PARABENY – to konserwanty, które przedłużają życie kosmetyków, są to estry kwasu parahydroksybenzoesowego. Znajdziecie je nie tylko w kremach i szamponach, ale także w produktach spożywczych – ciastach, sokach owocowych, mrożonkach i dżemach.
Zadaniem parabenów jest niedopuszczanie do powstawania pleśni i blokowanie rozwoju drobnoustrojów. Dzięki temu wyroby mogą spokojnie leżeć na sklepowych półkach i zachowywać swoją świeżość oraz wątpliwą jakość.
Amerykańska Agencja Żywności i Leków podaje, że człowiek ważący 60kg, wchłania dziennie około 76mg parabenów, z czego aż 50mg pochodzi z kosmetyków.
Coraz więcej badań dowodzi szkodliwości tych związków, jednak nikt nie myśli o ich wycofywaniu z produkcji. Jedyną drogą unikania parabenów jest baczne śledzenie etykiet na artykułach, które kupujemy. Musimy liczyć się z tym, że znajdziemy je w większości dostępnych na rynku produktach.
Na ile możemy, unikajmy tych składników:
•Methylparaben
•Ethylparaben
•Isopropylparaben
•Propylparaben
•Butylparaben
•Benzylparaben
•Glutaraldehyde
•Hexamidine-Diisethionate
•Phenol
•Phenyl Mercuric Acetate
•Phenyl Mercuric Borate
•Benzetonium Chloride
Parabeny znajdują się zwłaszcza w dezodorantach i antyperspirantach, lecz także w kremach, mleczkach i olejkach do smarowania ciała, szamponach, żelach pod prysznic, perfumach, pomadkach do ust, podkładach i pudrach. Pojawiają się również w wielu kosmetykach dla dzieci.
W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania, w których odkryto, że guzy nowotworów zlokalizowane w klatce piersiowej u wielu pacjentek zawierały parabeny. Wyniki badań doprowadziły do postawienia tezy, że parabeny mogą powodować raka piersi. Zwłaszcza jeśli znajdują się w produktach takich jak antyperspiranty i dezodoranty.
Czy to oznacza, że masz wyrzucić do kosza wszystkie kosmetyki?
Używaj odpowiednich produktów, które nie zawierają parabenów lub przynajmniej zawierają ich jak najmniej.
Powstrzymaj się od używania klasycznych dezodorantów, nie stosuj antyperspirantów, kremów, balsamów do smarowania ciała lub innych produktów chemicznych, stosowanych w obszarze pod pachami, bezpośrednio po depilacji.
Jeżeli produkt kosmetyczny spowoduje skutki uboczne, takie jak podrażnienie lub wysypkę – natychmiast umyj to miejsce wodą z mydłem i oczywiście już go więcej nie używaj.
Nie przesadzaj ze stosowaniem kosmetyków i staraj się wybierać kosmetyki naturalne.
Twoje zdrowie jest ważniejsze niż chwilowe piękno
http://www.era-zdrowia.pl/strefa-toksyczna/trujace-kosmetyki/parabeny-niebezpieczne-substancje.html
natalia008
Jakich substancji trzeba unikać Wiele substancji używanych do produkcji kosmetyków działa niekorzystnie na skórę, jak również na cały organizm. Mogą wywoływać raka, alergie, egzemy i inne poważne choroby. Jeśli nawet nie wywołają choroby w krótkim czasie, to często uwrażliwiają skórę, powodują podrażnienia i zaczerwienienia. Dlatego trzeba ich unikać, na ile to jest możliwe. Ba, ale jak to zrobić, jak rozpoznać niebezpieczne substancje użyte pod bardzo trudnymi do przeczytania nazwami. Nie jest to takie proste. Aby trochę pomóc wszystkim zainteresowanym piszę tą właśnie “sciągawkę”. Substancje szkodliwe można podzelić na kilka grup:
Syntetyczne przeciwutleniacze (antyoksydanty) Substancje zapachowe Barwniki Konserwanty halogenowe czyli halogenki Konserwanty konwencjonalne Konserwowanie formaliną, formaldehydem i pochodnymi Formaldehyd w lakierze do paznokci Formalina w samoopalaczach Olej mineralny Oleje silikonowe Nitrozaminy Aminy aromatyczne Glikole polietylenowe (PEG) i glikole polipropylenowe (PPG) Filtry przeciwsłoneczne Sole aluminium
Do góry
Syntetyczne przeciwutleniacąe (antyoksydanty) Syntetyczne przeciwutleniacze powodują alergie i podrażnienia. Wywolują raka i zmiany genetyczne w komórkach. Uwaga na: BHT i BHA w spisie składników.
Do góry
Substancje zapachowe Producenci nie mają obowiazku wyszczególnienia użytych substancji zapachowych. Wystarczy, że napisza “Fragrance” lub “Parfume”. Pod tymi pojęciami często znajdują się związki moszusowe (syntetyczne piżmo). Nitro-moszusowe i policykliczne połączenia moszusowe w kosmetykach to syntetyczne substancje zapachowe. Można je znaleźć w produktach do mycia i pielęgnacji, także w pudrach, cieniach do powiek i podkładach pod makijaż. Związki moszusowe wytwarza się łatwo i tanio. Są to syntetyczne produkty zastępcze, które zastępują zapachy uzyskiwane z naturalnych źródeł (roślinnych i zwierzęcych). Związki nitro-moszusowe popadły w niełaskę, ponieważ znaleziono je w wodzie, rybach, krabach, ludzkiej tkance tłuszczowej i w mleku matki. Dowodzi to tego, że związki te są wchłaniane przez skórę i odkładają się w organizmie. Mogą one powodować raka. Obecnie stosuje się głównie policykliczne związki moszusowe. Dla konsumenta nie jest to wcale lepsze rozwiązanie. Związki policykliczne dają się równie trudno zneutalizować w naturze, i tak samo są wchłaniane i odkładają się w tkankach, jak związki nitro-moszusowe. Najczęściej używane związki policykliczne to Tonalide (AHTN) i Galaxolide (HHCB). Według najnowszych badań wynika, że działają one podobnie jak hormony, a Tonalinde w wysokich dawkach uszkadza komórki wątroby. Jeżeli substancje zapachowe zostaną jednak zadeklarowane przez producenta, to te niebezpieczne nazywają się tak:
Musk Ketone Musk Xylene
Do góry
Barwniki Syntetyczne barwniki mają za zadanie sugerowanie działania: na przykład zielony czy niebieski żel pod prysznic sugeruje nam swieżość. Oprócz tego barwniki mogą działać niekorzystnie na skórę i organizm. Szczególnie niebezpieczne jest uwalnianie się tak zwanych anilinów – aminów aromatycznych. Barwniki ukrywają się pod numerami CI. Na przykład CI 17200. Ale uwaga, nie wszystkie barwniki są niebezpieczne czy szkodliwe. W przemyśle kosmetycznym używa się również barwnikow naturalnych. Niestety, aby zmylić przeciwnika, czyli kupującego, również barwniki naturalne zaczynaja się na CI. Farby i barwniki naturalne można znalezc po numerami CI 75100 – CI 77947. Inne barwniki CI są pochodzenia syntetycznego i najlepiej kupować produkty, które ich nie zawierają. Inne niebezpieczne barwniki występujące głównie w farbach do włosów to:
1,3-Bis-(2,4-Diaminophenoxy)propane 1,5-Naphthalenediol 1-Naphthol, 2-Naphtanol 2-Amino-3-Hydroxypyridine 2-Amino-3-Nitrophenol 2-Amino-4-Hydroxyethylaminosanisole 2-Amino-4-Hydroxyethylaminosanisole Sulfate 2-Amino-6-Chloro-4-Nitrophenol 2-Chloro-5-Nitro-n-Hydroxyethyl p-Phenylenediamine 2-Chloro-6-Ethylamino-4–Nitrophenol 2-Chloro-p-Phenylenediamine 2-Chloro-p-Phenylenediamine Sulfate 2-Hydroxyethyl Picramic Acid 2-Hydroxyethylamino-5-Nitroanisole 2-Methoxymethyl-p-Aminophenol HCl 2-Methyl-5-Hydroxyethylaminophenol 2-Nitro-p-Phenylenediamine 2,3-Naphthalenediol 2,4-Diamino-5-Methylphenetol HCl 2,4-Diamino-5-Methylphenoxyethanol HCl 2,4-Diaminodiphenylamine 2,4-Diaminophenol 2,4-Diaminophenol HCl 2,4-Diaminophenoxyethanol HCl 2,6-Bis(2-Hydroxyethanol)-3,5-Pyridinediamine HCl 2,6-Diaminopyridine 2,6-Dimethoxy-3,5-Pyridinediamine HCl 3-Nitro-p-Hydroxyethylaminophenol 3,4-Diaminobenzoic Acid 4-Amino-2-Hydroxytoluene 4-Amino-2-Nitrodiphenylamine-2′-Carboxylic Acid 4-Amino-2-Nitrophenol 4-Amino-m-Cresol 4-Chlororesorcinol 4-Methoxytoluene-2,5-Diamine HCl 4-Nitro-m-Phenylenediamine 4-Nitro-o-Phenylenediamine 4-Nitro-o-Phenylenediamine HCl 4,4′-Diaminodiphenylamine 4,6-Bis(2-Hydroxyethoxy-m-Phenylediamine HCl 5-Amino-2,6-Dimethoxy-3-Hydroxypyridine 5-Amino-6-Chloro-o-Cresol 6-Amino-m-Cresol 6-Amino-o-Cresol
Do góry
Konserwanty konwencjonalne Kosmetyki kupowane w sklepie powinny być przydatne do użytku około 3 lata. Aby to osiągnąć muszą być konserwowane, to znaczy trzeba przeciwdziałać temu, by bakterie, grzyby i inne mikroorganizmy nie osiedliły się w kosmetyku. Konserwanty zabijają więc mikroorganizmy w kosmetykach, ale także na naszej skórze. Te dobre i te zle. Niszczą naszą naturalną florę bakteryjną na skórze, przez co skóra staje się coraz bardziej wrażliwa na działanie z zewnątrz. Bardzo niebezpieczne są konserwanty zawierające trujące związki rtęci. Konserwanty działaja często drażniąco i alergizująco. Czego trzeba unikać:
Methylparaben Ethylparaben Isopropylparaben Propylparaben Butylparaben Benzylparaben Glutaraldehyde Hexamidine-Diisethionate Phenol Phenyl Mercuric Acetate Phenyl Mercuric Borate Benzetonium Chloride
Do góry
Konserwowanie formaliną, formaldehydem i pochodnymi Formalina to roztwór wodny i wodno-alkoholowy formaldehydu, czyli aldehydu mrówkowego. Formaldehyd, aldehyd mrówkowy to najprostszy aldehyd alifatyczny. W warunkach normalnych jest bezbarwnym gazem gryzącym i jest silną trucizną. Uwalniany z formaliny formaldehyd podrażnia drogi oddechowe i narząd wzroku. Formalina oprócz swojego bakteriobójczego zastosowania, działa drażniąco i alergizująco na skórę, jest podejrzana o rakotwórczość i powoduje szybsze starzenie się skóry. W czystej formie nie spotyka się już dzisiaj formaldehydu w kosmetykach. Producenci używają związków pochodnych, które zawierają “unieszkodliwiony” formaldehyd, to znaczy formaldehyd jest częścią składową większych cząsteczek. Niestety, związki te są na tyle nietrwałe, że czysta formalina lub formaldehyd uwalnia się z nich i szkodzi tak, jak opisałam wyżej. Uważać należy na następujące substancje:
Benzylhemiformal 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox Diazolidinyl Urea Imidazolidinyl Urea Quanternium-15 DMDM Hydantoin MDM Hydantoin Sodium Hydroxymethyl Glycinate Methenamine Glutaral Glyoxal Hexetidine Iodopropynyl Butylcarbamate
Do góry
Formaldehyd w lakierze do paznokci Pod działaniem formaldehydu paznokcie stają się twardsze i dlatego często używa się w lakierach do paznokci kwarce zawierające formalinę. Mogą powodować uczulenia, wysypki i egzemy nie na paznokciach czy dłoniach, ale na twarzy lub szyi, gdzie dotyka się skórę palcami. Kwarce w lakierach:
Tosylamide/Formaldehyde Resin
Do góry
Formalina w samoopalaczach W kwietniu 2004 ÖKO-TEST przetestował 24 samoopalacze. 21 z nich wydzieliło na skórze formalinę. Substancja powodująca zbrązowienie skóry to DHA (Dihydroxyaceton). Jej koncentracja w samoopalaczach wynosi 4-6%. Im wiecej DHA tym ciemniejszy kolor skóry. DHA zostaje wchłaniane przez naskórek. Tam w ciągu dwóch do sześciu godzin reaguje z proteinami skóry i barwi ją na brązowo. Pod wpływem ciepła cząsteczka DHA rozpada się na mniejsze związki, wówczas powstaje między innymi również formalina. Kupujący nie ma wpływu na to, jak producent obchodzi się z DHA przed wyprodukowaniem kosmetyku. Długie przechowywanie substancji w ciepłym pomieszczeniu sprzyja powstawaniu formaliny. Również duża ilość wody w produkcie powoduje szybsze powstanie formaliny. Dlatego jeżeli już chcemy używać samoopalacza, to najlepiej wybrac kosmytyk z jak największą zawartością tłuszczu i należy przechowywać go w lodówce.
Do góry
Konserwanty halogenowe czyli halogenki Istnieją tysiące organicznych związków halogenowych. Zawierają w cząsteczce jod, chrom lub chlor. Związki takie istnieją, co prawda w naturze, ale do konserwowania kosmetyków używane są substancje syntetyczne. Jako konserwanty sa bardzo skuteczne, jednak wiadomo, że wywolują alergie i działają drażniąco na skóre. Powodują uwrażliwienie skóry. Triklosan, jeden z organicznych związków halogenowych, powoduje uwszkodzenia wątroby i kodu genetycznego komórek, jak również uodparnia bakterie na działanie antybiotyków. Jest wchłaniany przez skóre i odkłada się w tkance tłuszczowej. Syntetyczne związki halogenowe są bardzo szkodliwe dla środowiska naturalnego, bo natura nie jest w stanie ich zneutralizować, więc coraz wiecej takich związków pochodzenia sytnetycznego pojawia się w jeziorach, rzekach czy morzach. Nacżęściej używane w kosemtykach to:
Metyldibromo Glutaronitrile = Euxyl K 400 Triclosan Iodopropynyl Butylcarbamate Chloroacetamide Climbazole 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox Bromochlorophene Bromocinnamal Aluminium Chlorohydrex Aluminium Sesquichlorohydrate Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY Dibromohexamidine Isethionate Laurylpyriddinium Chloride Potassium Troclosene wszystkie substancje z prżedrostkami: Iodo-, Bromo- i Chloro-
Do góry
Olej mineralny Produkty pochodzące z oczyszczonej ropy naftowej są tanie, bezzapachowe, nie jełczeją, czyli mają własciwie same zalety dla przemysłu kosmetycznego. Ale czy również dla skóry? Olej mineralny jest surowcem naturalnym, ale, w przeciwieństwie do wszystkich innych substancji naturalnych nie działa korzystnie na skórę. Dla skóry pozostaje on ciałem obcym. Organizm nie potrafi go rozłożyć na przyswajalne czynniki ani wydalić. Jeśli połknie się parafinę, na przykład ze szminki, to odkłada się ona w wątrobie, nerkach czy węzłach chłonnych. Dla organizmu ludzkiego parafina to chemiczne śmieci, które tylko szkodzą. Parafina tworzy na skórze nieprzepuszczalną dla gazów (również dla tlenu i powietrza) i wody warstwę. Skóra pod tą warstwą czuje się miękkka i gładka. Ale co tak naprawdę dzieje się pod tą warstwą? Oddychanie skóry jest zablokowane, chłodzenie powierzchni skóry przez wydzielanie potu jest uniemożliwione. Skóra jest rozgrzana i wydziela coraz więcej potu. Wszystkie wydzieliny skóry zostają pod warstwą parafiny. skóra puchnie i dusi się, niektórzy mówią, że znikają zmarszczki
. Warstwa parafinowa jest trudna do zmycia, takie normalne mycie zmywa ją tylko częściowo. Wówczas powstają dziury w warstwie i cała wilgotność skóry ulatnia się. Pozostaje sucha odwodniona tkanka. Stosowanie kremu z parafiną przez dłuższy czas powoduje przesuszenie i szybsze starzenie się skóry, ale zobaczyć można to dopiero po zaprzestaniu używania kosmetyków z parafiną i dokładnym zmyciu warstwy parafiny. Przedtem “uduszona” skóra jest wciąż napięta i spuchnięta. Parafina jest komedogenna. Warstwa parafinowa skutecznie zapycha pory, sebum nie może się wydostać i tworzą się zaskórniki i pryszcze. Należy jednak dodać, że wazelina czy olej parafinowy stanowią barierę ochronną, która ma za zadanie chronić skórę przed niekorzystnym wpływem otoczenia, zwłaszcza w przypadku chorób skórnych (np. łuszczyca) lub w ekstremalnych warunkach.
Podpbnie do parafiny zachowują się inne substancje ropopochodne.
W międzynarodowej nomenklaturze INCI to:
Parafina: Paraffinum Liquidum Paraffin Synthetic Wax Isoparaffin
Olej mineralny czyli mieszanina ciekłych węglowodorów: Mineral Oil
Wazelina – maziste ciaóło stałe. Jest to jeden z produktów destylacji ropy naftowej, mieszanina weglowodorów tzw. parafinowych (alkanów): Vaseline Petrolatum
Cerezyna czyli rafinowany wosk ziemny: Ceresin
Węglowodory alifatyczne: Isododecane Isobutane Isohexadecane
Ozokeryt to wosk ziemny czyli kopalny mineral bedacy mieszanina stalych i cieklych wielkoczasteczkowych weglowodorów, glównie n- i izoparafinowych: Ozokerite
Gazy używane w aerozolach, powstałe w procesie rafinacji oleju mineralnego: Isopropane Isobutane
Wosk parafinowy: Cera Microcristallina
Aktualizacja akapitu: 18.09.2006
Do góry
Oleje silikonowe Oleje silikonowe to następna, po parafinach, generacja syntetycznych natłuszczaczy w kosmetykach. Oleje silikonowe powstają dzięki syntetycznemu połączeniu krzemu i tlenu. Są bardzo szkodliwe dla środowiska naturalnego, w naturze nie jest możliwe rozłożenie ich na mniejsże cząsteczki. Są tak samo obce ludzkiemu organizmowi, jak parafiny. Oleje silikonowe to:
Hexamethyldisiloxane Dimethicone Trimethicone i inne *methicone
Do góry
Nitrozaminy Nitrozaminy to cała grupa problematycznych substancji. Prawie wszystkie znane nitrozaminy są rakotwórcze. Powstają one przy połączeniu odpowiednich substancji, na przykład w spalonym oleju spożywczym. Bezpośrednie stosowanie nitrozaminów w kosmetykach jest zabronione. Można je jednak znaleźć w produktach kosmetycznych jeśli surowce były zanieczyszczone lub źle składowane. Powstają one również podczas reakcji dwóch odpowiednich substancji. Analiza składu danego kosmetyku nie pozwala nam ocenić czy zawiera on nitrozmainy czy nie. Można to jednak wywnioskować oceniając kombinacje składników. Należy unikać organicznych związków halogenowych w połączeniu z następującymi substancjami:
Triethanolamine=TEA Babassuamide DEA Cocamide DEA Cocamidopropylamine Oxide Coramine Diethanolamine DEA Dimethylamine Lauramide DEA Linoleamide DEA, Oleamide DEA Soy Amide DEA Stearamide MEA Tromethamine Undecylenamide DEA
Do góry
Aminy aromatyczne Aminy aromatyczne są częściami składowymi barwników w kosmetyce, używanych głównie w farbach do włosów. Niektóre z nich wywoływały raka u testowanych zwierząt. Z ankiety przeprowadzonej w Los Angeles wśród 900 pacjentów chorych na raka pęcherza moczowego wynika, że kobiety farbujące sobie raz w miesiącu włosy farbami utleniającymi podwajają ryzyko zachorowania na raka pęcherza. Jeżeli robią to dłużej niż 15 lat, to ryzyko zachorowania zwiększa się 3,3 raza. Zagrożeni rakiem pęcherza są również fryzjerzy. Po 10 latach pracy ryzyko zwiększa się 5-krotnie. Niektóre aminy aromatyczne wywołują alergie, astmę i uszkadzają kod genetyczny w komórek. Aminy aromatyczne można znależć nie tylko w farbach do włosow, ale również w kosmetykach zawierających barwniki, jak szminki czy cienie do powiek. Niektóre barwniki uzyskiwane są z aminy aromatycznej – aniliny. Anilina jest trucizną działającą toksycznie na krążenie i układ nerwowy. Połknięta wraz ze szminką lub wchłonięta przez skórę odkłada się w organizmie. W testach na zwierzętach wykazuje działanie rakotwórcze. Aminy aromatyczne po imieniu:
Phenylendiamin (PDA) 2,5-Toluylendiamin (TDA) 4-Amino-2-Hydroxytoluene 2,4-Diaminophenol 2,4-Diaminophenoxyethanol HCL Hydroxypropyl BIS (N-Hydroxyethyl-P_Phenylediamine) HCI 2-Methylresorcinol 1-Naphtol 2-Naphtol p-Phenylenediamine 2-4-5-6-Tetraaminopyramidine Toluene Toluenen-2,5-Diamine
Do góry
Glikole polietylenowe (PEG) i glikole polipropylenowe (PPG) Glikole polietylenowe (PEG) i glikole polipropylenowe (PPG) są używane w kosmetykach głównie jako emulgatory i tensydy. Do produkcji PEG-ów i PPG-ów używany jest bardzo trujacy gaz – etylenoksyd. PEG-i czesto są zanieczyszczone dioksanem (czyli eterem) lub zawierają nieprzereagowane cząsteczki etylenoksydu. Te związki chemiczne są uznane jako substancje rakotwórcze, uszkadzają również strukturę genetyczną komórek. PEG/PPG-i wnikają wgłąb skory i czynią ją bardziej “przepuszczalną” dla innych substancji czyli również wrażliwszą na zanieczyszczenia w powietrzu i drażniące substancje w kosmetykach. W liscie składników wyżej wymienione glikole mają w swej nazwie przedrostek PEG lub PPG dodatkowo unikać należy następujących substancji:
Acrylates/Steareth-20 Methacrylate Copolymer Aluminium Chlorochydrate Aluminium Chlorochydrex Ammonium Laureth Sulfate Beheneth-5,-10,-20,-25 C9-11 Pareth 8 Ceteareth Ceteth-1, -20 Coleth-10, -20, -24 Coceth-8/-10 Disodium Laureth Sulfosuccinate Glycereth-7 Glycereth-7 Benzoate Glycereth-5 Lactate Glycereth-26 Phosphate Glyceteth-20 Stearate Glycereth-7 Triacetate Laneth-10, -5 i inne liczby Laureth-2, -3, -4, -7 Laureth-5 Carboxylic Acid Laureth-8-Phosphate Lauryl Methyl Gluceth-10 Hydroxypropyldimonium Chloride Magnesium Laureth Sulfate = Magnesium Laureth-8 Sulfate Magnesium Oleth Sulfate Methyl Gluceth-10 i -20 Myreth-4 Myreth-3 Myristate Nonoxylon-2, -4, 10 Nonoxylon-12 Iodine Oleth-4 Oleth-3 Phosphate Poloxamer 124, 184, 188, 407 Poloxamine,Polysorbate 20, 60, 80 Sodium Myreth Sulfate,Steareth-2, -21 i inne liczby Trideceth-12 i inne liczby Triceteareth-4 Phosphate Trilaureth-4 Phosphate
Do góry
Filtry przeciwsłoneczne O filtrach i słońcu, o szczurach i hormonach, a także o reakcjach EU na szkodliwość filtrów chemicznych można poczytać na osobnej podstronie tutaj.
Do góry
Sole aluminium Sole aluminium i innych metali są często stosowane w produktach dezodorujących. Pełnią rolę “zatykaczy”, zatykających pory, a tym samym gruczoły potowe, aby pot nie wystąpił na powierzchnię skóry. Powoduje to zapalenia i uszkodzenia gruczołów łojowych i potowych. W dezodorantach czesto jest stosowany Triclosan jako konserwant. Jest to bardzo mocny środek bakteriobójczy, a także organiczna substancja halogenowa. Często zanieczyszczony dioksynem. Dioksyny nawet w niewielkich ilosciach powodują trądzik chlorowy. Sole aluminium w kosmetykach to:
Aluminium Chloride Aluminium Chlorohydrate Aluminium Chlorohydrex Aluminium Chlorohydrex PG Aluminium Distearate Aluminium Sesquichlorohydrate Aluminium Stearate Aluminium Tristearate Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY
Do góry
Źródła: Öko-Test “Die große Kosmetikliste” Rita Steins “Kursbuch Kosmetik”
Powszechnie stosowany w produktach związek chemiczny, znajdujący się od butelek począwszy do opakowań na CD może być przyczyną nadpobudliwości i agresji wśród dziewczynek w wieku od trzech lat.
Badanie przeprowadzone przez wybitnych naukowców amerykańskich wykazało, że osoby narażone na wysokie stężenia bisfenolu A (BPA) w łonie matki są bardziej narażone na problemy behawioralne. BPA, który jest używany do utwardzania tworzyw sztucznych, znajduje się w ściankach puszek, butelek, i na końcach noży i widelców.
BPA jest znany jako związek chemiczny zaburzający płeć i jak poprzednie badania wykazały, może wpływać na sposób przetwarzania hormonów.
Niektórzy naukowcy uważają, że nawet stosunkowo niskie dawki mogą wpływać na nasze zachowanie, funkcje organizmu i płodność. Podczas gdy niektóre badania sugerują, że BPA jest całkowicie bezpieczne inne eksperymenty wiążą wpływ tej substancji z rakiem piersi, uszkodzeniami wątroby, otyłości i cukrzycy.
Działacze wezwali do wprowadzenia zakazu stosowania BPA w całej Europie, i mówią, że najnowsze wyniki badań są “kolejnym gwoździem do trumny” dla BPA.
Nowe badania przeprowadzone przez zespół Harvard University School of Public Health porównały poziomy tej substancji chemicznej wśród 244 kobiet w ciąży. Każda z nich oddała trzy próbki moczu w czasie ciąży, i kolejną w momencie narodzin. Próbki te były zbadane pod kontem zawartości BPA.
Gdy dzieci osiągnęły wiek 1 roku naukowcy zmierzyli ich poziom BPA, powtarzając badania w ciągu kolejnych dwóch lat.
Gdy dzieci osiągnęły wiek trzech lat, ich matki wypełniły ankiety na temat zachowania ich dzieci. Naukowcy odkryli, że dziewczęta były bardziej hiper-aktywne, agresywne, niespokojne, przygnębione i niezdolne by kontrolować siebie, jeśli u ich matek zanotowano wyższy poziom BPA w czasie ciąży.
Badanie, opublikowane w czasopiśmie Pediatrics, nie odkryło takiej korelacji wśród chłopców.
Naukowcy uważają, że hormony dziewcząt mogą powodować, że są bardziej wrażliwe na BPA.
Naukowcy stwierdzili, że lekarze powinni poinformować kobiety aby zmniejszały swoją ekspozycję na związek chemiczny w czasie ciąży przez nieużywanie żywność konserwowej i pakowanej.
Joe Braun, pracownik naukowy uniwersytetu, powiedział: “Żadne z dzieci nie miały klinicznych zaburzeń zachowania, ale niektóre miały więcej problemów wychowawczych niż inne. W ten sposób zbadaliśmy związek między matkami i dziećmi a stężeniem BPA i zachowaniem.”
Dodał on również, że “w czasie ciąży, a nie podczas dzieciństwa, ekspozycja na BPA może mieć wpływ na neurobehawioralne funkcje, a dziewczęta wydają się być bardziej wrażliwe na BPA niż chłopcy.”
Elizabeth Salter Green, dyrektor CHEM Trust, organizacji charytatywnej, która ma na celu ochronę ludzi przed szkodliwymi chemikaliami, powiedziała: “To jest to, co powinno być kolejnym gwoździem do trumny dla BPA. Nasza ekspozycja na BPA za pośrednictwem produktów konsumenckich jest wszechobecna, a tam gdzie związki te powodują kolejne problemy zdrowotne musimy podjąć kroki w celu zmniejszenia, styczności z BPA. UE powinna podjąć działania w celu ochrony przyszłych pokoleń przed zagrożeniami dla zdrowia. Dla kobiet w ciąży i osób w wieku rozrodczym musi to być największym priorytetem. Stale rosnąca masa dowodów mówi o tym, że BPA musi odejść.”
W ubiegłym roku Dania była pierwszym krajem w UE, który wprowadził zakaz stosowania BPA w pojemnikach dla dzieci poniżej trzech lat, a UE zakazała producentom używania go w butelkach dla dzieci od czerwca. Kanada i kilka stanów w USA wprowadziło podobne zakazy.
Link do oryginalnego artykułu: LINK
http://www.prisonplanet.pl/
Mierzysz buty w sklepie i drażni cię ich chemiczny zapach? Lepiej ich nie kupuj, bo skóry na buty są garbowane za pomocą soli chromu, substancji szkodliwych dla zdrowia.
Problem jest poważny na skalę europejską. Ostatnio pracownicy niemieckiego Federalnego Urzędu ds. Ochrony Konsumenta i Bezpieczeństwa Żywności (BVL) w Berlinie zbadali 200 par skórzanych butów, 100 par rękawiczek i inne „zawierające skórę przedmioty”. W 226 próbkach na 506 odkryto sole chromu. Niestety, w tych wyrobach znaleziono jeszcze bardziej niebezpieczne dla człowieka substancje: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne – w skrócie WWA lub PAH. Te substancje, łatwo wchłaniające się przez ludzką skórę, znajdowały się w częściach obuwia wykonanych z tworzyw sztucznych.
Z 331 par testowanych butów 274 pary zawierały WWA. Najbardziej perfidne jest to że dramatyczne skutki kontaktu organizmu z WWA są odsunięte w czasie. Zachorowania na raka nie można potem skojarzyć z zakupionymi przed laty kolorowymi kaloszami. Niemiecka organizacja konsumencka oficjalnie radzi, aby przed zakupem butów czy ubrań ze skóry najpierw je powąchać. Jeżeli pachną nieprzyjemnie, należy je bezwarunkowo odłożyć na półkę.
Agnieszka Lesiak
http://www.astromagia.pl/
Uwaga! Groźne podpaski – czyli o tym, czego nie mówią nam producenci podpasek i tamponów.
Czy wiecie co maję ze sobą wspólnego indyjscy rolnicy produkujący bawełnę, przeciętne Polki i albatrosy żyjące u wybrzeży Hawajów? Choć w pierwszej chwili trudno w to uwierzyć, wszyscy oni poddani są negatywnym i niebezpiecznym dla zdrowia procesom związanym z produkowaniem, używaniem i wyrzucaniem konwencjonalnych tamponów i podpasek.
W ciągu życia przeciętna kobieta zużywa 130 kilo produktów higieny intymnej – przeciętnie od 8.000 do 17.000 tamponów i podpasek. Stanowi to jedynie 0,5 procenta odpadów jednostkowych, ale w większej skali jest to ilość ogromna. „Miesięcznie w Polsce 10 milionów kobiet produkuje 150 milionów zużytych podpasek higienicznych, po roku zdołały by dziewięciokrotnie wyłożyć nimi cały równik kuli ziemskiej”. [1]
Używanie standardowych tamponów i podpasek, tak jak większość gotowych produktów, które możemy kupić w supermarkecie, ma niekorzystny wpływ na środowisko, zarówno na etapie produkcji, jak i w procesie utylizacji. Tradycyjne tampony i podpaski, stosowane przez większość kobiet są niesterylne, pełne toksycznych chemikaliów i przez to potencjalnie groźne dla zdrowia kobiet. Prześledźmy więc drogę „życia” tamponu czy też podpaski pod względem ich wpływu na ciało kobiety i środowisko naturalne.
Produkcja i jej wpływ na zdrowie kobiety.
Jednym z podstawowych materiałów używanych do produkcji tamponów i podpasek jest bawełna pozyskiwana konwencjonalnie (w przeciwieństwie do bawełny ekologicznej). Oznacza to, że do jej produkcji użyte są ogromne ilości pestycydów (szacuje się, że na ten cel przeznacza się około 11% światowego zużycia pestycydów). Podczas uprawy na kilo bawełny przypada 1/3 kilo chemikaliów użytych w roli nawozów. Taka produkcja bawełny wyrządza niewyobrażalne szkody w lokalnym ekosystemie – zanieczyszcza wody i ziemię, zabija organizmy żyjące w glebie, jak i wyrządza nieodwracalne szkody zdrowotne wśród pracujących przy jej uprawie i wśród lokalnej społeczności. Kolejnym pod względem ilościowym składnikiem tamponów i podpasek jest syntetyczny jedwab, pozyskiwany z celulozy czyli z drzewa i miazga papierowa. Produkcja takiego typu papieru wymieniana jest jako jedno z głównych źródeł zanieczyszczenia środowiska.
Wytworzone z tak pozyskiwanej bawełny i celulozy tampony i podpaski są następnie bielone chlorem i mogą zawierać tzw. dioksyny czyli silnie rakotwórcze i toksyczne substancje chemiczne[2], które nie dość, że poważnie zanieczyszczają środowisko to stanowią ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia kobiet. TSS czyli tzw. Syndrom Szoku Toksycznego jest rzadkim typem toksycznego zakażenia krwi (notuje się około 40 zachorowań rocznie w Wielkiej Brytanii)[3] występującym najczęściej wśród kobiet używających tamponów, których szkodliwy skład (środki chemiczne takie jak furany i dioksyny oraz pestycydy stosowane przy uprawie bawełny) powoduje powstawanie toksycznych bakterii.
Zauważmy, że większość kolejnych zabiegów chemicznych stosowanych na podpaskach i tamponach jest bezużyteczna z punktu widzenie higieny. Zmiana naturalnego, bawełnianego koloru podpasek na śnieżnobiały w procesie chlorowania, nie sprawia bynajmniej, że stają się one sterylne, choć takie wrażenie wywołuje. Standardowe podpaski i tampony NIE są sterylne, więc zawierają różnego rodzaju bakterie. Również substancje zapachowe dodawane do podpasek służące ukryciu przykrego zapachu są zbędnymi chemikaliami, które wchodzą w kontakt z najbardziej wrażliwymi partiami ciała kobiety. Do produkcji tamponów i podpasek używa się ponadto m.in. dodatkowych włókien łączących, sztucznych materiałów, surfaktantów- substancji powierzchniowo czynnych i żywic. Wiele kobiet właśnie ze względu na używane w podpaskach i tamponach substancje chemiczne reaguje na nie alergią. Związki chemiczne podnoszą również ryzyko zapaleń i infekcji waginy. Folia użyta w podpaskach jako siateczka na wierzchu i wkładka na dnie podpaski (polietylen lub polipropylen), która zapobiegać ma przeciekaniu, sprawia, że podpaski nie przepuszczają powietrza i przyczynia się do powstawania odparzeń.[4] W wyniku kontaktu polietylenu lub polipropylenu z błoną śluzową powstaje niekorzystna flora bakteryjna, która nie tylko jest źródłem nieprzyjemnego zapachu, ale może też powodować infekcyjne zmiany narządów rodnych kobiet.[5]
Wobec praktyki firm produkujących tampony i podpaski, które nie udzielają informacji o składzie chemicznym ani o sposobie ich produkcji, nigdy nie możemy mieć pewności, że kupiony przez nas produkt jest nieszkodliwy dla zdrowia. Zważywszy jednak na ilość chemikaliów i toksyn użytych przy powstawaniu przeciętnego tamponu, jak i wrażliwość, chłonność vaginy i ścianek pochwy wpływ tradycyjnych „produktów higienicznych” na zdrowie wydaje się być dość oczywisty.
Utylizacja i jej wpływ na zdrowie planety.
Tampony i podpaski, odpowiednio utylizowane, rozkładają się w większej części w przeciągu kilkudziesięciu lat, aczkolwiek dwa miliardy podpasek, wyrzucanych rocznie tylko przez Polki, w procesie rozkładu uwalania wszystkie toksyczne użyte do ich produkcji substancje. Papierowe opakowania produktów higienicznych można poddać procesowi recyklingu. Sytuacja wygląda dużo gorzej, w przypadku plastykowych części wchodzących w skład produktów higienicznych (np. aplikatory, foliowe opakowania), których okres rozkładu wynosi nawet do 300 lat. Najbardziej szkodliwym dla środowiska scenariuszem jest wrzucanie tego typu odpadów do kanalizacji. Każdego roku tylko w Wielkiej Brytanii do morza trafia poprzez kanalizację trafia około pół miliarda podpasek higienicznych. „Te drobne przedmioty trafiają do morza poprzez kanalizację. Gdy zbierze się ich więcej, zaczynają stanowić poważny problem. Wiele zwierząt morskich – żółwi, waleni, ryb, ptaków – ginie, zatruwszy się tymi przedmiotami po ich połknięciu. Wedle szacunków BBC Wildlife Magazine 2 miliony ptaków i 100 tysięcy ssaków morskich ginie co roku bezpośrednio w rezultacie połknięcia plastiku lub z powodu uwięzienia w plastikowych elementach. Tworzywa sztuczne trafiają także w sieci rybackie, niszcząc je skutecznie, gdyż muł, kamyki i piasek nie są wówczas w stanie przepłynąć przez oka sieci[6].” Drobne kawałki plastyku pochodzące z produktów higieny osobistej, są o tyle groźne, że ulegając rozdrobnieniu są trudniejsze do wyłowienia, i tworząc lepką zawiesinę, przyczyniają się do zubożenia wielu gatunków fauny i flory morskiej[7].
Co możemy zrobić?
Rozwiązaniem, które chroni zarówno nas jak i naszą planetę, jest korzystanie z ekologicznych produktów higieny intymnej takich: Mooncup, wielorazowe ekologiczne podpaski i tampony, tampony-gąbki czy biodegradowalne podpaski jednorazowe, które nie zawierają szkodliwych dla zdrowia kobiety substancji, są wyprodukowane z ekologicznych biodegradowalnych w większości materiałów oraz często pozwalają zaoszczędzić czas i pieniądze.
Jeśli jednak korzystamy z normalnych podpasek i tamponów, pamiętajmy:
· spłukiwanie tamponów w toalecie nie tylko zużywa wodę i zatyka kanalizację, ale również zanieczyszcza środowisko – wyrzucajmy je więc do kosza,
· podpaski ze względu na swoją wielkość i zawartość plastyku i folii zanieczyszczają środowisko bardziej niż tampony,
· podpaski osobno pakowane czy tampony w plastykowych aplikatorach nie są bynajmniej bardziej sterylne, więc jeśli mamy możliwość, lepiej kupować te „mniej-opakowane”,
· szanujmy nasze zdrowie i naturę – żądajmy od producentów przejrzystych informacji dotyczących składu i procesu produkcji rzeczy, które kupujemy.
http://ekokobieta.blogspot.com/
Ponieważ człowiek spożywa duże ilości ryb interesujące będzie prześledzenie zawartości rtęci w tych organizmach. Otóż rtęć, która dostała się do środowiska wodnego, zostaje związana w formę organiczną – metylortęć. Ta forma rtęci dostaje się do organizmu ryby bezpośrednio poprzez skrzela, jednak głównym “źródłem” rtęci dla ryb jest spożywany przez nie pokarm. Niestety pierwiastek ten ma tendencję do kumulowania się w ciele ryby. Dlatego istotne jest czy spożywa się starsze ryby, oraz czy są to drapieżniki które żywią się dużą ilością mniejszych ryb. Zalecane jest także wędkowanie w różnych miejscach i spożywanie różnych gatunków ryb w celu uniknięcia stałego spożywania ryb z wysoką zawartością rtęci. W celu minimalizacji ilości wprowadzanej rtęci do organizmu, przed spożyciem ryby należy oczyścić i wypatroszyć ponieważ rtęć kumuluje się we wnętrznościach – głównie w wąrtobie. Natomiast metody takie jak pieczenie oraz grilowanie, polegające na wytopieniu tłuszczu, jakkolwiek skuteczne w wypadku usuwania zanieczyszczeń innymi chemikaliami, w przypadku rtęci nie skutkują, gdyż wiąże się ona wyłącznie w mięśniach ryb. Poniższa tabela przedstawia przykładowe zawartości rtęci w wybranych gatunkach ryb na podstawie danych opublikowanych przez Instytut Żywności i Żywienia:

Zawartość rtęci w rybach
Stwierdzono, że w środowsku wodnym, zanieczyszczonym nawet w niewielkim stopniu rtęcią, ryby kumulują w swoim ciele ogromne jej ilości. Z końcem lat siedemdziesiątych zabroniono połowu i sprzedaży ryb w Łabie i przy jej ujściu, z powodu ponad tysiąckrotnego przekroczenia norm zawartej w nich rtęci.
Rtęć w tuńczyku
Tuńczyk puszkowany dostępny w polskich sklepach zawiera rtęć – wykazało badanie zlecone niezależnemu laboratorium przez miesięcznik „Świat Konsumenta”.
Poziom tego pierwiastka – jednego z najbardziej toksycznych na Ziemi – w dziesięciu przetestowanych markach tuńczyka różni się nawet kilkunastokrotnie.
Problem rtęci w rybach jest tym większy, że żyjemy w czasach, w których spożycie ryb jest zalecane przez wielu lekarzy i dietetyków. Polacy jedzą coraz więcej ryb w przekonaniu, że są zdrowe.
Czy ryby kupowane w Polsce mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia? Aby sprawdzić, czy polscy konsumenci wraz z rybami zjadają również dawkę rtęci, „Świat Konsumenta” zlecił badania zawartości tego metalu ciężkiego w tuńczykach puszkowanych w sosie własnym dostępnych na naszym rynku.
Ile rtęci trafia na nasze talerze?
Oto zawartości rtęci w badanych tuńczykach podane w mg/kg:
• Lisner: 0,028
• Graal: 0,033
• Heinz: 0,054
• Laguna: 0,054
• SuperFish: 0,078
• Rio Mare: 0,081
• Neptun: 0,124
• King Oscar: 0,131
• Abba: 0,295
• Łosoś: 0,376
Artykuł z dzisiejszego super expresu. Na ten temat już się od dawna mówi:
Jemy coraz więcej rtęci!
Uważajcie na tuńczyki! Dorsze nie są wcale najgorsze.
Dietetycy mówią – jedzmy ryby. Ale uwaga! Toksykolodzy przestrzegają: nie wolno z nimi przesadzać. Zawierają bowiem najwięcej rtęci! A ta może uszkodzić nerki, jelita, a nawet mózg! Kogo słuchać? Głosu rozsądku. Czyli nie przesadzać z rybną dietą.
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków ostrzega: ryby mogą zawierać groźny dla człowieka poziom rtęci. Za najbardziej skażone naukowcy z University of Queensland w Australii uznali mięso miecznika, rekina i… popularnego w Polsce tuńczyka. Pisze o tym ostatni “Świat Konsumenta”.
Rtęć groźna dla płodu
Barbara Omernik (27 l.), matka trójki dzieci, ryby kupuje kilka razy w tygodniu. Przyrządza je najczęściej na patelni.
- Moje pociechy uwielbiają takie potrawy – mówi. – Nie wiedziałam, że rtęć znajduje się w tuńczyku. Mam nadzieję, że nie zagraża zdrowiu człowieka – dodaje.
Zbyt duży poziom rtęci w organizmie uszkadza centralny układ nerwowy. Jest to groźne zwłaszcza dla płodu.
Dlatego kobiety w ciąży powinny jeść niewielkie ilości ryb. – Deformacje, uszkodzenia układu nerwowego, trwałe uszkodzenia mózgu. Z uwagi na taką ewentualność kobietom w ciąży nie zaleca się jednostronnej diety. A ryby w puszce z pewnością nie powinny się znaleźć na pierwszych miejscach ich jadłospisu – mówi ginekolog, Ryszard Rutkowski.
Dlaczego tuńczyk może zaszkodzić?
Tuńczyk ze wszystkich ryb zawiera rtęci najwięcej, bo odławia się nawet dziesięcioletnie osobniki – w ciągu tak długiego życia przesiąka trucizną. Inne ryby żyją w wodzie znacznie krócej, zanim trafią do sieci.
- Szproty odławia się już w pierwszym roku życia. Śledzie w drugim, a dorsza w czwartym – wyjaśnia Mirosław Wyszyński z Morskiego Instytutu Rybactwa w Gdyni.
Tygodniowa norma poziomu rtęci w organizmie człowieka wynosi 0,0016 mg na kilogram masy ciała. Żeby przekroczyć tygodniową normę poziomu rtęci 70-kilogramowy człowiek musiałby zjeść w tym czasie 25 100-gramowych puszek z tuńczykiem, dlatego dr Jacek Bujko (53 l.), dietetyk ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, zachęca do jedzenia ryb, ale nie codziennie, tylko dwa razy w tygodniu. -To doskonałe źródło białka. Zawierają też bardzo dobre tłuszcze, które obniżają poziom cholesterolu – dodaje.
Najlepiej jeść jednak z umiarem. I jak we wszystkim, zachować złoty środek.
Ta trucizna działa bardzo powoli
- mówi dr Piotr Burda, toksykolog z oddziału zatruć Szpitala Praskiego
- Rtęć nie powoduje nagłych zatruć. Ta trucizna działa powoli. Rtęć w rybach była zawsze, bo jest w wodzie, w której one pływają. Jeśli jemy rybki bez przerwy, to mogą zaszkodzić, niezależnie od zawartości w nich rtęci. Trzeba byłoby bardzo dokładnych badań, żeby ustalić, czy np. drżenie mięśni czy zwyrodnienie nerwów jest spowodowane długotrwałym spożywaniem ryb z rtęcią.
Trucizna w puszkach
Zawartość rtęci w mg/kg w tuńczykach poszczególnych producentów, według badań na zlecenie “Świata Konsumenta”
Lisner 0,028
Graal 0,033
Heinz 0,054
Laguna 0,054
SuperFish 0,078
Rio Mare 0,081
Neptun 0,124
King Oscar 0,131
Abba 0,295
Łosoś 0,376 więcej niż w rurze świetlówki(będziesz świecił/a w nocy ^^)
Maksymalna dawka rtęci, która nie wywołuje objawów chorobowych to 0,005 mg / kg masy ciała tygodniowo (w tym 0,0016 mg organicznych związków rtęci).
www.rtec.republika.pl
www.prz.rzeszow.pl
www.nutropharma.pl
Mattatjah
Uwaga drastyczne zdjęcia w filmie i artykule!
Oblicza się ,iż co 6 sekund w laboratoriach ginie w potwornych męczarniach bezbronne zwierzę. Niech chcę zbytnio rozwodzić się na temat rodzajów bestialskich eksperymentów gdyż proceder ten został pokazany w powyższym filmie, natomiast pragnę zwrócić uwagę na bezduszność, oraz całkowity bezsens tych zbrodniczych eksperymentów. Otóż, większość stosowanych przez ludzi substancji, jest dla zwierząt zabójcza i odwrotnie. Np. penicylina zabija świnki morskie a chloroform jest śmiertelnym środkiem dla psów, morfina skutkuje agresją u kotów a aspiryna to dla nich trucizna. Z kolei strychnina, która jest silnie toksyczna i trująca dla człowieka, jest praktycznie obojętna dla świnek morskich. Subtelne różnice biochemiczne miedzy ludźmi a zwierzętami, skutkują dopuszczaniem do obrotu leków i substancji szkodliwych dla ludzi. Należy także zastanowić się ile cudownych leków tracimy z powodu negatywnych wyników badań na zwierzętach. Fakty są takie ,iż testy na zwierzętach niewiele lub w cale nie pomagają rodzajowi ludzkiemu. Przerażające jest iż mimo ,że wyniki wielu eksperymentów są doskonale znane od wielu lat, nie przeszkadza to sadystom w kitlach powtarzać te zbrodnicze działania wciąż i wciąż od nowa, nie zwracając zupełnie uwagi potworne katusze swoich ofiar, oraz fakt iż do wielu testów znacznie lepiej nadają się np. bakterie, które wykazują lepszą zdolność wykrywania substancji rakotwórczych czy trujących w badanym produkcie. Istnieje także test SKINTEX, który pozoruje zachowanie ludzkiej skóry , oraz EYTEX badający oddziaływanie na błonę śluzową, bez konieczności sprawdzenia po jakim czasie oko wypłynie z oczodołu królika
http://www.dailymotion.pl/video/x62n86_test-cywilizacji-peta_animals#from=embed
Całkowita niepraktyczność zbrodniczych eksperymentów jest pierwszym, ale wcale nie najważniejszym powodem konieczności zaprzestania tego zbrodniczego procederu. Znacznie ważniejsza jest tutaj kwestia bezspornego ogromnego, cierpienia czujących istot jakimi niewątpliwie są zwierzęta.
Nie ma żadnej bowiem różnicy między takimi działaniami:
A tymi działaniami:
Jak również tym procederem:
Wszystkie te sprawy są ze sobą ściśle powiązane i dopóki ludzie będą bestialsko traktować słabsze od siebie istoty, dopóty sami nie zaznają spokoju ginąc z rąk pobratymców jak również bardziej rozwiniętych cywilizacji z kosmosu, wyznających te same filozofie.
Poniżej lista firm czerpiących korzyści z tego barbarzyńskiego procederu, myślę ,że każdy z nas przy odrobinie wysiłku znajdzie zamienniki wielu produktów których używamy na co dzień. Każda zmiana w podjęciu decyzji co wrzucamy do koszyka skutkuje konkretnymi przesunięciami i ma ogromne znaczenie. Wybierajmy świadomie i nie kupujmy produktów okupionych cierpieniem zwierząt.
FIRMY TESTUJĄCE NA ZWIERZĘTACH:
AEG
Agropharm
Beiersdorf: 8×4, Atrix, Eucerin, Florena, Futuro, Hansaplast (Elastoplast, Curad, Curitas), Juvena, La Prairie, Labello, Nivea (Bambino)
Bic Corporation: Bic, Conte, Ballograf, Sheaffer, Wite-out i Tipp-ex, zapalniczki i golarki
Block Drug Co.: Sensodyne, Paradontax
Boots
BP
Chloe
Christian Dior
Clorox
Club Créateurs de Beauté: Agnes B, Corinne Cobson, Cosmence, Maniatis, Marina Marinof, Michel Klein, Tan Giudicelli
Coca Cola: Burn, Cappy, Cherry Coke, Fanta, Kinley Tonic, Kropla Beskidu, illy Caffe, Lift, Multivita, Nestea, Powerade, Sprite
Colgate – Palmolive: ABC, Ajax, Artiic, Caprice, Cleopatra, Colgate, Crystal, Colodent, Dermassage, Dynamo, Fafulosa, Fleecy, Hill’s, Irish Spring, Javex, Lady Speed Stick, Mennen, Murphy, Nutrition, Palmolive, Protex, Softsoap, Suavitel, Teen Spirit, Vel
COTY: Adidas, Astor, Calgon, Celine Dion, David & Victoria Beckham, Davidoff, Dr Scheller Cosmetics AG: (Clear Face, Manhattan, Phyto Solutions), Esprit, Isabella Rossellini, Joop, Masumi, Miss Sixty, Miss Sporty, OPI, Pret a Porter, Rimmel, Pierre Cardin, Playboy, Shiania Twain, Stetson, The Healing Garden
Cussons: Corex, E, Kokosal, Luksja, Morning Fresh
Danone: Actimel, Activia, Danacol, Danio, Danonki, CHOCHO, Fantasia, Gratka, Jogurty, Kefir, Lu Petitki, Śmietana, Zakręcony Mix
DEL LABORATORIES: Arthri Care, CornSilk, Dermatest Psoriaris, Diabet Aid, La Cross, Gentle Naturals, Orajel, Sally Hansen, N.Y.C. New York Color, Miss Kiss, Pronto Plus
Donna Karan New York
Dr Irene Eris: Eris, Lerene
Dr Scholl’s (Schering-Plough)
Drogerie Natura
Ecover
Electrolux
Erno Laszlo
Fitomed
Frito Lay: Lay’s, Cheetos, Twistios, Solinki
Glaxo SmithKline: Aquafresh, Capivit, Lactacyd, Macleans, Sensodyne, Parodontax, Zovirax
Guerlain, Inc. (perfumy)
GUCCI GROUP: Alexander McQueen, Boucheron, Ermenegildo Zegna, Florbath, Oscar de la Renta, Roger&Gallet, Stella McCartney, Yves Saint Laurent
Henkel (Schwarzkopf & Dep): Adhesin, Antica Erboristeria, Aok, Bac, Barnangen, BC Bonacure, Bref, Ceresit, Clin, Creme 21, Denivit, Diadermine, Dial, Dixan, Fa, Frizia, Gliss Kur, Krizia, Hattric, La Perla, La Toja, Lavax, Licor del Polo, Liofol, Loctite, Mont Saint Michel, Neutromed, P3, Palette, Pattex, Persil, Perwoll, Poly, Pritt, Pur, Purex, Rex, Schauma, Scorpio, Seborin,Sergio Tacchini, Silan, Somat, Spee, Taft, Teraxyl, Terra, Teroson, Thermed, Vademecum, Ver nel, Wipp
Herbapol Wrocław
Hershey’s
Hydrience
Johnson & Johnson: Acuvue, Bausch & Lomb, Carefree, Clean & Clear, Compeed Style SOS, Johnsons’Baby, K-Y, Listerine Freshburst, Neutrogena, Nizoral, o.b., Penaten, Piz Buin
Johnson Wax: Brise, Empathy, Fantastik, Glade, Gleid, Mr. Muscle, Pledge, Pliz, Pronto, Raid, OFF!, Scrubbing Bubbles, Toilet Eend, Ziploc
Kimberly-Clark Corp.: A…PSIK, Cottonelle, Depend, GoodNites, Huggies, Kleenex, Kotex, Little Swimmers, Poise, Pull-Ups, Scott, Subtelle, Valvet, Viva
Kao: John Frieda
Kraft Foods: 3Bit, Alpen Gold, Belvita, Cadbury, Carte Noire, Davidoff Cafe, Delicje Szampańskie, Gevalia (kawa), Jacobs, Łakotki (herbatniki San), Maxwell House, Milka, Olza, Prince Polo, Toblerone (czekolada)
L’oreal: Ambre Soolaire, Armani, Biotherm, Cacharel, Carson, Diesel, Essie, Eau Jeune, Fath Jacques, Garnier, Gemey, Giorgio Armani, Guy Laroche, Helena Rubinstein, Kerastase. Inneov, Kerastase, Lancome, La Roche Posay, Lanvin, Matrix, Maybelline, Mixa, Mizani, Narta, O.B.A.O., Ombrelle, Paloma Picasso, Phas, Ralph Lauren, Redken, Sanoflore, Scad, Shu Uemura, Skinceuticals, Soft Sheen, Ultra Doux, Vanderbilt, Vichy, Victor & Rolf, The Body Shop, Ysl Beaute
Lancaster Group: Jennifer Lopez, Lancaster, Jil Sander, Joop, Shopard, Kenneth Cole, Calvin Klein, Sarah Jessica Parker, Vivienne Westwood, Marc Jacobs, Adidas, Davidoff, Cerutti, Vera Wang, Nautica, Baby Phat
Lidl
LVHM: Acqua di Parma, Benefit Cosmetics, eLUXURY, Fresh, Givenchy, Guerlain, Hard Candy, Kenzo, Le Bon Marché, Make Up For Ever, Christian Dior, Givenchy, Sephora, Thomas Pink
MasterFoods: Active, Bounce, Bounty, Catsan, Cesar, Chappie, Dolimo, Dove, Frolic, Greenies, James Wellbeloved, Katkins, Kitekat, M&M’s, Maltesers, Mars, Milky Way, Pal, Pedigree, Royal Canine, Sheba, Skittles, Snickers, Techni-cal, Trill, Twix, Uncle Ben’s, Whiskas, Winergy, Wrigley
Mc Donald’s
Müller
Nestlé:
- Karma dla zwierząt: Alpo, Bonio, Bonzo, Darling, Dog Chow, Felix, Friskies, Go Cat, Gourmet, Matzinger, Omega Complete, Pro Plan, Purina, Spillers, Vital Balance, Winalot
- Kosmetyki: Bubchen
- Kawa i napoje: Aquarel, Caro, Dar Natury, Mazowszanka, Nescafe, Nałęczowianka, Nesquik, Nestea, Ricore, Sanpellegrino, Perrier, Vittel
- Kulinaria: Maggi, Pomysł na…, Winiary (kostki, kisiel, budyń, galaretka…)
- Płatki śniadaniowe: Corn Flakes, Cheerios, Chocapic, Cini Minis, Fitness, Frutina, Kangus, Nesquik
- Dla dzieci: BOBO Frut, Gerber, NAN, Sinlac
- Słodycze: Aero, After Eight, Bon Pari, Haagen-Dazs, Jojo, Lion, KitKat, Manhattan (i inne lody), Movenpick, Nesquik, Noir, Princessa, Scholler (lody), Smarties
NuSkin Personal Care
Oceanic (AA)
Oscar de la Renta
Parfumeurs Createurs: Agnes B, Daniel Hechter, Gloria Vanderbilt, Harley-Davidson, Kookai, Slava Zaitsev
Parker
Pepsico: 7up, Aqua Minerale, Fanta, Gatorade, Lipton Ice Tea, Mirinda, Mountain Dew, Pepsi, Schweppes, Slice, Sprite, Toma
Pfizer/Warner – Lambert: Efferdent, Effergrip, Fresh ‘n Bite, Listerine, Listermint, Lubriderm, Listerine, Plax, Schick, Trident White, Visine
Pharmena
Pierre Fabre: A-Derma, Avene, Ducray, Galenic, Klorane, Physicians Farmula, Rene Furterer
Procter & Gamble: Ace, Alfa, Always, Alldays, Ariel, Anna Sui, Aussie, Baldessarini, Blend-a-med, Bold, Born Blonde, Bounce, Bonux, Boss, Bounty, Braun, Bruno Banani, Camay, Charmin, Christina Aguielera, Clairol, Crest, Daz, Dolce&Gabbana, Cover Girl, Dicsreet, Dreft, Dunhill, Duracell, Escada, Eukanuba, Fairy, Febreze, Fibresure, Fixodent, Flash, Gabriela Sabatini, Gillette, Giorgio Beverly Hills, Glide, Gucci, Head & Shoulders, Herbal Essences, Hugo Boss, Hydrience, Iams, Infacare, Ivory, Jean Patou/Joy, Lacoste, Lasting Care, Laura Bigiotti, Lenor, Loving Care, MAX Factor, Mexx, Montblanc, Mum, Naturella, Nice n Easy, Noami Campbell, Noxema, Olay, Old Spice, Oral B, Pampers, Pantene Pro V, Pringles, Puma, Secret, Silvikrin, SK-II, Shamtu, Shockwaves, Tampax, Tempo, Thermacare, Tom Tailor, Valentino, Viakal, Vicks, Vidal Sassoon, Venus, Vizir, Vortex, Wash n Go, Wella, Zest
Reckitt-Benckiser: AirWick, Brasso, Bryza, Calgon, Calgonit, Cillit, Dettol, Disprin, Dosia, Durex, Finish, Gaviscon, Harpic, Kop, Lemsip, Lovela, Lysol, Mortein, Nurofen, Scholl, Quanto, Tiret, Vanish, Veet, Vitroclen, Woolite (Perła)
Rossmann
Sanofi Aventis
Sara Lee Corporation: Ambi Pur, Brylcream, Catch, Clinomyn, Douwe Egberts, Duschdas, Kiwi, Prima, Prodent, Radox, Sanex, Zwitsal
Sca Hygiene: Libero, Libresse, Tena
Sebamed
Sephora
Shell
Shiseido: Cle de Peau, Joico, NARS, Sea Breeze
Soraya, St. Ives, Pharbio
TATA Enterprise: Tetley, Vitax
Tchibo
Tesco
Tołpa
TOTAL
Unilever:
- Produkty spożywcze: Algida (Carte d’Or), Amino, Brooke Bond, Delma, Flora, Hellmann’s, Kasia, Knorr, Lipton, Planta, Rama, Saga, Slim Fast
- Środki czystości: Cif, Coccolino, Domestos, Omo, Pollena 2000
- Kosmetyki: Axe, Clear, Dove, Lux, Rexona, Signal, Sun Silk, TIGI, Timotei, Vaseline
Yardley
Zanussi
Songohan
http://wizaz.pl/