Radość istnienia cz.2


Małe ciała odbierały całym sobą opiekę innych nie tylko Istot, ale i całego stworzenia, które razem zostało powołane do zaistnienia. W pierwotnym programie dla form, nie istniały różnice , które dziś nazywamy negatywne, czy pozytywne.
Ogólnie rzec można : była to jedna Wielka Rodzina, która nawzajem sobie pomagała, wspierała w swoim Indywidualnym Rozwoju. Dziś można uznać to za bajki, ale w dawnych przekazach Słowian istniały legendy o pierwszych Istotach na Ziemi, które nie używały słów a jedynym „dźwiękiem” wydawanym przez ludzi jako świergot uśmiechu i radości na twarzy.
Do czasu tzw. Potopu , nie istniało coś , co można określić dziś jako język porozumiewania się , czy znaków jako symboli.
Wiem, że wkraczam w „Przestrzeń”, którą można nazwać bajkową przestrzenią.
Pocieszam jednak, ze to jest zaledwie mały „fragmencik” naszego bytu i rozwoju na Ziemi,.
Zwracam się jednak do wszystkich, którzy posiadają w swoich „legendach”, zebranych faktach o naszym życiu przed potopem do wspólnej Zbiornicy Wiedzy o Ziemianach. Może i powinna powstać księga tak wielka i gruba,ze wszelkie stare księgi , to zaledwie „przedmowa” w Naszej Księdze Życia.
Bez względu na różne opory, jednak powstanie , bo powstać musi nie z przekory a jedynie dla wiedzy i informacji tego co naprawdę działo się na naszej Matce Ziemi i jej dzieciach. To nasz obowiązek i przyszłe archiwum!
Ogólnie możemy sobie wyobrazić małe dziecko, które pod pilną opieką poznaje to, co mu „wskazuje” jego wnętrze.
Nikt nie starał się prostować doświadczeń, bo nie zachodziła taka potrzeba. Pewnie niejednokrotnie obserwowaliśmy zachowanie dziecka, które w spokoju omija przeszkody, bez obawy pływa w wodzie jak ryba, choć tego nie był uczony przez swoich opiekunów.
Małe ciało w pełni „świadomie” poruszało się nie tylko pomiędzy swoimi rówieśnikami ale także pośród wszelkich istniejących żywych form.
Wszelką więc wiedzę zdobywała Istota z własnych doświadczeń i w miarę rozwoju swego mózgu i sprawności fizycznej – zaczynała „wyciągać wnioski” i dzielić się tym z innymi.
Powinniśmy się przyzwyczaić do historii o Istnieniu Naszego Przejawu miliardy lat wstecz a nie tysiące czy miliony.
Weźmy jedynie fragment z naszego Bytu , bez tego co nazywamy śmiercią ciała. Trwaliśmy „ciągle” w swych formach od czasu ich powołania i do zakończenia tworzenia Uniwersum !

Kiedy ostatnia planeta została powołana do zaistnienia jako brakujący jeszcze „organ” w Całości, Ziemia i jej Układ zmienił swoją rolę i funkcję.
Zamknięcie procesu Tworzenia Wszechświata można określić jako Wielki Potop. Potop nie był żadną zagładą lecz symbolem „szybkich” zmian w środowisku człowieka jak i w nim samym.
Zapominamy ,ze Ziemia była objętościowo mniejszą planetą a co najważniejsze : obracała się osią i wokół osi. (Mapa Piri Reisa)
Nie posiadała zatem różnic temperatur , różnic czasowych czy pór roku. Planeta , jej mieszkańcy były wzorcem dla nowo powstających planet. Tak jak w organizmie ludzkim, każda planeta czy układ odpowiadał oddzielnemu organowi w Całości. Będzie nam bardzo łatwo wszystko zrozumieć , kiedy na Całość Wszechświata będziemy patrzyli jak na formę Ludzką pochodzenia Ziemskiego i z naszego układu Słonecznego
Organy wewnętrzne , niech stanowią wzorzec – to symbol elementów poszczególnych planet czy układów.
Zapewne brzmi to wszystko o czym piszę , jak fantazje czy bajki. Uważam,ze nie takie bajki przyjdzie nam „konsumować” intelektualnie.
Przypomnę najmniejszą cząsteczkę , jako budulec wszelkich form widzialnych i nie widzialnych.
7 barw,o częstotliwościach podstawowych, to możliwości poruszania się w strefach materialnych a 5 barw podstawowych o polaryzacji ujemnej to nasze ziemskie możliwości poruszania się w strefach równoległych , wchodzących w całość Życia i Trwania.
Wynika z tego ,ze Człowiek posiada nie tylko możliwość poznawania własnego świata (materialnego) ale i światy równoległe, nazywany celowo i mylnie niebem. Te światy są ze sobą ściśle związane i od siebie całkowicie uzależnione.
Symbolem tego są dwa trójkąty równoboczne splecione ze sobą a określany jako gwiazda Dawida. Symbol trójkąta znany jest z dużo starszego okresu niż powstanie ludów Izraela , bo występuje w symbolach Indyjskich. Trójkąty to symbole trzech zasad inaczej przejawionych w materii i świecie energii. Ruch lewo lub prawo-skrętnych symbolizowała swastyka.
Symbol ten często kojarzy się nam ze swastyką z okresu II wojny światowej. Swastyka przedstawia symbolicznie ruchy planet i Kosmosów – jako lewo i prawo skrętne..
Swastyka to symbol ruchu planet, kosmosów i innych ciał niebieskich w przeciwnych do siebie obrotach. Obroty wynikają zatem z budowy magnetycznej form, planety itd.
Planetą antymaterialną w stosunku do planety Ziemia jest jej „bliźniaczka” określana jako TRYTERIA !
Mogą istnieć i inne nazwy tej planety lecz nie zmienia to faktu jej Istnienia.
Dla uzupełnienia informacja (więcej w innych artykułach) ,ze na planecie Tryteria „władzę absolutną” sprawują Kobiety.

Jednak takiej władzy jaką one reprezentują, mogą pozazdrościć nasze rządzące elity.
Od sierpnia 2008 r po zaniku osłony magnetycznej planet naszego Układu Słonecznego, Ziemię „otoczyła” bariera energetyczna podobna do osłony ,
przez którą żadna inna istota ani pojazd nie jest w stanie przeniknąć. Pozostają jedynie wcześniej „wpuszczone” jednostki w obręb działania Ziemi. Ci jednak , którzy nie pomagają w realizacji programu ustalonego wieki temu, powoli opuszczają swoje formy.
Więcej informacji w innych artykułach.
Planeta powraca do swojej pierwotnej funkcji : twórcy, opiekuna i nauczyciela ale już nowego Procesu w dalszym Trwaniu Uniwersum.

Screenshot_11 (2)WSZYSTKO W RĘKACH LUDU (przepraszam – Ludzi !)

Powoli ale systematycznie powracać będą różnego rodzaju wspomnienia, które nazywamy wspomnieniami reinkarnacyjnymi.
Są to prawdy dla jednych ,dla innych jako ciekawostka informacyjna.
Reinkarnacji podlegały jedynie formy, które zostały (klonowane)„stworzone” przez swego boga.
Formy, które zostały powołane jako Całość w dwóch Przejawach (Adam i Ewa) lub jak kto woli , ciała o polaryzacji dodatniej i ujemnej,
nie podlegają inkarnacji – świadomie wybierały formy w trakcie zapłodnienia – nie będą też podlegały tzw. śmierci ciała.
To żadna nagroda, należy dokładnie przyglądać się budowie cząsteczki a wówczas ”wyczytamy” wszystkie informacje w niej zawarte.

Dużą pomocą w czytaniu tych informacji są osoby o zdolnościach tzw. jasnowidzenia. Ale będzie zapewne problem : są 3 przestrzenie do wglądu a wielu jasnowidzów korzysta jedynie z tej pierwszej – materialnej.
Mogą powstawać przekłamania i wprowadzane nowe dogmaty. Ale z tym Świadomość może już sobie łatwo poradzić !
Każdy błąd jasnowidza oznacza,ze musi jeszcze sporo popracować nad uzyskaniem „dostępu” do swojej drugiej Osoby ,drugiej przestrzeni dalszego Życia.
W tym nie pomogą nam żadne sztuczki ze świętymi , czy bogami. To Indywidualny wysiłek oraz rezultat wielowiekowych doświadczeń i zebranej wiedzy. Aby uzyskać możliwość korzystania z własnego „zbioru” wiedzy , należy dążyć do kontaktu z Sobą !
Przed kontaktem z sobą i korzystania ze zdobytej wiedzy przestrzega kościół nazywając to kontaktem z siłami nieczystymi.
Rozpoczyna się obecnie proces „uruchomienia” uśpionych predyspozycji i zdolności naszego mózgu.
To również wywoła różnego rodzaju obawy i lęki.
Nie odbędzie się to gwałtownie, bo zakodowane ciała szybko mogłyby ulec rozpadowi na cząsteczki.
To zbyt duża utrata energii biologicznej.
Napór energii z głębi Galaktyki neutralizuje wszelkie lęki nie tylko biologiczne. Takiej neutralizacji podlegać będzie wszystko, co nie jest zgodne z rozwojem Indywidualnym Wszelkiego Bytu. Neutralizacja będzie wyglądała w sposób bardzo zauważalny.
Dziś fanatyk religijny gotowy jest zginąć za swoją wiarę , swego boga . Po „przymusowej” neutralizacji energii w „zapisach” z podświadomości , człowiek stanie się zupełnie neutralny na wszelkie wydarzenia. Podobnie dzieje się np. u dobrze wyszkolonych żołnierzy, którzy zakodowani do walki , nagle , bez powodu porzucali wszelką broń , w szoku siadają i nie chcą dalej walczyć.
Nie pomogą żadne kary, nie będą zmieniać swoich decyzji. Nie można tego nazwać jednak stresem. To całkowita zmiana zachowań i nowych reakcji ciała.
Podobne procesy będą obowiązywały wszędzie , nie tylko na Ziemi.
W takich emocjonalnych przeżyciach i zjawiskach wielu ludzi szukać będzie pomocy u naszych sąsiadów w Kosmosie.
Kosmos zawsze chętnie obiecuje lecz obietnic nie realizuje. Powstają zatem nowe religijne grupy i różne teorie a kosmici zaczynają nam się jawić jako nasi nowi stwórcy i zbawcy.
I kółko się zamyka, powracają wersje średniowiecznego „realizmu”!
Zapominamy,ze każdy kosmos czy planeta to zaledwie fragment w Całości. Ziemia była i jest nadal Głową Planety , Układu Słonecznego a nawet całego Uniwersum. Proszę poszukać tych informacji , w starych księgach o tej Jedynej specyficznej funkcji naszej planety !

Jeśli rozpatrujemy każdy kosmos jako odrębny Organ i specyficzną funkcją w Całości Organizmu , to co lub kto może nam pomóc jako Głowie, początku wszelkiego Istnienia ?
Nie łudźmy się zatem,ze Kosmici nam mogą pomóc w procesie Przemiany !?
Może jedynie w dziedzinach technicznych !. Dziwne,ze wielu ludzi, którzy od dawna mają kontakty z różnymi przedstawicielami z wielu planet , nie ujawniają uzyskanej od nas wiedzy. Każdy kontakt z kosmitami polega na wyjaśnianiu im jakie zjawiska zachodzą w Kosmosie a dokładniej, co dzieje się obecnie z naszym Słońcem !
Wiedzą już że zmiany zachodzące w Słońcu dotyczą również zmian w naszych organizmach, planetach itp. Ziemianie uczą ich jak opanowywać emocje, ponieważ szybko tracą energie biologiczne i padają jak „muchy” (to ich określenia).
Zauważają coś nowego , ciała które gwałtownie tracę energie biologiczną , padają ale nie podlegają rozkładowi biologicznemu.
Ciało rozpada się w proch !. Znamy te zjawiska z filmów fantastycznych. Ale to już nie fantazje.
Nie mogą zrozumieć, dlaczego Ziemia , nasza planeta jeszcze „spokojnie” obserwuje procesy w Kosmosie i zupełnie się nie przygotowuje do powolnych ale systematycznych zmian.
Pokazują szereg planet już bez jej mieszkańców,
którzy nie zdążyli ewakuować się przed rozpadem.
Ewakuacja jednak niewiele pomaga. Staramy się im tłumaczyć, że utożsamiają się jedynie ze swoimi ciałami. Nie znają pojęcia i zrozumienia co oznacza ,ze jestem swoim przejawem , a nie formą. Największy nacisk kładziemy jednak na wyciszanie emocji.
Ich emocje można porównać do paniki naszej wątroby, kiedy zagraża jej infekcja i funkcjonowanie. Program zawarty w pojedynczych komórkach daje sygnał poprzez ból , lęk a nawet panikę. Podobnie ich ciała reagują na zmianę nie tylko w przyrodzie ale w całym ich otoczeniu. Efekty częstych wspólnych kontaktów z nami Ziemianami dają jednak rezultaty.
Bardziej wyciszone formy przemieszczają się do istot na planetach o podobnych funkcjach w Układzie.
To nowi „nauczyciele” , którzy przygotowują świadomość Istot do zmian. Chętnie z tego korzystają i wspólnie dzielą się uwagami i radością w uzyskanych efektach.
Trudno tłumaczyć, wyjaśniać że każda forma ma również swoją funkcję. Nie ma się czemu dziwić, kiedy ich formy cielesne trwały w swoim żywocie biologicznym nieraz wiele setek lat.
Zdarzają się i tacy , którzy w swojej dumie i wierze uważają ,że są wyraźnie lepsi technicznie, intelektualnie wyprzedzają nas Ziemian.
Nadal trwa „opinia” o Ziemianach jako o „kosmicznych kundlach” , powstałych ze skrzyżowania różnych ras oraz z innymi cechami kosmicznych

przedstawicieli. Takie jednak było założenie: rozwoju , trwania i zakończenia pewnego procesu. Te rzekome krzyżówki były potrzebne aby „zebrać” wszelkie możliwe reakcje , wiedzę i zachowania wszystkich Istot Wszechświata.
Ciała Ziemskie uzyskują więc miano Ciał ,Form Uniwersalnych.

W ostatnich momentach gwałtownych przemian będą paniczne ucieczki ze swoich rodzinnych planet i proszenie o azyl na innych. Takie sytuacje obserwowaliśmy już w latach 80-ych, kiedy niektóre cywilizacje wręcz błagały o pomoc i proszono o udzielenie im schronienia.
Niestety, brak im było zupełnie wiedzy o „budowie” różnych form przejawu z uwagi na ich „wybiórcze” funkcje w Całości. Docierała do nich informacja,ze Ziemię zamieszkują Formy Uniwersalne, to zapewne umożliwi innym cywilizacjom na swobodne przebywaniu na naszej planecie.
Była to jednak tylko częściowa „prawda”. Zapomniano ,że każda planeta (jako ciało biologiczne) posiada swój nie powtarzalny ENERGOTYP !
Nie może więc być w całości organizmu po dwie wątroby, cztery nerki itd.
Widać ich wiedza nie sięgała tak wysoko odnośnie budowy planet i ich funkcji w całości.

Krzyżowanie z formami ziemskimi dawało im „pewność”,że planeta przyjmie i inne rasy czy Cywilizacje. Dla grona „nie wtajemniczonych” można przypomnieć jak taka ewakuacja innych cywilizacji przebiegała. Pomimo wszelkich możliwych zabezpieczeń i uzyskania „tunelu” energetycznego, ciała które wchodziły do wnętrza ulegały błyskawicznym rozpadom na
cząsteczki.
Odbywało się to na oczach innych uciekinierów ,lecz nic ich nie mogło powstrzymać przed wejściem do takiego tunelu ewakuacyjnego.
Można było jedynie zauważyć,ze rozpad odbywał się błyskawicznie i nie widać było na twarzach żadnego bólu. Jedynie lęk i panika form.
Nie można było jednak wcześniej przygotować ich formy do zmiany indywidualnych częstotliwości na energotyp planety.
Wychodzili z założenia , że Ziemianie nie mogli mieć takiej wiedzy i tak szerokich informacji ?
Nasze informacje i wskazówki były najczęściej lekceważone . Nikt nie zdawał sobie sprawy ,że takie procesy przygotowawcze do nowych zmian trwają już sporo czasu. Nikt nie brał tego pod uwagę, i traktowali nowe zjawiska jako wędrówkę z jednego miejsca w drugie.
W ten sposób rozpadało się wiele cywilizacji. Zgodnie z programem zawartym w małej podstawowej cząsteczce ,żadna forma nie zginie, nie ulegnie zagładzie jeśli uzyskała przewidywany dla danej planety „wartości energetyczne” : zdobyta wiedza a wraz z nią podwyższone energie stanowią podstawę do dalszego rozwoju. W takich „przypadkach” były możliwe dwa „rozwiązania”.
Pierwsza to ewakuacja na planetę o podobnych wartościach energetycznych,
druga , to „ewakuacja indywidualnych świadomości” w nową formę fizyczną. To tak jak wymiana garnituru do innej pracy. Takich ewakuowanych bytów mamy sporo na Ziemi w Ziemskich ciałach.
Już nie kryją się przed informowaniem nas o sobie. Zapominają jednak o prawach Istnienia , rozwoju form jako przejawu ludzkich Myśli.
Nie znaczy to jednak,że są właścicielami ziemskiego ciała. Są jedynie bytem w ciele.
Proces , kiedy świadomość jako „właściciel” obejmie dane ciało trwało wiekami.
Wejście w formę ziemską nie jest niczym nowym. Zamiast innego bytu , w klonowane ciało”wprowadza” się programator zwane popularnie duszą.
Nie jest to jednak przejaw człowieka jako Całości a jedynie jego inny garnitur do pracy.
Nad takimi Formami opiekę przejmują opiekunowie, którzy mianują się biskupami, kapłanami itp. Kiedy forma uzyska podstawowe warunki energetyczne , ciało wraz z Bytem jest gotowe na objęcia przez Świadomość . Być może przez Byt np. reptiliana , który pracował zgodnie z potrzebą dla swojej rodzimej planety.

Opisywałem ten proces szczegółowo w innych artykułach.
Zapominamy często (z braku wiedzy),ze wszyscy „rodziliśmy się” tu w naszym Układzie Słonecznym ale przyjmowaliśmy różne formy przejawu. Wzór – ciało Ludzkie.
Jedna Całość , Jedno Ciało a ile elementów wewnętrznych czy zewnętrznych ? Wszystko powstawało na wzór i podobieństwo wg form z naszego Układu.
Gdzie w tym co już napisałem jest radość Istnienia ?
Świadomość swego Istnienia daje nam ogromną radość, że nie jesteśmy jednorazowym bytem w jednorazowym Istnieniu…….
To żaden koniec świata a jedynie „zamknięcie pewnego procesu”, który do tej pory stanowił indywidualną naukę i doświadczenia naszych form przejawu. Dziś pozostaje nam rozliczyć się z własnej pracy – efektów, z własnej indywidualnie wypracowanej wiedzy oraz w jakim stopniu widzimy
konieczność dalszej Współpracy z Drugim Człowiekiem.
Współpracy a nie uzależnienia czy zniewolenia. Wiedza bywała wykorzystywana przez jednostki do sterowania mniej uświadomionych do ciężkiej niewolniczej pracy a sami jako bogowie korzystali z pracy innych. Wygodne i luksusowe.
Wyhodowani na naszych piersiach nasi bogowie , nie hańbili się jednak pracą a jedynie zatrudniali swój „święty palec wskazujący”. Trwa nadal hasło :Wszelkie rządy z łaski boga , z łaski naszego pana !
Taki scenariusz jest nie do zaakceptowania i dlatego obecny okres rozliczeń Indywidualnych można nazwać sądem ostatecznym. Warto spokojnie przyglądać się obrazowi Michała Anioła w scenie :Sądu Ostatecznego w kaplicy Sykstyńskiej w Rzymie.
Naprawdę warto. Warto również zauważyć,ze wiedza autora musiała sięgać ponad miarę wszelkich natchnionych jasnowidzów i proroków. Ukazywał nasze historie, aktualne czasy ,i obecne przemiany , które „zamykają” stary proces.
W samym centrum obrazu przedstawił „Kobietę i mężczyznę jako Nowe Istoty Ludzkie ”, i jak widać nie różniące się wiele od dzisiejszych form. Kobieta jest brzemienna, to symbol narodzin nowego Pokolenia Ludzkości w Nowej Przestrzeni Istnienia !
Nic ze sobą nie wnoszą ze starych teorii, a za nimi : Światło, spokój i cisza. Żadnej burzy czy gwałtownych zmian w przejściu do Nowej Przestrzeni . Wszystko odbywa się starannie , spokojnie bez gwałtu i cierpień. Stare powoli samo się unicestwia.
Co najważniejsze :BRAK SĄDU BOZEGO ! W całej naszej historii !!
W ogóle w obrazie nie widzimy ani świętych czy „śladu istnienia boga” ! Namalowana i przedstawiona historia Ludzkości , prosta bez „cudowności !”
Niech sceny z obrazu będą dla nas jedynie „wstępem” do radości Istnienia , i niech zamkną się raz na zawsze nasze cierpienia, zniewolenia ciał i umysłu.
Radość „rozpoczniemy” od momentu kiedy ukryte tajemnice naszego życia staną się proste i zrozumiałe dla każdego.

Nasze życie na planecie będzie dawało coraz więcej indywidualnego zadowolenia. Każdy świadomy człowiek zobaczy swój wkład w rozwój planety, w własny rozwój oraz ile udostępnił i przekazał zdobytą wiedzę dla nowo rozwijających się cywilizacji i jej mieszkańców.
Stwierdzimy ,ze tylko pełna współpraca z drugim człowiekiem daje obu stronom radość i korzyści na każdym stopniu w rozwoju Indywidualnym.
Z treści obrazu zauważymy,ze żadne boskie siły nam nie pomagały, a doświadczenia i zdobywana wiedza dawała i nadal daje ogromne zadowolenie i radość życia.
Ta radość to suma naszych radości i wszystkich Istnień. Należy przeżyć aby zrozumieć co opisują. Należy zaznaczyć,ze słowo przeżycie – to jakby jednorazowe doznanie. A to, co pragnę przedstawić, to radość ,która powoli staje się dla nas „stałym” elementem naszych codziennych doznań. Niepokoje, lęki wszelkiego rodzaju zanikają raz na zawsze.
Nie zaciera się jednak przeszłość lecz nie wywołuje to żadnych emocji , wspomnień czy niezadowolenia.
Dziś czytając te informacje,każdy z nas chętnie wyraziłby zgodę na przejście w Nowe Procesy.
I tu zaczynają się przeszkody !
Proces w którym wszyscy uczestniczymy jest przejściem z pierwszej przestrzeni (materialnej i anty) do drugiej przestrzeni , w której istnieją programy rozwoju dla każdej Istoty Ludzkiej , planet i całości Uniwersum. Druga przestrzeń (naszej całości) była i jest opiekunem w rozwoju naszych form, określany w religiach jako anioł stróż,nauczyciel duchowy,bóg w nas itp.
Ponadto religie nazywały tą przestrzeń niebem i zagroziły karami , kiedy będziemy do niego sięgać lub poznawać. Każda żywa forma posiada trzy przestrzenie zawarte w formie – to ich działanie i przejaw .
O budowie wszelkich form przypomina nam Klucz Egipski ! Anhem !
Problem polega na indywidualnym (nigdy zbiorowym) rozpoznaniu i opanowaniu wszelkich zapisów zakodowanych dogmatów w naszej podświadomości.
Opanowanie polega na tym,ze wszelkie reakcje naszego ciała kontrolujemy i wydajemy na to zgodę lub nie. Dla przykładu : ktoś ubliża świętości,którą uznawaliśmy za rzeczywista prawdę , wówczas nasze ciało reaguje natychmiast , ponieważ zapis (o świętości) jest wzmocniony energią myśli , która jest energią naszej „zgody” i realizacji.
W takich sytuacjach, należy zatrzymać natychmiast nasze reakcje i zadać sobie pytanie, co to nam da ?
Do tej pory nasze reakcje były zarzewiem walk i sporów. Zatrzymanie naszej reakcji, czy wypowiedzi na 3 sekundy powoduje, że nasze energie gotowe do„walki”zostają zneutralizowane. Sami stwierdzimy,czy warto było reagować czy nie.
Te trzy sekundy zupełnie nam wystarczą.

W podobny prosty sposób neutralizujemy świadomie wszelkie zapisy różnych teorii czy dogmatów. Powraca nam spokój i radość z uzyskanych efektów. Bez opanowania i sterowania naszymi zapisami możemy sobie jedynie pomarzyć o wejściu w Nowe Procesy .

Edward

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: