Komorowski funduje pomnik najeźdźcom

Niedowierzanie i gniew – takie emocje towarzyszą mieszkańcom Ossowa zaskoczonym informacją, że 15 sierpnia ok. godz. 15.30 odsłonięty zostanie pomnik na mogile żołnierzy bolszewickich z motywem bagnetów i prawosławnego krzyża. W napisie na tablicy pojawił się błąd w pisowni nazwy miejscowości. Co jednak szczególnie szokuje: cyrylicą wyryto słowa, że Sowieci walczyli “o Ołssów”. Według nieoficjalnych informacji w odsłonięciu tablicy weźmie udział Bronisław Komorowski. Pomnik powstał na zamówienie Kancelarii Prezydenta, która chce przy nim podejmować rosyjskie delegacje rządowe. Co ciekawe, twórcą pomnika jest autor tablicy upamiętniającej ofiary tragedii smoleńskiej na Pałacu Prezydenckim oraz zwycięskiego projektu monumentu mającego stanąć na Powązkach – Marek Moderau.

Fakty są następujące: dwa lata temu prowadzono na terenie walk z bolszewikami w 1920 r. w Ossowie prace ekshumacyjne, w rezultacie czego odkryto szczątki ciał 22 żołnierzy Armii Czerwonej. 15 lipca br. Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, wystosował pismo do Jerzego Mikulskiego, burmistrza Wołomina, w którym zadeklarował sfinansowanie na terenie prowadzonych prac postawienie pomnika na mogile żołnierzy bolszewickich poległych 14 sierpnia 1920 r. w Ossowie, a dokładnie na tzw. Polakowej Górce, na pograniczu Wołomina i Ossowa. Jak powiedział “Naszemu Dziennikowi” Kazimierz Zych, przewodniczący Komitetu Uhonorowania ks. Ignacego Skorupki Orderem Orła Białego, to skandal, że w sytuacji gdy polscy żołnierze na cmentarzu w Ossowie mają betonowe przedwojenne krzyże, żołnierzom sowieckim stawia się pomniki nagrobne z bardzo drogiego materiału, jakim jest szwedzki granit. Rozmówca “Naszego Dziennika” pyta również, jaki jest prawdziwy cel upamiętniania najeźdźców i komu zależy na tym, aby Rosjanie mieli swój pseudo-Katyń w Polsce. Wpisuje się to w nurt uprawianego przez rządzących i przychylne im media pojednania z państwem rosyjskim, nawet za cenę przekłamywania historii. Zych podkreśla również, że inicjatywa oburzyła mieszkańców gminy Wołomin, którzy obserwowali postęp prac nad pomnikiem. Jeśli chodzi o samą jego formę plastyczną, to składają się na nią bagnety i prawosławny krzyż, co – jak zauważa nasz rozmówca – dziwi, bo przecież bolszewicy nie szli do boju z krzyżem, ale pod sztandarem sierpa i młota. Takiego symbolu jednak oczywiście na pomniku nie ma. Oczywiste jest, że na nagrobkach powinny być krzyże, a modlitwą za zmarłych obejmuje się wszystkich, ale takie działanie jest po prostu, według Zycha, jawnym przekręcaniem sensu historii i zrównywaniem bohaterskich żołnierzy polskich z najeźdźcami sowieckimi. Nasz rozmówca zwrócił również uwagę na to, że na tablicy nagrobnej znajduje się błąd w pisowni nazwy miejscowości, jak również napisane cyrylicą słowa, że Sowieci walczyli “o Ołssów”. Co ciekawe, twórcą pomnika jest autor tablicy upamiętniającej ofiary tragedii smoleńskiej na Pałacu Prezydenckim oraz zwycięskiego projektu monumentu mającego stanąć na Powązkach, również upamiętniającego ofiary katastrofy z 10 kwietnia, Marek Moderau. Utwardzoną drogę do mogiły, która znajduje się vis--vis krzyża pamięci ks. Ignacego Skorupki, czyli w miejscu śmierci bohatera, sfinansował urząd gminy Wołomin. Jak zauważa Kazimierz Zych, cała sprawa była przygotowywana od dawna; jeszcze gdy Bronisław Komorowski był marszałkiem Sejmu, popierał prace nad pomnikiem.

Należy podkreślić, że z inicjatywą “przygotowania odpowiedniego obiektu” – jak czytamy w piśmie sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa skierowanym do burmistrza Wołomina – wystąpiła Kancelaria Prezydenta RP. Jej intencją było, aby delegacje rządowe – polska i rosyjska – mogły wspólnie uczcić ofiary wojny bolszewickiej. W tym oświadczeniu określono jasno, kto był najeźdźcą, a kto ofiarą.

W piśmie skierowanym przez Kunerta można również przeczytać, że Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa dziękuje za dotychczasowe wsparcie ze strony Kancelarii Prezydenta. Ponadto widnieje w nim informacja, że Kancelaria Prezydenta “rozważa możliwość udziału Prezydenta RP w uroczystościach w Ossowie 14 sierpnia”. W oficjalnym programie obchodów uroczystości nie ma jak dotąd wiadomości, czy Komorowski pojawi się przy pomniku bolszewickich żołnierzy. Burmistrz Wołomina Jerzy Mikulski powiedział “Naszemu Dziennikowi”, że nic na temat ewentualnego pojawienia się Komorowskiego przy mogile bolszewików nie wie i że nie otrzymał z Kancelarii Prezydenta oficjalnego pisma dotyczącego włączenia w zaplanowane już uroczystości wizyty prezydenta w tym miejscu. Zaznaczył jednak, że różne warianty były brane pod uwagę. Ostatnie wydarzenia związane z pospiesznym i niezapowiedzianym wmurowaniem tablicy w Pałacu Prezydenckim mogą sugerować, że Kancelaria Prezydenta przyjęła metodę uników i tak naprawdę teraz można spodziewać się wszystkiego oprócz słuchania głosu Polaków. Sprawa pomnika na cześć bolszewików nie była nagłaśniana w mainstreamowych mediach, a przecież jego postawienie nie jest inicjatywą małego społecznego komitetu, tylko najwyższych urzędników w państwie. W 90. rocznicę Cudu nad Wisłą, jednej z bitew, która według wielu historyków zaważyła na losach Europy, w wyniku przyzwolenia prezydenta i umowy między konkretnymi instytucjami zostanie odsłonięty pomnik, który idealnie wpisuje się w dotychczasowe działania mające na celu umniejszanie ważnych wydarzeń historycznych i dokonań Polaków i jednoczesnym przyznawaniem zasług agresorom. Sprawa tego pomnika kładzie się cieniem na obchodach i nadaje im, w opinii Kazimierza Zycha, bardzo smutny charakter.

Nowy styl

Nagłe odsłonięcie tablicy upamiętniającej ofiary tragedii smoleńskiej w czwartek może okazać się swoistą zapowiedzią stylu, w jakim niedawno zaprzysiężony prezydent będzie uprawiał politykę historyczną. Metoda pospiesznego załatwiania spraw i brak kontynuacji linii zapoczątkowanej przez Lecha Kaczyńskiego uwidaczniają się w oficjalnym programie obchodów 90. rocznicy Cudu nad Wisłą.

