Dziwny zbieg „przypadków”

W ostatnich dniach nałożyło się na świecie kilka „przypadkowych” wydarzeń, mianowicie ślub pary książęcej, beatyfikacja papieża i najnowsze, śmierć Osamy Bin Ladena.

Te „przypadki” to prostu zmasowana globalna akcja medialna NWO. Iluzja nie związana z rzeczywistością normalnego, żyjącego na planecie człowieka. Cieszy fakt, że coraz więcej z nas jest świadomych różnicy między tworzoną iluzją, a codziennym życiem. Czyli że iluzja jest już tak słaba, że są robione zmasowane akcje na wielu poziomach, bo owce coraz mniej chcą w nie wierzyć, chodzi mi oczywiście o te trzy sprawy.

Dlaczego 1 maja jest ważną datą?

1 maja to najważniejsze święto satanistyczne w roku kalendarzowym.
Dlatego onegdaj ustanowiono je dla zmyłki „Świętem Pracy”, rzekomo na pamiątkę jakichś strajków i zamieszek w Chicago których tak naprawdę nie było, dlatego mimo 20 lat od niby „upadku komunizmu”, to komunistyczne święto dalej obowiązuje jako dzień wolny od pracy. Bo to naprawdę satanistyczne święto, czczone przez illuminatów i żydomasonerię.

Iluminaci Bawarscy – tajne stowarzyszenie założone 1 maja 1776 roku przez Adama Weishaupta w Ingolstadt, które oficjalnie za cel stawiało sobie szerzenie oświaty i propagowanie idei oświeceniowych oraz powstrzymywanie działalności jezuitów. Po wolnomularskiej inicjacji założyciela w następnym roku iluminaci bawarscy zaczęli nabierać rysu paramasońskiego za sprawą wzorowanego na lożach systemu stopni wtajemniczenia.

kim jest Kate Middleton

Pochodzi z Berkshire z rodziny milionerów ale i nie tylko. Jej matka jest żydowskiego pochodzenia ze znanej i wpływowej rodziny Goldsmith. Ze strony ojca płynie w niej królewska lina dynastii zniszczonej przez Widsorów czyli Merowingów w których płynie najwięcej krwi nephilim wężowej linii. Zasilenie starą linią genetyczną żydowskiej królewskiej niemieckiej linii krwi Saxo Coburgh Gotta.

Nie jest żadnym cholernym kopciuszkiem tylko starannie wybraną klaczą rozpłodową dla nazisty Williama. Podobnie jak w przypadku księżnej diany i rodziny Spenserów.

William wcale się nie ukrywa ze swoimi nazistowskimi zainteresowaniami jak również z symbolami które nosi jako pilot.

Baphomet w Królewskich siłach powietrznych.

O ile niektóry mogą powiedzieć że to tylko przypadek i to tylko symbolika, ciekawa rzeczą jest że niektórzy duchowni porządku anglikańskiego noszą odwrócone pentagramy na plecach w centrum symbolu słońca.

Beatyfikacja Papieża

Jest to kolejne wydarzenie medialne, mające za zadanie odciągnąć miliony ludzi na świecie od naprawdę ważnych spraw. Mimo że JP II był Polakiem, jest najbardziej rozpoznawalnym papieżem dzięki swojej długiej kadencji. Niestety Watykan od dawna jest z inwigilowany przez masonerię, której także musiał się podporządkować JP II, by nie podzielić losu JP I.

Papież siedzący na tronie z symbolem odwróconego krzyża

...

Osama Bin Laden

Ja zapewne większość z was wie, że Osama Bin Laden to sztuczna postać wykreowana przez media i CIA dla „walki” z terroryzmem. Wszystkie najbardziej znana ataki terrorystyczne były wewnętrzna robotą. Należą do nich atak na WTC i pentagon 9 września 2001 roku, zamach w Madrycie 11 marca 2004 roku, zamach w Londynie 7 lipca 2005 roku. Ilość zabitych ludzi dla tych zbrodniarzy nie jest istotna, najważniejsze jest wywołanie strachu w społeczeństwie, które jest prościej ogłupić i dalej manipulować dla własnych chorych celów.

Ponieważ medialnie Osama Bin Laden nie żyje, zapewne niedługo usłyszymy kolejne zagrożenie które koniecznie trzeba zwalczać. Czy będzie to kolejna karta illuminatów, czyli inwazja obcych, przed którą będziemy się musieli zbroić i walczyć dla dobra ludzkości??

Poniżej zdjęcie Osamy Bin Ladena, na którym pokazana jest zmasakrowana twarz rzekomego terrorysty, które to zdjęcie można zobaczyć jako drastyczne na większości oficjalnych portalach. Ale czy na pewno jest to oryginalne zdjęcie??

Poniżej taka ciekawostka na temat Obamy i Osamy :)

Plan „elit” z dnia na dzień idzie do przodu, na naszych oczach odprawiają swoje satanistyczne rytuały, a większość nadal śpi, uczestnicząc nieświadomie w tych rytuałach.

Oczywiście nie wszystko idzie zgodnie z ich planem, wiele rzeczy po prostu im się nie udało jak np: szczepionki, ale wiadomo że dalej będą walczyć zwłaszcza, że zdają sobie sprawę że porozumienie między ludźmi nie nastąpi z dnia na dzień, mimo że globalne przebudzenie wciąż trwa.

Cel badanie siebie (The Purpose of Enquiry) – Mooji – badanie siebie 1

Przesłanie przedstawiciela pozaziemskiej cywilizacji

Nadesłane: ArO

Dan Winter – Sekret życia i bioarchitektura

Słuchanie Wszechświata IV

Słuchanie Wszechświata: to nie tylko wsłuchiwanie się w przestrzenie kosmosu, to nie tylko umiejętność rozpoznawania głosu własnego wnętrza, wskazówek intuicji, ale także dostrzeganie tego co dzieje się na Ziemi.
A ostatnio wszystkie znaki na niebie i ziemi świadczą, że nasz Wszechświat dobija do krańca epoki. Nasza planeta Ziemia jest żywa. Przechodzi gwałtowną transformację. Nagromadzenie kataklizmów, wypadków komunikacyjnych i różnych społecznych wstrząsów trudno uznać za normę. Ona – Ziemia zaczyna zrzucać z siebie wiekowe obarczenia, wywołane ludzką samowolą Planeta swoim zachowaniem wskazuje, że człowiek związany z nią musi zmienić postępowanie, by móc współistnieć z nią
My ludzie coraz częściej artykułujemy hasło: Nowa epoka – wyrażając potrzebę rozstania się z dotychczasową rzeczywistością – oczekujemy na przełom w dziejach.
Nowe – w zależności od nagromadzonej wiedzy, przekonań, czy wyznawanej wiary jawi się różnie. Epoka wolnej woli wykształtowała w nas w doskonałym stopniu indywidualizm – toteż wyobrażenia o przyszłości tworzą się na kanwie jednostkowych teorii, nie zawsze mających odniesienia do rzeczywistości. To co jednak najczęściej powtarza się w koncepcjach NOWEGO, wyraża się pragnieniem, by czasy walki zamienić w trwanie powszechnej miłości. Po wiekach bitewnych trudów, zwyciężania innych, zdobywania przestrzeni, własności, laurów- utrudzona grą, intrygami ludzkość chce odetchnąć. Toteż pojawia się sporo marzycielskich wizji, jak to jacyś kosmici, jakiś zbawca, lub bóg zjawią się, uczynią na Ziemi niebiański porządek i odtąd wszyscy zapałają do siebie miłością.
Odpocząć, by zacząć tworzyć coś nowego nie podobna na gruzach starego, czyli nieuprzątniętych polach walki, niezneutralizowanych koncepcjach niszczenia drugiego człowieka, natury. Nie należy jednak oczekiwać, że ktoś z zewnątrz: kosmita, cudotwórca, bóg za nas to posprząta i Ziemię w raj przemieni. Uświadomienie sobie tego faktu już jest nową jakością w poznaniu człowieka oraz Wszechświata. Nie każdy jednak zechce na taką oczywistość przystać. Lęk przed samodzielnością wielu zatrzyma na poziomie wiary. Wierzący nie przyjmą do wiadomości, że wiekami trwali w iluzji , że z pojęcia bóg, które jest synonimem dochodzenia do doskonałości w jakiejś dziedzinie, uczynili konkret, postać godną czci i stali się bałwochwalcami wyimaginowanej przez ludzki umysł idei.

Z nasłuchu matematyka: Barbary Dudy

12 poziomów Ziemi
Na Ziemi jest 12 poziomów – przestrzeni myślowych. Poziomy różnią się między sobą znacznie – jest w nich miejsce na rządzących i tych, co nie mogą znieść myśli o wzięciu odpowiedzialności za własne życie; kapłanów i tych co są przekonani że są poniżej twórcy; różnej maści przewodników duchowych i tych, co są gotowi zapłacić każde pieniądze za bilet do nieba. Rządzący stanowią odbicie potrzeby bycia rządzonym, bycia prowadzonym, lęku przed samodzielnością.
Ziemia jest kryształem. Poszczególne płaszczyzny kryształu zasilają inne poziomy.
Na każdym poziomie obowiązują różne prawa. Każdy sam wybiera najbliższy mu wibracyjnie poziom i zgadza się na przestrzeganie jego praw. Jeżeli zgodziliśmy się na reguły danego poziomu, i chcemy na nim pozostać, po przekroczeniu reguł sami wibracją lęku przyciągamy „karę”.Lęk przed przekroczeniem reguł jest sygnałem, że sami się na nie zgodziliśmy – ale w każdym momencie możemy zmienić zdanie i wejść wyżej. Wejście wyżej oznacza, że reguły tego poziomu już nas nie dotyczą. To wyjaśnia fenomen Davida Icke – wielu ludzi się dziwi, jak to możliwe, że David rozpowszechnia tak wiele kontrowersyjnych informacji i nic mu się nie dzieje – ale on wszedł poziom wyżej, nie obawia się, więc nikt nie jest w stanie go dotknąć.
Każdy kto chce wejść wyżej, staje się „wybranym”. To słowo oznacza osobę, która sama się wybrała – do wykonania konkretnej pracy lub do wejścia wyżej. W tym procesie dostaje ona wiedzę i energię na wykonanie zadania, dlatego zaczyna wyróżniać się wśród innych, ale nie ma nikogo, kto by nas wybierał, to my sami siebie wybieramy.
W obrębie tych poziomów jest jeszcze wiele podpoziomów, grup i podziałów – tyle ich stworzył ludzki umysł. Każdy w obrębie swojego poziomu tworzy indywidualną rzeczywistość. Poziomy są przestrzenią porozumienia dla ludzi na podobnym poziomie wibracyjnym, myślących podobnie. Nie są to stałe przestrzenie, wciąż ewoluują wraz z rozwojem ludzkiej myśli. Kto nie nadąża, spada niżej, kto szuka nowych dróg, staje się liderem swojego poziomu. Gdy wyrasta ponad niego tak bardzo, że staje się dla innych niezrozumiały, wchodzi wyżej.
Im wyżej, tym więcej wiedzy i energii, ale i mniej ludzi. Równy podział oznaczałby stagnację – nierówność pozwala na ruch. Przypomina to piramidę, choć teraz bardzo zniekształconą – sztucznie próbuje się dociążyć podstawę. Wszystkie poziomy są w chwili transformacji, przemiana zachodzi szczególnie intensywnie na 12 poziomie – od niego idzie fala zmian. Cały poziom zaczyna przechodzić w inną przestrzeń, dla obserwatorów „znika”. Trwa gorączkowa akcja „dociążania” piramidy u podstawy – wywoływanie lęku, agresji, straszenie kryzysem, katastrofami ma za zadanie spowolnić ten proces. Celowo powodowane kataklizmy mają też na celu zmniejszenie populacji, a pozorny kryzys ma skupić myśl ludzką na lęku o przetrwanie.
Najlepszą przysługę można zrobić temu światu, znikając. Zniknąć z przestrzeni nieszczęścia, biedy, lęku, traumy, cierpienia.

* * *

Istnieje takie powiedzenie: Poznaj siebie, a poznasz Wszechświat. Nie mówi się o bogu, bowiem on ma pozostać tajemnicą , enigmą, dzięki temu można manipulować wierzącymi.
Przy poznawaniu siebie nie ma barier, nie istnieją tajemnice – potrzebna jest tylko wola zgłębiania wiedzy i cierpliwość. I oto zaczynasz dostrzegać analogie w budowie i funkcjach ciała ludzkiego i planety. Chociaż pozornie takich podobieństw nie ma, to otwierające się predyspozycje: jasnowidzenia, słyszenia, odczuwania pozwalają wiedzieć, że przestrzeń istoty ludzkiej jest kulą i w zależności od pracy nad sobą i zgromadzonej wiedzy może rozprzestrzeniać się w nieskończoność, wnikać w inne istoty, przenikać różne planety, kosmosy, zmieniać kształty i formy, by dojść poprzez indywidualne doświadczenie do konkluzji, że wszystko jest jednością , a trwanie jest bezkresne i wieczne. Zaciera się funkcja czasu. Przeszłość i przyszłość stają się tożsame. Świat przestaje być podzielony I ważne, że nie jest to kwestią wiary, ale świadomości i doświadczenia.
To jest moment, gdy stwierdzasz, że żyjesz w swoim zwyczajnym świecie, ale że ten świat jest tylko częścią jakiejś większej całości, a być może bezkresnej przestrzeni. Uświadomienie sobie tego faktu jest pierwszym krokiem w Nowe. Jeśli wykonamy drugi i kolejny krok okaże się, że odkrycia myślowe mogą być udziałem człowieka każdego dnia i co oczywiste , zacznie zmieniać się życie zewnętrzne. Nagle odchodzą dotychczasowe upodobania, zastępuje je nowy sposób bycia, kształtują się inne kanony żywieniowe. Znikają fascynacje hołubione przez lata, pojawia się więcej zadumy, refleksji. Atrakcje, zamieszanie życia towarzyskiego ustępuje miejsca poszukiwaniu ustronia i ciszy. To sposób na uchwycenie łącza z kosmosem.

Gdzie szukać sensu?
W stojących drzewach, które nie stoją
Bo rosną, sięgają obłoków,
A każdej nocy wędrują z planetą… wędrują
Czy może w nurtach rzek?
Co nieustannie toczą swe wody do mórz
A może w słońcu, co grzeje?

Czym jesteś złota kulo?
Boć nie planetą, którą rozpalił ktoś.
Możeś zjawiskiem świetlnym?
Co tęczę barwną od innych planet skrada
obraca ją w ciepło i jasność.

Tysiące pytań w utrudzonej głowie.
I zaledwie małych wniosków dosięgasz.
To ci się zdaje, że Ziemia jest płaska,
A w niebie śpiewają anioły
To znowu sądzisz, że dla czarownic
Trzeba zapalić stos.
Racji swojej ciągle dowodzisz.
Chcesz walczyć, zwyciężać.
Innego wyboru nie dano ci.

Gdzie szukać sensu? – Ponawiasz pytanie,
gdy obca ci walka i ludzkie gry
Chciałbyś poznawać… Lecz jak?
Gdy nie pamiętasz, skąd twój początek się wziął.

Na skraju snu i rzeczywistości
Rozsuwa się ściana domostwa.
I oto widzisz na jawie kolory myśli
Z łatwością pojmujesz:
Człowieka,kamień, roślinę, zwierzę.
I będąc nawet z ubogiego domu,
Dotykasz bogactwa Wszechświata.
Pytasz: Czy mogę być księżycem ,
by doznać srebrnej natury istnienia?
Czy mogę padać deszczem,
by wiedzieć: czemu krople okrągłe są?
Tak! – boś cząstką Myśli, z której świat stworzony
Doznawaj więc , odczuwaj, poznawaj!
Wszystko dla Ciebie, choć nigdy nie będzie twoje.

Z bezkresu, z bezczasu myśli
kula wszechświata się wyłoniła.
Sens jej w dwunastce zawarty.
Kulą jest Ziemia, inne planety też
Kulą jest kropla wody i atom .
Kształt ma okrągły aura człowieka
Bo taki plan naszego wszechświata jest
Nie bez przyczyny czas na zegarze 12 godzin ma
A w kalendarzu – 12 miesięcy,
gdy w przestrzeń czas zamienia się,
W układzie też 12 planet krąży,
12 ma wymiarów wszechświat
Przez mędrców świata tego potwierdzony.
Lecz Ty dowodów szukaj sam.

Z podziału kuli – półkule dwie
magnetyczną siłą materii się stały.
Męska- plus, w zapędach „wolno mi” nieposkromiona,
Ludzkość wieść miał do fizyczności bram.
Półkula żeńska- lotny minus:
Pamięci Myśli miała być składnicą.

Symbolem ziemskiego rozwoju-piramidy
Sens ich istnienia niewielu zna.
Lecz na szczyt i tak każdy wspina się,
by bogiem się mienić i pysznić władzą .

Dwunasta, pierwsza, dziewiąta zero trzy…
Kto nam podzielił tak czas?
Sześćdziesiąt minut – sekund
A mgnienie myśli wciąż krótsze jest.
Gdyś bez ciała, wieczność nie męczy Cię.
Nie szukasz bogów, wszystko jednością jest.
Lecz, gdy materii plan rozpoznajesz,
Całości i detalu wiedzę musisz mieć.
Mozolić musisz się z bogami,
By samodzielność i wnioski swoje mieć.
Przez wieki całe więc trudziłeś się.
A dziś wybierasz starej epoki zapomnienie.
Czy to fantazja?
Że niknie: władza, walka, pierwszeństwo.
Prawa dla wszystkich równe są.
Milkną słowa i umysł.
A kobietę z mężczyzną łączy inna więź.
Wpuść tylko słońce w siebie i zobacz :
Nowe już w liściach drzew szeleści.

Kim jesteś złota kulo?
Słońcem żeś ty?
Czy sednem ludzkiego poznania?
Nadzieją tych, co w mrokach tkwią
Czyś mocą i spokojem do przetrwania?
A możeś wszystkim w jednym jest?
Otuchą i ciepłem dla duszy,
Jasnością myśli umysł wspomagasz
sensu pomagasz uchwycić nić.

Czy poetyczną refleksję można urzeczywistniać?
NOWE- to logiczny wniosek – będą wyznaczać odmienne zasady niż te, które obowiązywały dotąd. Wiemy też, że nikt z zewnątrz nowej rzeczywistości nam nie stworzy. W praktyce nie uciekniemy więc od pytań: Czym zamienić indywidualizm? Jak uporać się z przymusem konkurencji i dążenia do władzy? Jak z ludzkich relacji wyeliminować walkę, intrygę, grę? Czy można uwolnić się od własności? Czy męskie może współdziałać z żeńskim? -
Jako ziemska populacja nie nawykliśmy do współpracy, współistnienia. A to w kolejnej fazie rozwoju człowieka okazuje się podstawową koniecznością
Przez całe wieki, w reinkarnacyjnym trybie mozoliliśmy się z innymi i sobą, wyciągaliśmy wnioski z lepszych i gorszych doświadczeń. Tworzyliśmy myślowe syntezy. One nie przepadały. Były zaczynem nowego. Zachowały się w energetycznej formie w przestrzeniach Wszechświata. Można z nich korzystać. Trzeba tylko chcieć sięgać po nie, bez oglądania się na autorytety. Myli się ten, kto sądzi, że progów wiedzy nie można przekraczać bez wszystkowiedzącego przywódcy. Liczy się każdy krok do przodu pojedynczego człowieka. Najmniejsza jakość wypracowana przez jednostkę, a wywołująca zmianę w myśleniu, postępowaniu, wzbogaca świadomość zbiorową i całość, w której funkcjonujemy. Tyle, że dokąd trwa stara epoka – istnienie toczy się według jej zamysłu, a nowe jest jakby w przetrwalnikowych kapsułach, czeka na swoich „odkrywców”i otwarcie, by syntezy tam zgromadzone stały się dobrem ogólnym i zasadami powszechnego stosowania. Im więcej ludzi do nich zagląda i stara się wcielić odkrycia w swoją egzystencję – tym szybszy czas przełomu i bliżsi stajemy się spełnienia marzeń o pożegnaniu epoki walki i niszczenia.
Wchodzenie, wnikanie w przestrzeń nowego jest uwarunkowane przede wszystkim pracą nad sobą, wyciszaniem: myśli, emocji i reakcji starego typu; w wyniku czego neutralizują się dotychczasowe schematy działania i ujawniają nowe możliwości zachowań.
Jak postępować, by to osiągnąć?- Wiele materiałów,na temat pracy nad sobą, metod wyciszania i oraz sporo wiedzy o działaniu myślą, o możliwościach transformacji siebie i świata można znaleźć na blogu: http://www.jedno.wordpress.com .Pomocne mogą być też artykuły Edwarda zamieszczone na: http://www.prawda.xlx.pl
Jakieś 20 lat temu, gdy modny był temat końca świata i związanej z tym zagłady,w trakcie jednej z relaksacji zadałam pytanie: Jak będzie wyglądał czas przełomu? Odpowiedź wówczas wprawiła mnie w osłupienie. Zobaczyłam obraz schodzącego się nieba z ziemią na widnokręgu. Panowała obezwładniająca cisza. Zrobiła się kompletna pustka. Miałam odczucie, że tracę ciało. Po czym cała wtopiłam się w to NIC.- Czy to śmierć? – zapytałam zszokowana? Nie było mnie, a mogłam pytać- chyba jednak istnieje- przemknęło mi – nie wiedziałam wtedy przez co. I pojawiła się bardzo wyraźna odpowiedź. ”Końca świata nie będzie, A trwająca epoka wolnej woli zakończy się tym co widzisz i doznajesz. Etapem pustki i ciszy, bo tylko tak można wymazać z pamięci zapisy walki, manipulacji, chaosu.
Wnioski, które pojawiały się w następnych latach pracy nad sobą potwierdzały, że tylko totalną ciszą psychiczną i umysłową pustką można wniknąć w przestrzenie nowej epoki.
Wielu się to nie spodoba, bo cisza współczesnym zwykle kojarzy z bezmyślnością, brakiem znaczenia w społeczeństwie. A tego człowiek realizujący indywidualne cele, zmierzający na szczyt piramidy nie chce przyjąć do wiadomości. Bo pośrednio oznacza, że trzeba rezygnować z różnych boskich ról, funkcji władzy, którą się sobie przypisało w walce z innymi.
Wiem, że to może budzić sprzeciw, nawet przedstawicieli różnych szkół duchowych, jakoby świadomych czasu transformacji. Mają przecież różne przekazy z kosmosu, channelingi. Prowadząc grupy, korzystają z autorytetu przywódcy, zapewniają „zbawienie” swoim podopiecznym. Mówią dużo o miłości, którą ktoś zniesie na Ziemię. A większość tych przekonań oparta jest nie na wiedzy, a na wierze, że pobożne życzenia spełnią się. W istniejącej rzeczywistości te życzenia nie realizują się
Pojedynczo nikt nie ma patentu, by rzecz – nową epokę- w taki sposób zrealizować. Czy nam się to podoba, czy nie- epoka indywidualizmu dobiega końca, choćby dlatego, że ludzkość już nie ma co doświadczać w tej dziedzinie. Kolejny etap w rozwoju człowieka zapowiada się jako czas otwarcia na drugiego człowieka na Wszechświat. A to oznacza konieczność odrzucenia układów, uwarunkowań starej epoki, rezygnację z intelektualnych ograniczeń umysłu.
Przy założeniu, że już radzimy sobie z wyciszaniem myśli. Potrafimy wstrzymywać automatyczne reakcje. Emocje już nie miotają nami. Analizy i oceny przestają wypełniać nasze umysły –to znak, że możemy praktycznie rozpocząć np. neutralizację indywidualizmu. Tę zasadę można wprowadzać nie tylko na szczytach władzy, ale i w zwyczajny życiu.np zmieniając los zwykłych ludzi. Oto przykład dwóch, trzech samotnych dojrzałych kobiet. Transformacja starego w nowe nie ma ograniczeń wiekowych. Każda z kobiet ma swoje mieszkanie. Z roku na rok są coraz starsze, gorzknieją, narzekają na braki finansowe. Dlaczego nie wpadają na pomysł, by zamieszkać w jednym większym mieszkaniu, mniejsze wynająć? Mogłyby zyskać dodatkowe środki, nie mówiąc o złagodzeniu poczucia samotności i o innych wymiernych korzyściach ze wspólnego bycia razem. W stworzeniu wspólnego domu przeszkadza wklepany do podświadomości automatyzm obronny własności: „ Moje jest mojsze” nie pozwala otworzyć się na drugiego człowieka. A otwarcie zmusza do współpracy, tolerancji upodobań tego drugiego, czasem ogranicza własne racje, koryguje przekonania, przyzwyczajenia- co człowiekowi wolnej woli wydawało się największą zdobyczą. Dawało miraż panowania nad sytuacją, władzy nad innym istnieniem.
Czy władzę można zamienić w opiekę? Nie, bo zobowiązań nawet uczciwych kandydatów, startujących w wyborach niepodobna spełnić. Władza jako pojęcie i definicja zasadza się na podziale i tworzeniu jak największego dystansu między panującym i poddanym. Żywi się więc manipulacją i koniecznością ograniczania praw i środków tych, co znajdują się poza pulą zarządców. Taka formuła organizacji społeczeństw jednak już się przeżyła, nie kwalifikuje się do nowej epoki. Ten wniosek nie stanowi, zachęty do rewolucji. Takie próby, zresztą, nie przynosiły oczekiwanych rezultatów i w przeszłości z prostej przyczyny. Populacja ziemska wówczas nie znała, nie doświadczyła jeszcze wszystkich niezbędnych skutków indywidualizmu. Rewolucje zwyciężały, a przywódcy zamieniali się w jednostkowych tyranów, bo nie było odpowiedniego gruntu w świadomości zbiorowej, by zahamować trend zdobywania władzy. Współzawodnictwo, walka musiały unaocznić ludzkości ostateczne rezultaty funkcjonowania wolnej woli. A człowiek zrozumieć, że do przetrwania i dalszego istnienia niezbędna będzie: zgoda, współpraca, jedność.
Czy dzisiaj jest już taki czas?
Tak, dla bacznego, neutralnego obserwatora to oczywiste. W skali planety żadna opcja polityczna ,mimo ogromnych nakładów finansowych, nie jest w stanie dłużej utrzymać się przy sterze. Nieustające podziały, konflikty w partiach są wskazaniem, że struktura władzy rozsypuje się samoistnie. Nie ma, ani nie można stworzyć charyzmatycznego przywódcy- to znaki, że idea indywidualizmu się wyczerpała.
Z koniecznych, a zachodzących metamorfoz bardzo istotne jest to, że choć opornie, ale konsekwentnie zmieniają się relacje między męskim i żeńskim pierwiastkiem na Ziemi. Dominacja mężczyzny ustępuje miejsca równowadze, a wywołuje ją nie feministyczna rewolucja, a przebijająca się coraz widoczniej żeńska strona życia. Wiekowe udręczenie kobiet nie poszło na marne. Pierwiastek żeński wzmocniony traumatycznymi cierpieniami wnosi swoje wnioski do wspólnego bytu , tworząc silny grunt nowego. A sama natura wspiera nowe, niepostrzeżenie odbierając siłę rozrodu, hamując bezsensowe przeludnianie planety.
Inne przykłady nowego można by mnożyć, ale niech każdy poszuka ich wokół siebie. I przywiedzie własne wnioski. Już sama myśl i wola zmiany starego, nie mówiąc o spokojnym wprowadzeniu nowej koncepcji w życie, może naszą egzystencję przeistoczyć w inne istnienie.
Anna

