Kmieciu – NWO

Kawałek naszego kolegi z Poznania.

Napisane w Anty NWO, Różne. Tagi: . 16 Komentarzy »

Czakramy

Ciało ludzkie w swojej konstrukcji energetycznej zawiera 12 zbiorników energetycznych zwanych czakramami. Są to inaczej centra mocy, które pobierają, magazynują i emitują energię konieczną do życia organizmu. Czakramy, które są wirującymi skupiskami energii usytuowane są wzdłuż kręgosłupa. Od jego podstawy aż do czubka głowy. Najczęściej przekazywana jest informacja o siedmiu podstawowych czakramach. Rzadko jednak mówi się o 5 usytuowanych w mózgu, które odpowiedzialne są za nasze zmysły. Są to zbiorniki energii anty materialnej – sensory duszy. Skutkiem ich nieczynności jest zablokowanie 9/10 mózgu, a tym samym odcięcie od możliwości postrzegania pozamaterialnego. Wraz z odblokowaniem pięciu czakramów uaktywnia się prawa półkula mózgowa i poszerza percepcja, odczuwanie świata energii.
Dzięki czakramom wszystkie ciała człowieka mogą pobierać energię zarówno z Ziemi i kosmosu. W czakramach zgromadzona jest informacja (ślady) wszystkich naszych doświadczeń. Ich stan energetyczny jest zależny od poziomu naszej świadomości, sposobu myślenia i jakości życia. Im szybciej czakramy wirują tym mogą więcej pobrać i przekazać energii i tym ciała człowieka ( mentalne, emocjonalne, fizyczne) są w lepszej kondycji. Gdy czakramy działają prawidłowo ciało jest zdrowe, a nasze życie przebiega zgodnie z naszymi zamierzeniami. Zakłócenie ich pracy doprowadza do zaburzeń czynności układu energetycznego, a tym samym umysłu, psychiki i ciała. Zaburzenia w czakramach są wynikiem stresu, traumatycznych doświadczeń, często blokady powstałej na skutek doświadczeń z poprzednich wcieleń.
Każdy czakram drga z określoną częstotliwością, a więc emituje też charakterystyczną dla siebie barwę. Ogólnie panuje przekonanie, że czakramy mają stałą barwę i wibrację. Różne filozofie podają różne barwy czakramów. Trzeba pamiętać, że czakramy są strukturami żywymi i ich wibracja, a więc i barwa nie jest stała. Wraz z rozwojem ludzkiej świadomości kolorystyka czakramów ulega zmianie. Ten proces zachodzi obecnie intensywnie u wielu osób. Zmiany te są spowodowane przejściem człowieka i planety w nowy etap istnienia. Dlatego coraz częściej czakramy będą odbierane jako świetlisto-białe kule wirującej energii. Podobny proces dotyczy planety, która w swojej budowie energetycznej również posiada 12 podstawowych zbiorników energetycznych. Mało znanym faktem jest, że w Masywie Ślęży istnieje pięć sensorów duszy Ziemi. Ponadto w Polsce znajdują się jeszcze dwa czakramy w Krakowie i we Wrocławiu.
Zakłócenie pracy poszczególnych czakramów prowadzi do wielu dolegliwości i chorób. Dlatego ważne jest ich codzienne oczyszczanie. Podaję krótkie ćwiczenie: Siadamy wygodnie z prostym kręgosłupem. Zamykamy oczy i bierzemy trzy spokojne oddechy. Odcinamy się od wszystkich zewnętrznych bodźców i przystępujemy do rozluźnienia ciała. Przez chwilę skupiamy uwagę na mięśniach głowy, twarzy, szyi, karku, klatki piersiowej brzucha, rąk i nóg. Kodujemy w myślach: mięśnie ciała są dokładnie rozluźnione. Skupiamy uwagę na czakramie podstawy kręgosłupa i tworzymy połączenie z jądrem planety. Możemy wyobrazić sobie kanał energii odchodzący od podstawy kręgosłupa lub linę, sznur, łączący nasze ciało z Ziemią. Przenosimy uwagę w głąb Ziemi, schodzimy myślą coraz niżej, aż połączymy się z jej centrum. Chwilę „zakorzeniamy” się w jądrze Ziemi, a następnie przenosimy uwagę na czakram korony, znajdujący się na czubku głowy. Wraz z wydechem będziemy usuwać wszelkie „zanieczyszczenia z obrębu czakramu.” Bierzemy wdech i wraz z wydechem wzdłuż kręgosłupa wypychamy energię do jądra Ziemi. Powtarzamy tę czynność trzy razy i przechodzimy do kolejnego czakramu – świadomości, znajdującego się na czole. Po oczyszczeniu tego zbiornika przechodzimy do kolejnych: gardłowego, sercowego, splotu słonecznego, pępkowego i podstawy kręgosłupa i postępujemy tak samo. Po oczyszczeniu 7 czakramów, przechodzimy ponownie do głowy i oczyszczamy równocześnie pięć czakramów energii anty materialnej, znajdujących się w mózgu (w jego centralnej części). Następnie skupiamy się przez chwilę na oddechu, odczuwamy ciało i kończymy ćwiczenie.

Czakramy Ziemi

Od lat osiemdziesiątych Ziemia i jej mieszkańcy weszli w okres burzliwych przemian, które dotyczą wszystkich dziedzin naszego życia. Są one wynikiem zakończenia procesu , w którym człowiek utożsamiał się z fizyczną formą przejawu i postrzegał jedynie materialny aspekt Wszechświata. Przed nami kolejny etap istnienia, w którym człowiek staje się świadomą swojej wielowymiarowości istotą, gotową do współtworzenia wraz z innymi, nowego kształtu Całości. Zmiany wibracji ludzkiej świadomości, tym samym myślenia odwzorowują się w budowie energetycznej ciała ludzkiego, jak i planety. Wszystkie zjawiska na planie fizycznym, które obecnie obserwujemy są wynikiem zmian w polu energetycznym naszej planety. Gwałtowne oczyszczanie ciała mentalnego i emocjonalnego Ziemi dotyczy wszystkich poziomów istnienia. Rozpad starych programów, wedle których funkcjonował człowiek na Ziemi, przyczynia się do chaosu, mentalnego, emocjonalnego i fizycznego, jaki odczuwa w sobie wiele osób, a także łatwo zauważalnego chaosu w świecie zewnętrznym – rozpadają się struktury społeczne, gospodarcze, kulturowe. To, co wydawało się być nienaruszalnym fundamentem dotychczasowego życia na Ziemi, tzw. wartości moralne, normy życia społecznego, autorytety religijne i naukowe tracą wszelką swoją wartość. Człowiek zaczyna inaczej postrzegać drugiego i otaczającą rzeczywistość. Wiele osób staje się świadoma pozoru, w jakim żyliśmy przez długie wieki i manipulacji, jakiej podlegało nasze myślenie i życie. Spadają kolejne zasłony niewiedzy i coraz więcej z nas uświadamia sobie , że brak nam podstawowej wiedzy o człowieku i świecie, a bez niej człowiek nie radzi sobie w zmieniającej się w szybkim tempie rzeczywistości. Budzenie się z głębokiego snu części ludzkości odwzorowuje się w budowie energetycznej czakramów Ziemi. Planeta, podobnie, jak człowiek zmienia swoją wibrację i przygotowuje się do przestrojeń. Ziemia wraca do tzw. pierwowzoru, zmiany ruchu: obrotu osią i wokół osi. Przygotowuje się również do zmiany biegunowości, która dotyczy nie tylko planety, ale każdej formy materialnej. Nie jest to jednak akt jednorazowy, a proces, który trwa od wielu lat.

Przyjrzyjmy się dotychczasowym zbiornikom energetycznym Ziemi, ich funkcji w mijającym procesie. Trzeba zaznaczyć, że obecnie następuje zmiana także w samych centrach energetycznych planety. Wiąże się z tym także zmiana funkcji poszczególnych czakramów. Wielu jasnowidzących dostrzega zmiany kształtu i barwy, jednak niewielu o tym wspomina.

Każdy ze czakramów Ziemi, podobnie jak te w ciele człowieka, spełniał ściśle określone zadanie, które zapewniało planecie i wszystkim formom (ciałom ludzkim, zwierzętom, roślinom, minerałom) łączność z energią Wszechświata, jak również wymianę energetyczną pomiędzy sobą. Czakramy są żywymi strukturami energetycznymi, skupiskami energii o różnej częstotliwości, każda z nich wywołuje ściśle określone procesy i reakcje we wszystkich istotach.

Podobnie, jak w ciele ludzkim w planecie znajduje się 12 zbiorników energetycznych:

Wrocław – czakram świadomości planetarnej (kolor błękitny 24 drg/sek)- energia pobudzająca procesy myślowe człowieka, ułatwiała wyciąganie wniosków, budowała świadomość każdej istoty

Podnóże Tybetu – ( kolor fioletowy 18drg/sek) – energia gwarantująca każdej istocie ochronę i opiekę, jeżeli ta postępowała zgodnie z prawami uniwersalnymi.

Indie – ( jasnozielony, 15drg/sek) – energia tworzenia, aktywności życiowej. Ten zbiornik to potencjał twórczy Ziemi, dzisiaj jednak już na wyczerpaniu. Resztki energii można odczuć jeszcze w rzece Ganges, jednak podobnie jak sama rzeka – wibracja ta jest bardzo zanieczyszczona.

Kraków – (kolor żółty, 12 drg/sek) – energia pobudzała rozumienie człowieka, utrzymywała równowagę pomiędzy dwoma elementami żeńskim i męskim. To energia łagodząca kontrasty. Jednak może przyczynić się do utrwalania postaw konserwatywnych, utrzymywać skostniałe struktury religijne i społeczne. To energia Serca Planety !

Jezioro Bajkał – czakram koloru brązowego – 4 drg/sek. Miał za zadanie pobudzenie rozwoju człowieka, zwierząt, roślin i minerałów. Stałe drganie tego czakramu gwarantowała rozwój na Ziemi. Widocznym skutkiem wyczerpania energii tego zbiornika jest obumieranie jeziora Bajkał.

Jezioro Titicaca – czakram o barwie czerwonej (2drg/) – przede wszystkim oddziaływał na sferę emocjonalną. Obecnie jego aktywność jest bardzo duża, co jest związane ze wzrostem emocjonalności całej ludzkości i neutralizacją programów kształtujących przez wieki nasze ciało emocjonalne. Energia czerwona w nadmiarze pobudza do zachowań agresywnych i emocji wszelkiego rodzaju.

Tasmania – czakram o częstotliwości czarnej ( 1 drg/sek) – energia, która wprawiała w ruch, pobudzała wszystko, co żywe. Podstawowa energia budulcowa form materialnych. Częstotliwość ta działa jak czarna dziura – przyciągając energię o różnych wibracjach i je neutralizując. W jądrze planety ta częstotliwość obecnie jest bardzo aktywna, bowiem centrum planety ściąga i neutralizuje wszelkiego rodzaju „śmieci” starego procesu. Podobnie, jak w układzie energetycznym człowieka, także planeta musi się oczyścić. Podwyższenie jej wibracji wiąże się z usunięciem blokad energetycznych, a następnie ze zmianą budowy energetycznej – planeta powiększy swoją objętość trzykrotnie.

Oprócz zbiorników energii materialnych, związanych z ciałem fizycznym, podobnie jak w ciele człowieka istnieje 5 zbiorników anty materialnych – sensorów duszy planety. Znajdują się one w Masywie Ślęży:

Będkowice – czakram energii cytrynowej

Wieżyca – czakram energii ciemnozielonej

Ślęża – czakram energii granatowej

Radunia – czakram energii karminowej

Tąpadła – czakram energii pomarańczowej.

Dziś oddziaływanie tych czakramów słabnie.

Edward

Zniewoleni

Jesteśmy jednością – nieustannie  powtarzam, by słowo to wniknęło w każdą cząstkę naszej świadomości i umysłu. Byśmy przypomnieli sobie stan, gdy każdy z nas odczuwał jedność z drugą istotą, niezależnie czy była to maleńka roślinka, drzewo, krople deszczu, lecący ptak, drugi człowiek, Wszechświat. Tylko wówczas zrozumiemy, że na nic są nasze spory, jałowe dyskusje, w które tak często dajemy się wmanewrować. Prawdziwe życie toczy się poza nimi. To umysł z umysłem toczy grę. Jeden udowadnia drugiemu swoją rację i lepszość. Któregoś dnia odwiedziłam jedno z forum. Toczyła się na nim akurat dyskusja: Czy wierzysz w Boga? Większość była na tak. Jeden głos był na nie. I się zaczęło. Udowadnianie, że osoba, która nie wierzy w boga myli się. Argument, jaki padł ze strony jej oponenta: masz za sobą jedynie new ageowskie przekonania (czy coś w tym stylu), a za mną stoi nauka. Rzeczywiście świetny argument.
Kolejny temat na forum: Zagrożenia płynące ze strony New Age.
Największym i jedynym zagrożeniem dla nas samych jest nasz własny lęk. Dopóki nie oczyścimy swojej podświadomości z lęku – zagrożenie czaić się będzie wszędzie. Każdy człowiek może stać się zagrożeniem, każda myśl. Umysł reaguje jak automat. Wszystko, z czym się nie zgadza, co nie mieści się w jego możliwości pojmowania rzeczywistości, co niezgodne z jego oprogramowaniem wywoła lęk.
Często  mówimy, że to Reptilianie, Iluminaci, rządzący, religie ograniczają naszą wolność. Jak jest w rzeczywistości? Ludzie, którzy deklarują swoją niechęć do Kościoła, czy ateiści, którzy w boga nie wierzą, obchodzą święta religijne, tłumacząc, że to tradycja i co w tym złego, że usiądą w Wigilię do stołu, czy pójdą ze święconką do kościoła. To taki miły zwyczaj. 2/3 ateistów bierze ślub kościelny. Osoby krytykujące Kościół, czy nie wierzące chrzczą dzieci i posyłają do komunii, bo wszyscy tak robią. Często tłumaczą się tym, że nie chcą dziecku komplikować życia, że samo dokona wyboru. Gdy faktycznie wyboru już za dziecko dokonali podłączając pociechę podczas chrztu do żarłocznego egregora religii. Duża ilość zagorzałych przeciwników religii przyjmuje księdza w domu podczas kolędy i wciska mu kopertę, bo głupio nie dać, nie wypada. Wszystko to z lęku: nie wypada, będą kłopoty, dziecko nie dostanie ślubu kościelnego, nie pochowają na cmentarzu, co powiedzą sąsiedzi itd………
Mówimy: Reptilianie, rządzący ograniczają od tysięcy lat, albo i dłużej, naszą wolność. Ponoć nie mieliśmy na to wpływu. OK, dzisiaj nie mamy wytłumaczenia – jesteśmy świadomi. I co ciekawe, wiele osób mających świadomość mechanizmów zniewalania, na własne życzenie dalej gra w tę grę. Jesteśmy zniewoleni na własne życzenie. I dalej dajemy się zniewalać. Jak nami dzisiaj sterują? Najprościej, jak to możliwe – dzielą, skłócają nas na wszystkie możliwe sposoby. I nie dzieje się to tylko w skali globalnej, ale na podwórku każdego z nas. Wielu z nas z ogromną chęcią realizuje ten program, właśnie poprzez spory, kłótnie, udowadnianie swoich racji. Dokopywanie tym, którzy myślą inaczej, którzy mają czelność się wyłamywać. Dlaczego to robimy? Właśnie z lęku, że ktoś myśli inaczej. A to  jest zagrożenie dla naszego punktu widzenia. To najprostsza forma manipulacji, której ulegamy na każdym kroku. Nie widzimy w drugim człowieku bliskiej osoby, a przeciwnika.  Pozwalamy, by nastawiano jednego człowieka przeciwko drugiemu i jeszcze temu przyklaskujemy. Sami zresztą chętnie stajemy do konfrontacji z innymi, często uważając, że w słusznej sprawie – np. w celu uświadamiania. Niedługo, część z nas może uznać, że trzeba innych uświadamiać siłą i za wszelką cenę.
Jakie jest rozwiązanie? Myślmy samodzielnie. Nie zamieniajmy jednego autorytetu na drugi, lepszy, który w tej chwili wydaje nam się, że wie wszystko. A jeżeli się myli? Jeżeli widzi tylko kawałek całości? Co wtedy? Nie odrzucajmy niczego, łączmy wiedzę z różnych dziedzin – bo tylko w ten sposób  poznamy całość.
Gdy się boimy i żyjemy w ciągłym zagrożeniu, łatwo  nastawić nas przeciwko sobie, osobie, grupie, wiedzy, które są niewygodne. Właśnie w ten sposób dajemy sobą manipulować. Wielu z nas nie chce przyjąć do wiadomości, że stanowimy jedno – wspólnotę istot, w której wszyscy powinni się wspierać. Pomyślmy o tym przez chwilę, jak by to zmieniło życie każdego z nas z osobna i nas wszystkich.
Wiedza musi iść w parze z praktyką, bo dopóki będą się rozmijać, nic w sobie nie zmienimy. Możemy tracić energię na walkę z Kościołem, rządem, korporacjami, Reptilianami, ale dopóki w sobie nie dokonamy zmiany i nie zneutralizujemy lęku zawsze na naszej drodze stanie ktoś – kto wyda nam się zagrożeniem. W każdym człowieku, w każdej istocie możemy zobaczyć albo przysłowiową ciemność, albo światło, bo każdy ma jedno i drugie. Od nas zależy, co zobaczymy i jaki nadamy bieg wydarzeniom. Wiemy, że obserwator wpływa na zachowanie cząstek materialnych. Przenieśmy to na szerszą skalę i odnieśmy do siebie i swojego życia. Jesteśmy różni, mamy różne doświadczenia, różnie myślimy, bo znajdujemy się na różnych poziomach rozwoju, a więc i rozumienia. Nie znaczy, że nie możemy się porozumieć. Jedyne, co nam w tym przeszkadza, to właśnie nasz światopogląd, a to jest rzecz ulotna.
Gdy mamy pewność, że mamy rację, zadajmy sobie pytanie: A może jest inaczej? Dopuśćmy taką możliwość. Przekroczmy poziom umysłowych rozważań i zanurzmy się w bezkres istnienia, tam nie ma takich dylematów.

Ewa

http//:jedno.wordpress.com