Finanse publiczne na równi pochyłej


Często gdy dzieją się skomplikowane rzeczy mamy tendencję do skupiania się na szczegółach, a nie dostrzegamy spraw wielkich. Dzisiaj w Polsat News około 20:40 ujawnię pewne niepokojące fakty, dotyczące kwot przekraczających 50 mld złotych. Potem napiszę o tym na blogu.

Obiecałem to piszę. Na czym polega afera finansowa w finansach publicznych. Rząd planuje, że w latach 2010-2013 sprzeda majątek o wartości 55 mld złotych, można się domyśleć patrząc na spółki których to dotyczy (energetyka, finanse) że w większość sprzedadzą inwestorom zagranicznym. OFE nie kupią nic, bo im Fedak z Rostowskim zabiorą pieniądze. W tym czasie dług publiczny wzrośnie z 680 mld złotych do ponad 900 mld złotych. Zatem zostaniemy jak gołodupcy, bez żadnych aktywów (kupi zagranica), z olbrzymimi długami. Liczba urzędników administracji publicznej zbliży się do 500 tysięcy(w 1990 roku było 159 tysięcy), a na skutek działania reguły wydatkowej Rostowskiego udział wydatków sztywnych w budżecie sięgnie 90 procent.Więc jakiekolwiek oszczędności bez zmiany ustaw w być może nawet konstytucji (prawa nabyte) będą niemożliwe.

W mediach dyskutujemy o “ważnych” sprawach o krzyżu, o tablicy. A takim drobiazgiem jak powyżej to nikt się nie zajmuje. Powtórzę, bo warto. W dobrze rządzonym kraju, jak sprzedaje się majątek, to jednocześnie kraj się oddłuża, zmniejsza zadłużenie. A w Polsce sprzedamy majątek, i zostaniemy z długiem, który będzie bliski biliona złotych.

Były różne afery: alkoholowa, FOZZ, paliwowa, hazardowa. Ale tam chodziło o jakieś kilkaset milionów złotych, no może miliard. Teraz chodzi o to, że kraj zostanie bez aktywów, z olbrzymimi długami, które w ciągu czterech lat przyrosną o 350 miliardów złotych. Poprzednie afery kończyły się niewielkim uderzeniem w przeciętnego podatnika. Ale opisywana przez mnie “afera” w cudzysłowiu, bo nikt przecież prawa nie łamie, może kosztować Polaków setki miliardów złotych. A na koniec, jak już nikt nie będzie chciał kupować naszych obligacji, to wtedy znacjonalizują OFE, jak w Argentynie, i każą kupować obligacje rządu.

Jednak najbardziej absurdalne jest to, że taki scenariusz wynika z oficjalnych dokumentów rządowych. Wieloletni Plan Finansowy Państwa mówi wprost, że sprzedamy wszystko co się da, i zadłużymy się na dodatkowe 350 mld złotych do 2013 roku (mówiąc językiem technicznym, finansowym, aktywa netto sektora finansów publicznych zmaleją o ponad 400 mld złotych). Oficjalny dokument MPiPS zabiera nasze składki z OFE, żeby topić je w gigantycznej dziurze budżetowej.

Jeszcze jest czas żeby się opamiętać i robić reformy.

Nowe: kryzys zadłużenia się nasila. Według De Zeit i Financial Times, Eurostat podjął decyzję, że zadłużenie państwowych banków musi być doliczane do długu publicznego, co w przypadku Niemiec, które znacjonalizowały WestLB i Hypo Real Estate może znaczać znaczny wzrost długu publicznego. Ciekawe czy będzie to dotyczyło również innych krajów, bo wtedy dłyg publiczny Wielkiej Brytanii znacznie wzrośnie. A jakby zgodnie z tą metodologią doliczyć do federalnego długu publicznego USA (teraz 13 bilionów dolarów) Fanny Mae i Freddie Mac (6 bilionów) to dług skoczyłby do 140% PKB i żegnaj ratingu AAA.

Idą ciekawe czasy.

http://www.rybinski.eu

Napisane w Polska. Tagi: , . 7 Komentarzy »

Komentarzy 7 to “Finanse publiczne na równi pochyłej”

  1. Zaciekawiony Says:

    Wszystko ładnie pięknie ale co Ja jako przeciętny człowiek mogę z tym zrobić, wszyscy piszą poniżej ze super tak to przez nich ok ale co zrobić żeby to powstrzymać?? Nie wiem sam. Narzekać każdy potrafi, każdy potrafi mówić ludzie dają się manipulować itp. Ale co z tego skoro każdy z nas nie jest w pełni stanie rozróżnić co dobre co złe a co tu dopiero mówić o jakimś działaniu. Tak jestem manipulowany tak jak wy wszyscy komentujący czy czytający ten artykuł i co wiemy o tym nic z tym nie robimy ani zrobić nie możemy, nikt nie ma żadnego pomysłu jak z tym walczyć. Na różnych forach pytam się :”ok jest źle robi się coraz gorzej to wiemy wszyscy ale co możemy z tym robić albo robimy??” – i nikt nie potrafi dać mnie odpowiedź.

    • Jacolo Says:

      Podstawowa rzeczą jest świadomość w społeczeństwie o zagrożeniach, bez tego nic nie zrobimy. Niektórzy mówią ze to za mało, ale jak sobie wyobrazić można zrobienie jakiejkolwiek przemiany ze społeczeństwem, które nie ma pojęcia co się w ogóle dzieje na świecie bo znają tylko „prawdę” z TV? Dlatego organizujemy manifestacje, spotkania, rozdajemy ulotki, filmy. Na spotkania każdy powinien przyprowadzić nową osobę i tak to powinno działać lawinowo. Wszystkich nie uświadomimy bo niektórym jest po prostu dobrze, mówią np: mam co jeść, mam mieszkanie , nie ma granic można sobie wszędzie jeździć nie tak jak za komuny :/, po prostu maja to gdzieś, są jeszcze tacy co są bardzo oporni na wiedzę. Nie szukać stale liderów, organizować spotkania lub chociaż przyczynić się do zorganizowania (załatwić np lokal), wszyscy jedziemy na tym samym wózku ale, niektórym się wydaje że ktoś coś zrobi za nich a oni będą mogli sobie spokojnie przed TV z piwkiem posiedzieć. Podrukuj np. ulotki poroznoś w obrębie twojego miejsca zamieszkania, czy to jest takie trudne? Polacy to taka nacja że dopóki nie zaczną ich wyrzucać z domów lub nie będą mieli co do garów włożyć, to sobie spokojnie
      siedzą, ale niestety niedługo się większosci zaczną oczy otwierać coraz szerzej, ale nie z przebudzenia tylko ze zdziwienia „jak to się mogło stać”

  2. Krzysiek Says:

    Zgadzam sie calkowicie z powyzszym artykolem. PO gra Krzyzem, odciagajac uwage od innych bardzo waznych tematow. Sprytna taktyka. Polacy obecnie daja sie wrabiac/manipulowac w Mega Kicior. – Glosowac nad ustawami, ktore nie sa jeszcze wydrukowane i nie mozna sie z nimi zapoznac!!!

  3. Czarodziej z krainy Oz Says:

    Witajcie w świecie Platformersów,
    Tuskotronic i Komor zrobili swoje,
    a jego geremki poprawiaja sytuacje.

    ja juz przestalem sie tym przejmować 🙂
    kupuje dom w ameryce za 1 $

  4. garbcio Says:

    afery w kolach rzadowych byly, sa i beda. Czy ktos wie moze jak im zapobiec ?

  5. danuta Says:

    Komu daliśmy kredyt zaufania, tak mamy. Dla przeciętnego zjadacza chleba o tym co jest napisane w artykule to sprawy mniej ważne lub wcale. Są tematy zastępcze.

    • szlauch Says:

      Myślę, że w najbliższym czasie wszyscy odczujemy że jednak to są ważne sprawy. Większy Vat, droższe paliwa, szykują się mega podwyżki wszystkiego, najlepsze w tym wszystkim jest to że i tak nadal państwo będzie się zadłużać. Taki gospodarz, szkoda tych straconych lat.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: