Dlaczego rząd Kopacz łupi fiskalnie polskie Lasy Państwowe zamiast nałożyć nowe podatki na bogate zagraniczne banki i wielkie sieci handlowe?

Noam Chomsky – 10 sposobów oszukiwania społeczeństwa przez media

Co wybrać: OFE czy ZUS?

Osoby, które chciałyby pozostać w OFE mają czas na złożenie stosownej deklaracji do końca lipca. Co jednak będzie dla nas korzystniejsze? Pozostawienie części środków w otwartych funduszach emerytalnych czy przeniesienie całego kapitału do ZUS.

Nasza decyzja ma największy wpływ na kapitał już zgromadzony na indywidualnych kontach emerytalnych. Po kradzieży środków z OFE sprzed kilku miesięcy na przeciętnym koncie emerytalnym pozostało 19 tys. zł. Nowe składki co roku będą powiększać saldo w OFE o około 700 zł (średnia krajowa). 85% naszej składki emerytalnej trafi tak czy tak do ZUS. My zaś możemy zadecydować o ulokowaniu pozostałych 15% środków „przeznaczanych” na przyszłą emeryturę. Najważniejszy jest zatem los prawie 20 tys. zł zgromadzonych do tej pory.

Nasze środki muszą być jakoś inwestowane. OFE przecież nie trzymają gotówki. Zdecydowana większość naszych aktywów lokowana jest w akcje spółek notowanych na GPW. Niezależnie od funduszu zwroty z inwestycji są bardzo podobne.

Zastanówmy się zatem nad konsekwencjami wyboru.


Konta w ZUS są wyłącznie wirtualnymi zapisami. Niczym więcej. Obecnie świadczenia emerytalne pobiera około 5 mln osób. Są one finansowane  ze składek płaconych przez blisko 14 mln osób. Jest to nic innego jak transfer od płacących składki do pobierających świadczenia i nie ma on nic wspólnego ze składami zapłaconymi przed laty. Oczywiście wysokość emerytury jest zależna od wysokości wcześniejszego wynagrodzenia jak i ilości przepracowanych lat ale sam strumień gotówki jaki otrzymują emeryci nie ma nic wspólnego ze środkami „zaoszczędzonymi” w ZUS.

Obecnie przewaga wypłat świadczeń z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nad wpłaconymi składami wynosi około 40 mld / rocznie. Do roku 2020 ma wzrosnąć wg różnych szacunków do 70-80 mld. ZUS twierdzi, że deficyt za 6 lat wyniesie około 60 mld zł. W dalszych latach dysproporcje pomiędzy wpłaconymi składkami a wypłaconymi świadczeniami będą się tylko zwiększały.

Przyczyn jest kilka, począwszy od starzejącego się społeczeństwa (więcej emerytów, mniej płacących składki) po emigrację. Prawda jest taka, że obecnego poziomu wysokości emerytur nie da się utrzymać i przyszłe emerytury wypłacane z ZUS będą zdecydowanie niższe niż obecnie.

  1. OFE.

Pewną alternatywą dla systemu ZUS miał byś system bazujący na OFE. Po ostatniej jednak reformie z OFE dużo nie pozostało, a zostanie jeszcze mniej. Aby pozostać w OFE należało złożyć stosowną deklarację. Do chwili obecnej złożyło ją nie więcej niż 5% wszystkich płacących składki.

Zakładając nawet, że w ostatnim tygodniu ilość osób pragnących pozostać w OFE się podwoi to i tak raptem 10% pracujących zachowa konta w OFE. Oznacza to, że 90% środków ulokowanych dotychczas w OFE zostanie wystawionych na sprzedaż aby przekazać środki do ZUS.

Aby uczciwie podejść do tematu należy zaznaczyć, że portfel OFE to nie tylko akcje. Obecnie stanowią one po uśrednieniu około 85 % całego portfela. Jakby nie było łączna wartość akcji, która zostanie wystawiona na sprzedaż może sięgnąć 116 mld zł.

Skąd się bierze taka kwota? Łączna wartość środków ulokowanych w OFE na koniec czerwca to 152 mld. Co najmniej 90% z tych środków ma trafić do ZUS. Odpowiada to kwocie 136 mld, z czego 85% stanowią akcje warte właśnie 116 mld zł.

Zważywszy, że łączna kapitalizacja GPW (wartość wszystkich spółek) wynosi 880 mld z czego 610 mld przypada na spółki krajowe sprzedaż akcji będących obecnie w posiadaniu OFE powinna przyczynić się do co najmniej sporej korekty na GPW.

Do tego dochodzi jeszcze drugi czynnik czyli rosnąca groźba zakończenia ponad 5-letniej hossy (najdłuższej od 80 lat). Jeżeli weźmiemy zatem pod uwagę wymuszoną sprzedaż 13 % wszystkich akcji notowanych na GPW oraz nadchodzącą bessę to z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że w perspektywie 2 lat ceny akcji znajdą się na poziomach niższych o 50% niż obecnie.

Dla porównania bessa 2007 – 2009 obniżyła ceny akcji o około 62%, lecz pod koniec poprzedniej hossy (2007r.) akcje na GPW były zdecydowanie droższe niż obecnie, stąd moim zdaniem nadchodząca bessa nie będzie aż tak dotkliwa dla polskich akcji jak ta sprzed 7 lat.

Co zatem wybrać?

Z dwojga złego moim zdaniem wyborem niosącym mniejsze ryzyko jest wybór ZUS już teraz. Celowo piszę już teraz gdyż uważam, że OFE zostaną całkowicie zlikwidowane za 2 lata. Na lipiec 2016 przewidziano okno transferowe dla osób, które obecnie zdecydują się pozostać w OFE, a w ciągu kolejnych 2 lat zmienią zdanie.

Likwidacja OFE w przyszłości będzie dużo prostsza niż zabieg z przesunięciem obligacji z OFE do ZUS. Po pierwsze, w OFE pozostanie maksymalnie 10% obecnych środków. Po drugie, bessa na rynku akcji nasili negatywne nastroje w stosunku do OFE, gdyż kapitał zgromadzony na kontach emerytalnych znacznie się skurczy.

W takich okolicznościach wystarczy raptem mała kampania PR aby niedobitki z OFE zdecydowali się przenieść resztki środków do ZUS, do czego najprawdopodobniej zmusi ich rząd ostateczną nacjonalizacją. Wszystko oczywiście w imię ochrony obywateli przed negatywnymi skutkami inwestowania w akcje za pośrednictwem OFE.

Mówiąc wprost, jeżeli przeciętny Kowalski ma na koncie w OFE 19 tys.zł niech lepiej zamieni je na 19 tys. zapis księgowy do ZUS już dziś niż za 2 lata gdy wartość tego samego portfela spadnie poniżej 10 tys. zł.

Decyzja taka jednak znaczenie wyłącznie wtedy jeżeli nasza przyszła emerytura będzie zależała od zgromadzonych składek. W przyszłości natomiast system emerytalny będzie zreformowany. Innego wyjścia nie ma.

Przyszły system może mieć dwie formy:

  1. Niskie wypłaty świadczeń emerytalnych niezależnie od przepracowanych lat oraz wysokości odprowadzonych składek do ZUS.
  2. Niskie wypłaty świadczeń emerytalnych (podstawowe świadczenie) powiększone o niski dodatek zależny od łącznej sumy odprowadzonych składek.

Moim zdaniem, pójdziemy w kierunku rozwiązania pierwszego. Nie ma oczywiście co do tego pewności. Jeżeli przyszły system zostanie ukształtowany w sposób drugi to wysokość zapisów na koncie będzie miała pewne znaczenie. Skoro dziś możemy w jakiś sposób wpłynąć na ich wysokość to uzasadnione jest dobrze się nad tym zastanowić.

Oczywiście każdy może spierać się, że OFE zapewnia chociaż częściową niezależność od rządu. Zgadzam się z tym. Gdybym uważał, że jest chociaż cień szansy na utrzymanie OFE na przestrzeni 10 lat rekomendowałbym OFE. Chociaż z przekory dla rządu. Ja jednak w to nie wierzę.

Praktycznie bez żadnego echa rząd przejął ponad 150 mld zł zgromadzonych na prywatnych kontach w OFE. To nie były pieniądze rządu lecz nasze. Każdy z nas został ograbiony na około 5 tys. zł. Co dziwne, odbyło się to bez żadnych protestów społecznych.

Skoro taki numer może przejść bez echa, to czymże będzie nacjonalizacja resztek OFE, gdy zostanie w nich kapitał o łącznej sumie nie większej niż 15 mld zł. Dla rządu będzie to chwilowy zastrzyk gotówki. Tymczasem społeczeństwo znowu zadowoli się wyjaśnieniami przygotowanymi na potrzebę chwili.

Najważniejsze w całym zamieszaniu OFE / ZUS jest uświadomienie sobie, że niezależnie od wyboru, wysokość naszych emerytur wypłacanych przez rząd będzie niska i nie pozwoli na godne życie. Jeżeli chcemy w przyszłości żyć chociażby na obecnym poziomie musimy sami zatroszczyć się  o naszą emeryturę.

Trader21

http://independenttrader.pl/

Napisane w 1 - INFO, Polska. Tagi: , . Leave a Comment »

Wokół Ukrainy

Po ostatnich wydarzeniach na Ukrainie, polscy politykierzy, rzeczywiście szczekacze NATO-wskich służb specjalnych, chcieli razem iść z szabelkami  na Kijów. Wydarzenia na Ukrainie były starannie wyreżyserowane przez amerykańskich judaszy z USA i ich sojuszników, którzy od około 20 lat podstępnie i stopniowo planowali wcielić Ukrainę do NATO. W tej  akcji brały udział nawet niektóre polskie kościoły chrześcijańskie, które niby zapomniały o ludobójstwie Ukraińców, wyrzynających Polaków półzwierzęcymi metodami , przy czym wielu ukraińskich duchownych błogosławiło tych bandytów. Należy przypomnieć, ze część Ukraińców współpracowała z hitlerowskimi Niemcami.                                                                                                                                                                                     Amerykanie praktykowali już ten scenariusz w Polsce, w okresie tworzenia się „Solidarności”, rozwalając Jugosławię i tworząc na rdzennych ziemiach serbskich sztuczne państwo Kosowo, którego ludność to Albańczycy zasiedlający ten obszar w poprzednich wiekach w celach ekonomicznych, wywołując zamieszki w Rumunii, które doprowadziły do bezprawnego morderstwa Nicolae Ceausescu i jego żony. Amerykanie, głównie rasy białej, są w większości potomkami kryminalistów, gdyż Anglicy traktowali swoje kolonie w Ameryce jak rosyjską Syberię, do której zsyłano różnych kryminalistów, buntowników, przeciwników władzy itp. na przymusowe osiedlenie. Przez wieki przyjmowano tam również uciekinierów przed prawem, zdrajców itp. z całego świata. Dlatego Amerykanie, w większości mają zawarty fałsz, podstęp i agresję w swoich genach. Ich przodkowie dokonali skutecznego Holocaustu na Indianach, który potem był instrukcją dla Hitlera.

Ukraińcy to naród parobków i pastuchów, nie mieli oni nigdy własnego państwa, przez wieki należeli częściowo do Polski i Rosji, co wpłynęło na etniczny i mentalny ich podział; zachodnia ludność jest proeuropejska, wschodnia prorosyjska.  Ostatnie tam wydarzenia, warcholstwo i bandytyzm na Majdanie, świadczą o ich półdzikim charakterze i niezdolności do samodzielnego rządzenia się; stali się oni zarzewiem ewentualnej trzeciej wojny światowej. Marzenia Ukraińców o nuklearnym imperium dowodzi, że oni są politycznymi oszołomami, niebezpiecznymi dla światowego pokoju! W obecnych czasach w Europie nie ma miejsca na małe nuklearne państwa. Ukraina może istnieć tylko jako państwo neutralne, wówczas ona mogłaby skuteczniej rozwiązywać swoje ekonomiczne problemy.

Obszar obecnej Ukrainy jest ok. 22% większy od dawnego Księstwa Kijowskiego w piętnastym wieku, należącego wówczas do Polski, który można uznać za etniczną ziemię Ukraińców, do której Ukraina ma prawo. Pozostałe ziemie zostały podbite przez Rosję, a potem ZSRR i obecnie w zasadzie są  pod ukraińską okupacją. Krym zasiedlony w przeszłości przez Tatarów,  od 1783r. należał do Rosji, a do Ukrainy przyłączył go Ukrainiec Nikita Chruszczow w 1954r., co w ramach ZSRR nie miało większego znaczenia (stanowi on ok. 4,5 % powierzchni kraju), więc Ukraina nie ma żadnego moralnego prawa do tego półwyspu.

Najlepszym rozwiązaniem dla Ukrainy byłby podział kraju wg etniczno- historyczno-geograficznego kryterium, przez przeprowadzenie referendum na wschodnim terytorium: czy nie chcą żadnych zmian, czy przyłączyć się bezpośrednio do Rosji w granicach dotychczasowych republik, czy utworzyć niezależne państwo lub państwa, czy federację z Ukrainą, czy republikę lub republiki przyłączone do Rosji. Federacja jest mało wskazana, gdyż rzeczywiście rządzą w niej silniejsi, ci którzy kierują wojskiem i policją. O tym przekonały się stany południowe USA; gdy utworzyły własne państwo, wywołało to w latach 1861- 1865 krwawą wojnę domową. Idealny przykład pokojowego podziału państwa jest utworzenie Czech i Słowacji. Optymalną granicą referendum byłaby granica między Polską i Rosją ustanowiona pokojem w Oliwie w 1660r. Rejon Ukrainy na południe od Mołdawii, stanowiący ok. 2,7% obszaru całego kraju, był zamieszkany przez wieki przez Mołdawian; do Ukrainy został wcielony w XX wieku, więc powinien on być przyłączony bezpośrednio do Mołdawii. Położona na północ od Mołdawii, Bukowina stanowiąca ok.1,3% powierzchni kraju, to historyczna ziemia Mołdawian, a do Ukrainy została wcielona w 1940 roku, więc też powinna być również przyłączona bezpośrednio do Mołdawii. Ruś Zakarpacka stanowiąca ok. 2,3% obszaru kraju, wg w/w kryterium jest ziemią Węgrów i Słowaków; do Ukrainy została wcielona dopiero w 1945 r., dlatego powinna być przyłączona bezpośrednio do tych państw.

Taki podział jest wskazany również w innych państwach europejskich, między innymi w Turcji, Grecji, Bułgarii, Rumunii, Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii; bo w państwach wielonarodowych panuje rzeczywiście okupacja narodów silniejszych nad słabszymi.  Obecnie w zjednoczonej Europie, w okresie globalizacji i epoce nuklearnej, obszar państwa ma mały  wpływ na cele strategiczne i ekonomiczne.

Straszenie Rosją chcącą odtworzyć dawne imperium jest niepoważne. Rosjanie kiedyś mieli tendencje imperialne ze względów strategicznych, ale przy obecnej technice wojennej nie mają takiej potrzeby. Oni dopłacali do tych byłych republik, więc nie chcą utrzymać ich w jednym państwie; tylko nie chcą aby te republiki stały się dla niej militarnym zagrożeniem. W tym celu powinny być podpisane  międzynarodowe umowy zakazujące tym byłym republikom zawierać jakichkolwiek militarnych sojuszy z innymi państwami.

Ta antyrosyjska propaganda jest to zbiorowe szczucie innych państw przez Amerykanów, dążących do uzależnienia ich od siebie i aby one popierały imperialne cele USA. Posługując się różnymi prowokacjami, szantażami itp., Amerykanie stosują podobne metody powszechnie do pojedynczych osób i grup społecznych, religijnych itp.

Aby całkowicie wykluczyć możliwość przyszłych militarnych działań w Europie, należy utworzyć pas państw niezwiązanych z NATO (mogą one być neutralne) od Finlandii poprzez Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Słowację, Czechy, Węgry, Rumunię, Bułgarię do Turcji. Suwerenność tych państw powinno gwarantować NATO. NATO powinno prowadzić wyłącznie działania obronne na terenie Europy, a nie realizować imperialne cele USA na całym świecie.

Wówczas Rosja mogłaby zrezygnować z Obwodu Kaliningradzkiego na rzecz Polski, bo jest to ziemia dawnych Prus Wschodnich należąca kiedyś do Polski, a Rosja nie ma z nią żadnych etnicznych, ani historycznych związków. Otrzymała go na konferencji poczdamskiej jako jedyny ich niezamarzający bałtycki port, głównie w celach strategicznych. Również mogłaby wycofać się z Naddniestrza, z którym nie ma również żadnych etnicznych związków; potem można byłoby przyłączyć ten rejon do etnicznie zbliżonej z nim Mołdawii. Rosja nie powinna nigdy wierzyć porozumieniom z genetycznymi agresorami z USA. Przekonała się o tym, gdy po rozwiązaniu Układu Warszawskiego, na te obszary wlazło  NATO.

Aby rozszerzyć pokojowe strefy, należałoby utworzyć w Azji i Afryce rejon państw muzułmańskich, które nie mogłyby zawierać jakichkolwiek układów wojskowych z państwami niemuzułmańskimi. Zabroniona byłaby  tam też jakakolwiek interwencja  państw niemuzułmańskich, nawet organizowane przez ONZ. Te państwa powinny rozwiązywać swoje problemy między sobą. W ostatnich kilkudziesięciu latach, interwencje w tych krajach były to współczesne krucjaty chrześcijańskie. W krajach z ostrymi konfliktami etnicznymi i religijnymi wskazane byłoby podzielić te państwa i umożliwić ewentualne przesiedlenia. Takie rozwiązanie zmniejszyłoby skalę terroryzmu.

Wszelkie międzynarodowe umowy powinny być zawierane pod nadzorem ONZ.

Jan Fiolski
Nasielsk

Napisane w 1 - INFO, Europa. Tagi: , , , . 1 Comment »

Całość nagrania z rozmowy Sienkiewicz – Belka

Ukryte motywy afery taśmowej

Polska jest krajem porażająco skolonizowanym przez zagraniczny kapitał. Poziom kosztów obsługi długu publicznego osiąga astronomiczne rozmiary. W tej chwili można przyjąć, że koszt obsługi długu publicznego jest porównywalny z przychodami z podatku PIT. Rok w rok odbywa się kolonialny drenaż owoców pracy naszego narodu przez zagranicznych inwestorów.

Jakość rządów Donalda Tuska wywołuje głębokie kontrowersje.

Czy jednak medialna próba skompromitowania Marka Belki i przy okazji zmian do ustawy o NBP to działania uzasadnione polską racją stanu?

Zdecydowanie proponowane zmiany w ustawie o NBP są konieczne. Polska jest bezbronna w przypadku nadzwyczajnych spekulacyjnych przepływów kapitału. Wprowadzenie możliwości nabywania przez NBP obligacji skarbowych na rynku wtórnym to zapewnienie bankowi centralnemu ochrony przez niestabilnością rynków finansowych. Takie narzędzia posiadają już kluczowe banki centralne świata.

Zdecydowanie nie jest to „drukowanie pieniędzy” w celu walki wyborczej PO z PiSem. To medialna manipulacja informacją służąca dyskredytacji szefa NBP i szczująca na siebie Polaków nie znających się na ryzykach współczesnych rynków finansowych.

Jeśli wybuchnie jakakolwiek panika na rynkach finansowych (np. wskutek ryzyka upadku dolara) to inwestorzy zagraniczni rozpoczną wyprzedaż obligacji SP i ucieczkę z rynku polskiego. Zwiększona podaż obligacji doprowadzi do załamania ich cen i jednocześnie spadku ceny PLN wobec innych walut. Inwestorzy, którzy stracą na obligacjach będą bardziej zdesperowani przy sprzedaży PLN.

Jeśli NBP będzie mógł skupować legalnie obligacje rządowe na rynku wtórnym to będzie miał szansę przejąć nadwyżkę ich podaży, ustabilizować ich kurs i uspokoić przez to kurs PLN wobec innych walut. Zapobiegnie to panice i obniży koszty emisji nowych serii obligacji rządowych.

Ustawa zmniejszy negatywny wpływ paniki na rynkach finansowych na międzynarodowe postrzeganie Polski i obniży ryzyko obniżenia naszego ratingu inwestycyjnego (on wpływa na oprocentowanie).

Próba skompromitowania ustawy o zmianie NBP (rzekome wprowadzenie jej w celu obrony PO przez PiS) godzi w długoterminowy interes polskiego systemu finansowego i gospodarki.

Dla mnie osobiście ryzyko skompromitowania tej ustawy to najpoważniejsze ryzyko „afery taśmowej”.

PAŃSTWO POSIADAJĄCE WŁASNĄ WALUTĘ I WŁASNY BANK CENTRALNY ZDOLNY DO SKUPU WŁASNYCH OBLIGACJI RZĄDOWYCH NIE MOŻE ZBANKRUTOWAĆ. JEGO DŁUG JEST ZABEZPIECZONY WPŁYWAMI PODATKOWYMI. TO JEST PODSTAWOWY ARGUMENT PRZECIWKO WEJŚCIU POLSKI DO STREFY EURO.

NBP POWINIEN BYĆ POŻYCZKODAWCĄ OSTATNIEJ SZANSY DLA RZĄDU A NIE TYLKO DLA PRYWATNYCH BANKÓW KOMERCYJNYCH.

GRECJA NIE POSIADAJĄC „LENDER OF LAST RESORT”-  MOŻLIWOŚCI SKUPU PRZEZ WŁASNY BANK CENTRALNY WPADŁA W SIDŁA. TROJKA ZMUSZA JĄ TERAZ DO CIĘCIA WYDATKÓW PUBLICZNYCH I WYPRZEDAŻY MAJĄTKU NARODOWEGO. GRECKIE BEZROBOCIE JEST JEDNYM Z NAJWYŻSZYCH W EUROPIE.

PARANOJĄ JEST TO, ŻE NBP INWESTUJE W RYZYKOWNE OBLIGACJE USA (WSKAŹNIK DŁUGU PUBLICZNEGO DO PKB W OKOLICACH 100%) A NIE MOŻE ZAINWESTOWAĆ W BEZPIECZNIEJSZE OBLIGACJE WŁASNEGO RZĄDU (WSKAŹNIK DŁUGU PONIŻEJ 60%).

BRAK TAKIEGO NARZĘDZIA W ARSENALE NBP SPRAWI, ŻE NIE MOŻEMY SIĘ BRONIĆ W CHWILACH DESTABILIZACJI NASZYCH FINANSÓW PUBLICZNYCH PRZEZ INWESTORÓW ZAGRANICZNYCH.

Gwałtowne przepływy kapitału, w reżimie płynnego kursu walutowego, to powszechnie znana metoda szantażu politycznego stosowanego przez międzynarodowy kapitał wobec rządów państw narodowych.

Należy pamiętać, że spadek kursu PLN wobec innych walut spowoduje nominalny wzrost zadłużenia zagranicznego Polski (Rząd RP jest CZĘŚCIOWO zadłużony w walutach obcych) w stosunku do PKB.

MAREK BELKA PODPADŁ MIĘDZYNARODOWEJ FINANSJERZE – SKRYTYKOWAŁ BANKI ZA UDZIELANIE NIEŚWIADOMYM KONSUMENTOM RYZYKOWNYCH KREDYTÓW FRANKOWYCH. NIE JEST TEŻ ZWOLENNNIKIEM WEJŚCIA DO STREFY EURO.

POLSKI NARÓD NIE ZNIESIE DŁUŻSZEGO WYPIJANIA SOKÓW ŻYWOTNYCH. DONALD TUSK – ZLIKWIDOWAŁ POŻYWKĘ DLA MIĘDZYNARODOWEGO KAPITAŁU – OFE. TO NIEWYBACZALNE. TERAZ TECHNOKRATA MATEUSZ SZCZUREK PRZENOSI AKTYWA INSTYTUCJI PUBLICZNYCH DO BGK ZABIERAJĄC ZYSKI ZAGRANICZNYM BANKOM.

POWOLNE ODCINANIE GLOBALNYCH PASOŻYTÓW OD POLSKICH ŻYWICIELI ZIRYTOWAŁO ICH DECYDENTÓW – RZĄD D. TUSKA WYDAŁ NA SIEBIE WYROK ŚMIERCI.

WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE SĘDZIĄ JEST MIĘDZYNARODOWY KAPITAŁ  A WYKONAWCĄ KORPORACYJNE MEDIA.

http://niezaleznatelewizja.pl/

Konferencja prasowa Donalda Tuska nt. afery taśmowej i działań ABW 19.06.2014 Polsat News

 

Politycy w biznesie. Czyli „powstanie” na Ukrainie

Media dezinformacji a rzeczywistość.

            Jak podają media głównego nurtu dezinformacji, toczy się otwarta wojna w okręgach donieckim, czy słowiańskim. Oczywiście, prasa zagramaniczna dla tubylczej ludności, podaje tylko informacje o złym KGB-iście Putinie i jego chęci dorównania innym tego typu osobnikom. A Ty, głupi ludku nad Wisłą, słuchaj i potakuj, a w razie czego wyślemy Ciebie w korpusie pokojowym, za 1000 dolarów, w taką akcję.

            Tak proste wyjaśnienie oczywiście niczego nie wyjaśnia. A prawda jest o wiele bardziej ciekawa, aniżeli prezentowane w mass mediach, gonienie BMW przez całą warszawską policję, łącznie z aktorami, tj. chciałem napisać, komentatorami telewizyjnymi.

Ale Ad rem.

            Jak ktoś obserwuje ten teatr marionetek zwany polityką, to za żadne skarby logiki tam znaleźć nie może. Ci sami osobnicy raz mówią to, a raz tamto, i to nie zawsze zgodnie z obowiązującą poprawnością polityczną. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że o pieniądze. Ale jeżeli politycy zaczynają oficjalnie brać, to się to nazywa łapówką i raczej, przynajmniej od pewnej wielkości, jest karalne.

            Na marginesie, ostatnio sądy w Polsce uznają łapówkę rzędu 50 000 za drobne wykroczenie.

            Przypatrzmy się więc zaangażowaniu personalnemu ludzi uchodzących za polityków, w akcji zwanej „Ukraina”.

            Przypomnę tylko, że poprzedniczka wiceprezydenta USA, J. Kerrego, kobieta tak walcząca o „wolność Kosowa”, p. Madelaine Albright [ur.1937 Korbel] dochrapała się w tym „niezależnym” Kossowie własnej firmy. Oprócz tego, ma udziały w firmie Rothschilda – Helios.

            Natomiast taki R.Cheney – „Dick”, czy kolejny sekretarz USA, czy pani Condoleezza Rice, mają swoje firmy w irackich zasobach energetycznych, o które przecież tak walczyli. „Dick” był dyrektorem generalnym Halliburton [1993 -2001] o kapitale 7725000000$, jednego z największych koncernów naftowych. Pani Rice stała na czele komitetu Chevron do 2001r.czyli Pustynnej Burzy – ataku na Irak, kolejnego potentata naftowego o kapitale 149113000000$. Szukanie rzekomej broni masowego rażenia w Iraku co prawda nie powiodło się, ale zdobycie firm, przy pomocy armii, udało się. Przecież bez tej armii, w chwili obecnej jedynej liczącej się na świecie, a opłacanej przez amerykańskiego podatnika, nie byłoby to możliwe. [ Fair Games 2010] http://www.youtube.com/watch?v=ddnGGyPK83o

            To, że armia USA jest jedyną liczącą się siłą, świadczą liczby, np USA ma ok. 17 000 samolotów, z tego część latającą już z prędkością 13.000 mil/h, a Rosja ok. 2000, z prędkościami rzędu 3000 km/h. USA posiada siły specjalne tzw. Space Forse, których nie posiada żaden inny kraj, itd. itd.

            Wracając do interesów. W  krajach zwanych Europą Wschodnią ci, co powinni, siedzą w holdingu zwanym Bursima Holding. W radzie nadzorczej tego Holdingu ręka w rękę działają np. Minister Środowiska, niejaki Mykoła Zlochowski i Aleksander Kwaśniewski alias …..alias………?,. Już sam musisz się domyśleć Szanowny Czytelniku, za jakie to usługi otrzymali takie stanowiska!

            Bursima Holding posiada jedno z największych pól gazu  – Yuzivsa – właściciel Royal Dutch Shell.

            Shell otrzymał obszar Słowiańki, część Kramatorskiego oraz miasta Krasnyj Łucz i Swatogorsk w regionie Donieckim, a także obszar Balakey i Izum w regionie Charkowa.

            Shell ma olbrzymie doświadczenie w podpisywaniu takich umów. Przypomnę, że Shell na Podolu i Wołyniu siedzi od początków XX wieku. Umowa o eksploatacji wymienionych obszarów jest tak skonstruowana, że rząd Ukrainy, czyli  obecna hunta, jak ją nazywa prasa zachodnia, musi na siłę odebrać grunty prawowitym właścicielom.

            Walki w Słowiańsku są prowadzone dlatego tak zaciekle, ponieważ ten rejon został wybrany jako pierwszy do eksploatacji, a mieszkańcy dowiedzieli się o wywłaszczeniach. Innymi słowy bronią swej ojcowizny.

JAK WIĘC WIDZIMY, TERENAMI O KTÓRYCH MOWA, ZAINTERESOWANI SĄ BARDZO  OBECNI „POLITYCY”.

            Politycy wysokiego szczebla, tacy, co to mogą przysłać szefa CIA, Johna O. Brennan do Kijowa, w celu koordynacji działań z wykorzystaniem tzw. Prawego Sektora, czy Majdanu, z regularnymi oddziałami strielców. Jak podała oficjalnie prasa i potwierdzili wysokiej rangi politycy Unii,  zwanej europejską, wydano na ten cel ponad 5 miliardów dolarów z kieszeni podatnika. Tzw. przemiana ustrojowa w Polsce w 1990 roku, czyli zniszczenie polskiego przemysłu, było znacznie tańsze, kosztowało tylko 100 milionów dolarów. Do niszczenia Ukrainy zaangażowano zaprzyjaźnione rządy. Podano oficjalnie, że szkolono np. tych „ochotników” w siedzibie policji polskiej w Legionowie pod Warszawą. Byli to tzw. studenci – stypendyści rządowi.

            Do akcji używa się prywatnych ochraniarzy niejakiego  Igora Kolomojskiego i najemników Blackwater [150 najemników z filii Academy – Greystone], czy z Polski. Stąd być może oferowanie leczenia poszkodowanym w szpitalach MSW w Polsce, chociaż cywilne były znacznie bliżej granicy i są znacznie tańsze.

            Chcąc wysiedlić mieszkańców np. Słoweńska, armia hunty użyła helikopterów, pojazdów opancerzonych, hałubic 122 mm, oraz słynnych wyrzutni Grad – nowoczesnej odmiany dawniejszych katiusz. Obszar rażenia tych wyrzutni, to 14,5 ha. Trudno się więc dziwić, że zabitych cywilów było znacznie więcej aniżeli wojskowych.

            Do ostrzeliwania miast używano moździerzy, co także służyło powiększaniu strat wśród ludności cywilnej i sianiu grozy, zmuszającej do ewakuacji.

            Używano snajperów do ostrzeliwania miast, tj. ludności cywilnej, w tym dzieci i kobiet.

            Do bombardowania używano helikopterów z oznakowaniem ONZ, np. lotniska Kramatorsk. Prasa zachodnia podaje, że te helikoptery były pilotowane przez polskich najemników, ponieważ piloci ukraińscy odmówili latania w misjach bojowych  helikopterami z oznakowaniem ONZ.

            Mamy więc odpowiedź, jakie to ładunki przewożono na Ukrainę pod osłoną polskich najemników, kierowanych przez amerykańskie służby wywiadowcze.

            Wyjaśnia to także obecność np. A. Kwaśniewskiego w radzie  nadzorczej. Niestety wieści z zachodniej prasy nie są najlepsze. Podobno najemnicy uczestniczyli także w rozpylaniu gazów bojowych w Syrii, czy Iraku.

http://www.biography.com/people/madeleine-albright-9179300” \t „_blank” http://www.biography.com/people/madeleine-albright-9179300

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dick_Cheney” \t „_blank” http://pl.wikipedia.org/wiki/Dick_Cheney

http://en.wikipedia.org/wiki/Condoleezza_Rice” \t „_blank” http://en.wikipedia.org/wiki/Condoleezza_Rice

http://en.wikipedia.org/wiki/Halliburton” \t „_blank” http://en.wikipedia.org/wiki/Halliburton

http://www.filmweb.pl/film/Fair+Game-2010-502782” \t „_blank” http://www.filmweb.pl/film/Fair+Game-2010-502782

http://www.youtube.com/watch?v=k_xO6GIXVnU” \t „_blank” http://www.youtube.com/watch?v=k_xO6GIXVnU

http://burisma.com” \t „_blank” http://burisma.com/

http://burisma.com/company/history-of-our-group/” \t „_blank” http://burisma.com/company/history-of-our-group/

http://en.wikipedia.org/wiki/Yuzivska_gas_field” \t „_blank” http://en.wikipedia.org/wiki/Yuzivska_gas_field

http://pl.wikipedia.org/wiki/Royal_Dutch_Shell” \t „_blank” http://pl.wikipedia.org/wiki/Royal_Dutch_Shell

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krasnyj_” \t „_blank” http://pl.wikipedia.org/wiki/Krasnyj_Łucz

https://www.cia.gov” \t „_blank” https://www.cia.gov/

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1121608,Bild-najemnicy-z-USA-wspieraja-ukrainska-armie” \t „_blank” http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1121608,Bild-najemnicy-z-USA-wspieraja-ukrainska-armie

http://www.greystone-ltd.com/services.html” \t „_blank” http://www.greystone-ltd.com/services.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Academi” \t „_blank” http://pl.wikipedia.org/wiki/Academi

http://www.prisonplanet.pl/polityka/co_oznacza_pojecie,p748074820

http://www.prisonplanet.pl/polityka/ukraina_o_czym_nie,p1237847221

http://wolnemedia.net/polityka/ukraina-zolte-dziennikarstwo-

http://wolnemedia.net/historia/dezinformacje-historykow-o-ukrainie-

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=12341&Itemid=80

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=12228&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=12043&Itemid=47

http://www.polishclub.org/2014/04/11/dr-jerzy-jaskowski-dziwni-historycy-ukraina-dezinformacja-czesc-i/

http://www.polishclub.org/2014/03/19/dr-jerzy-jaskowski-kozacy-jak-dezinformuja-nas-zawodowi-historycy-czesc-ii/

jerzy.jaskowski@o2.pl

Ukraina – żółte dziennikarstwo. O czym nie mówią główne polskojęzyczne dezinformatory cz 2

Nasi rodzimi „politycy” przez cały czas nagłaśniają sprawę tzw. sankcji nakładanych na Rosję. W chwili obecnej dzieje się to głównie na papierze gazet wydawanych w Kraju nad Wisłą.

Popatrzmy na to realnie. Rosja posiada obligacje USA na kwotę 138 miliardów dolarów. Oczywiście kwota ta nie załamie dolara, ale jeżeli uda się Rosji przeforsować wymianę handlową ropy i gazu na złoto, lub inne waluty, to dolar padnie. Kraje BRICS już od kilku lat się do tego przygotowują i praktycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć to wprowadzać.

W 100% taki ruch Rosji wprowadziłby panikę na giełdach światowych, tym bardziej, że dług Rosji wynosi poniżej 10% PKB, czyli jest pomijalnie mały.

Kto by przede wszystkim ucierpiał na tzw. sankcjach?

Oczywiście kraje najbardziej zależne od dostaw rosyjskich. Podkreślam, że Rosja 55 % eksportuje do Europy.

Niestety, wśród krajów, które najbardziej odczułyby sankcje rosyjskie, jesteśmy my, czyli Polska, ale też Bułgaria i Rumunia, nie wspominając o samej Ukrainie. Potentaci, czyli Niemcy, Austria, czy Holandia nie ucierpieliby.

W tej sytuacji nakładanie przez UE sankcji jest podobne do sprzedaży Niderlandów przez Zagłobę.

Jeżeli jednak firmy rosyjskie zażądałby spłaty za surowce w złocie, czy innej walucie, to skutki mogłyby być fatalne dla całej Europy. Natychmiast upadłoby euro, lub powstałoby nowe, inne dla bogatych i inne dla biednych krajów europejskich. Ta sytuacja, czyli zakup surowców za inne waluty, aniżeli dolar, mogłaby mieć efekt domina i inne kraje – producenci ropy, mogłyby by tak samo postąpić. A wtedy krach dolara byłby oczywisty.

 Wracając do sankcji i ich konsekwencji. Dziwnym trafem, tzw. gazetowi politycy , czyli marionetki banksterow, cały czas starają się przekonać czytelników, że UE, czy USA, nałożą sankcje gospodarcze na Rosję, za jej rzekome działania sprzeczne z prawem. Przełóżmy to z polskiego na nasze. Np. angielscy producenci sprzedają do Rosji tkaniny na mundury za 90 milionów funtów. Jest to spora kwota. Jeżeli nie będą mogli tych materiałów sprzedać, to będą zmuszeni dokonać zwolnień pracowników. Czyli zwiększy się bezrobocie w Anglii. Ileś tam tysięcy pracowników przemysłu włókienniczego zostanie na lodzie. A Rosja? No cóż, śpi spokojnie. Podobne tkaniny zakupi w innych krajach, w Chinach, czy w Indiach. Że będą gorszej jakości? A kogo to obchodzi.  Najwyżej częściej się będzie zmieniało mundury. Proszę zauważyć, że badziewie obuwnicze przez cały czas sprowadza się do Polski i rośnie góra śmieci z tego obuwia.  Podobnie zresztą jest z tzw zabawkami dla dzieci produkcji chińskiej. Psują się przed kupieniem. Ani Ministra Ochrony Środowiska, ani Ministra Przemysłu to nie obchodzi. A kto będzie musiał prowadzić utylizację tych śmieci? Buty chińskie wytrzymują od kilku dni do kilku tygodni. Kupione poprzednio buty zakładów z Podhala noszę już ponad 20 lat. W przeliczeniu na ilość, jakie to marnotrawstwo!

W sytuacji takiej jakości produktów chińskich mówienie o jakimkolwiek potencjale technicznym jest śmieszne.

A że na sankcjach Polska już traci miliard euro? A kogo to obchodzi? Wystarczyło, że odpowiedni urzędnik ogłosił afrykański pomór świń i miliard euro uciekło z budżetu. Czy urzędnik poniósł jakiekolwiek konsekwencje? Niestety, nic nie słyszałem.

Co jeszcze powinieneś wiedzieć, Szanowny Czytelniku?

            A no to, że moja teza, iż nie ma żadnego narodu ukraińskiego, jest potwierdzona choćby przez listę kandydatów na stanowisko premiera tego państewka. Najbardziej znaną osobą jest Julia Tymoszenko, której znakiem towarowym jest splot włosów w kształcie bochenka chleba. Pierwsze miliony zarobiła ona na handlu z Rosją ropą i gazem. Trudno więc nazwać ją patriotką ukraińska. Kolejnym kandydatem jest król czekolady, obywatel Izraela – Petro Poroszenko. Trzecim kandydatem do chwili obecnej, jest bokser wagi ciężkiej, Witalij Kliczko, obywatel niemiecki. To gdzie ci Ukraincy?

Powinieneś także coś nie coś wiedzieć na temat „malutkiej firemki”, tzw. Grupy VANGUARD. Firma zatrudnia tylko 14 000 ludzi i to w dodatku rozproszonych po całym świecie. Jest największym funduszem inwestycyjnym na świecie i największym udziałowcem firm Monsanto i Haliburton. Ta druga, to firma, której od 1995 do 2000 roku przewodził Dick Cheney, były wiceprezydent USA. A czym się  Haliburton? A no na przykład sprząta w Iraku po wojnie, za 20 miliardów dolarów.

Podobno jego pracowników widziano też w Kijowie.

O tym, że ten cały cyrk prasowo – telewizyjny jest dla maluczkich, nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać. Najlepszym dowodem na dawno postanowione i uzgodnione między wielkimi, dokonanie podziału Ukrainy, jest fakt ustanowienia nowego podziału „religijnego”. Jak podało Radio Watykan  2.04.2014 roku, Ojciec Święty dokonał podziału Ukrainy i wyłonił nowy egzarchat obrządku grekokatolickiego. Ojciec Święty zatwierdził trzech nowych biskupów grekokatolickich na Ukrainie. To znaczy, że Papież uznał  powstanie nowego egzarchatu, utworzonego we wschodniej części kraju. Na terenie wydzielonego egzarchatu doniecko – charkowskeigo, erygował odrębny egzarchat w Charkowie.

Podobnie ma się sprawa podziału diecezji ewangielickich na terenie Polski. Diecezja gdańska należy do diecezji pruskiej i podlega archidiecezji berlińskiej. A podobno od 70 lat tereny te należą do Polski.

Tak jak to już podałem kilkakrotnie, Poczdam 1945 oddawał tereny Wolnego Miasta tylko na 50 lat pod jurysdykcję polską.  Okres ten minął w 1995 roku. Żaden „polityk” nie umie wyjaśnić, dlaczego nie zawarto żadnego innego długoterminowego porozumienia w tej sprawie i co dalej. Wiadomo natomiast bezsprzecznie, że wszelkie urzędy państwowe z Gdańska wycofano w okresie ostatnich 15 lat, łącznie z wojskiem, pomimo, że jest to granica Unii, zwanej Europejską.

P.S.  Sposób nagradzania agentów, to honoraria za wydawane książki, publikacje itd. Proszę zauważyć, że od kilku pokoleń wywiady, właśnie poprzez wydawnictwa, wynagradzają swoich agentów. I nie ma znaczenia, czy umie taki facet pisać, czy nie. Sami Szanowni Czytelnicy możecie popatrzeć, ile to książek byłych agentów znajduje się w księgarniach. A potem to już proste. Instytucje państwowe masowo wykupują te książki i rozdają jako nagrody oraz po kilka egzemplarzy do wszelkiej maści bibliotek szkolnych, gimnazjalnych, wojewódzkich i tym sposobem nakład 100 000 się rozchodzi. A tantiemy są oficjalnym źródłem dochodu. I nikt nie może im zarzucić bogactwa.

Jak się pracuje – pisze – to pieniądze się ma. NO NIE? No, można jeszcze wygrywać w lotto, lub totalizatora sportowego, jeżeli wcześniej wiem, jakie będą rezultaty poszczególnych meczów. Po to tylu sędziów pracuje. Podobno prokuratura już ponad 250 razy wykryła ustawiających mecze.

dr J. Jaśkowski

Ukraina – żółte dziennikarstwo. O czym nie mówią główne polskojęzyczne dezinformatory cz 1

Pamiętaj!

                Zdecydowana większość tzw. polityków nie ma większego pojęcia o historii i ekonomi.

Uważają natomiast, że każda okazja jest dobra do zaistnienia, bez względu na głupoty, jakie się wygaduje.

Żaden polityk nie ponosi odpowiedzialności za swoje słowa i czyny.

            Nie można na dłuższą metę wychowywać naród politycznie, bez przeprowadzenia „kanciastej” granicy pomiędzy pojęciami tak prymitywnymi jak: sojusznik i najeźdźca, wierny i zdrajca, swój i obcy, wróg czy agent” !.

 Józef Mackiewicz. 

                               „Taka ludność cofa się w rozwoju do form plemiennych”. jj

            Od grudnia ubiegłego roku jesteśmy zasypywani informacjami o tym, co dzieje się na Ukrainie. Przypomnę, że państwo to powstało dopiero po decyzjach z 1991/4 roku, za biurkami, lub, jak kto woli, stolikami osób trzymających władze. Granice jego wytyczono, podobnie jak w XIX wieku  państw – kolonii afrykańskich. Czyli jest to całkowicie sztuczny twór z mozaiką ludności z całego świata. W ostatnim czasie pojawiła się na tych terenach, dawniej zwanych Podolem, Wołyniem, Dzikimi Polami, czy po prostu województwami państwa polskiego, cała masa ludzi zupełnie nie związanych z tymi ziemiami.

            Jak wykazałem w poprzednich pracach, na obecne 45 milionów mieszkańców Ukrainy, 35 – 40 milionów to ludność, która pojawiła się tam po II wojnie światowej. Poprzednich mieszkańców albo wymordowano albo zmuszono do deportacji, czy to karnych, czy ekonomicznych.

            Po moich wcześniejszych publikacjach na temat „Ukrainy” i o braku jakichkolwiek podstaw do uznania istnienia jakiegoś narodu ukraińskiego, otrzymałem dodatkowe informacje, potwierdzające moje wnioski. Informacje te dotyczą struktury języka używanego w różnych częściach tych ziem.*

            Obecny temat stał się modny i dlatego każdy z tzw. polityków, będących marionetkami ludzi trzymających władzę, stara się dorzucić swoje trzy grosze w kwestii tego, co się tam dzieje.

            Proszę zauważyć, że żółte dziennikarstwo sprowadza się do tego, że kolejni zabierający głos dyskutanci usiłują wyjaśnić, co poprzednik miał na myśli. A to raz powołują się na słowa, rzekomo wypowiedziane przez prezydenta Putina, a to na słowa prezydenta Obamy. Co prawda trudno sobie wyobrazić, aby prezydent państwa 100, czy 300 milionowego zabierał głos w rozmaitych detalach, ale dla gazet jest to doskonały sposób na sianie dezinformacji.

            Historia żółtego dziennikarstwa rozpoczęła się  ponad 82 lata temu, kiedy to Walter Duranty otrzymał nagrodę Pulitzera za artykuł odnośnie sytuacji w Sowietach. Artykuły były preparowane przez wydział, obecnie zwany Wydziałem A KGB. Produkował on artykuły dezinformacyjne, podsuwając je odpowiednim dziennikarzom, opłacanym jako agenci wpływu. Duranty podał światu zachodniemu informację o „Głodzie Ukraińskim”, czym wzbudził sympatię Zachodu do Sowietów.

             Sowietów stworzonych przez Zachód, tj. dokładnie przez Niemiecki Wywiad – Lenin -alias Goldman  i Amerykańskie Banki – Trocki alias Bronstein. Nie jest to nic nowego. W Polsce UB, alias SB, czy Informacja Wojskowa, miały swoich agentów wpływu, vide Ryszard Kapuściński. Jak chcesz się przekonać, kto jest takim agentem, Szanowny Czytelniku, to sprawdź jak często dostaje oficjalne nagrody.           Generalnie tzw. nagrody są jawną formą wynagradzania „swoich”. Od ponad 150 lat  w ten sam sposób wynagradza się autorów, przydatnych do siania dezinformacji. Nawet ostatnio pewien agent chwalił się, że wygrywał w toto-lotka. I w ten prosty sposób wyjaśniał, skąd miał pieniądze, nie pracując.

 Wracając do realiów.

            Wbrew temu, co podaje prasa zagraniczna, dzienniki polskojęzyczne cały czas wprowadzają w błąd twierdzeniami, że to rzekomo Rosja i Putin są winni obecnej sytuacji i rozlewowi krwi. Pomimo faktu, że sekretarz Nuland sama przyznała, że CIA wydało ponad 5 miliardów na tą rewolucję. Pomimo faktu, że snajperzy byli szkoleni poza granicami Ukrainy. Pomimo faktu wykorzystywania wojsk ukraińskich w operacjach NATO, pomimo, że Ukraina do NATO nie należy. Koncerny prasowe w Polsce nadal usiłują zrzucić wszystko na Rosję.

            Powtarza się cały scenariusz propagandowy z Gruzją i jej prowokacją. Do części polskojęzycznej prasy nadal nie dochodzi bowiem fakt, że to Gruzja, pod rządami Saakaszwili, realizowała plan CIA, prowokując sytuację w 2008 roku. Polacy niestety dali się w to wmanewrować. Podobna sytuacja była z legionami Dąbrowskiego na San Domingo. Nie jest to więc nic nowego. Także zupełnym milczeniem pominięto w lokalnej prasie fakt obecności dyrektora CIA, Brenana, w Kijowie, co podała prasa amerykańska 15 kwietnia 2014 r. Polskojęzyczna prasa nie podaje także takich faktów, jak prowadzenie akcji bojowych na Majdanie [po turecku rynek] przez tzw. Błękitne Hełmy Majdanu tj. byłych żołnierzy, prowadzonych przez oficerów sławnej Delty, a przedtem „pracujących” w batalionie rozpoznawczym Shualei Shimshon z Givati [siły obronne Izraela].

Stare przysłowie mów: jak nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że o pieniądze.

            Ukraina, od czasu pierwszej pomarańczowej, czy goździkowej rewolucji, przeprowadzonej przez CIA i jej  podopiecznych,  dorobiła się zadłużenia wielkości 42% PKB. Jak wiemy, żadne specjalne inwestycje na tym terenie nie powstały, natomiast zakupy np. Stoczni Gdańskiej, czy hut w Polsce, służyły do wyprowadzania olbrzymich sum z państwa. Dług tylko zagraniczny Ukrainy wynosi już 137 miliardów dolarów. A tylko w 2014 roku Ukraina potrzebuje na spłatę tego długo aż 25 miliardów dolarów. Proszę zapamiętać tę liczbę.

            Kto może obecnej Ukrainie dać takie pieniądze? Na pewno nie Rosja, która właśnie cofnęła poprzednie dotacje i domaga się zwrotu kwot zaległych za gaz i ropę. Niby to nie dużo, bo około 2,5 miliarda dolarów, ale dołożone do wymienionych 25…

            Czy będąca na skraju bankructwa Europa może pomóc? Na papierze, oczywiście. Już podobno obiecała 15 miliardów dolarów. Problem w tym, że jak na razie, Unia zwana Europejską nie może sobie poradzić z deficytem państw tworzących tą Unię. I tak na skraju bankructwa jest nie tylko Grecja, Irlandia, czy Cypr, ale też Hiszpania, Włochy i Portugalia.

            Dodatkowo wymaga podkreślenia fakt, że niemiecki Sąd Najwyższy kwestionuje bezpośredni skup obligacji. W takiej sytuacji UE nie bardzo ma skąd brać te środki dla Ukrainy.

            Trudno, aby wymagać od Niemców utraty bardzo dobrych kontraktów długoterminowych z Rosją, na rzecz  hipotetycznych korzyści z handlu z Ukrainą. Przypomnę, że sam Siemens ma kontrakt na 80 miliardów euro, na sprzątanie rosyjskiego śmietnika atomowego. Do tego dochodzi ropa i gaz.

            Pomoc ze strony USA jest więcej, jak hipotetyczna. Najlepszym dowodem jest przyznanie, po długich targach w Kongresie,  15 miliardów dolarów, na okres wielu lat. Trzeba  przypomnieć, że natychmiast po zainstalowaniu w Ukrainie nowej marionetki, całe złoto Ukrainy, ok. 50 ton wyleciało do USA. Poza tym Chevron podpisał z nowym rządem prawo do eksploatacji gazu na „naszym Podolu” na 99 lat. Jest tam podobno 40 bilonów m3 gazu. Taka ilość wystarcza całej Europie na ok. 50 – 100 lat.

            Niektórzy optymiści podają, że Ukraina może dostać pożyczkę od MFW. Wypada  znowu przypomnieć, że MFW, to głównie USA. Jeżeli USA ma tak poważne trudności płatnicze, że duże miasta bankrutują, jak np. Detroit, a 60 innych czeka w kolejce na ogłoszenie bankructwa [wiąże się z tym m.in. niewypłacanie wynagrodzeń i emerytur całej masie urzędników], to nie można się dziwić, że pomoc będzie iluzoryczna.

            Muszą więcej zarobić na tym interesie, na mieszkańcach Ukrainy. Jeżeli zadłużenie USA wynosi już ponad 120 % PKB, to trudno przypuszczać, aby chętnie przyznano jakiekolwiek kwoty Ukrainie.

            Jak widać z powyższej wyliczanki, przyznane kwoty nie opuszczą państw przyznających je. Wielkość przyznanych dotacji wynosi prawie tyle samo, co konieczność spłat rocznych zadłużenia Ukrainy. Czyli już widać, że żadnej pomocy dla Ukrainy nie będzie. Podobnie wyglądała sprawa rzekomej pomocy dla Haiti po trzęsieniu ziemi. Z obiecanych 5 miliardów dolarów, do kraju nie dotarła nawet przysłowiowe 100 dolarów. Wszystko ugrzęzło w bankach obsługujących zadłużenie.

             Nawet jeżeli przyzna się jakieś tam kwoty Ukrainie, to na strasznych warunkach, takich jak sprywatyzowanie gazociągów, czyli jak w przypadku Polski, oddanie za bezcen, lub przeprowadzenie tzw. restrukturyzacji, znów podobnie jak w Polsce, oznaczającej masowe bezrobocie i likwidację zakładów przemysłowych, zaprzestanie dofinansowywania mediów, tj. prądu i gazu.

            Wiemy dobrze, że oznacza to wzrost cen energii o 100, lub więcej procent. Wystarczy, że Rosja cofnie swoje ulgi, a gaz na Ukrainie podskoczy z 268 dolarów za 1000 m3, do 468. Przypomnę, że Rosja sprzedaje ten sam gaz dla krajów zachodnich średnio po ok. 200 dolarów, a dla Polski po ok. 400 dolarów za 1000 m3,  czyli jest to cena po uważaniu i czym bardziej dany kraj jest uzależniony od źródełka, tym cena może być wyższa. No, chyba że na odpowiednich stołkach siedzą agenci wpływu. A że odpowiednie osoby mogą mieć istotne znaczenie dla ceny zakupu gazu, czy ropy, świadczy kontrakt podpisany przez niejakiego Pola, z rządu SLD. Kontrakt ten opiewał na zakup gazu z Rosji, bez możliwości jego sprzedaży dalej, na 25 lat, w ilości 14.5 miliona m3, w sytuacji, gdy mamy swój gaz i nie możemy go eksploatować!

            Oczywiście jest jeszcze żyzna ziemia ukraińska, ale jak się okazuje, już 3 miliony hektarów zakupili Chińczycy. Chyba że jest to typowa transakcja na słupa, podobnie jak wykupy ziemi popegeerowskiej w Polsce przez spółki niemieckie [w podobny sposób Niemcy wykupili już ponad 1 800 000 m3 mieszkań].

 *”Słowo [Ukraina] nie jest nazwą państwowości i etniczności a język ukraiński jest sztucznym socjojęzykiem tak jak sztuczny język esperanto lub sztuczny jezyk syberyjski. Społeczne początki ukraińskiego socjojęzyka są w środowsku siczy kozackiej tyle że kozacy są wieloetniczną socjomutacją o nieustalonym rodowodzie genetycznym.

Język ukraiński albabetyzowano w drugiej połowie XIX wieku, nie pamietam precyzyjnie który to był rok i był spór alfabetyzować łacinka czy cyrylicą.

Mniemaniem  kozackich nacjonalistów alfabetyzacja łacinka byłaby polonizacją tego jezyka wiec wybrano cyrylicę w miedzyczasie poniewaz bełkot chłopstwa z obory nie  spełniał standardu literackiego chciano skorzystać ze staro cerkiwno słowiańskiego.

Słowo „kozacy” zapisuję świadomie mała litera bo wielką zapisujemy nazwy etnicznosci tej plemiennej, narodowej i wielkich grup etnicznych jak Słowianie czy Indianie. Jezyk polski jest precyzyjny.

Coś takiego jak „naród” sowiecki czy ukraiński nie istnieje i nigdy nie będzie istnieć bo to jest socjomutacja.

W przypadku języka ukraińskiego jest też inny element, alfabetyzacja ten język był jeszcze w XIX w.  niepiśmienny i tak prymitywny że szukano sztucznej możliwości stworzenia języka,  porównanie jego z esperanto jest więc uzasadnione. Mr.Mask”

Rozpowszechniane wszelkimi możliwymi sposobami jak najbardziej wskazane.

  kontakt: jerzy.jaśkowski@o2.pl

Napisane w 1 - INFO. 1 Comment »