Piąte przykazanie a czasopisma ”katolickie”.


Zainspirował mnie artykuł przesłany przez jednego z internautów,pt. „Szczepienia Strachu”, z  jak najbardziej katolickiego czasopisma Gość Niedzielny. Autorem tego artykułu pod wymownym tytułem był dr fizyki Tomasz Rożek, kierownik działu nauki i gospodarki tego czasopisma, współpracownik takich mediów jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Przekrój i wiele innych.

            W sumie nie byłoby nic dziwnego w tym, że czasopismo katolickie zajmuje się szczepieniami. Problem powstaje dopiero wtedy, kiedy podstawowa zasada katolicyzmu, miłość do bliźniego, staje w konflikcie z dobrem doczesnym, i prawda ginie.

            Miłość do bliźniego, czyli nie czyń drugiemu co tobie nie miło. O tym w dalszej części.

            Prawda odnosi się do argumentów przedstawianych w artykule. Można byłoby takie informacje przepisywać z prospektów handlowych przemysłu szczepionkarskiego, ale nie podawać jako prawdę naukową.

 Zacznijmy od początku.

            Co znaczy pojęcie „strach”? Według Wikipedii jest to jedna z podstawowych cech pierwotnych, mających swe źródło w instynkcie przetrwania. Stan silnego emocjonalnego napięcia pojawia się w sytuacji realnego zagrożenia. Tutaj musimy zadać pytanie: kto czuje się realnie zagrożony, w przypadku zmniejszenia się populacji zaszczepionych? Przecież nie osoby zaszczepione! Te, według reklamy handlowej dilerów szczepionkarskich, są w pełni zabezpieczone przed chorobą.

Przecież nie rodzice, ze strachu przed chorobą zwaną odrą, czy różyczką, które nie wymagają leczenia, a którymi straszy „nasz” Fizyk Czytelników [Oxfordzki Podręcznik Medycyny Klinicznej].

            Jeżeli nie mają podstaw do obaw rodzice, to kto się boi? Pozostają tylko producenci szczepionek i dilerzy. Faceci wydali masę pieniędzy na te wszelkie fabryki i już dzielili się rynkami zbytu, a tu „głupi ludek” odmawia im płacenia podatku, tj. chciałem napisać kupowania towaru, to znaczy kupowania szczepionek, sprzedawanych pod pretekstem ratowania zdrowia, ba, nawet życia.

            I nie chce płacić za te ich produkty. Trzeba coś z tym zrobić. Te wydane miliony nie mogą się zmarnować. Dalej z pijarem. Po co utrzymujemy żółte dziennikarstwo!

 Lekarza od sprzedawcy bardzo łatwo odróżnić:

Lekarz wyjaśnia wszystkie za i przeciw danej metody leczenia. 

Sprzedawca zawsze tylko chwali swój towar.

             Mamy jeszcze drugi problem etyczny. Jednym z podstawowych przykazań katolickich jest przykazanie piąte – NIE ZABIJAJ. Mówiąc językiem współczesnym, ustawodawca nie podał sposobu zabijania, tylko samą czynność. Tak więc pod tym pojęciem znajduje się zarówno eutanazja, jak i aborcja, jak i powolne, systematyczne trucie, na przykład szczepionkami.

            Ja rozumiem, że Fizyk może mieć duże braki w wiadomościach związanych z toksykologią, takich jak zatrucie aluminium, czy rtęcią, nie mówiąc o skwalenie.

             Ale Fizyk powinien znać zasady hemodynamiki krążenia, czy powstawania takich chorób, jak nerczyca, czy cukrzyca. Powinien znać zasady oddziaływania ładunków elektrycznych pomiędzy sobą. Powinien wiedzieć, że każda komórka posiada ładunek powierzchniowy ujemny, dlatego krew płynie bez oporów. I powinien wiedzieć, że każde białko, czy fragment takiego białka we krwi, posiada ładunek dodatni. Powinien wiedzieć, że takie ładunki się przyciągają, w kłębuszkach nerkowych na przykład powodując utrudnienie filtracji osocza. Takie utrudnienia doprowadzają do uszkodzenia nerek i  w konsekwencji, do zespołu niewydolności nerek. To z kolei wymusza konieczność dializ, lub przeszczepów nerek. Czyli dalsze naciąganie społeczeństwa na produkowane przez przemysł farmakologiczny choroby.

            Takie dodatnio naładowane fragmenty białek mogą być przyczyną kamicy nerkowej u dzieci, co coraz częściej obserwują pediatrzy.

            Jeżeli takie fragmenty białek blokują wymianę w trzustce, to może to być jedna z przyczyn cukrzycy młodocianych. Obecnie, wraz ze wzrostem liczby szczepionek podawanych dzieciom, można wręcz mówić o epidemii cukrzycy wśród dzieci.

            Poza tym Fizyk, czyli przedstawiciel nauk ścisłych, powinien znać się na statystyce i umieć ocenić związek pomiędzy spadkiem zachorowań na daną chorobę, a czasem wprowadzenia szczepionki

             Wiadomo, że polskie dane na temat szczepień są niedostępne, szczególnie z ostatniego okresu, ale po pierwsze:

            Są podręczniki, na przykład prof. Anusza, podające wielkości zachorowań i daty wprowadzenia szczepień. Wyraźnie widać na podstawie tych danych, że brak jakiegokolwiek związku pomiędzy szczepieniami, a spadkiem zachorowań.

            Mało tego, takie kraje jak USA, a przecież p. Dochtor Fizyki nie zarzuci naukowcom amerykańskim niewiedzy, w ogóle nie wprowadziły przymusu szczepień przeciwko gruźlicy, a spadek zachorowań nastąpił wcześniej, aniżeli w Anglii, która wprowadził przymus szczepień TBC.

            Mało tego, Anglia już przed laty zrezygnowała ze szczepień dzieci, a Polska, rzekomo starająca się dogonić zachód, pomimo wejścia do Unii,  nadal truje swoje dzieci szczepionką przeciwko gruźlicy i tylko słyszymy biadolenia ftyzjatrów, że pomimo szczepień, coraz więcej mamy przypadków zachorowań.

            Po drugie: dysponujemy danymi z innych krajów. Dane te są dostępne i tylko lenistwu intelektualnemu możemy przypisać ich nieznajomość. No, mogą się za tym kryć też względy pozamerytoryczne.

             Podam na wszelki wypadek, aby nie postawiono mi zarzutu gołosłowności, dane dotyczące zachorowań na grypę z USA, obejmujące 3 pokolenia.

 Jeżeli  populacjia  w:

 – 1940 roku USA wynosiła – 132 122.446 mieszkańców, na grypę zmarło 20157 osób

 – 1956 roku USA – 168 903.031 mieszkańców, na grypę zmarły 2323 osoby

 – 1974 roku – 213 863 928 mieszkańców, na grypę zmarły 2201 osoby.

Wprowadzenie szczepionki z Fortu Detrick, w 1976 roku, spowodowało skok zgonów

 – 1976 roku – 218 035 164 mieszkańców, na grypę zmarło 7877 osób.

Po szybkim wycofaniu szczepionki p. grypie  obserwowano:

– 1979 r. – 225 055 487 mieszkańców, na grypę zmarły 604 osoby.

– 1995 r. – 262 803 276 mieszkańców, na grypę zmarło 606 osób

Wprowadzenie kolejnej szczepionki w 2009 roku, w związku ogłoszeniem fikcyjnej pandemii[???]

– 2009 r. – 306 771 529 mieszkańców, na grypę zmarło 2918 osób.

 Po wycofaniu się władz z pandemii, w następnym roku zmarły tylko 494 osoby .

 Są to zgony z powodu grypy i innych chorób wirusowych, grypopodobnych. Z powodu samego wirusa AH1N1 zmarło w USA w 2009 roku 18 osób. Po przeliczeniu na wielkość populacji, w Polsce byłyby to 2 osoby. Rocznie umiera w Polsce z powodu braku pieniędzy na operacje serca 3000 dzieci. Dane te podał konsultant krajowy.

            Cała nagonka zastraszenia społeczeństwa, z wyjątkiem napędzenia strachu i „zmuszenia” rządów do zakupu nikomu niepotrzebnych szczepionek, przyniosła zysk tylko  producentom tych szczepionek.

            Przemysł szczepionkarski zarobił na tym kilka miliardów dolarów. Sama W. Brytania zakupiła 100 milionów dawek szczepionki, chociaż populacja wynosi tylko 56 milionów obywateli. W następnym roku były ciężkie wygibasy urzędników ministerstw rozmaitych, jak  rozchodować te szczepionki.

            Musiały tutaj zadziałać silne pozamerytoryczne powiązania. Część tych powiązań ujawniła się w tzw. sprawie dr Wakefielda.

             Jak Państwo wiecie, „polski” system informacji ma zastrzeżenie ustawowe niepublikowania danych statystycznych, dotyczących epidemiologii. Mówi o tym nowelizacja ustawy z 2012 roku, błyskawicznie przez Sejm zatwierdzona.

            A specjalistka od grypy, p. mgr prof. Lidia Brydak, do dnia dzisiejszego, a podobno już 40 lat pracuje nad tematem, nie umie rozdzielić grypy, od zapaleń płuc bakteryjnych. Wszystko wrzuca do jednego kosza. W ten sposób liczby zachorowań rosną.

W jej ślady, straszenia ludzi, idzie nasz dr fizyki T. R.

             Pan dr T. R nie rozumie nawet pojęć, których używa. Pisze bowiem, że liczba nieszczepionych dzieci wzrosła prawie dwukrotnie, pomiędzy 2009, a 2012 rokiem i wynosiła już koło 5000, a obecnie może wynosić nawet 10 000.

Proste pytanie: i co z tego z wynika, poza zmniejszeniem kasy dla producentów zagranicznych?

Przecież p. dochtor powinien wiedzieć, że tzw. odporność stada [całkowicie fałszywe pojęcie, stworzone na potrzeby banksterów] wg szczepionkowców istnieje już przy zaszczepieniu 90% populacji. Co prawda w latach 70-tych ubiegłego wieku te same osoby twierdziły, że wystarczy zaszczepić 65 % populacji, aby uzyskać odporność stada.

Obecnie, co niektórzy bardziej gorliwi dilerzy twierdzą, że zaszczepionej to powinno być 95% populacji.
Jeżeli w Polsce rodzi się ok. 300 000 dzieci rocznie, to licząc skromnie, te 5% to jest to co najmniej 15 000  dzieci. Tyle może być swobodnie nieszczepionych, a populacja będzie odporna. A według innej opinii nawet 30 000 może być nie szczepionych i nie wpływa to na stan epidemiologiczny populacji.

             Nie wiem jak to p.dr T.R liczy, ale obecne 5 000 nieszczepionych, to zaledwie ok. 15 % dopuszczalnej wielkości. O co ten gwałt?

            Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że o pieniądze. Policzmy w skrócie: 10 000 nieszczepionych dzieci,  po 100 – 150 złotych za  szczepionkę, a dzieci dostają nawet 12 szczepionek, to utracona przez dilerów kwota wynosi:

100 zł  x  10 000 dzieci x 12 szczepionek = 12 000 000 złotych.

No do cholery, dwanaście milionów mi przelecialo koło nosa i mam siedzieć spokojnie”?

A nie daj Panie Boże, jak to będzie 30 000 dzieci

Włosy z głowy wypadają.

 100 zł x 30 000 dzieci x 12 szczepionek = 36 000 000 zł.

             I tutaj widzicie, Szanowni Czytelnicy, ten tytułowy strach w oczach handlarzy.

A przecież ja założyłem najniższe koszty. Szczepionki są znacznie droższe. HPV to ponad 1000 złotych. A jak twierdzą znawcy 30% tej kwoty idzie na ……..

            Druga sprawa, to czego się p. dochtor Fizyki tak boi.  Jeżeli sam jest zaszczepiony i jego dzieci także, to przecież jest odporny na wszelkie choroby. Przypomnę, że szczepionek jest już ponad 250, więc może się szczepić na co chce i więcej. O ile mu żona pozwoli!

             Dlaczego tak się martwi wymieniony autor o portfele banksterów? To, że ich ogarnął strach z powodu utraty takich łatwych pieniędzy, to się dziwić nie należy, ale dlaczego strach padł na Fizyka?

             No i może być problem. Wiadomo, że jak mam stracić parędziesiąt, lub nawet paręset milionów, to zawsze znajdę żółtego dziennikarza, który podkręci opinię publiczna. Za to potem są nagrody oficjalne i można kupić następny „telewizor”.

Mamy takich przykładów już sporo, od słynnej Małgorzatki K. zaczynając.

             Wracając do piątego przykazania „NIE ZABIJAJ”.  Wydawałoby się, że przykazania Boże są wytycznymi postępowania czasopism katolickich. Przecież do dnia dzisiejszego Kościół nie godzi się na żadne eutanazje, ani aborcję. Szpitale katolickie w Belgii, czy Holandii, są przepełnione, ponieważ sekta protestancka uprawia eutanazje w majestacie prawa.

            Jak podałem, Pan Bóg nie wymienił metod mordowania, tylko samą czynność. A więc podawanie trucizny jest także mordowaniem. Przecież taką truciznę nie podaje chory umysłowo osobnik, tylko wykształcony, w pełni świadomy przedstawiciel medycyny. Musi on wiedzieć to, czego może nie znać Fizyk, czyli jakie są skutki działania podawanych choremu preparatów.

 Szczepionka nie jest lekiem!

Nikogo i niczego nie leczy. A więc szczególnie ostrożnie należy podchodzić do powikłań. Po ostatnim masowym szczepieniu przeciwko polio w Indiach, w latach 2011/12, zachorowało 41500 dzieci [inne źródła podają 61 700]. Normalnie w Indiach chorowało na polio 220 dzieci rocznie.

            Szczepionki nigdy nie były badane na rakotwórczość, chociaż zawierają związki rakotwórcze. Z tego powodu od lat przemysł szczepionkarski jest zwolniony z oskarżeń o powikłania.

             Nie można się tłumaczyć tak, jak oprawcy z Oświęcimia, czy Rakowieckiej, że oni nie wiedzieli. Oni tylko wypełniali polecenia. Już w procesach Norymberskich wyraźnie określono, że powoływanie się na rozkazy nie jest usprawiedliwieniem.

             I tutaj dochodzimy do kolejnego pomieszania z poplątaniem naszych mądrych inaczej aktorów sceny politycznej. Jeżeli  już w Norymberdze zakwestionowano powoływanie się na odgórne rozkazy, to na jakiej podstawie politycy chcą usunąć klauzulę sumienia? I zmusić lekarzy do zabijania? Skąd ta cała afera z p. prof. Chazanem?

Czyżby obecni prawnicy nie znali orzeczeń Międzynarodowych Trybunałów?

             Przecież znacznie prostsze jest stworzenie funkcji kata przy sądach, o czym piszę od wielu lat. Koszt szkolenia takiego osobnika to 7 dni. a nie 7 lat. Wystarczą mu dwa pokoje w budynku sądu, a nie cały szpital.

             Teraz musicie Szanowni Czytelnicy sami rozstrzygnąć, w jakim stopniu Gość Niedzielny jest jeszcze czasopismem katolickim. Swego czasu była podobna sprawa z Tygodnikiem Powszechnym, dopóki mu kardynał nie cofnął uprawnień, chociaż od 1953 roku był już tubą ubecji.

            Co prawda, wymieniona już p. mgr prof. Lidia Brydak deklarowała się publicznie, że będzie namawiać biskupów do reklamowania szczepień, ale jak do tej pory żaden  PT Biskup tego na całe szczęście nie robi. Specjaliści od pijaru doskonale wiedzą, że pieniądz nie śmierdzi, a namawianie przez księży jest skuteczne. Przykładem jest gdański ksiądz z Brzeźna, który w celu poparcia francuskich inwestycji, nawet stowarzyszenie ekologiczne powołał. Może mu odnowili plebanię?

            Przecież przemysł cały czas mami ludzi, a to budową przedszkola, a to budową chodnika. W Wiślince/Gdańska protesty przeciwko truciu ludności wysoce toksycznymi i niezabezpieczonymi odpadami w nielegalnym składowisku, zawierającymi i pierwiastki promieniotwórcze i jeden z najbardziej toksycznych związków – kwas fluorowodorowy, ustały po wybudowaniu sali gimnastycznej i świateł na skrzyżowaniu. A śmiertelność z powodu raka wzrosła w minionym okresie z 11 % do 50 % zgonów.

No cóż, wyraźnie widać konflikt interesów pana.T.R. Albo jest się za nauką albo za zyskiem, czyli gospodarką. Udowodnił to dr Fizyki swoim artykułem. Tylko uczciwa gazeta podaje zawsze, nawet małymi literkami, „artykuł sponsorowany”. A tutaj tego zabrakło.

 Ps. Ciekawe, ale Wikipedia  zmieniła 2000-letnią numerację przykazań. Przykazanie „nie zabijaj” nosi już numer 6?

dr J. Jaśkowski

Jedna odpowiedź to “Piąte przykazanie a czasopisma ”katolickie”.”

  1. Vici Says:

    Trucizna prawdziwa dla naszego Spoleczenstwa jest nasza pseudo=wladza.
    TO SA ZDRAJCY SZUBRAWCY I burzyciele ladu spolecznego w POLSCE.
    PO PSL PIS I innii .To sa zdrajcy I pchaja nas ku Wojnie z Rosja.A za ich plecami kryja sie :ONZ,NATO,USA,USRAEL,UNIA=jewropejska .Pytanie do trzeziwo myslacych.Co nam dala unia.? Kryzys bezrobocie podatki nedza duchowa I materialna.POLACY obudzimy sie w koncu.To nie Rosja jest naszym zagrozeniem Ale ta banda z Zachodu.(SOROS,Rothildowie,Rockefelerowie I inne bestie)ZACHOD JEST WROGIEM POKOJU I twojej wolnosci obywatelu


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: