Kto nas truje?!


Administracja tego „rządu warszawskiego” (jak twierdzi p. G.Braun), specjalizuje się w produkcji rozmaitego rodzaju aktów prawnych. Wg podanych informacji, ich ilość dochodzi już do ponad 27 000 stron. Odliczając dni świąteczne i wolne od pracy, wymagałoby to przeczytania 100 – 150 stron dziennie. Oczywiście jest to niemożliwe.

W tej sytuacji specjaliści od inżynierii ludzkiej wymyślili slogan
„Nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania”.

I w jednej chwili mamy co najmniej kilka problemów.

Po pierwsze, szybkość wprowadzanych zmian i zapominanie o wycofywaniu starych aktów prawnych powoduje stan, w którym, w zależności od okoliczności urzędnicy powołują się albo na jeden przepis albo na drugi.

Przypomnę okres, w którym w Rządzie PO powołano za kilkaset milionów złotych specjalnego ministra, który miał zlikwidować sprzeczne przepisy. Jak powszechnie wiadomo, po wielu latach działania tego nowego ministerstwa i zmarnowaniu wielusetmilionów pieniędzy podatnika, nic się nie zmieniło. Czyli była to typowa synekura za pieniądze podatników. W ten sposób rządzący generują tzw. dług publiczny.

Dowodem bezpośrednim takiego działania rządów jest sprawa p. Romana Kluski i jego Optimusa. Po zlikwidowaniu jego fabryki wartej 100 milionów, żaden z urzędników w to zamieszanych, ani WSI, nie ponieśli kary, a dodatkowo z pieniędzy podatnika musieli wypłacić 10 milionów odszkodowania. Główny zamieszany z Izby Skarbowej awansował na wyższe stanowisko. Od razy uwidoczniły się powiązania. Wiadomo, kto zajął miejsce firmy p. Kluski.

Jest to bezpośredni dowód, że pojęcie „aktorzy sceny politycznej” jest jak najbardziej słuszne. Decyzje zapadają zupełnie gdzie indziej i scenariusz z rozpisaniem na role zostaje wręczony tylko odpowiednim osobom.

Doskonale przedstawiła to p. Małgorzata Todda w ostatnim felietonie pt: „Po co nam sejm?”

Tak więc urzędnicy od razu zabezpieczyli się sloganem pozwalającym ukarać każdego, kogo się chce.

Ale w prostej sytuacji podejmowania decyzji za dziecko, nad którym obowiązek opieki wg Konstytucji i aktów prawnych ciąży na rodzicach, to urzędnicy twierdzą, że trzeba zabrać dziecko, ponieważ rodzice są „nieprzygotowani”  albo za biedni. Przypomnę w ubiegłym roku sędziowe zabrali „legalnie” rodzicom 15 000 dzieci. Z informacji uzyskanych od znajomych urzędników nie zabiera się generalnie dzieci z rodzin patologicznych. Taki tatuś z kolegami może czasami manto spuścić. Po co ryzykować.

Proszę zauważyć, że nie ma żadnego testu psychologicznego w celu sprawdzenia, czy dany osobnik nadaje się na urzędnika. A chcąc zostać kierowcą, trzeba taki test zaliczyć.

Najwyższym aktem prawnym w Polsce, do którego można się bezpośrednio odwoływać, jest Konstytucja, zatwierdzona zarówno przez Sejm jak i Senat. Ten akt prawny mówi o równości wszystkich.

Tymczasem ta sama grupa z Wiejskiej uchwaliła Prawo Bankowe, które wyraźnie mówi, że akt oskarżenia wniesiony przez bank musi być załatwiony w okresie 3 dni, a jak ty Dobry Człeku wniesiesz taki akt, to może po jakimś czasie go załatwimy. Nie mówię tego gołosłownie. Mogę podać numery spraw, które czekają od wielu lat na załatwienie. Choćby włamanie i kradzież do naszej Siedziby FRECH, złapanie sprawców i zupełna bezczynność prokuratury gdańskiej. Podpalenie naszej siedziby i cisza prokuratury.

Tak więc widać wyraźnie, że prawo ustanowione jest pod kątem starszych i mądrzejszych [St.Michalkiewicz], a nie obywateli polskich.

Podobnie jak prokuratura, działają inne urzędy tzw. państwowe. Przykładem takim jest Ministerstwo Rolnictwa, czy Główny Inspektor Sanitarny.

Jak wiadomo, od wielu lat Urzędy te zajmują się m.in. psuciem polskiej gospodarki agrarnej. Przykładowo w 2007 roku ogłosiły epidemię ptasiej grypy na podstawie dwóch padłych w zimie łabędzi pod Toruniem, ale kurczaki wybijali w województwie mazowieckim. Dlaczego?

Ponieważ to kurniki z województwa mazowieckiego zaopatrywały Warszawę, a to olbrzymi rynek zbytu dla hipermarketów. Przypomnę, jak to TV pokazywała latających po kurnikach policjantów za tymi kurami. A to była sprawa m.in. leku o nazwie Tamiflu i p. Rumsfelda, wówczas sekretarza Obrony USA, a uprzednio pracownika firmy produkującej Tamiflu. Jak tylko został sekretarzem to od razu Armia USA, zakupił dwa miliony opakowań tego leku, którego działanie w leczeniu grypy skraca przebieg choroby o podobno 12 godzin. Jak oni to obliczyli? Nie wiem.

Ale Sekretarz Obrony może wydawać polecenia policjantom. Co najciekawsze ta informacja o handlu preparatem TAMIFLU   i zarobkami rzędu milionów dolarów p. Rumsfelda zostałą z polskojęzycznych stron wymazana?!

 Dlaczego padły łabędzie, nie wiadomo, ale spróbuj człeku złapać wróbla wstrzyknąć mu wirusa i jeszcze żywego wypuścić. Łabędzia przecież o wiele łatwiej złapać. Jak również wiadomo, żadnej epidemii wśród ptactwa dzikiego nie obserwowano. Największym producentem kurczaków na Europę jest Izrael. Nie obowiązują bowiem w nim europejskie normy hodowli drobiu, składu paszy itd. A  zahukany ludek dał się na to nabrać!.

 Wybijanie polskich kurczaków miało miejsce przed świętami Bożego Narodzenia, a hipermarkety miały towaru w bród. Innymi słowy, były przygotowane na obcięcie dostaw polskich. Mordowanie kurczaków miało miejsce tylko w okręgach dużych miast. Nie słyszałem, aby mordowano ptaki gdzieś na Lubelszczyźnie, czy Podlasiu.

Podobnie było z tzw. epidemią Afrykańskiego Pomoru Świń, gdzie na podstawie podrzucenia dwu zamrożonych na kość warchlaków na drodze przez czarny nieoznakowany helikopter, p. Minister ogłosił epidemię i wprowadził zakaz eksportu, czym naraził polskich hodowców na straty rzędu kilku miliardów. Epidemia była ogłoszona w Moskwie przez Duńczyków już na dwa tygodnie przed terminem ujawnienia jej w Polsce. Beneficjentem epidemii były firmy duńskie i niemieckie.

Podobnym problemem narażania naszej gospodarki na straty jest sprawa nawozów sztucznych. Badania przeprowadzone koło 1900 roku przez naukowców pruskich wykazały, że dodawanie azotu i fosforu zwiększa produkcję masy zielonej roślin. W związku z faktem, że wszelkie zboża, czy warzywa mierzy się kilogramami, to wzrost masy zielonej zwiększa zyski producentów. Te zyski oczywiście przekładają się także na producentów nawozów azotowych i fosforowych.

Najlepiej taką oszukańczą filozofię prześledzić można w państwach zwanych kiedyś demokracją ludową. Powstałe w latach 60. ubiegłego wieku fabryki nawozów rolniczych otrzymywały plany do wykonania. Przekroczenie planów owocowało wysokimi premiami.

W jaki sposób przekonać rolników, w większości indywidualnych, o celowości zakupu nawozów sztucznych, zamiast gnojówki? A od czego ma się państwowe szkolnictwo? Zaczęto wmawiać, że chcąc mieć zwyżkę plonów, należy sypać aż po 180 kg NPK na hektar. W tym samym okresie było widomym, że wystarczy 40 kg/ha. Te 40 kg nie dawało premii zakładowi. Zastosowano wiec rodzaj przymusu zakupu nawozów. Z PGR-ami nie było problemów. Dyrekcja dostała nakaz i po sprawie. Gorzej z indywidualnymi gospodarzami.

Rozwijający się na świecie przemysł nawozowy dawał już 175 miliardów dolarów z rocznej sprzedaży tylko w USA. W tym samym okresie Departament Rolnictwa USA – USDA, zakazywał stosowania sztucznych nawozów, pestycydów na zwierzętach. Zwiększone ilości nawozów wymagały zwiększonej ilości pestycydów. Tylko siedem najczęściej stosowanych pestycydów firm Monsanto, DuPont, Dow, Bayer i Sygenta, dawały rynek 93 miliardów dolarów. Globalny rynek przemysłu chemicznego nawozów to było 175 miliardów dolarów.

Połączenie produkcji rolnej ze spożywczą to było 385 miliardów dolarów.

Nikt nie badał zawartości pestycydów, ani jakości tak produkowanych roślin. Przykładowo stare szare renety zawierały koło 35 mg witaminy C na 100 g masy. Nowe odmiany holenderskie, czy nowozelandzkie zawierają od 2-5 mg witaminy C /100g masy.

Przedstawiając to w sposób prostszy, wystarczyło skonsumować dwie szare renety, aby zapewnić sobie dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Jabłek importowanych trzeba zjeść 15-20 sztuk, czyli wiadro. Jest to niemożliwe, ale zysk dla producentów oczywisty.

85% światowych rezerw fosforanów znajduje się w Maroku, 70% potasu pochodzi z byłych republik sowieckich i Kanady.

Potanienie kosztów gazu, w związku z wydobywaniem gazu łupkowego, powoduje wzrost produkcji sztucznych nawozów. Trzej czołowi producenci to KOCH – Industries, Orascom Construction Industries oraz CF Industries.

Wprowadzenie upraw GMO spowodowało zwiększenie stosowania nawozów sztucznych. W latach 2005 do 2010  wzrost nawozów azotowych stosowanych głównie do produkcji GMO kukurydzy i soi oraz produkcji etanolu wzrósł do miliarda funtów.

Nowe zakłady produkcji nawozów azotowych budowano w pobliżu dużych plantacji soi i kukurydzy.

Koch Industries, trzecia największa korporacja, jest częścią systemu zakupów, leasingu, handlu i dystrybucji na całym świecie. Kontroluje ponad 65 terminali nawozów azotowych od spółdzielni, elewatorów zbożowych oraz sprzedaży w przemyśle chemicznym.

Wprowadzono bardzo sprytny system monitoringu skażeń. Producent sam prowadzi badania, a jednostka państwowa tylko go kontroluje.

Nic za darmo!

Wprowadzenie bezmyślne wzrostu sprzedaży nawozów azotowych, przekraczających możliwości wykorzystania przez rośliny zielone, spowodowało powszechne zatrucie wody pitnej w USA. Już dwie trzecie  dostaw wody pitnej w USA jest zanieczyszczone rakotwórczymi azotanami i azotynami.

Nawozy azotowe przyczyniły się również do powstania martwej strefy w Zatoce Meksykańskiej, czy w Chesapeake Bay u wybrzeży Kalifornii i w 400 innych miejscach.

Ponieważ stosowanie nawozów azotowych na masową skalę zaczęło się po 1950 roku, wiemy, że te zmiany nastąpiły w okresie ostatnich 60 lat.

W niektórych obszarach wiejskich zanieczyszczenie przekracza 10-krotnie dopuszczalne normy. Masowo w tym obszarach widzi się tzw. BLU BABY zespół, który u dorosłych powiązany jest z rakiem. W połączeniu z atrazyną produkcji Sygenty, azotany stają się jeszcze bardziej toksyczne. Doprowadzać mogą do uszkodzenia mózgu i zaburzeń hormonalnych.

I najważniejsze.

Journal of Environmental Quality podał: nadmierne nawożenie nawozami azotowymi jest szkodliwe dla gleby i środowiska. Utrata węgla z gleby ma negatywne konsekwencje z powodu zmniejszenia magazynowania wody.

Grupa ETC z Uniwersytetu Illinois twierdzi: nawozy syntetyczne są głównym czynnikiem przyczyniającym się do emisji gazów cieplarnianych, niszczących klimat. Szacuje się, że koszt szkód w środowisku, spowodowany przez nawozy azotowe, waha się od 70 do 320 miliardów dolarów tylko w samej Unii Europejskiej. Teraz już wiadomo, dlaczego musimy tyle płacić Unii.

Podtlenek azotu N20 jest odpowiedzialny za 5% wszystkich emisji gazów cieplarnianych w USA, wynikających z działalności człowieka. Podtlenki azotu, w porównaniu z innymi gazami, utrzymują się bardzo długo w atmosferze; średnio 114 lat. Wpływ jednego funta N20 na ocieplenie jest teoretycznie 300 razy bardziej szkodliwe od dwutlenku węgla.

I mamy kolejny problem.

Cała ta pseudonaukowa zbieranina reklamująca efekt cieplarniany z Alem Gore na czele, nawet nie wspomina o azocie i nawozach sztucznych. Jest to także dowód bezpośredni na fałszywość całej teorii gazów cieplarnianych. Po prostu łatwiej opodatkować duże elektrownie, aniżeli setki indywidualnych rolników, których i tak można naciągać na zakup nawozów sztucznych.

 Aż do II wojny światowej nawozy sztuczne stanowiły tylko 5% całkowitego azotu stosowanego w rolnictwie. Po realizacji projektu CIA – „Spinacz” i przewozie naukowców niemieckich do USA, wzrosła produkcja sztucznych nawozów. W 1990 roku w USA już ponad 90% stosowanych nawozów azotowych była syntetyczna. Zdecydowaną większość patentów niemieckich przewieziono do USA. Do dnia dzisiejszego można otrzymywać te patenty za symboliczną kwotę kopii kserograficznej. Przykładowo firmy spożywcze jednorazowo wynosiły patenty wartości dziesiątek milionów dolarów. Stąd błyskawiczny rozwój USA po II Wojnie Światowej. Przecież loty na księżyc i NASA to von Braun i później jego brat, wydobyty od Sowietów. Podobnie jak latające spodki, czy niewykrywalne samoloty typu skrzydło.

Na każdy funt wyprodukowanych nawozów syntetycznych powstaje aż 6,7 funta gazów cieplarnianych. Innymi słowy, do atmosfery dostaje się rocznie 165 miliardów 228 milionów funtów gazów cieplarnianych.

Czy kiedykolwiek słyszałeś o tym, Dobry Człeku?

Tak wygląda właśnie oszukiwanie społeczeństw przez koncerny i podporządkowanych im aktorów sceny politycznej. Wykonuje się to „rencami” użytecznych idiotów, zatrudnionych w oświacie i szkolnictwie.

Chodzi tylko i wyłącznie o dodatkowe opodatkowanie ludności pod każdym pretekstem. Kosztów leczenia nowotworów, spowodowanych pestycydami z Roundapem na czele, nie podaje się.

I to by było na tyle w kwestii nawozów azotowych i ocieplenia.

W związku z dyrektywą Unii Europejskiej z 2004 roku, a obowiązującej w Polsce od 2011 roku, wprowadzającej zakaz informacji o właściwościach leczniczych ziół, będę systematycznie podawał przepisy mieszanek ziołowych na podstawowe choroby. Nie widzę żadnego celu w truciu społeczeństwa chemicznymi preparatami o niezbadanej aktywności ubocznej. Od 25 lat nie istnieje medyczne piśmiennictwo naukowe, przejęte przez koncerny farmakologiczne. Zaprzestano publikacji prac przedstawiających skutki uboczne chemicznych preparatów. Najpierw szeroka reklama wprowadza dany preparat do obiegu, a potem, po 5-7 latach po cichutku się go wyprowadza. Leki roślinne mają doświadczenie co najmniej 2000 lat. A więc ich właściwości są doskonale poznane.

Jedyny problem to właśnie nawozy sztuczne sypane na plantacjach. Ale na razie można samemu zaopatrywać się w te najczęściej stosowane zioła. Trzeba tylko pamiętać o okresie zbierania.

Po drugie, w związku z zalewem żywności przetworzonej z dużych kombinatów, jesteśmy systematycznie pozbawiani mikroelementów. Jak wiadomo, w przyrodzie istnieje około 100 pierwiastków, a rolnicy sypią systematycznie tylko trzy: N< P < K, czasami dodają Mg. Zioła są zbierane z różnych miejsc, a więc prawdopodobieństwo uzupełnienia brakujących pierwiastków jest zdecydowanie większe.

Jak waidomo w naszej kulturze panie mają pierwszeństwo, więc na poczatku prosta recepta na bolesne miesiączki.

Najczestrzą przyczyną są zaniedbania wyleczenia zapalenia pęcherza. Kobiety, jak poboli podbrzusze to zwykle czekają dzień dwa zanim zgłosza sie po poradę. W tym czsie ból ustępuję więc badań się nie przeprowadza. Jak to już podawałem, stosowanie podpasek typu skrzydełka, czy tambonów OB znacznie sprzyja procesom zapalnym. Z informacji uzyskanych od Pań przekazuję, że najlepsze sa kubeczki menstuacyjne.

Stosując podpaski – sztuczne- należy co 3-5 miesięcy wykonywać badanie moczu – osad. W moczu nie ma prawa być ani erytrocytów ani leukocytów.

Jak boli to warto 2-3 razy dziennie pić herbatę z poniższych ziól.

Rumianek, Mięta,pięciornik gęsi, ruta, goryczka zólta, pokrzywa, żurawiny, nagietek lekarski.

Oczywiście nie jest to środek przeciwbólowy. Więc wypicie jednej szklanki jak boli nic nie zmieni. Mależy pić przez co najmniej kilka dni i zaczęć już przed zbiliżaniem się okresu bolu.

za vademecum Fitoterapi prof. Muszyńskiego

dr J. Jaśkowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: