Sztuczne życie w smugach chemicznych

Wszyscy obserwujemy wzbudzające tak wiele kontrowersji zjawisko smug chemicznych. Media głównego nurtu jak zwykle w swej służalczej postawie co najwyżej napomykają o tym w prześmiewczej formie w telewizji śniadaniowej. Na temat białych pasów na niebie które swym zachowaniem przeczą naturze zwykłych smug kondensacyjnych powstało wiele filmów oraz teorii, niektóre z nich są rzeczowe inne groteskowe i śmieszne. Jednak prawda na ich temat może być dużo bardziej niesamowita niż to się komukolwiek wydaje ponieważ efekty ich działania są o wiele głębsze i trudniejsze do odwrócenia niż dotąd przypuszczano.

Aluminium, bar, stront, tytan, złoto i wiele innych trucizn w ilościach przekraczających tysiące razy dopuszczalne normy stężenia zostały wykryte w próbkach zbadanych przez Clifforda Carnicoma (carnicom.com), niezależnego badacza smug chemicznych. Smugi zawierają również nanowłókna, które stanowią środek transportu dla odwodnionych czerwonych ciałek krwi człowieka (tak, w rozpylanych aerozolach jest też ludzka krew) będących inkubatorem dla rozmaitych patogenów. Wszyscy tym oddychamy i zamykanie okien niewiele tu pomoże, ponieważ obecnie cała atmosfera ma już zmieniony skład i właściwości, nabrała między innymi pewnych zdolności przewodzących.

Obecność smug powoduje wiele problemów zdrowotnych z których najbardziej znanym i jednocześnie lekceważonym jest choroba Morgellons wyśmiewana jako niegroźne urojenie. Choroba ta charakteryzuje się powstawaniem na skórze dziwacznych wyprysków oraz wyrastaniem włókienek, których całkowite usunięcie nie jest możliwe, ponieważ stały się one częścią ciała.
Po przebadaniu próbek tkanek okazało się, że Morgellons może być jedynie niezamierzonym efektem ubocznym, reakcją alergiczną organizmu odrzucającego rozmaite dziwne rzeczy wyrastające w organizmach osób z terenów opylanych smugami chemicznymi. Wniosek taki wyciągnięto na podstawie obserwacji próbek hodowli tkanek zdrowych ludzi których organizm adaptuje te rzeczy bez przeszkód i objawów.

Jan Smith, twórca strony Morgellons Exposed.com z której pochodzą te informacje odkrył po przebadaniu wielu próbek, że przyczyną choroby jest przyrastanie w organizmie syntetycznych włókien i drucików, różnego rodzaju kryształków, metalowych plakietek a nawet czegoś w rodzaju złożonych z syntetycznych składników niby żyjątek przypominających rozmaite pajęczaki, zmodyfikowane pleśnie, grzyby i pasożyty.

Poddane testom próbki okazały się być niezwykle odporne zarówno na kwasy jak i wysoką temperaturę. Z włókien złożonych z wysokiej gęstości polietylenu po poddaniu ich działaniu płomieni wydzielają się mikroskopijne kropelki złota – są więc w zasadzie samoczynnie rosnącymi przewodami. Do tego dochodzą metalowe płytki, mikronadajniki i nibyowady i pajęczaki złożone z tzw. GNA – syntetycznego DNA zbudowanego z min. glukanu celulozy. Przypuszcza się, że są one dostrajalne do ultraniskich częstotliwości radiowych i używają do wzrostu energii elektrycznej wytwarzanej przez organizm.

Odkryto również, że wymienione obiekty zbudowane są z materiałów których dostarczają właśnie smugi chemiczne.

Istnieje wiele przypuszczeń co do przeznaczenia tych samoreplikujących się pseudożywych urządzeń i tworów. Jedna z nich mówi, że zostały one stworzone przez popierany przez światowe elity ruch posthumanistyczny reprezentowany przez futurologa Raya Kurzweila. Ich celem miałoby być w ich mniemaniu stopniowe udoskonalenie i przemiana ludzkości w swego rodzaju na wpółsyntetyczną rasę istot idealnych.
Druga teoria przypuszcza, że ponieważ ludzkie DNA samo w sobie również jest anteną elektromagnetyczną, wprowadzanie do ludzkiego organizmu sztucznych tworów opartych na jego syntetycznym odpowiedniku – GNA ma za zadanie odcinać ludzkie DNA od pewnych częstotliwości niezbędnych dla jego prawidłowego funkcjonowania.

Jakie jest prawdziwe przeznaczenie obserwowanych tworów możemy tylko przypuszczać jako, że badania muszą być z konieczności prowadzone w warunkach mniej lub bardziej amatorskich i przy ograniczonym budżecie niezależnych badaczy.

Tłumaczył Redmix

http://www.ezoteria.pl/

George Kavassilas – Dlaczego nigdy nie bedzie NWO?

Napisy można włączyć poprzez przycisk CC na odtwarzaczu.

Konferencja Kraków

Zanim przeklną nas dzieci!
Nowa Cywilizacja
wobec
upadku starego porządku

KONFERENCJA
Organizatorzy: Janusz Zagórski i Dionizy Pietroń
15 maja (niedziela) 2011 rok g. 10.00 -17.00

KRAKÓW, Klub Rotunda, ul. Oleandry 1

10.00
Otwarcie konferencji Janusz Zagórski, Dionizy Pietroń

10.10
Czym jest NWO ?– prezentacja Dionizego Pietronia

11.00
Nowy Porządek Świata: finałowa batalia o Ziemię – Mikołaj Rozbicki
Media – wojna o Twój umysł – Filip Blicharczyk

12.10
Negatywne doświadczenia ludzi ze zjawiskiem UFO – Janusz Zagórski

12.40 Smugi chemiczne (chemtrails) i GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy) – przegląd filmowy z wrocławskich seminariów

13.00
Globalne zagrożenia dla niezależności konsumentów i rolników. Lokalne rozwiązania globalnych problemów – wystąpienie Sir Julian Rose, prezesa Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC

14.00 przerwa

14.40
“TRADYCJA czy NOWOCZESNOŚĆ w drodze do niezależności i samowystarczalności?” – Jadwiga Łopata, laureatka Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel)
15.10
Nowa nauka i nowe alternatywne technologie

15.40
Survival w architekturze – nowoczesne sposoby na przetrwanie
-samowystarczalne budownictwo jako sposób na życie wolne od rachunków
-światowe trendy w niezależnych od systemu budynkach
Barbara Wojtkowska i Bartosz Kurzeja

16.00
Strategia tworzenie wielkiego ruchu społecznego Wolni Ludzie: DOSYĆ
Janusz Zagórski i Dionizy Pietroń

16.30
Dyskusja

17.00 Zakończenie konferencji

Informacje: Janusz Zagórski, 691 558259 lub 71 3278772 e-mail: januszzagorski8@gmail.com .pl oraz januszzagorski.pl
dionizy.pietron@gmail.com

Zeitgeist III – Moving Forward – 2011

„New Age” jak „teorie spiskowe” – kolejny program umysłu

Hasło „teorie spiskowe” stało się jednym z kluczowych elementów manipulacji masami, jako określenie sugerujące, że jakiekolwiek fakty o spiskach i konspiracjach na najwyższych szczeblach władz to jedynie wymysły niezrównoważonych psychicznie ludzi i zupełnie nie warto się nimi zajmować. Obecnie podobnie działającym hasłem i pułapką jednocześnie stało się określenie „New Age”.

Określenie „teorie spiskowe” ma sugerować, że to tylko jakieś głupie nic nieznaczące teorie ludzi z trądzikiem na twarzy siedzących 24h przed komputerem i snującymi tezy nie mających zupełnie pokrycia w faktach. Zarówno w mediach jak i w debatach publicznych użycie tego terminu ucina jakikolwiek temat – cokolwiek się powie, a ktoś nazwie to „teorią spiskową” w naszych umysłach wyświetla się komunikat: „bzdury, śpij dalej, twój rząd dba o Ciebie!”. To bardzo wygodna szufladka umysłu szczególnie dla kompletnych ignorantów, bowiem nie muszą oni już wcale zbadać tematu, poznawać faktów, obejrzeć filmu czy przeczytać artykułu – oni już wiedzą, że to bzdury, zatem wrzucają to w tą szufladkę i wracają do ukochanego matrixa.

Ale oto na naszych oczach ukształtowało się kolejne złowrogie hasło, kolejna szufladka umysłu, dzięki której ludzie nie myślą o faktach i nie zajmują się meritum sprawy, a tylko pakują do tej szuflady wszystko, co nie pasuje ich wizji świata. To hasło to „New Age”.

