Wielka apteka


Wypisane poniżej (oczywiście nie wszystkie) warzywa, owoce i zioła opatrzyłem tylko komentarzem zawierającym wskazania i właściwości lecznicze. Nie pokazuję wyglądu warzyw i owoców, bo wszyscy je znają, natomiast zbieraniem ziół trudni się wąska i wyspecjalizowana grupa ludzi, która dokładnie zna ich wygląd i nie pokazuję ich dlatego by uniknąć przykrych pomyłek przez zbieraczy-amatorów. Sama nazwa i właściwości lecznicze są wskazaniem kierunku, gdzie należy prowadzić poszukiwania. Sposoby przyrządzania ziół są różne i nie sposób wszystkich opisać. Można je odnaleźć w książkach, w internecie, a przede wszystkim przy zasięganiu porad u zawodowych zielarzy.

1. Warzywa
2. Zapomniane warzywa
3. Owoce
4. Zioła
5. Mieszanki ziołowe Herbapolu
6. Podział ziół względem zastosowania
7. Kąpiele lecznicze

********************************************************************

Odpowiedzi: 3 to “Wielka apteka”

  1. aNDRZEJ Says:

    Pij mleko, będziesz kaleką

    Zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych
    człowieka
    Pij mleko, będziesz wielki jak Kayah albo Bogusław Linda – przekonują
    reklamy. Guzik prawda. Krowie mleko to nie przepis na karierę dla dziecka,
    ale na jego kłopoty.

    O zaletach mleka zapewniają polskie dzieci twórcy najgłośniejszej dziś
    społecznej reklamy, politycy i oczywiście koncerny mleczarskie, którym
    publiczna akcja jest wyjątkowo na rękę.

    Dziewczynka z reklamy jest nieśmiała, szczerbata i pewnie od dawna siedzi w
    ostatniej ławce. Kiedy przyznaje się klasie, że chciałaby zostać
    piosenkarką, dzieci wybuchają śmiechem. Dziewczynka wypija szklankę mleka i
    po latach zostaje gwiazdą popu. Przesłanie jest jasne.

    Moda na picie

    Akcja ruszyła we wrześniu 2002 roku i trwa do dziś. Jej organizator –
    Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy, za swój cel uznał „intensyfikację
    działań profilaktyki osteoporozy poprzez wykreowanie mody na picie mleka”.
    Inaczej mówiąc – jak będziesz miał ciepły stosunek do mleka, nie będziesz w
    przyszłości chodził o kulach. Stowarzyszenie promuje mleko za darmo.

    – Firmy reklamowe postrzegane są często jak krwiopijcy – przyznaje Paweł
    Kowalewski, wiceprezes Stowarzyszenia. – Postanowiliśmy to zmienić. Mleko,
    którego spożycie drastycznie w Polsce spada, wydało nam się odpowiednie.

    W promocyjną machinę wciągnięto telewizję, rozgłośnie, gazety. I gwiazdy z
    pierwszych stron kolorowych czasopism. Nie tylko Kayah i Bogusława Lindę,
    ale też mistrza kierownicy Krzysztofa Hołowczyca i polską snowboardzistkę
    Jagnę Marczułajtis. Urodę Jagny można podziwiać w multipleksach, tuż przed
    pokazami „Starej baśni”.

    – Nie wahałam się ani chwili – zapewnia snowboardzistka. – To był wspaniały
    i oryginalny pomysł. Poza tym bardzo lubię mleko.

    Nie tylko ona. Lubi je także mistrz świata w skokach narciarskich, Fin
    Veli-Matti Lindstroem, który w prasie i telewizji postanowił (choć już nie
    za darmo) promować… polskie świeże mleko. Moda na mleko przeniosła się z
    telewizji na ulicę. We wrześniu posłanka SLD Sylwia Pusz wraz z
    wolontariuszami w białych kitlach rozdała na poznańskich przystankach
    autobusowych cztery tysiące kartoników mleka, także czekoladowego.

    W promocję napoju od polskiej krowy włączyła się nawet część lekarzy.
    Zagrzmieli, że dzieci piją mleka za mało i że to źle się skończy.

    Na usługach koncernów

    Ale nie wszyscy medycy tak myślą. Jednym z nich jest doktor Eugeniusz
    Zbigniew Siwik, autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa, twórca
    pierwszej w Polsce Kliniki i Szkoły Porodu Naturalnego. Z zamiłowania
    dietetyk.

    – Medycyna bierze dziś udział w jednym z największych oszustw ostatniego
    stulecia – twierdzi. – Jest na usługach koncernów, którym nie zależy na
    zdrowiu dzieci, tylko na pieniądzach. Lekarze nabrali wody w usta, bo tak
    jest bezpieczniej.

    Siwik używa mocnych słów. Twierdzi, że zawarte w mleku składniki powodują
    uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych człowieka, nieodwracalne zmiany w
    układzie naczyniowym, sercowym i kostnym.

    – Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości, tylko je osłabia.
    Zawarte w nim białko wypłukuje wapń z organizmu. Mleko krowie to najlepszy
    przepis na wózek inwalidzki – grozi.

    – Jeśli wierzymy, że mleko to źródło wapnia chroniącego przed osteoporozą
    (osłabieniem kości), musimy pamiętać, że osteoporoza jest najbardziej
    rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka, np. w Europie
    Północnej, Kanadzie i USA – zauważa również Annemarie Colbin, autorka
    książki „Osteoporoza”.

    Kilka lat temu zrzeszająca pięć tysięcy członków międzynarodowa organizacja
    Lekarze na Rzecz Medycyny Odpowiedzialnej wydała oświadczenie, w którym
    ostrzega przed piciem mleka. Lista przeciwwskazań jest długa.

    Zasadniczym powodem sprzeciwu wobec białego eliksiru jest przekonanie, że
    człowiek, podobnie jak pozostałe ssaki, przystosowany jest do spożywania
    mleka tylko w okresie niemowlęcym.

    – Człowiek nie krowa, czterech żołądków nie ma – twierdzi Mariusz Gawlik, le
    karz ze Stargardu Szczecińskiego, przez lata pracujący na dziecięcym
    oddziale laryngologicznym. – Mały człowiek nie jest cielęciem, które
    potrzebuje innego składu witamin i minerałów niż wolno rozwijający się
    ludzki organizm. Z tego powodu picie mleka krowiego jest patologią. I
    przyczyną setek chorób.

    Mleko krowie nie jest dobrze przyjmowane przez ludzki organizm. Tego
    argumentu nie odpierają nawet zagorzali jego zwolennicy.

    – Nietolerancja laktozy to poważna i, niestety, częsta komplikacja. Sam też
    mleka nie toleruję – przyznaje nawet Waldemar Broś, wiceprezes Polskiego
    Stowarzyszenia Spółdzielni Mleczarskich.

    Lekarze z międzynarodowej organizacji LMO twierdzą, że 80 procent ludzkości
    mleka po prostu nie trawi. W Polsce, gdzie tradycja picia mleka jest długa,
    problemy z przyswajaniem cukru mlecznego, zwanego laktozą, ma połowa
    obywateli.

    Z badań doktor Doroty Szostak-Węgierek z Instytutu Żywienia i Żywności w
    Warszawie wynika, że prawie 20 procent polskich dzieci ma niedobór enzymu
    trawiącego laktozę. – Objawy nietolerancji mleka mogą ujawniać się nawet po
    latach – twierdzi dietetyczka.

    Proszę, nie pij

    Nie chodzi jednak tylko o laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor
    Corrie McLachlan ogłosił wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a
    właściwie zawarta w nim kazeina (rodzaj białka), jest przyczyną chorób
    serca. Wnioski naukowca umieszczono w międzynarodowym internetowym serwisie
    o wymownej nazwie „No milk page” (strona bez mleka). Do odwiedzenia serwisu,
    na którym znalazło się wiele publikacji, ostrzegających ludzi przed piciem
    mleka z różnych powodów, do dziś zachęca na swojej stronie internetowej
    zespół lekarzy III Kliniki Chorób Dziecięcych Akademii Medycznej w
    Białymstoku.

    Złudzeń nie pozostawia także Frank Oski, profesor pediatrii z renomowanej
    John Hopkins School of Medicine, który w trosce o zdrowie dzieci napisał
    nawet książkę „Proszę, nie pij mleka”.

    Ale polskie dzieci piły mleko i piją nadal.

    Katarzyna Woleńska jest nauczycielką. Ma 28 lat i koszmarne wspomnienia z
    dzieciństwa.

    – W moim domu panował kult mleka – mówi. Śniadanie kończyło się dla
    Woleńskiej dość schematycznie. Wymioty, biegunki, wysypka. Rodzice
    podejrzewali uczulenie, więc wyrzucili z jej jadłospisu pomidory i
    truskawki, choć je uwielbiała. Alergię na mleko wykryto u niej, kiedy
    dostała się na studia. Za późno. Była już astmatyczką.

    – Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych. Ma aż pięć
    składników, które mogą być fatalnie tolerowane przez człowieka – przyznaje
    profesor Edward Tadeusz Zawisza, jeden z najwybitniejszych polskich
    alergologów.

    – Ale groźne mogą być także zanieczyszczenia mleka, takie jak penicylina i
    białka pszenicy.

    Zdobycz bakterii

    – Polskie mleko jest już czyste i wciąż naturalne – zapewnia Waldemar
    Broś. – Z drugiej strony krowa nie jest maszyną, tylko żywych organizmem.
    Zdarza się, że zachoruje, pobrudzi się.

    Broś nie chce wracać pamięcią do wczesnych lat 90., kiedy kontenery z
    polskim mlekiem w proszku służby celne innych krajów uznawały za
    radioaktywne. I późnych lat 90, kiedy inspektorzy Unii Europejskiej natknęli
    się w Polsce na rzekę brudnego mleka, z gronkowcem w tle. Dziś polskie mleko
    spełnia normy UE w ponad 80 procentach. Zgodnie z normami mleko klasy ekstra
    powinno zawierać nie więcej niż sto tysięcy bakterii. – Nawet jeśli jest ich
    więcej, to i tak znikają pod wpływem pasteryzacji – zapewnia Broś.

    Ale Tomasz Nocuń, internista, ostrzega, że proces pasteryzacji zamienia
    mleko w zupę pełną martwych, toksycznych bakterii, które zatruwają organizm.
    I powodują kolejne alergie.

    Alergolog, profesor Zawisza leczy ludzi uczulonych na mleko od
    dziesięcioleci. Liczba pacjentów z każdym rokiem powiększa się. Dla
    niektórych mleczna euforia kończy się śmiercią. Jak dla leczonego przez
    alergologa dyplomaty, którego na przyjęciu poczęstowano ciastkiem, w skład
    którego wchodziło mleko. Udusił się.

    Nie leczona alergia na mleko nie zawsze kończy się zgonem, ale może kończyć
    się poważną chorobą. Z chorobami oczu włącznie. – Przewlekłe alergie
    pokarmowe, w tym także alergia na mleko, mogą pośrednio prowadzić do
    schorzeń ocznych, z zapaleniem rogówki oka włącznie – przyznaje doktor Anna
    Ambroziak ze Szpitala Okulistycznego w Warszawie.

    Profesor Zawisza zauważa, że problem byłby łagodniejszy, gdyby Polska nie
    była krajem rolniczym, w którym mleko uznawane jest za podstawę pożywienia.
    Jesteśmy szóstym co do wielkości producentem mleka w Europie (7 mld litrów
    rocznie).

    Mleka pije się mało w Afryce, prawie nie pije w Chinach i Japonii. – W samym
    tylko Kioto żyje czterysta osób, które ukończyły sto cztery lata życia. To
    ponad dwa razy więcej niż w całych Stanach Zjednoczonych – wyjaśnia
    Eugeniusz Zbigniew Siwik. – Ci ludzie są długowieczni, bo nie znają smaku
    mleka.

    Zdrowie na sercu

    Najwięcej piją mleka Amerykanie i Finowie. I tam notuje się najwięcej
    przypadków chorych na serce i cukrzycę. W Polsce mleko stało się towarem
    politycznym. Sloganem „Szklanka mleka dla każdego ucznia” rząd Leszka
    Millera postanowił zdobyć poparcie społeczne. I mleko zagościło w szkołach
    na dobre.

    – Podawanie dzieciom w wieku szkolnym mleka skazuje je na choroby i
    cierpienia – zapewnia Eugeniusz Zbigniew Siwik. – Mamy jak w banku, że w
    przyszłości wiele z nich będzie zawałowcami.

    A zbuntowany lekarz Tomasz Nocuń dodaje, że trudno mu uwierzyć w szlachetne
    intencje pomysłodawców akcji „Pij mleko”. – Stworzono wielką reklamową
    machinę, która napędzać ma jedynie koniunkturę dla firm mleczarskich –
    twierdzi.

    Producentom mleka sprzyjają także rządowe programy. Polscy producenci mogą
    starać się o dotację z Funduszu Promocji Mleczarstwa. Ta przychylność władz
    spowodowana jest, formalnie, troską o dobro dzieci i młodzieży. Takiej
    polityce, opartej na przekonaniu, że bez szklanki mleka dziennie polskie
    dziecko wyrośnie na półgłówka i inwalidę, sprzyjać mają badania. I tak
    Instytut Żywności i Żywienia odkrył, że jadłospis polskiego jedenastolatka
    zaspokaja połowę dziennego zapotrzebowania na wapń. Co oznacza, że większość
    jedenastolatków będzie w przyszłości chorować na osteoporozę. A tą
    zagrożonych jest dziś dziewięć milionów Polaków.

    Naukowcy z organizacji Lekarze na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej podnoszą,
    że istnieje zależność między insulinozależną cukrzycą (zwaną inaczej
    młodzieńczą) a alergią na mleko, a konkretnie zawarte w nim albuminy (czyli
    grupy białek rozpuszczalnych w wodzie). I znów – największy odsetek osób
    chorych na cukrzycę młodzieńczą notuje się w Finlandii, tam, gdzie dzieciom
    wmawia się mleko pod każdą postacią.

    Adamowi Karbiszowi z Krakowa też wmawiano. Karbisz jest właścicielem firmy
    poligraficznej. Ma 34 lata i większość wakacji spędził na koloniach. –
    Podstawą jedzenia były placki ziemniaczane, mielony i mleko – przyznaje. –
    Wychowawcy byli sympatyczni i fanatyczni. Nie pozwalali odejść od stołu,
    jeśli szklanka z mlekiem nie była pusta. Przez wiele kolejnych lat
    chorowałem na przemian na anginę i zapalenie uszu.

    Karbisz przestał jeździć na kolonie, bo zaprzyjaźniony z rodziną lekarz
    domyślił się przyczyny kłopotów zdrowotnych dziecka. – Był odważny w
    poglądach, to i miał poważne problemy z utrzymaniem pracy. Lekarz, który
    jest wrogiem mleka, staje się wrogiem ludu – twierdzi mężczyzna.

    Ale lekarz Karbisza nie był wielkim odkrywcą. Pionier nauki o żywieniu
    doktor Max Bircher-Benner o szkodliwości mleka trąbił już pod koniec XIX
    wieku (dziś w Zurychu istnieje słynna klinika jego imienia). Twierdził, że
    mleko powinno być najwyżej dodatkiem do diety. Wyjątkiem są, według niego,
    łatwiej przyswajalne dla człowieka kwaśne produkty mleczne (jogurty, sery) i
    mleko pełne, prosto od krowy karmionej trawą.

    Ewa Wachowicz, z zawodu technolog żywienia, kiedyś Miss Polonia, dziś
    producent programów telewizyjnych i matka małej Oli, kupuje mleko prawie
    wyłącznie od kobiety ze wsi.

    – Tylko takie jest wartościowe – uważa. – W życiu nie podałabym dziecku
    produktu z napisem UHT. Skład mleka, podgrzewanego do tak wysokich
    temperatur budzi wątpliwości. Białko ścina się i nie wiemy do dziś, jaki
    może to mieć wpływ na zdrowie. Nie przypuszczam, by był pozytywny.

    Zupa z bakterii

    – Każdy chciałby mieć własną krowę pod blokiem i doić ją według potrzeb –
    mówi Waldemar Broś. – Ale to niemożliwe. Musimy dostosować się do wymogów
    cywilizacyjnych i podgrzewać mleko, by miało dłuższą wartość. Prawda,
    zabijamy też dobrą florę bakteryjną, ale to koszty cywilizacji.

    Część naukowców uważa jednak, że mleko i tak trzeba pić, bo ma dużo cennych
    wartości.

    – Jest wiele produktów, bogatszych w witaminy i minerały – zapewnia Barbara
    Bachurska, lekarz pediatra z Katowic. – Mitem jest także przekonanie, że
    mleko zawiera mnóstwo drogocennego wapnia. Znacznie więcej ma go plaster
    żółtego sera.

    To wariaci

    – Przestaliśmy słuchać natury – uważa Eugeniusz Zbigniew Siwik. –
    Stworzyliśmy przemysł, który powoli, ale skutecznie nas zabija. Siwik
    twierdzi, że w swoich poglądach, nawet w Polsce nie jest już osamotniony. –
    Ci, którym zależy na zdrowiu dzieci, będą mówić coraz głośniej. Będą mówić o
    podstępnej „białej śmierci”, którą w imię niezrozumiałych racji wynosi się
    pod niebiosa – zapewnia.

    – Zastanawiam się nad pewną kontrakcją. Nad tym, czy nie wytoczyć procesu
    Kayah i Lindzie, oskarżając ich o szerzenie kłamliwych i szkodliwych
    poglądów. A przynajmniej nad tym, czy nie spróbować postawić przed sądem
    tych, którzy namówili piękne i sławne osoby do tej tragicznej w skutkach
    reklamy?

    Na przeciwników mleka patrzy się jak na złoczyńców albo wariatów. – Oni są
    chyba nienormalni? – zastanawia się Jagna Marczułajtis. – Przecież gdyby
    mleko było niezdrowe, to nie byłoby go w sklepach!

    Wybaczamy dziwaczne poglądy joginom, taoistom i mieszkańcom Polinezji. Gdy
    do głosu dochodzą polscy lekarze, ich poglądy uznajemy za obrazoburcze. To
    wariaci. Mleko jest przecież rzeczą świętą. Niepodważalną jak rosół,
    schabowy i karp na wigilię. Wiedzą o tym dorośli i wiedzą dzieci. Zwłaszcza
    te, którym marzy się kariera i które do picia mleka zostały namówione przez
    wielkie gwiazdy. Ale jaka jest prawda?

  2. nell Says:

    nie wyobrażam sobie dnia bez cebuli🙂

  3. PIK Says:

    SUPER !!! zwlaszcza „Zapomniane warzywa”


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: