rosja poniosła klęskę dyplomatyczną i ekonomiczną nie notowaną w jej ostatniej historii. Od tego momentu zaczęto w Rosji planować odzyskanie straconych pozycji i zemstę. Do władzy w USA dochodzi Obama ( z dużym udziałem środowisk żydowskich z USA i Rosji ) .

Środowiska żydowskie z USA, przez Obamę, zmiękczają Rosję by ta poluzowała swoją politykę w Azji i zagwarantowała stabilizację Izraelowi. Pod pretekstem zakończenia polityki multi – kulti , co ogłasza Angela Merkel, USA i państwa zachodnie proponują Rosji , że zdemokratyzują północną Afrykę i w tych państwach skumulują emigrację zarobkową. W rzeczywistości chodzi o zabezpieczenie zachodniej granicy Izraela i rozbicie antyizraelskiej koalicji dyktatorów korzystających ze wsparcia Moskwy. Rosjanie doskonale wiedzą o co idzie gra. Domyślają się, że USA chce Syrii, że to wstęp do kontroli bliskiego wschodu, że Amerykanie chcą chronić wschodnią rubież Izraela i mieć otwartą drogę na Teheran. Putin stawia warunek – poluzowanie polityki USA w Europie Środkowej. Dochodzi do porozumienia. W dniu 17 września 2009 roku zostaje podpisany pakt Obama- Putin, nowsza wersja paktu Ribbentrop-Mołotow. Data dobrana zostaje przez Obamę nieprzypadkowo. Obama śmiejąc się w swoim stylu przypomniał Polakom datę ataku ZSSR na Polskę, której efektem był mord katyński. Obama „sprzedaje” Rosji Polskę w pakiecie wraz z Ukrainą i Europą Środkową.

Prezydent Lech Kaczyński ostro sprzeciwia się paktowi. Polscy politycy, dowództwo wojskowe, hierarchowie Kościoła gwałtownie protestują. Zarzucając Obamie zdradę i unicestwienie sojuszu NATO. Środowisko żydowskie żądne odwetu na Polakach naciska Obamę by zrobił „porządek” z Lechem Kaczyńskim i polskimi elitami. W Afryce dochodzi do zainicjowanych przez USA, Anglię, Niemcy zmian w Algierii, Tunezji, Libii i Egipcie przy biernej postawie Rosjan. Po katastrofie 10 kwietnia Rosja rozbija z kolei związek państw stworzony przez Lecha Kaczyńskiego. Niszczy “Pomarańcze” na Ukrainie, wprowadza tam swojego Janukowycza , podporządkowuje sobie Litwę , Łotwę , Estonię, Słowację , Bułgarię. Amerykanie i Rosjanie ustalają nową strefę wpływów na granicy Rumunii. Putinowi jest potrzebny w Polsce spolegliwy rząd. Ludzie z PO korzystają z okazji . Putin mami ich wielkimi zarobkami na wspólnych kontraktach obrotu gazem i ropą. Do łask wracają znowu w Polsce ludzie filo-rosyjscy skupiający się wokół Prezydenta Komorowskiego, obrońcy służb specjalnych PRL. Tusk idzie na ustępstwa gdzie tylko może, nord – stream, gaz, ropa, embargo żywności .

Realizacją paktu Obama – Putin jest rządu Tuska. Wchodzą do niego po połowie ludzie ze środowiska żydowskiego wspierającego demokratów Obamy ( Appelbaum ) oraz reprezentanci wspierający Kreml. Sikorski zostaje Ministrem Spraw Zagranicznych ( wspiera USA ), Boni ( wspiera Rosję ) centralną postacią spraw publicznych, Rostowski ( wspiera USA ) Ministrem Finansów , Grabarczyk jako Minister Infrastruktury ( wspiera Rosję ), za nimi cała grupa ludzi w służbach o sympatiach rosyjskich lub amerykańskich. To Sikorski z Tuskiem podrzucą Unii Europejskiej „trupa” w postaci ACTA podczas debaty nad sprawami rybołówstwa – prezent elit zbliżonych do Obamy dla amerykańskich Koncernów przed wyborami prezydenckimi w USA Anno domini 2012. W media powstaje tandem Gazeta – ludzie Obamy związani z żydowskimi sympatykami demokratów, TVN 24 – ludzie związani z rosyjskimi służbami.. Amerykanie nie chcą jednak odpuszczać TVN i Murdoch podchodzi do kupna stacji. Ludzie byłych służb PRL nie wierzą jednak amerykanom i wchodzą w układ z Francuzami. TVN przejmuje koncern Viviendi. To z tego powodu Gazeta z takim zaangażowaniem promuje środowisko żydowskie wywodzące się z komunistycznej elity lewicujących Żydów bliskich demokratom żydowskim. Rosja wraca na stracone pozycje. Putin znowu jest w grze. Zachowanie Obamy w „sprawie polskiej” potwierdza wątpliwości jakie zrodziły się po śledztwie szeryfa Arpaio.

Z prowadzonego przez „najtwardszego szeryfa w USA” potężnego śledztwa wynika, że dokumenty ubezpieczeniowe i akt urodzenia Obamy zostały sfałszowane. Fakty te opublikowały media amerykańskie. Strach przed konsekwencjami tej publikacji zmroził nawet Fox News. Działania szeryfa Arpaio mają coraz więcej zwolenników. Donald Trump publicznie ogłosił oszustwo Obamy. Jeśli komuś się wydaje że Mitt Romeny jest nadzieją Polaków to mogą się one okazać złudne. Romney ma niemieckie pochodzenie. Elity niemieckie liczą na jego wygraną. Merkel coraz poważniej spogląda na Pomorze Zachodnie, Śląsk i część Mazur. Niemcy są skłonni zgodzić się wykroić z Polski stosunkowo duży obszar na którym mogło by powstać państwo żydowskie pod warunkiem zwrotu Pomorza, Śląska i części Mazur. Zabiegi dyplomatów prowadzą do unicestwienia Polski. Pomimo propozycji holocaustu Polaków nie ma konsensusu w jaki sposób pozbyć się Polaków. Ostatecznie zwycięża koncepcja nękania społeczeństwa bezradnym i skorumpowanym państwem i blokowanie zmian w Polsce. „Brudną robotę” powierzono Żydom którzy mają „wysuszyć” populację Polaków. Malejącą liczebność Polaków mają stopniowo wypełniać imigranci z Izraela. W odpowiednim czasie ruszy wielka kampania propagandowa uzasadniająca zmiany terytorialne Polski i jej zajęcie przez Niemcy i Rosję. Nie jest wykluczone, że Żydom powierzona zostanie także część Ukrainy, gdyż już teraz Rosjanie podzielili Ukrainę na część Rosyjską ( Donbas ) i zachodnią, jaka może wejść w granice państwa żydowskiego w zamian za niemiecki Śląsk, Pomorze i cześć Mazur. Zaborcy zaproponują Polakom zmianę obywatelstwa i pozostanie na swoich ziemiach w zamian za rezygnację z polskości, języka i tradycji. Oporni ulokowani zostaną w obozach koncentracyjnych .

http://edgier25.wordpress.com/

Obama nie żyje??

Coś dziwnego dzieje się w serwisach informacyjnych, dziennikarze mylą Osamę z Obamą. Większość z tych dziennikarzy wie że przekazuje zwyczajne kłamstwo na temat śmierci Osamy Bin Ladena i pod wpływem nerwów popełniają błędy. Widać to wyraźnie w drugim filmiku gdy Kuźniar nerwowo przewraca gazetki, kiwa się na krześle połączone z dziwnymi gestykulacjami.



Wielki przekręt „Wipeout” w TVN

UWAGA!!!

Z powodu roszczenia praw autorskich artykuł został usunięty.

W skrócie w tym wielkim przekręcie chodziło o to, że w każdym z krajów czyli Polski, Białorusi, Ukrainy, Czechów i Słowaków, zwyciężyły drużyny danego kraju, czyli w Polsce drożyna Polska, w Ukrainie drużyna ukraińska itd.

Takie działania pokazują jak łatwo oszukać ludzi poprzez TV, wystarczy się zastanowić jakie przekręty są robione w ważnych sprawach np. podczas wyborów lub sondaży.

Wyłącz TV, włącz myślenie! 


JAK 40 się rozbił?

Oto relacja TVN w 20 minut po katastrofie. Pamiętacie relacje dziennikarzy, którzy twierdzili ze już kilka minut po katastrofie biegli płytą lotniska na ratunek ?

Pamiętacie relacje z zamieszania wśród polityków i dziennikarzy oczekujących w Smoleńsku, już kilka minut po katastrofie ?

W takim razie jak to jest możliwe, żeby w ponad 20 minut po oficjalnym czasie katastrofy, w Smoleńsku było spokojnie a TVN wciąż podawało SPRAWDZONE INFORMACJE, ze według MSZ i dziennikarzy, Prezydent leciał JAK-iem 40 i nikt nie wiedział o katastrofie ? Do samego końca twierdzili, ze to był JAK 40 !

Czy jest możliwa aż taka pomyłka MSZ? To MSZ ustala na drodze dyplomatycznej status lotu z Rosja, wiec muszą wiedzieć dużo wcześniej jakim samolotem będzie leciał Prezydent.

http://www.globalnaswiadomosc.com/

Co z nami robią programy informacyjne? Jest raport

Serwisy informacyjne TVP, TVN i Polsatu są do siebie bardzo podobne – wynika z opublikowanego w piątek raportu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Instytutu Monitorowania Mediów, opracowanego na podstawie analizy programów w listopadzie 2010 r.

Badanie dotyczyło zawartości głównych wydań „Wiadomości” (TVP 1), „Panoramy” (TVP 2), „Faktów” (TVN) i „Wydarzeń” (Polsat).

„Jako widzowie nie mamy możliwości wyboru wyraźnie innego programu informacyjnego zgodnie z naszymi upodobaniami. Możemy jedynie decydować się na program mniej lub bardziej skupiony na polityce lub najeżony większą lub mniejszą liczbą sensacji i ciekawostek” – piszą autorzy raportu.

Jak napisano w raporcie z badania, serwisy informacyjne w telewizjach są do siebie bardzo podobne. „Różnice są kilkuprocentowe. Należy się dokładnie wczytywać w wyniki badań, żeby zauważyć istotne różnice między tymi programami” – powiedziała na konferencji prasowej w Warszawie Magdalena Grabarczyk-Tokaj z Instytutu Monitorowania Mediów.

„Niepokojące jest to, że prawie 40 proc. tych informacji przedstawia wizję świata w sposób negatywny, pesymistyczny. Świat wydaje się wrogi, niebezpieczny” – podsumowała Grabarczyk-Tokaj.

Wśród emocji, jakie wzbudzały w widzach cztery telewizyjne serwisy informacyjne, zdecydowanie dominowały wzruszenie i współczucie. Odbiorcy odczuwali też gniew wobec rzeczywistości prezentowanej przez media, jak również strach przed nią.

Z raportu wynika, że we wszystkich programach ważna jest dramaturgia, ładunek emocjonalny, z którym widz musi się zmierzyć. „Emocje muszą być łatwe do odczytania. Bardzo często za tym idzie odpowiednia modulacja głosu komentatorów i prezenterów. Nie tylko przekazują nam te emocje, ale jednocześnie wydaje im się, że mogą w jakiś sposób sugerować nam, jak je interpretować” – skomentowała przedstawicielka IMM.

Raport zwraca też uwagę, że wszystkie programy informacyjne pokazywały m.in. dramatyczne losy dzieci i ich rodzin jako tła dla ilustracji innych tematów. „Być może celem wydawców miało być wzbudzenie jeszcze większego wzruszenia i zaangażowania emocjonalnego widzów, jeszcze większy dramatyzm i tak już dramatycznych informacji” – napisano w raporcie z badania.

Najczęstszymi tematami poruszanymi w czterech telewizyjnych serwisach informacyjnych były: polityka, wybory samorządowe (oddzielone przez autorów raportu od polityki), wypadki i katastrofy, ciekawostki, sprawy społeczne oraz przestępczość.

Politykami najczęściej wypowiadającymi się w mediach w listopadzie byli premier Donald Tusk i prezes PiS Jarosław Kaczyński. Daleko za nimi uplasował się prezydent Bronisław Komorowski oraz szef SLD Grzegorz Napieralski.

O komentarz w listopadzie najczęściej proszeni byli dwaj byli prezydenci: Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa. Następni w kolejności byli Tomasz Hypki (publicysta, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa) i prof. Zbigniew Lewicki (amerykanista). Dalej znaleźli się publicysta Tomasz Terlikowski, policjanci Marek Konkolewski i Mariusz Sokołowski oraz grupa politologów – Olgierd Annusewicz, Jarosław Flis, Wawrzyniec Konarski i Bartłomiej Biskup.

Według autorów raportu najbardziej zrównoważone, jeśli chodzi o poziom prezentowanych emocji, okazały się „Wiadomości”. W listopadzie zaprezentowały również najwięcej informacji o ludzkich tragediach i wypadkach – spośród czterech serwisów telewizyjnych miały najwięcej informacji neutralnych, najmniej negatywnych i jednocześnie dużo wiadomości pozytywnych.

Program TVP 1 miał też najwięcej informacji z regionów i z zagranicy. Co więcej, w przypadku newsów spoza Polski „Wiadomości” jako jedyne prezentowały najwięcej informacji politycznych, w pozostałych programach wśród informacji zagranicznych dominowały ciekawostki.

Natomiast obraz świata prezentowany przez „Wydarzenia” oceniono jako najbardziej zrównoważony, jeśli chodzi o zakres i udział prezentowanej tematyki. Jeśli chodzi o nacechowanie emocjonalne, IMM uznał, że informacje w „Wydarzeniach” były przygnębiające, a prezentowany obraz świata – czarny albo neutralny. Program cechował najbardziej zrównoważony procentowo podział czasu między wypowiedzi różnych opcji politycznych. „Wydarzenia” były też tym serwisem, w którym liczba informacji z dziedziny polityki była najmniejsza.

Najbardziej skoncentrowane na polityce były w listopadzie „Fakty”, które skupiły się wówczas na zmianach w PiS (wypowiedzi przedstawicieli PiS stanowiły ponad połowę czasu antenowego przyznanego wszystkim głównym partiom, a informacje o tej partii stanowiły ponad 75 proc. czasu ekspozycji ugrupowań politycznych). Program informacyjny TVN cechowała też najmniej różnorodna tematyka i najwyższy odsetek materiałów amatorskich wykorzystanych w newsach. „Fakty” w największym stopniu korzystały też z innych źródeł informacji (statystycznie w co czwartym materiale wyemitowanym w „Faktach” pojawiała się informacja o skorzystaniu z innego źródła).

Z kolei „Panorama” wyróżniała się największym natężeniem emocji w informacjach. Poświęcała też najmniej czasu polityce. Spośród telewizyjnych programów informacyjnych, to w „Panoramie” było najwięcej wypowiedzi przedstawicieli SLD. W porównaniu z innymi serwisami informacyjnymi program TVP 2 poświęcał też najwięcej miejsca dla rzeczników i przedstawicieli firm i instytucji.

http://wiadomosci.dziennik.pl/

W czyich rękach są polskie media?

Kto zarządza polskimi mediami? Jakie osoby mają wpływ na światopogląd Polaków? Czy polskie media są mediami prawdomównymi? Czym są media i do czego służą?

Według definicji środki masowego przekazu (mass media, publikatory) są środkami społecznej komunikacji o szerokim zasięgu. Zalicza się do nich prasę, radio, telewizję, internet a w szerszym znaczeniu także książki, filmy, plakaty i kino. Środki masowego przekazu są elementem kultury masowej.

Światopogląd człowieka kreowany jest na podstawie informacji ponieważ informacje zawsze służą jako argumenty. Kiedy chcemy komuś coś udowodnić, przekazujemy mu informację (argument) która potwierdza naszą tezę. A jeżeli informacja jest nieprawdziwa i zmanipulowana? Argument staje się bzdurą.

Wystarczy obejrzeć jakikolwiek dziennik informacyjny by zauważyć, jaki typ dezinformacji stosuje się w danej stacji. Przeczytać artykuły z pierwszej strony gazety, usłyszeć wiadomości w radiu a następnie porównać je z prawdziwymi informacjami. Człowiek nawet drogą własnej dedukcji często zauważa, gdy poprzez informację narzuca mu się opinię. Jednak każda stacja TV lub radiowa czy gazeta musi bazować na prawdziwych informacjach, ponieważ linia między prawdą a manipulacją jest bardzo cienka i możliwa do zauważenia, gdy polegamy na własnym umyśle. Bardzo dobrą drogą weryfikacji prawdziwości informacji i dostrzeżenia manipulacji jest wiedza, kto odpowiada za ich rozpowszechnianie.

Popularne media w Polsce są ze sobą powiązane dzięki osobom wywodzącym się głównie z lewicy.. Oto przegląd istotnych informacji na temat osób odpowiedzialnych za nie.

TVN – stacja telewizyjna utworzona i sponsorowana przez władzę PRL w celach propagandowych. Pierwszym prezesem oraz właścicielem był Mariusz Walter, członek PZPR, dziennikarz TVP w czasach PRL, rekomendowany przez Jerzego Urbana do zespołu propagandowego PRL. Obecnie stanowisko prezesa obejmuje syn. Mariusz Walter jest współwłaścicielem holdingu ITI, jeden z najbogatszych polaków.

Polsat – ogólnopolska telewizja komercyjna, właściciel Zygmunt Solorz-Żak (pseudonim Zeg). Były agent SB. Współpracował z Departamentem I MSW PRL, jeden z najbogatszych polaków.

KRRiTV – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Część uprawnień: powoływanie rad nadzorczych TVP, publicznej radiofonii – Polskie Radio S.A oraz 17 spółek regionalnych, udzielanie koncesji na nadawanie sygnału telewizyjnego i radiowego. Członkowie: Jan Dworak (były członek PO, zasiadał przy obradach Okrągłego Stołu, na członka KRRiTV powołany przez Bronisława Komorowskiego, były poseł), Witold Graboś (były członek PZPR, SLD, były senator), Sławomir Rogowski (rekomendowany przez klub poselski Lewica), Krzysztof Luft (rzecznik prasowy rządu Jerzego Buzka, były członek PO, rekomendowany przez Bronisława Komorowskiego) i Stefan Pastuszka (senator, członek PSL, rekomendowany przez PO).

