Słoneczko, słoneczko! Nadchodzi czas opalania się.

Pierwszy czerwcowy pogodny weekend zwraca uwagę na słoneczko i jego wartości. Jak podają serwisy meterologiczne, już w najbliższym czasie mają rozpocząć się upały, a więc i czas opalania. Poniżej podaję kilka uwag, które być może zmieniają niektórym osobom spojrzenie na ten „niecny i bezwstydny” proceder, jakim jest smażenie się na słońcu. Na pewno przedstawione fakty są sprzeczne z informacjami podawanymi w polskojęzycznej prasie dla tubylców, ale są szeroko znane w kręgach naukowych.

 Przypomnę, że nasze kochane słoneczko, a właściwie jego promieniowanie, to zwykła fala elektromagnetyczna, która docierając do naszych komórek, wzbudza w drgania elektrony. Te elektrony, w zależności od częstotliwości wzbudzenia, wpadają w drgania i powstaje nowa fala elektromagnetyczna. Ta z kolei może ulec pochłonięciu albo wprowadza w drgania następne elektrony i w ten sposób energia przenosi się dalej. Ta energia, jeżeli jest odpowiedniej wielkości, to zwiększa ładunek powierzchniowy błon komórkowych i tym samym transport kationów do komórki. Jeżeli powstała energia jest dużo większa od wiązań wodorowych rozrywa wiązania biochemiczne. Jeżeli ilość zniszczeń jest dostatecznie duża, to możemy fakt ten zaobserwować na powierzchni skóry w postaci rumienia, lub pęcherzy.

 Otóż wbrew twierdzeniom gazetowych ekspertów, część tego promieniowania docierającego do Ziemi, zwanego UVB, jest niezbędna do wytwarzania witaminy D. Jeżeli tej witaminy nie posiadamy, zaczynają się problemy zdrowotne, poczynając od zmian kostnych, a kończąc na sercowych, czy raku.

Udowodniono, że osoby z niskim poziomem witaminy D w organizmie mają zawały serca znacznie częściej, aniżeli te o prawidłowym poziomie tej witaminy.      Mało tego, w przypadku zawału u osoby z niskim poziomem witaminy D, śmiertelność jest o 100% większa.

Podobnie u kobiet, rak piersi zdecydowanie częściej jest rozpoznawany w przypadku niskiego poziomu wit.D. Szczególnie dotyczy to osób po 50-tym roku życia.

 Witamina D jednoznacznie wpływa na odporność organizmu.

 Dziwnym trafem kiedy to do 1971 roku podawano w szkołach dzieciom tran otrzymywany z UNRY nie mieliśmy żadnych epidemii. Potem okazało się, że gensek Edward Gierek, jak podaje IPN agent Kominternu, przekazywał ten tran, w ramach bratniej pomocy, do Korei Północnej. Wywiad  amerykański to wykrył i dostawy zostały wstrzymane. W następnym roku mieliśmy największą w XX wieku i jedyną, jak do tej pory,  prawdziwą epidemię grypy w Polsce.

Pomimo, że od tego czasu  upłynęło ponad 40 lat i choć podobno żyjemy w wolnym państwie, żadnemu ministrowi, konsultantowi z zakresu pediatrii, chorób zakaźnych, czy onkologii, nie przyszło do głowy badanie poziomu witaminy D u chorych, ani podawanie profilaktyczne, w razie niskiego poziomu we krwi, witaminy D.

Generalnie można stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że w okresie ostatniego pokolenia medycyna straciła swój charakter. Z medycyny pomagającej chorym, zmieniła się w przedsiębiorstwo do sprzedawania wymyślonych przez urzędników, czyli handlarzy, procedur. I stało się to przy całkowitej bierności organizacji  i stowarzyszeń lekarskich, czy naukowych. Na pytanie dlaczego tak się stało, musisz sobie sam odpowiedzieć, Szanowny Czytelniku.

 Z  astrofizyki wiemy, że powyżej 38 równoleżnika promienie słoneczne UV –B, a to jest ta długość fali elektromagnetycznej, która dzięki boskiemu „wynalazkowi” tworzy w naszej skórze witaminę D, nie dociera do nas w odpowiedniej wielkości.

Drugim problemem z tymi promieniami jest to, że odsłonięta powierzchnia skóry musi wynosić ok. 40 %, a kąt padania promieni w naszym kraju jest odpowiedni tylko pomiędzy godzinami 10.00 a 14.00.

Zmiany, jakie się dokonały w okresie ostatnich 3 pokoleń, całkowicie na głowie postawiły widzenie świata przez starszych i mądrzejszych. Przeciętny człowiek, zmieniony w robota od 6-8 godziny rano, do wieczora pracuje albo w fabryce albo w biurze i słońca nie ogląda w ogóle. Jest więc całkowicie pozbawiony możliwości własnego tworzenia witaminy D. Musi kupować substytuty, a te są, mówiąc delikatnie, nieznanej jakości.

Dni rzekomo wolne od pracy tj. soboty i niedziele najczęściej są mało odpowiednie do opalania z powodu albo zimna, albo deszczu.

 Od co najmniej dwóch pokoleń wiemy, że to co pierwotnie nazywano witaminą D, jest tak naprawdę hormonem, który uczynnia ok. 3000 genów        [na 30 000 posiadanych przez człowieka]. Niedobór witaminy D jest odpowiedzialny m.in za wyższe ryzyko chorób układu sercowo – naczyniowego, powstawanie nowotworów, wyższą śmiertelność całkowitą z różnych przyczyn.

U kobiet witamina D powoduje zanikanie mięśniaków macicy.

Witamina D zapobiega powstawaniu blaszek miażdżycowych.

Wszystkie badania epidemiologiczne  wskazują, że odpowiedni poziom witaminy D obniża ryzyka raka jelita grubego, raka piersi, raka prostaty. Czyli im wyższy poziom witaminy D, tym mniejsze ryzyko raka.

Nasze badania wykazały, że u cukrzyków poziom witaminy D jest znacznie poniżej 30 ng/l, u osób z chorobami serca znacznie poniżej 20 ng. Osoby z nowotworami mają najczęściej poziom witaminy D poniżej 10 ng.

Zwraca uwagę fakt, że spożywany dawniej tran, to nie o samo, co obecnie widzimy na półkach aptek. Te wszelkiego rodzaju płyny niewiele mają wspólnego z dawniejszym tranem z dorsza. Większość ryb pochodzi z hodowli. W hodowli ryby są karmione tak jak u nas świnie, na przykład soją genetycznie modyfikowaną. Ażeby pasza się nie psuła, dodaje się rtęć oraz antybiotyki, aby ryby nie chorowały.

To wszystko potem znajduje się w tym płynie sprzedawanym pod nazwą tranu. Wszelkie dodatki smakowe są podawane w celu zatuszowania smaku spowodowanego tym toksycznym karmieniem. Brak prac naukowych oceniających przyswajalność takich produktow. Nasze obserwacje wskazują, że po wypiciu 3-4 butelek takiego płynu, poziom  witaminy D zamiast wzrastać, po 6 tygodnaich maleje.

Zwracam specjalnie uwagę na ten fakt, ponieważ dużo, szczególnie starszych ludzi, pamiętających dawny tran sądzi, że obecny, to to samo.

Niestety, podobnie jak proszki do prania, kawa, czy herbata, lekarstwa sprzedawane na zachodzie są inaczej przygotowywane, aniżeli te dostępne w Polsce. Powoduje to ich mniejszą przyswajalność. W konsekwencji mniejszą skuteczność. Można wydać majątek na zakup tranu, a poziom witaminy D wcale się nie podniesie, ale obniży.

Absolutnie przeciwwskazane jest stosowanie jakichkolwiek kremów z tzw. filtrami. Badania składu chemicznego tych preparatów wykazały, że w 80 % przebadanych, były związki rakotwórcze, takie jak: oksybenzon, avobenzon, octisalate, octocrylene, hemosalate, octinoxate,

Oprócz tego dodaje się związki fizyczne, tzw. nanocząsteczki, na przykład tytanu, czy tlenku cynku.

W niektórych sprejach znajdują się nanocząsteczki aluminium, odpowiedzialnego m.in za raka piersi u kobiet. Zauważcie, Dostojne Panie, że żadna Wasza organizacja kobieca o tym Was nie uprzedza. Robi to ten prymitywny samiec. Wiec dalej popierajcie feminizację i organizacje kobiece, a będziecie ………..

Palmitynian retinolu zwiększa częstotliwość raka skóry u zwierząt. Na wszelki wypadek, u ludzi nie badano takiego związku. Po co ludziom dawać argumenty do ręki.

Avobenzone jest związkiem mogącym naśladować ludzkie hormony. Zakłóca to więc własną produkcję człowieka. Podawanie tego związku dzieciom, zakłóca hormony reprodukcyjne. Może także opóźniać rozwój dziecka. Trzeba zawsze brać po uwagę czas stosowania takich preparatów. U dziecka [od urodzenia do pełnoletności reprodukcyjnej – zamążpójścia lub ożenku] nawet do 20 – 30-tego roku zycia…

Oksybenzon jest stosowany w ponad 80% badanych kremów. Environmental Workin Group uważa, iż ten preparat uszkadza komórkę w takim stopniu, że może prowadzić to do powstania raka. Najciekawsza w tej sytuacji jest teza Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego, które nie wykonując żadnych badań twierdzi, że dzieci mogą go używać.

Nie wspomnę o polskich towarzystwach, ponieważ są zajęte sianiem dezinformacji i przymuszaniem do szczepień.

Takie stanowiska, głoszone publicznie, potwierdzają moją tezę, że wszelkie tzw. Towarzystwa Medyczne nie służą człowiekowi i zdrowiu, ale są sposobem dezinformacji  społecznej, pod płaszczykiem zdrowia. Ludziska zawsze, przynajmniej na początku, ufają lekarzom. A potem jest już za późno.

 Kolejnym problemem nabijania ludzi w butelkę jest sprawa tzw. numerów filtrów, np. SPF 15, czy SPF 50. Specjalnie wymyślono takie nazwy, aby to bardziej naukowo i poważnie brzmiało. Tymczasem prawda jest jak zwykle prosta. Wszystkie kremy osłabiają falę elektromagnetyczną o ok. 90%. Podobnie jak każdy tłuszcz. Krem SPF 30, jak wykazały pomiary, blokuje ok. 97%, a krem o symbolu SPF 50 blokuje 98%. Krem SPF 100 plus blok blokuje 99%.

Rodzi się jednak pytanie, w jakim celu się ma blokować promieniowanie elektromagnetyczne zwane słonecznym? Przecież jak zablokuję sobie produkcję witaminy D, to będę musiał chorować na przykład na raka piersi i mi ją obetną. Są podobno masochistki, które to lubią, ale generalnie nie życzę żadnej pani wszczepiania silikonu i rozciągania się piersi z każdym rokiem.

Pragnę przypomnieć, że oprócz tego, że smarowanie się takimi kremami jest bezsensowne, to dodatkowo mogę wyprodukować sobie raka.

Okulary przeciwsłoneczne.

Są podobnie jak kremy wielką fikcją z zakresu ochrony. Generalnie w naszej szerokości geograficznej są zbędne.  Oko jest doskonale przystosowane i daje sobie samo radę.Takie okulary powinno się stosować w wysokich górach, na lodowcach, na wodzie, gdzie promieniowanie ultrafioletowe jest najsilniejsze.  Przypopmnę,że przez szybę opalać się nie można, ponieważ szkło zatrzymuje promieniowanie UV. Jedynie szkło kwarcowe je przepuszcza. Tak więc dezinformacje o specjalnych filtrach itd. są naciąganiem. Wszelkiego rodzaju okulary plastikowe są po prostu gadzetami i mogą być szkodliwe. Jedynie kobiety biorące systematycznie pigułki natykoncepcyjne powinny ochraniać oczy ponieważ powodują one wzrost wraźliwości na fale elektroamgnetyczne. Także niektóre inne leki powodują wzrost wrażliwości na światło sloneczne.

Co wiec należy robić:

Po zimie zacząć opalanie od 15 – 30 minut już w marcu na balkonie.

Starać się  przynajmniej w weekendy te 30 minut siedzieć rozebranym na słońcu.

Jeżeli w ogóle musicie się smarować, to najlepiej olejem kokosowym, lub zwykłą oliwką jadalną.

Nigdy nie leżeć pierwszego dnia wakacji na słońcu więcej aniżeli 30 minut. Koniecznie potem ubrać koszulę z długim rękawem

Pamiętać, że w naszej szerokości geograficznej tylko od marca do września słońce jest pod takim kątem, że promieniowanie UVB przechodzi przez atmosferę w godzinach 11.00 – 14.00. Przedtem i potem się odbija od atmosfery. Tak więc jego skuteczność w wytwarzaniu witaminy D gwałtownie spada.

Od września trzeba niestety brać witaminę D – 3. Obliczmy dawkę mnożąc masę naszego ciała w kilogramach przez 30 dla osób szczupłych i 35dla osób puszystych.

Na każde 1000 jednostek witaminy D-3 należy brać 50 mcg wiatminy K-2. W przeciwnym przypadku nastąpią zaburzenia we wchłanianiu i dawka przyswojona będzie znacznie mniejsza.

 Najważniejsze: NIE MA ŻADNEGO ZWIĄZKU POMIĘDZY PROMIENIOWANIEM SŁONECZNYM A CZERNIAKIEM. Słońce może co najwyżej spowodować raka płaskonabłonkowego skóry. Leczenie to pryszcz.

Czerniak, jak wykazały wszelkie badania, występuje głównie u osób tzw. wolnych zawodów, aktorów, adwokatów, ludzi mających nadmiar pieniędzy i nagminnie używających kosmetyków różnego rodzaju. Wiadomo, że kosmetyki, aby się nie psuły, zawierają np. formaldehyd, znamy preparat do konserwacji zwłok. Wiadomo od 1875 roku, że wywołuje raka np. u kominiarzy [Sir P.Pot]

Rybacy, brukarze, czy rolnicy, narażeni znacznie bardziej na słoneczne promieniowanie, chorują o wiele rzadziej.

Straszenie czerniakiem wymyślili handlarze kosmetykami, aby zwiększyć sprzedaż preparatów z tzw. filtrami, o czym było wyżej. Jest to podobna taktyka, jak z dziurą ozonową i okularami. Proszę zauważyć, że to była akcja skoordynowana, kremy z filtrami pojawiły się w tym samym czasie, co gazetowe informacje o szkodliwości opalania i czerniaku. Naiwni i niedouczeni dają się nabierać i kasa płynie, płynie …. http://www.youtube.com/watch?v=n30tAZeKoDQ

Na wszelki wypadek nie ma badań o toksyczności kosmetyków.

Proszę pamiętaj Szanowny Czytelniku, że w internecie  panuje dominacja firm farmaceutycznych i kosmetycznych. One mają pieniądze i najlepsze strony w wyszukiwarkach.

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11162&Itemid=53

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11185&Itemid=53

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11386&Itemid=53

www.frech.org.pl

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11797&Itemid=53

http://www.polishclub.org/2013/11/12/dr-jerzy-jaskowski-falszywe-flagi-zdrowie-publiczne-czesc-2/

http://www.polishclub.org/2013/04/10/dr-jerzy-jaskowski-dofinansowywani-przez-koncerny-szczepionkarskie-czesc-2/

http://www.polishclub.org/2012/05/31/dr-jerzy-jaskowskiwsplczesna-medycyna-cz

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/mammografia_a_sprawa,p1579314126

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/mammografia_a_sprawa,p1782011956

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/wspolczesna_medycyna,p1905015809

http://wolnemedia.net/zdrowie/kardiologia-statyny-szamanizm/

http://wolnemedia.net/zdrowie/statyny-wiara-kardiologow-a-choroby-nerek/

http://wolnemedia.net/zdrowie/kolejna-kompromitacja-prawa-w-wydaniu-izb-lekarskich-1/

http://www.kosmetykaprofesjonalna.pl/warto-wiedziec/artykul/bezpieczenstwo-kosmetykow-fakty-i-mity-1429/

http://amigdalina.com.pl/?p=1374

http://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_A

http://www.loolek.org/index.php?sec=artykuly&act=pokazArt&id=6578&kat=1527

http://polscott24.com/medycyna-naturalna-cz-2/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22235057

http://www.naturalnews.com/041646_Chicken_McNuggets_forensic_food_analysis_strange_fibers.html

http://www.morgellons-research.org/morgellons/morgellons-morphology.htm

http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2012/07/19/gmo-corn-resulting-livestock-deaths.aspx

http://voices.yahoo.com/can-high-vitamin-d-doses-help-psoriatic-arthritis-11975172.html

https://www.google.com/search?hl=en&oe=UTF-8&ie=UTF-8&btnG=Google+Search&googles.x=0&googles.y=0&q=%22Psoriatic+Arthritis%22&domains=vitamindwiki.com&sitesearch=vitamindwiki.com

dr J.Jaśkowski

Randap – samounicestwienie

Siedząc w ciepły niedzielny wieczór obserwowałem lecące nieoznakowane samoloty, rozsypujące nad głowami mieszkańców Trójmiasta najprzeróżniejsze świństwa. Co prawda nie powinienem wierzyć temu co widzę, ponieważ instytucje takie jak Ministerstwo Środowiska, Główny Inspektor Sanitarny, czy Armia, nie tylko nie potwierdzają tego co widzę, ale głośno i wyraźnie zaprzeczają jakimkolwiek lotom nieoznakowanych samolotów nad niebem, jeszcze zwanym polskim.

Co prawda w internecie pełno jest informacji na temat nie tylko tych lotów, ale i chorób powstających z wdychania tego opadu, zwanych Morgellons. Można także znaleźć informacje, że to świństwo przygotowuje firma zwana CIECH, a rozrzucają ukraińskie, wynajęte samoloty, ponieważ są tańsze.

A z drugiej strony, nawet dyrektor FBI w 2011 roku przyznał się, że to rządowe akcje, a na stronie Parlamentu Brytyjskiego można nie tylko znaleźć informacje dotyczącymi tego sypania, łącznie z patentami, ale i ekspertyzy na temat skutków.

Nawet Agendy ONZ potwierdzają fakt obsypywani świata tym świństwem.

Ale z „trzeciej” strony, w Dzienniku Ustaw drukującym tzw. budżet państwa, brak jakiegokolwiek śladu o tych wydatkach, a przecież lekko licząc, jest to 30 – 50 miliardów złotych, czyli bez mała tyle samo, ile wydaje się na Narodowy Fundusz Zdrowia.

Inna sprawa, że nigdzie nie mogę znaleźć informacji jakiego narodu ten fundusz dotyczy, ponieważ Polska była zawsze co najmniej czteronarodowa.

Jeszcze w stanie wojennym budżet służby zdrowia wynosił 10.5 % PKB, a obecnie, rzekomo narodowy, uległ zmniejszeniu do ok. 5%. Jak wiadomo, oficjalnie granice  Polski nie uległy jeszcze zmniejszeniu i liczba ludności także jest niezmieniona. Być może ten twór NFZ wyprzedza obecne czasy. To przecież oczywiste, że zmniejszając prawie o 50% kwoty przeznaczone na leczenie i wprowadzając tzw. procedury, czyli sprzedając hurtowo leki i metody, trudno mówić nie tylko o oszczędnościach, ale i o poprawie leczenia. A przecież w stanie wojennym nie było najlepiej.

Tymczasem osoby reprezentujące grupę zwaną Rządem oraz tzw. politycy, czy posłowie, nawet nie zająkną się na temat trwałych smug, zwanych CHEMTRAILS, a przecież okres przedwyborczy był doskonałym sposobem do poruszenia tematu.

Innymi słowy, mamy taką sytuację, że spora część budżetu, w sytuacji permanentnego zadłużenia, wcieka z kasy, a nikt oficjalnie reprezentujący państwo o tym nie wie. A to jest tylko jeden, widoczny, czarny program.

Tak więc osoby reprezentujące w mas mediach tzw. władzę, pełnią rolę aktorów, a starsi i mądrzejsi decydują na co i ile się wydaje.

Podobnie wygląda sprawa tzw. Ukrainy, czyli tego tworu zabiurkowego, powstałego w latach 1991/94. Nikt nie wie, kto finansował tych „kilka tysięcy studentów” ćwiczonych  pod Warszawą, ponieważ w budżecie na rok 2013 takich sum nie było. Natomiast cała prasa zachodnia wyraźnie pisze, że ci „bojownicy o wolność i demokrację” szkoleni byli w Polsce. Przypomina do dokładnie tzw. wiosenne rewolucje w Libii, Egipcie i innych krajach arabskich. Też nikt oficjalnie się nie przyznawał do szkolenia tych „demokratów”.

To w ogóle dziwna sprawa. Co chwilę słyszymy o jakiś rewolucjach, ale żaden z tzw. polityków nie podaje źródeł finansowani tych ludzi.

drugiej strony p. Victoria Nuland, zwana „Nudlemann”, jak podaje Veteranstoday z 1 maja 2014 roku, robiąca błyskawiczną karierę, z osoby po 4 letnich studiach i bez doświadczenia dyplomatycznego, awansuje na najwyższe stanowiska w Departamencie Pracy. Ten rodzaj kariery, jak twierdzą, jest zapewniany pracownikom kontrwywiadu. Pani V.N. awansuje na stanowisko sekretarza Dicka Cheneya, a ten podłącza ją do Izraelskiego przedsionka.  Potem zostaje sekretarzem kolejnego wicepremiera USA, J.Kerr. Podała ona oficjalnie, że „ich” to [Majdan] kosztowało 5 miliardów dolarów. Przypomnę, że  tzw. polska rewolucja solidarnościowa, to tylko 100 milionów dolarów. Widać stąd jasno, jak szaleje inflacja na świecie i że dolar traci wartość.

No bo przecież nikt nie bierze poważnie drugiej strony, to jest alternatywy, że ”Polacy” byli tańsi, aniżeli ludy zamieszkujące tereny Podola, Wołynia, czy Dzikie Pola.

Wypada przypomnieć, że podobnie jak w Polsce w latach 1989/90, George Soros finansował tzw. ruchy demokratyczne tuż po powstaniu tego tworu. No ale od tego czasu minęło ponad 20 lat i ludziska mają prawo zapomnieć. Jest tyle ważnych seriali w TV do oglądania, tyle zawodów na tych wybudowanych stadionach. Kto by sobie tam głowę zaśmiecał jakimiś organizacjami pozarządowymi i ich działaniami.

Zdziwienie jednak budzi zgodność wszystkich mediów papierowych, od GW, czyli żydowskiej gazety dla Polaków, jak podaje St. Michalkiewicz, poprzez Gazetę Polską, o korzeniach Kronenbergowskich, czyli Rotschildowsko – carskich. Wszystkie te gazety, i wiele innych, chwalą bojców, czyli potomkow UPA, ale jak dochodzi do wyborów w Kijowie, to okazuje się, że wszyscy kandydaci są przywożeni z zagramanicy.

I tak, pani o pięknym imieniu Julia Timoszenko, a której to znakiem firmowym jest bochenek chleba na głowie, pierwsze miliony zarabiała na handlu ropą i gazem z tym zimnym czekistą Putinem, według prasy. Gennadij N. Timczenko [ ten od ropy] jest współwłaścicielem spółki o nazwie Grupa Gunvoe. Członkiem tej spółki jest Władimir Putin. Co sugeruje, że spółka może kontrolować kapitał rzędu 70 milardów dolarów. Ta Grupa współpracuje ściśle z panami Borysem Rotenbergiem i Aleksem Millerem, a to już Gazprom i parę innych koncernów.

Innym kandydatem na prezydenta tego tworu jest bokser, obywatel niemiecki oraz król czekolady mający korzenie ………i głębsze.

Reasumując, podział tego tworu zwanego obecnie Ukrainą, już się dokonał. Rosja dostanie to, co zdobyła na Imperium Osmańskim w XVIII wieku i co zabrała Polsce po pokoju Andruszewskim w 1658 roku i w pierwszym rozbiorze.

Polskie Miasto Kijów zostanie z jakimś tworem, zwanym Ukrainą. Nie zapominaj Szanowny Czytelniku, że miasto Kijów dostało po raz pierwszy prawa miejskie od polskiego króla Aleksandra Jagiellończyka w 1492 roku i przez kilkaset lat było polskim miastem. Ta wiedza istnieje cały czas, np. w Rosji;  vide film Taras Bulba – wg Gogola, a została skutecznie wymazana w obecnej Polsce.

Polska najprawdopodobniej będzie musiała wziąć Wołyń i część Podola. Oczywiście zrobi się to w radosnej wenie powrotu do macierzy zapominając, że obecnie mieszka tam 6- 8 milionów ludzi zupełnie innych nacji. Zapominając, że panuje tam wysoki bezrobocie i …..

Jak ma sobie poradzić nasz kraj z takim napływem obcej narodowościowo i kulturowo ludności, trudno sobie wyobrazić, ponieważ jeszcze do niedawna sfery rządzące odmawiały tymi argumentami powrotu do Ojczyzny przesiedleńców z Kazachstanu.

No ale David Coperfield nie takie sztuczki robił. Po to ma się w rękach cały warsztat niezbędny do prania mózgów, aby te decyzje uzasadniać i przeprowadzać.

Jaki to ma związek z naszym Glifosfatem, zwanym Roudapem? Ano ma! Jak podały media zagraniczne, prokurator federalny Brazylii zaskarżył stosowanie tego liściobójczego herbicydu przez rolnictwo i ogrodnictwo. Produkcja w roku 2008 tego preparatu wynosila 620 000 ton. Przypomnę, że Brazylia  jest największym producentem soi genetycznie modyfikowanej, przywożonej m.in. do Polski, np. na pasze. Więcej aniżeli 70 % produkowanej soi Roundap Ready GM jest odporna na glifosfat. Prokurtor stwierdził, że stosowanie tego preparatu ze względu na składniki powinno być natychmiast wstrzymane. Te składniki to: metyloparation, lactofem, forat, karbofuran, abamektyna, triam, parakwat. Okazuje się, że te składniki mogą być bardziej niebezpieczne, aniżeli glifosfat.

Duńscy naukowcy natomiast  twierdza, że glifosfat uszkadza szlaki  metaboliczne w przewodzie pokarmowym , szczególnie  młodych ssaków. Raundap hamuje konkretne ścieżki enzymatyczne w jelitach ssaków.

M.T. Sorensen z Uniwersytetu w Asrhus stwierdził, że glifosfat zaburza równowagę pomiędzy tzw. dobrymi bakteriami żyjącymi w jelitach, a złymi. Dobre bakterie, na przykład Bacillus i Lactobacillus, okazały się najbardziej podatne na niszczące działanie glifosatu. Zniszczenie  tych bakterii powoduje, że substancje szkodliwe łatwiej przenikają przez ścianę jelita i zakłócają pracę układu odpornościowego.

Glifosat powoduje napływ jonów wapnia do neuronów, głownie poprzez aktywację NMDa, co prowadzi do stresu oksydacyjnego i śmierci komorek nerwowych. Klinicznym objawem tego stanu jest na przykład choroba Parkinsona.

Aby było weselej, w tym samym czasie inna agencja rządowa, tym razem FDA z USA, stawia wniosek o podniesienie dopuszczalnej obecności glifosfatu w roślinach oleistych, takich jak len, soja, rzepak, z 20 ppm do 40 ppm, to jest ponad 100 000 razy większego, aniżeli wywołujący raka piersi u kobiet. Jednocześnie podnosi się granice dopuszczalne glifosfatu z 200 ppm do 6000 ppm w roślinach jadalnych. FPD ogłosiło to pierwszego maja, w święto ludzi pracy!.

Historia glifosfatu przypomina dokładnie historię DDT. Dopiero jak stwierdzono, że DDT niszczy nawet skorupki jaj  pingwinów na biegunach, podjęto decyzje o jego wycofaniu.

W chwili obecnej wiemy, że glifosfat powoduje następujące choroby: niewydolność oddechową, otyłość, cukrzycę, choroby serca, chorobę Alzheimera, depresję, zaburzenia otępienne, niepłodność, raka. Wpływ na organizm człowieka jest podstępny i powolny.

W tym samym czasie mieszkańcy Rotterdamu w ilości 600 000 obywateli zadecydowali, że Roundapu nie wolno stosować w mieście nawet do pryskania chodników. Odbyło się to pod hasłem: „NIETOKSYCZNE CHODNIKI DLA NASZYCH DZIECI”.

Biorąc pod uwagę karuzelę stanowisk pomiędzy urzędami państwowymi, a prywatnymi koncernami, zdecydowanie bardziej wiarygodne są zasady postępowania mieszkańców Rotterdamu.

Już przed paru laty pisałem w artykule „Dziadku nie truj wnuczka” o konieczności wycofania ze sprzedaży tego preparatu. Oczywiście przy obecnym żółtym dziennikarstwie artykuł ten pozostał bez odpowiedzi ze strony urzędów państwowych i samorządowych.

Jak więc widzisz Szanowny Czytelniku, ludzi możesz likwidować tak jak na Ukrainie, czyli głośno, lub jak w Brazylii i w Polsce, po cichu.

A tak na marginesie: jaka jest różnica pomiędzy snajperami na Majdanie, a sprzedawcami roundapu? Odpowiedź: żadna. Tutaj i tam giną ludzie, tutaj i tam sprawcy są bezkarni.

Soros  –  pan ten jest właścicielem największej firmy produkującej leki generyczne, czyli kopie oryginałów, zwanej TEVA. Siedziba firmy znajduje się w Izraelu. Pomimo licznych uwag środowiska medycznego o konieczności badania takich preparatów, zarówno pod kątem zanieczyszczeń, jak i bioprzyswajalności, „nasze” ministerstwo zdecydowanie odmawia prowadzenia takich badań. Ministerstwo twierdzi, że skoro to jest ta sama nazwa, co oryginału, to badać nie potrzeba.

A chorzy powtarzają swoje.

http://www.huffingtonpost.com/2014/05/27/ukraine-clashes-_n_5395693.html?view=print&comm_ref=false

http://www.google.pl/search?client=safari&rls=en&q=CHEMTRAILS&ie=UTF-8&oe=UTF-8&gfe_rd=cr&ei=JAiFU46AJsyG8QfX4oEI   [ rekordów 2 960 000  a polscy urzednicy nic nie wiedzą?]

http://pl.wikipedia.org/wiki/Victoria_Nuland

http://www.orlen.pl/PL/RelacjeInwestorskie/RaportyBiezace/Strony/Raport-biezacy-nr-3162013.aspx

http://www.wnp.pl/tematy_serwis/,9469_0_0.html

http://en.wikipedia.org/wiki/Gunvor_(company)

http://en.wikipedia.org/wiki/Gennady_Timchenko

http://wyborcza.biz/biznes/

http://www.frech.org.pl/varia.html

1,101562,10065928,Chemiczny_sojusz_przyjaciela_Putina_i_ukrainskiego.html

http://www.youtube.com/watch?v=kUckAuzgl_A&list=PL952670C7DBC92A7D

http://pl.wikipedia.org/wiki/Glifosat

http://www.imp.lodz.pl/upload/oficyna/artykuly/pdf/full/MP_5-2013_M_Kwiatkowska.pdf

http://faktydlazdrowia.pl/glifosat-w-srodku-chwastobojczym-obecny-w-moczu-polakow-odpowiedzialny-za-rozprzestrzenianie-sie-raka-piersi-ostrzegaja-naukowcy/

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/chemtrailsnwogrypa,p303267521

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/genzai_bakudan_sowiecka,p812767533

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/geoinzynieryjne_dziury_w,p138043415

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/roundup_czyli_quotdziadku,p1752732574

http://www.polishclub.org/2014/04/04/dr-jerzy-jaskowski-chemtrails-nwo-grypa-falszywa-flaga-czesc-ii-2/

http://www.polishclub.org/2014/03/30/dr-jerzy-jaskowski-zwyczaje-uniwersyteckie-a-sprawa-wywiadow-od-swiatlo-do-saakaszwili-autorytety-mass-mediow/

http://www.youtube.com/watch?v=hf7QqOm7eG4

http://www.youtube.com/watch?v=oj8pAgUZLJI

http://www.youtube.com/watch?v=ukAQic3DbFs

http://www.youtube.com/watch?v=SXwsL1nzDCQ