Walka o Polskę


Od dwudziestu laty czujemy, że coś jest nie tak. Demokracja, wolny rynek, wolne media, otwarte granice niby są. Transformacja ustrojowa zapełniła półki sklepowe. Ale czujemy, że w Polsce to jakby nie Polacy rządzą. Czujemy, że owoce wysiłku Polaków ktoś przejmuje. Polacy krok za krokiem pozbawiani są własności swoich przedsiębiorstw i ziemi. Prezydent Izraela pozwolił sobie nawet na wyrażenie publicznego zadowolenia z tego powodu. Polacy w coraz mniejszym stopniu uczestniczą w podziale dochodu przedsiębiorstw oraz w coraz większym stopniu są obciążani daninami publicznymi. Ktoś lub coś dusi polskie rodziny uniemożliwiając wychowywanie dzieci w liczbie zapewniającej nie tylko wzrost, ale nawet utrzymanie liczebności narodu.

W środowiskach niepodległościowych i patriotycznych rozmaicie diagnozowano sytuację Polaków. Wskazywano, że Polską rządzą sprzeniewierzeni agenci, działający nie w interesie Polaków, a swoich zagranicznych mocodawców. Sugerowano, że we władzach jest nadreprezentacja osób żydowskiego pochodzenia, które bardziej kierują się ideą syjonizmu niż ideą polskości. Te przesłanki wskazywano jako przyczyny klęski dwóch prawicowych rządów: Jana Olszewskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego. Ugruntowuje się przekonanie, że bez względu na to kto rządzi i tak nic nie zmienia się.

Brak jakościowych zmian jest faktem. Elity postsolidarnościowe licytują się wyłącznie na słowa, epatują tematami zastępczymi, obrzucają się inwektywami. Zmiany prawa mają charakter kosmetyczny. Jakby coś pozostawiono. Coś ukrytego. Coś dysponującego narzędziami bardzo silnej władzy. Władzy, która trzyma Polaków żelazną ręką, bez względu na wyniki wyborów.

Jedynym narzędziem pozapolitycznej władzy jest pieniądz. Jak to narzędzie skonstruowano? Czy to po prostu tajne kanały finansowania partii politycznych z zagranicy? Szwajcarskie konta? Źródła finansowania korupcyjnej prywatyzacji? Wydaje się, że to musi być coś znacznie bardziej uniwersalnego. Coś powszechnego, wszędzie widocznego, ale o niedostrzegalnej władzy.

Pieniądz. Skąd ten pieniądz?

W powszechnym przeświadczeniu źródłem pieniądza jest bank centralny – Narodowy Bank Polski. Na pierwszy rzut oka nie widzimy niczego podejrzanego. Nazwa radująca serca Polaków – „narodowy”. Narodowe banknoty i monety – złoty. Bank w pełni państwowy. Ale na tym idyllicznym obrazie jest skaza. Na praktycznie cały majątek (na koniec listopada 2010 r. 311 mld zł) „narodowego” banku składają się aktywa zagraniczne (na koniec listopada 2010 r. 307 mld zł) – przede wszystkim obligacje krajów Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych. Bilans NBP nie pozostawia najmniejszych złudzeń. Za każdą emisję złotego w banku centralnym są nabywane aktywa zagraniczne. Gdzie? Za granicą. Od kogo? Od ich posiadaczy – dealerów – najpotężniejszych banków inwestycyjnych świata. Banki inwestycyjne oczywiście nie trzymają złotego w swoich skarbcach lub na rachunku w NBP. Kupują za niego polskie obligacje. Kupują za niego polskie firmy, ziemię. Jak nie robią tego osobiście to udzielają swoim zaufanym korporacjom kredytów. Wyemitowany złoty trafia w rezultacie do obiegu w Polsce. W efekcie mieliśmy przedsiębiorstwa, ziemię, a mamy wątpliwej jakości w czasie światowego kryzysu zadłużeniowego obligacje państw zachodnich i jednocześnie dług wobec zagranicy. Genialna wymiana. Dokonująca się na naszych oczach. W biały dzień. Traktowana jako świetny i wspaniały system światowej bankowości. Za świstki zagranicznych papierów skarbowych (nawet nie świstki – zapis w komputerach) wyzbywamy się majątku trwałego Polaków i zadłużamy się. Na jaką skalę? „Jedyne” 307 mld zł, równowartość 98 mld dolarów (wg kursu z 30 listopada 2010 r.).

Tak działa system emisji naszego pieniądza w naszym „narodowym” banku. To dlatego inwestorzy zagraniczni panoszą się po Polsce. Nasz bank centralny podaje im na tacy środki (złotego) na zakup aktywów w Polsce. Niby widzimy to w bilansie NBP od dwudziestu lat, ale nie łączyliśmy tego z dziwnymi postępami prywatyzacji przez zagranicznych inwestorów.

Gwoli sprawiedliwości w wielkiej prywatyzacji uczestniczą też „strategiczni” inwestorzy krajowi. Krajowi z nazwy. Skąd te na początku transformacji golce miały pieniądze? Za co nabywają i teraz? Ano głównie za kredyty pochodzące z zachodnich wielkich banków. Są typowymi słupami. Zagraniczny bank finansuje ich, oni kupują polską firmę. Trochę potrzymają, a później odsprzedają temu, kogo wskaże im bank. Dostają za to swoje srebrniki. Czytamy o nich w listach najbogatszych. Ale to również lista najbardziej zadłużonych, dzięki łasce zagranicznych banków inwestycyjnych.

Niestety to półprawda. Nawet nie półprawda. Jest jeszcze gorzej. Znowu pieniądz. W bilansie NBP znajdujemy informację o ilości wprowadzonych do obiegu monet i banknotów. Na koniec listopada 2010 r. jest ich 101 mld zł. Tymczasem w tej samej chwili banki komercyjne posiadały 767 mld zł depozytów w tym 336 mld zł depozytów bieżących głównie ludności i przedsiębiorców. Jakim cudem NBP wprowadził do obiegu tylko cząstkę pieniędzy, które figurują jako depozyty w bankach? To prawdziwy cud bankowości. Banki komercyjne same emitują pieniądze poprzez zapisy na prowadzonych przez siebie kontach. Emisji dokonują poprzez udzielenie kredytu. Przyznając kredyt zapisują go i jako dług kredytobiorcy (do spłaty) i jako zobowiązanie wobec kredytobiorcy (jako środki na bieżącym rachunku depozytowym do dyspozycji kredytobiorcy). Skala emisji pieniądza przez banki komercyjne jest wielokrotnie większa niż emisji banku centralnego. Podaż pieniądza na koniec listopada 2010 r. wyniosła 763 mld zł. Gotówka w obiegu stanowiła tylko 13,2 % podaży pieniądza. Bank centralny nie ma monopolu emisyjnego pieniądza. Głównym emitentem pieniądza w gospodarce są banki komercyjne. To one decydują komu, ile i na co udzielą kredytów i tym samym ile pojawi się w gospodarce pieniądza.

To olbrzymia władza. Władza w wymiarze indywidualnym. Przedsiębiorstwo działa, finansując się w części kredytem. Pewnego dnia bank mówi nie damy nowego kredytu. Przedsiębiorstwo traci płynność, traci wartość. Postawiony pod ścianą właściciel zmuszony jest sprzedać za niską cenę, temu kto ma dostęp do kredytu i zadziwiającą wiedzę o trudnej sytuacji finansowej, którą teoretycznie może mieć tylko bank. Władza w wymiarze systemowym. Koledzy bankierzy, ogłaszamy prosperity, udzielamy kredytów na nieruchomości. Niech pracownicy banków wypruwają z siebie żyły i flaki i wciskają kredyty hipoteczne komu się da. Ceny nieruchomości rosną. Kredyty rosną. Aż pewnego dnia. Koledzy bankierzy strzyżemy owieczki, koniec z nowymi kredytami, stopy procentowe w górę, ceny nieruchomości w dół. Coraz więcej kredytobiorców nie spłaca. Banki egzekwują, Zaufani, którym banki udostępniły kredyty kupują za niską cenę, stary właściciel do końca życia zostaje z górą długu. Ci kredytobiorcy, którzy bardzo mocną zacisną pasa może uratują dom, mieszkanie, a ich krwawica utuczy bankierów. Im bardziej skoordynowana akcja właścicieli banków, tym obfitsze żniwa. Dlatego strzyżenie owieczek nie ogranicza się do jednego sektora, większe zyski dla bankierów rodzi wywołanie sztucznego boomu, a następnie depresji w całej gospodarce. Wszystko wystrzeliwuje do góry, a następnie leci na pysk, nie ma gdzie się schronić, a ratunek, pieniądz, ma bankier.

Dziel i rządź. System emisyjny z dominacją prywatnych banków to właściwie kalka feudalizmu. Nadanie ziemi zastąpiło przyznanie kredytu. Czynsz lub pańszczyznę zastąpiły odsetki i prowizje. Ale istota władzy pozostała ta sama. Dystrybucja własności po uważaniu z daniną dla władcy.

Kim są bankierzy w Polsce? W ciągu dwudziestu lat większość akcji państwowych banków została sprzedana bankierom za granicą, którzy są wyjątkowo wstrzemięźliwi w podstawowej informacji, kto ich kontroluje. Czy są to konkurencyjne przedsiębiorstwa finansowe, czy też oligopol lub monopol. Bankierzy są do tego stopnia wstrzemięźliwi, że tylko przy okazji dochodzeń Kongresu USA wyciekają informacje o prywatnych właścicielach największego banku centralnego świata amerykańskiej Rezerwy Federalnej. W Europie pytań o kontrolę nad bankami komercyjnymi nawet nikt nie śmie zadawać. Zadziwiająca asymetria informacji. Bankierzy jako kredytodawcy chcą wiedzieć o nas wszystko, a o sobie skąpią wiadomości. Czy dlatego, że nitki bankowości w Europie i Stanach Zjednoczonych pociągają osoby z tej samej rodziny, która robiła to w XIX i na początku XX w.?

Dzięki prywatyzacji banków w Polsce bankierzy zagraniczni uzyskali w Polsce władzę nad gospodarką. Bez żadnych wyborów. Bez żadnej polityki. Niewidoczną. Ale oczywistą i rzeczywistą. Przejęli kontrolę nad narodowym pieniądzem.

Z brakiem polityki to przesada. Bankierzy sponsorują teatrzyk cieni. Kukiełki, które gonią się i pokrzykują na scenie politycznej. Kukiełki z prasy, radia, telewizji. Kukiełki z firm badających opinie społeczne. Kukiełki z instytutów naukowych. Wyborcy mają dostrzegać barwne i dynamiczne spoty wyborcze, wielkoformatowe kolorowe plakaty, morza ulotek, fascynującą rywalizację „poważnych” kandydatów, fachowe opinie „ekspertów”. Komu tam chce się obliczyć koszt tych gadżetów w stosunku do oficjalnych wydatków partii politycznych na kampanie wyborcze. Blichtr, puder, barokowa wystawność. Program. Jaki program? Hasła, życzenia, gruszki na wierzbie i kiełbasa wyborcza zgodnie z wynikami sondaży. I karuzela kręci się.

Koniec. Wszystko stracone. Pielęgnowanie takich postaw, to również element teatrzyku. Źródło potęgi i władzy bankierów to jednocześnie ich pięta achillesowa. Wystarczy użyć ich narzędzi w przeciwnym kierunku. Przeznaczanie renty emisyjnej banku centralnego nie na nabywanie aktywów zagranicznych, a na wypłatę dywidendy z własności NBP przez każdego Polaka, ucina prezentowanie przez Polaków na tacy polskich przedsiębiorstw. Pełne rezerwy od depozytów bieżących eliminują emisję pieniądza przez banki komercyjne, które stają się pośrednikami pomiędzy posiadaczami depozytów terminowych, a kredytobiorcami. Funkcję emitenta w całości odzyskuje bank centralny z korzyścią, również finansową, dla każdego Polaka.

Okazuje się, że tak łatwo jak właściciele zagranicznych banków komercyjnych uzyskali dominującą władzę w Polsce, mogą tę władzę stracić. Proces likwidacji tej władzy rodzi szansę na natychmiastową spłatę zagranicznego długu publicznego (finansowaną z części aktywów rezerwowych). Umożliwia spłatę istotnej części długu krajowego. Obniża ponoszone przez budżet państwa koszty obsługi długu. Otwiera drogę do powstania polskiego banku depozytowo-kredytowego o największych w systemie bankowym kapitałach własnych oraz z bezkonkurencyjną ofertą depozytowo-kredytową. Pojawia się również możliwość nabycia nie radzących sobie w nieuprzywilejowanych warunkach banków przez Polaków po cenie adekwatnej do trudności, z którymi stające się zwykłymi firmami pośrednictwa finansowego banki mogą borykać się.

Walka o Polskę to walka o polski system bankowy, polski bank centralny i polski pieniądz.

http://urbas.blog.onet.pl/

Odpowiedzi: 17 to “Walka o Polskę”

  1. kat Says:

    A wypasiony knur (biskupi) powiedza ci trzeba modlic sie za tych co cie przesladuja i badz cicho.Czekaj na cud z nieba
    az zdechniesz i kosci po tobie zostana a lichwa jak byla tak i
    bedzie.A JA MOWIE NIE BEDZIE ……KONIEC TEGO OSZUSTWA.

  2. alexirin Says:

    Ofensywa hipermarketów

    Opublikowano: 04.02.2011 | Kategorie: Wiadomości z kraju

    Imperialistyczne plany na 2011 r. ogłosili najwięksi gracze handlu detalicznego w Polsce – brytyjskie Tesco, francuski Carrefour, niemiecki Lidl i portugalska Biedronka. Krajowi handlowcy już szacują straty.

    Tesco planuje w tym roku podwoić liczbę otwarć sklepów, a w przyszłości stać się największą siecią handlową pod względem wartości obrotów ze sprzedaży w naszym kraju. Kluczem do sukcesu ma być poszerzenie asortymentu, jednak nie o produkty regionalne czy żywność ekologiczną, a o większą liczbę tanich, wyprodukowanych w Chinach artykułów przemysłowych i tekstylnych.

    Biedronka, lider handlu detalicznego w Polsce (obsługujący ponad 2,5 mln klientów dziennie), tanio skóry nie sprzeda. Właściciel sieci, firma Jeronimo Martins, zamierza bowiem zakupić pociąg towarowy, wyposażony w komory chłodnicze, który będzie dostarczał zagraniczne produkty na lokalne półki sklepowe. Ma to pozwolić gigantowi zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy, dzięki czemu możliwa stanie się dalsza ofensywa na rynku. Do 2015 r. Biedronka planuje zwiększyć liczbę placówek z 1600 do 3000.

    W sukurs Biedronce idzie Carrefour, który od 2011 r. dzięki wprowadzeniu ulepszonego modelu franczyzy zamierza otwierać w Polsce nawet 200 sklepów osiedlowych Carrefour Express rocznie. Podobne plany, choć o trochę mniejszej skali, ma również Lidl.

    Wszystko wskazuje więc na to, że w 2011 r. sklepikarze z polskich miast i miasteczek, a nawet rodzime sieci handlowe będą miały jeszcze więcej powodów do zmartwień. Co roku z mapy Polski znika kilka tysięcy małych i średnich sklepów, a ten rok, m.in. z powodu ambitnych planów największych sieci handlowych, może się pod tym względem okazać jednym z najgorszych w dziejach.

    Źródło: Obywatel

  3. alexirin Says:

    W 2010 roku upadło ponad 7 tysięcy małych sklepów
    Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, rok 2010 upłynął pod znakiem masowych bankructw wśród małych przedsiębiorstw. Przez ostatni rok ponad 7 tysięcy polskich sklepów ogłosiło swoją upadłość. To co prawda mniej niż w roku 2009, kiedy liczba upadłych placówek zbliżyła się do 10 tysięcy, jednak analitycy zapowiadają, że z biegiem lat będzie coraz gorzej.
    Polskim rynkiem interesują się kolejne duże sieci handlowe które są zwalniane z płacenia podatków(potem mamy dziure budzetowa ktora sie lata emerytami), a to właśnie one odpowiadają za bankructwa. Eksperci przewidują, że za ok. dwadzieścia lat liczba zarejestrowanych punktów handlowych będzie oscylowała w granicach 300 tysięcy, wobec 360 tysięcy obecnie. W tym roku wejście na polski rynek zapowiedziały duże sieci z branż wyposażeniowej i odzieżowej, co poskutkuje bankructwami polskich handlowców.
    Podobny proces zajdzie najprawdopodobniej w branży spożywczej oraz w handlu elektroniką użytkową, bowiem działające w tym segmencie wielkie korporacje już teraz zapowiadają przyśpieszony rozwój produkcji. Stały rozwój odnotowywany jest także wśród sklepów z odzieżą, a wchodzące na polski rynek kolejne zagraniczne sieci w tej branży doprowadzą do kolejnych upadłości.
    Przez ostatnią dekadę swoją upadłość ogłosiło ponad 70 tysięcy polskich placówek.

    Za: Autonom.pl

  4. waltan Says:

    Tu niema co dyskutowac .Poprostu wojsko musi przestac byc
    z rzadem .Imusi bronic ludu..Policja wojsko wszyscy lacznie
    calym spoleczenstwem.WYPOWIADAMY NIE POSLUSZENSTWO
    KONIEC GLOBALIZMY W POLSCE..KONIEC MASONOW I OKULTYSTOW…

  5. Niezrzeszony Says:

    Zgadzam się z tym, że system bankowy jest narzędziem zniewolenia i staje się narzędziem władzy absolutnej grupy psychopatów pragnących wyzysku w każdym obszarze życia. Wkrótce doprowadzi ta grupa do ludobójstwa.
    Skoro ziemia i przedsiębiorstwa nie będa należeć do narodów, to trzeba uśmiercić miliardy. Widzimy to w rozpylanych truciznach (chemtrail), modyfikowanej żywności (prawo do patentów), istniejących systemach kontroli elektronicznej (chip), normach codex elementarius delegalizujacych naturalne witaminy, wojnie z terroryzmem (może trwać w nieskończoność), manipulacji w mediach i budowanej dyktaturze światowego rządu policyjnego.
    Bogactwem są rzeczy, a pieniądz winien odpowiadać wartości rzeczy. Gdy ludzie sie nie przebudzą, to może być za późno.
    Wszak w proroctwie na wieki jakim jest biblia, Św, Jan zapowiada bestię, że bedziemy słyszeć o zarazach i pogłoskach wojennych, znamieniu bestii, bez którego nikt nie będzie mógł sprzedać ani kupić, ale to wszystko ma być początkiem boleści. Kto nie przyjmie tego znamienia zostanie zabity. Inne proroctwa jak Św. Malachiasza wskazuje tytuły wszystkich papieży ( każdy może wysnuć swe wnioski), objawienia Maryjne w Naju (Korea), nieznany powszechnie cud w Hiroshimie, Nagasaki czy relacje stygmatyka Giorgio Bongiowanniego ukazują nam obraz który stoi tuż na naszymi oknami.

  6. Szpila Says:

    Jacy władcy to zwykłe żule spod znaku nie czerwonej gwiazdy. Okradali i okradają narody. A nasze przeciętnointeligenciki idą w bagno, aż dymi. Widocznie są po spotkaniach III stopnia i mają obrywy od obcych. Dziwi mnie tylko, że Polak jest taki głupi i naiwny. Sprzeda się za byle co, jak najtańsza Córa Koryntu. Ten kraj jak w tym roku zasadniczo nie zmieni władzy przestanie istnieć. Będziemy robić na Icków i Mośków.

    • staszek1123 Says:

      Mowiac „wladcy”mialem na mysli ich mozliwosci,a nie zasady moralne.

  7. waltan Says:

    Zgadzam sie z kirkudian czekamy na cud z nieba a cudu nie
    bedzie gdyz tylko my mozemy ten proces przyspieszyc.
    Im dluzej to trwa (te oszukiwanie nas i siebie ).Tym gorzej
    bedzie to naprawic ….Zycze wszystkim w tym nowym roku
    totalnego przebudzenia i usuniecia wrogow polski…POWSTAC
    POLACY..

  8. staszek1123 Says:

    Wladcy tego swiata bombarduja nas coraz to nowymi kryzysami i epidemiami,miedzy innymi po to aby nie miec czasu i checi na zastanowienie sie nad tym,jak naprawde dziala SYSTEM!

  9. Zerrkos Says:

    „To byly sprawy tajne o stopniu tjnosci ZERO”
    Hmm, podobno zblizamy sie do strefy zero. Jestesmy coraz blizej, ja to rozumiem tak, ze w momencie kiedy zblizamy sie do tej strefy to wszystkie te tajne zagrywki beda dla kazdego jasne. I ludzie juz dalej nie beda dawali sie robic w balona.

  10. Slawomir Says:

    Juz wiecie, czemu Pan Skrzypek dostał zaproszenie na lot do Smoleńska?

    • garbcio Says:

      nie; dlaczego…?

  11. Robin Says:

    Mrówki budują sobie mrowiska, w których żyją, na ziemi, o której własności nie są w ogóle świadome. Na ich życie ten fakt nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
    Czy taki status nam wyznaczono, drobnych żyjątek, niedbających, na czyjej są łasce?

  12. Irbis Says:

    I o kontrolę banków a także likwidacja światowej lichwy. Sztuczne i zlodziejskie naliczenia odsetek to po prostu wyciaganie pieniedz z kieszeni ludzi niC w zamian nie dając. Banki światowe wiedza o tym, że śmiertelną pulapką dla ludzi, przedsiebiorstw, krajów i kontynentów to LICHWA.. sztuczny dług ktory sie nalicza od pieniedzy WIRTUALNYH .. ktorych nie ma.. i ktorych bank nie daje poza zerami wpisanymi do komputera. System ten rozpanoszony na Calej Ziemi jest tak prosty że po prostu niezauwazalny .. bo najciemniej jest pod latarnia. Kennedy a wczesniej Linkoln zgineli zamordowani przez kartele i rozne przestepcze spółki i stowarzyszenia broniace swojego bandyckiego procederu ktory rozpanoszyl sie po calej Ziemi. Zginęli bo chcieli ten proceder ukrocic i wyjaswic swiatu ze ludie są oszukiwani oraz ze rzad USA ma powiazania z Obcymi … To byly sprawy tajne o stopniu tjnosci ZERO. Czyli najwyzszej wagi i tajnosci. Dopóki Polską bedą rzadzic agenci dla swoich mocodawcow ukrywajacy sie pod roznymi nazwiskami .. i opcjami politycznymi (torych tak naprawde nie ma) a ktore istnieja jedynie na papierze.

  13. kirkudian Says:

    Nam Polakom tak nie wiele brakuje do wolności we własnym kraju, tak można wnioskować z w/w artykułu. Po raz kolejny dowiadujemy się, że tą siłą zła trzymającą nas w pod kloszem jest bankowość w najgorszym wydaniu.
    Problem w tym, że zausznicy banków sami sobie w stopę strzelać nie będą. Kto ma zatem te zmiany przeprowadzić, by żyło się lepiej? Ci co chcą w polityce, mediach coś naprawić, zwrócić uwagę lub pokazać sprawców są usuwani w cień i dyskredytowani a programy, audycje usuwane z anteny.
    Zdecydowana większość Polaków nie ma za grosz zaufania do sceny politycznej i polityków a jednak oni dalej decydują o losie naszym i przyszłych Polaków.
    Jesteśmy podzieleni, zbyt zajęci utrzymaniem rodzinny na jeszcze przyzwoitym poziomie życia, omamiani pieniądzem który wszędzie się panoszy, a tak naprawdę go nie ma. Obecne czas na świecie to przetrwanie a nie życie. Walka którą prowadzimy z własnymi myślami….
    Niewidzialne więzienie…ale czas działa na Naszą korzyść, odliczamy dni do wolności. Dni do otworzenia celi.

    • staszek1123 Says:

      MATRIX!

  14. vionna Says:

    Tragiczna rzeczywistosc.
    To zamach w bialy dzien:/


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: