Groźne zakwaszenie organizmu: gdy ciało gnije za życia!

Dziś tekst o równowadze kwasowo-zasadowej. Jeśli jest ona w naszym organizmie zaburzona, to czujemy się zwyczajnie źle. Ale to nie wszystko, bowiem grozi nam mnóstwo poważnych chorób!

Czym jest pojęcie równowagi kwasowo-zasadowej?

Zgodnie z dualnym modelem wszechświata, zasady i kwasy są dwoma przeciwieństwami, dwoma przeciwległymi biegunami. Wskaźnik potencjału wodorowego o nazwie pH określa, czy dana substancja jest kwasem, czy zasadą, czy też ma współczynnik obojętny.

Czysta woda w temperaturze pokojowej (25 stopni C) ma pH równe 7.0 a więc jest obojętna. Jeśli dana substancja ma odczyn pH poniżej 7.0, wtedy mówimy, że ma odczyn kwasowy. Jeśli ma pH większe niż 7.0, wtedy ma odczyn zasadowy.

Ludzka krew ma odczyn lekko zasadowy, równy 7.4 i taki odczyn należałoby utrzymywać. W takim zasadowym środowisku procesy fizyczne i chemiczna zachodzące w organizmie, są prawidłowe.

Jeśli odczyn pH krwi wzrośnie powyżej 7.9 lub spadnie poniżej 6.9, wtedy człowiek umiera na, odpowiednio: zasadowicę lub kwasicę. Widać tutaj analogię do temperatury ciała, która powinna wynosić optymalnie 36.6 stopnia.

Objawy zakwaszenia

Jeśli budzimy się rano ze złym samopoczuciem, jeśli ciągle jesteśmy niewyspani, życie od rana wydaje się nam dość ponure, jeśli miewamy nieokreślone bóle głowy, czasem jakieś skłonności do apatii to jest to dowód przekwaszenia organizmu. To tylko fragment objawów, dlatego warto jest sprawdzić czy nasz organizm nie jest zakwaszony.

W przypadku zakwaszenia organizmu kwaśny staje się również mocz, dlatego najpopularniejszym sposobem badania kwasowości organizmu jest… sikanie na papierki lakmusowe (do kupienia w każdej aptece), a później porównywanie wyniku ze skalą kolorów. Kwaśny mocz ma swoje zalety – przy pH poniżej 5 hamuje rozwój wszystkich bakterii w układzie moczowym. Ta właściwość wykorzystywana jest też w przetwórstwie spożywczym. Na przykład do kiszenia ogórków i kapusty:)

Lista objawów zakwaszenia jest dużo większa, a główną przyczyną tego stanu rzeczy jest nadmierne spożywanie produktów zakwaszających.

Co zakwasza, a co alkalizuje?

Organizm zakwasza to, co w dzisiejszym świecie cywilizowanym zjada się w ogromnych ilościach: wszystkie przetwory mączne, kasze, chleb, cukier, kawa, herbata (z wyjątkiem zielonej), alkohol, wszystkie napoje gazowane. A mięso? O tym za moment.

Tłuszcze są w większości obojętne, niektóre (oliwa z oliwek) ma działanie alkalizujące.

Zasadowo działają natomiast wszystkie warzywa i niektóre owoce. Najsilniej – buraki, czarne porzeczki, cytryny, wiśnie, marchew i śliwki. Wyjątkiem jest groch, który zakwasza.

Co z tym mięsem? Mięso czy nabiał są zagadnieniem odrębnym w tej kwestii, choć w większości mediów znajdziesz informację, że silnie zakwaszają organizm. Osoby, które mają większe pojęcie o biochemii białek (czyli głównego składnika) wiedzą o tym, że aminokwasy i proteiny mają właściwości amfoteryczne.

To znaczy, że w obecności silnych kwasów działają zasadowo, a w obecności silnych zasad – kwasowo. To możliwe dzięki temu, że w ich składzie znajdują się jednocześnie grupy kwasowe i zasadowe. Stąd, choć indeks czerwonego mięsa jest wysoki (kwasowe) to wcale nie znaczy, że po jego strawieniu w konkretnym organizmie zostanie on zakwaszony proporcjonalnie – w bardzo zakwaszonym organizmie to mięso zadziała jak zasada obniżając zakwaszenie. Oczywiście nie do poziomu neutralnego – po prostu ciało będzie mniej zakwaszone.

Jak przyrządzać posiłki zachowując równowagę alkaliczną?

To trudne. Głównie z tego powodu, że indeksy kwasowości są znacznie wyższe w mięsie (mimo amfoteryczności) niż ich „przeciwieństwo” w roślinach. Czyli trudniej neutralizować kwas z mięsa zasadami z warzyw. Np. 100g wieprzowiny ma indeks 286, i żeby go zrównoważyć burakami (które mają indeks zasadowy 89) trzeba by dać ponad 3x więcej buraków do tej potrawy. 100g śledzia (115) trzeba zneutralizować aż 2,3kg (!!!) cebuli (ma indeks zasadowy 5). Hmmm.. takiej porcji śledzia w cebuli chyba bym nie zjadł…

Indeksy kwasowości/zasadowości budowane są wyłącznie w oparciu o chemię więc trudno jest ocenić jak zakwasi/zalkalizuje organizm jakieś mięso czy nabiał, jeśli osoba jest bardzo zalkalizowana czy zakwaszona.

Czy więc budowanie zrównoważonych posiłków jest w ogóle możliwe? Dlatego jeśli chodzi o nawyk żywieniowy (a nie o dietę, która może być stosowana krótko) ja preferuję dietę wysoko tłuszczową. Oliwa z oliwek alkalizuje, a tłuszcz zwierzęcy (smalec) jest obojętny a mięso – jak napisałem – nie wpływa istotnie na zakwaszenie. Z dodatkiem warzyw, można zrobić sycący posiłek, który zachowuje równowagę.

Możesz oczywiście też przejść na dietę wegetariańską, bo ona doskonale alkalizuje, z uwagi na brak mięsa, oczywiście z założeniem że nie będziesz jeść chleba, produktów mącznych i cukru. Niektórzy uważają, że słowo „jarosz” pochodzi od słowa „jary” czyli rześki. Stąd opinie wszystkich wegetarian o tym, że bez mięsa człowiek czuje się lepiej – bo zachowuje lekko zasadowy odczyn krwi i całego organizmu.
Jeśli nie pasuje Ci ani tłuszcz ani bez mączny wegetarianizm możesz jeszcze zjadać…

Sproszkowane skorupki jaj

To przede wszystkim dostarczanie do organizmu sodu, potasu, magnezu i wapnia sprawia, że powstają zasady. I wszystkie warzywa mają te pierwiastki w różnym stężeniu.

Natomiast skorupki kurzych jaj mają ich ogromne ilości! Ważne – to muszą być jaja pochodzące od kur z domowego chowu – bez paszy. Jak je przygotować? Po ugotowaniu jajek zbieramy skorupki i gotujemy je jeszcze przez 10 minut. Następnie wyjmujemy, suszymy i mielimy na drobny pył w młynku do kawy. Wystarczy dodawać tego proszku na czubku noża do codziennego obiadu, a uchronimy organizm przed niedoborem mikroelementów oraz wieloma chorobami. Głównie przez dostarczanie łatwo przyswajalnego wapnia, który organizm pobiera z kości aby zrobić zasady do neutralizacji kwasów (o tym na końcu).

Drożdże, pleśniawki i kandydoza

W naszym ciele miliony różnych bakterii które o ile są w towarzystwie innych – pomagają nam. Ale jeśli na skutek np. terapii antybiotykami, bakterie zostaną zabite – pozostaje jedna z nich, która normalnie zasiedla końcowy odcinek przewodu pokarmowego. Nazywa się Candida albicans i gdy nasz układ odpornościowy działa dobrze, jest niegroźna i pomaga trawić cukier, bo jest rodzajem drożdży. Jeśli Candida się rozrośnie (bo inne organizmy wyginą) – wówczas staje się niszczycielem i wrogiem organizmu. Dodatkowo, jest tak sprytna, że może być jednocześnie i grzybem i bakterią dlatego tak trudno jej się pozbyć.

Drożdże do rozwoju potrzebują ciepła, wilgoci i cukru. Mając na uwadze to o czym pisałem wyżej, lubią środowisko zakwaszone i cukry proste. Nigdy nie rozwiną się w środowisku zasadowym i bez cukru (spróbuj zrobić ciasto drożdżowe bez cukru, np. robiąc zaczyn na soku z cytryny.. ). Kilka moich znajomych osób cierpiało na różne drożdżaki (charakterystyczny biały język i brzydki zapach z ust) i choć była to walka trudna, to da się ją wygrać za pomocą odkwaszenia organizmu.

Czy cytryna jest kwaśna?

Na koniec, kilka ciekawych informacji, o których nie każdy wie. pH wcale nie zależy od smaku. Nie każdy wie, że cytryna – choć smakuje kwaśno – działa alkalizująco. Inne cytrusy także – bo za kwaśny smak odpowiada niska zawartość cukrów, oraz witamina C i sole różnych kwasów. Np w pomidorach, ananasach czy cytrusach jest kwas cytrynowy, w jabłkach, pomidorach i śliwkach – kwas jabłkowy, w winogronach – kwas winowy, w truskawkach i wielu zielonych warzywach – kwas szczawiowy.

Po spaleniu większości takich kwasów powstają zasady, które alkalizują płyny ustrojowe. Z kolei coca-cola – choć słodka – ma odczyn pH 2 (to tyle samo ile kwas solny w żołądku!) – jest silnie zakwaszająca. Czasem lekarze zalecają ją na bóle brzucha u dzieci

Są pewne rodzaje soli kuchennych jak np. Sól Ciechocińska, które mają sporo „zasadowych” pierwiastków sprzyjających odkwaszaniu. To z tego powodu woda z ogórków kiszonych osolona taką solą staje się dobrym sposobem na sensacje poalkoholowe, podobnie jak krynicka woda Jan czy Zuber.

Organizm do pewnego momentu umie samodzielnie chronić się przed wysokim zakwaszeniem. Używa tzw. buforu wapniowego – pobiera wapń z kości i zębów, tworzy zasady i samodzielnie neutralizuje kwasy. Nie może tego robić w nieskończoność i stąd pojawiają się choroby reumatoidalne oraz osteoporoza, dlatego sproszkowane skorupki jaj są tutaj tak pomocne.

Jeśli szukasz takiego specyfiku, który by raz na zawsze odkwasił Twój organizm to niestety – nie da się tego załatwić „jednorazowo”. Są różne proszki alkalizujące, ale bez wyraźnej zmiany sposobu odżywiania (albo choć włączenia skorupek z jajek do diety), trudno będzie Ci utrzymać równowagę kwasowo-zasadową. Niestety, postęp cywilizacyjny sprawia, że ludzie permanentnie i stale zakwaszają swój organizm jedząc kwasotwórcze posiłki, co powoduje dyskomfort i podatność na choroby. Niestety, ludzie „zachodu” jedzą coraz więcej mięsa (i to chudego, bo jest „zdrowsze”), cukru i przetworzonej żywności. Zobacz, gdzie jest więcej otyłych: w USA, czy wśród Eskimosów na Grenlandii?

A na koniec: zakwaszenie nie występuje zupełnie u drapieżników, choć przecież zjadają wyłącznie mięso. Ale… zjadają swoje ofiary w całości – również z kośćmi, gdzie jest magazyn silnie alkalizujących mikroelementów.

Mam nadzieję, że zaczniesz zwracać teraz większą uwagę na to, co masz na talerzu. To już udowodnione, że osoby z zachowaną równowagą kwasowo-zasadową są przyjemniejsze dla otoczenia, radosne i pełne energii.

/źródło: ziolaiprzyprawy.info/