Szokujący związek: kanały korzeni zębowych i rak.

a

Czy dotknęła cię przewlekła wyniszczająca choroba? Jeśli tak, czy powiedziano ci „to wszystko jest w twojej głowie?” To może być blisko prawdy… przyczyna twojej choroby może być w jamie ustnej.
Jest powszechna procedura dentystyczna, o której niemal każdy dentysta powie, że jest absolutnie bezpieczna, pomimo tego, że od ponad 100 lat naukowcy ostrzegali przed jej niebezpieczeństwem. Każdego dnia tylko w USA wykonuje się 41.000 tych procedur na pacjentach, którzy uważają, że bezpiecznie i na stałe załatwiają swój problem.
Co to za procedura?
Wypełnianie kanałów korzeniowych zęba. W tym kraju wykonuje się ich ponad 25 mln rocznie.
Zęby leczone kanałowo to „martwe” zęby, które mogą się stać milczącymi inkubatorami bardzo toksycznych bakterii beztlenowych, które mogą, w pewnych warunkach, przedostawać się do krwiobiegu by wywołać poważne problemy zdrowotne – wiele z nich objawia się aż dziesiątki lat później.
Większość tych toksycznych zębów wygląda dobrze przez wiele lat, co czyni ich rolę w chorobie systemowej trudniejszą do wykrycia.
Niestety, zdecydowana większość dentystów jest nieświadoma poważnego potencjalnego ryzyka na jakie narażają pacjentów, ryzyka utrzymującego się u pacjentów przez resztę życia. Amerykańskie Stowarzyszenie Dentystów (ADA) twierdzi, że wypełnione kanały zębowe potwierdzono jako bezpieczne, ale NIE opublikowało żadnych danych ani faktycznych wykazujących to badań.
Na szczęście miałem kiedyś mentorów takich jak dr Tom Stone i dr Douglas Cook, którzy edukowali mnie w tej sprawie prawie 20 lat temu. Gdyby nie wspaniały dentysta-pionier, który, ponad 100 lat temu, wykrył związek między leczonymi kanałowo korzeniami zębowymi i chorobami, ta leżąca u podstaw przyczyna chorób pozostałaby w ukryciu do dziś. Ten dentysta to dr Weston Price – przez wielu uznawany za najlepszego dentystę wszech czasów.

Weston A Price: Najlepszy dentysta na świecie

http://en.wikipedia.org/wiki/Weston_Price [1870-1948]

Większość dentystów wyświadczyłaby ogromną przysługę zdrowiu społeczeństwa gdyby zapoznali się z pracą dr Westona Price’a. Niestety, jego pracę nadal odrzucają i przemilczają tak samo profesjonaliści medyczni jak i stomatologiczni.
Dr Price Był dentystą i badaczem, który objechał świat by badać zęby, kości i diety tubylczych społeczeństw żyjących bez „dobrodziejstw” korzystania z nowoczesnej żywności. Około 1900 badał stałe infekcje korzeni zębowych i zaczął podejrzewać, że kanały korzeni zębowych zawsze były zainfekowane, pomimo leczenia. I pewnego dnia zalecił kobiecie od 6 lat przykutej do wózka usunięcie tego zęba, mimo że wyglądał on dobrze.
Zgodziła się, usunęła ząb, i Price wszczepił go pod skórę królika. Zdumiewające, u królika pojawiło się to samo kalectwo – zapalenie stawów [artretyzm] jak u kobiety, i zmarł w wyniku infekcji 10 dni później. A kobieta, wolna od toksycznego zęba, natychmiast wyzdrowiała i mogła chodzić nawet bez laski.
***\KLIKNIJ w link poniżej i polub stronę”Jak być zdrowym całe życie”na Facebook , a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach ze strony
https://www.facebook.com/Ryszard-Piotr-Jak-by%C4%87-zdrowym-ca%C5%82e-%C5%BCycie-811427708999378
Price wykrył, że niemożliwa jest mechaniczna sterylizacja kanału korzeniowego zęba.
Następnie wykazał, że wiele przewlekłych wyniszczających chorób ma zaczątek w wypełnionych kanałach zębowych – najczęstsze to choroba serca i układu krążenia. Faktycznie znalazł 16 różnych sprawczych czynników bakteryjnych tych chorób. Ale znalazł również powiązanie między wypełnionymi kanałami korzeni zębowych i chorobami stawów, mózgu i układu nerwowego.
W 1922 dr Price napisał dwie przełomowe książki omawiające jego badania, związku między patologią zęba i chorobami przewlekłymi. Niestety, jego pracę celowo zakopano na 70 lat, aż do chwili kiedy endodonta [grecki: endo = wewnątrz + odont = ząb] o nazwisku George Meinig rozpoznał znaczenie pracy Price’a i dążył do ujawnienia prawdy.
Obowiązkowa lektura: Tajemnicza trucizna w jamie ustnej: wypędź przyczynę raka, choroby serca i zapalenia stawów [The Secret Poison in Your Mouth: Banish the Hidden Cause of Cancer, Heart Disease and Arthritis]

Dr Meinig kontynuuje pracę dr Price’a

Dr. Meinig z Chicago był kapitanem armii USA w czasie II wojny światowej zanim przeniósł się do Hollywood by zostać dentystą gwiazd. W końcu stał się jednym z założycieli Amerykańskiego Stowarzyszenia Endodontów (AAE) – specjalistów od kanałów zębowych.
W latach 1990 spędził 18 miesięcy na studiowaniu badań dr Price’a. W czerwcu 1993 opublikował książkęTuszowanie sprawy kanału zębowego [Root Canal Cover-Up], która nadal jest najobszerniejszą pracą na ten temat. Do nabycia Price-Pottenger Foundation (link klikalny w źródle).

Czego dentyści nie wiedzą o anatomii zębów

Twoje zęby są zrobione z najtwardszych substancji organizmu.
Wewnątrz każdego zęba znajduje się komora miazgowa, miękka żywa struktura wewnętrzna w której są naczynia krwionośne i nerwy. Komorę miazgi otacza zębina zbudowana z żywych komórek wydzielających twardą substancję mineralną. Najbardziej zewnętrzną i najtwardszą warstwą zęba jest białe szkliwo, które otacza zębinę.

a

Korzeń każdego zęba wchodzi w kość szczękową i trzyma się na miejscu więzadłem przyzębia. W szkole dentystycznej stomatologów uczy się, że każdy ząb ma 1 do 4 głównych kanałów. Ale są również akcesoryjne kanały, i o nich nigdy się nie wspomina. Dosłownie całe kilometry!
Tak jak organizm ma duże naczynia krwionośne rozchodzące się w bardzo drobne naczynia włoskowate [kapilary], każdy ząb ma labirynt maleńkich kanalików, które rozciągnięte mają długość 4.5 km. Weston Price wykrył aż 75 odrębnych kanałów akcesoryjnych w każdym pojedynczym siekaczu centralnym (ząb przedni). Więcej o tym w artykule dr Hala Hugginsa na portalu Weston A Price Foundation.
Mikroskopijne organizmy stale poruszają się do wewnątrz i wokół tych kanalików, jak krety w podziemnych tunelach.
Kiedy dentysta ‚leczy’ kanał korzeniowy, on / ona drąży ząb, potem wypełnia wydrążoną komorę substancją (zwaną gutaperka), która odcina ząb od dostawy krwi, i ona nie może już krążyć w zębie. Ale labirynt maleńkich kanalików pozostaje. I bakteria, odcięta od dostawy żywności, ukrywa się w tych tunelikach gdzie czuje się niezwykle bezpieczna od antybiotyków i twojego obronnego systemu odpornościowego.

Korzeń przyczyną licznych chorób

Pod presją tlenu i braku składników odżywczych, te wcześniej przyjazne organizmy zmieniają się w silniejsze, bardziej zjadliwe bakterie beztlenowe, które produkują różne silne toksyny. Te które wcześniej były zwykłymi, przyjaznymi bakteriami jamy ustnej, mutują się w bardzo toksyczne patogeny czające się w kanalikach martwego zęba, i tylko czekają na okazję by się rozprzestrzenić.
Nie znaleziono żadnej metody sterylizacji skutecznej w dotarciu do tych kanalików – i niemal każdy z wypełnionym kanałem ząb zamieszkują te bakterie, szczególnie wokół wierzchołka i więzadła ozębnej. Często infekcja dochodzi do kości szczękowej gdzie tworzy kawitacje – miejsca martwiczych tkanek w samej kości szczękowej.
Kawitacje to miejsca niewygojonej kości, często towarzyszą im zainfekowane tkanki i gangrena. Czasem tworzą się po usunięciu zęba (np. zęba mądrości), ale również mogą wejść do kanału korzeniowego. Jak mówi Fundacja Westona Price’a, w notatkach o 5.000 chirurgicznych czyszczeń kawitacji, tylko 2 były zagojone.
I to wszystko dzieje się z kilku, jeśli w ogóle, towarzyszącymi objawami. Dlatego możesz mieć ropień w martwym zębie, i nawet o nim nie wiesz. Ta ogniskowa infekcja w miejscu przy wypełnionym kanale korzeniowym jest zła, ale to nie koniec wywoływanej przez nią szkody.

Kanały korzeniowe prowadzą do choroby serca, nerek, kości i mózgu

Tak długo jak masz silny system oodpornościowy, każda bakteria która odejdzie od zainfekowanego zęba zostaje złapana i zniszczona. Ale kiedy system odpornościowy osłabi jakiś wypadek czy choroba lub inna trauma, system może nie być w stanie kontrolować infekcji.
Te bakterie mogą migrować do otaczających tkanek bo przedostaną się do krwiobiegu, gdzie są transportowane do nowych miejsc by się w nich osiedlić. Tym nowym miejscem może być każdy narząd, gruczoł lub tkanka.
Dr Price potrafił przenosić choroby z człowieka na króliki, przeszczepiając fragmenty zębów z kanałem korzeniowym, jak powiedzieliśmy wcześniej. Odkrył, że te fragmenty pobrane od człowieka który doznał ataku serca, wszczepione w królika, w ciągu kilku tygodni wywoływały u niego atak serca.
Odkrył, że w 100% mógł przenieść chorobę serca na królika! Inne choroby jakie przenosił tą metodą występowały w 80%. Prawie każdą przewlekłą chorobę powiązał z kanałami korzeniowymi, w tym:
– Chorobę serca
– Chorobę nerek
– Zapalenie stawów i choroby reumatyczne
– Choroby neurologiczne (stwardnienie boczne ALS i stwardnienie rozsiane MS)
– Choroby autoimmunologiczne (lupus itd.)
Ale to może mieć także związek z rakiem. Dr Robert Jones, badacz związku między kanałami korzeniowymi i rakiem piersi, wykrył iż jest on niezwykle mocny. Twierdzi iż w 5-letnich badaniach 300 przypadków raka piersi wykrył następujące powiązania:
– 93% kobiet z rakiem piersi miało kanały korzeniowe
– 7% miało inną patologie jamy ustnej
– w większości przypadków guzy występowały po tej samej stronie ciała jak kanały korzeniowe lub inne patologie jamy ustnej.
Dr Jones twierdzi, że toksyny z bakterii w zainfekowanym zębie lub kości szczękowej mogą hamować białka niszczące rozwój guza. O podobnych odkryciach poinformował niemiecki lekarz, dr Josef Issels, że w swojej 40-letniej praktyce leczenia pacjentów z rakiem w stadium końcowym, 97% miało kanały korzeniowe. Jeśli ci lekarze maja rację, to lek na raka może być tak prosty jak usunięcie zęba, a następnie odbudowanie systemu odpornościowego.

Dobre bakterie stają się złymi

W jaki sposób te zmutowane bakterie wiążą się z chorobą serca czy zapaleniem stawów? ADA i AAE twierdzą, że ‚mitem’ jest to iż bakterie wewnątrz i wokół leczonego kanałowo zęba mogą wywoływać chorobę. A twierdzenie to opieraja na mylnym założeniu, że bakterie w tych chorych zębach są TAKIE SAME jak zwykłe bakterie w jamie ustnej – a tak nie jest.
Obecnie bakterie można wykryć korzystając z analizy DNA, czy martwe czy żywe, z podpisów DNA.
W ramach kontynuacji pracy dr Price’a, Fundacja Badań Elementów Toksycznych (TERF) posłuzyła się analizą DNA żeby zbadać zęby z kanałami korzeniowymi, i w badanych próbkach wykryli 100% infekcji bakteryjnej. Zidentyfikowali 42 różne gatunki bakterii beztlenowych. W kawitacjach zidentyfikowano 67 różnych bakterii w 85 próbkach, w poszczególnych próbkach znaleziono 19-53 bakterie w każdej. Znalezione przez nich bakterie to między innymi:
– Capnocytophaga ochracea
– Fusobacterium nucleatum
– Gemella morbillorum
– Buccalis Leptotrichia
– Porphyromonas gingivalis.
Czy są to łagodne, zwykłe bakterie jamy ustnej? Absolutnie nie. Cztery z nich mogą wpływać na serce, 3 na nerwy, 2 na nerki, 2 na mózg, i jedna może zainfekować jamy zatokowe… więc one na pewno nie są przyjaznymi! (Jeśli chcesz zobaczyć jak są nieprzyjazne, zapraszam do zbadania przypisów.)
Średnio 400% więcej bakterii znaleziono we krwi otaczającej ząb z kanałem korzeniowym niż w samym zębie, sugerując iż ząb jest inkubatorem, a więzadła przyzebia pokarmem. Wykryli, że kość otaczająca ząb z kanałem korzeniowym miała WIĘCEJ bakterii… nie dziwi to, skoro kość jest praktycznie stołówką z substancjami odżywczymi dla bakterii.

Od kiedy pozostawienie martwego organizmu W twoim ciele to dobry pomysł?

Nie ma żadnej innej procedury medycznej zezwalającej na pozostanie w organizmie martwej części ciała. Kiedy umiera twój wyrostek robaczkowy, to się go usuwa. Kiedy odmrozisz palec dłoni / stopy, albo masz na nim gangrenę, zostaje amputowany. Kiedy dziecko umrze w macicy, organizm typowo organizuje poronienie.
Twojego systemu odpornościowego nie obchodzą martwe substancje, i tylko obecność martwej tkanki może doprowadzić system odpornościowy do ataku, co jest kolejnym powodem unikania kanałów korzeniowych – one pozostawiają martwy ząb.
Infekcja plus reakcja odrzucenia autoimmunologicznego powoduje to, że więcej bakterii gromadzi się wokół martwej tkanki. W przypadku kanału korzeniowego bakterie maja okazję przedostawania się do krwiobiegu za każdym razem kiedy gryziesz pokarm.

Dlaczego dentyści uważają, iż kanały korzeniowe są bezpieczne

ADA odrzuca dowody dr Price’a, twierdząc iż kanały korzeniowe są bezpieczne, ale nie proponują opublikowania żadnych danych czy wyników badań na poparcie tego. Amerykańskie Towarzystwo Serca (AHA) zaleca dawkę antybiotyków przed wielu rutynowymi procedurami dentystycznymi żeby zapobiec zapaleniu wsierdzia (infective endocarditis = IA) jeśli masz pewne choroby serca, które predysponują cię do tego rodzaju infekcji.
A zatem, z jednej strony ADA potwierdza to, że bakterie z jamy ustnej mogą przedostać się do serca i wywołać groźną dla życia infekcję.
A jednocześnie przemysł stanowczo odrzuca wszelką odpowiedzialność tych samych bakterii – toksycznych szczepów ZNANYCH z tego, iż są patogenne dla człowieka – mogą przyczaić się w kanale korzeniowym martwego zęba, by wejść w krwiobieg za każdym razem kiedy żujesz, gdzie mogą na wiele sposobów szkodzić zdrowiu.
Czy to jest naprawdę aż tak duży skok? Czy może być inny powód tego, że wielu dentystów, jak również ADA i AAE nie chcą przyznać, że kanały korzeniowe są niebezpieczne? Tak, jest inny powód. Kanały korzeniowe są najbardziej zyskowną procedurą w stomatologii.

Co musisz wiedzieć by UNIKAĆ kanałów korzeniowych

Stanowczo zalecam by nigdy nie mieć kanału korzeniowego. Nie ma żadnego sensu ryzykowanie zdrowiem tylko po to by zachować ząb. Niestety, jest wiele ludzi którzy już go mają. Jeśli tak, to powinieneś poważnie rozważyć usunięcie zęba, nawet jeśli wygląda i czuje się dobrze.
Pamiętaj, kiedy tylko osłabi się twój system odpornościowy, zwiększa się ryzyko pojawienia się poważnego problemu medycznego – a ataki na twój system odpornościowy są zbyt częste w dzisiejszym świecie.
Kiedy usuniesz ząb, masz do wyboru kilka opcji:
1) Częściowa proteza: wyjmowana proteza, najprostsza i najtańsza opcja
2) Mostek: bardziej stała przypominająca prawdziwy ząb, ale wymaga większego zaangażowania i nieco droższa
3) Implant: stały sztuczny ząb, zwykle z tytanu, wszczepiony w dziąsło i szczękę. Są z nim pewne problemy z uwagi na reakcję na stosowane metale. Cyrkonia jest nowszym metalem do implantów wykazującym mniej komplikacji.
Ale usunięcie tylko zęba i zainstalowanie jakiegoś rodzaju sztucznej namiastki nie wystarcza.
Dentystów uczy się usuwania zębów, ale pozostawiania więzadła przyzębia. Ale jak już wiesz, to więzadło może służyć jako inkubator dla groźnych bakterii. Większość ekspertów którzy badali to zalecają usuwanie więzadła, razem z 1 mm gniazdka kostnego, by drastycznie zmniejszyć ryzyko wystąpienia infekcji pozostawionymi tkankami skażonymi bakteriami.
Stanowczo zalecam kontakt z biologicznym dentystą, bo on jest wyjątkowo szkolony w kwestii poprawnych i bezpiecznych ekstrakcji, jak również wie jak, jeśli trzeba, usunąć wypełnienia rtęciowe. Jego podejście do opieki dentystycznej jest dużo bardziej holistyczne i bierze pod uwagę wpływ na cały twój organizm – NIE TYLKO jamę ustną.
Dr Mercola, tłum. Ola Gordon.

Niezależne Forum SM – Jerzy Zięba

Globalna dezinformacja – lekarski odprysk – na marginesie włoskiej epidemii

Pamiętaj: jak odróżnić lekarza od dilera?

Lekarz wyjaśnia za i przeciw stosowanego leczenia.

Diler chwali swój towar.

   Na marginesie reklamy Rzeczypospolitej i innych mass mediów masowej dezinformacji.

             Przed paru miesiącami opublikowałem artykuł oparty na jak najbardziej fachowym artykule, jaki ukazał się w USA, gdzie nazwano Polskę 52 stanem Amerykańskim [ ale z prawami dla indian]. W tym samym okresie Nasz Dziennik opublikował artykuł podający, że 99 % czasopism wydawanych w Polsce należy do koncernów niemieckich [z wyjątkiem jakiś 6 parafialnych gazetek]. Jednakże w 2009 roku generał  Harmon z wywiadu niemieckiego MAD,  podał do publicznej wiadomości, że warunkiem powstania NRF było podpisanie przez każdego prezydenta i kanclerza lojalki, że cała prasa i edukacja do 2099 roku będą kontrolowane przez USA. Czytaj resztę wpisu »

Czy grzyby rzeczywiście są bezwartościowe?

Grzyby posiadają tylko walory smakowe i nic poza tym? Żadnych wartości odżywczych, witamin albo chociaż błonnika?

grzybyW dzisiejszym artykule przedstawię, czym jest i czym może być dla nas to „leśne mięso”, jak się przyjęło nazywać grzyby.

Gdy lato chyli się ku końcowi, a pierwsze liście z drzew spadają, w wilgotnym lesie pojawiają się one. Grzyby, bo o nich mowa rosną w mgnieniu oka i cieszą zbieraczy swoim wyglądem, smakiem oraz zapachem. Szkoda, że te najładniejsze są zwykle niejadalne lub trujące. Doskonałe do pierogów jako farsz z kapustą, idealne do sosów czy zup. Zwracamy uwagę tylko na ich smak, a zapominamy jakich źródłem są elementów potrzebnych dla organizmu. Czytaj resztę wpisu »

Napisane w Zdrowie. Tagi: . 1 Comment »

Miejsce powstawania pryszczy a ich przyczyna

imgs

 

STREFA 1 – pęcherz i układ trawienny. Zmień dietę, sięgaj po bardziej zbilansowane posiłki, dostarczaj sobie lekkich, różnorodnych posiłków.

STREFA 2 – wątroba. Staraj się unikać alkoholu, ciężkostrawnych posiłków czy nabiału. Pryszcze w tej strefie mogą oznaczać również alergię na pewne produkty.

STREFA 3 – nerki. Ciemne cienie pod oczami, oraz wokół oczu to oznaka odwodnienia.

STREFA 4 – serce. Sprawdź sobie ciśnienie krwi, zbadaj krew. Upewnij się też, że nie używasz kosmetyków, które podrażniają twoją skórę.

STREFA 5 – nerki. Upewnij się, że bardzo dobrze nawadniasz swój organizm. Zrezygnuj ze słodkich napojów, gazowanych napojów, kawy i alkoholu. Tego typu płyny cię odwadniają.

STREFA 6 – układ oddechowy. Palisz? Przestań! Twój układ oddechowy woła o pomoc. To również strefy występowania pryszczy u alergików.

STREFA 7 – żołądek. Rozważ przeprowadzenie detoksu, włącz więcej błonnika do diety.

STREFA 8 – hormony. Stres i zmiany hormonalne mogą objawiać się występowaniem pryszczy w tych rejonach twarzy. Wprowadź do diety więcej zielonych warzyw, . W tej strefie mogą pojawiać się również pryszcze, aby dać ci znać, że jajeczkujesz (i z którego jajnika).

STREFA 9 – infekcja. Pryszcze na szyi to znak, że twoje ciało walczy z bakterią lub wirusem. Włącz tryb awaryjny, jedz więcej czosnku, cytryny, dużo pij.

http://kobiecegadzety.pl/

Słoneczko, słoneczko! Nadchodzi czas opalania się.

Pierwszy czerwcowy pogodny weekend zwraca uwagę na słoneczko i jego wartości. Jak podają serwisy meterologiczne, już w najbliższym czasie mają rozpocząć się upały, a więc i czas opalania. Poniżej podaję kilka uwag, które być może zmieniają niektórym osobom spojrzenie na ten „niecny i bezwstydny” proceder, jakim jest smażenie się na słońcu. Na pewno przedstawione fakty są sprzeczne z informacjami podawanymi w polskojęzycznej prasie dla tubylców, ale są szeroko znane w kręgach naukowych.

 Przypomnę, że nasze kochane słoneczko, a właściwie jego promieniowanie, to zwykła fala elektromagnetyczna, która docierając do naszych komórek, wzbudza w drgania elektrony. Te elektrony, w zależności od częstotliwości wzbudzenia, wpadają w drgania i powstaje nowa fala elektromagnetyczna. Ta z kolei może ulec pochłonięciu albo wprowadza w drgania następne elektrony i w ten sposób energia przenosi się dalej. Ta energia, jeżeli jest odpowiedniej wielkości, to zwiększa ładunek powierzchniowy błon komórkowych i tym samym transport kationów do komórki. Jeżeli powstała energia jest dużo większa od wiązań wodorowych rozrywa wiązania biochemiczne. Jeżeli ilość zniszczeń jest dostatecznie duża, to możemy fakt ten zaobserwować na powierzchni skóry w postaci rumienia, lub pęcherzy.

 Otóż wbrew twierdzeniom gazetowych ekspertów, część tego promieniowania docierającego do Ziemi, zwanego UVB, jest niezbędna do wytwarzania witaminy D. Jeżeli tej witaminy nie posiadamy, zaczynają się problemy zdrowotne, poczynając od zmian kostnych, a kończąc na sercowych, czy raku.

Udowodniono, że osoby z niskim poziomem witaminy D w organizmie mają zawały serca znacznie częściej, aniżeli te o prawidłowym poziomie tej witaminy.      Mało tego, w przypadku zawału u osoby z niskim poziomem witaminy D, śmiertelność jest o 100% większa.

Podobnie u kobiet, rak piersi zdecydowanie częściej jest rozpoznawany w przypadku niskiego poziomu wit.D. Szczególnie dotyczy to osób po 50-tym roku życia.

 Witamina D jednoznacznie wpływa na odporność organizmu.

 Dziwnym trafem kiedy to do 1971 roku podawano w szkołach dzieciom tran otrzymywany z UNRY nie mieliśmy żadnych epidemii. Potem okazało się, że gensek Edward Gierek, jak podaje IPN agent Kominternu, przekazywał ten tran, w ramach bratniej pomocy, do Korei Północnej. Wywiad  amerykański to wykrył i dostawy zostały wstrzymane. W następnym roku mieliśmy największą w XX wieku i jedyną, jak do tej pory,  prawdziwą epidemię grypy w Polsce.

Pomimo, że od tego czasu  upłynęło ponad 40 lat i choć podobno żyjemy w wolnym państwie, żadnemu ministrowi, konsultantowi z zakresu pediatrii, chorób zakaźnych, czy onkologii, nie przyszło do głowy badanie poziomu witaminy D u chorych, ani podawanie profilaktyczne, w razie niskiego poziomu we krwi, witaminy D.

Generalnie można stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że w okresie ostatniego pokolenia medycyna straciła swój charakter. Z medycyny pomagającej chorym, zmieniła się w przedsiębiorstwo do sprzedawania wymyślonych przez urzędników, czyli handlarzy, procedur. I stało się to przy całkowitej bierności organizacji  i stowarzyszeń lekarskich, czy naukowych. Na pytanie dlaczego tak się stało, musisz sobie sam odpowiedzieć, Szanowny Czytelniku.

 Z  astrofizyki wiemy, że powyżej 38 równoleżnika promienie słoneczne UV –B, a to jest ta długość fali elektromagnetycznej, która dzięki boskiemu „wynalazkowi” tworzy w naszej skórze witaminę D, nie dociera do nas w odpowiedniej wielkości.

Drugim problemem z tymi promieniami jest to, że odsłonięta powierzchnia skóry musi wynosić ok. 40 %, a kąt padania promieni w naszym kraju jest odpowiedni tylko pomiędzy godzinami 10.00 a 14.00.

Zmiany, jakie się dokonały w okresie ostatnich 3 pokoleń, całkowicie na głowie postawiły widzenie świata przez starszych i mądrzejszych. Przeciętny człowiek, zmieniony w robota od 6-8 godziny rano, do wieczora pracuje albo w fabryce albo w biurze i słońca nie ogląda w ogóle. Jest więc całkowicie pozbawiony możliwości własnego tworzenia witaminy D. Musi kupować substytuty, a te są, mówiąc delikatnie, nieznanej jakości.

Dni rzekomo wolne od pracy tj. soboty i niedziele najczęściej są mało odpowiednie do opalania z powodu albo zimna, albo deszczu.

 Od co najmniej dwóch pokoleń wiemy, że to co pierwotnie nazywano witaminą D, jest tak naprawdę hormonem, który uczynnia ok. 3000 genów        [na 30 000 posiadanych przez człowieka]. Niedobór witaminy D jest odpowiedzialny m.in za wyższe ryzyko chorób układu sercowo – naczyniowego, powstawanie nowotworów, wyższą śmiertelność całkowitą z różnych przyczyn.

U kobiet witamina D powoduje zanikanie mięśniaków macicy.

Witamina D zapobiega powstawaniu blaszek miażdżycowych.

Wszystkie badania epidemiologiczne  wskazują, że odpowiedni poziom witaminy D obniża ryzyka raka jelita grubego, raka piersi, raka prostaty. Czyli im wyższy poziom witaminy D, tym mniejsze ryzyko raka.

Nasze badania wykazały, że u cukrzyków poziom witaminy D jest znacznie poniżej 30 ng/l, u osób z chorobami serca znacznie poniżej 20 ng. Osoby z nowotworami mają najczęściej poziom witaminy D poniżej 10 ng.

Zwraca uwagę fakt, że spożywany dawniej tran, to nie o samo, co obecnie widzimy na półkach aptek. Te wszelkiego rodzaju płyny niewiele mają wspólnego z dawniejszym tranem z dorsza. Większość ryb pochodzi z hodowli. W hodowli ryby są karmione tak jak u nas świnie, na przykład soją genetycznie modyfikowaną. Ażeby pasza się nie psuła, dodaje się rtęć oraz antybiotyki, aby ryby nie chorowały.

To wszystko potem znajduje się w tym płynie sprzedawanym pod nazwą tranu. Wszelkie dodatki smakowe są podawane w celu zatuszowania smaku spowodowanego tym toksycznym karmieniem. Brak prac naukowych oceniających przyswajalność takich produktow. Nasze obserwacje wskazują, że po wypiciu 3-4 butelek takiego płynu, poziom  witaminy D zamiast wzrastać, po 6 tygodnaich maleje.

Zwracam specjalnie uwagę na ten fakt, ponieważ dużo, szczególnie starszych ludzi, pamiętających dawny tran sądzi, że obecny, to to samo.

Niestety, podobnie jak proszki do prania, kawa, czy herbata, lekarstwa sprzedawane na zachodzie są inaczej przygotowywane, aniżeli te dostępne w Polsce. Powoduje to ich mniejszą przyswajalność. W konsekwencji mniejszą skuteczność. Można wydać majątek na zakup tranu, a poziom witaminy D wcale się nie podniesie, ale obniży.

Absolutnie przeciwwskazane jest stosowanie jakichkolwiek kremów z tzw. filtrami. Badania składu chemicznego tych preparatów wykazały, że w 80 % przebadanych, były związki rakotwórcze, takie jak: oksybenzon, avobenzon, octisalate, octocrylene, hemosalate, octinoxate,

Oprócz tego dodaje się związki fizyczne, tzw. nanocząsteczki, na przykład tytanu, czy tlenku cynku.

W niektórych sprejach znajdują się nanocząsteczki aluminium, odpowiedzialnego m.in za raka piersi u kobiet. Zauważcie, Dostojne Panie, że żadna Wasza organizacja kobieca o tym Was nie uprzedza. Robi to ten prymitywny samiec. Wiec dalej popierajcie feminizację i organizacje kobiece, a będziecie ………..

Palmitynian retinolu zwiększa częstotliwość raka skóry u zwierząt. Na wszelki wypadek, u ludzi nie badano takiego związku. Po co ludziom dawać argumenty do ręki.

Avobenzone jest związkiem mogącym naśladować ludzkie hormony. Zakłóca to więc własną produkcję człowieka. Podawanie tego związku dzieciom, zakłóca hormony reprodukcyjne. Może także opóźniać rozwój dziecka. Trzeba zawsze brać po uwagę czas stosowania takich preparatów. U dziecka [od urodzenia do pełnoletności reprodukcyjnej – zamążpójścia lub ożenku] nawet do 20 – 30-tego roku zycia…

Oksybenzon jest stosowany w ponad 80% badanych kremów. Environmental Workin Group uważa, iż ten preparat uszkadza komórkę w takim stopniu, że może prowadzić to do powstania raka. Najciekawsza w tej sytuacji jest teza Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego, które nie wykonując żadnych badań twierdzi, że dzieci mogą go używać.

Nie wspomnę o polskich towarzystwach, ponieważ są zajęte sianiem dezinformacji i przymuszaniem do szczepień.

Takie stanowiska, głoszone publicznie, potwierdzają moją tezę, że wszelkie tzw. Towarzystwa Medyczne nie służą człowiekowi i zdrowiu, ale są sposobem dezinformacji  społecznej, pod płaszczykiem zdrowia. Ludziska zawsze, przynajmniej na początku, ufają lekarzom. A potem jest już za późno.

 Kolejnym problemem nabijania ludzi w butelkę jest sprawa tzw. numerów filtrów, np. SPF 15, czy SPF 50. Specjalnie wymyślono takie nazwy, aby to bardziej naukowo i poważnie brzmiało. Tymczasem prawda jest jak zwykle prosta. Wszystkie kremy osłabiają falę elektromagnetyczną o ok. 90%. Podobnie jak każdy tłuszcz. Krem SPF 30, jak wykazały pomiary, blokuje ok. 97%, a krem o symbolu SPF 50 blokuje 98%. Krem SPF 100 plus blok blokuje 99%.

Rodzi się jednak pytanie, w jakim celu się ma blokować promieniowanie elektromagnetyczne zwane słonecznym? Przecież jak zablokuję sobie produkcję witaminy D, to będę musiał chorować na przykład na raka piersi i mi ją obetną. Są podobno masochistki, które to lubią, ale generalnie nie życzę żadnej pani wszczepiania silikonu i rozciągania się piersi z każdym rokiem.

Pragnę przypomnieć, że oprócz tego, że smarowanie się takimi kremami jest bezsensowne, to dodatkowo mogę wyprodukować sobie raka.

Okulary przeciwsłoneczne.

Są podobnie jak kremy wielką fikcją z zakresu ochrony. Generalnie w naszej szerokości geograficznej są zbędne.  Oko jest doskonale przystosowane i daje sobie samo radę.Takie okulary powinno się stosować w wysokich górach, na lodowcach, na wodzie, gdzie promieniowanie ultrafioletowe jest najsilniejsze.  Przypopmnę,że przez szybę opalać się nie można, ponieważ szkło zatrzymuje promieniowanie UV. Jedynie szkło kwarcowe je przepuszcza. Tak więc dezinformacje o specjalnych filtrach itd. są naciąganiem. Wszelkiego rodzaju okulary plastikowe są po prostu gadzetami i mogą być szkodliwe. Jedynie kobiety biorące systematycznie pigułki natykoncepcyjne powinny ochraniać oczy ponieważ powodują one wzrost wraźliwości na fale elektroamgnetyczne. Także niektóre inne leki powodują wzrost wrażliwości na światło sloneczne.

Co wiec należy robić:

Po zimie zacząć opalanie od 15 – 30 minut już w marcu na balkonie.

Starać się  przynajmniej w weekendy te 30 minut siedzieć rozebranym na słońcu.

Jeżeli w ogóle musicie się smarować, to najlepiej olejem kokosowym, lub zwykłą oliwką jadalną.

Nigdy nie leżeć pierwszego dnia wakacji na słońcu więcej aniżeli 30 minut. Koniecznie potem ubrać koszulę z długim rękawem

Pamiętać, że w naszej szerokości geograficznej tylko od marca do września słońce jest pod takim kątem, że promieniowanie UVB przechodzi przez atmosferę w godzinach 11.00 – 14.00. Przedtem i potem się odbija od atmosfery. Tak więc jego skuteczność w wytwarzaniu witaminy D gwałtownie spada.

Od września trzeba niestety brać witaminę D – 3. Obliczmy dawkę mnożąc masę naszego ciała w kilogramach przez 30 dla osób szczupłych i 35dla osób puszystych.

Na każde 1000 jednostek witaminy D-3 należy brać 50 mcg wiatminy K-2. W przeciwnym przypadku nastąpią zaburzenia we wchłanianiu i dawka przyswojona będzie znacznie mniejsza.

 Najważniejsze: NIE MA ŻADNEGO ZWIĄZKU POMIĘDZY PROMIENIOWANIEM SŁONECZNYM A CZERNIAKIEM. Słońce może co najwyżej spowodować raka płaskonabłonkowego skóry. Leczenie to pryszcz.

Czerniak, jak wykazały wszelkie badania, występuje głównie u osób tzw. wolnych zawodów, aktorów, adwokatów, ludzi mających nadmiar pieniędzy i nagminnie używających kosmetyków różnego rodzaju. Wiadomo, że kosmetyki, aby się nie psuły, zawierają np. formaldehyd, znamy preparat do konserwacji zwłok. Wiadomo od 1875 roku, że wywołuje raka np. u kominiarzy [Sir P.Pot]

Rybacy, brukarze, czy rolnicy, narażeni znacznie bardziej na słoneczne promieniowanie, chorują o wiele rzadziej.

Straszenie czerniakiem wymyślili handlarze kosmetykami, aby zwiększyć sprzedaż preparatów z tzw. filtrami, o czym było wyżej. Jest to podobna taktyka, jak z dziurą ozonową i okularami. Proszę zauważyć, że to była akcja skoordynowana, kremy z filtrami pojawiły się w tym samym czasie, co gazetowe informacje o szkodliwości opalania i czerniaku. Naiwni i niedouczeni dają się nabierać i kasa płynie, płynie …. http://www.youtube.com/watch?v=n30tAZeKoDQ

Na wszelki wypadek nie ma badań o toksyczności kosmetyków.

Proszę pamiętaj Szanowny Czytelniku, że w internecie  panuje dominacja firm farmaceutycznych i kosmetycznych. One mają pieniądze i najlepsze strony w wyszukiwarkach.

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11162&Itemid=53

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11185&Itemid=53

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11386&Itemid=53

www.frech.org.pl

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11797&Itemid=53

http://www.polishclub.org/2013/11/12/dr-jerzy-jaskowski-falszywe-flagi-zdrowie-publiczne-czesc-2/

http://www.polishclub.org/2013/04/10/dr-jerzy-jaskowski-dofinansowywani-przez-koncerny-szczepionkarskie-czesc-2/

http://www.polishclub.org/2012/05/31/dr-jerzy-jaskowskiwsplczesna-medycyna-cz

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/mammografia_a_sprawa,p1579314126

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/mammografia_a_sprawa,p1782011956

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/wspolczesna_medycyna,p1905015809

http://wolnemedia.net/zdrowie/kardiologia-statyny-szamanizm/

http://wolnemedia.net/zdrowie/statyny-wiara-kardiologow-a-choroby-nerek/

http://wolnemedia.net/zdrowie/kolejna-kompromitacja-prawa-w-wydaniu-izb-lekarskich-1/

http://www.kosmetykaprofesjonalna.pl/warto-wiedziec/artykul/bezpieczenstwo-kosmetykow-fakty-i-mity-1429/

http://amigdalina.com.pl/?p=1374

http://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_A

http://www.loolek.org/index.php?sec=artykuly&act=pokazArt&id=6578&kat=1527

http://polscott24.com/medycyna-naturalna-cz-2/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22235057

http://www.naturalnews.com/041646_Chicken_McNuggets_forensic_food_analysis_strange_fibers.html

http://www.morgellons-research.org/morgellons/morgellons-morphology.htm

http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2012/07/19/gmo-corn-resulting-livestock-deaths.aspx

http://voices.yahoo.com/can-high-vitamin-d-doses-help-psoriatic-arthritis-11975172.html

https://www.google.com/search?hl=en&oe=UTF-8&ie=UTF-8&btnG=Google+Search&googles.x=0&googles.y=0&q=%22Psoriatic+Arthritis%22&domains=vitamindwiki.com&sitesearch=vitamindwiki.com

dr J.Jaśkowski

Jak walczyć z cellulitem?

Cellulit to problem z którym boryka się coraz więcej osób. Z charakterystyczną „skórką pomarańczową” na udach, biodrach, brzuchu i ramionach ma problem 9 na 10 kobiet. Jak walczyć z cellulitem? Jak skutecznie pozbyć się mało estetycznej „pomarańczowej skórki”?

Czym jest cellulit?

Z medycznego punktu widzenia cellulit (ganoid lipodystrophy, GLD) to choroba metaboliczna, która jest efektem nieprawidłowego funkcjonowania układu limfatycznego. Choroba ta powoduje, że w komórkach tłuszczowych odkładają się produkty przemiany materii, które powinny zostać wydalone z organizmu. Komórki tłuszczowe znajdujące się w tzw. podskórnej tkance tłuszczowej powiększają się do znacznych rozmiarów, tworząc na skórze widoczne zgrubienia w postaci guzków, które tworzą tzw. „pomarańczową skórkę”.

Mimo iż cellulit to głównie problem kosmetyczny, nieleczony, może stanowić zagrożenie dla zdrowia (przyczynia się m. in. do nieprawidłowego funkcjonowania żył). Poza tym obecność cellulitu znacznie obniża się poczucie własnej wartości, atrakcyjności i pewności siebie.

Co odpowiada za powstawanie pomarańczowej skórki? Jest wiele czynników, które wpływają na wystąpienie cellulitu. Największe znaczenie mają tu nasze niezdrowe nawyki, takie jak używki (alkohol, papierosy), siedzący tryb życia, brak ruchu, a także niewłaściwa dieta.

Z każdym rokiem cellulit dotyczy coraz większej grupy kobiet i to, co do niedawna wydawało się niemożliwe, także mężczyzn. Z uwagi na mało atrakcyjny wygląd cellulitu większość szukamy sposobów na przywrócenie skórze zdrowego wyglądu. Czy istnieje jedna recepta na to, aby uniknąć cellulitu? Niestety nie.

Dietą w cellulit

Od czego w takim razie zacząć walkę z cellulitem? Od zastosowania odpowiedniej diety, która zapewni prawidłową przemianę materii. Bowiem zdrowy wygląd naszej skóry w znacznym stopniu zależy od tego, czy dostarczamy organizmowi potrzebnych składników odżywczych w odpowiednich ilościach.

Zatem, jak powinna wyglądać nasza dieta? Powinniśmy zadbać o to, by w posiłkach nie zabrakło witaminy A, C i E. To właśnie te składniki warunkują dobrą kondycję skóry, a co za tym idzie jej, atrakcyjny wygląd. Z kolei niedobór tych witamin objawia się przesuszeniem skóry, utratą przez nią elastyczności i sprężystości co prowadzi do cellulitu.

Bogatym źródłem tych cennych składników są owoce i warzywa, a w przypadku witaminy E dodatkowo oleje roślinne (warto pamiętać, że witaminy A i E są rozpuszczalne w tłuszczach).

W naszym codziennym menu powinny znaleźć się także kiełki, kasze, chude ryby, białe sery i świeże zioła. Czego należy unikać? Przede wszystkim soli, słodyczy, tłustych smażonych potraw, alkoholu i kawy. Należy pi dużo niegazowanej wody, która pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu. Przydatne w walce z cellulitem są także herbatki ziołowe, zawierające w składzie m.in. koper, skrzyp, brzozę, krwawnik.

A co z tłuszczami? Wbrew pozorom tłuszcze, szczególnie te pochodzenia roślinnego, są ważnym elementem antycellulitowej diety. Tłuszcze roślinne zawierają w swym składzie Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (Omega-6 i Omega-3), które odpowiadają za wytwarzanie błon komórkowych i ich prawidłową regenerację. Niedobór tych składników w naszym pożywieniu skutkuje znacznym pogorszeniem kondycji skóry, która staje się przesuszona i skłonna do podrażnień. Warto dodać, że choć Omega-6 i Omega-3 są niezbędne w naszej diecie, nasz organizm nie potrafi ich syntetyzować. Jedynym sposobem na zapewnienie organizmowi odpowiedniej ilości kwasów tłuszczowych jest dostarczanie ich w diecie. Bogatymi źródłami Omega-6 i Omega-3 są tłuste ryby, orzechy i oleje roślinne. Spośród tłuszczów roślinnych wyróżnia się olej rzepakowy, który charakteryzuje się nie tylko dużą zawartością Omega-3, ale także optymalnym i idealnym z punktu widzenia potrzeb żywieniowych stosunkiem Omega-6 do Omega-3, tj.2:1.

Cellulit to nie tylko kwestia odżywiania. Pojawienie się „skórki pomarańczowej” jest sygnałem, że nasze codzienne nawyki mają niekorzystny wpływ na organizm. Zmiana przyzwyczajeń na zdrowsze − więcej ruchu, rezygnacja z używek, zbilansowana dieta − nie tylko pomoże w walce z cellulitem, ale także poprawi stan naszego zdrowia.

Bibliografia: Witaminy i nienasycone kwasy tłuszczowe skuteczną bronią w walce z cellulitem! (www.pokochajolejrzepakowy.pl)

http://www.ekologia.pl/

Napisane w Zdrowie. Tagi: . Leave a Comment »