Sama rocznica, jak i niewątpliwa ranga tego wydarzenia historycznego w dziejach Polski i całej Europy sugerowałyby równie wyjątkową ceremonię pod względem organizacji i nagłośnienia medialnego. Jednak tegoroczne obchody, zorganizowane zapewne w nurcie pojednania z państwem rosyjskim, nie wyróżniają się niczym szczególnym, jeśli chodzi o ich oficjalny program. Nie będzie ani defilady wojskowej, ponieważ jakiś czas temu MON stwierdziło, że nie ma na to pieniędzy. Nie przewidziano też, jeśli opierać się na programie zamieszczonym na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta, uroczystego przemówienia, a jedynie wystąpienie 14 sierpnia w Ossowie. Początkowo były plany, by Bronisław Komorowski pojawił się w Ossowie 15 sierpnia, ale oficjalny program tego nie przewiduje. Nominacje generalskie nie będą przyznawane jak do tej pory w Pałacu Prezydenckim, ale na placu Piłsudskiego. Według generała Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcy Wojsk Lądowych i szefa Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe operującej w Iraku, miejsce przyznawania nominacji odzwierciedla zamysł organizatorów, by ta uroczystość była dostępna dla większej niż do tej pory publiczności. Z kolei dr hab. Romuald Szeremietiew uważa, że jest to działanie propagandowe prezydenta, który chce zyskać w ten sposób poklask. Chce w ten sposób odwrócić uwagę od Pałacu Prezydenckiego, który dzięki krzyżowi cały czas kojarzony jest z śp. Lechem Kaczyńskim. Nominacje generalskie otrzymają m.in. szef Sztabu Generalnego gen. broni Mieczysław Cieniuch oraz płk Krzysztof Parulski, główny prokurator wojskowy. W opinii Szeremietiewa, świadczy to o pewnym automatyzmie w przyznawaniu awansów.

Według byłego wiceministra obrony, awans wojskowy jest wyróżnieniem, choć od jakiegoś czasu nie zależy on ani od zasług, ani od umiejętności. Z kolei prokuratura wojskowa, według Szeremietiewa, nie sprawdziła się w kwestii śledztwa smoleńskiego, i to rodzi pytanie o zasadność przyznania stopnia generalskiego płk. Parulskiemu. Nic więc nie dzieje się wbrew głównej linii działania rządu i Komorowskiego. Nawet dostępność dla szerszego grona odbiorców aktu wręczania nominacji generalskich nie zmieni faktu, że to wszystko wygląda bardzo skromnie i może sugerować celowe odchodzenie od polityki historycznej uprawianej przez poprzednika obecnego prezydenta. Nie powinno to jednak dziwić, gdyż Bronisław Komorowski w licznych wypowiedziach po 1989 r. zaznaczał, że jest przeciwko przywróceniu Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia.

http://www.wolnapolska.pl/

Czy historia nie lubi się powtarzać ?

Prezydencki Tupolew TU-134 lecący z prezydentem Mozambiku na pokładzie rozbił się na terytorium RPA dnia 19 października 1986 roku. Zginął prezydent, ministrowie oraz wiele innych osobistości politycznych Mozambiku. O przyczynienie się do katastrofy oskarżano rząd RPA, lecz nigdy tego nie udowodniono. Myślicie, że to koniec historii? Nie, to dopiero początek. Tupolew, którym leciał prezydent Samora Machel był darem od Rosjan. Załoga była zrelaksowana, warunki dobre. Było po zmroku. Nagle samolot wykonał niespodziewany skręt i nieco zmienił kurs, prawdopodobnie na skutek otrzymania fałszywego sygnału radiolokacyjnego, jak później stwierdziła komisja rosyjska (sic!) Jako źrodło sygnału zdefiniowano niedaleki od miejsca katastrofy obóz wojsk RPA. Kiedy pilot Yuri Novodran zauważył, że coś jest nie tak, mimo że zszedł juz dość nisko, nadał komunikat “Nie widzę świateł”. Odpowiedź lotniska brzmiała “Na ścieżce i na kursie” (sic!) Samolot nadal podchodził do lądowania z szybkością około 8m/s, bez kontaktu wzrokowego z lotniskiem. Ostrzeżenia TAWS zostały zignorowane przez załogę. Sądząc, że znajdują się nad równiną i są naprowadzani przez lotnisko, piloci kontunuowali lądowanie. Rosyjscy eksperci stwierdzili później, że zignorowanie TAWS w takich okolicznościach, to rzecz normalna (sic!). Samolot roztrzaskał się o wzniesienie terenu tam, gdzie załoga zupełnie się tego nie spodziewała o godzinie 19:21:39. Policja RPA wymontowała z wraku czarne skrzynki, których nigdy potem nikomu nie wydała. RPA zobowiązała się do współpracy przy śledztwie z Mozambikiem i Rosją (jako producentem samolotu). Pierwsze oświadczenie jakie wydano mówiło, że to wina pilotów i przestarzałej aparatury na pokładzie. Rosjanie cały czas twierdzili, że samolot został celowo zmylony meteodą radiową i szukali na to dowodów. 7 lat po katastrofie odbywający w RPA karę 28 lat więzienia agent Hans Louw, wyznał iż był jedną z osób które przygotowały zamach na prezydenta Mozambiku, przy pomocy urządzeń elektronicznych.

Koniec?

http://www.bibula.com

Gruppenführer KAT

“Uderz w stół, a nożyce się odezwą!” Poniższy tekst jest tego najlepszym przykładem. Jego autor, Łażący Łazarz spowodował istne tsunami. Słowa, które za chwilę przeczytacie zostały usunięte z Salonu 24! Mało tego: ów wpis został usunięty z innych miejsc S24, bowiem blogerzy, którzy zdążyli go przeczytać i skopiować, gdy zauważyli jego zniknięcie umieścili go na swoich blogach. Wszystkie te notki zostały usunięte również a konta zablokowane!!! “Szanowny Panie, pana notka została usunięta ze względu na treści procesowe jakie zawierała” – w taki sposób administratorzy S24 tłumaczyli swoją cenzurę. Jakie do cholery treści procesowe? Nie dajcie się nabrać. Ten tekst zawiera całkowicie (podkreślam: całkowicie!!!) jawne i łatwo dostępne materiały. A przecież słowa własne blogera, który nawiasem mówiąc nie ma pojecia o jaki proces chodzi, nie mogą stanowić takich treści! Ale jak to ładnie brzmi! Po tej reakcji możemy się domyślać w jakim kierunku podążać, by poznać prawdę o kwietniowym zamachu. “Łażący Łazarz skonstruował bombkę, na której konstrukcję nie poważyłby się żaden z dziennikarzy i polityków, nawet opozycji. Całość jest tak spójna, że tłumaczy nawet wpadkę Bronka u Monisi, gdzie mu się wypsnęło, że w kampanii prezydenckiej będzie potykał się z JAROSŁAWEM Kaczyńskim” – napisał jeden z Czytelników portalu Niepoprawni.pl w prywatnym liście do Redakcji. Oj tak, Łażący Łazarz, prawdopodobnie mimowolnie, dotknął czułego punktu! Jego tekst jest niesamowicie groźny dla pewnych ludzi, bo jest właśnie spójny, logiczny i solidnie oparty o rzeczowe argumenty w postaci oficjalnych dokumentów i materiałów dziennikarskich. O tym jak bardzo ważne są słowa Łażącego Łazarza niech świadczy fakt, że redakcjom je publikującym grozi się… zgłoszeniem zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa!!! Duża rzecz. Choć oczywiście śmieszności tych zarzutów nie warto nawet komentować… Ktoś próbuje zamknąć nam usta i zwyczajnie nastraszyć! Dlatego apeluję do Was, do każdego komu zależy na prawdzie, wolności słowa i, nie boję się pompatyczności mych słów, na Polsce, niech w miarę możliwości nagłaśnia sprawę, kopiuje tekst i reklamuje go gdzie się da! Do dzieła!!!

Znany wszystkim ostatni odcinek „Stawki większej niż życie” opowiada o poszukiwaniach zbrodniarza Gruppenfuhrera WOLFa. W scenie kulminacyjnej Kapitan Hans Kloss, a w zasadzie już Major NKWD (w polskim mundurze) o imieniu Janek ujawnia, że rozkaz egzekucji tysięcy cywilów wydawali czterej zbrodniarze: Wernitz, Ohlers, Lübow, Fahrenwirst podpisujący się wspólnie jako WOLF.

Jako ciekawostkę należy dodać, że scenariusz tego odcinka napisali wspólnie Andrzej Szypulski (związany później z Unią Wolności) i Zbigniew Safjan (donosiciel NKWD, członek PRON i ojciec Marka Safjana) podpisujący się wspólnie jak Andrzej Zbych.

Ale do rzeczy.

W poprzednim tekście „Głowa Zdrajcy” prowadziłem wraz z moimi komentatorami rozważania dotyczące osoby lub osób, które można uznać za bezpośrednio odpowiedzialne za śmierć Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku.

Podstawą naszej dyskusji stało się następujące spostrzeżenie:

Jeżeli to był zamach, to musiał on być od dawna przygotowywany. Przygotowania musiały być trojakiego rodzaju: techniczne przygotowanie sposobu dokonania zamachu, przygotowanie ukrycia (zatuszowania) faktu zamachu oraz „wystawienie” ofiary. Polem naszych rozważań nie były techniczne sprawy ani sprawy tuszowania, skoncentrowaliśmy się za to na kwestii najważniejszej i najłatwiejszej do zbadania. Kto „wystawił” Lecha Kaczyńskiego i jego otoczenie zamachowcom? Mając bowiem wewnętrzne przekonanie, iż do katastrofy doszło w wyniku zamachu wydało się nam (osobom zaangażowanym w dyskusję) logiczne, że kombinacja operacyjna polegająca na doprowadzeniu do wylotu określonym czasie do Katynia samolotu z Lechem Kaczyńskim ortaz ludźmi niewygodnymi Moskwie na pokładzie musiała zostać dokonana z pomocą osoby, zdrajcy, będącym rosyjskim agentem.

Podczas naszej dyskusji i przeglądu jawnej dzisiaj korespondencji naszym oczom ukazała się następująca prowokacja przeciwko Prezydentowi RP, opozycji i porządkowi konstytucyjnemu Państwa Polskiego. Przy tym prowokacja zawierająca wyraźny podpis kata, który doprowadził do śmierci 96 osób i zagroził suwerenności Polski. Nazwijmy tego zdrajcę: Gruppenführer Kat.

Jest rok 2009, jak co roku, na wysokości grudnia rozpoczęły się przygotowania Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa do organizacji uroczystości w Katyniu w kwietniu przyszłego roku. Ze względu na wyjątkowy charakter planowanych obchodów, w związku z 70 rocznicą ludobójstwa, o wszczętych przygotowaniach Andrzej Przewoźnik informował (wpierw nieoficjalnie) Kancelarię Prezydenta, Kancelarię Premiera oraz szereg instytucji i organizacji pozarządowych.

Prezydent RP Lech Kaczyński był sprawą żywo zainteresowany, świadczą o tym pisma informacyjne o podobnej treści jakie Kancelaria Prezydenta skierowała w dniu 27 stycznia 2010 roku do Andrzeja Przewoźnika, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz do Ambasadora Federacji Rosyjskiej

Oto jedno z nich:

Dwa dni później Mariusz Handzlik z Kacelarii Prezydenta zwraca się jeszcze raz do Andrzeja Przewoźnika z prośbą o informację dotyczącą stanu obchodów. Do tego bowiem czasu nie znana jest dokładna data uroczystości organizowanych przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Na powyższe pismo nadeszła zapewne odpowiedź natychmiastowa o dacie 10 kwietnia, która to informacja musiała być przekazana także MSZ-owi.

Od tej pory zaczyna się wspólna akcja grupy zadaniowej Rosyjsko-Polskiej której efektem miało być wystawienie zamachowcom Prezydenta RP, jego brata oraz licznego grona ich współpracowników i osób niewygodnych Rządom Rosji i Polski.

Najpierw Donald Tusk ogłasza, że 3 lutego odebrał telefon od Premiera Władymira Putina z zaproszeniemdo wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia. Uroczystości miały się odbyć w pierwszej połowie kwietnia 2010 r..

http://wiadomosci.onet.pl/2123308,12,putin_zaprasza_tuska_do_katynia,item.html

Zwróćcie uwagę, że nikt jeszcze wtedy nie mówił o dwóch różnych datach uroczystości. Opinia publiczna, a głównie Prezydent RP miał być przekonany, że chodzi o te same uroczystości, na które on się wybierał.

Prezydent zaskoczony nagłym zaproszeniem personalnym czeka na odpowiedź Rosjan na pismo z 27 stycznia. Rosjanie jednak nie zamierzają niczego potwierdzać i udają głupich. Czekają bowiem, zgodnie z założonym scenariuszem, aż Prezydent RP zadeklaruje swoją obecność dokładnie na 10 kwietnia.

http://www.tvn24.pl/12691,1644335,0,1,rosjanie-zmieniaja-zdanie-list-jest-winni-dziennikarze,wiadomosc.html

Tą grę zauważa Szczygło, nie potrafi jednak wyraźnie zidentyfikować jej celu.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7584906,Szczyglo_o_slowach_ambasadora_Rosji__To_oczywiscie.html

Tegoż dnia zniecierpliwiony Prezydent zaprasza Ambasadora Rosji na rozmowę o uroczystościach katyńskich, która ma się odbyć w Pałacu Prezydenckim w dniu 23 lutego.

Postawieni w trudnej sytuacji Rosjanie (bo ileż czasu po rozmowie będą mogli milczeć?) naciskają na swoich agentów do pilnego wyduszenia z Prezydenta RP daty jego lotu do Katynia. Klamka musi zapaść zanim przyznają się, że już dawno jest ustalone spotkanie Putin-Tusk na 7 kwietnia.

Prawdopodobnie dlatego, akurat 23 lutego Andrzej Kremer kieruje do Kancelarii Prezydenta pismo gdzie pada pierwszy raz data 10 kwietnia i kategoryczne wymuszenie (ze względów organizacyjnych) potwierdzenia tej daty wylotu.

Pismo to sygnowane osobiście przez Kremera musiało być inspirowane przez Tomasza Arabskiego z Kancelarii Premiera Donalda Tuska (co możemy poznać po liście „do wiadomości”) gdyż to Kancelaria Tuska bezpośrednio wtedy rozmawiała z Kancelarią Putina. Ta inspiracja byłaby niemożliwa bez zgody Radosława Sikorskiego przełożonego Andrzeja Kremera. Możemy sobie wyobrazić, że było to mniej więcej tak: „Słuchaj Andrzej – mówi Sikorski – zgłosi się do ciebie Tomek Arabski w sprawie pisma do Prezydenta, niech się kurde w końcu określą, że polecą dziesiątego. Wierz mi, ważne”.

Zastanawiając się tutaj nad osobą agenta wpływu musimy zdawać sobie sprawę, że;

1. Była to osoba kluczowa w kontaktach zarówno z Rosjanami jak i z innymi resortami, 2. Musiała być to osoba znakomicie zorientowana w przebiegu korespondencji na temat Katynia z Kancelarią Prezydenta RP, 3. musiała być to osoba posiadająca wiedzę na temat celu akcji, inaczej zamiast wywierać presję na zawarcie przez Prezydenta oficjalnego stanowiska (w piśmie) próbowałaby rozegrać sprawę medialnie, 4. Musiała być to osoba, która nie wsiadła do samolotu 10 kwietnia (pkt 3 implikuje pkt 4).

Ze wszystkich osób informowanych oficjalnie o korespondencji MSZ-u z Kancelarią Prezydenta żyje tylko Tomasz Arabski. Co znamienne, w Smoleńsku zginął także Andrzej Kremer – co pozwoliło go wykluczyć z listy.

Tomasz Arabski jest zresztą szczególną postacią, najbliższym zaufanym Premiera Tuska, posiadającym bezpośredni dostęp do najwyższych współpracowników Tuska w Platformie Obywatelskiej (bez względu na ich zajmowane stanowisko), osobą ustalającą i kontrolującą wszelkie rozmowy Premiera, strażnikiem tajemnic Premiera i osobą upoważnioną do udzielania się w mediach. Gdy jednak nacisk i nadzór Arabskiego okazuje się za słaby gdyż na początku marca wciąż nie ma oficjalnej deklaracji Lecha Kaczyńskiego (wyobrażam sobie tę irytację Moskali, którzy naprawdę nie mogą już dłużej czekać) nagle wkracza z ratunkiem kolejna postać. Dnia 2 marca Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nagle przesyła pismo bezpośrednio na ręce Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które ma wywołać pożądaną reakcję.


Trudno bowiem odpowiedzieć na tak sformułowaną prośbę bez podania terminu wylotu prezydenckiego samolotu.

Jednak, gdy okazuje się, że Andrzej Przewoźnik niezależnie potwierdza, iż uroczystości w Katyniu które on organizuje odbędą się 10 kwietnia ( http://kresy24.pl/showNews/news_id/10259/ ) i gdy na tej podstawie MON wydaje dyspozycje o udostępnieniu samolotu Prezydentowi w dniu 10 kwietnia – Tomasz Arabski, wiedząc, że Lech Kaczyński został właśnie postawiony pod ścianą, decyduje się na medialne ujawnienie terminu spotkania Putin-Tusk:

„Premier Donald Tusk będzie w Katyniu 7 kwietnia na zaproszenie szefa rosyjskiego rządu Władimira Putina – poinformował szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Arabski zapowiedział, że 7 kwietnia dojdzie do spotkania bilateralnego Tuska i Putina i dyskusji na temat spraw bieżących”

http://dziennik.pl/polityka/article562367/To_juz_pewne_Tusk_jedzie_do_Katynia.html

Prezydent orientuje się wtedy, że Putin z Tuskiem już ustalili, że nie będą na tej samej imprezie i wysyła Bronisławowi Komorowskiemu pierwsze pismo potwierdzające swój udział właśnie 10 kwietnia.

Nie było rady, kto jak kto ale Marszałek Sejmu nie mógł wiecznie czekać na odpowiedź. Zwróćcie uwagę, że pismo jest wprawdzie datowane na 5 marca, ale nie wiemy kiedy tak naprawdę było wysłane. 5 marca to był piątek, mogło być wysłane w poniedziałek (8 marca) albo wtorek (9 marca). Jest jednak faktem, że jeszcze 11 marca (no może 10-tego ze względu na poślizg dziennikarski) Rosjanie informacji o tym piśmie nie mieli. Udawali więc dalej głupich i pomimo, że kilka dni wcześniej Stasiak potwierdził 10 kwietnia w mediach to czekali na oficjalne potwierdzenie. Sprawa była widać zbyt poważna by ufać deklaracjom medialnym:

http://www.tvn24.pl/0,1647227,0,1,lech-kaczynski-w-katyniu-rosjanie-nic-nie-wiedza,wiadomosc.html

To też nastręcza naturalne podejrzenia, że nie chodziło tylko o efekt propagandowy. Gdyby celem operacji „7 kwietnia contra 10 kwietnia” był tylko PR to cała rozgrywka odbyłaby się głównie w mediach i za pomocą komunikatów medialnych. Tu jednak kluczowe były ustalenia oficjalne – te pod pieczątką.

Mamy więc następującą sytuację: przez ponad miesiąc od 27 stycznia 2010 działając wspólnie i w porozumieniu Tomasz Arabski i Bronisław Komorowski (przy zgodzie Sikorskiego na wykorzystanie Kremera) doprowadzają do wystawienia Prezydenta i jego obozu politycznego (niewygodnego zarówno dla Tuska jak i Putina) na osobny przelot, osobnego dnia i w warunkach niemal zerowego zabezpieczenia agencyjnego, dyplomatycznego i technicznego.

Czy tylko jednak te dwie osoby były tak mocno zaangażowane. Czy możliwe by Premier Tusk podobnie jak Prezydent (choć różnica jest bolesna musicie przyznać) był przez Rosjan i ich dwóch poputczików także wykolegowany? Taka interpretacja byłaby możliwa – z korzyścią dla wizerunku Donalda Tuska – gdyby nie jeden znamienny fakt: TUSK KŁAMAŁ mówiąc o telefonie od Premiera Putina w dniu 3 lutego z zaproszeniem na uroczystości Katyńskie i KŁAMAŁ twierdząc, że propozycja udziału w osobnej uroczystości 7 kwietnia nastąpiła ze strony Putina jeszcze później.

Już bowiem 5grudnia 2009 r. Dimitrij Polianski Radca Ambasady Rosyjskiej ogłosił: Na kwiecień planowane jest spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska . Polianski przekazał już wtedy, że szefowie rządów dwóch krajów mają uczestniczyć w posiedzeniu Rady Biznesu Rosji i Polski, i że oprócz forum gospodarczego w Kaliningradzie w kwietniu przyszłego roku Rosję i Polskę czeka inne ważne wydarzenie – wspólne uroczystości upamiętniające rocznicę tragedii w Katyniu.

Dowód:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7334676,Putin_spotka_sie_z_Tuskiem_w_Kaliningradzie.html

A jeśli tak brzmiał komunikat, to znaczy, że już na początku grudnia rozmowy pomiędzy Putinowcami a Tuskoidami na temat wspólnej wizyty w Katyniu w kwietniu 2010 r. były bardzo zaawansowane i trudno przypuszczać by już wtedy nie ustalono dokładnego harmonogramu. Być może ustalano już wtedy nie tylko harmonogram wizyty ale i kombinacji operacyjnej „Prezydent w Smoleńsku”. Na nieszczęście Tuska, widać zapomniał on o tej nieprzemyślanej wrzutce przyjaciół Rosjan z grudnia 2009.