Superstacja – stacja telewizyjna, informacyjno-rozrywkowa. Jej 100% udziałów należy do spółki Ster, której właścicielem jest Zygmunt Solorz-Żak.

TV4 – stacja telewizyjna, należąca do holdingu Polskie Media, większość udziałów należy do telewizji Polsat i w mniejszej części TVN. Dyrektorem programowym jest Adam Stefianik, łączący tą funkcję z prezesurą Superstacji.

Agora S.A. – spółka akcyjna, prowadząca działalność medialną. Właściciel „Gazety Wyborczej”, bezpłatnych dzienników, kilkunastu magazynów „kolorowych”, 29 rozgłośni radiowych (m.in. Radia Złote Przeboje), gazety „Metro” i wielu innych. Redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej” jest Adam Michnik – socjalista, działacz opozycyjny w czasach PRL. Popierany wielokrotnie przez Tadeusza Mazowieckiego (premiera rządu PRL), zasiadał przy obradach Okrągłego Stołu, zgodnie z którymi powstała „Gazeta Wyborcza”. Pochodzi z żydowskiej, komunistycznej rodziny.

„Rzeczpospolita” – ogólnopolski dziennik należący w 51% do Medcom Group, podobnie jak „Życie Warszawy”, „Gazeta Giełdy Parkiet” oraz kilkudziesięciu gazet regionalnych (np. „Echa Dnia”). Redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej” jest Paweł Lisicki, który był przeciwny zwolnieniu Bronisława Wildsteina z „Rzeczpospolitej” (masona, byłego publicysty „Gazety Wyborczej”, pracownika „Wprost”, byłego prezesa TVP). Przygotowywał „Życie Warszawy”, dziennik powstały z inicjatywy socjalistów z PRL.

„Wprost” – polski tygodnik. Redaktorem naczelnym jest Tomasz Lis (dziennikarz Polsatu, TVN, obecnie TVP).

„Fakt” – dziennik, należący do koncernu medialnego Axel Spring AG otwarcie popierającego działania syjonistycznego Izraela. W gazetach koncernu wielokrotnie obozy koncentracyjne były nazywanie „polskimi”. Redaktorem naczelnym jest Grzegorz Jankowski, były pracownik „Życie Warszawy” oraz były zastępca redaktora naczelnego w „Newsweek Polska”, były wydawca „Dziennika”.

„Newsweek Polska” – tygodnik. Wydawany przez Axel Springer Polska. Redaktorem naczelnym jest Wojciech Maziarski, szef serwisu informacyjnego „Solidarności” oraz Wschodnioeuropejskiej Agencji Informacyjnej. Pracował w „Gazecie Wyborczej” oraz w „Przekroju”.

„Polityka” – tygodnik utworzony na polecenie Sekretariatu Centralnego PZPR. Stanowił organ PZPR. Redaktorem naczelnym jest Jerzy Baczyński. Członek Komisji Trójstronnej, Solidarności, były pracownik „Życia Warszawy”.

„Przekrój” – tygodnik. Byli redaktorzy naczelni: Jacek Kowalczyk (w latach 1989-1995 sekretarz redakcji „Gazety Wyborczej”), Mariusz Ziomecki (były redaktor naczelny „Super Expressu”).

RMF FM – rozgłośnia radiowa, należy do Grupy Bauer Media. Jeden z największych wydawców prasy w naszym kraju.

Radio Maryja – katolicka rozgłośnia radiowa, prezesem jest o. Tadeusz Rydzyk, do którego należą takie przedsięwzięcia jak TV Trwam i „Nasz Dziennik”, niektóre związane umowami z TVP.

Opracowanie: Filip K.
Na podstawie: http://www.wikipedia.org
http://wolnemedia.net

Czego nie wiesz o mediach

Natalia 07

Napisane w Polska. Tagi: , , , , , . 4 Komentarze »

Człowiek rodzi się mądry i głupieje przed TV

Rokrocznie wzrasta czas, który statystyczny Polak spędza przed telewizorem. Co roku spada także merytoryczny poziom programów TV. Do czego nas to doprowadzi?

10 lat temu, kiedy w TVN pojawił się program Big Brother, większość ludzi wieściło, że jest to początek końca tego wspaniałego do tej pory medium przekazu – telewizji. Że to, co można w tym programie zobaczyć, to szczyt demoralizacji. Podglądanie, jak ktoś się kąpie pod prysznicem, załatwia potrzeby fizjologiczne w WC czy kopuluje w jacuzzi, miało być najgorszą rzeczą, jaką do tej pory pokazywała telewizja. Minęło 10 lat i prędzej większość nadawców (szczególnie prywatnych) zrównało poziom do poziomu Big Brothera, niż do telewizji „wyższych lotów”.

