Najbardziej przerażającym odkryciem ostatnich lat było ujawnienie faktu, że świat zarządzany jest przez psychopatów, których celem jest depopulacja na skalę planetarną oraz doprowadzenie do całkowitej kontroli społeczeństwa. Ich działania były prowadzone z premedytacją od ponad 300 lat i prawie udało im się odnieść sukces. W ostatnich tygodniach udowodniono, że niewielka grupa bankierów przejęła kontrolę nad planetą i do tej pory podążała “po trupach” do celu.
Obecnie koalicja 138 narodów zapoczątkowała proces wyzwolenia planety spod dyktatury masonerii. Początkowe trudności w rozbijaniu grup były spowodowane ich wpływami, aż do najgłębszych struktur naszego społeczeństwa, włączając w to media, sądownictwo i rządy. Planowania zakończenia obecnie chylącej się ku końcowi sytuacji rozpoczęły się aż w roku 1970.
Pomimo tego, że zaczynają się pojawiać publiczne informacje szczegółowe, większość ludzi jest tak silnie zaprogramowana, że nawet nie dopuszcza do siebie myśli, że mogli być wykorzystywani. Na szczęście brak odwagi, aby spojrzeć prawdzie w oczy, nie oznacza pewnego wyjątkowego stanu świadomości, który wyraźnie informuje, o niemalże okultystycznej manipulacji ludzkimi zasobami.
5 kwietnia tego roku (2012) oddano do publicznej projekcji film, który prezentuje dokładnie całą zaistniałą sytuację i przedstawia niezbite dowody. Film znajduje się na końcu tego artykułu.
Tych wiadomości trudno jeszcze dopatrzyć się w mediach z różnych powodów. Osoby, które przeprowadzały potajemne zbieranie dowodów przez ostatnie kilkanaście lat i przygotowywały plan działania, dotarły do linii mety. Obecnie odnaleźć można upublicznione dokumenty i tajne raporty, których autentyczność została potwierdzona przez niezależne instytucje. Istnieje około 2000 stron wywiadów skompilowanych do plików mp3, szczegółowo opisujących większość tematów (anglojęzyczne).
Na przełomie marca i kwietnia bieżącego roku (2012) wypełniono pierwsze dokumenty oskarżenia przeciwko wszystkim dwunastu bankom Rezerwy Federalnej. Złożono również wnioski o zawieszenie i zaniechanie ich działalności, aby uniemożliwić kradzież kolejnych ton światowych zasobów finansowych. Wkrótce potem nastąpiły przesłuchania pierwszych świadków, które zaowocowały rozpoczęciem procesu bankierów Rothschildów w Irlandii. Na przełomie lutego i marca aresztowano pierwsze osoby. Pierwszą z nich został Bill Gates, właściciel światowego potentata branży informatycznej Microsoft Corporation. Postawiono mu zarzuty sabotażu systemu finansowego. Równolegle z nim do aresztu trafił były prezydent USA George W. Bush, któremu postawiono dokładnie te same zarzuty, zaraz po tym, jak udowodniono, że zamach 9/11 nie były aktem terrorystycznym, tylko ściśle zaplanowaną akcją masonerii, mającą na celu m.in. zapobiegnięcie wprowadzenia nowego światowego systemu finansowego.
Obecnie ustalono, że BIS (Bank Rozrachunków Międzynarodowych) działający na zlecenie największych na świecie banków zwanych Rezerwą Federalną, nielegalnie skonfiskował i przywłaszczył 2,420,937.4 ton złota ( słownie: około dwa i pół miliona ton (!) ). Depozytorom wydrukowano nic nie warte papiery i nazwano je obligacjami. Zamiast fizycznej gotówki wprowadzano w obieg pieniądze elektroniczne, które de facto w ogóle nigdy nie istniały. Z tych pieniędzy finansowano wszystkie kredyty na całym świecie. Wiesz jak dostałeś kredyt ? Otworzono Ci konto i wpisano Ci na nie kwotę kredytu. Ręcznie. Następnie pieniądze, które wpłacałeś wpadały do kieszeni bankierów. Kilka miesięcy temu większość nielegalnych rachunków służących masonerii została zablokowana przez organizację zajmującą się “uwolnieniem” od tyranii finansowej. De facto cała zabawa opierała się na setkach fałszywych kont bankowych, przez które transferowano nielegalne i nieistniejące pieniądze. Jako przykład można podać fakt, że tuż przed 9/11 w budżecie Pentagonu brakowało 2,3 biliona dolarów, dlatego po upływie kilku lat, Rezerwa Federalna po 2008 roku wyczarowała znikąd 26 bilionów dolarów elektronicznych, które natychmiast wpompowano w gospodarkę, aby nie dopuścić do kompletnego upadku. Wszystkie szczegóły są dostępne w sieci.
Lista zarzutów złożonych do rozpatrzeń sądowych jest długa i publicznie dostępna. Obecnie (1 maja 2012) wydano kolejne nakazy aresztowań dla członków Rezerwy Federalnej obejmujące: European Central Banks, BIS, Niemcy, Francję, Holandię, Belgię, Włochy i Japonię. Zapraszam na projekcję obiecanego filmu:
Wreszcie największa Agencja Ratingowa na świecie realizuje bankructwo USA. STANDARD & POOR’S dyskwalifikuje niżej największą gospodarkę która traci swoją najlepszą ocenę. Tym samym Obligacje Skarbowe USA nie są już więcej najbezpieczniejszymi na świecie. Rynkom finansowym grozi Chaos.
Dla wielu będzie to brzmieć niczym sensacja, iż USA tracą pożądany Triple-A-Rating, jednak dla Insiderów (*tych którzy w tym “siedzą”? – tłum.) przychodzi to o LATA CAŁE za późno. Wreszcie realizuje się to że największa gospodarka świata już od wielu lat jest na krawędzi bankructwa i tylko dzięki wciąż nowym zadłużeniom jak i drukowaniu bilionów dolarów może go unikać.
USA są u kresu.(…). Spadek z najlepszej kategorii AAA na AA+ w notowaniach Standard & Poor’s (wciąż największa agencja ratingowa z udziałem rynku rzędu 40%) przyspieszy koniec Stanów Zjednoczonych Ameryki. Poza tym rokowania są określone jako “negatywne”, co oznacza że w przeciągu następnych 12-18 miesięcy może USA grozić następny spadek w notowaniach.
Agencja Ratingowa uzasadnia swój krok następująco: “polityczna sytuacja wyjściowa w USA zmieniła się. I śmiałość z jaką się podwyższa górną granicę zadłużenia leży ponad naszymi wyobrażeniami”. Poza tym działania oszczędnościowe w wysokości 2.1 bilona dolarów nie wystarczą aby zapanować nad granicą tego zadłużenia..
Wraz ze spadkiem USA w notowaniach kredyty dla rządu US, dla przedsiębiorców jak i konsumentów mogą być droższe co nakręca dodatkowo strach przed recesją. Zdaniem ekspertów spadek notowań USA oznacza o 100 miliardów $ rocznie więcej obciążeń finansowych dla kredytobiorców.
Nie na darmo Washington wyraża dobitnie niezadowolenie z tego powodu. Gospodarczy i finansowy image samozwańczego SUPERMOCARSTWA został tym samym skompromitowany. Obligacje skarbu USA nie są już tym samym najbezpieczniejsze na świecie pomimo nawet tego że są one niczym olej w motorze światowego systemu finansowego.(…)
To wszystko może przestać smakować międzynarodowym wierzycielom (przede wszystkim Chinom) i może doprowadzić do dalszych turbulencji (zawirowań) na Giełdach. Możliwym jest również iż spekulanci – analogicznie jak w państwach EU – już robią zakłady czy i jak szybko bankructwo USA stanie się faktem.
za KOPP-VERLAG i Michael Grandt
tumaczył Germanwatcher
Jak podaje Alexander Higgins na swoim blogu, sytuacja wokół elektrowni w Nebrasce staje się na tyle niebezpieczna, że podjęto decyzję o ewakuacji ludności w promieniu 10 mil. 10 mil to norma przyjęta w USA. Wokół Fukushimy strefa ewakuacji wynosiła 12 mil, rozszerzono ją później do 25 mil.

Ciekawe jest to, że w mediach jest niemal całkowita blokada informacji na temat zagrożenia ze strony elektrowni atomowej w Fort Cahoun. Wiadomości Eyewitness News ABC uspokajają mieszkańców, że nie ma żadnego zagrożenia. Szef Nuclear Regulatory Commission, Gregory Jaczko (Polak?) potwierdził jednak istnienie 10 milowej strefy wokół elektrowni (co jest normą w USA), gdzie istnieje największe zagrożenie w przypadku wycieku promieniotwórczego. Na zdjęciach z helikoptera widać jak poważna jest sytuacja – cały teren jest zalany.
W komentarzach na forach dyskusyjnych uważa się, że do ewakuacji jako pretekst wykorzysta się tę powódź. W ten sposób uniknie się paniki. Wokół elektrowni jest 15 tys mil kwadratowych upraw kukurydzy, która w przypadku wycieku stanie się radioaktywna.
Należy tu dodać, że elektrownia w Ft Cahoun jest o wiele większa od Fukushimy – jej reaktor jest olbrzymi. Również potężne są zapasy paliwa nuklearnego – tak więc każda awaria jest niesłychanie grozne.
http://blog.alexanderhiggins.com/
Tłumaczenie: http://monitorpolski.wordpress.com/
Zamach przygotowywany od dziesięcioleci nie ma nic wspólnego z wybuchami jądrowymi. Jeden z inżynierów atomowych General Electric, którzy zaprojektowali m.in. elektrownię w Fukushima, ujawnił fakty, które momentalnie powodują gęsią skórkę. Nie ma wątpliwości, że jeśli choć część ujawnionych danych jest prawdziwa, to mamy do czynienia z największą aferą w historii ludzkości.
Generalnie, chodzi o to, że elektrownie atomowe mogłyby spalać paliwo jądrowe w taki sposób, że nie byłoby promieniotwórczych odpadów. System ten za prezydentury Cartera zaprojektował właśnie ów inżynier nuklearny, o którym mowa. Przedstawiony projekt został jednak zablokowany przez prezydenta tzw. zarządzeniem wykonawczym (executive order).
Paliwo jądrowe i jego „odpady” mogłyby być wykorzystywane efektywnie 20 razy – tylko dzięki prostym przeróbkom reaktorów, głównie systemu chłodzenia, który umożliwiałby wyższą temperaturę pracy. Proponowaną substancją chłodzącą miał być płynny sód, który umożliwiałby pracę w temp. 1100 stopni Fahreneita zamiast tylko 550. Dałoby to możliwość spalania radioaktywnych izotopów, które obecnie tak zanieczyszczają środowisko. Tak więc elektrownie atomowe mają obecnie tylko 5% możliwej wydajności, nie mówiąc już o izotopach, które są zabójcze dla środowiska.
Gdyby projekt wdrożyć w życie to prąd byłby wielokrotnie tańszy, ale chyba właśnie o to chodzi, żeby się tak nie stało. Na skutek blokady, baseny ze „zużytym” paliwem jądrowym są obecnie zapełnione, mimo że w czasie ich projektowania przewidziano olbrzymi margines bezpieczeństwa. Jednak już wtedy przewidywano, że ten materiał będzie można ponownie użyć do produkcji energii, w związku z czym baseny nigdy się nie przepełnią.
Okazuje się też, że Francja i Niemcy, widząc jak niebezpieczny obrót przybiera polityka USA chciały odkupić ”zużyte” paliwo za miliardy dolarów! Wiedziano też o tym, że jest ono „zużyte” tylko w 5 procentach. Rząd USA, który od lat jest w rękach obcych sił zablokował jednak i tę możliwość wprowadzając zakaz odsprzedaży paliwa. Zamiast tego sugerowano umieszczenie radioaktywnych „śmieci” w różnych miejscach – od wnętrz gór po głębiny oceanów. A przecież można było paliwo odsprzedać z dużym zyskiem.
Autor artykułu, Jim Stone, ma na te wydawałoby się bezmyślne decyzje wytłumaczenie. Jest ono naprawdę przerażające.
Otóż, wszystko wskazuje na to, że od lat realizowany jest plan zniszczenia Ameryki. Najpierw doprowadzono do deindustrializacji, potem zniszczono szkolnictwo. Ale najważniejszym elementem tej wojny przeciwko Ameryce jest właśnie gromadzenie super-szkodliwego paliwa jądrowego, które może być użyte jako szantaż przez wrogie siły. Przepełnione baseny ze „zużytym” paliwem są o wiele bardziej niebezpieczne niż bomby atomowe. Zawierają one tak wielkie ilości materiałów promieniotwórczych, że wystarczy jeden wybuch by było po Ameryce. Po ostatnim pro-amerykańskim prezydencie Kennedym wszyscy następni są agentami tych wrogich Ameryce sił. Dowodzi tego polityka dotycząca elektrowni atomowych, które mogłyby być bezpiecznym i niewyczerpanym źródłem energii. Zamiast tego teraz zostaną użyte jako ostateczna broń przeciwko Ameryce. Ta broń może zostać użyta w najbliższym czasie, nawet w „wypadku” w elektrowni w Fort Calhoun w Nebrasce, gdzie zgromadzono 400 ton radioaktywnych „śmieci”.
http://www.degaray.com/m
http://monitorpolski.wordpress.com/
Po ostatnich wiadomościach, że doskonale zorganizowani libijscy rebelianci założyli własny bank centralny i firmę naftową (czy ktokolwiek pamięta przypadek, w którym rebelianci zamiast buntu natychmiast tworzą infrastrukturę do eksportu ropy i tworzą organ fałszujący narodową walutę?), teraz dowiadujemy się, że te imponujące działania mają swoją ciągłość w działaniach administracji USA.
Reuters: “Stany Zjednoczone w poniedziałek dały zielone światło dla sprzedaży Libijskiej ropy naftowej z terytoriów zajętych przez rebeliantów, co daje potencjał do zwiększenia sił walczących z Muammarem Kadafim. Urzędnik Departamentu Skarbu USA powiedział, że libijscy rebelianci nie będą podlegać sankcjom USA, jeśli unikną podmiotów związanych z reżimem Kadafiego, który pozwoliłby im sprzedawać ropę pod ich kontrolą.”
To potwierdza tylko hipokryzję międzynarodowego embarga Narodów Zjednoczonych, oraz Obamy, który wczoraj powiedział: “Nie istnieje ONZ-owskie embargo na libijską ropę naftową “. Dyplomata Rady Bezpieczeństwa ONZ powiedział agencji Reuters, pod warunkiem zachowania anonimowości, że “Buntownicy mogą sprzedawać ropę, ale nie mogą tego robić poprzez libijską National Oil Corporation.” …”jeden z przywódców USA NATO stwierdził, że wśród tych, którzy korzystają z tego desperackiego ruchu administracji USA są ni mniej ni więcej tylko członkowie Al-Kaidy.
W artykule Reutersa czytamy, “rebelianci, którzy w weekend odbili pola i terminale wydobywcze ropy we wschodniej Libii i ruszyli na zachód ku rodzinnemu miastu Kadafiego Sirta, muszą najpierw ustalić jasne zasady kontroli i systemów płatności, które nie wiążą się z Libijską National Oil Corp, jego bankiem centralnym ani żadnym innym organem władzy” powiedział jeden z urzędników.” Wtedy nie byłyby potrzebne szczególne uprawnienia dla komisji ws sankcji Libijskich w Radzie Bezpieczeństwa, która nadzoruje przestrzeganie sankcji… Skarb Państwa USA w dniu 25 lutego zakazał transakcji z Libijskimi producentami ropy, bankiem centralnym i innymi państwowymi jednostkami organizacyjnymi w celu odcięcia dochodów reżimowi Kadafiego, zgodnie z sankcjami nałożonymi przez ONZ i Unię Europejską.
Dzięki wsparciu przez zachodnie naloty, libijscy rebelianci odzyskali główne miasta terminale naftowe we wschodniej Libii, w tym Es Sider, Ras Lanuf, Brega, Zueitina i Tobruku. Oficjalny przedstawiciel rebeliantów powiedział w poniedziałek, że buntownicy byli zaangażowani w “aktywne dyskusje”, mające na celu zniesienie sankcji na sprzedaż ropy naftowej ze wschodnich libijskich pól.
Ali Tarhouni, który jest odpowiedzialny za sprawy finansowe buntowników, powiedział w Benghazi, że pola mają zdolność wydobywczą od 100.000 do 130.000 baryłek ropy dziennie, a większość z tego musi być wyeksportowana z powodu niskiej zdolności przerobowej rafinerii we wschodniej części Libii. Zanim rozpoczął się kryzys, Libia produkowała około 1,6 miliona baryłek dziennie.
“Mamy nadzieję, że zostaną one zniesione w terenach wyzwolonych, tak szybko jak to możliwe”, powiedział Tarhouni o sankcjach. “Nie ze wszystkimi, ale w niektórych krajach”.
…Okazuje się, że Kadafi faktycznie miał rację, kiedy twierdził, że Al-Kaida wspiera buntowników. Amerykański dowódca NATO powiedział Kongresowi we wtorek: “opozycja, która może powstać przeciw Libijskiemu liderowi może mieć “przebłyski” (ang. “flickers”) Al-Kaidy. “Chociaż istnieje wiele możliwych wyników w Libii, począwszy od statycznego impasu do upadku Kadafiego, istnieje “więcej niż uzasadniona” szansa że Kadafi ustąpi” powiedział admirał James Stavridis przed senacką Komisją Sił Zbrojnych.
Ale potencjalne elementy “przebłysków” Al-Kaidy i Hezbollahu zaobserwowano w odniesieniu do danych wywiadu ws libijskiej opozycji, która jest gotowa do przejęcia władzy, kiedy Kadafi odejdzie” powiedział Stavridis. Dodał jednak, że nie ma dowodów na znaczącą obecność Al-Kaidy i innych grup terrorystycznych. “Dane wywiadowcze, które otrzymuję w tym momencie sprawiają, że widzę w przywódcach odpowiedzialnych mężczyzn i kobiety, którzy walczą z płk Kadafim,” Stavridis dodał.
Jest jakieś prawdopodobieństwo, że pomiędzy buntownikami są “ekstremiści mogący przynależeć do al-Kaidy”…”, ale nikt nie powinien myśleć, że bunt prowadzony jest przez Al-Kaidę lub jeden z jej odłamów,” powiedział urzędnik. Al-Kaida była w Afryce Północnej od lat. To “nie byłoby zaskakujące, gdyby małe ilości- garść” – ekstremistów lub Al-Kaidy była w Libii.
Tak więc w jednym, prostym kroku, administracja wydaje się, że straciła całą swoją niechęć do Al-Kaidy (ale przecież 11 września był tak dawno temu …), a teraz pomijając międzynarodowe embargo gotowa jest kontaktować się z nią bezpośrednio.
http://www.prisonplanet.pl