Zresztą, kwestie wciąż toczących się rozmów Putin-Tusk jeszcze w roku 2009 potwierdzał także sam Andrzej Przewoźnik:

„Polski MSZ od dłuższego czasy prowadził z Rosjanami żmudne ustalenia na temat uroczystości. Teraz resort jest zaskoczony, bo prezydent na obchodach zorganizowanych na szczeblu premierów to prawdziwy koszmar dla protokołu dyplomatycznego”

http://www.polityka.pl/kraj/rozmowy/1502899,1,kulisy-planowanego-spotkania-tusk-putin-w-katyniu.read

MSZ to Radosław Sikorski, czy on także brał udział w spisku? Zastanawiałem się nad tym długo i analizowałem jego zachowanie. Jednak doszedłem do wniosku, że mimo wszystko tez był tylko narzędziem. Po pierwsze, gdyby coś wiedział to nigdy by nie krzyknął „Lech Kaczyński – były Prezydent”. Ugryzłby się 20 razy w język zanim by się tak podłożył. Druga sprawa to Tusk nigdy by nie wystawił dwóch spiskowców do prawyborów. Nie mógłby sobie pozwolić na wywołanie konfliktu i niezdrowych ambicji w tak wąskim kręgu zaufania. Musiał wystawić jednego spiskowca i jednego frajera by udać demokrację, a potem ten spiskowiec z frajerem musiał wygrać. I tak się też stało.

A czy nic nie rozgrzesza Komorowskiego? Wręcz przeciwnie, całe zachowanie jego w dniu tragedii i później wskazywały, że jest to osoba cyniczna, zdecydowana i bardzo dobrze (nawet zbyt dobrze) poinformowana. Zresztą bliskie kontakty z WSI-GRU do czegoś zobowiązują. Dzisiaj nawet przestałem patrzeć z lekceważeniem na informacje wiszącego jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku orędzia Komorowskiego.

http://www.itv24.com.pl/film/891/oredzie_w_tvp_info_przed_katastrofa_tu-154/

To taka typowa wpadka Pana Marszałka.

Co do Arabskiego, część argumentów na jego temat już przytoczyłem. Ale warto zauważyć, że była to osoba, która bardzo konsekwentnie i umiejętnie wprowadzała w błąd media i obniżała rangę wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.
http://www.youtube.com/watch?v=DvC2Nbao3tQ

Arabski był też bezpośrednim przełożonym Grzegorza Michniewicza, Dyrektora Generalnego Kancelarii Premiera Donalda Tuska i jego Szefa Kancelarii Tajnej, który zmarł nagle, tajemniczo (podobno popełniając samobójstwo) a poza tym:

„Z ustaleń „Wprost” wynika, że tego wieczoru Michniewicz napisał także kilka SMS-ów do swojego przełożonego, szefa kancelarii Tomasza Arabskiego. Nie wiadomo jednak, czego dotyczyły ani o której godzinie zostały wysłane. Minister nie odpowiedział na nasze pytania w tej sprawie”.

Na to, że Grzegorz Michniewicz, żaden mięczak i jednak niezwykle zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego zwracał uwagę nie tylko WPROST ale i jeden z Blogerów Salonu24:

http://krzystofjaw.salon24.pl/151606,smierc-grzegorza-michniewicza-dlaczego

Co to było? Czy odkrył jakiś szyfrogram od Putina do Tuska, którego nie przechwycił Arabski? Możemy dzisiaj tylko spekulować.

Faktem jest jednak, że Paweł Gutowski wieloletni przyjaciel Michniewicza, który kontaktował się z nim przed sama śmiercią, tak zrelacjonował ostatnią ich rozmowę telefoniczną:

– Był już w fatalnym stanie. Prawie szlochał. W rozmowie z nim użyłem nawet określenia „wisielczy nastrój”, co, niestety, okazało się prorocze.

(sic!)

Czy rozszyfrowaliście już kim może być nasz polski Gruppenführer KAT?

http://lazacylazarz.blogspot.com/

http://blogmedia24.pl/node/31037

http://www.niepoprawni.pl/blog/164/gruppenfuehrer-kat

Na kogo zagłosujesz? (ankieta)

Dobrze się zastanów, można oddać tylko jeden głos!

Oficerowie BOR bronili ciała prezydenta

Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, którzy czekali 10 kwietnia na płycie lotniska Siewiernyj w Smoleńsku na przylot prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i delegacji udającej się do Katynia, byli jednymi z pierwszych na miejscu katastrofy Tu-154M. Oficerowie nie chcieli wydać ciała prezydenta Rosjanom; na polecenie władz rosyjskich wszystkie ciała miały zostać przewiezione do Moskwy.

Jak relacjonuje jeden z uczestników zajścia, funkcjonariusze BOR utworzyli kordon wokół ciała prezydenta, nie godząc się na jego wydanie władzom Rosji. Wcześniej przykryli je własnymi marynarkami. Prezydencka ochrona mogła szybko zlokalizować ciało Lecha Kaczyńskiego dzięki chipowi, który prezydent miał w marynarce. Funkcjonariusze widzieli też ciało Marii Kaczyńskiej, ale nie byli już w stanie go “zabezpieczyć”, nie mogąc pozwolić sobie na rozproszenie. Za służbę do końca zostali zawieszeni w czynnościach. Powód: nieautoryzowane użycie broni. Biuro Ochrony Rządu odmawia komentarzy na ten temat do czasu zakończenia śledztwa.
Sprawę ma poruszyć na posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych poseł Jarosław Zieliński (PiS). – Nie mam informacji na temat tego zdarzenia. Będę o tę sprawę dopytywał – mówi poseł. O sprawie słyszał Bogdan Święczkowski, szef ABW w latach 2006-2007, ale nie zna żadnych szczegółów. – Słyszałem o tym, ale nie mam szczegółowej wiedzy na ten temat – wyjaśnia.
Według Zielińskiego, komisja będzie chciała wyjaśnić ten wątek, ale przystąpiła także do czynności, które mają na celu wyjaśnienie całej katastrofy, i wystąpiła już do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o wydanie dotyczących jej materiałów. – Poprosiliśmy o materiały z centrum antyterrorystycznego ABW. Otrzymaliśmy jak na razie skąpe materiały, ale będą one punktem wyjścia do prac komisji. Będziemy dopytywać także inne służby w tej sprawie – mówi poseł.
Incydent z udziałem ochrony prezydenta i rosyjskich służb prawdopodobnie został zarejestrowany na filmie nakręconym telefonem komórkowym, ciągle badanym przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego na zlecenie prokuratury wojskowej. Wyjaśniałoby to zastanawiające tłumaczenia śledczych na temat rzekomej niemożności zweryfikowania zawartości nagrania, którego autentyczność potwierdzono. Na filmie słychać fragmenty komend w języku polskim i rosyjskim. Słychać też odgłosy wystrzałów, które odnotowane zostały w protokołach przesłuchań rosyjskich milicjantów. Scenariusz zdarzenia utrwalony na filmie potwierdza autentyczność zajścia: postacie w białych koszulach to oficerowie BOR przeszukujący miejsce katastrofy. Film dokumentuje też użycie broni palnej sygnalizujące, że ochrona nie zamierza wydać ciała prezydenta rosyjskim funkcjonariuszom, w tle słychać rosyjskojęzyczną komendę oficerów BOR (z wyraźnym polskim akcentem) skierowaną do Rosjan: “Wsie nazad!” – wszyscy do tyłu!
Wraz z upływem czasu wątpliwości w sprawie tragedii na lotnisku Siewiernyj przybywa. Opinię bulwersuje m.in. brak należytego zabezpieczenia miejsca katastrofy. Osoby postronne wciąż znajdują ważne części samolotu, np. urządzenia do wypuszczania podwozia w samolocie. O skali zaniedbań na miejscu tragedii świadczy chociażby znaleziony długo po katastrofie fragment urządzenia służącego do wysuwania podwozia. Pokazywał go w środowej “Misji specjalnej” w TVP 1 Tomasz Sakiewicz. – Brak zabezpieczenia śladów to skandal, za który odpowiedzialność ponosi zarówno strona polska, jak i rosyjska. Nawet jeśli uznamy, że tylko strona rosyjska prowadzi to śledztwo, to – moim zdaniem – brak zabezpieczenia miejsca tragedii jest niedopuszczalnym skandalem, także według przepisów rosyjskich – powiedział w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” Bogdan Święczkowski, były szef ABW. Może to wręcz uniemożliwić poznanie rzeczywistych przyczyn tragedii. Zdaniem karnisty z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Piotra Kruszyńskiego, prawdopodobieństwo takiego obrotu sprawy jest ogromne.
Faktem jest też niedoinformowanie rodzin ofiar, które nie wiedzą nawet tego, czy przeprowadzono sekcję zwłok ich bliskich. – Opinia publiczna powinna być informowana o przebiegu śledztwa, zwłaszcza w sytuacji kiedy giną prezydent, jego małżonka, część elity politycznej kraju. Uważam, że w takich okolicznościach nie powinno się czekać na formalne zakończenie śledztwa, które może potrwać naprawdę długo – stwierdza prof. Kruszyński. – W Polsce mówi się, że jest prowadzone śledztwo, ale ja jako adwokat pierwszy raz widzę takie śledztwo, w którym nie prowadzi się żadnych czynności, a jedynym działaniem jest oczekiwanie na kopie dokumentów – podkreśla mecenas Bogdan Borkowski, pełnomocnik rodziny państwa Olewników. Według mecenasa, zgodnie z Kodeksem Postępowania Karnego powinno się wysłać chociaż pisma do rodzin ofiar z informacją, że mają one prawo zgłosić się jako pokrzywdzone w tym śledztwie. – Moim zdaniem, miałyby nawet prawo w drodze zagranicznej pomocy prawnej poprzez MSZ zgłosić się do śledztwa rosyjskiego. MSZ mogłoby przesłać takie zgłoszenie do ministerstwa sprawiedliwości Rosji poprzez MSZ rosyjski, aby te osoby wystąpiły jako pokrzywdzone w tym śledztwie – zaznacza adwokat. Jak wyjaśnia, status osoby pokrzywdzonej daje prawo do bycia informowanym o wszystkich czynnościach procesowych, czyli np. eksperymentach czy przesłuchaniach świadków, a osoby takie mają prawo zajmować stanowiska procesowe, czyli wnosić o zbadanie niektórych wątków, o przesłuchania czy o przeprowadzenie dowodów. Według mecenasa, także sekcje zwłok ofiar tragedii można było wykonać po dotarciu ciał do Polski. – To wymagałoby moralnej zgody rodziny, ale ten trud przeprowadzenia sekcji trzeba było podjąć, chociażby w celu zdobycia własnych dowodów w sprawie, bo my nie wiemy, co tak naprawdę prześlą Rosjanie – podkreśla mecenas Borkowski.
Tymczasem krewni części ofiar katastrofy tupolewa wystosowali apel w obronie dobrego imienia śp. mjr. Arkadiusza Protasiuka, kapitana prezydenckiego Tu-154M. Jego treść zamieścił portal niezależna.pl. “Nie możemy zgodzić się z tym, aby odpowiedzialność za skutki tragedii smoleńskiej została przerzucona na nieżyjącą załogę samolotu, w tym jego kapitana, pilota wojskowego pierwszej klasy – Ś.P. majora WP Arkadiusza Protasiuka” – napisano m.in. w apelu. “Obawiamy się, że jedną z pierwszych prób takiego działania, szczególnie dotkliwie odbieraną przez Bliskich, był znamienny brak przedstawicieli administracji rządowej na państwowej przecież ceremonii pogrzebowej Ś.P. majora pilota WP Arkadiusza Protasiuka. (…) Jako bliscy Ofiar katastrofy smoleńskiej nie możemy się zgodzić na to, aby władze, w imię nieznanych nam celów, dzieliły załogę i pasażerów samolotu specjalnego na dobrych i złych, na ofiary i winnych” – uważają autorzy listu.

Paweł Tunia

http://www.naszdziennik.pl/

List otwarty do Prezydenta, Premiera i Sejmu RP

List adresowany jest do władz polskich, będąc podany jednocześnie do wiadomości dużej części mediów w Polsce.
List ten został napisany przez pana Bartłomieja Stanisława Szeligę.

Jest to odważny krok , dlatego prosimy Was wszystkich o wsparcie dla pana Bartłomieja i rozpowszechnianie oraz publikowanie poniższego listu wszędzie gdzie się da.

“Jeśli na jakiś kraj sprowadzam miecz, a jego mieszkańcy wybiorą sobie jakiegoś męża i wyznaczą go na stróża, on zaś widzi, że miecz przychodzi na kraj, i w trąbę dmie, i ostrzega lud, ale ktoś, choć słyszy dźwięk trąby, nie pozwala się ostrzec, tak że miecz nadchodzi i zabija go, to on sam winien jest swej śmierci. Dźwięk trąby usłyszał, nie dał się jednak ostrzec; niech spadnie na niego wina za własną śmierć.
Tamten jednak, kto przestrzegł, ocalił samego siebie. Jeśli jednakże stróż widzi, że przychodzi miecz, a nie dmie w trąbę, i lud nie jest ostrzeżony, i przychodzi miecz, i zabija kogoś z nich, to ten ostatni porwany jest wprawdzie z własnej winy, ale winą za jego śmierć obarczę stróża.”

Pragę dodać, iż został Pan wybrany na stróża Polskiej Racji Stanu w czasach, które stanowią preludium dla bezpośredniej konfrontacji Narodu Polskiego z przeciwnikami prawa do godności, wolności i niezależności osoby ludzkiej. Podobnie jak przed siedemdziesięciu laty Polska staje dziś w obliczu bezpardonowego ataku ze strony międzynarodowych korporacji oraz instytucji zarządzanych przez hermetyczne i arbitralne klany oraz zamknięte stowarzyszenia. Perspektywa infiltracji i bezwzględnej marginalizacji Narodu Polskiego osadzona w kontekście 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej czyni niezwykle wymownymi
i wciąż aktualnymi słowa Johna Fitzgeralda Kennedy, który po swoim pobycie w Polsce na kilka tygodni przed wybuchem wojny napisał w liście do ojca:

“Wyjeżdżam stąd pokrzepiony i wzmocniony i będę mówił wszędzie tam, gdzie będzie mi dane, iż wobec tak poważnego zagrożenia społeczeństwo polskie spogląda w przyszłość z niezachwianą wiarą w słuszność swojej sprawy, patrzy z optymizmem, ale i z przekonaniem, że jeżeli do konfrontacji dojdzie, to jej wynik nie może być inny jak zwycięstwo.”.

Dwadzieścia dwa lata później – 27 kwietnia 1961 roku podczas spotkania z przedstawicielami Amerykańskiego Stowarzyszenia Wydawców (American Newspaper Publishers Association) ten mąż stanu już jako 35. prezydent Stanów Zjednoczonych wypowiedział następujące słowa:

“Słowo tajność, jest odrażające w wolnym i otwartym społeczeństwie. Jako ludzie sprzeciwiamy się dziś i w obliczu historii tajnym stowarzyszeniom, tajnym przysięgom i tajnym spotkaniom. Już dawno zdecydowaliśmy, że niebezpieczeństwa płynące ze strony nadmiernej i niechcianej tajności istotnych faktów znacząco przewyższają zagrożenia związane z ujawnieniem prawdy.
Obecnie nic nie znaczącym jest sprzeciw wobec gróźb pewnych zamkniętych stowarzyszeń realizowany poprzez naśladowanie ich arbitralnych restrykcji. Nawet dziś nie mają wartości zapewnienia o racji przetrwania naszego narodu, jeśli nasze tradycje nie przetrwają ich naporu. Istnieje śmiertelne niebezpieczeństwo, że ogłoszenie potrzeby zwiększenia bezpieczeństwa zostanie powierzone tym, którzy z niecierpliwością oczekują, aby zmienić jego znaczenie, przesuwając je w kierunku granic oficjalnej cenzury i tajności.
Nie zamierzam na to pozwolić w obszarach nad którymi mam kontrolę. Żaden z przedstawicieli mojej administracji, niezależnie od rangi – wojskowej, cywilnej, wysokiej i niskiej nie powinien interpretować moich słów jako wymówki do cenzurowania wiadomości, przyzwolenia do ukrywania pomyłek lub wstrzymywania przed prasą lub opinią publiczną faktów o jakich powinno wiedzieć społeczeństwo.”.

(przemówienie prezydenta usa Kennedy ‘ego 1961 r. – jest temat na tym forum)

Cóż mogą oznaczać powyższe słowa dla stróża Polskiej Racji Stanu?

1. Konieczność zbadania i natychmiastowego upublicznienia rodowodów, stref wpływów oraz wzajemnych powiązań rodzin Rothschildów, Rockefellerów, Morganów, Wartburgów i innych ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na genezę kryzysu gospodarczego lat 20-tych, budowanie ideologicznych i finansowych podstaw II wojny światowej oraz sposobu kształtowania współczesnej polityki międzynarodowej z wykorzystaniem organizacji takich jak ONZ, WHO, WTO, IMF, CFR, Grupa Bilderberg.

Ponadto istnieje konieczność zbadania i natychmiastowego upublicznienia powiązań wyżej wymienionych rodzin oraz czołowych przedstawicieli organizacji międzynarodowych z klanami takimi jak Bohemian Grove, Skull&Bones oraz innymi grupami satanistycznymi.

http://www.polonica.net/zydolichwokracja.htm
http://www.polonica.net/ideowe_i_finasowe_zrodla_nazizmu.htm
http://www.polonica.net/korzenie_zla.htm
http://www.polonica.net/kartele_finansujace_IIIRzesze.htm
http://www.youtube.com/watch?v=ID6OVW702kU&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=2WaRo9odzto&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=4RqoG1meHZ0&feature=player_embedded

2. Konieczność zbadania i natychmiastowego upublicznienia genezy współczesnego systemu finansowego.

http://www.polonica.net/Lichwokracja.htm
http://www.polonica.net/Falszerze_pieniedzy.htm

3. Konieczność zbadania i natychmiastowego wskazania prawdziwych przyczyn współczesnego kryzysu finansowego.

http://www.youtube.com/watch?v=h4E4hr64UaE&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=mO3GpzWfppo&feature=player_embedded
http://www.globalnaswiadomosc.com/jakusastworzylokryzys.htm
http://www.polonica.net/globalny_pacht.htm

4. Konieczność stworzenia i natychmiastowego opublikowania planu działania na wypadek upadku światowego systemu finansowego.

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7012630,ONZ__System_walutowy_wymaga_reformy.html
http://biznes.onet.pl/onz-system-walutowy-wymaga-reformy,18491,3033609,1,drukuj
http://wyborcza.pl/1,76842,5827894,To_byla_zdrada_kapitalizmu.html
http://wiadomosci.onet.pl/1895967,10,1,1,,item.html
http://biznes.onet.pl/kroes-to-bomba-zegarowa,18491,3062534,1,news-detal
http://www.globalnaswiadomosc.com/finansowaapokalipsa.htm
http://www.globalnaswiadomosc.com/bankructwousa.htm
http://www.globalnaswiadomosc.com/zalamaniefinansoweprze.htm
http://www.globalnaswiadomosc.com/marszkunowejwalucie.htm

5. Konieczność przeanalizowania, zrewidowania i upublicznienia warunków uczestnictwa Polski w międzynarodowym systemie finansowym oraz przyszłym nowym porządku finansowym z uwzględnieniem takich faktów jak cud gospodarczy w Argentynie, bezprecedensowo zignorowany dekret prezydenta Stanów Zjednoczonych numer 111000 oraz istnienie idei kredytu społecznego.

http://biznes.onet.pl/wariant-argentynski-wkrotce-w-polsce,18506,1564810,1,prasa-detal
http://biznes.onet.pl/czy-polska-utracila-kontrole-nad-zlotym,18506,3062459,1,prasa-detal
http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2009/11/12/argentynski-cud-ekonomiczny/
http://dyplomatyczny.blog.onet.pl/Reforma-Banku-Swiatowego-i-MFW,2,ID393536832,n
http://www.globalnaswiadomosc.com/executiveorder11110.htm
http://www.polonica.net/Kredyt_Socjalny.htm
http://www.michaeljournal.org/stronaglowna.htm

6. Konieczność skrupulatnego monitorowania celów realizowanych obecnie przez organizacje takie jak ONZ, WTO, WHO, NATO, IMF, CFR, G7, G20, Grupa Bilderberg, Komisja Trójstronna, Klub Rzymski, Klub Paryski, rząd Stanów Zjednoczonych oraz zbadanie
i upublicznienie implikacji ich arbitralnych decyzji dla Polskiej Racji Stanu.

http://www.polonica.net/komisja_trojstronna_klub_bilderberg.htm
http://www.polonica.net/ideolog_globalizmu_ZbBrzezinski.htm
http://www.polonica.net/grupa_Bilderberg.htm
http://www.polonica.net/ONZ_z_krwi_30_milionow.htm
http://www.globalnaswiadomosc.com/donaldrumsfeld.htm
http://www.globalnaswiadomosc.com/niemowletaniesaludzmi.htm

7. Konieczność szczegółowego zbadania i opublikowania informacji na temat katastrofalnych implikacji społeczno-ekonomicznych wprowadzenia kodeksu żywnościowego oraz ustawy GMO.

http://otworz-oczy.org/index.php/wiesz-czym-jest-codex-alimentarius/#more-562
http://otworz-oczy.org/index.php/codex-alimentarius-audycja-trzeci-program-polskiego-radia/#more-728
http://otworz-oczy.org/index.php/audycja-z-radia-tok-fm-22102009r/#more-775
http://otworz-oczy.org/index.php/wiejska-wedlug-monsanto/#more-764
http://waldek1984.info/?p=3743
http://otworz-oczy.org/index.php/genetycznie-zmodyfikowane-organizmy-gmo-nowe-zagrozenie-dla-ludzi-przyrody-i-ekonomii

8. Konieczność zapewnienia swobody wypowiedzi i przepływu informacji w Polskim Internecie poprzez usunięcie paragrafu 170a prawa telekomunikacyjnego znowelizowanego przy okazji uchwalania ustawy hazardowej.

http://wiadomosci.onet.pl/2073355,11,koniec_internetowej_wolnosci_w_polsce_-_rzad_szykuje_art_170a,item.html
http://fakty.interia.pl/prasa/news/uwaga-rzad-chce-wprowadzic-artykul-170a,1393095,16
http://manager.money.pl/strategie/emarketing/artykul/art;170a;to;koniec;internetowej;wolnosci;w;polsce,48,0,554800.html
http://nt.interia.pl/internet/cyberkultura/news/wto-na-cenzure,1396325,1275
http://webhosting.pl/Art.170a.prawa.telekomunikacyjnego.poczatek.cenzury.Internetu.w.Polsce
http://www.bibula.com/?p=15459
http://www.globalnaswiadomosc.com/internetcenzurowanypl.htm
http://www.youtube.com/watch?v=jCkCWxv3 … re=related
http://www.bibula.com/?p=10307
http://blogue.blox.pl/2009/05/Chcieli-dobrze-No-to-beda-mieli-gorzej.html

9. Konieczność zbadania oraz natychmiastowego opublikowania informacji na temat źródeł “pandemii” grypy ze szczególnym uwzględnieniem struktury genetycznej wirusa AH1N1 oraz powiązań “niezależnych ekspertów” WHO do spraw pandemii grypy
z międzynarodowymi koncernami farmaceutycznymi.

http://wiadomosci.onet.pl/2084721,12,media_nowa_grypa_to_farsa_sensacyjne_wyniki_sledztwa,item.html
http://wiadomosci.onet.pl/2086129,12,nowa_grypa_spiskiem_padl_apel_o_wszczecie_dochodzenia,item.html
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091127&typ=sw&id=sw22.txt
http://wiadomosci.onet.pl/2084103,12,kanada_firma_farmaceutyczna_apeluje_o_wycofanie_groznych_szczepionek_na_ah1n1,item.html
http://grypa666.wordpress.com
http://www.dziennik.pl/swiat/article483291/Grypa_na_Ukrainie_mutuje_i_wypala_pluca_.html
http://waldek1984.info/?p=3813
http://waldek1984.info/?p=4028
http://www.globalnaswiadomosc.com/szcepionkidailymail.htm

10. Konieczność zbadania i opublikowania informacji na temat nieznanych struktur nanotechnologicznych znajdujących się
w specjalnych zestawach do szczepien przeciwko AH1N1 z uwzględnieniem faktu, iż szczepionki przeciwko świńskiej grypie zawierające microchip RFID opisano już 1 sierpnia 1989 w gazecie “The Sun” w artykule zatytułowanym “Wielki Brat nadchodzi” (“Big Brother’s Coming”).
Istnieje konieczność wyjaśnienia czy nowe paszporty biometryczne z tagiem RFID, metki ubrań z układem RFID oraz systemy bankowe do śledzenia przepływu banknotów wyposażonych w chipy RFID stanowią usprawiedliwienie dla budowy bazy infrastrukturalnej, która pozwoli na natychmiastowe wprowadzenie w życie planu opisanego w gazecie “The Sun”, a więc monitorowania i kontrolowania całej populacji Ziemi.

http://www.bibula.com/?p=14232
http://www.globalnaswiadomosc.com/planyszczepien1989.htm
http://bezpieczenstwo.onet.pl/1531941,item,0,Badzmy_ometkowani!,artykuly.html
http://marucha.wordpress.com/2009/11/07/bron-bakteriologiczna-baxtera/#comment-25979
http://www.hitachi.pl/ifg/Products/muchip.html
http://www.rfidgazette.org/2007/02/rfid_chips_go_t.html
http://www.pinktentacle.com/2007/02/hitachi-develops-rfid-powder/
http://www.youtube.com/watch?v=hgcZUIc3oks&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=ClqUcScwnn8&feature=related

11. Konieczność zbadania oraz natychmiastowego upublicznienia informacji dotyczących oszustwa nazwanego przez “naukowców” globalnym ociepleniem.

http://wiadomosci.onet.pl/2083738,12,globalne_ocieplenie_to_oszustwo_skandal_w_uk,item.html

12. Konieczność zbadania oraz natychmiastowego upublicznienia sprawy przelotu samolotów o kodach cywilnych i wojskowych które tworzą nad terytorium Polski nieznane dotąd formacje chmur ze szczególnym uwzględnieniem braku kontroli skażeń powietrza atmosferycznego czynnikami mikrobiologicznymi oraz metalami ciężkimi. Szczegółowe zdjęcia ostatnich masowych przelotów nad Warszawą które rozpoczęły się 28/11/2009 przesłane zostały do redakcji największych wydawnictw w Polsce.

http://www.globalnaswiadomosc.com/photos/-Chemtrails/chemtrails%20w%20Polsce%202009.gif
http://www.guardian.co.uk/politics/2002/apr/21/uk.medicalscience
http://www.mod.uk/NR/rdonlyres/70A71F1A-831B-4618-918E-D263384DA684/0/ZincCadmiumSulphideDispersionTrials.pdf
http://otworz-oczy.org/index.php/523/
http://www.youtube.com/watch?v=IaPqCMIuEk4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=EOJ4z8yqa54&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=UdtLTyNOB0A&feature=related
http://www.globalnaswiadomosc.com/timechemtrailsholdren.htm
http://www.globalnaswiadomosc.com/asperatus.htm
http://www.globalnaswiadomosc.com/chemtrails.htm

13. Konieczność rozpoczęcia natychmiastowych i zintensyfikowanych działań w formie całkowicie transparentnej i opartej
o współpracę z państwami bloku europy środkowowschodniej na wzór prowadzonych przez premiera spotkań przed szczytami unii.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7200063,_Twarde_negocjacje___Polska_i_osiem_innych_panstw.html
http://www.deon.pl/wiadomosci/swiat/art,310,tusk-z-premierem-malty-ustalenia-przed-szczytem.html
http://news.money.pl/artykul/narada;wyszehradu;przed;szczytem;ue,128,0,551296.html

14. Konieczność połączenia powyższych wątków z posiadaną przez Pana wiedzą w celu uzyskania pełnego obrazu tajnych działań prowadzonych przez międzynarodowe korporacje oraz instytucje zarządzane przez hermetyczne i arbitralne klany.

Życzę Panu odwagi oraz proszę o odpowiedzialność i wytrwałość w walce o ochronę godności, wolności i niezależności Narodu Polskiego zgodnie z zobowiązaniami podjętymi w chwili złożenia przez Pana następującej przysięgi “Uroczyście ślubuję rzetelnie
i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej. Tak mi dopomóż Bóg”.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 139 other followers