Plany banksterów na przyszłość – cz 2

W poprzednim artykule omówiłem ogólną sytuację kartelu bankowego. Poniżej natomiast skupiłem się na czynnikach które mogą pomóc utrzymać władzę w obecnym stanie jak i czynniki, które moga doprowadzić do globalnych zmian.


Banki TBTF

Aby utrzymać wysoką cenę (niską rentowność) obligacji konieczne jest generowanie rosnącego popytu na obligacje rządowe. Popyt taki może wyjść bezpośrednio z banków komercyjnych. Mowa tu, oczywiście o największych bankach określanych, jako „Za duży, aby upaść”. Co prawda, politycy wieszczą koniec polityki TBTF (Too big to fail), ale moim zdaniem jest to zagranie pod publikę. Czytaj resztę wpisu »

Gigantyczne oszustwo Rezerwy Federalnej

Wydano nakazy aresztowania masonerii

Najbardziej przerażającym odkryciem ostatnich lat było ujawnienie faktu, że świat zarządzany jest przez psychopatów, których celem jest depopulacja na skalę planetarną oraz doprowadzenie do całkowitej kontroli społeczeństwa. Ich działania były prowadzone z premedytacją od ponad 300 lat i prawie udało im się odnieść sukces. W ostatnich tygodniach udowodniono, że niewielka grupa bankierów przejęła kontrolę nad planetą i do tej pory podążała „po trupach” do celu.

Obecnie koalicja 138 narodów zapoczątkowała proces wyzwolenia planety spod dyktatury masonerii. Początkowe trudności w rozbijaniu grup były spowodowane ich wpływami, aż do najgłębszych struktur naszego społeczeństwa, włączając w to media, sądownictwo i rządy. Planowania zakończenia obecnie chylącej się ku końcowi sytuacji rozpoczęły się aż w roku 1970.

Pomimo tego, że zaczynają się pojawiać publiczne informacje szczegółowe, większość ludzi jest tak silnie zaprogramowana, że nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że mogli być wykorzystywani. Na szczęście brak odwagi, aby spojrzeć prawdzie w oczy, nie oznacza pewnego wyjątkowego stanu świadomości, który wyraźnie informuje, o niemalże okultystycznej manipulacji ludzkimi zasobami.

5 kwietnia tego roku (2012) oddano do publicznej projekcji film, który prezentuje dokładnie całą zaistniałą sytuację i przedstawia niezbite dowody. Film znajduje się na końcu tego artykułu.

Tych wiadomości trudno jeszcze dopatrzyć się w mediach z różnych powodów. Osoby, które przeprowadzały potajemne zbieranie dowodów przez ostatnie kilkanaście lat i przygotowywały plan działania, dotarły do linii mety. Obecnie odnaleźć można upublicznione dokumenty i tajne raporty, których autentyczność została potwierdzona przez niezależne instytucje. Istnieje około 2000 stron wywiadów skompilowanych do plików mp3, szczegółowo opisujących większość tematów (anglojęzyczne).

Na przełomie marca i kwietnia bieżącego roku (2012) wypełniono pierwsze dokumenty oskarżenia przeciwko wszystkim dwunastu bankom Rezerwy Federalnej. Złożono również wnioski o zawieszenie i zaniechanie ich działalności, aby uniemożliwić kradzież kolejnych ton światowych zasobów finansowych. Wkrótce potem nastąpiły przesłuchania pierwszych świadków, które zaowocowały rozpoczęciem procesu bankierów Rothschildów w Irlandii. Na przełomie lutego i marca aresztowano pierwsze osoby. Pierwszą z nich został Bill Gates, właściciel światowego potentata branży informatycznej Microsoft Corporation. Postawiono mu zarzuty sabotażu systemu finansowego. Równolegle z nim do aresztu trafił były prezydent USA George W. Bush, któremu postawiono dokładnie te same zarzuty, zaraz po tym, jak udowodniono, że zamach 9/11 nie były aktem terrorystycznym, tylko ściśle zaplanowaną akcją masonerii, mającą na celu m.in. zapobiegnięcie wprowadzenia nowego światowego systemu finansowego.

Obecnie ustalono, że BIS (Bank Rozrachunków Międzynarodowych) działający na zlecenie największych na świecie banków zwanych Rezerwą Federalną, nielegalnie skonfiskował i przywłaszczył 2,420,937.4 ton złota ( słownie: około dwa i pół miliona ton (!) ). Depozytorom wydrukowano nic nie warte papiery i nazwano je obligacjami. Zamiast fizycznej gotówki wprowadzano w obieg pieniądze elektroniczne, które de facto w ogóle nigdy nie istniały. Z tych pieniędzy finansowano wszystkie kredyty na całym świecie. Wiesz jak dostałeś kredyt ? Otworzono Ci konto i wpisano Ci na nie kwotę kredytu. Ręcznie. Następnie pieniądze, które wpłacałeś wpadały do kieszeni bankierów. Kilka miesięcy temu większość nielegalnych rachunków służących masonerii została zablokowana przez organizację zajmującą się „uwolnieniem” od tyranii finansowej. De facto cała zabawa opierała się na setkach fałszywych kont bankowych, przez które transferowano nielegalne i nieistniejące pieniądze. Jako przykład można podać fakt, że tuż przed 9/11 w budżecie Pentagonu brakowało 2,3 biliona dolarów, dlatego po upływie kilku lat, Rezerwa Federalna po 2008 roku wyczarowała znikąd 26 bilionów dolarów elektronicznych, które natychmiast wpompowano w gospodarkę, aby nie dopuścić do kompletnego upadku. Wszystkie szczegóły są dostępne w sieci.

Lista zarzutów złożonych do rozpatrzeń sądowych jest długa i publicznie dostępna. Obecnie (1 maja 2012) wydano kolejne nakazy aresztowań dla członków Rezerwy Federalnej obejmujące: European Central Banks, BIS, Niemcy, Francję, Holandię, Belgię, Włochy i Japonię. Zapraszam na projekcję obiecanego filmu:

Szok dla Waszyngtonu: notowania USA spadły na pysk. Bankrut

Wreszcie największa Agencja Ratingowa na świecie realizuje bankructwo USA. STANDARD & POOR’S dyskwalifikuje niżej największą gospodarkę która traci swoją najlepszą ocenę. Tym samym Obligacje Skarbowe USA nie są już więcej najbezpieczniejszymi na świecie. Rynkom finansowym grozi Chaos.

Dla wielu będzie to brzmieć niczym sensacja, iż USA tracą pożądany Triple-A-Rating, jednak dla Insiderów (*tych którzy w tym „siedzą”? – tłum.) przychodzi to o LATA CAŁE za późno. Wreszcie realizuje się to że największa gospodarka świata już od wielu lat jest na krawędzi bankructwa i tylko dzięki wciąż nowym zadłużeniom jak i drukowaniu bilionów dolarów może go unikać.

USA są u kresu.(…). Spadek z najlepszej kategorii AAA na AA+ w notowaniach Standard & Poor’s (wciąż największa agencja ratingowa z udziałem rynku rzędu 40%) przyspieszy koniec Stanów Zjednoczonych Ameryki. Poza tym rokowania są określone jako „negatywne”, co oznacza że w przeciągu następnych 12-18 miesięcy może USA grozić następny spadek w notowaniach.

Agencja Ratingowa uzasadnia swój krok następująco: „polityczna sytuacja wyjściowa w USA zmieniła się. I śmiałość z jaką się podwyższa górną granicę zadłużenia leży ponad naszymi wyobrażeniami”. Poza tym działania oszczędnościowe w wysokości 2.1 bilona dolarów nie wystarczą aby zapanować nad granicą tego zadłużenia..

Wraz ze spadkiem USA w notowaniach kredyty dla rządu US, dla przedsiębiorców jak i konsumentów mogą być droższe co nakręca dodatkowo strach przed recesją. Zdaniem ekspertów spadek notowań USA oznacza o 100 miliardów $ rocznie więcej obciążeń finansowych dla kredytobiorców.

Nie na darmo Washington wyraża dobitnie niezadowolenie z tego powodu. Gospodarczy i finansowy image samozwańczego SUPERMOCARSTWA został tym samym skompromitowany. Obligacje skarbu USA nie są już tym samym najbezpieczniejsze na świecie pomimo nawet tego że są one niczym olej w motorze światowego systemu finansowego.(…)

To wszystko może przestać smakować międzynarodowym wierzycielom (przede wszystkim Chinom) i może doprowadzić do dalszych turbulencji (zawirowań) na Giełdach. Możliwym jest również iż spekulanci – analogicznie jak w państwach EU – już robią zakłady czy i jak szybko bankructwo USA stanie się faktem.

za KOPP-VERLAG i Michael Grandt
tumaczył Germanwatcher

Prawda w oficjalnych mediach o FED, nielegalnej wojnie w Libii

Ratuj się Libio, pomoc nadchodzi!

„My, Afrykanie, jesteśmy szczęśliwi i dumni, że syn Afryki rządzi Stanami Zjednoczonymi Ameryki” – te słowa, wypowiedziane przez Muammara Kaddafiego na forum ONZ w 2009 roku, jemu samemu dziś pewnie odbijają się czkawką.

Rzymski filozof Cyceron dokonał jako pierwszy podziału na wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe. Wojnę obronną, bądź mającą na celu odzyskanie utraconych dóbr, uznał za dozwoloną i tym samym sprawiedliwą.

Kto i w co w Libii gra?

Jak więc należy postrzegać operację wojskową pod enigmatyczną i co najmniej dziwnie brzmiącą nazwą: „Świt Odysei”? Jak to możliwe, że kraj, w którym jest bezpłatne szkolnictwo i służba zdrowia, a bezrobotny otrzymuje ponad 600 dolarów zasiłku, pogrążył się w chaosie wojny domowej? Czy rozbudowany system opieki socjalnej nie rozleniwił Libijczyków?

Jak to możliwe, że media ani słowem nie wspominały o wcześniejszych zamieszkach w Benghazi, gdzie wybuchło powstanie, a które od wielu lat było ogniskiem separatyzmu? Czy to nie dziwne, że Narodowy Front Ocalenia Libii ma siedzibę w Waszyngtonie, a Krajowa Konferencja Libijskiej Opozycji w Londynie? Czy ktoś wie, jaką rolę odegrały te organizacje w wybuchu powstania?

„Wzywam wszystkich Włochów, mężczyzn i kobiety, żeby zrobili testy genetyczne i sprawdzili, kto z nich ma libijskie korzenie” – powiedział Muammar Kaddafi do potomków włoskich kolonizatorów w Libii. Oskarżany o terroryzm płk. Kaddafi jest megalomanem i szaleńcem, a także kiepskim ojcem, jeśli weźmiemy pod uwagę spektakularne wyczyny jego synów.

Nie można jednak podważyć faktów: Libia w ciągu kilkunastu lat z wynędzniałego państwa przeistoczyła się w potęgę gospodarczą afrykańskiego kontynentu, dokąd tabunami przybywali pracownicy z niemal całego świata.

Inna Libia dyktatora Kaddafiego

Taki oto obraz Libii lat 80. wyłania się ze wspomnień byłego wiceprezesa Orlenu, Cezarego Filipowicza:

„Libijczycy żyli jak pączki w maśle. Trzy czwarte żywności Libia importuje, ale i tak była bardzo tania, ponieważ rząd dotował jej ceny. Na ulicach Trypolisu było mnóstwo samochodów, bo rząd importował limuzyny sprzedawane potem urzędnikom państwowym za ułamek ceny. Za jedną dziesiątą ceny można było kupić sprzęt elektroniczny z importu, a tysiące Libijczyków dzięki rządowym stypendiom studiowało na uczelniach w Egipcie, państwach byłego bloku wschodniego, a czasem i na renomowanych uczelniach na Zachodzie. Libijczycy dostawali od rządu po 500 dolarów na wakacje i były ich tłumy na Malcie, bo tam mogli jeździć bez wiz”.

Nie brakowało też imponujących inwestycji, czego dobrym przykładem jest budowa systemu irygacyjnego o wartości 25 miliardów dolarów.

Libijskiemu dyktatorowi udało się zjednoczyć różne klany pod jedną flagą i przywództwem. Od momentu przejęcia przez niego władzy w 1969 roku średnia długość życia libijskich obywateli wzrosła o 20 lat, a śmiertelność wśród niemowląt i dzieci poniżej 5. roku życia jest najniższa na całym kontynencie.

Libijki mają nieograniczony dostęp do oświaty i zatrudnienia, wśród żeńskiej młodzieży w przedziale wiekowym od 15 do 24 lat całkowicie zlikwidowano analfabetyzm, a tymczasem w hołubionej przez USA Arabii Saudyjskiej połowa ludności nie potrafi czytać ani pisać.

Kij się znajdzie, ropa popłynie…

W tej samej Arabii Saudyjskiej są także liczni bezdomni i żebracy, a współczynnik umieralności wśród dzieci poniżej 5. roku życia wynosił w 1975 roku 128 do 1000, w Libii natomiast 98,3, a i do dziś w tej statystyce Arabia Saudyjska zajmuje gorszą lokatę niż Chiny, Turcja czy wspomniana wcześniej ojczyzna Muammara Kaddafiego.

Rok 1994. W Rwandzie trwa rzeź plemienia Tutsi. Świat wyraża „ubolewanie i ogromne zaniepokojenie”. Kiedy liczba zabitych w ciągu 100 dni zbliżyła się do miliona, kraje członkowskie ONZ nie widziały potrzeby interwencji. Masakra w Darfurze pochłonęła ponad 200 000 istnień ludzkich, zaś łączny bilans ofiar sudańskiego konfliktu, trwającego od ponad 50 lat, przekroczył 2 miliony.

Skąd zatem taka gorliwość w zwalczaniu libijskiego konfliktu? Jeden z internautów zamieścił w sieci taki oto komentarz: „W TVN Biznes 2 tygodnie temu, niby to mimochodem, padło stwierdzenie, że do końca czerwca wygasają koncesje 4 największym firmom zachodnim na wydobycie libijskiej ropy naftowej. Ale najciekawsze było to, że Libia się chyba wściekła i nie konsultując z członkami OPEC wymyśliła drakońskie stawki za użyczenie nowych koncesji… powód wystarczający prawda?” (obserwator 2010, wpis z 20.03.2011 na portalu interia.pl).

Stare porzekadło mówi, że gdy się chce psa uderzyć, to i kij się znajdzie. Francja i Włochy nie mogły wyśnić sobie lepszego pretekstu do działania niż wybuch libijskiej rebelii.

Ropa tego kraju słynie z najlepszej na świecie jakości, a koalicjantom 5 państw niezwykle zależy na tym, by płk. Kaddafi nigdzie już nie postawił swego beduińskiego namiotu…

http://interia360.pl/

Japońskie tsunami zmiecie Amerykę?

Jeśli Japończycy nie znajdą szybko sposobu na schłodzenie basenu czwartego reaktora elektrowni Fukushima może dojść do tragedii na niespotykaną skalę. Niestety, według amerykańskiej Nuclear Regulatory Commission (NRC) pęknięcie bądź dziura w basenie ciągle uniemożliwia schłodzenie wodą bloków zużytego paliwa, które się w nim znajduje. W środku jest 130 ton uranu, który może po prostu wybuchnąć. Jeśli to się znajdzie w atmosferze, dotychczasowe, straszliwe szkody powstałe w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami wydadzą się bardzo ograniczone.

Ale przypuśćmy, że taki czarny scenariusz nie dojdzie do skutku i zatrzymajmy się na dotychczasowych szkodach, które wydają się tak dalekie.

Japonia posiada jedną piątą wszystkich znajdujących się poza Ameryką bonów skarbowych USA (drugie tyle mają Chiny). Teraz, gdy spadło na nią nieszczęście, które będzie kosztować co najmniej kilkaset miliardów dolarów, przestanie finansować Amerykanów (tzn. kupować te bony). Już tylko to odbije się na dolarze. Ale będzie gorzej, bo Japonia będzie musiała zacząć sprzedawać amerykański dług. Już w tej chwili właściwie jednym kupcem na świecie jaki jej pozostał (nikt już nie chce kupować bonów federalnych, gdyż każde pojawienie się ich na rynku obniża ich wartość) jest Bank Rezerwy Federalnej czyli Ben Shalom Bernanke, autor polityki ekonomicznej, która doprowadzi do implozji dolara i puści z torbami setki milionów ludzi. FED już skupuje 95% tych coraz bardziej wątpliwych papierów.

PIMCO, największy na świecie zarządca funduszami obligacji, już pod koniec lutego postanowił pozbyć się fatalnych T-Bonds. Przestali je kupować Chińczycy. Upadek rynku amerykańskich obligacji może być kwestią kilku miesięcy.

Bernanke, drukując setkami miliardów puste dolary, nie ucieknie w tej sytuacji od prawa znanego nawet w szkołach podstawowych: im więcej pieniędzy drukujesz, tym bardziej ich wartość spada. Nawet jeśli nie dojdzie do najgorszego (tzn. wybuchu w Fukushimie i konieczności ewakuowania 35-milionowego Tokio) stoimy u progu wielkich zmian… zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie będzie rosło.

http://szygiel.salon24.pl/