Wsłuchaj się w ciszę

- Gdybyś miała przedstawić się nieznajomym, co byś powiedziała o sobie?
– Kim jesteś w tym świecie, jaki wykonujesz zawód, jaka jest Twoja historia. Odpowiedź na to pytanie jest dla umysłu  niezwykle istotna. W zależności od niej już na samym wstępie wyrabia sobie opinię i ocenia: czy warto słuchać, czy to co słyszę jest wiarygodne? Przyzwyczailiśmy się opowiadać o swoich sukcesach, porażkach, historii swojego życia. Utożsamiliśmy się z osobą, za jaką się uważamy, czyli z fizycznym przejawem. A to jest jedynie maleńka cząstka nas. Dlatego odpowiem na pytanie: kim jesteś? Jestem Tobą, tak jak Ty jesteś mną. Wszystko jest jednym. Można powiedzieć, rozmawiasz sama ze sobą, tak jak każda osoba czytająca ten wywiad czyta słowa, które napisała. Jak to możliwe? Podczas procesu poznawania siebie wychodzimy od punktu: ja, końcowym efektem jest dojście do rozumienia, że wszyscy stanowimy jedno, a podział, który postrzegamy, czy który wmontowany jest w nasze rozumienie świata jest fikcją. Dlaczego tak trudno jest to zrozumieć? Bo większość z nas utożsamia się ze zbudowanym przez lata wyobrażeniem o sobie. Gdy uwolnimy się od tego i otworzymy swój umysł na całość istnienia znika utożsamienie z „ja”. Pojawia się stan: jestem – istnienie w czystej postaci, którego nie zakłóca żadne wyobrażenie, ani przekonanie. W pełni otwieramy się na całość. A wówczas zauważamy, że ty i ja – to jedno, choć mamy do czynienia z różnymi formami przejawu.
– Kim w rzeczywistości jesteśmy?
– Pomyśl o swoim ciele – jako o całości. Twoja świadomość obejmuje całe ciało. Dokładnie wiesz, co dzieje się w każdej jego cząstce, każdej jesteś świadoma. W pewnej chwili całkowicie skupiasz uwagę na małym palcu nogi i zaczynasz odczuwać tylko tę część swojego ciała. Zapominasz o reszcie, czyli o całości siebie. Czy znaczy, że ona nie istnieje? Czy chwilowe przeniesienie uwagi czyni z Ciebie palec? Czy reszta, o której zapomniałaś nie jest Tobą? Czy jest Bogiem?  Niestety  większość ludzi tak uważa. Odcięcie się od całości siebie i utożsamienie z maleńką cząstką  – swoją fizycznością, sprawia, że z punktu widzenia tej fizyczności – całość – to Bóg, a człowiek – to jego część lub twór. I tak oto istota ludzka staje się na własne życzenie małym palcem, rezygnując z bycia całością. Dlatego niełatwo dzisiaj zrozumieć, że nasze myśli, uczucia, stany psychiczne tworzą świat. Wszystko, co w tym świecie się znajduje – powstało w Tobie, w nas wszystkich i z nas się wyłoniło. Ziemia, kosmos, Wszechświat. Nie mówię jednak o naszych ciałach, ani osobach z jakimi się utożsamiamy, ale o bezgranicznej świadomości, jaką jesteśmy. Jest wiersz Dżalaluddina Rumiego, opisujący w sposób prosty nasz brak rozumienia siebie.
„Żyłem na krawędzi szaleństwa, poszukując powodów.
Jak opętany waliłem do drzwi.
Otwierają się.
Pukałem od środka”.
Cały czas jesteśmy „wewnątrz”. Jesteśmy źródłem i do źródła nie musimy dążyć. Chodzi tylko o zmianę punktu widzenia: z „ja” – wyodrębnionego z formy przejawu na całość, jaką jesteśmy. Wtedy łatwo spostrzeżemy, że świat, w którym żyjemy, stworzyliśmy po to, by doświadczać i się w nim uczyć. Niestety większość z nas utożsamiła się ze swoim fizycznym przejawem i się zagubiła w tym świecie. Zatraciła się w odgrywanych rolach i zapomniała o swojej pierwotnej naturze. Dzisiaj  sobie ją przypominamy.
– Ludzie jednak mówią, że mają kontakt z Bogiem…
–  W tym świecie wszystko zostało postawione do góry nogami. Wmówiono nam, a my to zaakceptowaliśmy, że jesteśmy jedynie słabymi, ograniczonymi istotami, które muszą być prowadzone przez pasterzy, nauczycieli duchowych itp., bo inaczej czeka nas zagłada. Tak utraciliśmy świadomość siebie. Gdy poznajesz siebie i uświadamiasz sobie swoją prawdziwą naturę – Bóg znika. Bóg pojawia się w momencie, gdy człowiek traci kontakt z sobą, a gdy tak się dzieje – traci wiedzę o sobie i całości. Większość z nas żyje  w tym świecie, nie wiedząc skąd ten świat się wziął. Tu jest luka, którą trzeba zapełnić. I powstaje wiele teorii na temat stworzenia. Tak pojawia się postać Boga – stwórcy. To istota ludzka stworzyła Boga, a nie odwrotnie. Człowiek tak daleko odszedł od siebie, że zatracił pamięć, że to on stwarza siebie i świat. Dlatego gdy słyszę: rozmawiam z Bogiem, odczuwam jego moc, jestem myślą Boga, itp. NIE – mówię,  odczuwasz całość istnienia – odczuwasz siebie, rozmawiasz ze sobą. Uświadom sobie, że jesteś całością, zawierasz w sobie wszelkie istnienie. Nie mam na myśli Twojej formy fizycznej, ani nawet Twojej duszy, bo są to jedynie narzędzia Twojego przejawu, mówię o Tobie jako o świadomości, którą jesteś, z której wyłaniają się wszelkie formy życia.
– Wielu tę wypowiedź może uznać za fantazję. Przywiązanie do pojęcia Boga jest niezwykle silne. Toteż koncepcja istnienia bez Boga jest trudna do przyjęcia.
– To największa ze wszystkich iluzji, jaka kiedykolwiek została stworzona. Na niej oparte zostały wszystkie systemy wierzeń, zniewalające istotę ludzką. Ta iluzja służyła i służy do wzbudzania lęku i utrzymywania ludzkości w stanie niewolnictwa, przesłania prawdziwy obraz nas samych. Oczywiście ile osób, tyle wersji świata. I każdy ma prawo mieć swoją. Jednak dla wszystkich przychodzi moment, gdy zasłony wyobrażeń, przekonań spadają i każdy zostaje sam ze sobą, a wtedy rozpada się cała nabudowana przez umysł iluzja. To bardzo trudny moment dla umysłu i dla ego. Gdy okazuje się, że wszystko co do tej pory myśleliśmy na temat siebie i świata – to fikcja.
– Ale zdarza się, że gdy człowiek uświadamia sobie swoją naturę odzywa się ego. „Ach! Jestem wszystkim. Jestem stwórcą!!! „
– To kolejna pułapka. Dlatego, by ego nie przejęło nad nami kontroli, najważniejsza jest codzienna praca nad sobą i nieutożsamianie się z niczym. Obserwacja myśli, wyciszenie umysłu, wypracowanie umiejętności kontroli emocji. Bądź obserwatorem myśli, które płyną przez umysł, emocji, które odczuwasz, reakcji, jakie się w Tobie pojawiają, ale się z nimi nie utożsamiaj, bo to nie jesteś Ty. Jesteś ciszą, a cały ten harmider w Tobie, to przeróżne wyobrażenia, przekonania, które zapełniają przestrzeń mentalną planety. Przepływają przez  umysł. Pojawią się i znikają. Gdy zatrzymasz się na którejś, skupisz na niej swoją uwagę, często się z nią utożsamiasz i zaczynasz według niej żyć. Jeżeli jesteś obserwatorem, tego, co dzieje się w umyśle, to zauważysz, że z czasem myśli jest coraz mniej i łatwiej utrzymać ciszę. Przestajesz przywiązywać się do swoich poglądów. Dzisiaj myślisz tak, jutro inaczej. Wszelkie poglądy traktuj jako chwilowe „zauroczenia”, którym uległeś, ale które z łatwością możesz porzucić. Bądź otwarty na nową jakość w swoim życiu, pozwól sobie na  zgłębianie siebie, bo wtedy zgłębiasz całość. Wszystko jest zmienne. Jedyna stała rzecz – to cisza, której zawsze możesz się w sobie doszukać. Istniejąca poza wszelkimi myślami i emocjami i w niej zanurzaj się jak najczęściej, a wówczas dotkniesz prawdziwej istoty, jaką jesteś.
– Uzyskanie poszerzonej świadomości nie jest takie proste….
– Gdy chcemy zrozumieć siebie, czy świat za pomocą intelektu, rzeczywiście nie jest to proste. Gdy kierujemy się słowami autorytetu, czy podłączamy się pod wizją świata, utworzoną przez kogoś, łatwo się w tym wszystkim pogubić. Możemy czytać wiele książek o energiach, rozwoju, poszerzaniu świadomości, gromadzić na ten temat wiedzę, ale będziemy błądzić, dopóki nie dotkniemy swojej pierwotnej natury. A to dokonuje się tylko poprzez osobiste doświadczenie. Inaczej tworzymy kolejne teorie. Dlatego trzeba przede wszystkim zatrzymać umysł i uruchomić energię serca, a wraz z nią intuicję i odczuwanie. Wówczas okazuje się, że wszystko jest niezwykle proste. Zmienia się nasze widzenie świata, bo poszerza się percepcja i rozumienie. Znika ocena, bo zaczynamy zauważać celowość wszystkiego.
– Umysł współczesnego człowieka zdominował serce, wyeliminował intuicję. Serce w powszechnym odczuciu kojarzy się ze światem emocji. Czy nie ma paradoksu w tym, że w pracy nad sobą główny nacisk kładzie się na wyciszanie emocji.
– Dopiero po wyciszeniu emocji możesz w pełni odbierać Wszechświat. W ciszy odnajdziesz siebie. A serce ma niewiele wspólnego z emocjami. Te są częścią oprogramowania naszej podświadomości. My jesteśmy ciszą, w której rozgrywa się ta cała gra. Serce to brama do samego siebie i tym samym całości. Nie dotrzemy tam poprzez ciągłe analizy, tworzenie kolejnych, choćby najpiękniejszych teorii, gromadzenie wiedzy. Tę bramę trzeba najzwyczajniej w świecie przekroczyć. A dzieje się to wtedy, kiedy zostawiamy za sobą labirynt umysłu i zanurzamy się w ciszy. Wówczas zaczynamy całym sobą odbierać świat, dostrzegając jego rzeczywistą naturę i piękno istot, które są wokół nas.
– Czy poleciłabyś jakieś techniki medytacyjne?
– Najlepiej jest zdać się na własną intuicję. Jedno jest pewne. Dzisiaj już nie potrzebujemy wymyślnych technik medytacyjnych. Im metoda prostsza, tym skuteczniejsza np. obserwacja myśli i emocji, wyciszenie umysłu poprzez skupienie się na oddechu, przenoszenie uwagi z przestrzeni umysłu na ciało, szczególnie w chwilach, gdy nasila się chaos myślowy. Wyciszenie poprzez kontakt z przyrodą, co dodatkowo otwiera energię serca. Bycie w tu i teraz, czyli skupianie się na wykonywanych czynnościach, na tym, co w chwili obecnej robię. Jak najczęstsze odnajdywanie ciszy w sobie i trwanie w niej. Jest to niezwykle pomocne. Samodzielna zmiana zapisów w podświadomości. Np.: wszystko jest przeciwko mnie na wszystko mi sprzyja. Kolejna rzecz to nauka pozbywania się automatyzmu reakcji. Nie musimy reagować na każdą słowną zaczepkę, ocenę, uwagę. Wystarczy w tym momencie skupić się na sobie, na oddechu, wziąć spokojny oddech i np. w myślach uśmiechnąć się. W ten prosty sposób przerywamy automatyzm: akcja – reakcja, a nasze reakcje stają się świadome. To samo dotyczy myśli, które przepływają przez nasz umysł. Obserwuję je, a nie rozpoczynam z nimi dialogu. Praca nad sobą nie odbywa się tylko, gdy medytuję, czy wykonuję ćwiczenia, ale przez cały czas. Nawet wtedy, gdy oglądam film, czytam książkę, słucham muzyki, odczuwam stan obecności, stan: jestem.
– Jaką rolę w pracy nad sobą pełnią channelingi?
– Przede wszystkim słuchaj siebie. Zwracaj się do siebie, bo zawierasz w sobie wszystkie odpowiedzi. Nie daj się naciągać na channelingi od astralnych mistrzów, kosmitów itp. Zdarzają się wśród nich pomocne informacje, ale jest także wiele pogłębiających chaos myślowy. Wielu osobom się zdaje, że kosmici, czy istoty zgłaszające się do Ziemian są wszechwiedzące. Zapominamy, że oni podobnie jak Ziemianie są pod wpływem programów manipulacyjnych i często wprowadzają dezinformację. Np. przekazy od Asztara odbierane w latach siedemdziesiątych. Już wówczas zapowiadano ewakuację na szeroką skalę. W latach dziewięćdziesiątych podobna sytuacja. Mamy rok 2010 i znów pojawia się Asztar i zapowiada ewakuacje Ziemian. To, tak jak odtwarzanie wciąż tego samego nagrania. W pamięci Wszechświata istnieją wszelkie możliwe programy i możemy się podłączyć do dowolnego. Nasz mózg działa jak urządzenie nadawczo odbiorcze i może odbierać informacje na różnych częstotliwościach. W zależności do czego się dostroimy, taką odbierzemy stację. A stacji tych jest bez liku. I nie znaczy to, że każda nadaje informacje zgodne ze stanem rzeczywistym. Często istota przekazująca ma wąski zakres wiedzy. To do których stacji się dostroimy w dużej mierze jest zależne od zapisów zgromadzonych w naszej podświadomości. Jeżeli mamy kody religijne – to będziemy kontaktować się z aniołami i rozmawiać z Bogiem, jeżeli wierzymy w życie we Wszechświecie – pojawią się nam kosmici itd. Dobrze jest zdawać sobie sprawę, że istoty zgłaszające się do Ziemian wiele się od nas uczą. A wszelkie kontakty powinny opierać się na wymianie wiedzy i energii, a nie na poddaństwie i bezkrytycznym słuchaniu przekazów. Podstawą we wszystkich kontaktach – to wyciąganie wniosków i zdanie się na własną intuicję.
– Ziemianie mają kompleks niższości….
– I kompleks człowieka. Tak nas zaprogramowano. Ludzie często powtarzają: „człowiek nie jest doskonały, jesteśmy tylko ludźmi. Zaufajmy istotom światła, aniołom, energiom, Bogu. One są inteligentniejsze od nas, więcej wiedzą i czują”. Człowiek z takim przekonaniem zawsze pozostanie istotą niedoskonałą, niepełną, która musi się podporządkować siłom wyższym. Z tej pozycji nie pozostaje nic innego jak poszukiwanie sił, które nas będą prowadzić, boga, który roztoczy nad nami opiekę, kosmitów, którzy nas uratują.
– Trwa proces transformacji, co powiesz na ten temat?
– Przychodzi mi na myśl sen mojej przyjaciółki, obrazujący sedno procesu, w jakim obecnie się znajdujemy: Kwadrat, w nim uwięzieni ludzie. Wokół niego woda. Poza wodą nie ma nic. Bezkresna przestrzeń. Ludzie wewnątrz kwadratu skupieni są na różnych sprawach, stale zabiegani. Każdy żyje w  świecie, który  sam stworzył  myślami. Im bardziej zagłębiają się w te światy, angażując swoją uwagę, tym woda bardziej na nich napiera i przymusza by się zatrzymali. Z góry na to, co dzieje się w kwadracie patrzą energetyczne istoty. Uśmiechają się. Ciała tych istot – to właśnie ci, którzy biegają w kółko w kwadracie. Trwa eksperyment, a istoty z góry spokojnie obserwują, jak długo ci na dole będą się jeszcze tak szamotać i zrozumieją, co się dzieje. Wyjście z tego eksperymentu, tym samym z kwadratu, możliwe jest tylko w jeden sposób. Poprzez wyciszenie, skupienie się na sobie i wejście w siebie. Innej drogi nie ma. Tylko poprzez ciszę dokonuje się połączenie ze sobą. Wtedy eksperyment się skończy”.
Dopóki będziemy poszukiwać na zewnątrz, ten świat będzie trwał, bo cały czas podtrzymujemy jego trwanie. Będą pojawiały się nowe prądy myślowe, nowe daty kończące stary proces, nowi nauczyciele, kosmici ratujący ludzkość i ci, którzy chcą ją zgładzić. Możemy mieć nadzieję, że to kiedyś się skończy. Ale to my mamy z tym skończyć, czyli zanurzyć się w sobie – w ciszy i w pełni doświadczyć siebie. I tylko wtedy zacznie się dla nas nowy proces i nowy świat. Bo nowy świat istnieje w nas.
– W Twoim poznawaniu świata postać kobiety zajmuje szczególne miejsce…
– Człowiek zajmuje szczególne miejsce. Kobiecie w swoich tekstach poświęcam więcej uwagi, ponieważ dzisiaj istnieje ogromna potrzeba przebudzenia energii żeńskiej, nie tylko u kobiet, ale także w mężczyznach. Każdy z nas posiada obydwa pierwiastki i istotne jest to, by były one w równowadze. To samo dotyczy całości. W świecie, w którym istniejemy, czy w którym uczymy się, pierwiastek żeński został zdominowany przez męski. Serce przez umysł. Kobieta przez mężczyznę, intuicja przez intelekt. Dzisiaj najważniejsze jest, by być człowiekiem świadomym, niezależnie, czy jesteśmy w ciele kobiety, czy mężczyzny, bo to tylko nasze „ubranie”. Ważne jest przypomnienie pierwotnej natury każdego z nas, a tu nie ma rozróżnienia na płeć. Element żeński i męski istnieją ze sobą w pełnej harmonii i są jednym.
– Sporo powiedziałaś o kobiecie, o jej roli wcześniejszej dla dziejów Wszechświata i o jej funkcji w nowych uwarunkowaniach. Jaki zatem powinien być mężczyzna, by mógł być równoprawnym partnerem takiej kobiety i mógł stanowić z nią jedno?
– Przede wszystkim świadomą w każdym momencie istotą, zdającą sobie sprawę, że czas jakiejkolwiek dominacji dobiegł końca. Teraz jest czas zgodnej współpracy, a nie czyjejkolwiek racji. Jesteśmy różni i wszyscy niepowtarzalni. Mamy siebie wspierać, a nie walczyć ze sobą, czy narzucać swoje widzenie świata. Zrozumiemy to, gdy przestaniemy mieć wobec siebie oczekiwania, tworzyć na swój temat wyobrażenia. Przede wszystkim trzeba skupić się na sobie, a nie na drugiej osobie. I pamiętać, że ta osoba jest odbiciem mnie samego. I to, co denerwuje, drażni mnie w niej, istnieje we mnie, czyli zostawić wszelką ocenę, a popracować nad sobą.
– Prowadząc blog „Jedność” zyskałaś spore grono internetowych przyjaciół. Chociaż teksty zamieszczane na nim, niejednokrotnie były kontrowersyjne, burzyły standardy myślowe. Ukazując miałkość  autorytetów, podkreślałaś potrzebę sięgania do wewnętrznej wiedzy każdego z nas – jako jedynej drogi w sięganiu po Nowe. Czy teksty te są kwestią osobistych przemyśleń, czy wsłuchiwania się w mądrość Wszechświata?
– Nie ma podziału pomiędzy osobistymi przemyśleniami, a mądrością Wszechświata. Wszystko jest jednym. Oddzielamy siebie od całości – mówimy”moje przemyślenia, moje myśli, czy wnioski”. I dzielimy: moja mądrość i mądrość Wszechświata. Czy można uważać, że cokolwiek jest moje, gdy jesteś świadoma całości istnienia? Tu dotykamy drażliwej dla wielu kwestii własności intelektualnej czy materialnej. To też iluzja, z którą ludzkie umysły się utożsamiły. Prawo własności wykorzystano do manipulacji naszym myśleniem i naszym ciałem, tworzenia przywiązań, podsycania walki, czy konkurencji. Ile dzisiaj osób potrafi żyć bez własności? A przecież to jeden z fundamentów nowego świata. Po Nowe nie musimy sięgać. Tu właśnie jest największy paradoks, który trudno pojąć. Nowe – to świadoma i odpowiedzialna istota ludzka, kierująca się w życiu energią serca, świadomie stwarzająca świat. Tacy w rzeczywistości jesteśmy. Naszym zadaniem jest jedynie uświadomienie sobie tego. Mamy tylko pozbyć się sztucznego oprogramowania, które więzi nasze umysły w świecie iluzji i dostroić do siebie samych – do swojej pierwotnej natury. To wszystko. Zwróć uwagę, że od lat mówi się o Nowym. Oczekujemy Nowego, zamiast wprowadzić nowe w swoje życie. Mówimy kiedyś to nastąpi i w międzyczasie skupiamy uwagę np. na zagrożeniach, jakie na nas czyhają np.. ze strony rządców świata, kataklizmów, jakie mają nawiedzić Ziemię itp. A ponieważ myśl stwarza – to stwarzamy i zasilamy istniejący świat. Kierujemy się więc w życiu lękiem, a nie świadomością. Mówimy o Nowym, a dalej tkwimy w starych strukturach społecznych: religiach, tradycji, powielamy stare wzorce zachowań. Tworzymy nowe, ale są to najczęściej kolejne iluzje.
– W tej rozmowie, chyba najczęściej artykułowaną koniecznością jest: praca nad sobą. Ta często jest rozumiana jako potrzeba zmagania się z własnymi wadami, przywarami. A w praktyce, częstokroć oznacza konieczność rezygnacji z tzw. zalet, które dotąd wyznaczały nas jako indywidualności w społeczności.
– Dobrze, że zadałaś to pytanie. Zacznę od jego drugiej części. Dla wielu osób pojęcie jedności kojarzy się właśnie z unifikacją, utratą swojej indywidualności. I czasami rzeczywiście tak się dzieje, gdy człowiek podąża za autorytetem, szuka guru, stara się kogoś naśladować. Wtedy przestaje być sobą, bo zaczyna wzorować się na drugiej osobie. Zdarza się także, że podchodzimy do pracy nad sobą w sposób zbyt fanatyczny, bo kojarzy się ona często z dyscypliną, reżimem dla ciała i surowością względem siebie i innych. Nie na tym polega praca nad sobą. Oczywiście dyscyplina jest potrzebna, chociażby w utrzymaniu stanu bycia świadomym i ograniczania ekspansji ego, ale to nie wszystko. To często powoduje, że nasze uczucia, czy emocje zostają stłumione i zepchnięte w głąb podświadomości, bo nie potrafimy sobie z nimi poradzić. I zamiast stawać się istotą świadomą, stajemy się automatem, o zablokowanej energii serca. A nie o to nam chodzi. Tu, tak jak we wszystkim co robimy, potrzebny jest dystans do siebie samego. Każdy fanatyzm prowadzi do wynaturzeń, choćby najpiękniejszej myśli, czy idei. Dlatego tak ważne jest otwarcie energii serca, która rozmiękcza ego, gdy te, utożsamione z misją, jaką sobie wyznaczyło, usztywnia się i zdarza się, że nawet śmiech zdaje mu się być czymś niestosownym. Gdy podejmujesz decyzję o byciu świadomym – całe życie staje się pracą nad sobą. Jednym z jej podstawowych elementów jest odnalezienie radości istnienia i dzielenia się nią z innymi. Bez tego nie pójdziemy dalej. Wracając do jedności. Bycie jednością z innymi nie jest rezygnacją ze swojego indywidualizmu. Wręcz przeciwnie, gdy człowiek staje się świadomy, rozszerza się wachlarz jego możliwości, pojawiają się nowe predyspozycje, poszerza wiedza. Łatwiej mu wyrazić siebie, łatwiej dzielić się tym wszystkim z innymi. Dlatego nie ma tu mowy o utracie czegokolwiek. To osobowość (ego) tak uważa, bo boi się, że przestanie istnieć. I tak w istocie jest, bo w stanie jedności nie ma miejsca na ego i problemu, które ono tworzy: czy jestem indywidualny?
– Czy istnieje jedna prawda?
– Przytoczę słowa Krishnamurtiego „Prawda to kraina bez dróg. Żadna organizacja, żadna religia, żaden nauczyciel nie mogą do niej doprowadzić. Ludzie patrzą na świat przez pryzmat swoich myśli i swojej przeszłości. Tym samym jesteśmy niewolnikami myśli i czasu. Myśl jest zawsze ograniczona i nigdy nie odpowiada całkowicie rzeczywistości, prowadzi więc do cierpienia. Świadomość uczy odróżniania tego, co rzeczywiście jest, od tego co na ten temat myślimy i w konsekwencji do prawdziwej wewnętrznej wolności. Wszelkie autorytety, religie, ideologie powodują jedynie budowanie kolejnych fałszywych konstrukcji myślowych. Tylko świadomość i obserwacja pozwalają dostrzec ich iluzję”.
– Fotografujesz przyrodę. Twoje zdjęcia są magiczne. Pokazują to, co jest nieuchwytne dla oka. Kropla wody, owad, liść są niczym przeniesione z innych wymiarów. Czy to wynik twoich konszachtów z kosmosem?
– To prawdziwa magia, gdy zatrzymuje się cały świat i widzisz tylko ten jeden moment. Pszczoła zbierająca nektar, nóżki trzmiela oblepione pyłkiem, liść spadający z drzewa, kropla wody odbijająca słońce. Zaglądanie do wnętrza kwiatów – jest dla mnie zaglądaniem w ich duszę, a zarazem w duszę Ziemi. To chwile, w których stapiam się w jedno z cudownościami tego świata. Wielką radość sprawia mi dzielenie się tymi chwilami z innymi. Fotografia, szczególnie makro pozwala uchwycić to, co często jest niedostępne naszym oczom, obok czego najczęściej przechodzimy, nie zauważając piękna wokół siebie. Przyroda jest niezwykle pomocna w wyciszeniu, złapaniu równowagi. Dlatego ważne jest byśmy jak najczęściej przebywali w naturze, przytulali się do drzew, wchłaniali promienie słońca, odczuwali dotyk Ziemi, wylegując się na trawie. W bliskim kontakcie z naturą łatwo zregenerować siły, pozbyć się napięć, bo przyroda jest częścią na, a my jej.
– Przywołam tekst z blogu Jedność „Przytul się do drzewa i usłysz jego głos. Powędruj wraz z jego sokami, wypływającymi z głębin ziemi i płynącymi w kosmos. Połóż się na trawie i odczuj Ziemię. Sięgnij do samego serca planety i połącz swoje serce z jej. Zanurz się w chmurach i błękicie nieba. A potem sięgnij jeszcze wyżej i uleć w przestrzeń Wszechświata. Pobiegaj po deszczu na bosaka i ciesz się jak dziecko. Zostaw na chwilę te wszystkie poważne sprawy, cały ciężar, który dźwigasz na swoich barkach. Zostaw wszelkie zmartwienia, codzienne troski, szaleństwa umysłu. Jednym wydechem usuń je z siebie. Gdy nie chcą odejść, przyłóż dłonie do Ziemi i poproś, by zdjęła z ciebie ciężar. A potem posłuchaj szumu drzew, śpiewu ptaków, nawoływania pisklaków. Usiądź w cieniu drzewa i oddychaj – razem z całym światem. Wsłuchaj się w ten oddech, w istotę, która oddycha. Masz chwilę tylko dla siebie. Spotkaj się z sobą i z całością istnienia. Nie ma nic cenniejszego, niż ta chwila trwania, gdy coraz więcej wokół chaosu, gdy rozpada się znany nam świat. Zatrzymaj się i odczuj siebie. Nie swoje ciało, nie myśli, nie słowa – a czyste bycie. Bez określania, nadawania znaczeń….„
z Ewą Mielnik rozmawiała Anna
http://kosmicznekroniki.wordpress.com

Poziomy duszy

Zycie jest lekcja, pouczającą grą.

Przed dokonaniem wyboru ciała dla poszczególnej inkarnacji, każda esencja decyduje sama o tym by było ono odpowiednie do tych doświadczeń przez jakie ma przejść.
Wybiera środowisko, rodziców, płeć itp.
Szuka okazji by być blisko tych, z którymi zżyła się i nawiązała stosunki w poprzednich inkarnacjach, jak również i tych, którym chce wynagrodzić wyrządzone krzywdy lub od których spotkało ją wiele dobrego.
Chce po prostu być w tym samym towarzystwie.

Struktura oparta jest na tym, aby przechodzić przez poziomy rozwoju jak po szczeblach : Noworodek, Dziecko, Młody, Dorosły i Stary.
Te poziomy rozwoju duszy dzielą się na etapy. Każdy etap wymaga minimum siedmiu inkarnacji, ale niektórzy zatrzymują się na nim przez okres około dwudziestu inkarnacji.

Żadna dusza nie przoduje ani nie pozostaje w tyle, zajmuje jedynie inne miejsce w kole inkarnacyjnym, które i tak wyszło z Boga i prowadzi do Boga.

Po tym, gdy stanąłeś już na ostatnim etapie ostatniego poziomu, czeka na ciebie siedem innych planów (wymiarów) egzystencji, wzrostu i ewolucji, dzięki którym wciąż zbliżasz się, by powrócić do Boga.

Wiek duszy odnosi się do wzrastania indywidualnej esencji, dzięki doświadczaniu życia na planecie, a nie do tego ile razy już inkarnowała.
Im bardziej świadomym się jest procesu wzrastania duszy tym szybciej się wzrasta w hierarchii dusz. Poziom jaki osiągniesz na danym etapie odzwierciedla się w twoim punkcie widzenia świata.
Nie chodzi jednak o szybkość wzrastania, lecz o twój wybór co do jakości życia na danym poziomie. Masz wolna wole wiec możesz dokonywać wyboru jak żyć, możesz zrobić co chcesz z lekcja jaka dostaniesz.

Bardzo ważne jest zrozumienie, ze każda dusza z innego poziomu niż ty ma inny punkt widzenia, kieruje się innymi wartościami, ma inne cele i potrzeby duchowe.
To pozwoli ci nie wdawać się w niegodziwe porachunki z duszami z niższych poziomów. Klucz jest w zrozumieniu i zaakceptowaniu tej naturalnej prawdy.

Ludzie złośliwi, źli, nienawistni są na początku ich reinkarnacji, wiec nie posiadają w sobie wystarczającej miłości dla siebie i dla innych… nie potrafią pojąć ani odczuć altruizmu i jeżeli można by im dać jakaś rade to chociaż żeby nie szkodzili innym w rozwoju, to minimum ponieważ są niezdolni do głębszych odczuć i akcji.

Najwięcej wśród całej ludzkości jest dusz dzieci, dusz młodych i dusz dojrzałych.
Najmniej dusz noworodków (1%) i starych (ok 10-15%)

Szkoły, które uczą posłuszeństwa, są najwłaściwsze dla Dusz na poziomie Noworodka (ładują w wiezieniu za seryjne morderstwa). Szkoły „twardego uczenia” są najlepsze dla Dusz Młodych (uganiają się za pieniędzmi) , szkoły z celem intelektualnym i brakiem identyfikacji są lepsze dla Dusz Dojrzałych (fascynacja ich własnymi dramatami – częste wizyty u psychoanalityków, popieranie idei Greenpeace) . Szkoły miłości są właściwe i jedyne – przyciągają one Dusze Stare.” (popieranie pokoju – piosenkarze Sting, John Lennon)

Tak jak ważne jest dla Duszy Noworodka, aby była wypełniona lękiem o przetrwanie, tak dla Duszy Dziecka jest wymaganie prawa i porządku. Dusza Młoda zachowuje się właściwie gdy walczy o zdobycie bogactw, władzy i poklasku, zaś Dusza Dojrzała, gdy doświadcza przeżyć intensywnie emocjonalnych i zgłębia kwestie z nimi związane. Dusza Stara nie stosuje norm ogólnie przyjętych. Obserwuje i działa w sposób nieco ekscentryczny oraz uczy innych, nawet wtedy, gdy jej własne życie czy sprawy materialne nie są doskonale zorganizowane. Na pierwszym miejscu stawia ona przekazanie innym tego co już wie, a na dalszych pozycjach – dobrobyt, zabezpieczenie i wygodę.

1. DUSZA NA POZIOMIE NOWORODKA
Tylko ok. 1 % populacji to dusze noworodków.
życie Dusz Noworodków wydaje się bardzo surowe i twarde. Trwa ono zwykle krótko. Plagi, zarazy, recydywiści, seryjni zabójcy, ucieczka przed prawem,przed susza, stała walka o przetrwanie, jest oparte na niewyobrażalnym lęku.
Pozytywną stroną jest to, że dusze te są jeszcze świeże, wprost od Boga i że ta świeżość daje im „posmak” i możliwość przeżyć mistycznych, które dodają im sił. Znajdują bliski i intymny kontakt z przyrodą i często nie odczuwają swej indywidualności zbyt mocno, lecz jedność ze wszystkim, a więc z plemieniem, rodziną i otaczającym światem.
Posiadają instynkt, ale zapominają wszystko szybko, bo żyją tylko danym momentem. Centrum intelektu w tej fazie nie jest jeszcze rozbudzone, tak więc nie rozumieją tego co wiąże się z etyką czy moralnością. Ludzie o Duszach Noworodków muszą być pouczani o tym co właściwe a co nie.
Gotowanie i jedzenie to tylko ćwiczenia przeżycia, nie czują bowiem chęci ulepszania go w celu zwiększenia przyjemności jedzenia. Miłości i seksu doświadczają na poziomie rozpasania.
Dusze Noworodka lubią przebywać w pobliżu równika, ponieważ klimat – prawie niezmienny – ułatwia przeżycie. Gwatemala, Salwador, Honduras, Sri Lanka, Borneo, Nowa Gwinea, Dorzecze Amazonki, duża część Etiopii i Sudanu obfitują w ludzi o Duszach Noworodków, a Iran i Irak posiadają je w większości.
Potrafią być odpowiedzialne, ale tylko w wąskim zakresie, nie są w stanie sprostać sytuacjom powyżej ich możliwości pojmowania, muszą się jeszcze wiele nauczyć.

Nasze społeczeństwo jest dla nich zbyt straszne i skomplikowane, aby mogło być miejscem jakie wybiorą do inkarnowania. Gdy jednak, któryś z nich pojawi się w Stanach Zjednoczonych, co zdarza się niezmiernie rzadko, wybiera sobie miejsce jak najmniej zaludnione, zazwyczaj są to głębokie lasy. Dusze Noworodków nie szukają regularnego zatrudnienia, ponieważ jest dla nich zbyt skomplikowane i niosące przymus, czego nie mogą zrozumieć i od czego uciekają. Lubią żyć na marginesie społeczności i często są widziane przez pozostałych jako nieudacznicy.
Dusze na tym poziomie, nawet na ostatnich etapach, rzadko osiągają wyższą pozycję społeczną z wyjątkiem tych, które zbyt długo przebywają na tym poziomie i zbudowały sobie ciężką karmę.

——————————————————————————–

2. DUSZA NA POZIOMIE DZIECKA – Gdy dusze indywidualne skompletowały już siedem etapów na przykład Noworodka, mają za sobą prawdopodobnie dwadzieścia do trzydzieści inkarnacji. W tym momencie ich świadomość zaczyna badać proces wczesnego dzieciństwa duszy.
– Obecnie czeka ich pewne nowe doświadczenie na ziemi, więcej wyrafinowania a mniej ciągłego strachu mimo, że świat nadal przedstawia się im jako przerażające pole doświadczenia
– Na poziomie Dziecka struktura pomaga duszom czuć się wygodnie na świecie. Chcą jednak być przez kogoś kierowane i szukają wyższych autorytetów, które wskażą im sposoby i prawa. Dusze z tego wieku szukają tradycyjnych liderów religijnych, lekarzy uważają prawie za bogów, tak samo czczą swój kraj, armię i polityków.
– szukają dyscypliny , która pomoże im ucywilizować się. Ważne jest dla nich prawo i porządek , zakazy, regulacje, ograniczenia, przepisy do których muszą się dostosować i których przestrzegają. Również tradycje i rytuały dają im poczucie bezpieczeństwa. „Takie jest prawo i według tego będę postępować”. To typowy ich sposób myślenia. Upewniają się kilkakrotnie, czy auto sąsiada nie zostało zaparkowane przed ich domem i czy ich trawnik jest dobrze przycięty i podlany. Zazwyczaj są dobrymi obywatelami i postępują zgodnie z prawem.
– Jest to również wiek duszy, który ma największą skłonność do długoterminowego pamiętania uraz czy doznanych krzywd. Stad biorą się u niej choroby.
– Mają obsesję związaną z nadmiernym porządkiem, czystością i trzymaniem się z daleka od bakterii. Zawsze są czyste , schludne, dokładnie uczesane, skromne . Ich biurko lśni i wszystko na nim posegregowane. Ich motto to „zrób coś dobrze albo wcale”.
– Zycie rodzinne na tym etapie przebiega bardzo dobrze. Płodzą dzieci, być może nawet całe tuziny, utrzymują stosunki towarzyskie, szumnie obchodzą imieniny i urodziny, wyjeżdżają na gromadne rodzinne wycieczki, chodzą pilnie do kościoła i to daje im poczucie bycia solidną cząstką wspólnoty, jaką jest dla nich społeczeństwo w którym żyją.
Dusze Dziecięce najczęściej szukają małych społeczności.
– Jeżeli chodzi o sprawy związane z seksem, łączą je z pewnym poczuciem niepewności, wstydu i winy. Nie jest to moment na zabawę w wannie wypełnionej ciepłą wodą, tylko na ukrywanie ciała, kochanie się w ciemności, a być może nawet w piżamie i bez zbytniej zmysłowości.
– Wielu z tych, którzy stworzyli muzykę narodową, folklorystyczną lub sztukę naiwną, to Dusze Dziecięce, które w ten sposób wyrażają swe wartości i troski. W ich malarstwie przeważa pobliski pejzaż, pikniki w pobliżu kościoła, historie biblijne, śluby, święta narodowe lub okręty z narodową flagą powiewającą dumnie na wietrze. Sztuka ta może być całkiem przyjemna mimo, że nie znajdziesz w niej perspektywy ani cienia indywidualności twórcy.
– wszystko czego nie rozumieją pojmują jako zło, zaś siebie widza zawsze jako dobrych. Nie przyjmują do wiadomości ze mogli popełnić jakiś błąd – przecież są dobrzy. Ludzi podobnych do siebie uważają również za dobrych, zaś wszystkich innych, odróżniających się za złych – bo nie są tacy jak one. Wszystko jest dobre lub złe, czarne lub białe, nie istnieje dla nich odcień szarości.
– nie tolerują przemocy, sexu ani wulgaryzmów w życiu codziennym ani fikcji filmowej.
– nie lubią fizycznej bliskości, niekontrolowanej seksualności (sex tylko w piżamce i przy zgaszonym świetle), trzymają ludzi na dystans, unikają kontaktu wzrokowego.
– przestrzegają zasad etykiety , dzięki której utrzymują dystans z otoczeniem , co tez nie dopuszcza do sytuacji niekontrolowanego zachowania, nadmiernej poufałości, emocjonalności.
– naiwne, prostolinijne, maja dobry kontakt z dziećmi , świetnie sprawdzają się jako przedszkolanki, nauczycielki klas niższych, opiekunki dziecięce.
– nie eksperymentują z jedzeniem, jedzą tylko dobre i zdrowe dla nich rzeczy , nigdy nie sięgają po produkty ekskluzywne, te uważają za złe.
– Ponieważ nie potrafią jeszcze odróżnić i właściwie ocenić, że chroniczne uczucia i zachowania powodują problemy fizyczne i psychiczne, ich trudności emocjonalne są ucieleśniane, skrywane, uczucia złości tworzą w nich kamienie żółciowe, a łzy strachu spływają do nerek, pęcherza czy kręgosłupa i powodują chorobę.
– Gdy Dusze Dziecięce mają problemy chorobowe wolą zazwyczaj medycynę konwencjonalną, lekarstwa i chirurgię. Jeśli zwraca się im uwagę na medycynę alternatywną i jej terapię, lub spojrzenie na przyczynę choroby, uważają to za czysty bezsens, nie mający nic wspólnego z dbałością o ciało fizyczne. Robią jednak wyjątek dla uzdrawiaczy przyjmujących w kościołach, gdyz kościół daje im poczucie, że jest to także właściwe.
——————————————————————————–

3) DUSZE NA POZIOMIE MŁODYM

- Niezależność i zdolność zdobycia tego, czego człowiek chce i pragnie, są głównymi siłami motorycznymi wieku na poziomie Młodym. Uchwycenie tego, co plan fizyczny może zaofiarować, walka o pozycje prominenckie, władzę i bogactwo sprawia, że jest to czas współzawodnictwa
– Dusza Młoda ma mentalność dążącą do stałych porównań: kto ma więcej na koncie bankowym, ma lepiej zarabiającego męża, zapraszany jest lub wydaje najlepsze przyjęcia, kto ma najwyższy budynek, najszybszy motor, najszersze ramiona, najwęższą talię lub najdroższe brylanty.
– uważają się za lepszych, wybranych do specjalnych osiągnięć, nie oglądają się na innych, nie lobią pracy kolektywnej, bo nie chcą mieszać się z „motłochem”. Wola działać w pojedynkę i dopuszczają do siebie jedynie ludzi mających ten sam status materialny i społeczny, te same poglądy i hobby, z którymi chętnie wchodzą w komitywę i wzajemnie się ze sobą liczą, sobą inspirują, tworząc swoista klikę, zamknięty krąg dla innych.
– uwielbiają przynależeć do rożnych modnych teamów, być członkiem jakiejś ogólnie szanowanej organizacji , która nada im range i ważność.
– Młoda dusza związana tak bardzo z czerpaniem z życia ziemskiego nosi się modnie, schludnie, drogo, mieszka w dobrej dzielnicy, w ładnym domu, zakupuje wyłącznie rasowego zwierzaka, ma lepsze niż inni , wyróżniające się auto, smakowite jedzenie z górnej polki, dba o linie i robi wszystko by wyglądać młodziej niż wskazywał by na to jej wiek. Nigdy się nie starzeje – zawsze jest w formie by zrobić wrażenie na otoczeniu. Ulubione sporty to: golf i tennis.
– Typowym sloganem dusz młodych jest: ” szata zdobi człowieka”, „jak cie widza tak cie piszą”, „carpe diem”.
– Dusze Młode dążą do sukcesu i stwarzania pozorów. Dusze Młode nie są otwarte emocjonalnie, nie są więc dobrymi rodzicami i nie rozwijają ani nie umacniają więzi rodzinnych ze swymi dziećmi. Mimo tego, kupują swym pociechom wszystko, na co je stać. Przykładem na to jest dziecko w wózku bardzo znanej firmy i w drogich ciuszkach jako materialny dowód prestiżu swoich rodziców. Dzieci te maja drogie zabawki, modnie strzyżone główki, dobre wykształcenie, są popychane przez swoich rodziców w kierunku niedoceniania wszystkiego i wszystkich. Tego właśnie oczekują od nich rodzice żądni ugruntowania swego statusu społecznego.
– Ambicja jest ważna, toteż postawa omawianych dusz sprowadza się do: „Jestem ja i jesteś ty, ale ja zwyciężam”. To daje im bodziec by zawsze być na czele czegoś.
W procesie do dążenia na szczyt nieważne jest jakich środków do tego potrzeba użyć i kogo po drodze trzeba nadepnąć lub zadeptać.
– są architektami cywilizacji, liderami biznesów, ludźmi sukcesu i kariery, pracoholikami , bardzo krytyczni wobec swoich dotychczasowych osiągnięć, ciągle pracują nad ulepszeniem poziomu swojego życia.
– Typowe Dusze Młode mają mało poszanowania dla tego kto ma inne ideały lub zapatrywania niż one.
– Lubia wygrywać każda rywalizacje, jest ich najwięcej wszędzie tam, gdzie panuje „wyścig szczurów”, moda na tzw „Yuppies” , dążą do zdobycia najwyższych stanowisk jakie maja możliwość osiągnąć.
– Z zachłannością będzie pożądała ona najdroższego modelu auta, palić ją będzie chęć mieszkania w „lepszej” dzielnicy i
– Mimo, że Dusze Młode są produktywne, uprzemysłowione i skoncentrowane na celu, wizja ich zatrzymuje się w tym miejscu, czyli w miejscu SZYBKIEGO robienia pieniędzy. Toteż wątpliwe byłoby to, że będą brać pod uwagę motywy i etykę.
– Pociągają ich przygody związane z dalekimi podróżami, poznawaniem świata, który też TRAKTUJĄ JAKO SWOJA WŁASNOŚĆ. Dzięki temu znów wzrasta ich status i podziw u innych.
– Chcą być podziwiani , czuć się jak WIELKA RYBA W MAŁYM STAWIE (atrakcja do podziwiania) a nie jak niepozorna mała rybka w dużym.
– Wygrywając z rywalem, zdobywając poklask, władzę i pieniądze osiągają poczucie przebywania na szczycie. Gdyby nie stres lub lęk przed utratą „zdobyczy”, możemy uznać ten okres za ekscytujący, dający ciekawe przeżycia i możność samorealizacji.
– Młoda Dusza sięgająca zachłannie po bogactwo i władzę za wszelką cenę i kierująca się skąpstwem na zewnątrz stwarza sobie bardzo złą karmę ! Musi ja później odpracować. Drażni tez otoczenie poprzez swój egoizm. Rada dla dusz na innych poziomach: jeśli dusza młoda działa ci na nerwy to nie wpadaj w złość, możesz mu raczej spokojnie powiedzieć : „jesteś modą dusza! Na razie nasze dusze są na rożnych poziomach rozwoju i głębsze porozumienie jest niemożliwe… Daj mi znak jeśli uda ci się trochę rozwinąć.”
– Symbolem sukcesu Młodej Duszy są oprawione dyplomy, trofea , certyfikaty członkowskie, które wiesza i stawia wokół swojego biurka.
– PEŁNIĄ WIGORU, ENERGII SKIEROWANEJ WYŁĄCZNIE NA SUKCES OSOBISTY I PRESTIŻ. Jedną z przyczyn, dla której Młode Dusze są zdolne do skierowania tak wielkiej ilości energii na sam sukces jest to, że życie wewnętrzne nie przyciąga ich uwagi. To pozwala płynąć energii łatwo w poszukiwaniu rzeczy zewnętrznych.
RZECZY ZEWNĘTRZNE TO: materializm, sława, chęć czerpania z życia ziemskiego, idą do przodu nie oglądając się na odczucia innych, zainteresowani są tylko akcja skierowana na sukces, skupienie uwagi na doznaniach cielesnych. RZECZY WEWNĘTRZNE, którymi nie zajmują się młode dusze dotyczą zwykle nurtów dostępnych na wyższym poziomie duchowym: życie emocjonalne, etyka, współczucie, empatia, psychologia, duchowość, filozofia, introspekcja swoich zachowań i posunięć,
– trzymają się sztywno norm kulturowych i socjalnych, zwracając bardziej uwagę na formę zewnętrzną niż na wewnętrzną esencje. Należą do nich: instytucja małżeństwa, instytucja rodziny, przestrzeganie prawa, polityka, edukacja, religia. Uważają za gorszące gdy dusze dzieci lub dusze stare (skłonne do skrajności) nie dostosowują się do ogólnie przyjętych norm.
– nie tolerują niczego co wykracza poza ramy normalności. Chcą być uważani za w pełni normalnych i tolerują tylko „normalnych” ludzi. Nie tolerują dusz dzieci ani dusz starych, ponieważ właśnie te dusze często sięgają skrajności. Za to maja tendencje do naśmiewania się z inności i dziwaczności ww dusz.
– maja za sobą 2 poprzednie etapy duszy (niemowlęcia i dziecka)
– około 45 % populacji na całym świecie to dusze młode.
– Największe potęgi światowe tego typu, przejawiające percepcję Duszy Młodej to: Japonia, Hong Kong, Niemcy, Izrael, Syria, Arabia Saudyjska, Australia, Kanada i Stany Zjednoczone. Wszyscy, którzy wzrastają w tych miejscach, niezależnie od wieku duszy w jakim by się znajdowali, otrzymują coś w rodzaju piętna i uwarunkowania wskazującego, jak mają działać, postępować, wyglądać, czuć się, aby osiągnąć sukces. Japonia jest właśnie teraz w najwyższym stopniu takim przykładem. Jest ekstremalnie konkurencyjna, skoncentrowana nawet na rozrywce jako na czymś, w czym liczy się tylko wygrana a nie rozrywka dla samej zabawy.

——————————————————————————–

4) DUSZE DOJRZAŁE

Pod koniec cyklu Duszy Młodej pojawia się pewien niepokój, poczucie, że czegoś brak. Cały poklask, bogactwo i władza już w pełni nie wystarczają, profity i wygrana nie mają już transcendentalnej wartości.

W ten sposób zaczyna się czas poszukiwań w okresie Duszy Dojrzałej. Pytania takie jak: „Kim jestem?”, „Dlaczego tu jestem?” zadawane są sobie coraz częściej.

Jest to okres introspekcji, okres, który wiele pojęć przewraca do góry nogami. Prawie zawsze wszystko jest tu skoncentrowane na emocjach i na większej intensywności, jest więcej schizofrenii, bólu, samobójstw, więcej miłości, zmysłowości i prawdopodobnie więcej lekarstw lub narkotyków, aby uintensywnić wszystko w większym stopniu, niż to bywa w innych okresach.

Dusze Dojrzałe lubią towarzystwo innych Dusz na tym samym poziomie z powodu ich potencjału emocjonalnego oraz poczucia, że „są na tej samej ścieżce”. Doceniają one Dusze Stare ze względu na informacje jakich one im dostarczają i chwilowy odpoczynek, jakiego u ich boku doznają. Natomiast Dusze Młode pobudzają w nich impuls – chęć pójścia do przodu w sprawach świata zewnętrznego.

Zycie wewn. duszy dojrzalej to intensywność uczuć i dramatyzm , ogromna empatia, współczucie, idealizm, walka z nierównościami społecznymi i nieuczciwością.

Dusze Dojrzałe chcą studiować, ale najczęściej wybierają małe i tradycyjne szkoły. Dusze Dojrzałe czasami, aby zawstydzić swoje otoczenie składające się z Dusz Młodych, odsuwają się od dobrze płatnej pracy i unikają osiągnięcia wysokiego statusu na korzyść takiego, który wspomaga ich priorytety i linię rozwoju, niesie ryzyko, przypadkowość i twórczość lub więcej „zbawiania świata”.

Polska i Rosja są krajami przepełnionymi Duszami Dojrzałymi w których istnieją silne ciągotki do dzielenia tego, co się posiada tak, aby wszyscy mieli zapewnione przynajmniej wymagane minimum.
W grupach rządzących obu tych krajów znajdowali się ludzie mocni i twardzi, którzy byli Duszami Młodymi. Stosowali oni wszelkie dozwolone i niedozwolone chwyty, aby tylko utrzymać się przy władzy. I nagle mamy Dusze Dojrzałe typu Lech Wałęsa i Michaił Gorbaczow, które rzucają się do walki przeciw temu ustalonemu porządkowi, nie bacząc na to, czy będą lubiani i dobrze oceniani.

Kraje z atrybutami Dusz Dojrzałych zwracają większą uwagę na szersze stosunki ze światem, niż na materialne dobra i skuteczną działalność. Przykładem mogą być Włochy, Grecja, Egipt i Meksyk.

W połowie 1987 roku wiele z krajów o Duszach Młodych zaczęło interesować się początkiem świadomości Duszy Dojrzałej. Stało się tak, ponieważ ich populacja zaczęła składać się z większej ilości Dusz Dojrzałych niż Młodych co spowodowało zachwianie starej równowagi. Kraje te w „smaku” i działalności będą jeszcze jakiś czas głównie państwami Dusz Młodych, ale będzie można zaobserwować rosnącą chęć zapewnienia sobie coraz większej dbałości o dobrobyt.
Ponieważ świadomość Duszy Dojrzałej realizuje się w poczuciu, że wszyscy jesteśmy wspólnotą, może dojść do głosu walka o prawa zwierząt.

Możliwe staje się dostrzeżenie punktu widzenia innej osoby i wzięcia go pod uwagę.

__________________________________________________ _____

5) DUSZE STARE
Na głębokich, wewnętrznych poziomach Stare Dusze widzą związki istniejące między wszystkimi ludźmi. Instynktownie czują, że stanowią część całości. Są w stanie uchwycić szerszy obraz i wtedy robią co mogą aby żyć w zgodzie z tym, co czują oraz nie ranić, nie sądzić innych. Występuje u nich potrzeba poczucia własnej nieskazitelności i utrzymanie integralności w każdej sytuacji. Odsuwają się od intensywnej emocjonalności Dusz Dojrzałych i są bardziej obiektywne w stosunku do życiowych wyżów i niżów.

Mając za sobą sporo inkarnacji w różnorodnych kulturach i klasach o wiele trudniej jest im znaleźć się w sytuacjach typu: właściwe – niewłaściwe, my – oni, ten kraj czy tamten, jak to przeważnie ma miejsce w ich otoczeniu. Widzenie całego obrazu w ten sposób powoduje, że Dusze Stare są raczej spokojne, nastawione bardziej pokojowo i nie rozpraszają się. U Dusz Starych przed upływem trzydziestego piątego roku życia nie obserwuje się przejawów percepcji odpowiadających temu poziomowi. Mogą więc one być w tym okresie posądzone o to, że lubią tańczyć w zależności od muzyki. Ponieważ mają inklinacje do podążenia za swoją indywidualną, wewnętrzną percepcją i pragnieniami mogą być ocenione jako ekscentryczne, chociaż trzeba przyznać, że w nieszkodliwy dla nikogo sposób.

Stare Dusze rzadko czynią to czego nie chcą, bo wolą swoje własne niekonwencjonalne cele, często szukają drogi najmniejszego oporu jeśli chodzi np. o pracę, toteż większość ich energii może być zużyta na rozwój duchowy. Ich motto to przecież „nic na sile, rób co chcesz i mi pozwól tez robić to, na co mam ochotę” lub nawet: ” nie rób nic a wszystko i tak będzie zrobione”.
Z powodu bogactwa energii gromadzonego przez wiele inkarnacji, Stare Dusze są zazwyczaj całkowicie kompetentne w wielu sprawach, najczęściej jednak nie wykorzystują posiadanych możliwości zaś teraz przychodząc na planetę, wybrały okres pracy nad intelektem, filozofią i rozwojem duchowym. Zwykle wolą znaleźć pracę, która wspomaga ich osobistą ewolucję np. doradztwo, uczenie, praca z ciałem, ogrodnictwo, rzemiosło – są to ich ulubione zajęcia. Wiele studiuje filozofię i sztukę.

Luksusowy dom lub auto, stroje lub biżuteria robiące wrażenie na Duszach Młodych nie należą do tych, które znajdowałyby się na liście przedmiotów, jakim Dusze stare przypisują wielką wagę lub większe zainteresowanie. Konsekwentnie unikają również pracy od godziny dziewiątej do siedemnastej.
Czasami są leniwe i osiąga to taki wymiar, że nie są w stanie zapłacić bieżących rachunków. Bierze się to jednak stąd, że do spraw materialnych nie przywiązują wagi. Mimo tego, Stare Dusze mają powodzenie w sprawach materialnych, gdyż kiedy zaczynają szukać, pojmować i stosować prawa fizyczne wszechświata, cel taki może być osiągnięty przez nie bez najmniejszego wysiłku. Mają dwa punkty zainteresowań – zewnętrzny i wewnętrzny, dlatego pociąga je tarot, astrologia, metafizyka i wiele innych dyscyplin przychodzących wraz z Nową Erą.
Stare Dusze interesują się wieloma religiami i naukami, ponieważ już rozumieją jakie są miedzy nimi powiązania. Jednak najbardziej pociągają je religie, które związane są z bezwarunkową miłością i z tymi, do których przynależały w poprzednich inkarnacjach. Ponieważ religie są związane z prawami i rytuałami stworzonymi przez Dusze Młode, Stare Dusze odrzucają prawie wszystko, co zostało dodane do rdzenia religii przez Dusze Młode. Jedynie unikatowa, osobista praktyka duchowa jest tą, której oddają się w pełni i w skrytości.
Stare Dusze mają wielką skłonność do agape – czyli miłości bezinteresownej, do bardzo świadomej pracy i unikania osadzania innych. Z tego powodu niektóre z nich są meczące i nierealne dla Dusz Młodych, a czasami nawet dla Dusz Dojrzałych.

Niektóre Stare Dusze czują się nieswojo ze swoją szorstkością lub brakiem emocjonalnego ciepła i starają się nadrobić ten jak im się wydaje – brak, chociaż czasem nie mają takiego odczucia.
W tym wypadku jednak siła esencji, która jest nastawiona tylko na uchwycenie i zrozumienie lekcji duchowych jakie życie niesie ze sobą, nie jest zainteresowana pomocą w nadrabianiu braku emocji. Dla niej jest to błogosławieństwo a nie wada.

Podobna sytuacja wytwarza się po inkarnacjach obfitujących w dobra materialne. Gdy esencja skompletowała lekcje zdobywania bogactwa nie jest zainteresowana uzyskaniem tego samego. Wyjątek stanowią pieniądze ubocznie ułatwiające pomoc w innych, nowych lekcjach. Esencja może chcieć, by ktoś znalazł się w danej inkarnacji na dnie nędzy do tego momentu, aż potrzebne lekcje duchowe i filozoficzne będą przerobione. Czasami esencja wtrąca się i przeszkadza w dobrych zarobkach gdy staje się oczywistym, że dobrobyt rozprasza i odwraca uwagę od właściwej pracy nad sobą.
Pamiętajcie, Stare Dusze, jesteście swą esencją. Kiedy przebywacie poza Ziemią wówczas sami decydujecie i nie wybieracie sobie bogatych rodziców, ani skłonności czy ambicji do posiadania bogactw i osiągania wysokich stanowisk. Problem leży w tym, że gdy pojawiacie się na planie fizycznym wasza mała ziemska osobowość wariuje trochę w związku z dobrami świata materialnego. Osobowość może popychać do życia w komforcie i do osiągnięcia go, ale bez wielkiego impulsu typu „No! Zrób to! Musisz osiągnąć sukces!”, gdyż ten impuls opóźnia pracę Starej Duszy.

Tak długo jak esencja Duszy Starej odżywia się tym, czym ona naprawdę chce, czyli strawą filozoficzną i duchową, nie będzie przeszkadzać w osiągnięciu pieniędzy lub w tworzeniu ciepłych, emocjonalnych stosunków międzyludzkich. Ale nie da ona specjalnego i dodatkowego impulsu w kierunku osiągnięcia jednego czy drugiego.

————————————————————————————
Stara dusza, odznaczająca się wysokim poziomem rozwoju, może czuć się zagubiona gdy pojawia się w czasach, które lekceważą wartości duchowe. Świat kapitalistyczny i kult wartości duszy młodej (materializm) nie daje szans starym duszom w pełni skupić się na wyznawanych przez nich wartościach niematerialnych.

Poszanowanie siebie jest najpoważniejszym wyzwaniem dla Dusz Starych, ponieważ wzdłuż ich drogi przewija się wciąż łatwość przyjęcia postawy lekceważącej siebie.
Najważniejszym wyzwaniem dla Duszy Starej jest opanowanie i doprowadzenie do właściwego samo poszanowania. Żadna Stara Dusza nie jest kompletna dopóki nie osiągnie całkowitego przebaczenia sobie swych błędów i miłości do siebie. Miłość i poszanowanie siebie może być omijane, gdy żyje się w społeczeństwie Dusz Młodych, które nie uznają ani nie potrafią zrozumieć wrodzonych wartości większości Starych Dusz.
__________________________________________________ _________

Inne ważne zadania w planie szkolenia Starych Dusz to zadowolenie z przebywania w ciele fizycznym, manifestowanie mistrzostwa w uznaniu i poszanowaniu tego co się posiada i używaniu w tym celu, aby życie na planecie było miłe, ciekawe a czasami nawet ekscytujące.

Do świata polityki powinno się wybierać tylko stare dusze… wojny byłyby po prostu niemożliwe!

Dopóki pociąga cię życie na ziemi nigdy nie będzie ono twoją ostatnią inkarnacją. Esencja nigdy nie dopuści do tego byś zerwał się z haczyka dopóki nie uwolnisz się od przywiązania do rzeczy, które cię przyciągają i wiążą z tą planetą.

——————————————————————————————
Aby skompensować wybór poprzednich inkarnacji Stara Dusza najczęściej otrzymuje w ostatnich inkarnacjach płeć, którą najmniej lubi.
——————————————————————————————

Będąc jednak tyle razy w ciałach męskich i żeńskich, Stare Dusze zaczynają mieszać różne energie i w końcu nie mają preferencji do męskiej czy żeńskiej płci. Nierzadkie są odczucia obu płci to jest niekobiece kobiety czy mężczyźni niemęscy. Płeć, która nabiera już cech kosmicznych, staje się możliwa i zaczyna się jej poszukiwać. Na przykład wymienione wcześniej niekobiece kobiety, choć o zachowaniu i powierzchowności swej płci, wolą zawody męskie, przedkładają urządzenia typu kamera lub aparat fotograficzny nad stroje, dzieci wychowują bez przesadnej tkliwości i nie są domatorkami. Z kolei niemęscy mężczyźni, chociaż fizycznie nie różnią się od innych, uwielbiają dzieci – nawet te męczące i niegrzeczne – wykazując wiele cierpliwości. Lubią gotować różne przysmaki, szyć, lubią nawet robótki na drutach (ale tylko we własnym domu). Są wśród nich i tacy, którzy bardzo przejmują się własnym ciałem (masaże, dobry krem do rąk i twarzy, gimnastyka aby nie przytyć, dobra woda kolońska i eleganckie dodatki do ubioru). Nie ma to nic wspólnego z płcią fizyczną, wiąże się jedynie z przejawem Duszy żeńskiej w męskim ciele lub odwrotnie.

Obserwowanie Duszy bardzo Starej jako dziecka jest bardzo pouczające. Mimo, że zachowuje się ono jak dziecko i wykazuje zainteresowania związane z tym wiekiem wyczuwa się w nim już inne wartości. Ze względu na to, że Dusza ta już tyle razy przychodziła na naszą planetę, dziecko nosi w sobie spokój i mądrość, co może być odczuwane przez otoczenie, przynajmniej w tych momentach, gdy jest ono spokojne.
W stosunku do Dusz Młodych i Dojrzałych o wiele mniej Dusz Starych staje się sławnymi ludźmi. Jeżeli już, to po to by uczyć. Dbają o poziom nauki zgodny ze swym doświadczeniem i nie obniżają go nigdy, nie bacząc na krytykę i wykpiwanie przez Dusze Młode. Żadna Dusza Stara nie może zakończyć koła inkarnacji dopóki nie przekaże swej wiedzy przynajmniej jednej osobie.
Niektóre ze Starych Dusz przejawionych jako muzycy odczuwają typowy pociąg do przekazywania swej wiedzy, są to: John Lennon i Yoko Ono, Sting, Judy Collins, Jerry Garcia, Bob Marley.

Kraje, w których przeważają Dusze Stare (ale nie są to liderzy ani członkowie rządu) to Islandia, Holandia, Szwajcaria, Czechosłowacja.
Narody złożone ze Starych Dusz wolą neutralność w konfliktach międzynarodowych i jeżeli nie można inaczej, wybierają niewolę zamiast gwałtu i przelewu krwi. Wiedząc jaką wartość ma wolność, w pierwszym rzędzie ta wewnętrzna, wolą uczyć swych najeźdźców większej harmonii i człowieczeństwa. Historyczną postacią, która tego dowiodła, był Aleksander Wielki konkwistador Persji i części ziem należących obecnie do Indii.
Stare Dusze znajdziemy wszędzie, chociaż bardzo rozproszone po świecie i do tego w małych ilościach. Burma ma wiele Starych Dusz, ma je Nowa Zelandia, Finlandia i Norwegia. Miasta Ameryki, w których one się grupują to: Vancouver, Miami, Laguna, Boston, Minneapolis, Chicago i Atlanta. Chociaż najliczniejszymi z nich są głównie Oregon, Waszyngton i Północna Kalifornia. Półwyspy Florydy i Islandii oraz Waszyngton to magnesy dla Dusz Starych. Inne miasta: Santa Fe i Taos, Nowy Meksyk oraz Boulder w Kolorado przybierają przyjemny „posmak” Starych Dusz; Rosja też ma ich wiele, ale najwięcej z nich było swego czasu na Syberii.

Wiele indywidualnych Starych Dusz jest rozproszonych po świecie. Stare Dusze inkarnują w strefach, gdzie przeważają Dusze Noworodków, na przykład w Amazonii, w celu chronienia ich, towarzyszenia, karmienia i ukierunkowania w tym co jest im potrzebne.
Stare Dusze starają się rozumieć to co lubią postrzegać Dusze Młode. Wiedza na temat percepcji różnych poziomów Dusz jest niezmiernie pożyteczna i przydatna do zrozumienia co inni czują, jak myślą i jakie mają zadania do wypełnienia w swym życiu.
Każdy wiek Duszy obfituje w doświadczenia w takim stopniu w jakim to konieczne na danym poziomie percepcji. Oczekiwanie więc, że wasze dziecko o Duszy Starej będzie się wspinać po szczeblach kariery, aby osiągnąć wyżyny w przedsiębiorstwach lub w jakimkolwiek wykonywanym zawodzie, jest pojęciem całkowicie błędnym. Pomyłką jest również liczenie na to, że dynamiczny adwokat o Duszy Młodej zajmie się łagodzeniem atmosfery między zwaśnionymi stronami albo, że Dusza Dojrzała, uwikłana w poważny dramat emocjonalny, będzie zdolna do osiągnięcia całkowitego spokoju tylko dlatego bo wykażemy jej jasno całą sytuację.
Stare Dusze rodząc się na planecie i będąc fizycznym noworodkiem, doświadczają świadomości noworodka i rozwijają się duchowo wraz z ciałem. Gdy są fizycznym dzieckiem przejawiają cechy Duszy Dziecięcej. Weźmy przykładowo sytuację, w której dwuletnie dziecko krzyczy lub płacze, gdy jedno z rodziców obraziło jego poczucie dobra i zła, czyli poczucie sprawiedliwości. Dzieci z innych poziomów Dusz płaczą i awanturują się tylko wtedy, gdy nie otrzymują tego czego chcą, kiedy zabrania się im jakieś zabawy albo, gdy się je zbyt apodyktycznie poucza. Dzieci o Duszach na poziomie Dziecka są wymagające, apodyktyczne i nie liczą się z wymaganiami rodziców. Dusze Stare, kiedy są w szkole, mogą przejść przez okres współzawodnictwa, w którymkolwiek z przedmiotów ale nie muszą, zaś w wieku dojrzałym mogą przejawiać emocjonalne wzloty i upadki, ale te u nich nie trwają długo i prędko zostają zapomniane.
To co może załamać Duszę Dojrzałą i pozostawić po sobie kompleksy i urazy, dla Duszy Starej będącej w młodym wieku fizycznym, jest tylko „zajściem”, „wydarzeniem”, czy choćby „sprawą do załatwienia”.
Indywidualne Dusze nie prezentują w pełni swych cech przynależnych danemu wiekowi. Przejawiają je dopiero po upływie jednej trzeciej czasu ziemskiego. Przechodzą przez swego rodzaju stagnację a nawet lenistwo. Gdy esencja chce szybciej skompletować przerobienie pewnej karmy, wybiera na okres wcześniejszy wieku fizycznego sprawy związane z ambicją lub emocją. Podczas gdy większość Dusz Starych (również Dojrzałych) będzie przerabiać intensywnie fazę Dojrzałą w swoim fizycznym wieku – od nastolatka do dwudziestego roku życia – Stara Dusza nie działa z poziomu świadomości Duszy Starej przed upływem trzydziestego roku życia na planie fizycznym, chociaż nie dotyczy to wszystkich aspektów. Gdy na przykład czuje zagrożenie, wtedy napotyka na pewne trudności w natychmiastowym skoncentrowaniu się na świadomości Duszy Starej.
Stare Dusze mają zdolność posługiwania się dyscypliną Duszy Dziecka, ambicją Duszy Młodej i emocją Duszy Dojrzałej wtedy tylko, gdy dla ich planów karmicznych jest to niezbędne i konieczne, nie chowają głowy w piasek, aby uniknąć lekcji i przywilejów, które należą do innego wieku.

WARTOŚCI I POCZUCIE WAŻNOŚCI: stare dusze postrzegają sprawy je dotyczące jako wartościowe, ale nie rozpatrują ich w kategorii ważności. Im bardziej stara dusza docenia wartość a nie ważność wydarzeń tym bardziej czuje się wolna, szczęśliwa. Nie przywiązuje się po prostu do niczego a tymczasem nie cierpi. Stara dusza by zrozumieć ważność pewnych nakazów i przepisów musi zejść do poziomu dziecka. Korzysta z tego, gdyż na jej poziomie nie odnajduje zrozumienia ważności takich błahych spraw.

———————————————————————————–

To, co dotyczy duszy starej nie jest zawsze rezultatem jej wcześniejszego działania (karmy) ale jest nieodłącznym elementem towarzyszącym duszom starym na ich poziomie rozwojowym , to element lekcji .

ATAK WAMPIRÓW ENERGETYCZNYCH na dusze stare :

Dusze stare często padają ofiarami wampiryzmu energetycznego.
Wampiry energetyczne to osoby, które wyczuwają dużą energie dusz starych, a której sami nie maja w tak dużej ilości, i chcą ja wykorzystać do swoich celów (głownie używają energii dusz starych do uzyskania uleczenia i komfortu) . Same nie maja takich pokładów energetycznych stad najłatwiej ukraść ta energie ich posiadaczom (duszom starym)
Najczęściej wykorzystują dobroć i chęć niesienia pomocy dusz starych wymuszając na nich konieczność asystowania w rozwiązywaniu ich własnych problemów. Jednak podczas każdego kontaktu kradną energia starym duszom na poziomie duchowym zostawiając je zupełnie wyczerpane kiedy już nasyca się i zaspokoją swoje własne potrzeby.

KONTAKT MŁODSZYCH DUSZ Z DUSZA STARA
Dusza stara ma silne oddziaływanie na otoczenie. Silna energetyczna powłoka duszy starej powoduje mocne przyciąganie innych osób w jej kierunku. Osoby napotykające dusze stara uczuwają wobec niej intensywne emocje: skrajnie pozytywne lub skrajnie negatywne. Może to być romantyczny zew , sympatia od pierwszego spojrzenia , nieuzasadniona chęć upokorzenia, agresja, szukanie w niej winy , oskarżanie o rzeczy, z którymi ona nie ma nic wspólnego.
Kiedy dusza stara wchodzi do sali pełnej obcych ludzi nagle okazuje się, ze znajda się wśród nich 3 przypadkowe osoby uwielbiające ja za nic (bez wyraźnego powodu) i 3 nienawidzące jej – również bez powodu. To zasługa tak silnych wibracji jakie ona wydziela wokół siebie.
Dodatkowo dusza stara doznaje ww sytuacji regularnie co jakiś czas, czasem sypia się jedna po drugiej by po chwili ciszy znów zaatakować z nasilona siła, co wiadomo wybija z rytmu dusze stara.

LEKCJA DLA DUSZY STAREJ – ZACHOWAĆ SWOJA GODNOŚĆ I AUTONOMIE

Dusza stara musi dbać o SZACUNEK DLA SAMEJ SIEBIE , balans, gdyż ma skłonność do nadmiernego dawania, nadmiernej empatii, rozumienia przez co zatraca się etc.
Nie powinna dopuszczać do nadużywania swych darów przez ludzi całkowicie pozbawionych skrupułów, gdyż pozbawia się w ten sposób własnej godności, zaniża swoja własną wartość szukając ciągle kompromisu i chcąc wiecznie dogadzać otoczeniu.
Poszanowanie siebie jest najpoważniejszym wyzwaniem dla Dusz Starych, ponieważ wzdłuż ich drogi przewija się wciąż łatwość przyjęcia postawy lekceważącej siebie.

A jak wiadomo zazwyczaj wpada na dusze młode które są często egoistyczne i potrzebują jej wyłącznie do własnych celów.

Dusza stara musi otoczeniu wyznaczyć pewne granice by uniknąć nadużyć ze strony innych. Owszem może pomoc, ale nie może pozwolić sobą całkowicie manipulować i szantażować, spełniać każde zadania otoczenia – gdyż nigdy nie będzie w stanie osiągnąć coraz to podwyższającej się poprzeczki by zasłużyć na aprobatę otoczenia i poczucie spełnionej misji pomocy.
Bowiem po długim czasie pomocy innym odczuje ona mocne rozczarowanie i poczucie odrzucenia przez innych.
Także najważniejsze to wiedzieć gdzie są granice i mieć trochę więcej przekonania o swojej wartości.

——————————————————————————–
DUSZE STARE A MŁODE:
Dusze stare zawsze napotykają na swojej drodze dusze młode, które testują dusze stare, upokarzając, ranią.
Wszechświat nie łączy nigdy starych i młodych dusz w relacje przyjacielskie, stawia je sobie nawzajem raczej na zasadzie przeciwieństw.

Czasem zdarza się, ze stara dusza spotykając młoda myśli, ze ta młoda jest dojrzała, bo tak tez się ona zachowuje (sztuka maskowania) , ale po jakimś czasie odkrywa , ze owa osoba jest dusza młoda, kierująca się wyłącznie swoim ego, pretensjami do świata, chcąca ciągnąć tyle przyjemności ile wlezie, etc. Przykładem tej sytuacji niech będzie spotkanie dwóch motyli, gdzie jeden motyl odkrywa, ze napotkany drugi motyl nie jest w istocie motylem, a larwa motyla przebrana za motyla, która jeszcze nie dorosła do postaci motylej, bo przed nią długa droga : kokon etc.

Mode dusze nie osiągnęły jeszcze poziomu dusz starych i tym samym nie są w stanie zrozumieć motywów dusz starych w ich działaniu, stad blednie interpretują ich kroki. Dusze młode często kierują się wręcz własnymi skłonnościami (do zdrady, oszustw, manipulacji) i przypisują je dużym starym oskarżając je o to, bo tylko takie wykroczenia są im znane – bo są ich własnymi skłonnościami. Dusze stare są bardzo tolerancyjne wobec wszystkiego co inne (innowierstwo, homoseksualizm) ale nie tolerują tym samym nieumiejętności tolerancji u innych, szczególnie u dusz młodych , widza również wiele wad dusz młodych : chęć nachapania się i przejścia po trupach tak typowe dla dusz młodych, stad tez niechętnie wchodzą z nimi w komitywę..
Szczytem nieporozumień z Młodymi Duszami, które przypisują sobie wiele wartości i zaslug , jest to, że Stare Dusze zdają sobie jasno sprawę z tego, jak małą rolę spełniamy wszyscy w tym wielkim i nieskończonym wszechświecie.
Młode Dusze są naturalną częścią całości a Dusze Stare wiedzą, że wszystko jest połączone. A więc Dusza Stara, jeżeli poczuje się dojrzalsza od Młodej, szuka od razu delikatnego sposobu oświetlenia jej drogi, choć owa droga nie jest bezbolesna i często trudna. Trudności i ból mogą przynieść niezrozumienie i odrzucenie nauk jakie stara się przekazać Duszom Młodym. Wznosi się więc na wyżyny intelektu nie narzucając swej nauki innym.

——————————————————————————-

RÓŻNICĘ MIEDZY DUSZA DOJRZAŁA A STARA :

MOTTO:
DOJRZAŁA
„wiem co przezywasz”
KRAJE, GDZIE NAJWIĘCEJ DUSZ DOJRZAŁYCH TO: Italy, Canada, Russia, Poland, England, Scandinavia, parts of the United States (Northwest & Southwest). 1/3 of population.
STARA
„zyj i daj zyc innym”
KRAJE, GDZIE NAJWIECEJ DUSZ STARYCH: Iceland, Finland, Sweden, Holland, Denmark, pockets in Russia and the United States. 1/10 of population.
TALENT
DOJRZAŁA
chłonni wiedzy, robią wiele dobrego w sprawach społecznych, walka o prawa ludzi, ochrona środowiska, reformy, nie koniecznie za pieniądze, pociąga ich sama idea , w grę wiec wchodzi tez wolontariat .
STARA
szybko się uczą i dostosowują, świetnie rozwiązują problemy na podstawie własnych doświadczeń, sami sobie sterem, nie znoszą autorytetów, odpowiedzi na wszelkie pytania szukają w sobie.
UCZUCIOWOŚĆ:
DOJRZAŁA
bardzo uczuciowa, empatyczna, współczująca, pełną teatralnego dramatu, czasem miota się od jednej skrajności w druga, odbierająca wszystko na poziomie emocji,
STARA
pozornie wygląda na szorstka, pozbawiona uczuć, lecz w głębi jest uczuciowa, ale nie lubi ulegać zbytniej emocjonalności i namiętności, gdyż te czasem prowadza na manowce, woli duchowość. Kocha prace zespołowa, chęć współpracy z innymi, chęć pomocy i asystowania innym w ich procesie rozwojowym.
CEL ŻYCIA:
DOJRZAŁA
chce zrozumieć siebie i innych, motywy postępowania, skupiona na relacjach emocjonalnych, chce się przysłużyć światu, czasem chce być taka jak inni, zarówno pod względem poglądu jak i wyglądu.
STARA rozwój duchowy, zrozumienie, szuka wewnętrznego rozwoju, wielka potrzeba nauczania innych by zrozumieli, nie dla poklasku, uczy na przykładach, chętnie asystuje by pomoc, odpowiedzialność, zwykle pragnienie autentycznego cieszenia się życiem.
RELACJE Z INNYMI:
DOJRZAŁA
intensywnie emocjonalna, skłonna do przesady w swoim uzależnieniu emocjonalnym, zakrawającym o opere mydlana, pełna dramatu, często ląduje u psychoanalityka lub psychiatry, najlepiej dogaduje się z duszami na jej poziomie, gdyż te kierują się również emocjami i ja zrozumieją, ale najwięcej zyskuje w kontakcie z duszami starymi, które schładzają jej wybujała uczuciowość i dają poczucie spokoju.
STARA
Świadoma swego połączenie energetycznego z całym wszechświatem, otoczeniem, zarówno z ludźmi jak i roślinami, zwierzętami. Uczucia na wodzy, żadnych skrajności emocjonalnych, po prostu jest i czuje wszystko, stad daleka jest od nadużywania emocji by ich nie rozszaleć.
Zmysłowość i sex tylko w połączeniu z mocno rozwinięta bliskością z drugim człowiekiem. Wysoce szanuje inność innych. (zarówno religijna, orientacyjna -gej,lesbijka, poglądowa)
ZAINTERESOWANIA i WARTOŚCI ŻYCIOWE:
DOJRZAŁA
popiera sztukę, filozofie, socjalna reformę i osobisty wzrost, wszelkie akcje zbliżające ludzi, bazujące na dobrym smaku, empatii, chce się uczyć nowych rzeczy, badać nowe zagadnienia, pragnie być liderka grupy podobnej do niej na poziomie emocji.
STARA
cieszy ja proste najzwyklejsze życie w jedności z natura, niosące relaks i autentyczna czysta radość: dobre i szczere życie, dobre proste jedzenie, dobra muzyka kojąca serce, dobre relacje oparte na oddaniu. Przewaga treści nad formę. Wszystko co delikatnie stymuluje pozytywnie zmysły i intelekt.
Nie szuka pracy pod względem wynagrodzenia ale takiej, która jest rozwijająca duchowo, wzbogacająca i budująca. Jej celem jest przecież uczyć się by sfinalizować godnie swoja ostatnia fazę rozwoju na poziomie duszy starej.

———————————————————————————–
ZNAKI SZCZEGÓLNE DUSZY STAREJ:
———————————————————————————-
*** dzieją się wokół niej dziwne często dramatyczne rzeczy często dotykające ja sama i wzbudzające ekstremalne reakcje u innych
Reakcje innych są zawsze albo zakrawające o skrajna sympatie (wręcz uwielbienie) albo o skrajna nienawiść wobec DUSZY STAREJ, bez względu na to co ZROBIŁA, PRZECIEŻ ONA ZACHOWUJE SIĘ WOBEC WSZYSTKICH TAK SAMO!

*** czuje ze nie ma wpływu na pewne wydarzenia, nie może zmienić pewnych biegów zdarzeń – jakaś siła z zewnątrz je kontroluje i nadaje im kształt

*** często czuje , ze utknęła a wydarzenia powtarzają się i ******a na nią wg jakiegoś ustalonego rytmu.

*** z zewnątrz spotyka ja wiele zazdrości od innych, jest tez złe odbierana i nie rozumiana

*** chęć dawania i dbania o innych bardziej niż o siebie

*** bolesne rozczarowania miłosne i wspaniale relacje przyjacielskie

*** wydarzenia się powtarzają

*** nie najlepsze relacje rodzinne

*** wysoka świadomość bycia innym, posiadanie głębszych emocji i bardziej kreatywnych pasji niz inni

*** wielka intuicja, przeczuwanie i wiedzenie pewnych faktów
———————————————————————————–

*** dusze stare maja najczęściej kanciaste, wystające stawy kości palców u dłoni. Zaś dusze młode maja gładkie stawy palców u reki, delikatna”.

http://www.ezoforum.pl/

Natalia 07

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 3 375 obserwujących.