Śmierć przez medycynę


Od lat staram się udokumentować formalność tworu zwanego państwem polskim. Wbrew wszelkiej maści trollom, nie ma żadnych odznak suwerenności tego Wesołego baraku nad Wisłą [J.Pietrzak]. Z punktu widzenia historyczno – politycznego zawsze na czele państwa stał namiestnik reprezentujący obce interesy.

  1. płk NKWD – Bolesław Berut alias Iwaniuk, alias   ………
  2. Wiesław Gomułka agent Kominternu do 1932 roku
  3. Edward Gierek agent Kominternu od przedwojny
  4. Piotr Jaroszewicz, generał Informacji Wojskowej, córki GRU, jedna z najbłyskotliwszych karier wojskowych. W 1943 roku nauczyciel wiejski wstępuje do Dywizji Kościuszkowskiej, a w kilka lat potem jest generałem. Napoleon to szczeniak przy „naszym” generale.
  5. okres hunty wojskowej, wiadomo na czyje zlecenia działała
  6. potem przefarbowanie osobniki, które już powinny być społeczeństwu znane.

        Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Oświaty, systematycznie likwidowało w programach szkolnych lektury patriotyczne, polskie, zastępując je tzw. korporacyjnym globalizmem, typu nauka seksu w szkole podstawowej. Przez kilka tysięcy lat historii pisanej nikt seksu nie uczył, a społeczeństwa się rozmnażały. Obecnie uczą seksu i dzietność kobiet dramatycznie spada. W Polsce wynosi już tylko 1.1. Innymi słowy, za 3 pokolenia narodowość polska zostanie wymazana.

Nie wywołuje to żadnych reakcji tzw elit.

        Nauka, szczególnie w szkole podstawowej, posiada znane od kilku tysięcy lat cele. Celem takim jest przygotowanie jednostki do przyszłego życia. Przyszłość bowiem jednostki zależy od jej zdolności do analizowania informacji i dezinformacji z wielką przenikliwością, oraz możliwości wykorzystania wyobraźni i wielkiej mocy twórczej w całej  pełni. Obie te cechy są systematycznie niszczone w tzw. polskim szkolnictwie przez wewnętrznych trolli. Przypomnę, że nie kto inny, tylko profesor  Handke z AGH twierdził, że dzieci nie muszą czytać lektur, wystarczy jak zapoznają się ze streszczeniem, lub filmem. To nie kto inny zlikwidował matematykę na maturze, tylko najbardziej polskojęzyczny prawnik Giertych. Szkody wyrządzone przez takie decyzje są nie do naprawienia i rzutują na kilkanaście roczników dzieci.

        Te dwie możliwość, tj. zdolność do analizy i kreatywność, są niszczone od około 30 lat z całym rozmachem i konsekwencją. Świadczy o tym bezmyślne, albo celowe, wprowadzenie systemu testowego w szkolnictwie. Uczeń od razu jest ograniczany do jedynej prawidłowej odpowiedzi, jaką wpisał układający test.

        Innymi słowy, bez względu na kolektywizację społeczeństwa, rzuca się jednostkę od razu do klatki, z której nie ma wyjścia. Wszelkie jej indywidualne cechy zostają zniszczone. Rzeczywistość na zewnątrz od razu zamyka mu wszelkie drogi rozwoju. Traktuje się ludzi po prostu jako Biologiczne Roboty. I w ten sposób zmienia się cywilizację, czyli po maleńku, ale systematycznie uśmiercana jest cywilizacja łacińska.

        Wszelkiego rodzaju mass media są w rękach korporacji niemieckich, więc nie mają żadnego powodu, aby uświadamiać lokalną społeczność. Wręcz przeciwnie, w ich dobrze pojętym interesie leży dalsze systematyczne ogłupianie ludzi. Stąd partyjki już od 1990 roku finansowane były przez Niemców, na przykład Kongres Demokratyczny, przenicowany następnie w Unię „Wolności”, a potem w Platformę Obywatelską. We wszystkich tych partyjkach byli ci samo ludzie.

        Hodowla i tresura Biologicznych Robotów odbywała się poprzez nadania państwowe. „Państwo, a dokładniej mówiąc partia, frakcja partyjna, stronnictwo, sekta, człowiek, który zawiaduje nim w danej chwili – może nadawać nauczaniu publicznemu kierunek, jaki mu się podoba i kształtować wedle swoje woli umysłowość społeczeństwa poprzez sam mechanizm stopni naukowych. Nadajcie jakiemuś człowiekowi prawo przyznawania stopni  naukowych, a okaże się, że nawet pozostawiwszy wolność nauczania – szkolnictwo popadnie w istotne uzależnienie.” To są słowa F. Bastiata 2014r.

        A kto nadawał stopie naukowe przez ostatnie 70 lat w Polsce? A przez ostatnie 20 lat było jeszcze gorzej. Osobnik po 5 klasach szkoły podstawowej, maturzysta i o mało co magister. Bardzo łatwo to przedstawić w postaci liczb. Jeszcze w latach 60. mieliśmy po 500 wynalazków rocznie [żyli przedwojenni naukowcy], a obecnie koło 100. Przykładowo Niemcy mają 17 500, Korea Pł – 14 000. Ale liczbą szkół wyższych przewyższamy Niemców o 500%.

        Pytanie: a kto prowadzi zajęcia w tych tubylczych szkółkach? Jak może istnieć szkoła wyższa bez prac naukowych? A od 35 lat praktycznie ustały prace naukowe. Kliniki medyczne nie publikują w ogóle wyników swojej działalności medycznej. Czyli spadły do poziomu szpitali wojewódzkich. Jak spadła reszta, nie będę pisał. Podam tylko, że jeszcze w latach 70. odleżyna byłą pojęciem nieznanym w klinikach. Małe zaczerwienienie spotykane przy obchodzie powodowało spadanie gromów na prowadzącego salę lekarza.

        Obecnie odleżyny, szczególnie na neurologii, klinikach geriatrycznych, czy onkologicznych są codziennością. I w dodatku personel broni się, zrzucając odpowiedzialność na rodzinę, ponieważ nie kupiła materaca przeciwodleżynowego. Ot, takie odwrócenie kota ogonem.

        W 1972 roku Kongres USA powołał do życia specjalną instytucję – OTA – do kontroli jakości służby zdrowia. W roku 1995  OTA opublikował raport, porównujący metody leczenia i technologie stosowane w krajach stojących na najwyższym poziomie ekonomicznym, takich jak: Australia, Kanada, Francja, Niemcy, Holandia, Szwecja, Wielka Brytania i USA.

        Wyniki porównania były miażdżące dla amerykańskiego systemu służby zdrowia. Sprawdzano takie parametry, jak:

  1. średnia długość życia, najniższa była w USA
  2. śmiertelność noworodków, największa była w USA
  3. koszty wprowadzanych technologii, najwyższe były w USA
  4. ilość specjalistów: aż 67 % lekarzy było specjalistami, czyli ludźmi bardzo wąsko szkolonymi, uniemożliwiało to leczenie całościowe pacjenta i podrażało koszty opieki medycznej.
  5. działalność przemysłu farmakologicznego: koszty systematycznie rosły, a nowo wprowadzane leki rzadko były skuteczniejsze od tańszych poprzednich.
  6. Rządowa instytucja powołana do kontroli technologii medycznych i dopuszczająca preparaty medyczne do stosowania – FDA, nie prowadziła porównania starych metod z nowymi, tylko bezmyślnie akceptowała nowości, znacznie droższe.
  7. FDA nie prowadziła badań alternatywnych metod porównawczych.
  8. Nie opracowano procedur oceny leków wprowadzanych na rynek.

        Co zrobił Kongres? Oczywiście, domyśliłeś się prawidłowo Dobry Człowieku, rozwiązał tą instytucję.  Oczywiście w Polsce także brak jakiejkolwiek instytucji do kontroli jakości dzialania np. NFZ  czy zakupów Ministertwa.Taka sytuacja spowodowała powołanie stowarzyszenia zajmującego się oceną technologii i preparatów medycznych – Nutrition Institute of America. Instytut także przygotowuje i wydaje odpowiednie raporty.

        Ostatnio wydany Raport podsumowujący działania służby zdrowia jest dla niej miażdżący. Okazuje się, że na pierwszym miejscu pod względem przyczyn zgonów wcale nie jest rak, ani choroby serca, ale działalność służby zdrowia, prowadzonej za rękę przez wielkie międzynarodowe koncerny. Rocznie w USA z powodu raka umiera ok. 238 000 ludzi.  Z powodu działalności medycznej umiera w tym samym okresie aż 784 000 ludzi. W rozbiciu na przyczyny, w okresie 10 lat, dane te  przedstawiają się następująco:

  1. Z powodu działań niepożądanych po stosowanych lekach dopuszczonych do obrotu umiera aż 1 060 000 ludzi
  2. Z powodu błędów medycznych umiera 980 000 ludzi.
  3. Z powodu odleżyn umiera 1 150 000 pacjentów.
  4. Z powodu zakażeń szpitalnych umiera 880 000 ludzi.
  5. Z powodu niedożywienia umiera 1 090 000 ludzi.
  6. Z powodu błędów opieki ambulatoryjnej umiera 1 990 000 ludzi.
  7. Z powodu błędnie stosowanych procedur umiera 371 000 ludzi.
  8. Z powodów związanych z zabiegami chirurgicznymi umiera 320 000 ludzi.
  9. Ponad 89 milionów osób niepotrzebnie przebywało w szpitalach.
  10. Z powodu urazów jatrogennych cierpiało 17 milionów ludzi.
  11. Aż 75 milionom Amerykanów zaaplikowano zbędne procedury.
  12. Aż 164 miliony Amerykanów było niepotrzebnie leczonych.

        Z danych za rok 2014 wynika, że roczna śmiertelność spowodowana przez „współczesną medycynę” wspięła się na astronomiczną wielkość 1 095 936 osób, przy kosztach całkowitych tego systemu przekraczających 283,84 miliarda dolarów.

        Brakuje podobnych danych dla Polski, ale od 25 lat wprowadza się na siłę u nas amerykański system służby zdrowia. Wprowadza się totalny bałagan SOR –ów, gdzie pacjenci czekają w warunkach urągających wszelkim zasadom przez wiele godzin. Tego nie było w polskim modelu Izb przyjęć.

        Chcąc otrzymać orientacyjne dane dla Polski wystarczy podzielić dane amerykańskie proporcjonalnie do liczby mieszkańców w Polsce, tj przez 8-10. Chyba nie potrzeba wyjaśniać, dlaczego ani Ministerstwo Zdrowia, ani NFZ, nie prowadzą odpowiednich statystyk. W mętnej wodzie lepiej się ryby łowi, mówi stare przysłowie. W totalnym bałaganie lepiej i łatwiej wyprowadza się środki z worka zwanego powszechnym ubezpieczeniem. Dlatego kształcenie lekarzy uległo gwałtownemu obniżeniu, aby nie można było dokonywać oceny leczenia. Dlatego Ministerstwo Zdrowia zlikwidowało całe piśmiennictwo medyczne w Polsce.

        Sprowadzono rolę Izb Lekarskich do jałowych dyskusji ile złotych można dostać za punkt wymyślony przez urzędnika NFZ, najczęściej w ogóle nie posiadającego wykształcenia medycznego i w dodatku za punkty zmieniające się co pewien czas.

        Jako ekspertów telewizyjnych używa się znachorów straszących chorobami, takich jak mgr prof. Lidia Brydak. Osoba ta piastuje stanowisko w państwowej instytucji i zajmuje się chorobą, która według podręczników medycznych, na przykład Szczeklika, nie wymaga specjalnego leczenia, czyli grypą. Oczywiście te wszelkie dezinformacje przeprowadza się za pieniądze podatnika.

        Podobnie Ministerstwo Zdrowia toleruje pod swoim bokiem poradnie leczące urojoną chorobę ADHD. Twórca tego pojęcia przyznał się, że nic takiego nie istnieje, ale on potrzebował pieniędzy i posiadając odpowiednie kontakty, wprowadził to pojęcie do obiegu medycznego. A że pozwala to rozpoznanie grabić system opieki zdrowotnej, to znalazła się cała masa chętnych do wykorzystania tej „choroby”. Niektórzy nawet doktoraty bronili. Zauważ, Szanowny Czytelniku, czym to się różni od średniowiecznej wiary w gusła i rozmaitego rodzaju zabobony?

        Właśnie niektóre Izby lekarskie wprowadzają kursy „Współczesnej medycyny” prowadzone w dużej części przez firmy farmaceutyczne. Czyli normalne pranie mózgów w systemie Amway.

Wypada to jakoś zakończyć.

        Obyś nigdy nie musiał trafić do szpitala i narodowego systemu Służby Zdrowia. Praktycznie prywatnie podpowiem, że nie masz szans, aby się wymigać z systemu. Rząd pomyślał nad tym, jak ciebie przymusić. Właśnie w tym celu wprowadzono uchwalę o Zdrowiu Publicznym, które pozwala na wyprowadzanie olbrzymich kwot z systemu zdrowia do prywatnych kieszeni, oczywiście zadawalając po drodze pośredników, czyli urzędników. Przecież aby system działał, trzeba się z niektórymi podzielić.

dr J. Jaśkowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: