Pospiesznie wyprzedajemy tajemnice państwowe


Wkrótce w Polsce przekazanie tajnej informacji nie będzie możliwe ani po kablu czy światłowodzie, ani drogą radiową, ani przez komórkę.
Plus minus
Szykuje się jedna z głośniejszych prywatyzacji. Polkomtel jest znany jako operator GSM takich marek jak Plus, 36,6 i Sami Swoi. Państwo polskie kontroluje Polkomtel pośrednio poprzez akcjonariuszy: KGHM (ma 24,39 proc. akcji Polkomtela), Or-len (24,39 proc.) i Polską Grupę Energetyczną (21,85 proc). Na dniach ma dojść do sprzedaży Polkomtela, ma go kupić zarządzana przez Zygmunta So-lorza-Zaka grupa Polsat. Mówi się, że Solorz zamierza po jakimś czasie Polkomtel odsprzedać zagranicznemu inwestorowi – bardzo dużej brytyjskiej firmie, która tylko na to czeka. To jednak przypuszczenia. Na razie w resorcie skarbu państwa trwają gorączkowe przygotowania do tej prywatyzacji. Zanim jednak do niej dojdzie, na torcie zatytułowanym Polkomtel pojawi się bezcenna wisienka – firma Exatel. Do 4 stycznia tego roku Polkomtel mial złożyć wiążącą ofertę na zakup Exatela od PGIi (udziałowca Polkomtela- sic!).
Ostatnia sieć
Exatel to wart ok. 700 min zł operator przeszło 20 tys. km światłowodów położonych głównie wzdłuż najważniejszych linii energetycznych w kraju. PGE prowadzi sprzedaż Exatela w sposób, delikatnie mówiąc, zadziwiający. Z czterech chętnych (Netia, GTS, Mediatel i Polkomtel) wskutek proceduralnych zabiegów został tylko Polkomtel. Nawet handlarz pietruszką wie, że jak jest jeden kupujący, to on dyktuje cenę, a jak jest wielu chętnych na towar, to można cenę podbijać. W PGE widocznie nigdy pietruszką nie handlowali. Ważne, że w styczniu Polkomtel ma sobie zaklepać własność Exatela.
bxalcl posiada oslamie sieci strategiczne będące pod całkowitą kontrolą państwa, m.in. obsługuje sieci armii na najważniejszych traktach, również w relacjach z NATO. Exatel obsługuje też praktycznie wszystkie tzw. trzyliterowe służby (ABW, SKW, SWW, CBŚ, CBA itp.). Również spora część komunikacji rządowej biegnie po kablach Exatela. Odbywa się to po bezpiecznym, szyfrowanym i nadzwyczaj szybkim światłowodzie (320 Gb/s). Co bardzo ważne – Exatel oplata swoją siecią całą Polskę, a także posiada liczne łącza zewnętrzne w kierunku Europy i świata. Dość istotne jest też, że Exa-tel przy okazji jest siecią łączącą całą polską energetykę, co oznacza, że w przypadku awarii Exatela prądu nie ma w całej Polsce i w dwóch trze-cich Europy (europejskie systemy energetyczne są tak ściśle ze sobą powiązane).
To już było
Państwo polskie odda ostatnią bezpieczną państwową sieć informatycz-ną w ręce Solorza, który najpewniej opchnie ją jakiemuś zagranicznemu telekomowi. Nie będziemy lamentować, że właśnie pozbywamy się ostatniej szansy na bezpieczne przekazywanie informacji i że polska armia oraz polskie służby specjalne będą dla obcych wywiadów czytelne jak neony przy Marszałkowskiej. W dupie mamy bezpieczeństwo danych naszego wojska i speesłużb oraz rządu. Niech sobie nago paradują. Może mając świadomość permanentnej zewnętrznej inwigilacji, będą robili mniej głupot. Ale informacja to towar o dużej wartości, którego właśnie się pozbywamy.
W Polsce mieliśmy kiedyś operatora, który dysponował siecią kabli, światłowodów i strukturą nadajników radiowych tak rozbudowaną, że bez problemu pokrywala cały kraj. Jednak operatora tego, czyli Telekomunikację Polską, sprzedaliśmy konsorcjum Jana Kulczyka i France Télécom. Wkrótce kontrolowany przez francuskie państwo koncern odkupił od polskiego oligarchy akcje TP SA, dając w ten sposób Kulczykowi zarobić nie tylko na chlebek i waciki.
Od tego czasu (,zU05 r.) największa siec łączności w Polsce należy pośrednio do państwa francuskiego. Teraz dopełniamy dzieła, sprzedając ostatnią, cudem zachowaną, sieć w pakiecie z Pol-komtelem. Nawiasem mówiąc, nasze władze zasługują na pochwałę za konsekwencję: telekomunikacja – niech bierze rząd francuski, energetyka – rząd szwedzki, transport kolejowy – właśnie oddajemy w ręce rządu niemieckiego. A może by tak wprowadzić outsourcing samego rządu?
Koń trojański
Polskie wojsko i polscy dyplomaci przymusowo używają smartfonów blackberry. To takie telefony z rozszerzonymi możliwościami, przypominające w działaniu komputer. MON i MSZ zakupiły te urządzenia w ogromnej liczbie i rozdały najważniejszym osobom w obydwu resortach. Za decyzją o wprowadzeniu smartfonów blackberry zawsze stała ta sama osoba – Radosław Sikorski. Najpierw jako minister obrony narodowej (za rządów PiS), a następnie jako minister spraw zagranicz-nych (w obecnym rządzie;. Program dalszego rozpowszechniania smartfonów blackberry w wojsku intensywnie kontynuuje pozostający ministrem obrony narodowej Bogdan Klich.
W listopadowym numerze branżowego miesięcznika „Raport. Wojsko Technika Obronność” ukazał się artykuł Jana Gerlacha „Państwo przezroczyste dla obcych”. Używania smartfonów blackberry w administracji rządowej zabronili: Niemcy, Francja, Rosja i wiele innych państw na świecie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że urządzenia te sprzyjają działaniom in-wigilacyjnym ze strony USA i niektórych sojuszników Waszyngtonu („Raport” nr 11/2010). Z używania blackberry zrezygnowała też Komisja Europejska, decydując się na telefony HTC i iPho-ne. W USA na początku 2009 r. NSA (Agencja Bezpieczeństwa Narodowego) stanowczo sprzeciwiła się, żeby Barack Obama używał standardowego blackberry. Widocznie jankesi sami boją się swoich służb. W Rosji najważniejsze osoby w państwie posługują się wyłącznie smarlfonem szyfrującym An-cort A-7, który działa w kontrolowanej przez państwo sieci MegaFon.
Tymczasem w Polsce trwa rozpowszechnianie smartfonów blackberry. Decyzją obecnego kierownictwa MON blackberry mają być na dniach dostarczone do Centrum Wsparcia Teleinformatycznego Sił Powietrznych w Warszawie i Rejonów Wsparcia Teleinformatycznego Sił Powietrznych w Poznaniu, Bydgoszczy i Krakowie.
MSZ za 1,6 min zł kupiło już 1,7 tys. blackberry dla wszystkich merytorycznych pracowników ministerstwa. W blackberry wyposażeni są nasi dyplomaci na placówkach, co może nabrać znaczenia z powodu zbliżającego się objęcia przez Polskę przewodnictwa UE. Przez te pół roku nasze placówki dyplomatyczne będą w praktyce placówkami dyplomatycznymi całej Unii.
Ściśle jawne
Jakoś tak się na świecie porobiło, że największą wartość stanowi informacja. Nie srebro, złoto, platyna, uran, nie brylanty ani dzieła sztuki, tylko wiedza zapisana w mega- i gigabajtach. Dlatego coraz więcej uwagi poświęca się zabezpieczaniu informacji przed dostępem osób nieuprawnionych. W czasie II wojny światowej alianckie osiągnięcia na polu odszyfrowywania niemieckich depesz spowodowały znacznie większe straty po stronie hitlerowców niż wybuch kilku bomb atomowych. Od tamtych czasów wiele się zmieniło, to prawda, żyjemy w dobie satelitarnych systemów szpiegowskich pozwalających na śledzenie nie tylko ruchów armii, ale nawet pojedynczych żołnierzy. Mimo to ochrona informacji jest bardziej ważna niż kiedykolwiek, czego dowiodły ostatnie wycieki danych za pośrednictwem portalu Wikilcaks.
Systemy łączności rządowej i resortowej (…) powinny mieć wielopoziomowe zabezpieczenia przed nieautoryzowanym dostępem. Liczy się unikalność rozwiązań, do których posiada się własne know-how. Używanie narzędzi dostępnych na rynku może być bardzo niebezpieczne. Urządzenia oraz oprogramowanie zakupione tą drogą i umieszczone w systemach łączności rządowej i resortowej bez gruntownej modyfikacji narażają bezpieczeństwo kraju – ostrzega Jan Gerlach w „Raporcie”. Rządzący zapewnili naszym urzędnikom niewątpliwie „unikatowe” rozwiązanie: dali im smartfony blackberry i zabierają ostatnią bezpieczną sieć łączności. A więc od dziś każdy ważny urzędnik, czy będzie gadał przez komórkę, czy wyśle coś przez internet, musi mieć świadomość, że informacja, którą przekazuje, jest ściśle jawna.”

„POLSKA GOŁA” NIE 1/2011

ANDRZEJ ROZENEK

Odpowiedzi: 5 to “Pospiesznie wyprzedajemy tajemnice państwowe”

  1. Szpila Says:

    O czym tu pisać, czy mówić. Powszechnie wiadomo, że Donaldowie handlują Polską, jak swoim. Utrzymują szarą strefę przy życiu, kóra ich popiera. Jeżeli pozwolisz komuś podkradać – to będzie ciebie popierał. I tak jest z PO. Znam miasto w Polsce, gdzie stanowiska obsadzono samymi PO-wcami. Członkowie innych partii – nawet Ci najzdolniejsi wyrzuceni zostali na „PYSK” – bez prawa do zasiłków (z dyrektora na bruk). To stalinowskie metody. A postkomuchy gnieżdżą się w fotelach jak zaraza. Tak samo zrobiono z zamachem smoleńskim. Niech w końcu ten GŁUPI NARÓD się przebudzi, bo za parę lat będziemy musieli mówić po niemiecku lub rosyjsku. Ci co tego nie widzą są d…..mi.
    Przepraszam za niekóre słowa, ale mam już dosyć obiecanek. W TV też pracują albo agenci, albo ludzie po Bałrtyckiej Wyższej Szkole.
    To państwo stało się już wielkim gnojowiskiem i pomóc może jedynie patriota, który dokona zamachu stanu. Bo my przez parę pokoleń będziemy płacić za dzisiejszą żydokomunę. A prawo mówi np.: „Ten kto wyrządził szkodę zobowiązany jest do jej naprawienia”. „Strona nie może ponosić negatywnych skutków za działanie lub zaniechanie działania organu”. ITD, ITP. Więc, dlaczego MY NARÓD mósimy ponosić takie skutki. Najbezpieczniej będzie wyjechać z tego bagienka, bo jeszcze jedna lub dwie powodzie i popłyniemy, oj popłyniemy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  2. Łukasz Says:

    (nie)znawca: Bredzisz chłopcze. Kto mówił, że dostęp do łącza będzie jedynie fizyczny?

  3. znawca Says:

    Artykuł z teoriami spiskowymi jakich wiele.
    Tylko nie wiem czy wmawianie czytelnikom, że bezpieczeństwo przesyłania informacji zależy jedynie od fizycznego dostępu do łącza wynika z braku wiedzy czy jest to celowe działanie dezinformacyjne.
    Oczywiście mając fizyczny dostęp do łącza z przesyłaną informacją jest ją łatwiej przechwycić, ale po to stosuje się różne techniki szyfrowania. Przykładowo 128bitowy (a jeszcze lepiej 256bitowy) szyfr symetryczny AES do tej pory uważany jest za nie do złamania.

    Poza tym i tak najsłabszym ogniwem w bezpiecznym przekazywaniu informacji jest i zawsze będzie człowiek. Jeżeli ktoś twierdzi, że aktualnie wszystkie informacje przesyłane w Exatelu są w 100% bezpieczne (te nie szyfrowane w odpowiedni sposób) to raczej sobie żartuje. Jaki problem dla obcej agencji wywiadowczej podkupić pracownika? Szczególnie, że w tej państwowej firmie zatrudnia się tzw. swojaków a niekoniecznie specjalistów najwyższej klasy.

  4. meu Says:

    pragnę przypomnieć, że przed zakupem telekomunikacji przez France Télécom, podstawiona firma wykupiła wszystkie 3 największe zakłady kablarskie w polsce i w ciągu 2 lat doprowadziła do celowego upadku. No właśnie, po co francuska firma miała kupować kable w polskiej fabryce???

  5. Krzysiek Says:

    Panie ANDRZEU ROZENEK, fajny artykol.

    Wydaje mi sie jednak, jakby byl II cz. artykolu z („Raport” nr 11/2010) gazety branzowej… Jednak jest to jak najprawdziwsza i najtrafniesza anliza.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: