Ciągłość władzy. „Władzy” raz zdobytej nie oddamy


Pewnie już wiesz, że za każdym razem, przy każdej okazji zawirowań politycznych, grupy trzymające władzę starają się wzbudzić tzw. uczucia patriotyczne, zgodne z obecną sytuacją polityczną. W ten prosty sposób realizując starą rzymską zasadę „dziel i rządź”, dają ludkowi pokarm duchowy, odwracając jednocześnie uwagę od istotnych problemów gospodarczych. W XX  wieku dokonano bowiem, poprzez korporacje międzynarodowe, skasowania pojęcia państwa, jako obszaru zamieszkiwanego przez ludzi politycznie uświadomionych, dbających o rozwój swojego kraju. Powstałe po I Wojnie Światowej państewka, szczególnie Europy Środkowej, rządzone były przez tzw. grupy trzymające władzę. Jedynym zaś celem trzymających władzę było odpowiednio wysokie opodatkowanie narodu. Typowym przykładem takiej indoktrynacji jest dokonanie podziału na „wierzących i niewierzących w katastrofę Smoleńską”. A ile energii zmarnowanej?  Poniżej, w wielkim skrócie, postaram się streścić historię Polski, odnoszącą się do sytuacji panującej w Kraju nad Wisłą od 1916 r. Jak bardzo była niszczona nowopowstała Polska w dwudziestoleciu międzywojennym, uświadomiła mi dopiero lektura M. Rodziewiczówny.

            Do lat 1990. wszelkie informacje o Armii Krajowej były zakazane. Podobnie, jak informacje o Narodowych Siłach Zbrojnych. Po roku 1990 nagle ukazała się cała masa publikacji, opisujących Armię Krajową. Pisanie natomiast o Narodowych Siłach Zbrojnych było nadal zakazane i praktycznie jest do dnia dzisiejszego. Jakie mogą się kryć za tym fakty?

            Wymaga przypomnienia, że Armia Krajowa, pierwotnie zwana Służbą Zwycięstwu Polski – Związkiem Walki Zbrojnej, powstała na bazie II Wydziału Sztabu Generalnego, czyli ogólnie mówiąc, wywiadu – tajnych służb.

Szefem WZW był gen. Tokarzewski, jak się obecnie podaje, członek masonerii. Życiorys Tokarzewskiego można by uznać za bardzo dziwny, gdyby nie fakt ożenku z córką bodajże trzeciego co do wielkości, francuskiego koncernu zbrojeniowego.      Między bajki należy włożyć te wszelkie wygłaszane w Polsce dyrdymały o wstąpieniu jakiegoś ludka do masonerii. Do masonerii można było być wybranym przez nią. Nigdy samem „wejść” nie było można. Żadnych zapisów i list nigdy nie było. Oczywiście masoneria, tak jak komuniści, czy naziści, ma swoje korzenie i swoje państwo, i jest to po prostu inna nazwa wywiadu.

             Trzeba być albo etatowym trollem, mającym siać dezinformację albo wyjątkowo naiwnym ludzikiem, aby twierdzić coś innego. No i przecież nie można karać żadnych uczestników zebrań, spotykających się pod pretekstem kabały, wróżbiarstwa, czy po prostu picia alkoholu.

            Przypomnę, że pierwsze loże masońskie powstały w Niemczech już koło roku1690, na przykład w Dreźnie. Szefem masonerii, czyli Loży pod Wesołym Bachusem, był sam król przygotowujący się do zajęcia Polski, czyli August Mocny. Członkami tej Loży byli jego pułkownicy, a później zarządcy Polski.

Poniżej zdjęcie monety wydanej z okazji istnienia masonerii w Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego, przez arcychrześcijańskiego cesarza.

dr J. Jaśkowski

Napisane w Polska. Tagi: , . 1 Comment »

Jedna odpowiedź to “Ciągłość władzy. „Władzy” raz zdobytej nie oddamy”

  1. IzakBajerant Says:

    ZOBACZYMY czy nie oddacie.?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: