Histeria odrowa, czyli jak można doprowadzać do upadku państwo. Rewelacje dr Pawła Grzesiowskiego i innych…


„Szczepione są dzieci z rodzin biednych, niewykształconych, z dzielnic lumpenproletariatu, kolorowi.

Nie szczepią się dzieci z rodzin bogatych, wykształconych, białych”.

            To, że państwa upadają, jest faktem nie wymagającym udowodnienia. Najczęściej przyczyną końcową upadku konkretnego państwa jest napad zbrojny sąsiedniego kraju. Ale tak naprawdę upadek państwa zaczyna się dużo wcześniej. Metody rozbicia danego organizmu państwowego opisał już znany chiński pisarz około 2500 lat temu. Złoto podawane do środka szybciej niszczy dane państwo i taniej, aniżeli najazd zbrojny. Już Filip Macedoński powiedział, że osioł obładowany złotem otworzy każdą bramę.

            Ten okupowany ludek może sobie gadać w swoim języku, może chodzić po ulicach i wykrzykiwać tzw. patriotyczne piosenki i hasełka, „które mu sami przygotowujemy”, jeszcze zarabiając na tym. Ważne jest jedno. Ma płacić podatki w możliwie najwyższej wysokość. Vat to przecież łapówka dla urzędnika.

            Niestety, upadek edukacji od 3 pokoleń spowodował, że 98% ludności nie może sobie tego uświadomić. Skąd ta dokładność – 98% – o tym później.

            Upadek Polski w XVIII wieku nie zaczął sie od najazdu zbrojnego, ale od trolli wewnętrznych, zwanych jurgielnikami. Przecież pierwszym, który zwrócił się o pomoc wojsk carskich, był nie kto inny, tylko czartoryski, uchodzący obecnie za patriotę.[postawiłem kiedyś propozycję aby nazwiska ludzi działających na szkodę rodaków pisać z małej litery].

[dnia 23 grudnia 1763 roku w obecności Kajserlinga, Repnina, ks Czartoryskich, braci Poniatowskich odbyła się narada w celu podjęcia środkwo wzmocnienia siły zbrojnej i żadania przesyłki jeszcze jednego tysiaca żołnierzy rosyjskich. Na przesłany w tej mierze memoriał ks Czartoryskich, Panin zakomunikował Repninowi, że sprowadzenie obcych wojsk do Polski może spowodować powikłania dyplomatyczne ze strony podejrzliwych dworow i daltego radził tymczasowo poprzestać na partyi kozakow czugujewskich, i satrać się o sformowanie ze sprzymierzeńców poważnego zastępu orężnego , zaopatrzonego należycie w broń i amunicję. „Książę Repnin i Polska  1900”.]

            Przecież to on wpuszczał swoją żonę Izabelę do łóżka każdego, kto mógł się przydać. A kobietka ta lubiła ten sport bardzo. Jak urodziła mu bękarta z Repninem, to księciu Repninowi przesłał całą kołyskę kwiatów. Cała Warszawa podziwiała, jak lokaje czartoryskiego nieśli kołyskę. Potem ten bękart został ministrem spraw zagranicznych cara Aleksandra.

            Zresztą ta jego żoneczka była w tym czasie chyba największą k… w Europie, rozkładała nogi pod każdym, który płacił dostatecznie dużo. Oczywiście jak pisze w swoich pamiętnikach robiła to dla dobra rodziny...

            Upadek państwa zaczął się od wywożenia pieniądza polskiego przez żydów, na przykład do Drezna i przetapiania go na mniej wartościowy. Było to typowe bezkarne wywożenie pieniądza z Polski. Robił to zarówno król pruski, jak i Sasi, za pomocą żydów, czyli potomków chazarów – mongołów, lub jak ich potem nazywano, askenazich.

            Przypomnę, że po pierwszym rozbiorze 1772 roku i postawieniu komory celnej na Wiśle, dochód państwa pruskiego podwoił się.

            Obecnie metoda jest ta sama, tylko forma inna. Aby kraj się bogacił, musi coś produkować i sprzedawać. Jak wiemy, odpowiednie trolle zniszczyły polską gospodarkę i w ten sposób wywóz pieniądza odbywa się poprzez tzw. zakupy. Ewidentnym przykładem jest zakup tego złomu, zwanego Pendolino, czy zakup rzekomych kopalń w Afryce, czy Ameryce. Przypomnę, że już na początku XX wieku pociągi z Paryża do Moskwy, przez Warszawę, jeździły z prędkością 190 km/godz.

            Podobną sprawą typu „mów mi do ręki, a nie do ucha” była przecież sprawa owych 15 – 60  milionów, które nie wiadomo kto dostał w kartonie od ambasadora USA, do ręki, za owe tajne więzienia CIA. Przecież to ten sam sposób jurgielnictwa, jak w latach 1770 -ych. Jak taki ktoś weźmie do łapy, to przecież jak piesek będzie wszystko robił, aby się nie wydało. Mają haka!

            Ale są i znacznie bardziej wyrafinowane metody wywozu pieniądza z Kraju. Do takich metod można zaliczyć zakup preparatów, zwanych lekami. Jak zapewnie wszyscy pamiętają, polski przemysł farmaceutyczny został wykupiony przez różne osoby, nie będące obywatelami Polski. Typowym przykładem jest firma Teva z Izraela, która zapewniła sobie monopol na sprzedaż tzw. podróbek, czyli leków generycznych. No ale dlatego p. E. Kopacz była jedyną kobietą na sesji plenarnej rządu, swego czasu, w Tel Avivie? Dodatkowo zabroniła przeprowadzania badań tych preparatów w celu oceny skuteczności i składu.

            Jeszcze większe zyski daje zakup preparatów nie będących lekami, ale przymusowo wciskanych społeczeństwu. Do takich preparatów zaliczamy szczepionki. Jak uczy elementarna wiedza historyczna, nie ma takiej jednostki chorobowej – czyli choroby zakaźnej, którą wyeliminowałaby jakakolwiek szczepionka.

            Sekta ludzi wierzących w szczepienia, zwana wakcynologami, podaje jako przykład takiego sukcesu historię ospy, jako choroby, która zniknęła dzięki szczepionce.

            Jest to po prostu okłamywanie społeczeństwa. Fakty bowiem są bezsporne. Pierwsze szczepienia wprowadzone zostały we Francji w 1709 roku przez żonę ambasadora francuskiego, będącego na placówce w Stambule. A więc na prawie 100 lat przed Anglikami. Pierwszą osobą ze szczytów establishmentu, szczepioną przeciwko ospie, była  Katarzyna, Caryca Moskiewska, na 50 ponad lat, zanim ten synobójca Jenner „wymyślił” szczepionki.

Wypada wspomnieć, że ówcześni lekarze francuscy wycofali się ze szczepień z powodu powikłań.

            Następnymi osobami szczepionymi, z wysokiego tronu, były dzieci króla Neapolu koło 1750. Szczęśliwie przeżyły.

            Tak więc zapoznając się ze stronami internetowymi Państwowego Zakładu Higieny i czytając o Jennerze, od razu wiesz, jaki poziom merytoryczny  reprezentują jego pracownicy i kto ich opłaca. Przecież naukowcowi jest wszystko jedno, kto „odkrył” szczepienia, propagandziście nie!

Historia się powtarza.

            Największe epidemie jakie znamy były właśnie w Anglii w XIX wieku, kiedy wprowadzono przymus szczepień. Zmarło ponad 100 000 osób. Okręty widma, opisywane przez Londona i innych, to właśnie skutki głupoty handlarzy szczepionkami i admiralicji. Zapomniałem dodać, że ten synobójca Jenner dostał 500 funtów nagrody za wymyślenie szczepionki. Obecnie byłoby to z 500 000.

            Podobnie, te 280 000 poszkodowanych żołnierzy USA po operacji Pustynna Burza to właśnie skutki podania 16 szczepionek w okresie 3 miesięcy przed wyjazdem. Winnych brak.

            Obecnie na celowniku jest szczepionka MMR. Tak, tak, ta sama od dr A. Wakefielda i autyzmu.

            Jak to podawałem już wielokrotnie, wyniki badań dr Wakefielda potwierdziło aż 17 niezależnych ośrodków. No, oczywiście żaden polski. Przecież polscy lekarze nie mają prawa wymieniać informacji pomiędzy sobą. Wszelkie czasopisma medyczne zostały skasowane, a obecnie istnieją tylko reklamówki przemysłu. Nawet skasowano ten wymóg formalny, że młody lekarz przed specjalizacją musiał mieć co najmniej jedną, a lepiej dwie wydrukowane prace.

            A tak na marginesie, czy nie zauważyłeś Szanowny Czytelniku, że żaden z tych krajowych lobbystów szczepionkowych nigdy nie podaje żadnych wyników badań?

            Taki dobrodziej jak prof. Radzikowski, zawsze twierdzi, że szczepionki są najlepiej przebadanymi preparatami i tym podobne nonsensy. Widać od razu, że nawet nie zapoznał się z ulotką firmową tej szczepionki, ponieważ stoi tam jak byk, że szczepionka MMR powoduje autyzm. Ma szczęście, ponieważ dziennikarze także nie czytają.

            No, ale ze względu na … [wpisać właściwe słowo], żadna instytucja nie stara się tych dezinformacji prostować. Jak sami wiecie, obecny przewodniczący Izby Lekarskiej, „nasz” młodszy kolega dr Hartman, woli na firmowym papierze wypisywać prywatne listy do ministra o wprowadzenie szczepień przeciwko grypie, jako przymusowych dla służby zdrowia.

Od razu także widać, kiedy ostatni raz zapoznał się ten człowiek z piśmiennictwem naukowym.

            Badania wykazały bowiem już w 2008 roku, że w Anglii nie szczepione są głównie dzieci z rodzin zamożnych, białych i wykształconych. Podobne dane uzyskano w badaniach populacji amerykańskiej, co opublikował nawet Rynek Zdrowia [6.02.2015 10;45]. Szczepione są głównie dzieci z rodzin kolorowych, ubogich, niewykształconych, rodzin zamieszkujących dzielnice lumpenproletariatu, zwane slamsami.

            Otóż w USA takich rodzin, nieszczepiących swoich dzieci, jest już około 10 %. W Polsce wyszczepialność wynosi 98 – 99%. Oddaje to pojęcie o wykształceniu ludności w Polsce. Stąd możemy twierdzić, opierając się na  statystykach naszego Wielkiego Brata, że tylko około 2% ludności w Polsce posiada prawdziwe wyższe wykształcenie.

Dlaczego rozpętano tą odrową histerię?

            Przecież liczba dzieci chorujących na odrę systematycznie się zmniejszała. I to na długo przed wprowadzeniem szczepień.

            Poniższa tabela i wykres pokazują to jednoznacznie. A swoją drogą ciekawe, że na stronach, jeszcze Państwowego, Zakładu Higieny, tych danych nie znajdziecie. P. prof. Zieliński straszy jakimiś liczbami z sufitu, opowiadając bajki afrykańskie. Poziom tych notatek jest poniżej szkoły średniej. Prezentowane liczby mają się tak do rzeczywistości, jak pięść od oka. Wymienia je jednym tchem, bez podania kiedy, gdzie, to było. Przecież ludek i tak niczego się nie domyśli, a straszyć trzeba.

Zachorowania i śmiertelność na odrę.

W 1974 roku  zachorowało na odrę 70 857 dzieci, a zamarło 27, po wprowadzeniu przymusu szczepień wzrost o 200 %

W 1975 roku zachorowało bowiem aż 146 930 dzieci, a zmarło 61 dzieci.

W 1977 roku zachorowało na odrę 44040 dzieci i zmarło 22,

w 1978  zachorowało 84073, a zmarło 37,

w 1982 zachorowało 7620, zmarło 2 dzieci,

w 1984 zachorowało 54 403, zmarło 16 [nowy rodzaj szczepionki?],

w 1989 zachorowało 7225, ani jedno dziecko nie zmarło,

w 1990 zachorowało 56 471 dzieci, zmarło 12 [nowy rodzaj szczepionki?],

w 1992 roku zachorowało 3695 dzieci, zgonów nie zanotowano,

w 2006 r.  zachorowało 120,

w 2007 r.  zachorowało 140,

w  2008 r.  zachorowało 100,

w  2009 r.  zachorowało 115,

w  2010 r.  zachorowało 13,

w  2011 r.  zachorowało 38,

w  2012 r.  zachorowało 70 dzieci.

            Co wzburzyło banksterów do takiej zmasowanej akcji typu „wszystkie ręce na pokład”?

            Wydaje się, że tym czymś był wyrok sadu włoskiego, przyznający odszkodowanie rodzinie dziecka poszkodowanego właśnie przez szczepionkę MMR, czyli tę odrową.

            Dnia 23 września 2014 roku sąd w Mediolanie  przyznał wysokie odszkodowanie rodzinie dziecka, u którego po szczepieniu wystąpił autyzm. Dziecko otrzymało 3 dawki szczepionki Infanrix hexa, dopuszczonej w POlsce. Sic!

            Infanrix hexa to szczepionka reklamowana przez wakcynologów w rodzaju dr Pawła Grzesiowskiego przeciwko polio, błonicy, tężcowi, WZW B, krztuścowi i Hemophilus influence B. Szczepionka ta zawiera dodatkowo takie trujące związki jak : aluminium – odpowiedzialne za demencję i neurotoksynę rtęć. Połączenie tych dwóch neurotoksyn zwielokrotnia toksyczne oddziaływanie na mózg.

We Włoszech szczepionka została zakazana.

            Przewodniczący składu sędziowskiego Nicola Di Leo oparł się m.in. na 1271 stronnicowym raporcie producenta GSK, głównego sponsora Medycyny Praktycznej, uważanej w POLSCE ZA CZASOPISMO MEDYCZNE. A jak możesz się przekonać, Czytelniku, w Polsce nawet streszczenia tego raportu nie pokazano.

W jakim celu głupi ludek nad Wisłą ma się czegoś nauczyć? Ma być indoktrynowany. Za to nam płacą.

            Szczepionka ta powoduje, jeszcze według tego raportu: niedokrwistość hemolityczną, małopłytkowość, plamicę małopłytkową, samoistną plamicę, ropnie w miejscu wstrzyknięć, chorobę Kawasaki, zapalenia mózgu, encefalopatię, palenie Schonleina – Henocha, reakcje alergiczne.

            Już zresztą wcześniej, 23 maja 2012 roku, sąd w Rimini we Włoszech uznał, że szczepionka MMR spowodowała autyzm u dziecka.

            Sędzia Lucio Ardgo oparł się na dowodach przedstawionych przez licznych ekspertów i biegłych sądowych. Oczywiście pomimo tego, że uzasadnienie jest jawne, nie dopuszczono do opublikowania go w Polsce.

            15 miesięczny chłopiec otrzymał szczepionkę i bezpośrednio po szczepieniu doszło do uszkodzenia układu pokarmowego.  W ciągu roku postawiono diagnozę autyzmu. Sąd uznał, że dziecko zostało nieodwracalnie uszkodzone przez szczepionkę przeciwko odrze, różyczce i śwince, zwaną trójwartościową MMR.

            Jest to ta sama szczepionka, której skutki badał dr Wakefield już w 1989 roku. I udowodnił, że powoduje uszkodzenia przewodu pokarmowego. Matactwa i krętactwa użytecznych trolli spowodowały, że szczepionki nie wycofano od razu w obrotu i dzieci muszą chorować i umierać!

            Ze względu na coraz liczniejsze wyroki sądowe firma czyni gwałtowny wysiłek, aby sprzedać wszystko, byle zdążyć przed wprowadzeniem całkowitego zakazu dystrybucji tej szczepionki.

            Dopiero w świetle tych faktów możemy ocenić wystąpienia krajowych lobbystów przemysłu szczepionkowego. Świadomie mówię lobbystów, chociaż nie znam powiązań finansowych wszystkich spośród nich. Ale każdy naukowiec mówi bezstronnie o zaletach i wadach danego preparatu. Nigdy nie słyszałem, żeby którykolwiek z wakcynologów podał wady szczepień.

            Szczególnie nasilona jest kampania dezinformacji, przedstawiana przez typowych znachorów w rodzaju prof. mgr Lidii Brydak, czy prof. mgr Guta.

Taki na przykład M. Posobkiewicz, aktualnie zajmujący fotel w GIS, mówi w wywiadzie dla TVN 24: „Jeżeli ktoś się nie szczepi, można powiedzieć, że jest głupi”. Trzeba to zdanie rozumieć w świetle badań amerykańskich i angielskich, dotyczących osób nieszczepiących się. Na pewno p. M. Posobkiewicz nie należy do tego 1% społeczeństwa.

            I dochodzimy do początku artykułu. UPADEK PAŃSTWA ZACZYNA SIĘ OD JURGIELNIKÓW.

            Otóż działania tych wszystkich trolli sprowadzają się do wywozu pieniądza z kraju i ubożeniu społeczeństwa. Przecież za te wszelkiej maści szczepionki musimy płacić obniżając nasz dochód narodowy. Jurgielnicy zadawalają się ochłapami z pańskiego stołu. Tak było zawsze. Jest pewien typ ludzi, którzy za złotówkę sprzedadzą własną matkę. Szczególnie widoczne jest to w cywilizacjach azjatyckich. Historia drugiej wojny światowej przytacza liczne takie przykłady.

„Spiesz sie spiesz synku, pan wachmistrz będzie się denerwował”.

            Policzmy szacunkowo, rocznie rodzi się 300 000 – 400 000 dzieci. Jurgielnicy stworzyli przepisy wymuszające szczepienie każdego noworodka aż 16 szczepionkami, rocznie. Koszt szczepionki od 50 do 500 zł. Powiedzmy, średnio 100 złotych, czyli 350 000 x 100 x 15 [ zakładam, że nie wszyscy zostaną zaszczepieni]. Jest to wydatek rzędu co najmniej 525 000 000  zł., czyli z kraju wycieka, bez żadnej korzyści dla społeczeństwa, ponad 150 milionów dolarów rocznie. A to jest tylko jeden rocznik!!!

            A mówi się, że na leczenie nie ma pieniędzy i trzeba podwyższyć składkę ubezpieczenia przymusowego!

I mówią to te same osoby.

            Tutaj sytuacja jest podobna. Jest to jednocześnie dowód, że państwo nie istnieje, ponieważ nie umie sobie z takimi trollami – jurgielnikami poradzić. Mało tego, oni wszyscy pracują na państwowych posadkach, opłacanych przez podatników, czyli całe społeczeństwo. A już po 1990 roku mówiono, że pracownicy państwowi nie mają prawa pracować na dwóch stołkach, dlatego średnio pensje ich są aż o 40 % wyższe od średniej krajowej i 300 %  wyższe od emerytur.

            Bliski doradca E.Kopacz prowadzi firmę, do której trafiają pieniądze koncernów farmaceutycznych. No, jeżeli pani Premier ma doradców opłacanych prze firmy szczepionkarskie, to czy czasami nie rządzą nami te firmy? To oczywiście uwaga zasłyszana na ulicy. Ale swego czasu TV podała, że zmiana przepisów prawnych w sejmie to tylko 3 miliony dolarów.

            Dr Paweł Grzesiowski, tak uaktywniający się w opowiadaniu o szczepionkach, jest prezesem fundacji „Instytut Profilaktyki Zakażeń”. Jest to taka „rodzinna” fundacja, bowiem w zarządzie pracuje także jego żona. Jak wiadomo, fundacja to jest masa majątkowa i o wszystkim decyduje właściciel tej  masy. Fundacja ta obraca kwotami rzędu kilkuset tysięcy złotych, zajmując się reklamą szczepionek. Źródła dotacji nie podano.

            Wszystkie moje prace zawierają przypisy podające źródło informacji i wykresy, jeżeli czytacie Państwo te artykuły bez piśmiennictwa, to jest to niedopuszczalna ingerencja administratorów danej strony.

            Po drugie, wszelkiej maści mass media podają zawsze: eksperci powiedzieli, eksperci podali, nazwę jakiegoś czasopisma bez podania numeru itp. ogólniki. Ani razu nie wymieniają danej osoby z nazwiska, ani nie podają publikacji, na której się oparli. Typowym przykładem jest Gazeta Wyborcza, zawsze opierająca się na ekspertach. Problem polega na tym, że albo podane nazwiska nie figurują w spisie nazwisk instytucji, w których dane osoby rzekomo pracują, albo na telefoniczną prośbę podania czasopisma, z którego zaczerpnęli dane, odkładają słuchawkę.

Inne felietony najczęściej są redagowane według prostego schematu: z jednej strony płacząca matka, z drugiej rzekomy ekspert, na przykład inż. hydraulik pracujący w san-epidzie.

            Rząd amerykański z kieszeni podatnika musiał wypłacić już ponad 3 miliardy dolarów w formie odszkodowań za powikłania poszczepienne.

            Opublikowano dane, że dzieci szczepione roznoszą zakażenie przez okres 4-6 tygodni, tak jak każdy chory, czyli powinny zostać poddane przez ten okres

kwarantannie.

Osoby najczęściej chwalące szczepionki:

 Dr hab. n. med. Teresa Jackowska

Honoraria od firmy GSK i MSD za wykłady wygłaszane na konferencjach naukowych i szkoleniowych oraz finansowanie udziału w międzynarodowych kongresach i konferencjach naukowych.

Dr n. med. Jacek Mrukowicz*

W okresie minionych 3 lat otrzymałem:

honoraria od firmy GSK i MSD, producentów szczepionek przeciwko HPV, za wykłady wygłaszane na konferencjach naukowych i szkoleniowych

finansowanie udziału w międzynarodowych kongresach i konferencjach naukowych od firmy GSK.

Jestem redaktorem naczelnym czasopisma „Medycyna Praktyczna Pediatria” i suplementów „Szczepienia” wydawanych przez wydawnictwo Medycyna Praktyczna, w których pojawiają się m.in. reklamy szczepionek i produktów wytwarzanych przez firmy GSK i MSD.

Jestem etatowym pracownikiem „Medycyny Praktycznej Szkolenia”, która organizuje konferencje i warsztaty szkoleniowe dla lekarzy i pielęgniarek, w tym m.in. sponsorowane przez firmę GSK.

Dr hab. n. med. Leszek Szenborn, prof. nadzw. AM

Honoraria za wykłady/konsultacje, finansowanie w uczestnictwach w konferencjach i kongresach naukowych (MSD i GSK)

Prowadzenie badań klinicznych (GSK)

Prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki

Uczestniczył w badaniach klinicznych, wykładach sponsorowanych oraz korzystał z pomocy finansowej przy wyjazdach na kongresy naukowe od kilku firm produkujących szczepionki.

dr J. Jaśkowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: