Wolne państwo, a choroby.


Na początku XXI wieku cały świat się pogmatwał. Nawet ci, co to tworzyli historię, nie są w stanie kontrolować tych wszystkich wypocin, które powstają na zamówienie specjalistów od pijaru, czyli masowej propagandy. Dawniej nazywano takich ludzi oficerami politycznymi i byli przypisani wojsku. Obecnie ukrywają się pod mianem dziennikarzy, zaszyci w redakcjach rozmaitych czasopism, radia i telewizji. Prawdopodobnie najwięcej ich pracuje w Internecie, czuwając nad poprawnością wpisów poszczególnych internautów.

        Najłatwiejszym przekierowaniem uwagi czytelników jest stosowanie zamiany tematu wpisów, odwracających uwagę od artykułu. Mogą sobie na to pozwolić, ponieważ występują pod pseudonimami i jedna osoba może takich wpisów z 3-5 posiadanych służbowych komputerów umieszczać kilkanaście na jednej stronie. Poza tym, z internetu bardzo łatwo można w dowolnej chwili wymazać wszelkie informację. A nic tak nie plami jak atrament, mówi stare przysłowie.

        Generalnie cała prasa i mass media były pod jednym zarządem, na całym świecie, już od ponad 100 lat. Zaczęło się wszytko od agencji niemieckiej Wolf, która przejęła zarówno Reutera, jak i agencję angielską. Po 2000 roku było jeszcze 6 agencji, ale już od 2010 tylko jedna grupa kapitałowa. Dowodem takiego trzymania informacji i manipulowania opinią publiczną są  na przykład katastrofy samolotowe. Prasa podała 29 października 2015r. wiadomość o wielkiej katastrofie samolotu rosyjskiego z 239 pasażerami na pokładzie, na Synaju. Oczywiście wszelkie zainteresowane rządy natychmiast zabrały głos, tylko przez 3 kolejne dni nie ukazało się ani jedno zdjęcie tej tragedii. Jaka to katastrofa bez dokumentacji? Poprzednio było odwrotnie, żadnych katastrof nie było, a zdjęć cała masa.

        Trudno więc przeciętnemu czytelnikowi w tym wszystkim się połapać. A wszystkie te agencje wcale nie istnieją po to, aby dostarczać świeżych informacji, ale tylko i wyłącznie w tym celu, aby zagospodarować wolny czas obywateli. Dlatego istnieje internet, który pozwala  umieścić taką ilość informacji, że każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego i jest to zdecydowanie tańsze, aniżeli drukowanie czasopism papierowych. To wszystko opisał bardzo ładnie już 3 pokolenia wstecz Jerzy Orwell. Generalnie chodzi o to, aby obywatele myśleli i rozmawiali o tym, co zostanie im podane, a nie chcieli wymyślać czegoś innego, niebędącego pod kontrolą. Mogliby na przykład zacząć się zastanawiać, na co idą podatki? Dlaczego żaden nowy, rzekomo opozycyjny rząd, po przejęciu władzy nie dokonuje bilansu otwarcia? Przecież nawet kasjerka, jak zmienia koleżankę, to liczy kasę. A to są przecież grosze, w porównaniu z tym, jakimi kwotami obracają rządy.

       Jedyna różnica pomiędzy książką Orwella „Rok 1984”, a obecną sytuacją, polega na tym, że on pisał o państwach, a obecnie istnieją i rządzą ludkiem korporacje ponadpaństwowe.

        Jakie są atrybuty wolnego państwa, istniejące jako cechy charakterystyczne od tysiącleci? Są to:

  1. Prawo bicia własnej monety. Proszę zauważyć, że w Polsce nie wszyscy wymieniani władcy mieli prawo bicia własnej monety. Mało tego, jeszcze na początku XIX wieku badacz z Wielkopolski sprzedał do Muzeum w Petersburgu ponad 18 000 numizmatów sprzed Mieszka, wskazujących na istnienie państwa słowiańskiego, bijącego własną monet co najmniej 400 lat wcześniejszego. Obecnie o pieniądzu, a właściwie bonie towarowym, jego ilości, decyduje Bruksela. Jak widzimy, czas życia takiego papierowego bonu od 1944 roku wynosi średnio, około 15 lat. Potem następuje wymiana.
  1. Prawo ustanawiania własnych praw, jakimi rządzą się ludzie przebywający na danym obszarze. Polska od 1944 roku nie miała takiego prawa. Nawet w konstytucji musieliśmy zastrzec miłość do Związku Sowieckiego. Podobnie obecnie Konstytucja wyraźnie mówi, że obowiązujące jest prawo Unii, a dopiero potem lokalne. Nigdy więc nie wiesz, jakie prawo w danej chwili będzie przeciwko tobie użyte, ponieważ nigdy nie opublikowano praw Unii EUROPEJSKIEJ W JĘZYKU OJCZYSTYM. Typowym matactwem jest sprawa tzw. emigrantów. Prawo narzucone Polsce restrykcyjnie karze rodziców nieszczepiących swoich dzieci. Ale kilkadziesiąt tysięcy cudzoziemców z krajów o fatalnych warunkach higienicznych może przebywać zarówno bez kwarantanny, jak i bez szczepień, w centrach dużych ośrodków miejskich, a ich dzieci mogą chodzić do publicznych szkół bez ograniczenia. Starsi tak nakazali? Żadne instytucje państwowe nie stosują kwarantanny, ani przymusowych szczepień na granicy.
  1. Komu płaci się podatki? Podatek to są te pieniądze, które przymusowo ściągane są przez instytucje państwowe, a rozliczane nie wiadomo przez kogo. Zauważ, że większość instytucji państwowych na swoich stronach internetowych nie umieszcza nawet wzmianki o posiadanym budżecie. Pomimo, że teoretycznie otrzymują pieniądze od podatnika, czyli obywatela polskiego, to nie wiadomo nigdy, ile pieniędzy dostają z innych instytucji, czy organizacji na przykład zagranicznych. Takie Instytucje, jak Główny Inspektor Sanitarny, Ministerstwo  Środowiska, Ministerstwo Zdrowia, Pefron, NFZ, są tworami sztucznymi, mającymi być buforem pomiędzy społeczeństwem, a producentem – korporacją. Przykładem potwierdzającym ten fakt może być tzw. lista 84 największych trucicieli w Polsce, powstała w 1990 roku. Po kilku latach  i wykupieniu tych trujących nas zakładów przez kapitał zachodni, błyskawicznie listę zlikwidowano i żadnej wzmianki, czy trucie ustało, już nie ma. Podobnie Ministerstwo Zdrowia przez swoje filie wprowadza procedury, zakupuje sprzęt, który potem okazuje się bezwartościowy. Aby nie być gołosłownym, przytoczę sprawę zakupu szczepionki koreańskiej, po której dzieci umierały i cisza. Cała sprawę zamieciono pod dywan. Zakupiono ponad 200 starych aparatów USG od Siemensa, ponieważ synek ministra pracował u Simensa itd, itd. Podobnie na wniosek Ministerstwa zakupiono centralnie aparaty do tomografii komputerowej, gdy na rynek wchodziły już ruchome, przewoźne aparaty do rezonansu magnetycznego. Przypomnę, że płacimy podatek do Unii Europejskiej w wysokości koło 70 miliardów, a otrzymujemy zwrotnie w postaci tzw. grantów tylko 30. Nie liczę także kwot wydawanych na „dostosowanie” się do procedur Unii.
  2. Prawo posiadania przez obywateli broni. W każdym WOLNYM kraju obywatel ma prawo posiadania broni: Szwecja, Szwajcaria, USA, a od pierwszego października także Rosja. W olsce po 1944 roku i wejściu do nas Swietów, prawo posiadania broni zostało zabronione. Uzasadnione to było faktem, że ubecy napadali na Polaków zazwyczaj nocą i bali się samoobrony. Praktycznie całe kierownictwo UB składało się z Sowietów narodowości chazarskiej, aż do 1956 roku. Przez te 12 lat wytresowali sobie zastępców, pozmieniali nazwiska itd. Z drugiego rzędu kierowali resortem do 2006 roku. Potem przeszli na stronę zwycięzców.

        Wbrew wszelkiej maści trollom, nie ma żadnych odznak suwerenności tego Wesołego baraku nad Wisłą [J.Pietrzak]

        Z punktu widzenia historyczno – politycznego zawsze na czele państwa stał namiestnik reprezentujący obce interesy.

  1. płk NKWD – Bolesław Berut alias Iwaniuk, alias…
  2. Wiesław Gomułka agent Kominternu do 1932 roku
  3. Edward Gierek agent Kominternu sprzed wojny
  4. Piotr Jaroszewicz, generał Informacji Wojskowej córki GRU, jedna z najbłyskotliwszych karier wojskowych. W 1943 roku nauczyciel wiejski wstępuje do Dywizji Kościuszkowskiej, a w kilka lat potem jest generałem. Napoleon to szczeniak przy „naszym” generale.
  5. Okres hunty wojskowej, wiadomo na czyje zlecenia działała
  6. Potem przefarbowane osobniki, które już powinny być społeczeństwu znane: Bolek alias Leiba Khone alias Lech Wałęsa, A. Kwaśniewski alias Alek alias Stolcman, Mazowiecki alias Icek Dikman. Połapać się nie można, kto jest naprawdę kim.

A co się dzieje w krajach, w których zabrano obywatelom prawo do posiadania broni?

Rys historyczny:

  1. Turcja. Po przewrocie angielskim za pomocą Chazarów w Turcji, państwo w 1911 roku zabroniło obywatelom posiadania broni. Już w 1914 do 1917 roku zorganizowano pogrom Ormian, mordując 1.5 miliona ludzi tej narodowości.
  2. W Sowietach wprowadzono kontrolę posiadania broni. Od 1929 roku do 1953 roku różne agencje rządowe zlikwidowały 40 milionów ludzi.
  3. 1938 r. Niemcy wprowadziły kontrolę posiadania broni. Agencje rządowe zlikwidowały koło 1.3  miliona ludzi do 1945 roku.
  1. 1935 rok. Chiny likwidują prawo posiadania broni. Szacuje się, że agencje rządowe zlikwidowały w okresie 30 lat, około 50 milionów obywateli.
  1. 1944 rok POLSKA. Rząd likwiduje prawo posiadania broni. Agencje rządowe likwidują w okresie 12 lat, oficjalnie, ponad 100 000 obywateli. Mamy jednak pewien problem. W 1946 roku podano, że w okresie wojennym zginęło ponad 6 milionów Polaków. Spis wykazał bowiem tylko 24 milionów zamieszkujących obecne tereny. Rozdzielono te starty: 6 milionów Oświęcim, 2 miliony „Łagry”, resztę działania wojenne itd. Problem powstał w 1990 roku, kiedy to oficjalnie podano, że w Auschwitz zginęło w nim koło 1 miliona ludzi i to w dodatku różnej narodowości, na przykład Cyganie Węgierscy. Żaden IPN ani uniwersytet na terenie Polski nie starał się przez ćwierć wieku wyjaśnić, co stało się z tymi  pięcioma milionami. Hipoteza robocza wskazuje na to, że są to straty narodu Polskiego powojenne, choćby przez topienie robotników w Zatoce Gdańskiej itd.[ „Zbrodnia na Morzu Białym 1940”].
  1. 1964 rok Gwatemala wprowadziła kontrolę posiadania broni. Od 1964 roku do 1981 roku wymordowano ponad 100 000 Indian, potomków Majów, którzy bronili swojej ziemi przed dyktaturą.
  1. 1970 rok Uganda wprowadziła kontrolę posiadania broni. Od 1971 do 1979 roku agencje rządowe wymordowały ponad 300 000 chrześcijan i cisza, żadnym mordów nie ma?
  1. 1994 rok, Ruanda, agencje rządowe uzbrajają bojówki, które przy bierności całkowitej wojsk ONZ mordują ponad milion ludzi maczetami, w okresie kilku miesięcy. Maczety zakupiono w Chinach już na kilka miesięcy przed pogromem

        Jak pokazuje ten krótki rys historyczny, rządy realizując obłąkańczą politykę wewnętrzną, wymordowały wielokrotnie więcej ludzi, aniżeli zginęło w jakieś tam pojedynczych napadach z bronią w ręku. Ale mass media zajmują się tylko i wyłącznie tymi jednostkowymi przykładami. Potwierdza to postawioną tezę, jakim celom służy prasa. W USA ginie z rak policji wielokrotnie więcej ludzi, aniżeli z broni bandytów. Historycznie można przyrównać obowiązujące od 1968 roku przepisy w USA do podobnych, jakie wprowadzili Niemcy w latach 1938. Mało tego, statystyki FBI wyraźnie pokazują, że ponad 90% broni użytej w przestępstwach, to broń kradziona.

Teraz wiesz Szanowny Rodaku, dlaczego nie możesz posiadać broni!

        Na marginesie: w okresie tylko 11 ostatnich dni wojska Izraela zamordowały ponad 1300 Palestyńczyków. Jak wiadomo, armia reprezentuje rząd. W okresie ostatnich 100 lat żaden polityk nie poniósł konsekwencji takich mordów. Nawet, jak to ujawniły akta FBI, pan Hitler [wg raportu szefa policji austriackiej z 1938 roku, Hitler był bękartem Rothschilda] zmarł spokojnie w Argentynie w 1970 roku, jako starszy szanowany obywatel.

dr J. Jaśkowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: