Egipt i co dalej 2


Opublikowałem niedawno artykuł „Egipt i co dalej” zaledwie kilka dni po tym kiedy stało się zupełnie widoczne że coś dzieje się w Afryce północnej.

Można było to nazwać „coś” gdzie faktycznie to ”coś” było ewidentne tyle że jeszcze w tym czasie nie całkiem pewne. Teraz już wiemy bardziej dokładnie ale w dalszym ciągu nie wszystko ponieważ jest to proces.

To co jest pewne to permanentna wojna i permanentna decepcja co wcale nie zaczęło się teraz. Jest to kontynuacja i poszerzenie tego.

Kiedy Obama został wyznaczony na pozycje prezydenta USA w 2007, choć nazywało się to że „ubiegał się” o tą pozycję, powiedział: „Prezydent nie ma mocy w ramach konstytucji do jednostronnego deklarowania użycia militarnego ataku w sytuacji kiedy nie ma ewidentnego ataku lub nieuchronnego zagrożenia dla swojego narodu …”

To był rok 2007. Teraz jest 2011 i piąty (26/III/11) dzień ataku Obamy wspartego przez UN na malutkie państwo Afryki północnej, Libię, oddaloną od Ameryki tysiące mil. Tylko w pierwszym dniu ataku spadło tam wyraźnie ponad 100 sterowanych bomb o ogromnej sile niszczenia a jest już piąty dzień systematycznych ataków w których spadają następne. Przypomina się z przeszłości stosowana już technika „groza i przerażenie”.

Atakującym nie wiadomo kogo właściwie wspierają w Libii wymyślnymi nowoczesnymi bombami oraz grozą i przerażeniem ale nazywa to się o ironio „humanitaryzmem”, -nowość! Wspiera się coś co nazywa się „rebeliantami”, „humanitarną pomocą” w postaci nowoczesnej broni. Wspiera się kogoś lub coś co nazywa się „rebeliantami” w kraju których obywatele mają najwyższy standard życia co najmniej w tym rejonie dzięki postępowaniu rządu Libii pod przewodnictwem Gadafiego.

Bardziej widocznym jest nie kogo ale co wspiera się takim rodzajem pomocy. Nie wystarcza już „demokracja”, „prawo i sprawiedliwość”, „wolność, równość i braterstwo” i „walka o prawa klasy robotniczej” pod którymi to hasłami ginęły setki tysięcy i miliony. Zaangażowano „humanitaryzm” a wiec wspiera się „humanitaryzm” ??? i morduje w jego imieniu.

Słyszy się pytania – Czy chodzi o ropę naftową? Oczywiście że chodzi o ropę naftową ale to nie jest jedyna sprawa o którą „chodzi”.

Libia to małe państwo ale w dużym regionie Afryki północnej. Teren liczy się i jest najważniejszy a w terenie mieści wszystko oczywiście łącznie z jego ropą naftową, geograficznym położeniem, jego geologicznymi wartościami i populacją.

Generałowie wiedza dobrze, że zdobyć teren jest stosunkowo łatwo, szczególnie małego państwa przez taką potęgę militarną jaką jest Ameryka wsparta innymi potęgami europejskimi ale opanowanie i utrzymanie jego to już inna sprawa. To nie jest sprawa militarnej strategii w klasycznym zrozumieniu mimo przekonania Amerykanów że wszystko można osiągnąć z ich lotniskowców i z powietrza. W celu opanowania terenu wypracowano i próbuje się więc inną technikę łączącą militarną z cywilną. Nazywa to się „kontraktorzy” z amerykańskiego „contractors”. Jest to dosyć duża sprawa znana w części z przeszłości ale przypomnę.

Kontraktorem a Amerykańskim zrozumieniu może być duża firma lub malutka do wykonania czegoś ściśle określonego za ściśle określone pieniądze. Stąd – kontrakt.

Od wieków już wiadomo co znaczy wilk w owczej skórze. Nowoczesne demokracje „owiec”, wybiedniałych „owiec”, są wdzięcznym polem do działania wśród nich „wilków w owczych skórach” zaopatrzonych w kły i dostawcę pieniędzy. Wiemy także że wcale nie muszą być koniecznie biedne żeby takie „skóry” na wpływowych pozycjach kupić, tyle że są droższe. Vide Ameryka.

We współczesnych czasach dostawa pieniędzy zdaje się być nieograniczona. Dobrze płatny kontrakt zawsze jest nęcący szczególnie w biednym kraju. Ponieważ są to kontrakty pomiędzy prywatnymi firmami nie muszą one tłumaczyć się w detalach co zawiera kontrakt i za ile.

Przygotowanie terenu rozpoczyna się wcześnie przez CIA i jej podwładnych w postaci „owczych skór” zupełnie na wygląd nie różniących się od miejscowych, autentycznych

, -. głównie pracowników zagranicznych firm i stąd nazwa kontraktorzy. Następny etap to najemnicy ale zupełnie inaczej przygotowani, opłacani i wyposażeni ale dalej w „owczych skórach”. Tego rodzaju „skóry” potraktował odpowiednio nawet marionetkowy rząd Iraku i zażądał usunięcia ich. Dzięki akcji która sięgnęła w Stanach do internetu, rozpoznano w części te „skóry” i ich organizację rozwiązano, nazywało się. De facto zreformowano, usprawniono i wzmocniono z nową nazwą. Okazała sie nią Blackwater.

Blackwater to szeroki temat nie na ten artykuł a więc podam tylko kluczowe słowa dla chcących to zgłębiać w j. angielskim; „Erik Prince „ , „Blackwater Woldwide” wcześniej „BlackwaterUSA”, „Prince Group” obecnie „Xe”. Sama tylko postać Erik Prince i jego historia jako założyciela Blackwater to duży i ciekawy temat.

Obserwatorzy tej organizacji uznają ją jako „jako największą na świecie prywatną militarną organizacją”.

W polskim języku nazwisko Piotr Wołejko może naprowadzić na dobre opracowanie tego tematu na podstawie książki w j. angielskim Jeremy’ego Scahilla pt. „Blackwater. The Rise of The World’s Most Powerful Mercenary Army”. Wspominałem Blackwater, także w moich publikacjach w 2007r. Inne źródło dużej ale nie jedynej wiedzy w j. angielskim z całą masą wewnętrznych linków i odnośników to:

http://www.copswiki.org/twiki/bin/view/Common/BlackwaterWorldwide

Podam w skrócie charakter tej organizacji kiedy nawet marionetkowy rząd Iraku zażądał jej usunięcia w 2007r. Wyraziła ją pod presją oburzonej opinii publicznej reprezentantka Kongresu, Stanu Illinois Jan Schakowsky, czlonek House Intelligence Commitee:
„My praktycznie nic nie wiemy na ten temat. My przypuszczamy że 40% z militarnego budżetu wydawane jest na prywatnych kontraktorów, przypuszczamy że oko o 800 prywatnych kontraktorów zginęło w Iraku ale nie wiemy na pewno, nie są nawet liczeni, przypuszczamy że jest 25 a może nawet 40 tysięcy kontraktorów zaangażowanych w militarnych akcjach ale nie wiemy tego na pewno i nie możemy się tego wszystkiego dowiedzieć.” To jest wypowiedź członka House Intelligence Commitee.

Czy zdanie House Intelligence Commitee: „My praktycznie nic nie wiemy na ten temat.” jest wiarygodne czy raczej „politycznie bezpieczniej” jest nie wiedzieć, może być przedmiotem domysłów tak jak „My Przypuszczamy że…” Źródła widocznie niedostępne dla House Intelligence Commitee podaja znacznie wyższe cyfry niż House „domyśla się”.

Od 2007 niewiele zmieniło się z tym że w Iraku określono coś do zreorganizowania natomiast teraz w Libii reorganizuje się propagandę. Kontraktorzy -„rebelianci” pozostają kontraktorami, amerykańskie siły pozostają amerykańskimi ze wsparciem UN, a teraz usiłuje się włączyć w agresję, bardzo nieudolnie, NATO.

Obama nie miał konstytucjonalnego prawa militarnej agresji na Libię, rezolucja UN jest defektywna, rozmazywanie sprawy na NATO nie umniejsza odpowiedzialności za zbrodnie.

Zbrodnia nie umniejsza winy dlatego że jest zbiorową.

Milczenie w obliczu zbrodni jest jej przyzwoleniem.

Dzieją się inne zbrodnie równocześnie do zbrodni w Libii. „My nie wiemy i nie możemy się dowiedzieć” zdaje się być modus vivendi popełniających zbrodnie na czym bazują.

Już ponad 10 tysięcy ofiar a to znikomy początek tylko w Japonii bo w Libii „my nie wiemy”.

Wojciech Właźliński

26. III. 2011.

Napisane w Świat. Tagi: , , . 5 Comments »

Odpowiedzi: 5 to “Egipt i co dalej 2”

  1. yarekok Says:

    Wlasnie trafilem pelna odpowiedz na Twoje pytanie co dalej: http://www.prisonplanet.pl/polityka/libia_egipt_sudan_co,p767002266

  2. yarekok Says:

    Ktos napisal, ze w Libii mieli nawet darmowe mieszkania, jesli tak, to chyba juz jasne dlaczego Libia musi upasc.To niedopuszczalne we wspolczesnym swiecie !!! szczegoly: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/03/29/list-otwarty-do-obamy-camerona-i-sarkozyego/

  3. vionna Says:

    Brak slow .W jakich podlych czasach zyjemy.
    Po prostu „wolna amerykanka”.

  4. yarekok Says:

    Dobre pytanie: ” ..i co dalej ?”. W komentarzu do artykulu: „Ratuj sie Libio….” podalem garsc informacji ze strony prisonplanet.pl i radze na nia zajrzec, to moze bardziej klarowne bedzie, to „co dalej”. Jesli Nostradamus, Wiliams i Celente sie nie myla, to dalej moze oznaczac calkiem duza wojne, z kilkoma MILIARDAMI ofiar. Lepiej zeby sie mylili…….

  5. Filip z Sudetów Says:

    Komentarz do tła wydarzeń zachodzących we współczesnym świecie jest dość tajemniczy dla słabo zorientowanych w temacie. Dla pełniejszego zrozumienia poleciłbym zapoznanie się z Protokołami Obrad Mędrców Syjonu, tudzież historią niemieckiej firmy IG Farben, logiką bombardowań III Rzeszy przez Aliantów, oraz rzeczywistym przebiegiem tzw. holocaustu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: