Dlaczego rząd Kopacz łupi fiskalnie polskie Lasy Państwowe zamiast nałożyć nowe podatki na bogate zagraniczne banki i wielkie sieci handlowe?

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

Noam Chomsky – 10 sposobów oszukiwania społeczeństwa przez media

Co wybrać: OFE czy ZUS?

Osoby, które chciałyby pozostać w OFE mają czas na złożenie stosownej deklaracji do końca lipca. Co jednak będzie dla nas korzystniejsze? Pozostawienie części środków w otwartych funduszach emerytalnych czy przeniesienie całego kapitału do ZUS.

Nasza decyzja ma największy wpływ na kapitał już zgromadzony na indywidualnych kontach emerytalnych. Po kradzieży środków z OFE sprzed kilku miesięcy na przeciętnym koncie emerytalnym pozostało 19 tys. zł. Nowe składki co roku będą powiększać saldo w OFE o około 700 zł (średnia krajowa). 85% naszej składki emerytalnej trafi tak czy tak do ZUS. My zaś możemy zadecydować o ulokowaniu pozostałych 15% środków „przeznaczanych” na przyszłą emeryturę. Najważniejszy jest zatem los prawie 20 tys. zł zgromadzonych do tej pory.

Nasze środki muszą być jakoś inwestowane. OFE przecież nie trzymają gotówki. Zdecydowana większość naszych aktywów lokowana jest w akcje spółek notowanych na GPW. Niezależnie od funduszu zwroty z inwestycji są bardzo podobne.

Zastanówmy się zatem nad konsekwencjami wyboru.


Konta w ZUS są wyłącznie wirtualnymi zapisami. Niczym więcej. Obecnie świadczenia emerytalne pobiera około 5 mln osób. Są one finansowane  ze składek płaconych przez blisko 14 mln osób. Jest to nic innego jak transfer od płacących składki do pobierających świadczenia i nie ma on nic wspólnego ze składami zapłaconymi przed laty. Oczywiście wysokość emerytury jest zależna od wysokości wcześniejszego wynagrodzenia jak i ilości przepracowanych lat ale sam strumień gotówki jaki otrzymują emeryci nie ma nic wspólnego ze środkami „zaoszczędzonymi” w ZUS.

Obecnie przewaga wypłat świadczeń z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nad wpłaconymi składami wynosi około 40 mld / rocznie. Do roku 2020 ma wzrosnąć wg różnych szacunków do 70-80 mld. ZUS twierdzi, że deficyt za 6 lat wyniesie około 60 mld zł. W dalszych latach dysproporcje pomiędzy wpłaconymi składkami a wypłaconymi świadczeniami będą się tylko zwiększały.

Przyczyn jest kilka, począwszy od starzejącego się społeczeństwa (więcej emerytów, mniej płacących składki) po emigrację. Prawda jest taka, że obecnego poziomu wysokości emerytur nie da się utrzymać i przyszłe emerytury wypłacane z ZUS będą zdecydowanie niższe niż obecnie.

  1. OFE.

Pewną alternatywą dla systemu ZUS miał byś system bazujący na OFE. Po ostatniej jednak reformie z OFE dużo nie pozostało, a zostanie jeszcze mniej. Aby pozostać w OFE należało złożyć stosowną deklarację. Do chwili obecnej złożyło ją nie więcej niż 5% wszystkich płacących składki.

Zakładając nawet, że w ostatnim tygodniu ilość osób pragnących pozostać w OFE się podwoi to i tak raptem 10% pracujących zachowa konta w OFE. Oznacza to, że 90% środków ulokowanych dotychczas w OFE zostanie wystawionych na sprzedaż aby przekazać środki do ZUS.

Aby uczciwie podejść do tematu należy zaznaczyć, że portfel OFE to nie tylko akcje. Obecnie stanowią one po uśrednieniu około 85 % całego portfela. Jakby nie było łączna wartość akcji, która zostanie wystawiona na sprzedaż może sięgnąć 116 mld zł.

Skąd się bierze taka kwota? Łączna wartość środków ulokowanych w OFE na koniec czerwca to 152 mld. Co najmniej 90% z tych środków ma trafić do ZUS. Odpowiada to kwocie 136 mld, z czego 85% stanowią akcje warte właśnie 116 mld zł.

Zważywszy, że łączna kapitalizacja GPW (wartość wszystkich spółek) wynosi 880 mld z czego 610 mld przypada na spółki krajowe sprzedaż akcji będących obecnie w posiadaniu OFE powinna przyczynić się do co najmniej sporej korekty na GPW.

Do tego dochodzi jeszcze drugi czynnik czyli rosnąca groźba zakończenia ponad 5-letniej hossy (najdłuższej od 80 lat). Jeżeli weźmiemy zatem pod uwagę wymuszoną sprzedaż 13 % wszystkich akcji notowanych na GPW oraz nadchodzącą bessę to z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że w perspektywie 2 lat ceny akcji znajdą się na poziomach niższych o 50% niż obecnie.

Dla porównania bessa 2007 – 2009 obniżyła ceny akcji o około 62%, lecz pod koniec poprzedniej hossy (2007r.) akcje na GPW były zdecydowanie droższe niż obecnie, stąd moim zdaniem nadchodząca bessa nie będzie aż tak dotkliwa dla polskich akcji jak ta sprzed 7 lat.

Co zatem wybrać?

Z dwojga złego moim zdaniem wyborem niosącym mniejsze ryzyko jest wybór ZUS już teraz. Celowo piszę już teraz gdyż uważam, że OFE zostaną całkowicie zlikwidowane za 2 lata. Na lipiec 2016 przewidziano okno transferowe dla osób, które obecnie zdecydują się pozostać w OFE, a w ciągu kolejnych 2 lat zmienią zdanie.

Likwidacja OFE w przyszłości będzie dużo prostsza niż zabieg z przesunięciem obligacji z OFE do ZUS. Po pierwsze, w OFE pozostanie maksymalnie 10% obecnych środków. Po drugie, bessa na rynku akcji nasili negatywne nastroje w stosunku do OFE, gdyż kapitał zgromadzony na kontach emerytalnych znacznie się skurczy.

W takich okolicznościach wystarczy raptem mała kampania PR aby niedobitki z OFE zdecydowali się przenieść resztki środków do ZUS, do czego najprawdopodobniej zmusi ich rząd ostateczną nacjonalizacją. Wszystko oczywiście w imię ochrony obywateli przed negatywnymi skutkami inwestowania w akcje za pośrednictwem OFE.

Mówiąc wprost, jeżeli przeciętny Kowalski ma na koncie w OFE 19 tys.zł niech lepiej zamieni je na 19 tys. zapis księgowy do ZUS już dziś niż za 2 lata gdy wartość tego samego portfela spadnie poniżej 10 tys. zł.

Decyzja taka jednak znaczenie wyłącznie wtedy jeżeli nasza przyszła emerytura będzie zależała od zgromadzonych składek. W przyszłości natomiast system emerytalny będzie zreformowany. Innego wyjścia nie ma.

Przyszły system może mieć dwie formy:

  1. Niskie wypłaty świadczeń emerytalnych niezależnie od przepracowanych lat oraz wysokości odprowadzonych składek do ZUS.
  2. Niskie wypłaty świadczeń emerytalnych (podstawowe świadczenie) powiększone o niski dodatek zależny od łącznej sumy odprowadzonych składek.

Moim zdaniem, pójdziemy w kierunku rozwiązania pierwszego. Nie ma oczywiście co do tego pewności. Jeżeli przyszły system zostanie ukształtowany w sposób drugi to wysokość zapisów na koncie będzie miała pewne znaczenie. Skoro dziś możemy w jakiś sposób wpłynąć na ich wysokość to uzasadnione jest dobrze się nad tym zastanowić.

Oczywiście każdy może spierać się, że OFE zapewnia chociaż częściową niezależność od rządu. Zgadzam się z tym. Gdybym uważał, że jest chociaż cień szansy na utrzymanie OFE na przestrzeni 10 lat rekomendowałbym OFE. Chociaż z przekory dla rządu. Ja jednak w to nie wierzę.

Praktycznie bez żadnego echa rząd przejął ponad 150 mld zł zgromadzonych na prywatnych kontach w OFE. To nie były pieniądze rządu lecz nasze. Każdy z nas został ograbiony na około 5 tys. zł. Co dziwne, odbyło się to bez żadnych protestów społecznych.

Skoro taki numer może przejść bez echa, to czymże będzie nacjonalizacja resztek OFE, gdy zostanie w nich kapitał o łącznej sumie nie większej niż 15 mld zł. Dla rządu będzie to chwilowy zastrzyk gotówki. Tymczasem społeczeństwo znowu zadowoli się wyjaśnieniami przygotowanymi na potrzebę chwili.

Najważniejsze w całym zamieszaniu OFE / ZUS jest uświadomienie sobie, że niezależnie od wyboru, wysokość naszych emerytur wypłacanych przez rząd będzie niska i nie pozwoli na godne życie. Jeżeli chcemy w przyszłości żyć chociażby na obecnym poziomie musimy sami zatroszczyć się  o naszą emeryturę.

Trader21

http://independenttrader.pl/

Napisane w 1 - INFO, Polska. Tagi: , . Leave a Comment »

Wokół Ukrainy

Po ostatnich wydarzeniach na Ukrainie, polscy politykierzy, rzeczywiście szczekacze NATO-wskich służb specjalnych, chcieli razem iść z szabelkami  na Kijów. Wydarzenia na Ukrainie były starannie wyreżyserowane przez amerykańskich judaszy z USA i ich sojuszników, którzy od około 20 lat podstępnie i stopniowo planowali wcielić Ukrainę do NATO. W tej  akcji brały udział nawet niektóre polskie kościoły chrześcijańskie, które niby zapomniały o ludobójstwie Ukraińców, wyrzynających Polaków półzwierzęcymi metodami , przy czym wielu ukraińskich duchownych błogosławiło tych bandytów. Należy przypomnieć, ze część Ukraińców współpracowała z hitlerowskimi Niemcami.                                                                                                                                                                                     Amerykanie praktykowali już ten scenariusz w Polsce, w okresie tworzenia się „Solidarności”, rozwalając Jugosławię i tworząc na rdzennych ziemiach serbskich sztuczne państwo Kosowo, którego ludność to Albańczycy zasiedlający ten obszar w poprzednich wiekach w celach ekonomicznych, wywołując zamieszki w Rumunii, które doprowadziły do bezprawnego morderstwa Nicolae Ceausescu i jego żony. Amerykanie, głównie rasy białej, są w większości potomkami kryminalistów, gdyż Anglicy traktowali swoje kolonie w Ameryce jak rosyjską Syberię, do której zsyłano różnych kryminalistów, buntowników, przeciwników władzy itp. na przymusowe osiedlenie. Przez wieki przyjmowano tam również uciekinierów przed prawem, zdrajców itp. z całego świata. Dlatego Amerykanie, w większości mają zawarty fałsz, podstęp i agresję w swoich genach. Ich przodkowie dokonali skutecznego Holocaustu na Indianach, który potem był instrukcją dla Hitlera.

Ukraińcy to naród parobków i pastuchów, nie mieli oni nigdy własnego państwa, przez wieki należeli częściowo do Polski i Rosji, co wpłynęło na etniczny i mentalny ich podział; zachodnia ludność jest proeuropejska, wschodnia prorosyjska.  Ostatnie tam wydarzenia, warcholstwo i bandytyzm na Majdanie, świadczą o ich półdzikim charakterze i niezdolności do samodzielnego rządzenia się; stali się oni zarzewiem ewentualnej trzeciej wojny światowej. Marzenia Ukraińców o nuklearnym imperium dowodzi, że oni są politycznymi oszołomami, niebezpiecznymi dla światowego pokoju! W obecnych czasach w Europie nie ma miejsca na małe nuklearne państwa. Ukraina może istnieć tylko jako państwo neutralne, wówczas ona mogłaby skuteczniej rozwiązywać swoje ekonomiczne problemy.

Obszar obecnej Ukrainy jest ok. 22% większy od dawnego Księstwa Kijowskiego w piętnastym wieku, należącego wówczas do Polski, który można uznać za etniczną ziemię Ukraińców, do której Ukraina ma prawo. Pozostałe ziemie zostały podbite przez Rosję, a potem ZSRR i obecnie w zasadzie są  pod ukraińską okupacją. Krym zasiedlony w przeszłości przez Tatarów,  od 1783r. należał do Rosji, a do Ukrainy przyłączył go Ukrainiec Nikita Chruszczow w 1954r., co w ramach ZSRR nie miało większego znaczenia (stanowi on ok. 4,5 % powierzchni kraju), więc Ukraina nie ma żadnego moralnego prawa do tego półwyspu.

Najlepszym rozwiązaniem dla Ukrainy byłby podział kraju wg etniczno- historyczno-geograficznego kryterium, przez przeprowadzenie referendum na wschodnim terytorium: czy nie chcą żadnych zmian, czy przyłączyć się bezpośrednio do Rosji w granicach dotychczasowych republik, czy utworzyć niezależne państwo lub państwa, czy federację z Ukrainą, czy republikę lub republiki przyłączone do Rosji. Federacja jest mało wskazana, gdyż rzeczywiście rządzą w niej silniejsi, ci którzy kierują wojskiem i policją. O tym przekonały się stany południowe USA; gdy utworzyły własne państwo, wywołało to w latach 1861- 1865 krwawą wojnę domową. Idealny przykład pokojowego podziału państwa jest utworzenie Czech i Słowacji. Optymalną granicą referendum byłaby granica między Polską i Rosją ustanowiona pokojem w Oliwie w 1660r. Rejon Ukrainy na południe od Mołdawii, stanowiący ok. 2,7% obszaru całego kraju, był zamieszkany przez wieki przez Mołdawian; do Ukrainy został wcielony w XX wieku, więc powinien on być przyłączony bezpośrednio do Mołdawii. Położona na północ od Mołdawii, Bukowina stanowiąca ok.1,3% powierzchni kraju, to historyczna ziemia Mołdawian, a do Ukrainy została wcielona w 1940 roku, więc też powinna być również przyłączona bezpośrednio do Mołdawii. Ruś Zakarpacka stanowiąca ok. 2,3% obszaru kraju, wg w/w kryterium jest ziemią Węgrów i Słowaków; do Ukrainy została wcielona dopiero w 1945 r., dlatego powinna być przyłączona bezpośrednio do tych państw.

Taki podział jest wskazany również w innych państwach europejskich, między innymi w Turcji, Grecji, Bułgarii, Rumunii, Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii; bo w państwach wielonarodowych panuje rzeczywiście okupacja narodów silniejszych nad słabszymi.  Obecnie w zjednoczonej Europie, w okresie globalizacji i epoce nuklearnej, obszar państwa ma mały  wpływ na cele strategiczne i ekonomiczne.

Straszenie Rosją chcącą odtworzyć dawne imperium jest niepoważne. Rosjanie kiedyś mieli tendencje imperialne ze względów strategicznych, ale przy obecnej technice wojennej nie mają takiej potrzeby. Oni dopłacali do tych byłych republik, więc nie chcą utrzymać ich w jednym państwie; tylko nie chcą aby te republiki stały się dla niej militarnym zagrożeniem. W tym celu powinny być podpisane  międzynarodowe umowy zakazujące tym byłym republikom zawierać jakichkolwiek militarnych sojuszy z innymi państwami.

Ta antyrosyjska propaganda jest to zbiorowe szczucie innych państw przez Amerykanów, dążących do uzależnienia ich od siebie i aby one popierały imperialne cele USA. Posługując się różnymi prowokacjami, szantażami itp., Amerykanie stosują podobne metody powszechnie do pojedynczych osób i grup społecznych, religijnych itp.

Aby całkowicie wykluczyć możliwość przyszłych militarnych działań w Europie, należy utworzyć pas państw niezwiązanych z NATO (mogą one być neutralne) od Finlandii poprzez Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Słowację, Czechy, Węgry, Rumunię, Bułgarię do Turcji. Suwerenność tych państw powinno gwarantować NATO. NATO powinno prowadzić wyłącznie działania obronne na terenie Europy, a nie realizować imperialne cele USA na całym świecie.

Wówczas Rosja mogłaby zrezygnować z Obwodu Kaliningradzkiego na rzecz Polski, bo jest to ziemia dawnych Prus Wschodnich należąca kiedyś do Polski, a Rosja nie ma z nią żadnych etnicznych, ani historycznych związków. Otrzymała go na konferencji poczdamskiej jako jedyny ich niezamarzający bałtycki port, głównie w celach strategicznych. Również mogłaby wycofać się z Naddniestrza, z którym nie ma również żadnych etnicznych związków; potem można byłoby przyłączyć ten rejon do etnicznie zbliżonej z nim Mołdawii. Rosja nie powinna nigdy wierzyć porozumieniom z genetycznymi agresorami z USA. Przekonała się o tym, gdy po rozwiązaniu Układu Warszawskiego, na te obszary wlazło  NATO.

Aby rozszerzyć pokojowe strefy, należałoby utworzyć w Azji i Afryce rejon państw muzułmańskich, które nie mogłyby zawierać jakichkolwiek układów wojskowych z państwami niemuzułmańskimi. Zabroniona byłaby  tam też jakakolwiek interwencja  państw niemuzułmańskich, nawet organizowane przez ONZ. Te państwa powinny rozwiązywać swoje problemy między sobą. W ostatnich kilkudziesięciu latach, interwencje w tych krajach były to współczesne krucjaty chrześcijańskie. W krajach z ostrymi konfliktami etnicznymi i religijnymi wskazane byłoby podzielić te państwa i umożliwić ewentualne przesiedlenia. Takie rozwiązanie zmniejszyłoby skalę terroryzmu.

Wszelkie międzynarodowe umowy powinny być zawierane pod nadzorem ONZ.

Jan Fiolski
Nasielsk

Napisane w 1 - INFO, Europa. Tagi: , , , . 1 Comment »

Całość nagrania z rozmowy Sienkiewicz – Belka

Ukryte motywy afery taśmowej

Polska jest krajem porażająco skolonizowanym przez zagraniczny kapitał. Poziom kosztów obsługi długu publicznego osiąga astronomiczne rozmiary. W tej chwili można przyjąć, że koszt obsługi długu publicznego jest porównywalny z przychodami z podatku PIT. Rok w rok odbywa się kolonialny drenaż owoców pracy naszego narodu przez zagranicznych inwestorów.

Jakość rządów Donalda Tuska wywołuje głębokie kontrowersje.

Czy jednak medialna próba skompromitowania Marka Belki i przy okazji zmian do ustawy o NBP to działania uzasadnione polską racją stanu?

Zdecydowanie proponowane zmiany w ustawie o NBP są konieczne. Polska jest bezbronna w przypadku nadzwyczajnych spekulacyjnych przepływów kapitału. Wprowadzenie możliwości nabywania przez NBP obligacji skarbowych na rynku wtórnym to zapewnienie bankowi centralnemu ochrony przez niestabilnością rynków finansowych. Takie narzędzia posiadają już kluczowe banki centralne świata.

Zdecydowanie nie jest to „drukowanie pieniędzy” w celu walki wyborczej PO z PiSem. To medialna manipulacja informacją służąca dyskredytacji szefa NBP i szczująca na siebie Polaków nie znających się na ryzykach współczesnych rynków finansowych.

Jeśli wybuchnie jakakolwiek panika na rynkach finansowych (np. wskutek ryzyka upadku dolara) to inwestorzy zagraniczni rozpoczną wyprzedaż obligacji SP i ucieczkę z rynku polskiego. Zwiększona podaż obligacji doprowadzi do załamania ich cen i jednocześnie spadku ceny PLN wobec innych walut. Inwestorzy, którzy stracą na obligacjach będą bardziej zdesperowani przy sprzedaży PLN.

Jeśli NBP będzie mógł skupować legalnie obligacje rządowe na rynku wtórnym to będzie miał szansę przejąć nadwyżkę ich podaży, ustabilizować ich kurs i uspokoić przez to kurs PLN wobec innych walut. Zapobiegnie to panice i obniży koszty emisji nowych serii obligacji rządowych.

Ustawa zmniejszy negatywny wpływ paniki na rynkach finansowych na międzynarodowe postrzeganie Polski i obniży ryzyko obniżenia naszego ratingu inwestycyjnego (on wpływa na oprocentowanie).

Próba skompromitowania ustawy o zmianie NBP (rzekome wprowadzenie jej w celu obrony PO przez PiS) godzi w długoterminowy interes polskiego systemu finansowego i gospodarki.

Dla mnie osobiście ryzyko skompromitowania tej ustawy to najpoważniejsze ryzyko „afery taśmowej”.

PAŃSTWO POSIADAJĄCE WŁASNĄ WALUTĘ I WŁASNY BANK CENTRALNY ZDOLNY DO SKUPU WŁASNYCH OBLIGACJI RZĄDOWYCH NIE MOŻE ZBANKRUTOWAĆ. JEGO DŁUG JEST ZABEZPIECZONY WPŁYWAMI PODATKOWYMI. TO JEST PODSTAWOWY ARGUMENT PRZECIWKO WEJŚCIU POLSKI DO STREFY EURO.

NBP POWINIEN BYĆ POŻYCZKODAWCĄ OSTATNIEJ SZANSY DLA RZĄDU A NIE TYLKO DLA PRYWATNYCH BANKÓW KOMERCYJNYCH.

GRECJA NIE POSIADAJĄC „LENDER OF LAST RESORT”-  MOŻLIWOŚCI SKUPU PRZEZ WŁASNY BANK CENTRALNY WPADŁA W SIDŁA. TROJKA ZMUSZA JĄ TERAZ DO CIĘCIA WYDATKÓW PUBLICZNYCH I WYPRZEDAŻY MAJĄTKU NARODOWEGO. GRECKIE BEZROBOCIE JEST JEDNYM Z NAJWYŻSZYCH W EUROPIE.

PARANOJĄ JEST TO, ŻE NBP INWESTUJE W RYZYKOWNE OBLIGACJE USA (WSKAŹNIK DŁUGU PUBLICZNEGO DO PKB W OKOLICACH 100%) A NIE MOŻE ZAINWESTOWAĆ W BEZPIECZNIEJSZE OBLIGACJE WŁASNEGO RZĄDU (WSKAŹNIK DŁUGU PONIŻEJ 60%).

BRAK TAKIEGO NARZĘDZIA W ARSENALE NBP SPRAWI, ŻE NIE MOŻEMY SIĘ BRONIĆ W CHWILACH DESTABILIZACJI NASZYCH FINANSÓW PUBLICZNYCH PRZEZ INWESTORÓW ZAGRANICZNYCH.

Gwałtowne przepływy kapitału, w reżimie płynnego kursu walutowego, to powszechnie znana metoda szantażu politycznego stosowanego przez międzynarodowy kapitał wobec rządów państw narodowych.

Należy pamiętać, że spadek kursu PLN wobec innych walut spowoduje nominalny wzrost zadłużenia zagranicznego Polski (Rząd RP jest CZĘŚCIOWO zadłużony w walutach obcych) w stosunku do PKB.

MAREK BELKA PODPADŁ MIĘDZYNARODOWEJ FINANSJERZE – SKRYTYKOWAŁ BANKI ZA UDZIELANIE NIEŚWIADOMYM KONSUMENTOM RYZYKOWNYCH KREDYTÓW FRANKOWYCH. NIE JEST TEŻ ZWOLENNNIKIEM WEJŚCIA DO STREFY EURO.

POLSKI NARÓD NIE ZNIESIE DŁUŻSZEGO WYPIJANIA SOKÓW ŻYWOTNYCH. DONALD TUSK – ZLIKWIDOWAŁ POŻYWKĘ DLA MIĘDZYNARODOWEGO KAPITAŁU – OFE. TO NIEWYBACZALNE. TERAZ TECHNOKRATA MATEUSZ SZCZUREK PRZENOSI AKTYWA INSTYTUCJI PUBLICZNYCH DO BGK ZABIERAJĄC ZYSKI ZAGRANICZNYM BANKOM.

POWOLNE ODCINANIE GLOBALNYCH PASOŻYTÓW OD POLSKICH ŻYWICIELI ZIRYTOWAŁO ICH DECYDENTÓW – RZĄD D. TUSKA WYDAŁ NA SIEBIE WYROK ŚMIERCI.

WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE SĘDZIĄ JEST MIĘDZYNARODOWY KAPITAŁ  A WYKONAWCĄ KORPORACYJNE MEDIA.

http://niezaleznatelewizja.pl/

Konferencja prasowa Donalda Tuska nt. afery taśmowej i działań ABW 19.06.2014 Polsat News