Dlaczego większość religii jest szkodliwa i jak zostaje się ich niewolnikiem?

DLACZEGO WIĘKSZOŚĆ RELIGII JEST SZKODLIWA?

1. Religie narzucają człowiekowi koncepcje filozoficzne życia i śmierci.

2. Religie udzielają prostych odpowiedzi na trudne pytania i nakazują wierzyć w ich prawdziwość nawet wtedy, gdy budzą wątpliwości.

3. Religie utrudniają indywidualny rozwój duchowy człowieka.

4. Religie zniewalają człowieka ekonomicznie i psychicznie.

5. Religie są odpowiedzialne za nietolerancję religijną i wiele wojen religijnych.

6. Religie narzucają człowiekowi moralność i sposób życia.

7. Religie fałszują obraz rzeczywistości – dopasowują świat do religijnych dogmatów.

8. Religie składają obietnice, których spełnienia nie są w stanie zagwarantować.

9. Religie terroryzują człowieka – straszą nieprzyjemnymi rzeczami, jeśli wierny nie będzie postępować zgodnie z religijnymi nakazami i rozkazami.

10. Religie uczą poddaństwa i służebności.

JAK ZOSTAJE SIĘ RELIGIJNYM NIEWOLNIKIEM? 

1. Decydują o tym rodzice w chwili narodzin dziecka. Jego wolny wybór i konstytucyjne prawo do wolności sumienia i wyznania ich nie interesują. Od chwili narodzin dziecko poddawane jest praniu mózgu. Uczestniczy w obrzędach religijnych, których znaczenia często nie rozumie, a doktryna religijna wpajana jest mu na równi z wiedzą naukową. Dziecko nie potrafi odróżnić informacji prawdziwych od wymyślonych i obracając się w środowisku wierzących, przyjmuje tę wiedzę za pewnik. Dopiero z czasem, gdy dorośnie, zaczynają pojawiać się wątpliwości i pytania. Wówczas otrzymuje proste i sprytne odpowiedzi, które wątpliwości te szybko rozwiewają. Religijne niewolnictwo utrwalane jest także poprzez presję środowiska, w którym człowiek żyje. Do niedawna wystąpienie z Kościoła związane było z ekskomuniką i klątwami. W dzisiejszych czasach zdarza się, że nietolerancyjna rodzina odwraca się plecami do zmieniającego wyznanie członka rodziny a nawet go wydziedzicza.

2. Niewolnikiem religijnym można zostać w wyniku nawrócenia. Nawrócenie następuje zazwyczaj w chwili słabości psychicznej człowieka, gdy jest nieszczęśliwy i załamany. Zwraca wtedy oczy ku Bogu, a wpojone w człowieka odruchy i zachowania każą mu iść modlić się do Kościoła. Gdy otrzyma wsparcie odkrywa, że w religii znajdują się informacje, które nadają życiu ludzkiemu sens. Problem polega na tym, że obok wiadomości bezsprzecznie użytecznych, znajdują się „informacje” szkodliwe dla rozwoju duchowego człowieka. Nawrócony nie dostrzega tego i przyjmuje za pewnik wszystko, co mu się powie. W ten sposób traci wolność, którą oddaje w ręce guru, księdza czy innego duchownego.

3. Niewolnikiem religijnym można zostać na skutek indoktrynacji religijnej. Czyli rozmowy na temat religijny przeprowadzonej w taki sposób, aby wywołać w człowieku wątpliwości. Obok rad praktycznych i w życiu użytecznych, pojawiają się budzące wątpliwości obietnice lepszego życia po śmierci, których nikt nie jest w stanie zagwarantować. W tej metodzie zniewalania ludzi przodują Świadkowie Jehowy, którzy są wyposażeni w specjalne książeczki z instrukcjami, jak należy rozmawiać z buddystami, katolikami czy ateistami. Każda z zawartych w nich porad obnaża słabe punkty poszczególnych religii (oprócz wiary Świadków Jehowy, oczywiście), a ponadto udziela rad, jak bronić słabych punktów zawartych w „Biblii”. „Biblia” pełna jest sprzeczności, a niektóre fragmenty wyraźnie ukazują chrześcijaństwo w złym świetle. Przebiegła odpowiedź Świadków Jehowy jest wówczas następująca (przykład z życia wzięty): „Bóg celowo umieścił w Piśmie Świętym te fragmenty, aby osoby wątpiące, które nie są godne poznania Prawdy, utwierdziły się we własnych przekonaniach. Prawdziwa i wartościowa wiedza dostępna jest tylko dla osób, które są tego godne, szukają w „Biblii” potwierdzenia Prawdy (a nie Fałszu), ufają Bogu i nie wątpią. Prawda dostępna jest tylko dla wybranych”. Czyli dla Świadków Jehowy. To jedna z chytrych odpowiedzi która udowadnia, że autorami „Biblii” są ludzie, a nie Bóg. Słowa, które przypisuje się Bogu, powinny być zawsze prawdziwe, a człowiek szukający w nich fałszu nie powinien go odnajdywać.

4. Najokrutniejszym z możliwych sposobów na utratę wolności wyznania jest przymusowe nawracanie przy użyciu szantażu lub broni. W tej metodzie przodowali w dawniejszych czasach katolicy osiągając całkiem niezły rezultat. Dziś kraje Ameryki Południowej i Łacińskiej to najsilniejsze bastiony katolicyzmu.

5. Niewolnikiem religijnym można zostać naśladując osobę uduchowioną, będącą autorytetem moralnym, jak ksiądz Pio czy Jan Paweł II. Niestety, osoba naśladująca ów autorytet zazwyczaj nie wie, że podobne autorytety pojawiają się wśród wyznawców wszystkich religii świata. Wynika to nie z wyznawanych przez nie religii, lecz z hardości ducha, zaradności, modlitwy, medytacji a nawet poczucia humoru. Jednym słowem z silnej osobowości tych ludzi, a nie religii. Przykładem niech będzie chociażby Ghandi.

Redakcja „Własnowiercy”

http://www.eioba.pl/

Narodziny Diabła

Niewierzący zapłacą wyższy podatek dochodowy

Rząd wprowadza możliwość odpisu 0,5% podatku dochodowego dla osób przynależących do zarejestrowanych Kościołów i związków wyznaniowych. Posunięcie to jest majstersztykiem marketingu politycznego. Cieszy się z niego znaczna część wyborców, bo słyszą, że rząd w końcu zlikwiduje Fundusz Kościelny. Jeszcze więcej powodów do radości ma Kościół katolicki. Dzięki tak dużemu odpisowi pieniądze popłyną do kościelnej kasy znacznie szerszym strumieniem.

Rząd szacuje, że odpis 0,5% podatku da Kościołowi wpływy na poziomie 150 mln zł rocznie. To szacunki bardzo ostrożne i dotyczą pierwszego okresu po wprowadzeniu zmiany. Potem, jak już podatnicy zostaną dobrze poinstruowani przez swoich pasterzy, co i jak wypełnić w zeznaniu podatkowym, będzie to o wiele większa kwota. Może sięgnąć nawet 250 mln złotych. A z Funduszu Kościół otrzymywał „zaledwie” 90 mln złotych.

Warto zwrócić uwagę, że umożliwienie osobom wierzącym dokonywania odpisu podatkowego na Kościół pomniejszy podatek odprowadzany na cele ogólnospołeczne. Jest to dyskryminacja ateistów, agnostyków i wszystkich osób nieprzynależących do żadnego związku wyznaniowego. Będą oni płacili podatki o 0,5% wyższe od osób wierzących na utrzymanie służby zdrowia, edukacji, służb porządkowych itp. Ale, zgodnie z nowym prawem, niewierzący obywatele nie będą mieli możliwości dokonywania analogicznego odpisu na cele związane z ich duchowością. Bo dlaczego np. ateiści nie mogliby w podobny sposób wspierać organizacji, które są ważne dla ich rozwoju moralnego i duchowego, tj. przekazywać 0,5% swoich podatków na różnego rodzaju związki ateistyczne, stowarzyszenia wolnomyślicielskie itp.? Wsparcie tego typu organizacji jest możliwe np. w Belgii. Tam ateiści mają takie same prawa, jak osoby wierzące. Bo duchowość to nie tylko religia, można ją realizować na wiele sposobów.

Część podatków, która będzie przekazywana Kościołowi i innym związkom wyznaniowym, istotnie pomniejszy więc pulę środków przeznaczanych na cele ogólnospołeczne, z których korzystają zarówno osoby wierzące, jak i niewierzące. O wiele lepsze od propozycji rządu byłoby rozwiązanie na wzór niemiecki, które w ogóle nie jest dyskutowane w Polsce. U naszych zachodnich sąsiadów fiskus pośredniczy w dobrowolnym przekazywaniu datków na Kościoły w wysokości 8 lub 9% podatku. W Niemczech jest to jednak obciążenie dodatkowe, a więc nie zmniejsza kwoty podatku, która jest przeznaczana na cele ogólnospołeczne, niezwiązane z wiarą. Podatnik może za to odpisać darowiznę przekazywaną na Kościół od podstawy opodatkowania. Polski rząd jednak nie rozważa podobnego rozwiązania, bo boi się reakcji Kościoła. Nie rozpoczął nawet debaty na temat możliwych modeli relacji państwo-Kościół po zlikwidowaniu Funduszu. O planowanych zmianach rozmawiano za zamkniętymi drzwiami.

Warto zwrócić uwagę na sposób wprowadzania półprocentowego odpisu. Rozmowy na ten temat rząd rozpoczął jeszcze w marcu ubiegłego roku. Fundusz Kościelny miał być zastąpiony odpisem 0,3% podatku od początku 2013 roku. Episkopat po prostu się na to nie zgodził. Stawiał twarde warunki, żądał nawet wprowadzenia religii na maturę. Ostatnio groził zerwaniem rozmów i brakiem zgody na likwidację Funduszu Kościelnego. W rezultacie tych nacisków rząd zgodził się na 0,5%. I choć odpis ma dotyczyć wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych, to minister Boni ostateczne rozwiązanie wypracował podczas obrad zespołów roboczych rządowej i kościelnej komisji konkordatowej. O zmianach dotyczących wszystkich Kościołów poinformował na wspólnym briefingu kardynał Kazimierz Nycz wraz z ministrem Bonim. Czy jest to dobry obyczaj w kraju neutralnym, przynajmniej w teorii, pod względem wyznawanej religii?

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji niektórym Kościołom odmawia rejestracji i związanych z tym przywilejów. Tuż przed ogłoszeniem możliwości odpisywania 0,5% podatku, minister Boni przekazał Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti ekspertyzę, z której wynika, że jego rejestracja nie będzie możliwa. I to mimo spełnienia wszystkich wymogów zawartych w polskim prawie. A pastafarianie już dawno zapowiadali, że w swojej działalności będą dbać nie tylko o wyznawców własnego Kościoła, ale o wszystkich ludzi, a zwłaszcza o grupy w Polsce dyskryminowane – ateistów, agnostyków i osoby niezdeklarowane pod względem wyznania.

W Konstytucji Rzeczpospolitej jest napisane, że zarówno wierzący w Boga, jak i niewierzący obywatele Polski są równi wobec prawa. Rząd natomiast w porozumieniu z episkopatem wprowadza prawo, z którego będą mogły korzystać tylko osoby wierzące. Oczywiście wszystko robione jest w białych rękawiczkach, ponieważ zawsze można powiedzieć, że nikt nie będzie bronił ateiście odprowadzać 0,5% podatku na stawianie kolejnych kościołów. Bo może mu się wydaje, że jest ich w Polsce za mało? Ale w praktyce od 2014 roku niewierzący obywatele będą płacić wyższy podatek dochodowy na cele ogólnospołeczne niż osoby wierzące. O równe 0,5%.

http://rafaljaros.natemat.pl/

Religie to hamulec w rozwoju świadomości indywidualnej cz. 5

Podaję dodatkowe źródła podstawowych informacji o Rozwoju Człowieka, jego budowie i celu „wejścia w ciało”.

<<25. Trójca czyli terner hermetyczny.

W V Ewangelii Jezus niejednokrotnie cytuje sformułowanie wzięte bezpośrednio ze słynnej „Tablicy Szmaragdowej”, której autorem wg opinii starożytnych – był Hermes Trismegitos.
Z tego właśnie źródła pochodzi zdanie, wyjaśniające, że we wszechświecie obowiązuje powszechne Prawo Analogii – „Jak w górze, tak na dole „ , w modlitwie „Ojcze Nasz”,powtarzane – „Jak w niebie, tak i na ziemi”.
Tarot, będący kwintesencją systemu filozofii hermetycznej, a także Kabała, będąca jego odmianą, rozpowszechnianą wśród Hebrajczyków – przyjmowały, że cały wszechświat jest spolaryzowany, tj. ubiegunowiony, co stanowiło konsekwencje faktu, iż sam Bóg jako Zasada
Kierownicza – również jest spolaryzowany.
O ile jednak we wszechświecie przeciwstawne bieguny nie są zrównoważone, to Bóg i Jego polaryzacja znajduje się w stanie doskonałej harmonii i równowagi , a więc oba bieguny są idealne, sobie równe i właśnie dzięki temu istnieje doskonały stan neutralny, tj harmonia i równowaga.
Podstawową zasadą dla każdego hermetysty – było naśladowanie Boskiego Prawzoru,
tj. dążenie do osiągnięcia harmonii i równowagi , a więc wyeliminowanie ostrych przeciwieństw.
Zasadę tę wyobrażano sobie graficznie w postaci trójkąta równobocznego, zwanego również „trójkątem hermetycznym”.
Trzy wierzchołki tego trójkąta reprezentowały kolejno : biegun dodatni ( + ), biegun ujemny ( – )
oraz stan neutralny, tj. stan harmonii i równowagi.
Ale już starożytni wiedzieli, iż wszelkie pojęcia, jakie może wytworzyć umysł ludzki, mogą istnieć jedynie w oparciu o zasadę polaryzacji, zwanej także zasadą antynomii.
Tak więc powstała niezliczona ilość „antynomicznych par” ; dobro i zło , piękno i brzydota , góra
i dół , męskość i żeńskość , ojciec i matka itd. itd.
Wielkie religie Wschodu przyjmowały, że Bóg jako spolaryzowana Zasada Kierownicza może być przedstawiony w postaci Trójcy, stanowiącej jednocześnie doskonałą JEDNOŚĆ, co wyrażano zwrotami „TRÓJCA w JEDNI” lub „JEDNIA w TRÓJNI”.
Ponieważ jednak Jednia za jaką zawsze uważany był Bóg , wykazywała w tym ujęciu trzy oddzielne elementy , względnie aspekty – poczęto nadawać im odrębne nazwy, a mianowicie ;

BIEGUN DODATNI ( + ) – Ojciec , aktywność, męskość.
BIEGUN UJEMNY ( – ) – Matka , pasywność, żeńskość.
STAN NEUTRALNY ( 0 ) – Syn Boży, Chrystus.

O ile wtajemniczeni i okultyści dobrze wiedzieli, że określenia ojciec, matka i syn – stanowią jedynie definicję umowną, ułatwiającą zrozumienie problemu, o tyle ograniczony umysł większej części ludzkości – wprawdzie przyjął zasadę „Trójcy w Jedni” ale poszczególne aspekty potraktował jako „osoby”, i tak stworzono osobowego Boga – na miarę niedoskonałej wyobraźni i towarzyszącej jej ignorancji.
Na tej podstawie Jezus mając znajomość Pradawnej Wiedzy, mógł konstruować pochodne trójnie , takie np., jakie przedstawił w rozdziale LXVI V Ewangelii , a więc „Bóg jest Mocą , Miłością i Wiedzą”
To troje są Jednią. Bóg jest Prawdą, Dobrem i Pięknem. To troje są Jednią. / LXVI – 2 /.
I dalej : „Bóg jest Sprawiedliwością, Wiedzą i Czystością. To troje są Jednią” , „Bóg jest Wspaniałością , współczuciem i Świętością i to troje są Jednią” / LXVI – 3 /
Jezus konkluduje też : „I te cztery Trójjedności są znowu Jednością w skrytej Boskości, w Doskonałym, wiekuistym, Jedynym”./ LXVI – 4 /.
Pojęcie przeto „Boga w trzech osobach” jest czymś absurdalnym, sprzecznym z logiką i zdrowym rozsądkiem. Bóg osobowy to Bóg uczyniony na miarę człowieka o zawężonej świadomości zewnętrznej – na obraz i podobieństwo własne.
To żałosne, iż teologowie podchwycili tę właśnie wersję stanowiącą zaprzeczenie nauki Jezusa i całej Pradawnej wiedzy .

<< 26. „ELI , ELI LAMA SABACHTANI „…
Ukrzyżowanie, którym w starożytności karano przestępców – posiada w okultyźmie własne , specyficzne znaczenie . Terminem tym określano jeden ze stopni wtajemniczenia, któremu musiał poddać się adept, jeśli chciał osiągnąć stopień Mistrza.
Chodziło tu o absolutne opanowanie podświadomości i zależnych od niej instynktów. Podporządkowanie jej świadomej woli człowieka. Lub inaczej – podświadomość, a więc najniższe
Ja, musiało zostać „ukrzyżowane”, podporządkowane Średniemu Ja, tj. Duszy, względnie Ego , po czym te dwa zjednoczone już fragmenty duchowego pionu człowieka mogły całkowicie podporządkować się Najwyższemu Ja , tj. Ojcu.
Procedura ta była określana przez Jezusa jako – „powrót do Ojca”. Co było równoznaczne z likwidacją tzw „umysłu podzielonego” lub „umysłu rozdwojonego.” Jezus pragnąc spełnić dawne proroctwa, a jednocześnie wskazać ludzkości, iż śmierć nie jest największym wrogiem człowieka, bo może zostać pokonana przez zmartwychwstanie. Mistrz z własnej woli zdecydował się na ukrzyżowanie, zamiast symbolicznego aktu, stanowiącego stopień wtajemniczenia.
Jednakże nonsensem jest przypuszczenie, by ukrzyżowanie stanowiło ofiarę, w celu odkupienia ludzi… Handlowa mentalność Żydów mogła oczywiście dopuścić taką interpretację. Uznano możliwość „transakcji”pomiędzy ludźmi, a Bogiem, której przedmiotem miał być Jego pierworodny Syn .
Takie ujęcie sprawy pochlebiało Żydom, a jednocześnie pozostawało w całkowitej zgodzie z krwawymi ofiarami, tolerowanymi przez Zakon Mojżesza.
Tyle, że prawda jest taka, iż nikt nikogo nie może ani „zbawić” , ani „odkupić cudzych win” . Każdy człowiek rozlicza sam swoje rachunki. Inni – mogą mu jedynie wskazać drogę, co czynił Jezus, czyli pomagał jedynie pośrednio. Człowiek musi świadomą wolą zapracować na swoje „zbawienie”

Dla przykładu podałem fragmenty różnych ksiąg, filozofii w których wymienia się KLUCZ !
Zainteresowanym budową i znaczeniem Klucza Życia polecam różne materiały dotyczące tego tematu, jak również informacje na temat symboli i ich zmian, przy wprowadzaniu nowych teorii.
Warto też zapoznać się z wiadomościami nt. pochodzenia człowieka, klonowania i krzyżówek różnych bytów z ciałami ziemskimi.

RELIGIE – TO NIE ZBAWIENIE , TO ZAGŁADA LUDZKOŚCI !!

2013-01-13_170223

Kończę i wszystkich pozdrawiam.

DO SPOTKANIA W NOWEJ RZECZYWISTOŚCI !

Art.napisał EDWARD
styczeń 2013 rok

Religie to hamulec w rozwoju świadomości indywidualnej cz. 4

Tyle wieków minęło i dalej tkwimy we wczesnym średniowieczu. Bogowie nadal realizują swoje plany i cele.
Dla wyznawców przygotowano koniec istnienia, przejście w niebyt , do piekła lub nieba!
A gdzie wieczność Wszechświata ? A gdzie żywot wieczny ? A gdzie doskonałość ciał , jak stwierdził bóg po ich stworzeniu ? Co stworzył, to uznał przecież jako Doskonałe !!
DOSKONAŁE MOŻE RODZIĆ TYLKO DOSKONAŁE !! Nie inaczej !!
A skąd się wzięli Strąceni Aniołowie ? Doskonałe Istoty – stracone z nieba ? Czy z Ziemi ?
Obecnie końcowego procesu w Uniwersum obawiają się najwięcej nasi bogowie, którzy wiekami poprzez tortury i palące się stosy „Niewiernych” – poprzez działalność swoich pośredników ziemskich (biskupów, kapłanów, św. Inkwizycję ) w widowiskowych publicznych egzekucjach wprowadzali siłą kody lęku !
Nie bóg egzekwował, nie bóg karał a jedynie kapłani w jego imieniu !
Reprezentant boski – był więc zagładą pierwotnego Człowieka. Człowiek przeciwko Człowiekowi, ciało przeciw ciału !
Takie reakcje i zachowania ludzkie będą trwały do ostatniej chwili ostatniego człowieka.
Wprowadzenie lęku w psychikę człowieka miało uświadamiać wyznawcom, że nie unikną konsekwencji za nieposłuszeństwo wobec swoich bogów.
Lęk , niepokój jako przejaw reakcji psychicznych – przed potopem był nie znany na ziemi.
Podobnie nie istniały też teorie nazywane dziś religiami !
Wiekowe ludzkie męczarnie na bazie lęków wprowadzanych przez religie, doprowadziło dziś do ogromnych tragedii ludzkich. Znacznie obniżyło możliwości „przejawu” Istot świadomych.
Wymieszało wszelkie teorie, dogmaty tak, że „zwykły” człowiek zagubił się zupełnie.
Reakcje nie kontrolowanych przez siebie form były do przewidzenia. Powstawały więc celowe zakłócenia pomiędzy Istotami.
Doprowadziły do jeszcze większych podziałów a nie do wspólnego zakończenia starego procesu nauki i doświadczeń.
Te dwie Istoty o różnym „wnętrzu” można było połączyć !! Wymagało to jednak spełnienia podstawowego warunku – samodzielnej decyzji i zmiany dogmatów na wiedzę o uniwersalnych prawach!!!
Każdy dzień wymaga coraz większego wysiłku i desperacji. Warunki stworzone przez bogów nie sprzyjają takim poczynaniom…
Ludzie obserwują stale wzrastające emocje i różnego rodzaju zjawiska ale postępują w sposób „automatyczny”, co zmusza ich do realizacji programów zapisanych w podświadomości. Najczęściej to treści religijne.
Obecnie większość ludzi już nie obawia się kar cielesnych, ale oczekują niecierpliwie jedynie na obiecaną nagrodę w niebie! Za swą wierność, służalczość – często więc umierali i umierają lub zabijali i nadal zabijają innych w ofierze dla swojego jedynego boga.
Przypomnijmy sobie, że nasze ziemskie ciała były od początku swego istnienia uniwersalne ( wszelkie możliwości przejawu i predyspozycji) . Działał również nasz komputer biologiczny – mózg – który był w 100 % funkcjonalny.
Odpowiedzialny, zgodnie z programem, za trwałość naszej formy i uzupełniania wszelkich ubytków, uszkodzeń, które mogły powstawać w różnych okolicznościach.

ŻYWOTNOŚĆ CIAŁ BYŁA WIELOWIEKOWA !!

Nikt nie martwił się swoim ciałem. Nasza praca była poświęcona budowie i rozwojowi całości Uniwersum.

Czas poświęcaliśmy na naukę siebie i innych Istot. Przekazywaliśmy im zdobywaną wiedzę dla innych w ich początkowych procesach rozwojowych. Taka była rola Ziemian. I będzie trwała nie naruszona do ostatniej „chwili” zakończenia starego programu.
Kiedy została „powołana” ostania planeta wchodząca w skład Całości – rola Ziemi jako „Rodzicielki i Opiekunki” zakończyła się.
Przeszła do roli Wychowawczyni i Nauczycielki !. Po zmianie funkcji Ziemia zmieniła też swoje obroty a wraz z tym zmieniły się warunki bytowe jej mieszkańców i całej Przyrody.
To było konieczne, aby dawne predyspozycje „wewnętrzne” istniejące jedynie na poziomie energii myśli – „odkrywać” poprzez intelekt o innych możliwościach tworzenia w warunkach fizycznych.
Wszelkie pomysły, odkrycia to „odkrywanie” swoich „pierwotnych” możliwości („Co w niebie to i na Ziemi”).
Pierwotne tworzenie Świata było procesem „szybkim” – wykorzystywano energie Myśli do poruszania energii w budulcach. Skały, kamienie, woda i powietrze stawały się elastycznymi materiałami do tworzenia.
Dziwimy się dziś, kto i w jaki sposób budował na Ziemi wszelkiego rodzaju budowle nie stosując np. zaprawy, dźwigów czy siły rąk ludzkich. Myśl tworzyła wg potrzeby i wszystko z materiałów dostępnych na danym terenie.
Wszelkie piramidy miały też ściśle określoną funkcję. Służyły min. do porozumiewania się między planetami, cywilizacjami.
A na planecie służyły do wzmacniania energii biologicznej ( „Ogrody Semiramidy”) w otaczającej nas przyrodzie. Wokół piramid „tworzyły” się tzw. „Strefy Cienia” i obszaru spotęgowanego wpływu „czasu” ( bardzo szybki wzrost roślin i drzew ).
To wykazały wieloletnie badania i odkrycia polskiego badacza i doprowadziły nas do początków Ludzkiej historii Ziemi sprzed okresu zwanego przez religie potopem.
Wszelkie ludzkie predyspozycje, jak w lustrzanym odbiciu – „odnajdywaliśmy” w tworzonych
przez siebie wszelkiego rodzaju „mechanicznych” urządzeniach.
Określamy je dziś jako wielkie osiągnięcia techniczne : sztuczne mózgi (komputery wszelkiego rodzaju), kontrola upływu czasu (zegary), kontrola odległości (miary), przekazywanie „myśli” , obrazu i dźwięku na odległość (radio, telewizja ) i inne sztuczne środki przekazu.
Wszystko więc to, co „stworzyliśmy” dziś jako środki techniczne, wydobywaliśmy z Siebie jako odzwierciedlenie naszych pierwotnych możliwości tworzenia Myślą.
Dziś zbudowane środki i urządzenia pomocnicze umożliwiają nam poruszanie się i funkcjonowanie w każdych warunkach życia.
Dziś pozostało nam jedynie 1/10 możliwości „dawnego” komputera biologicznego. Nie zwalnia nas to od rozpoznawania potrzeb swoich i innych.
Pomimo różnych przeszkód Ziemianie nadal spełniają swój dobrowolny udział w fazie końcowej.
Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby zakończyć ten proces spokojnie, bez jakichkolwiek obaw, czy oporów ze strony rządzących.
Żadne więc i obce byty (w ciałach ziemskich) nie są już w stanie niczemu przeszkodzić !!!
Braciom z Kosmosu, którzy szukają współpracy – udziela się na bieżąco wszelkich niezbędnych informacji o sposobach, jak przygotowywać swój dorobek i spokojnie przejść do Nowej Rzeczywistości !.
Wszelka wiedza przechodzi do wspólnego „Zbiornika” i do dyspozycji każdej Istoty. Wymiana wniosków i wspólne odkrywanie swoich początków (narodzin) jako poszczególne elementy w Całości Istnienia, jest obecnie najbardziej potrzebna.
Ten proces przebiega obecnie bardzo szybko i sprawnie.
Podstawą do kontaktów i współpracy jest konieczność uzyskania spokoju ( uczymy się, jak to osiągnąć ), rozwagi, opanowania wszelkich emocji i dążenie do wspólnych wniosków.
Nie jest to łatwe, ale wszyscy uświadamiają sobie konieczność takiego postępowania.

Tak, jak na Ziemi, tak i w kosmosie wiele zakodowanych religijnie ciał, w modlitwach , w medytacjach, ceremoniach i tradycyjnych obrzędach – oczekuje na swojego obiecanego zbawcę oraz nagrodę za wierność !
Przytoczę fragment ze zjawisk, obserwowanych w latach 80-tych, gdzie można było obserwować rozpadające się cywilizacje, planety pozbawione procesów biologicznych itp. tragedii.
Książka pt. „Koniec boga początek Człowieka”- autor E.M.
Fragment ewakuacji :
„panika , opiekunowie opuścili swoich wiernych”..21.01 .1994 r.
„Jak to możliwe,że bóg jest okrutny ?
Moje dziecko ! Moje dziecko umiera !
Czy nikt mnie nie słyszy ?
Co zrobić, żebyś nie umarł ?
Połóż główkę tutaj ! Dam ci trochę ciepła. Chcę sama umrzeć za ciebie.
Boże ! Dlaczego mi go zabierasz ?!

Żyłam spokojnie, wierzyłam w twoją opiekę. Rodziłam synów. Byłam oddana dzieciom.
A teraz ?! Nikt mnie nie słucha.
Gdzie jesteś, przeklęty zbawco ?
To moje ostatnie dziecko ! Więcej nie mogę już rodzic. A ona właśnie umiera !
Pomóżcie mi ! Ja tego nie rozumiem. Czy tak właśnie ma być ?!
Ja nie chcę niczego dla siebie. Dla dziecka żądam życia.
Jest takie malutkie a tak się meczy ! Skóra od kości odchodzi.

Gdzie są ci , co kazali mi rodzić ? I zabrali mych synów tak wcześnie.
Odwracacie się ? Nie chcecie oglądać takiego nieszczęścia ?
Życie, co miało być dobrem najwyższym, gnije jak zepsuty owoc !
Synku mój, synku , nikt ciebie nie chce i mnie też nikt nie potrzebuje.
Lepiej już chyba umrzeć pospołu.
Ty przeklęty boże ! Ty kłamco !

Kazałeś się wszystkim ode mnie odwrócić. Wyciągam ręce do nich, a oni nie wiedzą, jak mi pomóc. A zapewniali, że są wszechmocni.
Tchórze ! Przeklęci tchórze !
Co począć ? Śpij, synku. Jeszcze się tli coś w tobie. Tracę ostatnie tchnienie. Umieram !
Synku mój. Gaśniemy razem. O tak, zgaśnijmy !

To zaledwie nikły fragment obserwowanych zjawisk , reakcji Istot Ludzkich w momentach tragedii, jakie miały miejsca i trwają nadal w czasach obecnych.
Podobne zjawiska i podobne reakcje nie ominą i nas Ziemian. Byliśmy jednak pierwszymi mieszkańcami i jako ostatni kończymy proces doświadczeń w materii.

ALE TO NIE KONIEC ŚWIATA !! 

To koniec starego „modelu” mechanizmów w naszych ciałach. Do tej pory doskonale spełniały swoje role w doświadczeniach, eksperymentach badawczych, aż osiągnęły Cel i przeznaczenie : Stały się „Samoświadome”!
Obecne zmiany, jakie dokonują się w naszym układzie Słonecznym, dokonują się i w naszych ciałach. Jesteśmy więc poddawani silnym strumieniom energii o polaryzacji dodatniej i ujemnej, w celu dokonania zrównoważenia pomiędzy materią a antymaterią.

Do tej pory (w myśl zasady budowy magnetycznej) ciała w materii zbudowane były z siedmiu częstotliwości, a w antymaterii – pięciu częstotliwości – na dwanaście istniejących. Należy zapoznać się z Paletą barw i ich częstotliwościami (poznamy wówczas, jaki kształt posiada poszczególna częstotliwość ), i jak te częstotliwości wspólnie „budują” formy.
Formy energetyczne nazywane są obecnie fraktalami
Faza końcowa Starego Procesu dokonuje „powrotu” do swego materialnego źródła i wszelkie energie z dawnego „podziału” muszą zostać spolaryzowane. Tak więc dawna budowa magnetyczna przestaje funkcjonować. Powstaje równowaga 6 do 6 – u.
Dawne różnice w ilościach ładunków elektrycznych powodowały tzw. ruch automatyczny,(nazywany również wiecznym) i nie dopuszczały do stagnacji czy zaniku „wiecznego” ruchu.
Co stanie się z naszym ciałem, które jest zbudowane i funkcje w systemie magnetycznym – 7 do 5 ?
Każda komórka to przecież również mały magnesik !
SERCE (to nasze indywidualne Słońce a zarazem akumulator) to również generator energetyczny dla funkcjonowania poszczególnych elementów naszej całości !
Równowaga 6 do 6 niweluje więc działanie akumulatora.
Wszelkiego rodzaju urządzenia ferromagnetyczne – również stają się bezwartościowe.
W Nowym działać będą zatem zupełnie inne „warunki” w funkcjonowaniu wszelkich przejawów. Muszą być inne skoro stare, dawne możliwości są obecnie likwidowane !
Zanik pola magnetycznego Słońca, (podane przez naukę w 2008 r ) to informacja, że i Słońce musi zmienić swoją rolę. Rozpocznie się także proces zakończenia współpracy pomiędzy komórkami , narządami, elementami układu kostnego.
To istny szok i zaskoczenie dla wszystkich Istnień.
Uruchamia się instynkt samozachowawczy, podobnie jak u zwierząt.
Rzeczywistość zaczyna przerastać naszą wyobraźnię a to wywołuje nie tylko zamęt intelektualny, ale totalny chaos w życiu codziennym.
Jak możemy w tym procesie pomóc sobie nawzajem.
To trudne i zarazem łatwe !
Obojętnie do jakiej grupy chce nas zaliczyć nasz intelekt, potrzebny jest nasz bezwarunkowy spokój. Bez warunkowy !
Można go uzyskać w różne sposoby a wybieramy te, które umożliwiają nam opanowanie swoich
myśli i reakcji.
Do tej pory impulsy zewnętrzne automatycznie uruchamiały w nas reakcje zapisane w podświadomości. Wówczas w ściśle określony sposób powstają w nas „typowe” reakcje i zachowania…
Obserwacja tego oraz proste ćwiczenia umożliwią nam pełną kontrolę nad reakcjami swojego ciała.
Kiedy impuls z zewnątrz uruchamia w nas automat (akcja – reakcja) zatrzymujemy reakcję np. na trzy sekundy (w myślach liczymy ; raz,dwa, trzy) a po tych 3 sekundach ”puszczamy”wodze reakcjom.
Istotnym procesem do poznania , opanowania i stosowania – jest świadome uzyskanie stanu Neutralnego ! To kontrolowany spokój. I Świadome reakcje.
Świadomy człowiek szybko niweluje pomyłki i nie dopuszcza do następnych.
Stajemy się wówczas kreatorami naszego życia i sytuacji, z którymi przyszło nam się zmierzyć.
Nie należy więc nikogo nawracać, bo zawsze nawracamy wg swojego toku myślowego lub swoich teorii. Pobudzajmy zatem do myślenia indywidualnego, do samodzielnych wniosków, bez przemocy i nadużywania nazwisk uznawanych autorytetów.
Korzystać z ich wiedzy można i trzeba, ale potwierdzać to zawsze faktami w rzeczywistości,w życiu codziennym.
Każdy jest rozwojem jest Indywidualnym, ale „droga” poznawania różna u każdego. Każdy indywidualny przykład nie może być w żaden sposób wzorcem do naśladowania dla innych.

Pozostaje jeszcze jedno do opanowania : widzieć Człowieka jako Całość Jego
Przejawu a nie tylko jego formę.
Nie istotne jest wyznanie, kolor skóry czy poglądy. W drugim należy widzieć człowieka w pewnym procesie rozwojowym. To może często wzbudzać chęć pomocy czy „opieki”!
To też nie jest już potrzebne, bo każdy posiada własne ciało, jest jego właścicielem, skutecznie go chroni, broni i uczy.
Coraz wyraźniej widać to w obecnym okresie, że ludzie nie są pozbawieni ochrony, ponieważ budowa nas jako Całości sama stwarza warunki do reakcji „obronnych”.
Nie narzucajmy więc swojej pomocy, komuś, kto o nią nie prosi .
A narzucanie komuś swojej wiary, idei będzie przykre i bolesne dla obu stron.
Sami więc powołujmy świadomie skutki ! Nie poprawiajmy nikogo w jego rozumieniu świata, bo na to i tak jest już za późno !
Niech każdy trwa w swoich rozważaniach, poglądach czy wierze. Spokój pomaga i pomoże każdemu w jego końcowym indywidualnym procesie.
Takie postępowanie to podstawa do świadomego wejścia w Nową Rzeczywistość.-

ONA JUŻ JEST I CZEKA !

Osiągnięte Indywidualne doświadczenia, wiedza nie zostaną zapomniane.
Prawa Uniwersalne nie dopuszczają do zmarnowania najmniejszego indywidualnego dorobku , wysiłku czy pracy.
Doświadczenia różnych Istot nie przepadają i na równi podlegają dalszemu rozwojowi.

C.D.N

Edward

Religie to hamulec w rozwoju świadomości indywidualnej cz. 3

STWORZENIE CZŁOWIEKA I WSZELKICH FORM

Proces Tworzenia wszechświata przypomina procesy zachodzące przy podziale komórki jajowej u człowieka. Połączone elementy męskie i żeńskie ( zapłodnienie) dzielą się na następne „całości męskie i żeńskie”. Popatrzmy na chromosomy….!
Istoty uformowane już energetycznie ( znamy określenie – Duchy, żeńskie i męskie) uzgadniały między sobą (Adam i Ewa,) potrzebę „wejścia” w dalsze doświadczenia w przestrzeni podziałów: na materię i antymaterię.
Podział pozorny ale w efektach różny ,zaistniał więc w Całości (podobnie jak poszczególne narządy w organizmie, które też stanowią odrębną całość i odrębne funkcje ale istnieją dla całości i w Całości !)
Wspólnie zatem dokonywały „zagęszczenia energii swoich myśli”i powstała połączona całość zawarta w małej cząsteczce, jako podstawowy budulec wszelkich form.
Wewnątrz niej „zaistniał” podział na polaryzację. Cząsteczka zawierała w sobie program o wszelkich możliwościach w tworzeniu form. Tworzyliśmy to wszystko nie dla trudu i cierpień form a w celu dalszego współtworzenia Myśli i energii pozyskanych w doświadczeniach samoświadomych już Istnień ludzkich.
Powstawało więc wspólne narzędzie dla Indywidualnej Wspólnoty (żeńskie i męskie). Dwoje w jednym i jedno w dwojgu .
Świadoma wspólnota rodzinna dokonała powołania tzw. „Przestrzeni Tworzenia” .
W ciele kobiety znajduje się miejsce analogiczne do „Przestrzeni Tworzenia”’.
W owej przestrzeni cząsteczka rozpoczęła proces podziału : na procesy materialne i antymaterialne.
Teoria Fibonacciego mówi o spirali, wg której powstawał Wszechświat. Spirala jest tylko wskazaniem powstawania ruchu, tzw. „ciągu w materii”. Początek spirali rozpoczyna się od 1-1 jako całość w jedności i ta jedność rozpoczyna wg zawartego programu dalszy podział…
Wspólnota, jak to bywa w troskliwej rodzinie, tworzyła środowiska dla swoich nowych form. Każda rozpoczynała inne doświadczenia w różnych uwarunkowaniach środowiskowych i formach. To proces rozpoczęcia świadomego tworzenia form w materii, przez religię nazwany – „Wypędzeniem Adama i Ewy z Raju”. W materii prym „wiedzie” Adam a w antymaterii Ewa !
Symbole te stały się podwaliną tworzenia różnych teorii, a przede wszystkim czegoś groźniejszego – DOGMATÓW, które stawały się w religiach Prawdami Ostatecznymi. I nadal trwają.
Wspólnota określana w pierwszych modlitwach również jako „Ojciec i Matka”, lub Aniołami Stróżami, Bogiem w nas, była dobrowolnie, z pełną świadomością przyjmowana przez narzędzia ziemskie czyli ciała. Ciała, które w przeszłości potrafiły tworzyć myślą, również w materii, choć z wielkim oporem.
Opór uzależniony był od nowo powstającej formy (ciała) na wpół energetycznej, na wpół fizycznej. Umożliwiało to już jednak tworzenie Myślą w materii i tworzenie form potrzebnych dla rozwijających się całości.
Każde tworzenie wyprzedzała myśl a w połączeniu z energią materii powstawały potrzebne formy materialne. Myśl poprzez ciało poznawała możliwości coraz większego „zagęszczania energii” podstawowych i powstawały formy coraz bardziej zwarte i doskonałe dla aktualnych potrzeb.
W indywidualnych doświadczeniach rozeznawaliśmy różne formy oporu materii. Wraz z innymi gromadziliśmy wiedzę, wyciągaliśmy wnioski. Ciało z czasem stawało się „Istotą Samoświadomą”.

Nieświadomie tworzyliśmy Ego (ale potrzebne) uważając, że nasza „mądrość” jest dorobkiem ciała. Zapominaliśmy o Wnętrzu (Ojciec i Matka – Adam i Ewa) kierującym naszym ciałem, naszymi krokami, aby dostarczyć fizyczności jak najwięcej doświadczeń, doznań i przysporzyć wniosków.
Wspólnota form i wspólnych doświadczeń trwała przez cały okres tworzenia Wszechświata.
Kiedy formy cielesne stawały się samoświadome rodziła się chęć bycia jednostką , samowystarczalną i niezależną od swojego „rodowodu”!
Ten nowy proces rozwoju człowieka był początkiem nowych wyzwań i doświadczeń a równocześnie zakończeniem procesu Tworzenia Form. Wykształcone formy fizyczne ciał ludzkich wymagały innych doświadczeń, nie tylko dla indywidualnego rozwoju ale przede wszystkim dla rozwoju Całości.
W takich przypadkach uruchamialiśmy w ciałach nowe mechanizmy, które oddalały nas od Wspólnoty.
Powstawały odrębne, własne zapisy, które gruntowały poczucie odizolowania i jednorazowości siebie. Tworzono teorie, że ciała podlegają ewolucji ( i tu mamy szereg teorii do wyboru- a to wyszliśmy z wody albo spadliśmy z drzewa !)

„MYŚL JEST POCZĄTKIEM WSZYSTKIEGO !!

Dlaczego Ziemianie nie widzą istniejących od dawna „dwóch rodzajów ludzi”. Nie chodzi tu o rasy, kolor skóry czy wygląd zewnętrzny. Różni ich to, w jaki sposób postępują, zachowują się, o ich typowe reakcje. Największym problemem dla tej gromady ludzi są procesy, które nazywamy Myśleniem. Myśleniem a nie powielaniem !
„Wiedza” oparta jest na tekstach biblijnych czy naukowych. Te „Formy Ludzkie” nie zmuszają się do wyciągania wniosków, a jedynie „rozszerzają” treści z różnych książeczek religijnych.
Za te treści zmieniane przez wieki gotowi są ginąć, bronią ich zaciekle w nadziei otrzymania nagrody w niebie, bo tak napisano w księgach.
Dla tej grupy ludzi ich „zwierzchnikami” są bóg i jego pośrednicy, dla innej – naukowcy. Zapominamy, że pierwszymi „naukowcami” byli kapłani ? To na ich podstawach powstawała nauka , pozornie sprzeczna z religią. Przecież jedno „wyłoniło” się z drugiego !
Szukajmy różnic dalej !
W różnych księgach posiadamy dwie informacje o stworzeniu Człowieka !.
Jedni zbudowani na wzór i podobieństwo boga, a więc z 3 elementów, przejawionych w czwartym (osobowość – ciało). Gdzie istnieje wyraźna wskazówka, że taki człowiek jest :
– Wiecznym i Doskonałym ! Cokolwiek stworzone zostało w tym „okresie” uznawane było jako doskonałe w swoich przejawach i działaniach.
Te pierwotne Istoty możemy traktować jako pierwszych „tubylców” , mieszkańców Ziemi aż do okresu zwanego: Wielkim Potopem..
Druga grupa ludzi „stworzona” w okresie późniejszym to sukcesy eksperymentów boskich z niebios !
Stworzeni przez boga a ich stwórca „tchnął” w ziemską formę duszę – inaczej mówiąc zainstalowano sztuczny programator z zapisami : o sposobie działania , myślenia i postępowania.
Ciała te są więc całkowicie podległe bogu, jego woli i kaprysom.
„Jesteśmy własnością naszego pana”- jak twierdzą wyznawcy. To formy ludzkie już nie reformowalne!
Ciała takie funkcjonują podobnie jak samochód : z silnikiem i karoserią, zbudowanym w fabryce (na Ziemi) i oddany do użytkowania dla chwały i glorii swego stwórcy.
Te „samochody” były bardzo potrzebne bogom do obserwacji ciał, wszelkich reakcji i ich zachowań – całkowicie im nie znanych.

Samo oglądanie zewnętrzne form na Ziemi niewiele wnosiło do ich wiedzy. Zaglądnąć do wnętrza, jak działa ten precyzyjny instrument ziemski. Ot co!
Zastanawiano się w niebie z jakich przyczyn wynikają tak olbrzymie różnice pomiędzy istotami z różnych części Kosmosu a możliwościami jakie posiadali Pierwotni Ziemianie ?
Jak uzyskać podobne formy i uzyskać podobne efekty ?
Po Wielkiej Powodzi ,(zjawisko i program zawarty w Kluczu) jaka zaistniała na Ziemi, pozostała jedynie garstka jej mieszkańców.
Duża grupa Naukowców, specjalistów różnej maści ewakuowało się z Ziemi !!
Wiedzieli o nowej roli planety a w związku z tym nie chcieli brać udział w gwałtownych przemianach na Ziemi i w sobie…!
Znana była przyczyna zmiany funkcji i roli planety – był to następny proces konieczny i zgodny z Zamysłem Całości. Z zamysłem zawartym w programie Wszechświata i roli Ziemi w różnych procesach
Planeta z roli „Rodzicielki” i Opiekunki –„przeszła” do roli nauczycielki i Egzaminatora w Rozwoju Świadomości Indywidualnej..
Nasi dawni specjaliści nie mieli ochoty na zmianę „zawodu” i naukę nowych funkcji. Przywykli do roli nauczycieli, stwórców a wszelką opiekę uważali za słabość !
W obawie o ewentualne przykre skutki dla swoich ciał w trakcie przemian – opuścili Ziemię i emigrowali w Kosmos. Liczono jednak, że po zmianach będzie można powrócić na Ziemię i dalej „prowadzić” swoją rolę stwórców.
Podobne pomysły „rozkwitają” i dziś w umysłach naszych rządców. Widzimy więc powtórkę z historii !
Z obecnych obserwacji procesów w Kosmosie i zachowań „dawnych obywateli” z Ziemi można wnioskować, że w pozostałych (dawnych) ciałach Ziemskich znana powszechnie „mądrość” w dziwny sposób uległa „zanikowi”. „Wyparowała !”
Pozostało jej zaledwie 1/10 zdolności !
To dopiero była zagadka i szok dla pierwotnych konstruktorów Świata. Był to problem nie do rozwiązania.
Kontakty pomiędzy planetami istniały od początku istnienia Ziemi w Uniwersum. Ziemianie „zatracili” pamięć o tworzonych niegdyś podstawowych konstrukcjach, narzędziach pracy dla poszczególnych rozwijających się planet. Wdrażaliśmy wspólne dzieło, dzisiaj nazywane osiągnięciami intelektualnymi, technicznymi.
Została „wymazana” a raczej w nas ukryta, dawna wiedza.
Wg Klucza wynikało, że należy rozpocząć niejako od początku aby „utracone możliwości” odbudować i wprowadzać w Całość ! Poznawanie Nowych środowisk w których przyszło im żyć – zmuszało do używania pozostałej aktywnej części mózgu.
Z pierwotnej możliwości tworzenia Myślą, pozostała jedynie umiejętność wykorzystania środków występujących na danym terenie – pierwiastków, skał, roślin,wody…
Budowano i uczono się , że wszędzie należy korzystać z naturalnych środków (budulca) , znajdujących się na danej planecie. To dawało podstawowe zaspokojenie wszelkich potrzeb materialnych a równocześnie pobudzało do coraz ściślejszej i pełnej współpracy.
To był Nowy Początek aby w warunkach naturalnych i zgodnie ze środowiskiem naturalnym podwyższać wspólnie Rozwój Świadomości Indywidualnej – Człowieka, zwierząt, roślin, minerałów – zwany wspólnotą rodową, oraz Rozwój Świadomości Planety.
Rozwój powinien przebiegać równolegle, równocześnie, bez podziału na to, kto jest ważniejszy, mądrzejszy czy sprytniejszy…Nikt nikomu i dla nikogo nie był panem ani właścicielem.
Powstawała Nowa Wspólnota Istot w Rozwoju Całości i dla Całości!
Ziemia już nie obracała się osią i wokół osi (patrz – mapa Piri Reisa) !
Obracała się już jedynie wokół własnej osi .

Bogowie ( zbiegli mieszkańcy ziemscy ) wykorzystali moment zaniku „pamięci” i rozpoczęli stosować dawne znane sobie możliwości i„eksperymenty”. Liczono, że w obecnych „prymitywnych” jak uważali ciałach da się uzyskać dawne możliwości i predyspozycje .
Zauważono, że w swoich, bardzo szybko starzejących się ciałach, nie mogą powrócić na Ziemię w swoich dawnych formach.
Wszelkie formy na Ziemi uzyskały bowiem nowe zapisy DNA.
Rozpoczęto rozpoznawanie Nowych predyspozycji Ziemskich form aż w końcu doszli do wniosku, że mogą jednak uzyskać nad nimi przewagę.
Była możliwość do ich „przejęcia” w całości i umiejętnym nimi sterowaniu…
Aby dokonać tego „manewru” tworzono formy z „sztucznym wnętrzem” w ciałach ziemskich.
Pierwsze ciała Ziemskie „zawierały 3 elementy”, świadomie wprowadzane w formy materialne,
nie podlegały żadnym eksperymentom, czy krzyżówkom z innymi rasami.
Mam na uwadze wkład wewnętrzny określany również jako Energotyp Człowieka w Rozwoju Świadomości Indywidualnej.
Podziałom podlegała jedynie forma – ciało.
Dawna wiedza „dawała” możliwości połączenia formy biologicznej z sztucznym wnętrzem
(dziś określane jako Bioroboty) !
Na czym polega ta sztuczność ?
W ciała bogowie „tchnęli” (wlali) duszę ! To prosty sztuczny mechanizm działający w żywym organizmie Ziemskim !
Należało jednak stworzyć warunki do tworzenia form biologicznych z wyglądem ciała ziemskiego.
Znano wiele „możliwości” tworzenia form. Za jedno ze skuteczniejszych uznano
KLONOWANIE komórki macierzystej z ciał z „naturalnym wnętrzem”.
Były więc to twory ziemskie bez wkładu ! (przypominam los owcy sklonowanej i jej szybki „zgon”). Uzyskane formy biologiczne w tej postaci ulegały jednak szybkiemu starzeniu, ciała zachowywały się jak spowolniony bez paliwa motor.
Umysł pozostawał bierny, na poziomie dawców komórki jajowej lub komórki żywej. Formy nie posiadały możliwości komunikacji ani pomiędzy sobą ani z „tubylcami”.
Znajomość funkcjonowania energii i możliwości ich „łączenia” – upostaciowania (fraktale) dawały możliwość stworzenia przestrzeni nazwanej Pulą Energii. Wielkość przestrzeni i ilość energii zawartej w tej Puli zależała od ilości ciał (wyznawców ). Samo podłączenie form do tej puli dawało nadal mizerne rezultaty.
Formy szybko się starzały, wiek nie przekraczał średnio 25 – 30 lat. Ulegały często różnym zjawiskom chorobowym, a układ kostny nie dawał odpowiedniego zabezpieczenia od wszelkiego rodzaju urazów.
Zgromadzenie nawet dużej ilości sklonowanych form, nie dawało żadnej możliwości poznawania mechanizmów i predyspozycji ciał „tubylców”.
Wprowadzono więc oprogramowanie, zawierające w sobie stałe pobudzanie do „produkcji” energii emocjonalnej. Na równi pozytywnej, jak i negatywnej. Obie „produkowane emocje” stwarzały model podobny do oryginalnego. Dawały tzw. ruch wymuszony a nazywany życiem biologicznym.
Największym problemem okazały się trudności w asymilacji form sztucznych z tubylcami.
Ciała podobne, ale zachowania i reakcje zupełnie inne. Pośród tubylców sztuczne formy zachowywały się podobnie, jak dziś odkrywane ludy pierwotne w dżunglach Amazonii.
Absolutne podobieństwo !
Jak dokonać asymilacji i jak wyrównać poziomy świadomości zewnętrznej ?
Opracowano podobne zachowania ale różniące się w doświadczeniach ciał.
Ciała pierwotne uzyskiwały tzw. rozwój świadomości indywidualnej poprzez doświadczenia i wnioski indywidualne.

Obejmowały zatem wszystko w czym uczestniczyły i czego doznawały w swoich przeżyciach i reakcjach.
Aby uzyskać podobne „efekty zewnętrzne” programy form sztucznych zawierały specjalny program ze stałymi wartościami !
„Doświadczenia” polegały jedynie na ciągłych interpretacjach zapisów.
Dla stałego utrzymywania poziomu wprowadzono DOGMATY. Wiernym nie wolno interpretować słów pana!
Aby nam nie umknęła najważniejsza rzecz !!
Nie wiedzieliśmy kto „pilnuje” realizacji oprogramowanych form, kto wprowadza ewentualne zmiany (drobne) w programatory tych ciał.
Zmiany dotyczyły historii związanej z wiekiem i rozwojem cywilizacji.
Powstawały więc różnego rodzaju opowieści o bogach, świętych: o Mojżeszu, o Jezusie, Ozyrysie, Apisie i wielu, wielu innych przewijających się „postaciach” w historii Ziemi.
To był ten sam „mechanizm” ,ten sam program ale reprezentowany przez przez inną „postać”.
Czy te malownicze historie bogów lub różnej maści świętych były jedynie dla wiernych, którzy z całą powagą wierzyli w istnienie boga i nieba ? Klucz wymuszał „opozycję”. Opozycja informowała, co zawierają treści podawane wiernym, jakie są tego cele i informowała w systemie kodowym.
Wszelkie kody były spokojnie rozszyfrowane przez ludzi o pierwotnym wnętrzu i dawały na bieżąco wskazówki, jak należy się „poruszać” w gąszczu coraz większych fikcji.
W formach „sztucznych” uzyskano ciała pozornie wyglądające na„myślące” !
Dokonywano krzyżówek ale z uzyskanych form ,te jedynie posiadały „oryginalny kształt”.
Ilu ludzi zrozumiało ceremoniał i znaczenie aktu np. chrztu ? Małe ciała odczuwające troskliwą opiekę matki, rodziców – nagle to zaufanie do rodziców zostaje brutalnie zerwane.
Zimną woda, cieknąca na ruchome ciemię dziecka, doprowadza do trwałego uszkodzenia psychicznego, łączności psychicznej z rodzicami i innymi ludźmi. Utrwalona nieufność będzie zakodowana przez lata . Nieufność do rodziców, do bliskich, do znajomych i do siebie samego. Utrwala się wątpliwość w stosunku do ludzi (ludzie są źli , podstępni….) a utrwala myśli o „opiece” boskiej.
Bardzo trudny do usunięcia „wrzód psychiczny” , który stale nas pobudza i odciąga od innych doświadczeń z ludźmi ! Często u wielu ludzi to „uszkodzenie” jest w ogóle nie do naprawienia.
Dziwimy się skąd w nas tyle niechęci do drugiego człowieka, agresja i stała nienawiść ?
Została świadomie wprowadzona w człowieku zapora przed inaczej myślącymi a wprowadzony program dogmatu , który aktywnie uruchamia intelekt i reakcje.
Zastosowano prosty mechanizm Klucza. Klucz jest „neutralny” i do dyspozycji każdego człowieka, ale Klucz, podobnie jak symbol boga, można stosować do wszelkich celów, tak”pozytywnych jak i negatywnych”.
Ludzka Nieświadomość działania mechanizmu Klucza umożliwia tworzenie wszelkiego rodzaju teorii , dogmatów itp.
Dla nieświadomych ludzi Klucz uważany jest jako środek do manipulacji. Jednak to nie Klucz jest winien, lecz człowiek, który go używa.
Na licznych rycinach w Piramidach Egipskich szereg tzw bogów trzyma Klucz w rękach ?
Z głowy bogów wychodzą promienie a na końcu każdego promienia jest Klucz.
To pełna informacja o tym, że każda myśl człowieka jest wprowadzana w „życie” wg mechanizmu Klucza. (art.”Dlaczego warto myśleć – Manipulacja”)
Jak te przykładowe ryciny rozumieć? Klucz jest podstawą naszego zachowania , myślenia i wyraźnie wskazuje, że wszystko „porusza” w Całości (zasada rezonansu) i Całość porusza wszystkich.
Nie można zjawisk rozdzielać na oddzielne teorie , definicje czy tzw prawdy.

Ale „powoływanie prawd” do „życia”ma swój sens w poznawaniu Całości.
Tzw. Prawdy czy dogmaty stanowią zamknięte „bramy” poznania Całości, jednak wielu śmiało je otwierało i już nigdy nie powracało do klatek.
Nasuwa się pytanie – kto był w stanie otworzyć bramę ?
Zakodowane formy nie były i nie są w stanie przekroczyć swego oprogramowania.
Nie posiadają w sobie „przeciwwagi” ( + i – ) jak w pierwowzorze. Tą przeciwwagą jest klonowanie, które równoważy naturalne braki w budowie człowieka.
To wyraźnie obecnie widać w zachowaniach jednych i drugich ciał.
Wiedza o Człowieku, „wyniesiona” z Ziemi – stała się dla wielu Ras w Kosmosie możliwością „wejścia” w Ziemskie formy żywe.
Opanowane zostały przez liczne byty z różnych zakątków Kosmosu. Byty, które weszły w posiadanie ciała ziemskiego były i są Świadome swego pochodzenia, swoich „korzeni”, swoich możliwości oraz celu istnienia.
Obserwując reakcje różnych bytów można wysnuć proste wnioski. Im się dziś bardzo spieszy !!
Na Ziemi została więc powołana nowa armia obcych , nowa „religia” obcych.
Wykorzystuje się ludzi z brakiem wiedzy podstawowej o człowieku, z lękiem przed nieznanymi zjawiskami i stosuje się proste hasła hipnotyczne – Miłość !!!
Miłość omawiana na różne sposoby i treści.
Pojawiły się obecnie armie tzw. Dzieci Indygo o ponadprzeciętnych zdolnościach, istoty zgłaszające swoje pochodzenie z innych planet itp.
To jedna grupa – jeden poziom.
Druga grupa, drugi poziom to postacie informujące wszem i wobec, że są bogami, Jezusami czy zbawcami – to grupa form żywych podtrzymująca podstawy wszelkich religii.
To Nowe „Pokolenia Obcych” w ciałach Ziemskich !
Obce cywilizacje muszą już odczuwać „oddech śmierci na swych plecach”
ponieważ na siłę „wciskają „ swoje programy do powstających w łonie matek ciał.
Utrwalenie „pobytu” innych w ciele ziemskim to proces – mechanizm nazywany chrztem !
Matka nieświadomie staje się pokarmem energetycznym dla bytu spoza Ziemi.
Rodzą się więc na Ziemi nowi przywódcy, kapłani nowej ery, nowi zbawiciele….
Głoszą jednak teorie „nabyte” na swoich planetach, dlatego zaskakują nas treściami nie znanymi na ziemi.
Ciała Ziemskie z czasem stały się „pomieszczeniami”, garniturami dla coraz liczniejszych bytów z różnych poziomów cywilizacji. Realizowały one zamiary całkowitego przejęcia planety i jej dawnych mieszkańców.
Ciała „pierwotnych Ziemian” uznawane były jako Uniwersalne i takowe (na podobieństwo) znamiona starano się wprowadzać na swoje rodzime planety we własne formy.
Stosowano również eksperymenty biologiczne, psychiczne, różne krzyżówki czy klonowania.
Klonowanie dawało najlepsze rezultaty !
Eksperyment klonowania powoduje jednak „oderwanie” się formy od wzorca energotypu , ciała Ziemskiego.
Uzyskana forma przez klonowanie szybko traciła żywotność (energię biologiczną) i posiadała ograniczone reakcje (predyspozycje) skracając tym samym żywotność formy.
Bogowie stwierdzili, że należy sklonowane formy połączyć wspólną pulą energii. A Pulę utworzyć z sumy energii pojedynczych programatorów – dusz (suma wiernych).
Umożliwiało to wzajemne „wspieranie” się myślami zewnętrznymi ( teorie) i Pula tworzyła coś w rodzaju wspólnego „akumulatora”, który zasilał poszczególne jednostki , ale i wymuszał uzupełnianie ubytków poprzez stosowanie emocji.
Wejście więc w takie „klonowane formy” ziemskie dawały i tę przewagę Bytom, że mogły świadomie używać energii z tych „akumulatorów”. Emocje gruntowały wiarę , grupy odczuwały wzruszenia a „tworzone cuda” potwierdzały słuszność wiary i głoszone prawdy.

Dla pełnej kontroli i „prawidłowego” funkcjonowania grup przekształcanych w stada (owieczki), pobudzano również poszczególne jednostki aby stale wywoływały emocje w obronie różnych wartości itp.
Używano ich więc do wywoływania kontrolowanych reakcji w zbiorach (grupach) jak i do powoływania różnych zjawisk min. wojen , konfliktów..
Nieważne czy były to wojny na tle religijnym, terytorialnym czy konflikty w samym człowieku. Dla tych „dźwięczących i pustych” form ludzkich przewidywano zakończenie ich działalności a więc zmuszeni byli uprzedzać o tzw. końcu świata materialnego.
Kodowane (programowane) i przyjęte treści przez wiernych , były przecież zaprzeczeniem pierwotnej informacji (Biblie , stare księgi ) o Wieczności, doskonałości i możliwości współpracy pomiędzy ludźmi.

C.D.N

Edward

Religie to hamulec w rozwoju świadomości indywidualnej cz. 2

Wieczność to stały ruch.
Jak ma się do tego stagnacja albo koniec świata ?
Mamy prawo wyboru i sami decydujemy co dalej, co czynić jutro, pojutrze i w następnych latach.
PRZYSZŁOŚĆ jest naszym bodźcem do myślenia i postępowania w TERAZ !!
Żyjemy wspomnieniami,”martwymi” teoriami a są to czynniki , mechanizmy, które blokują nasze wnioski, nasz indywidualny wieczny ruch.
Dziś uzyskaliśmy ” jedynie obojętność i stagnację.
„CO będzie , TO będzie !
Obecnie wszelkie rządy zabierają ludziom nie tylko nadzieje, ale i podstawy do funkcjonowania życia biologicznego.
Popatrzmy na nasze niebo, posmakujmy zakupione produkty roślinne, obserwujmy reakcje naszych ciał po stosowaniu różnego rodzaju medykamentów itp.
Świadome zatruwanie powietrza, roślin, pokarmów i organizmów – to cel aby w końcu doprowadzić do unicestwienia nadmiernej ilości „wyprodukowanych” form ludzkich a równocześnie do likwidacji pierwotnych wzorców ( energotypu ) ciał ziemskich.
Obserwujemy obecnie dość liczną grupę „obcych bytów” w ziemskich ciałach.
Już odważnie, bez obaw i większego skrępowania informują nas o swym pochodzeniu.
Reklamują się już z całą swoją „mocą” o swoich możliwościach i celu. Na razie jedynie teoretycznie. (Praktycznie nie do zrealizowania !)
Nie kryją tego i cieszą się, że przebywają w ziemskich „garniturach”.
Konieczność swojej obecności na Ziemi tłumaczą tym,że są wysłannikami innych cywilizacji, które uważając nas za opóźnionych w rozwoju umysłowym i technicznym, chcą ratować przed zagładą.
Religie też osiągnęły swoje cele, bo w ciałach ziemskich zgłaszają swoją obecność liczne grono zbawców, proroków a za „nowego Jezusa” uważa się już wielu.
A zapominamy o „dzieciach z kosmosu” ? Dzieci indygo, srebrne, diamentowe i inne rasy ?
Dzieci, które z radością opisują swoje życie na innych planetach ! Potwierdzają mity o reinkarnacji , głoszone dawniej i reklamowane przez religie dalekiego wschodu.
Nowe pokolenia dzieci „indygo” to inaczej „forpoczty” dla swoich „kierowników” , którzy powciskali je w ziemskie ciała. Przez te małe ciała informują nas o swojej „wyższości”i wiedzy nad nami.
To chwyty „poniżej pasa „!, ale w zalęknionych i przerażonych formach ludzkich – powodują reakcje „prawidłowe”,inaczej lękowe.
Dlaczego ktoś chce i stara się narzucić Ziemianom swój model „życia i myślenia ?
Komu dziś tu wierzyć ? Kto ratuje nas a kto oszukuje nadal ?
Dlaczego Istoty, które świadomie weszły pierwotnie w ciała ziemskie nie mogą brać swojego losu we „własne ręce ?” Obce byty siedzą sobie w naszych garniturach i bez naszej zgody używają je jak by im się to zawsze należało.
Głoszą nam znane od dawna slogany o wiecznej miłości, która ponoć powinna „spajać Ludzkość”a jak widać w rzeczywistości nigdy nikogo nie spajała , i niczego dobrego nie wnosiły.
Widzimy, że obecnie wzrasta liczba nowych wyznawców , którzy mają być podstawą do „zejścia” na ziemię ich przywódców (nowych bogów) i oni wprowadzą u nas swój ład i swoje prawa…
Oczywiście zrobią to wyłącznie z pobudek „humanitarnych” oraz dla podniesienia naszego poziomu „duchowego”.

Wykorzystują obecnie stale wzrastające emocje i stany lękowe by łatwiej utrwalać różne treści zbliżone do religijnych. Znajdują się obecnie na Ziemi w dość widocznej i liczebnej przewadze wraz ze swoimi wyznawcami.
Gromadzą nowych wyznawców, tworzą nowe grupy wtajemniczonych, zakonów, nowe grupy religijne, jedynie po to, aby energie emocjonalne wyznawców były motorem, napędem do realizacji swoich planów i zamierzeń.
Nie ilość jednak daje możliwości przetrwania, ale świadome Indywidualne przygotowanie się do przejścia w Nowy Wymiar.
Bez lęku należy obserwować wszelkie zmiany, bo one równolegle dokonują się i w nas. W spokoju uzyskamy więcej informacji, jak opanować własne ciało i jak postępować na bieżąco.
Zwiększone niepokoje obcych bytów wynikają z tego, że stare mechanizmy „rządzenia” tracą swoją „moc”.
Ich MOC – TO WIARA I ILOŚĆ WYZNAWCÓW !!
Widzimy wyraźnie, że obecnie napływające energie z Centrum Galaktyki (patrz na Słońce) całkowicie obnażają ich rzekome „cudowne” możliwości.
Bogowie zatracili już swoje moce a dalsze próby powiększania ilości wiernych nie dają spodziewanych rezultatów.
Obnażają się całkowicie i widać coraz wyraźniej kim są i w jaki sposób opanowali nasze ciała.
Również i wizualnie ujrzymy ich prawdziwe oblicza i to będzie ich najwyższa klęska !
Klęska istot przez wieki uznawanych za bogów a zarazem i ogromny szok dla większości wiernych ludzi !
To pogrom i tragedia dla ogromnej rzeszy wyznawców różnych religii !
Szereg osób wrażliwych, widzących więcej, informowała ludzi o zmianach i zjawiskach, ale kolidowało to z dogmatami kościelnymi i odrzucano te informacje jako wytwory fantazji lub chorego umysłu.
Wg starych (już prawie nieaktywnych) Praw Uniwersalnych, powinno obecnie działać prawo „Odbicia” a więc będą gwałtowne reakcje odwetowe. Tak w pojedynczym człowieku, jak i w narodach, religiach itp. a więc walka i zniszczenie swoich dawnych prześladowców.
I tu NIESPODZIANKA dla WSZYSTKICH !!
Wszelkie emocje, które bywały „napędem” do wszelkich waśni, wojen i konfliktów zaczynają „zanikać” od marca 2012 r. Powoli ,ale systematycznie !
To również koniec „zasilania” obcych bytów w ciałach Ziemskich. To koniec wszelkich duchów, koniec „nawiedzonych” , koniec kosmitów w ludzkich formach.
Jest to jednak proces a nie jednodniowe zjawisko czy skutek.
Zanikać będą wszelkie emocje. Emocje określane jako pozytywne – duchowe, dająca euforie, wzruszenia – jak i negatywne emocje, które wywołują złość, konflikty, wojny, spory jak i wszelkiego rodzaju lęki o własny byt.
Ważne jest też zrozumienie na czym polegają różnice pomiędzy emocją a przeżywaniem ! Ogólnie jest to rozumiane jako jedno i to samo. Jedno wynika z Myśli, drugie z obserwacji i reakcji ciała. Obserwacja nie uruchamia oceny lub opinii.
Różnica jest ogromna i jedno może stać się drugim ale nie odwrotnie.
Obecne procesy dotyczą nie tylko naszej planety w naszym układzie Słonecznym , ale również i całego Wszechświata. Powstają coraz to nowe zjawiska i zaczynają być coraz bardziej widoczne i „dokuczliwe”.
Znamy powiedzenie : „Poznaj siebie a poznasz Wszechświat!”
To fakt, ale zupełnie lekceważony. Dawniej groźnie wyglądające zjawiska dziś obserwujemy już bez większych emocji czy strachu !
Dotyczy to przede wszystkim wielu zjawiskom powstających na i wokół naszego Słońca. ( Patrz – http://www.helioviewer.org) ,
To równolegle dzieje się również i w naszym sercu i całym organizmie.

Zanik ( pod koniec 2008 r) osłony magnetycznej Słońca (potwierdzony przez naukę), której zadaniem była ochrona naszego układu Słonecznego od działań energetycznych z Centrum Galaktyki – odsłoniło nas na ogromne oddziaływanie energetyczne już z całości Uniwersum.
Te zmiany są zauważalne ale dla naszych autorytetów to czarna magia – nie znają ani przyczyn, ani jakie mogą być tego konsekwencje !
CAŁOŚĆ – JEDNOŚĆ to słowa trudne do zaakceptowania, skoro kodowano nam, że koniec świata – to koniec starego procesu, to koniec ludzkości a wszyscy zostaną podzieleni na tych , co pójdą do nieba albo do piekła”. To przecież informacje zakodowane w tym „ostrzeżeniu”, że następuje podział a raczej „rozdział”wszelkich elementów z jakich zbudowana została forma. Z cząsteczek o polaryzacji dodatniej i ujemnej.
Do końca CAŁKOWITEGO ROZPADU WSZELKICH FORM utrzymuje się nadal ludzi w przeświadczeniu o życiu w jednorazowym ciele, jednorazowym życiu . Takie wiekowe „nauczania” ludzi miały stać się Prawdą. (I dla wielu stały się).
Dla człowieka, który utożsamia się z jednorazowym ciałem, to faktycznie dobrowolna zgoda na„rozpad” i stanie się pierwotnym budulcem.
„Z prochu powstałeś………”
Słyszy się coraz częściej, że należy wspólnie szybko budować Nową Ziemię, Nowe Życie…..
Jednak cokolwiek będziemy tworzyć, będzie ponownie czynić po staremu.
Kody nierozpoznane i nieopanowane nie pozwalają dopuszczać myśli, że NOWE już dla nas Istnieje !!! Dlatego wielu nie możemy pojąć, że wszystko budowaliśmy razem przez całe wieki – i WSPÓLNIE ! Do nowego procesu Wszechświata !
Pomimo różnych przeciwności losu, wspólnie poprzez doświadczenia i wnioski uczyliśmy się nawzajem naszych „Przejawów w starym Procesie ,aby świadomie wprowadzić siebie do Nowej Roli”.
W tym opiewanym obecnie Nowym (teoretycznie) Życiu, w tych „nowych Nowościach” tworzonych na Ziemi – ponownie powraca bóg , miłość i przebaczanie oraz pełna swoboda bez praw Uniwersalnych czyli nadal Wolna Wola !
Czy w ten sposób można coś zmienić ? Tworzymy jedynie nowe określenia i nazwy.
Stare powiedzenie „Zamienił stryjek siekierkę na kijek !” staje się znowu modne i pospolite.
Zmieniamy jedynie szyldy z napisem ”Idzie Nowe!” i uruchamiamy automatycznie zapisane stare prawdy boskie, stare reakcje obrony swojej racji, które zawsze stanowiły przeszkodę w rozwoju Indywidualnej Świadomości ludzkiej.
Dobrowolnie, bez zrozumienia zjawisk, ponownie wciskamy się w klatki podziałów, a w klatkach – na grupy, a w grupie prowadzi autorytet i ostrzega wiernych przed innymi nowymi grupami.
Nawyk, przyzwyczajenie, tradycje – to nasza zakodowana druga natura ! Obawy czy lęki zawsze paraliżują samodzielne myślenie i nie dopuszczają do podejmowania samodzielnych decyzji.
Podczas wojny z bogiem na ustach, z krzyżem świętym na piersiach mordowano dla nowej rasy nadludzi. Oczyszczono ludzkość z chwastów innych ras ( jak głoszono) i ich poglądów.
Zapominamy o tym, jak palono tysiące dzieł i książek, autorów nieuznawanych za ludzi. Wszystko działo się przy pełnej świadomości narodu niemieckiego, przy aprobacie i współpracy kleru i Watykanu.
Poglądy Hitlera i jego popleczników dawały narodowi niemieckiemu szansę na spełnienie marzeń o całkowitym panowaniu nad światem.
Czy dziś jest inaczej ? Ile wiernych w swoich grupach religijnych nadal wierzy, że tylko oni są wybranym narodem, a pozostali to niewolnicy, poganie, którzy mogą stać się ofiarami dla bogów.
Czy Inkowie nas nie wyprzedzali ?
Historia Ziemi jest strasznie obciążona takimi faktami.
Dziś tworzące się grupy dla Nowej Ery powołują już nowych przywódców, „rodzą” się nowe autorytety, nowi nauczyciele duchowi, naukowcy…,

Ci „nowi”przywódcy, którzy zostają powołani na stanowiska, czynią wszystko po staremu i tak jak dawniej widzą tylko swoje hierarchiczne powołanie, boskie wyróżniki (z woli boskiej powołani), prywatne cele a dawne mechanizmy dają możliwości stałego oddziaływania na swych wiernych. I tak jak dawniej – a dziś nowe barany spędzane w stada strachem, zamykane w klatki różnych „świątyń” tzw rozwoju duchowego. Powracają więc jak bumerang waśnie , spory a w końcu muszą się uruchomić mechanizmy i schematy wojen.

Zamysł zawarty w Kluczu, takiego zakończenia starego procesu NIE PRZEWIDUJE !!
NOWE to NOWE !
Nie możliwy jest powrót do starych „tradycji”, poprzedniego postępowania czy stałych powtórek i błędów – to wszystko pozostawiamy w starym świecie, który się całkowicie rozpada.
W całości Wszechświata !
Wszelkie informacje o kończącym się procesie, czy zjawiskach , mamy przedstawione bardzo wyraźnie w obrazie Michała Anioła pt. „Sąd Ostateczny” w Kaplicy Sykstyńskiej.
To zaledwie jedna z wielu informacji tam zawartych.
Czy dzisiejsi nasi wybrańcy narodów czynią coś dla dobra swoich wyborców ? Swoich wiernych ?
Czy np. .planują poprawę bytu swoich poddanych ? Owszem planują ale jedynie dla siebie ,jako wybranych „wybrańców”.
Wyborcy i wierni stają się jedynie realizatorami ich zamierzeń i uzyskania ostatecznego celu. Większość społeczeństwa ma coraz bardziej szarą – wchodzącą w czerń, egzystencję.
Oczywiście zachęcają nieświadomych wyborców zawsze pięknymi obietnicami, że tylko oni stworzą nam raj na Ziemi. A co uzyskaliśmy przez wieki ??
Dziś „rzeczywistością” sterują różne grupy, „tajne organizacje”- które nie są już tajnymi.
W wielu ciałach ziemskich obce byty zupełnie już nie dbają o mieszkańców naszej planety a jedynie marzą , jak sprowadzić na Ziemię resztę swoich rodaków.
„Swoim”obiecują, – Ziemię Obiecaną miodem i mlekiem płynącą!
Czy nie widać już realnego podobieństwa w zamiarach i czynach naszych przyjaciół Izraelitów, którzy siłą opanowują obce tereny ?

Pozostałym Ziemianom pozwolą wiernie służyć sobie i nowo powołanym bogom (autorytetom).
W tym ogromnym tyglu wierzeń, marzeń i obietnic zachowujemy się często jak osioł, któremu podano w żłobie wiele pokarmów, a on stale „duma” (myśli) nad tym, który pokarm jest zdrowy i smaczniejszy ? I w tym wielce trudnym rozważaniu – zdycha w końcu z głodu.
Świadomie odkładałem temat podziału czy różnic w budowie i zachowaniach wielu Istnień w ziemskich ciałach , ponieważ automatycznie możemy uruchomić ocenę. Ocena skieruje naszą myśl w szukaniu różnic pomiędzy ludźmi , ich porównywaniu i szukaniu swojego w nich miejsca.
Nie możemy zapominać, że procesy, w których uczestniczymy i sami powołujemy, są możliwością poznawania wszystkich reakcji i zachowań naszych ziemskich i innych bytów, które były z nami ściśle związane. To wspólne dzieło a obecnie „wytykanie” sobie,czy innym , że ktoś czynił dobro lub zło – do niczego nie prowadzi..
Przez całe nasze życie nie zrozumieliśmy, że bóg i szatan to „bliźniacy”, którzy „prowadzą nas”do poznawania przeciwności. Nie byli zatem ani dobrem ani złem !
Nie wyciągaliśmy wniosków z doświadczeń, ale dzieliliśmy je na fikcyjne pojęcia wprowadzane przez różnych kapłanów, pasterzy. Pasterze jak to pasterze, spędzają pilnie swoje owieczki w stada i cieszą się jak mogą podkraść innym owieczkę z innego stada.
Po zaliczonych doświadczeniach i wnioskach – wychodzimy z naszego laboratorium.
Wiekowe doświadczenia ludzkości niewiele wniosły do naszej świadomości indywidualnej a więc staliśmy się nie tylko baranami ale i osłami ! Większość nadal chce być w stadzie baranów, czasem wybierając rolę osła i innego woźnicę.
Do końca starego procesu pozostajemy nadal w podziałach. O początkach naszego bycia w ciałach nie wiemy i nie rozumiemy, jaki był cel tego „eksperymentu”. Nie pojmujemy więc i budowy Klucza.
Klucz był i jest jeszcze nadal „uniwersalny”, a więc daje możliwość „otwierania” i wglądu do wszelkich tajemnic. Został jednak ukryty w świątyniach, teoriach ,zakopany w grobowcach, przed rozpoczęciem następnych procesów, a one zawsze wynikających z Potrzeb Ogółu a nie osobistych grymasów boskich .

C.D.N

Edward