Jest spore grono ludzi, którzy wszystko, co nie mieści się w ich materialistycznym pojmowaniu świata i 5 zmysłowej percepcji otaczającej nas rzeczywistości wrzucają do szufladki New Age. Cokolwiek powie się i duchowości. Nikt z nich tak naprawdę nie wie dokładnie czym jest New Age, ale wystarczy im samo to hasło, by wszelkie tematy im nie pasujące spoza świata 5 zmysłów zbywać, atakować i uznawać za największe zagrożenie lub największą możliwą głupotę, jaką ktoś wymyślił. Jakież to proste!

Nawet w definicji New Age z Wikipedii jest wyraźnie zaznaczone, że “ruch” ten – jeśli można go tak w ogóle nazwać, skoro nie ma jednolitej struktury – jest bardzo złożony i niejednorodny oraz, że jest to bardziej kierunek filozoficzny, niż religia:
“New Age (z ang., wymowa: /nju: eɪdʒ/; także Nowa Era, Nowa Epoka, Ruch Nowej Ery) – to nieformalny, wielopostaciowy i wielowymiarowy, alternatywny ruch kulturowy, który narodził się umownie w latach 60. XX wieku w USA, a następnie zdobył liczne grono zwolenników na całym świecie”

Ale są niestety ludzie, którzy wszędzie, gdzie nie sięga ich umysł i wyobraźnia widzą swojego wroga, szatana, diabła Sprawa sprowadza się do tego, że ludziom wychodzącym poza ramy materialistycznej wizji świata (oraz poza ramy religijnej koncepcji duchowości) zarzuca się sprzyjanie NWO i tworzenie podstaw do jednej globalnej religii zarządzanej przez elitę. Tymczasem nie mamy nic wspólnego z jakimkolwiek ruchem religijnym – jest to dla nas kompletnym zaprzeczeniem naszych zasad!

Nie tworzymy jednej wizji świata, nie znamy prawdy ostatecznej i nie wmawiamy nawet ludziom, że jesteśmy jej blisko. Nie tworzymy także stałych nienaruszalnych dogmatów, nie wymyślamy kolejnych 10 przykazań ani zasad „wiary” według jakich nasi „wyznawcy” mają się zachowywać i myśleć- jesteśmy wolnomyślicielami, którzy chcą zgłębiać tajniki życia. Zatem nie kreujemy wcale jakichś ścisłych norm, nie chcemy tworzyć następnego systemu wierzeń i przekonać, bo to właśnie one według nas blokują ludzki umysł i świadomość przed rozwojem! Ludzie, którzy na wieki zamykają się w swoim schemacie wierzeń nie dopuszczają do siebie żadnych informacji, które inaczej opisują świat i życie – to tutaj właśnie tworzy się więzienie dla umysłu, gdzie ścianami i kratami stają nasze poglądy i wierzenia, poza które nigdy nie wychodzimy, bo uznajemy to za zbrodnię. Tak sami sobie ograniczamy możliwość poszerzania naszej wiedzy,

My zwyczajnie idziemy za informacją, tam gdzie nas zaprowadzi. Badamy wszystkie fakty i wszelkie informacje i wciąż układamy te puzzelki wiedzy. Jeśli prowadzi ona w określonym kierunku – nie obrażamy się na fakty, nawet jeśli nie zgadzają się one z naszymi wcześniej utartymi poglądami. Bo oto właśnie chodzi, bo otworzyć swój umysł na wszelkie możliwości, a nie kurczowo trzymać się starych modeli przekonań.

Zatem New Age stało się takim samym workiem, jak “teorie spiskowe”, do którego wrzuca się wszystko, co nie pasuje oficjalnej wersji rzeczywistości i odstaje od standardowego postrzegania świata. A mnie nie obchodzą mnie nazwy i definicje jakiegoś New Age – ja nie wiem tak dokładnie co to jest kto wymyślił definicję oraz w sumie i g… mnie to obchodzi – nie chcę by mnie ktoś tam pakował i przypinał mi łatkę „teoretyk spiskowy” ani „New Age – owiec”…

Ludzie lubią się bać i lubią tworzyć urojonych wrogów ich własnych poglądów i wartości – New Age jest tutaj również przykładem fetyszyzacji pewnych haseł i zjawisk. Cóż bowiem oznacza samo hasło New Age? Nowa Era. Jakież to straszne! Ludzi mówiących o kosmosie, innych cywilizacjach i channelingach, o symbolice roku 2012 i ogólnie o duchowości oskarżą się o sprzyjanie albo bycie nieświadomymi pachołkami elit i Nowego Porządku Świata. Dlaczego? Zapewne dlatego, że oba te hasła mają jedno słowo wspólne: Nowa/Nowy… A przecież Nowy Porządek Świata to tylko fałszywa nazwa planów elit wobec ludzkości, próbująca podszyć się pod nowe nurty i procesy próbując je powstrzymać tak naprawdę i zastąpić swoim STARYM Porządkiem Świata! Ten system władzy panuje na Ziemi od dawien dawna, gdzie elity bądź to jako królowie, cesarze, kapłani, magnaci, oligarchowie dyktowali reszcie ludzkości jak mają żyć, w co wierzyć i utrzymywali ją w niewiedzy, ignorancji – w niewolniczym stanie. Teraz może się to zmienić, bo ludzie przestają się bać, wymieniają się informacjami, zwiększa się świadomość globalna, przestajemy kupować nędzne kłamstwa marionetkowych polityków i wciąż zyskujemy wiedzę o tym, jak wiele faktów, tajemnic a przede wszystkim ultra nowoczesnej technologii, która mogła by zmienić nasze życie w przeciągu kilku lat – jest przed nami ukrywane. Gdy ta tama kłamstw, manipulacji, oszustw i kontroli w końcu zostanie przełamana nadejdzie właśnie NOWE – nowy świat, New Age – jakkolwiek to nazwiemy, będzie to nowa cywilizacja oparta na nowych wartościach, zasadach i technologii oraz wiedzy umożliwiającej zupełnie inne życie – pełne szczęścia, miłości i harmonii – czyli takie jakie powinno być. To powinna być właśnie normą, a to dzisiejszy świat jest chory.

Jeśli natomiast ktoś nazwie nas Ludźmi Nowej Ery – cóż w tym złego? Jeśli faktycznie kierujemy się zarówno zdroworozsądkowym myśleniem, mamy otwarte serca pełne marzeń o lepszej i normalnej ludzkości, a nasz otwarty umysł nie zblokowany kolejnym systemem wierzeń wciąż zbiera nowe fakty i informacje, które pomagają nam zmieniać się wewnętrznie, za zarazem zmieniają cały świat – niech i tak będzie. Jeśli cokolwiek nazwałbym w ogóle “New Agem” w negatywnym aspekcie, to właśnie szerzącą się dulszczyznę i pseudo duchowość, którą krytykowałem nieraz.

Ale nasi “wojownicy” z urojonym “New Agem” robią wiele, by nas cenzurować. Oni chcą tylko mówić o NWO (czasem do tego dochodzi religia, jako – o zgrozo – ratunek i jedyna alternatywa wobec Nowego Porządku Świata) – wszystko co inne, niematerialne, duchowe, sięgające poza naszą percepcję i dotychczasowe utarte schematy cywilizacyjne chcą ocenzurować, a nam zamknąć usta. O ironio! – Walczą z NWO a sami chcą stosować jego metody! Najlepiej zamknąć ludziom usta, zakazać tematów, walczyć z tymi poglądami jako z “zagrożeniem, bałwochwalstwem, pogaństwem, okultyzmem” i Bóg wie co jeszcze… Jednym słowem Ci ludzie (najczęściej związani z Kościołem, ale także i zatwardziali sceptycy i materialiści) chcą pokonać NWO tylko po to, by zamienić go na swój Porządek Świata – zgodny z ich ograniczonym systemem wierzeń i przekonać, narzucający ich “jedynie słuszną” percepcję rzeczywistości. Ale czy to będzie coś nowego? Nie – to jest tylko zastąpienie jednego nacisku na drugi – wcale nie lepszy, tylko bardziej im odpowiadający.

A skoro oni chcą nam narzucać o czym mamy myśleć, pisać, dyskutować to jak sądzę po obaleniu NWO zamierzają stanowić nową grupę “u władzy” decydującą na podstawie ich dogmatów co jest prawdą, a co nie? Piękna perspektywa nie ma co – prawdziwa wolność…

Ale my nie damy się stłamsić, zastraszyć ani podporządkować. Mamy swoje poglądy i przekonania, które wciąż badamy, poszerzamy i szukamy wiedzy nie zamykając się na inne i coraz to nowsze informacje. Jesteśmy za pełną wolnością debaty, przekonań i myśli – za pełną tolerancją zdania innych ludzi i brakiem cenzury. Idziemy po prostu za informacją, jakakolwiek by onanie była. A są rzeczy na tym świecie, jakie nie śniły się naszym filozofom, ani naukowcom…

Bo NWO to nie tylko garstka rządnych władzy globalistów i nie tylko materialistyczny świat pięciu zmysłów nie jest kresem naszej percepcji – to tylko część rzeczywistości i to bardzo malutka. Rzeczywistość jest o wiele bardziej bogata i złożona, a my ledwie zaczynamy jakiś jej fragment rozumieć. I o tym jesteśmy przekonani.

M. Rozbicki

davidicke.pl

Karty Iluminatów

Steve Jackson z Austin zaprojektował serię “kart Illuminati” (Illuminati Cards). W 1990 roku, nastąpił nalot Secret Service i policji teksańskiej na jego biuro. Zabrano mu m.in. sprzęt komputerowy, dyski. Zarzutem było rzekome hakerstwo w grupach BBS. W sądzie Jackson sprawę wygrał, choć niemalże skończyło się to jego klapą finansową. Pamiętajmy, że wówczas prezydentem USA był George Bush senior, również Teksańczyk, wcześniejszy wieloletni szef CIA. Jemu to właśnie podlegały służby, które dokonały nalotu na biura Jacksona. Czegóż można się było obawiać ze strony niewinnej wydawałoby się gry jaką była “Illuminati Cards”? Czy w ten sposób demaskował on plany kryminalnej grupy z Teksasu?
Jackson ostatecznie opublikował grę w 1995 roku, stała się od razu bestsellerem. Aż dziwne, że tak niewiele się o tym dzisiaj mówi. Karty są dostępne nadal w internecie, w google znajdziemy wiele ich rodzajów. Wydaje się, że przedstawiają one dość szczegółowo plany Iluminatów odnośnie najbliższej przyszłości świata. Kilka z kart zostało już “zagranych” jak te:

Jeśli jesteście zaszokowani to nie bez powodu. Karty zostały zaprojektowane na dobrych kilka lat przed zamachem na WTC. Skąd Jackson mógł przewidzieć zamachy? Jeśli to była tylko jego fantazja to dlaczego nie został uznany Nostradamusem naszych czasów? A miał dostęp do planów Iluminatów lub innych tajnych stowarzyszeń? Tego nie wiemy. Najciekawsze są jednak kolejne karty, które “rozdał” Jackson.

Pierwsza z nich symbolizuje cel – redukcję populacji. “Zbyt duża ilość ludzi na świecie powoduje wiele problemów i mało miłości” – czy nie jest to zbieżne z “przykazaniami” na Georgia Guidstones, o których pisaliśmy jakiś czas temu? Karta nawołuje też do destrukcji kilku “Wielkich Miejsc (miast?)”, do pięciu – bez rozpętywania II wojny światowej. Druga karta nawołuje do rządowej kontroli nad zniszczonymi miejscami (pamiętamy Nowy Orlean i huragan Katrina). Zniszczenie nie musi być dokonywane tradycyjnymi metodami, ale np. za pomocą sztucznie kontrolowanych huraganów czy też trzęsień ziemi (pamiętne tsunami?). Jako pretekst służy walka z chorobami zakaźnymi.

Kolejna karty. Karta dosłownie nazywa się “Epidemia” i oznacza atak, który pozostawia “cel” w stanie “dewastacji”.
Z uwagi na brak miejsca nie sięgamy do innych kart i ich opisu, zachęcamy do zainteresowania się tematem. W grze Jacksona występuje wiele wydarzeń obserwowanych w realnym świecie – kryzys finansowy, fałszowanie historii, wojna z terrorem, militaryzacja życia publicznego itd. Z kilku znalezionych linków polecamy nagranie na YouTube: The Illuminati Card Game
Wygląda na to, że “elity” nieźle się bawią, i że całą rozgrywka z pandemią była elementem jakiejś szatańskiej gry.

Można znaleźć wiele artykułów i odnośników do technologi modyfikacji pogody i zjawisk, które do końca XIXw należały jedynie do domeny zjawisk naturalnych. Nasz problem polega na tym, że – nie mając stuprocentowej pewności o pochodzeniu danego fenomenu, lub wystarczającej wiedzy na ten temat – nie potrafimy odróżnić zjawisk naturalnych od sztucznie wywołanych. Ktoś mający podłoże w meteorologii i innych dziedzinach może wysnuć pewne wnioski na temat danego zjawiska atmosferycznego – mając wystarczająco dużo informacji na ten temat – i ocenić prawdopodobieństwo jego naturalnego zaistnienia, lub jego stopień naturalności.

Ta karta została zatytułowana: “Pisanie historii od nowa”.

Karta zatytułowana “Tsunami”. Przypadkowa zbieżność z Tsunami 2004 ?

Ta karta ma tytuł “Międzynarodowa Organizacja Pogody” a chodzi w niej
o sterowanie pogoda na skale światową. O tym mówi tez następna
karta…

Ta karta zatytułowana jest “Prawo i Porządek” – sami widzicie w jaki
sposób będzie to wprowadzane

————————————————————————————————-

To właśnie dzieje się teraz, kontrolowane upadki banków jak wykup banków międzynarodowych np. teraz WBK i PKO

To chyba jest zrozumiałe, media kontrolowane przez iluminatów.

Wyciek ropy, ostatnie wydarzenia z zatoki meksykańskiej.

Fałszywy mesjasz, projekt blue beam.

Najświeższy temat, konferencja w sprawie UFO, jest to karta symbolizująca fałszywy atak obcych, w rzeczywistości będą to statki nasze, które mają już od lat na ziemi lub cześć tego spektaklu będzie przeprowadzone przez blue beam.

Raport: Europa w punkcie krytycznym

Wydaje się, że polska opinia publiczna jest zaabsorbowana wyłącznie sprawami krajowymi albo w ogóle nie istnieje. Jednak mimo tego, że świadomość ekonomiczna Polaków jest obecnie niska (wskutek tzw. polityki śmieciowej), polski punkt widzenia na kwestie europejskie rysuje się z całą ostrością. Po ogłoszeniu, że zadłużenie publiczne w Polsce sięga horrendalnej kwoty ok. 3 bilionów złotych, staje się jasne, że jest ona kolejnym po Grecji krajem niszczonym przez sztucznie wywołany kryzys ekonomiczny. Niebawem ten punkt widzenia przestanie być uznawany za radykalny i stanie się powszechny.

Współcześnie nikt nie wątpi, że bezpieczeństwo i rozwój ekonomiczny są współzależne. Dzisiaj, co jest szczególnie ważne, pryska mit bezpieczeństwa Polski, zarówno gdy chodzi o suwerenność jak i sprawy egzystencjalne. Przypomnijmy, że u podstaw polityki wszystkich poprzednich rządów leżało przeświadczenie, że bezpieczeństwo zewnętrzne (militarne i ekonomiczne) nie podlega dyskusji. W latach 2005-2006 przeświadczenie to zostało nadwyrężone wskutek zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego w wyniku niemiecko-rosyjskiego projektu Nord Stream. Teraz widać wyraźnie, że sprawy europejskie przybierają niebezpieczny kierunek. Potrzeba analizy zmian zachodzących na scenie europejskiej jest więc oczywista. Nie idzie jednak ona w parze z analitycznymi zdolnościami rządu (ośrodki analityczne zostały zlikwidowane, zwłaszcza te obejmujące studia strategiczne). Niezdolność rządu do analizy i oceny obecnej sytuacji jest sama w sobie poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa.

W poprzedniej części (patrz: EEM Specjalny 2/2010) szerzej omówiono kryzys w Grecji i jego bezpośrednie konsekwencje dla tego kraju. Było to konieczne, ponieważ na temat kryzysu w Grecji przeważają oceny tendencyjne i powierzchowne. Istotnym czynnikiem tego kryzysu był przemyślany i rozpoznawalny kilka miesięcy przed uderzeniem atak spekulacyjny ze strony zagranicznego kapitału finansowego. Inne czynniki miały podrzędne znaczenie. Wskutek tego ataku oraz późniejszych, celowych działań Niemiec i MFW, Grecja praktycznie utraciła suwerenność, została postawiona fałszywie w stan oskarżenia, utraciła możliwości jakiejkolwiek obrony przed rozgrabieniem majątku publicznego, a co najważniejsze – zagrożone zostały podstawy egzystencji narodu.

Obecnie trwa specyficzna demonstracja siły MFW, który rygorystycznie kontroluje realizację warunków „pomocy” Grecji, a w istocie rzeczy wprowadza rozwiązania quasi okupacyjne.

Wspomniany wcześniej atak spekulacyjny zachwiał również konstrukcją wspólnej waluty EURO (obowiązującej w Grecji). Na ten temat pojawiło się również sporo nieporozumień. W istocie rzeczy system wspólnej waluty nie doznał większego uszczerbku, a więc panika w tego powodu jest przesadna. Jednak osłabienie i zagrożenie wspólnej waluty nie ulegają dyskusji. Zaistniały trzy nowe i niestety przykre konsekwencje dla strefy EURO i całej Unii. Po pierwsze, ambicje przekształcenia EURO w pieniądz międzynarodowy (czyli główny motyw tworzenia wspólnej waluty) stały się zupełnie nierealistyczne, przynajmniej na kilka lat. A to oznacza, że również aspiracje do budowy europejskiego centrum finansowego zostały skutecznie podważone. Nie można wykluczyć, że ten motyw „odstraszania” w imię podtrzymywania słabnącej siły dolara amerykańskiego jako pieniądza międzynarodowego odegrał niebagatelną rolę. Po drugie, pod znakiem zapytania stanęła sprawa dalszego rozszerzenia strefy EURO, jako że racje przemawiające za przystąpieniem dalszych krajów do wspólnej waluty zostały mocno nadwyrężone. Ten temat jest dobrze znany w aktualnej publicystyce ekonomicznej; nie warto go dalej roztrząsać. Po trzecie i najważniejsze, okazało się, że bezpieczeństwo finansowe krajów strefy EURO jest czystą iluzją, ponieważ podobne ataki spekulacyjne (jak na Grecję) mogą objąć szeroki wachlarz innych krajów. Co więcej, ze strony organizatorów tego ataku padają zapowiedzi i ostrzeżenia wskazujące na chęć powtórzenia ataku. Okazało się, że wywoływanie kryzysów ekonomicznych stało się praktyką zarobkową, której rządy nie potrafią lub nie chcą zablokować. A to oznacza, że budzimy się w innym świecie, w którym agresja ekonomiczna jest dopuszczalnym środkiem osiągania zysków. W tym świecie nie ma już miejsca na iluzje o bezpieczeństwie narodowym.

Żaden kraj europejski nie może się czuć bezpiecznie.

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

http://www.monitor-ekonomiczny.pl/

Prywatne Mega-Banki ustanowiły Rząd Światowy – Alex Jones

Melody

Realizacja szatańskiego planu 3 wojen światowych

Korporacje “przejmują” kraje trzeciego świata

Korporacje znalazły nowy sposób na miliardowe zyski naszym kosztem. Wszystko to pod hasłem pomocy biednym regionom naszego globu !
WHO opracowuje globalny podatek od internetu aby zasilać kasę koncernów farmaceutycznych a mega-koncern Monsanto chce uczynić z Afryki gigantyczną farmę genetycznie modyfikowanych upraw.

Zeszłoroczna pandemia była pierwszą globalnie skoordynowaną próbą wyciśnięcia wielomiliardowego haraczu od wszystkich krajów członkowskich WHO, którzy płacąc pieniędzmi swoich podatników za setki milionów nikomu niepotrzebnych szczepionek, w praktyce dofinansowywały koncerny farmaceutyczne. Jeszcze nie przebrzmiały echa skandalu dot. pandemii świńskiej grypy a WHO, jako szpica farma-karteli, szykuje następne ataki na globalna kasę. Ich poczynania są coraz bardziej brutalne, ponieważ politycy wyraźnie nie zamierzają im w tym wszystkim przeszkadzać, na co miedzy innymi wskazują ich niemrawe lub praktycznie żadne postępy w prowadzonych śledztwach, dot. afery związanej z pandemią.

Plany opodatkowania internetu

George Russel z FoxNews.com (link) podaje, że Światowa Organizacja Zdrowia pracuje pełną parą nad kontrowersyjnym planem nałożenia wartego miliardy dolarów, globalnego podatku od użytkowania internetu i codziennych internetowych transakcji bankowych. W tym samym czasie ich wydatki są niebotyczne a w ich rozliczeniach finansowych panuje chaos.

Oficjalnym powodem powstawania tego planu jest możliwość pozyskania dziesiątków miliardów dolarów na radykalne zmiany w badaniach, rozwoju produkcji i dystrybucji leków do krajów trzeciego świata, z naciskiem na szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym.

Ta sama organizacja, jak na ironię nie może poradzić sobie z własnym kryzysem w zarządzaniu finansami, stojąc bezustannie w ogniu krytyki za nieefektywne planowanie wydatków oraz monstrualne koszty swojego funkcjonowania.

Dodatkowe dziesiątki miliardów dolarów zasilą przede wszystkim kasę farma-karteli, jak i pozwolą samej WHO spokojnie funkcjonować, niezależnie od panującego tam chaosu. Dzięki niemu właśnie nie jest możliwe klarowne rozliczanie finansowe tej organizacji z ponoszonych kosztów, z czego korzystają na równi zasiadający w tej organizacji funkcjonariusze, jak i wielu współpracujących z nią polityków.

Jest też bardzo możliwe, iż przy okazji realizacji planów “pomocy medycznej” krajom trzeciego świata, staną się one gigantycznym polem doświadczalnym dla koncernów farmaceutycznych.

Kraje te najbardziej potrzebują infrastruktury sanitarnej, czystej wody, żywności, najprostszych środków opatrunkowych i podstawowych lekarstw, lecz na to wszystko WHO nie znajduje ani czasu ani pieniędzy.

To właśnie brak podstawowych warunków sanitarnych, brak dostępu do czystej wody oraz niedożywienie, są podstawowymi powodami występowania w tych krajach chorób zakaźnych na dużą skalę. WHO nie chce jednak skupiać się na tego typu działalności prewencyjnej, ponieważ nie jest ona dochodowa.

Jednocześnie w najnowszym wydaniu Nexusa możemy przeczytać (Nexus nr. 2 / 2010), że oddelegowanie przez administrację Obamy – Michaela R. Taylora na zastępcę komisarza w FDA (Food and Drug Administration) nie było przypadkiem. Taylor został mianowany na to stanowisko po podjęciu przez państwa G8 decyzji o wyasygnowaniu 20 miliardów dolarów na pomoc krajom ubogim. Pieniądze te nie zasilą jednak bezpośrednio te ubogie kraje…

Mianowanie Taylora na to stanowisko wzbudziło sprzeciw w środowisko badaczy i aktywistów zajmujących się żywnością i rolnictwem, ponieważ jest to człowiek koncernu Monsanto, przodującego w badaniach i upowszechnianiu upraw genetycznie modyfikowanych roślin.

Taylor jest związany z Monsanto już od ponad 25 lat a przez ponad 3 lata piastował stanowisko wiceprezesa w tym koncernie (1998-2001), będąc odpowiedzialny za tzw. politykę publiczną. Innymi słowy był on w tym czasie przede wszystkim pośrednikiem pomiędzy koncernem Monsanto a amerykańskimi agencjami rządowymi.

Przez ostatnie lata, jedną z głównych działalności Taylora było jego zaangażowanie w aranżowanie polityki USA w sprawie pomocy rolniczej dla Afryki. Działając w zmowie z fundacjami Rockefellera oraz Billa i Melindy Gatesów, Taylor stal się ponownie pośrednikiem pomiędzy Monsanto a rządem USA, tym razem w celu otwarcia afrykańskich rynków na genetycznie modyfikowane nasiona i agrochemię.

Wygląda na to, ze tak jak w przypadku koncernów farmaceutycznych wykorzystujących WHO, tak Monsanto wraz z Gatesami będą rozwijać swoja dość podejrzana działalność w Afryce, na koszt podatników, bez jakichkolwiek konsultacji z nimi.

Tak decyzje WHO jak i w sprawie Afryki zostały podjęte poza systemem demokratycznym (WHO nie jest podmiotem prawnym (sic!) a ustalenia grupy G8 nie są nigdy konsultowane społecznie) oraz wbrew ogólnemu sprzeciwowi społecznemu na całym świecie.

Nie ulega wątpliwości, ze państwa ubogie, w szczególności w Afryce staja się polem doświadczalnym koncernów światowych, za nasze pieniądze. Skutki tych działań mogą okazać się tak samo dla tych państw jak i dla nas wszystkich katastrofalne:

Spożycie żywności genetycznie modyfikowanej stanie się globalna norma oraz nikt nie będzie w stanie już kontrolować jej dystrybucji, a nieograniczone (czytaj – przez nas finansowane) pole działań dla koncernów farmaceutycznych, w krajach trzeciego świata, otworzy im drogę do niekontrolowanej dystrybucji nietestowanych leków i szczepionek. Kraje te staną się tanim i bezpiecznym polem doświadczalnym dla tych koncernów, co może spowodować miliony ofiar tych testów i powstawanie nowych mutacji wirusów.

http://www.globalnaswiadomosc.com/

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 139 other followers