Z telewizji znika coraz więcej programów dla widza rozumnego, a w miejsce tych programów pojawiają się różnego rodzaju ogłupiacze. Dawniej można było sprawdzić swoją wiedzę oglądając „Wielką grę”, „Miliard w rozumie” czy „Jeden z dziesięciu” (nadawany trzy razy w tygodniu). Wchodzące obecnie w ich miejsce „teledurnieje” obniżyły wymagania stawiane przed uczestnikami i najczęściej poziom tych programów jest dostosowany do widzów, którzy muszą długo się zastanawiać nad odpowiedzią na pytanie: „Co to jest – po stawie pływa i kaczka się nazywa?”.
Kiedyś, w „Miliardzie w Rozumie” należało pokonać piętnastu przeciwników w kilku etapach gry. Całość rozgrywek zajmowała prawie rok i można było wygrać co najwyżej 100 tys.zł. Teraz wystarczy odpowiedzieć na 12 pytań podpierając swoją niewiedzę czterema kołami ratunkowymi i milion złotych zdobyty. Albo nie mając w ogóle żadnej wiedzy odpowiedzieć w innym programie na pytanie, czy zdradzało się żonę, albo czy podglądało się siostrę w sytuacji intymnej i 250 tys.zł ląduje na koncie. Półgłówek przyznający się w programie „Moment prawdy”, że uderzył żonę tak mocno, że ta wylądowała w szpitalu, albo że kiedyś pobił człowieka tak dotkliwie, że bał się, że go zabił – ma szansę w ciągu niespełna godziny wygrać ćwierć miliona złotych, zamiast od razu, wprost z nagrania trafić do aresztu! A człowiek, który gra w „1 z 10” i swoją wiedzą musi pokonać osiemnastu przeciwników, może co najwyżej wygrać 40 tys. zł.

Stanisław Lem powiedział kiedyś: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów!”. Podpisuję się pod jego słowami wszystkimi swoimi kończynami. W komentarzach pod każdym z moich artykułów znajdzie się przynajmniej kilka przykładów na potwierdzenie słów Lema. Zawsze pojawi się ktoś (tzw. troll internetowy), kto nawet nie doczyta do końca artykułu, nie zrozumie jego sensu, ale postanowi zabrać głos. Coś tu w komentarzu wybełkocze i swój cyberobywatelski obowiązek uważa za spełniony. Czytanie ze zrozumieniem okazuje się coraz większą sztuką, więc jakże trudną rzeczą staje się pisanie z sensem?

Okazuje się, że dorośli ludzie (nieprzymuszeni koniecznością czytania lektur) czytają coraz mniej książek. Jak już sięgają po coś, co liczy więcej kartek niż instrukcja obsługi nowego urządzenia domowego, jest to najczęściej… książka kucharska albo telefoniczna. Gdy sięgają po gazetę, to najczęściej jest to… program telewizyjny, brukowce, albo plotkarska prasa „kolorowa”. A do Internetu z największą ciekawością wchodzą na pudelka, kozaczka, itp.
Poważne kiedyś portale internetowe, których strony były kolebką polskiego Internetu, zamieniają się obecnie w targowiska próżności – plotki i zdjęcia wypełniają lwią część portalu. Tytuły największą czcionką „krzyczą” o zdradach, romansach, ciążach, operacjach plastycznych, zmarszczkach i cellulicie, a wszystko to okraszone zdjęciami robionymi z zaskoczenia. Nie należy się zatem dziwić, że większość nastolatków potrafi wymienić więcej plotek z życia gwiazd Hollywood, niż wydarzeń z historii Polski.

Nieczytanie książek kończy się dysleksją, której zdiagnozowanie przez przekupionego psychologa okazuje się wybawieniem dla coraz większej grupy młodzieży. Wystarczy jedno zaświadczenie i „jusz beskarnie morzna pisać z buendami”. Dodatkowo, gratis, dostaniemy papierek o tym, że jesteśmy dysortografami oraz dysgrafami i przechodzimy przez gimnazjum, szkołę średnią i studia, bez martwienia się o ortografię i o błędy. Wchodzi się do internetu, takimi właśnie błędami się go wypełnia i tworzy się kolejne pokolenie analfabetów. A używając na wielu portalach społecznościowych prostej opcji KOPIUJ/WKLEJ, możemy egzystować w cyberświecie nie stawiając samodzielnie ani jednego znaku pisanego! Wklejamy znajomym gotowe liściki, e-mailowe i SMS-owe życzenia urodzinowe, świąteczne, taką samą kombinacją Ctrl+C/Ctrl+V odpowiadamy na e-maile od innych. Wszystko robi się takie „słitaśno – pokemonowe”. Wtórność tych ludzi przeraża, bo z wtórności się raczej nie wyrasta i jest ona zaraźliwa!

Polskie media oburzają się, że w Holandii pokazują w telewizji kogoś, kto śmiertelnie chory zgodził się umierać na oczach telewidzów, by śmierć przestała być tabu. Że we Francji robią prowokacyjny teleturniej, w którym za złą odpowiedź prowadzący udaje rażenie gracza prądem. A żadne polskie media nie zastanawiają się, dlaczego polskie telewizje stają się medium dla idiotów. Począwszy od wspomnianych już teleturniejów, przez talk showy, w których 15-letnie notoryczne wagarowiczki wypowiadają się o tym, że z polskich szkół usunęłyby j. polski, matematykę, fizykę, chemię, a najlepiej to wszystkie przedmioty. I zrobiłyby 10 miesięcy wakacji i 2m-ce roku szkolnego. Dając tego typu idiotkom miejsce na antenie, stanowiące doskonałą trybunę publiczną, gloryfikuje się głupotę. Normalna nastolatka, która np. pisze wiersze, książki, jest wirtuozem jakiegoś instrumentu, tworzy inne rodzaje sztuki, czy po prostu robi coś pożytecznego, nigdy nie znajdzie się na antenie TV. Jej intelekt nie zostanie nagrodzony w żaden sposób. Dostanie co najwyżej szóstkę z j. polskiego albo z muzyki i tyle. Intelekt dla dzisiejszych mediów jest po prostu nudny, niezrozumiały dla statystycznego widza. Za to idiotka, która ubiera się w różową sukienkę, bierze pluszowego kucyka i przez pół godziny tłumaczy Ewie Drzyzdze, jak to cudownie być kopią Joli Rutowicz, ma swoje 5, a nawet 25 minut. Totalne dna intelektualne, które wcale nie mądrzejsze od nich media wypychają na wyżyny.

Teleturnieje – teledurniejami, talkShowy – tokSzołami, a co z programami informacyjnymi? Te to dopiero ogłupiają!
Wiadomości karmią się tragediami. Gdy danego dnia nie wydarzyła się żadna katastrofa, w której zginęło dziesiątki ludzi, nie wybuchła nigdzie bomba rozrywająca dziesiątki ciał, nie znaleziono żadnego utopionego dziecka, itp. to media kreują fakty samodzielnie. Wtedy właśnie poznajemy tzw. „newsy z dupy”. Dawniej wysysało się takie informacje „z palca”, ale teraz sięga się głębiej i wyciąga z zakończenia jelita grubego. W Polsce bida aż piszczy, bezrobocie, wielomilionowy exodus za pracą za granicę, afera goni aferę, a media serwują n-tą wiadomość o kolejnej kochance Tigera Woods’a. Przez pierwszy tydzień „afery woodsowej” wśród głównych wiadomości dnia było – czemu żona rozbiła mu samochód, ile kochanek przyznało się do sypiania z nim, do ilu kochanek przyznał się on, jak wielką skruchę wyraził, itd.

Gdy już wieści dotyczą czegoś „mądrzejszego”, to dostaniemy je podane tak, jakbyśmy my, widzowie, byli debilami, którym nie ma co przedstawiać głębi wydarzenia, bo i tak tego nie zrozumiemy. W Kopenhadze zebrał się szczyt klimatyczny. Pojechał prezydent Kaczyński i… m.in. Barack Obama. Wszystkie polskie media będą donosić nie o tym, czego będzie dotyczyła ta konferencja (m.in. problemy z ociepleniem klimatu), co rządy zebranych tam państw zamierzają wprowadzić (np. limity emisji CO2). W Polsce dowiemy się tylko tego, jak blisko prezydenta Stanów Zjednoczonych usiądzie prezydent RP. Ile centymetrów albo cali będzie dzieliło lewy półdupek Baracka Obamy od prawego półdupka naszej głowy państwa. Czy będą mogli zamienić ze sobą kilka słów, co będą jedli na balu pokonferencyjnym. I tyle! To są FAKTY? Prędzej FUCKty!

Prócz podawania faktów, podchodząc do nich od tzw. „pupy strony”, okazuje się, że w Polsce panuje jakiś niepisany zakaz analizowania faktów. Prócz próby analizy wydarzeń przez Jacka Pałasińskiego, wszystkie pozostałe programy informacyjne mają być proste i bez zagłębiania się w istotę sprawy. USA napada na Irak – to jest walka z terroryzmem, do której musimy się przyłączyć. Irak prócz jednej „wycieczki” do Kuwejtu 20 lat temu nikogo więcej napadać nie zamierzał. Pompował ropę, sprzedawał ją m.in. Ameryce i co najwyżej petrodolary zamiast iść na leki dla Irakijczyków szły na kolejne pałace Saddama. To była jedyna zbrodnia Iraku wobec świata. Bush pochodzi z Teksasu, w którym jego ojciec, wujowie, wszyscy przyjaciele mają udziały w firmach wydobywających ropę. Przed wojną w Iraku benzyna w USA była po niespełna 1$ za galon, przez wojnę podrożała 3-4 krotnie – czysty zysk dla Busholandu. A my się daliśmy zrobić Amerykanom w konia i pojechaliśmy tam walczyć niby to z terroryzmem. A pojechaliśmy, bo media tak właśnie „sprzedały” nam fakty.

Nawet rzeczowi wydawałoby się dziennikarze często „dają plamę”. Włączam poranne wiadomości, a Konrad Piasecki pyta, czy to prawda, że większość telefonów na pokładzie Tupolewa była włączona i aktywnie używana (dzwoniono i SMS-owano z nich w trakcie lądowania). Dziennikarz, jakby nie miał pojęcia, że 100 włączonych telefonów, które aktywnie poszukują sygnału, które z maksymalną mocą nadają swoje „Zdrawstwoj, dajtie mnie roaming. – Spasiba!” – może poważnie zakłócać odczyty czujników Tupolewa. Czy ten dziennikarz nigdy nie leciał samolotem i nie wie, że zakaz używania telefonu jest najważniejszym z zakazów panujących na pokładzie statku powietrznego? Dziennikarza interesowało tylko to, czy może jakiś członek rodziny pozostawiony w Polsce rozmawiał ze swoim bliskim w samolocie w chwili jego śmierci. Bo nie ma to jak pójść z kamerą i wydobywać z zapłakanej żony, matki czy dziecka wspomnienia ostatnich słów kogoś bliskiego. Tak właśnie tworzy się FUCKty.

By zobaczyć coś mądrego w TV, trzeba być emerytem lub bezrobotnym, który ma czas siedzieć przed telewizorem po nocach, bo dopiero grubo po północy można zobaczyć np. w TVP2 filmy dokumentalne: „Narodziny Izraela”, „Hitler i Stalin – śmiertelny pojedynek”, film o Antarktydzie, tudzież programy kulturalno – artystyczne. Cały wieczór tylko seriale, „Barwy szczęścia”, chwilę później „Barwy życia”. A co, jeśli mamy już dość tych serialowych barw i chcemy zobaczyć coś, co aktywnie stymuluje nasz mózg? Wkrótce mózg i myślenie będzie rzeczą deficytową.
Wielu ludzi tzw. „starej daty” studiujący zaocznie z młodszymi rocznikami jest przerażona znikomym poziomem wiedzy ogólnej młodego pokolenia. Młodzież dzisiaj nie zna się na niczym. Nie zna podstawowych zagadnień z historii, nie wie, jak działają podstawowe urządzenia. Jak kręci się świat – dosłownie i w przenośni.

Będąc w USA dziwiłem się, że nauczyciele, których tam poznałem, nie mieli pojęcia, że twaróg robi się z mleka, że Azja to kontynent, a nie państwo, że Polska nie leży nad Atlantykiem (bo to jedyny obszar wodny jaki potrafią wymienić!), itd.
Czemu nawet wykształceni, wydawałoby się, Amerykanie są tak durni? Bo oni telewizję z setkami kanałów TV mają już od kilkudziesięciu lat, a my dopiero od niespełna dwudziestu. Ale niestety powoli ich doganiamy – a w tym co najgorsze, najszybciej…

http://interia360.pl/

Manipulacje mediów w sondażach

Kolejny dowód jak media manipulują opinia publiczną. Poniżej przedstawiamy link do strony na której można oddać głos na swoja ulubioną partię lub kandydata na prezydenta i zobaczyć jaka różnica jest miedzy głosującymi ludźmi w internecie a tym co podają w sondażach w mediach.

SONDAŻ to narzędzie służące nie do obrazowania rzeczywistości, lecz do jej kreowania.

Jako ze ludzie nie lubią przegrywać to często tak się zdarza ze glosują na tego kto ma najwięcej szans(skąd wiedzą który to ? – oczywiście z sondaży )…nie tracą swojego głosu na kandydata który wg. nich i tak nie ma szans. Wtedy maja wrażenie ze sami wygrali jeśli ich kandydat wygrał. Smutne to ale prawdziwe. I jeszcze raz powtórzę, sondaże nie służą do obrazowania rzeczywistości lecz do jej kreowania.

Ayerys

Wejdź na poniższą stronę i oddaj swój głos po czym zobacz aktualne sondaże. Na stronie nie trzeba się logować

Na prezydenta: http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/president-election

Na partie: http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/

Nie daj się więcej manipulować, oddaj głos zgodnie z twoim przekonaniem, a nie na coś co zostało sztucznie wykreowane przez zakłamane media!!!

Telewizja kłamie! Zobacz fakty!