Małpy, którym podano standardowe dawki szczepionek zachorowały na autyzm

Szczepionki dla niemowląt wywołują objawy autyzmu, możemy dowiedzieć się z nowego badania na naczelnych wykonanego przez naukowców Uniwersytetu Pittsburgh.

Rutynowe badania bezpieczeństwa, których naukowcy rządowi odmawiają przeprowadzenia ilustrują program szczepień i zagrożenia jakim jest rtęć.

Opublikowane dzisiaj wyniki pokazały, że u małych małp którym podano szczepionki, oficjalnie rekomendowane przez CDC i Amerykańską Akademię Pediatrii (AAP) zaobserwowano symptomy podobne do autyzmu. Główny badacz Laura Hewitson z Uniwersytetu w Pittsburghu i koledzy przedstawili wyniki badań na Międzynarodowym Spotkaniu Badań nad Autyzmem (IMFAR) w Londynie. Badania bezpieczeństwa leków są zwykle prowadzone na małpach zanim zastosuje się je na ludziach, mimo tego takie podstawowe badania nad obecnym cyklem dziecięcych szczepień nigdy wcześniej nie zostały przeprowadzone.

Streszczenie prezentowane na IMFAR, głównej światowej konferencji naukowej poświęconej autyzmowi, opisuje biologiczne zmiany i zmienione zachowanie u zaszczepionych makaków, które to objawy są podobne do tych obserwowanych u dzieci z autyzmem. Nieszczepione zwierzęta nie wykazały takich niekorzystnych objawów. Podawano szczepionki zalecane dla niemowląt w USA w 1990, w tym kilka z tiomersalem (konserwantem zawierającym rtęć) oraz szczepienia przeciw odrze, śwince i różyczce. Poziom zaburzeń autystycznych wśród dzieci urodzonych w latach 90-tych wzrósł dramatycznie, od około 1 na 5000 do 1 na 150 dzieci.

“Badania te podkreślają pilną potrzebę dalszych badań nad szczepieniami, rtęcią i zmianami, obserwowanymi u autystycznych dzieci”, stwierdził Lyn Redwood, dyrektor SafeMinds. “SafeMinds apeluje by rozpocząć na szeroką skalę, obiektywne badania, które dadzą wgląd w medyczne uwarunkowania autyzmu i skutki standardowego podawania szczepionek”.

Wezwanie grupy do dalszych badań jest echem dr Bernadine Healy, byłego dyrektora NIH (National Institutes of Health), która w wywiadzie dla telewizji CBS wezwała do takich badań na początku tego tygodnia. Stwierdziła, że publiczne służby zdrowia zbyt szybko zamknęły sprawę związku pomiędzy autyzmem a szczepieniami, gdy badania były niewystarczające. Rząd niedawno przyznał się podczas federalnej sprawy sądowej nt szczepień, że dziecko zachorowało na autyzm w wyniku podania 9 szczepionek w jednym dniu.

“Pełne implikacje tego badania na naczelnych oczekują na publikację w czasopiśmie naukowym”, zauważa Teresa Wrangham, prezes SafeMinds. “Ale możemy powiedzieć, że to pokazuje, jak CDC ignoruje odpowiedzialność za badanie kwestii bezpieczeństwa szczepionek. Nadzór nad bezpieczeństwem szczepionek powinien być tym samym odebrany CDC i oddany niezależnej agencji. “

 prisonplanet.com

Sens szczepień

Szczepienia profilaktyczne miały sprawić, że choroby trafią do lamusa, i tylko na lekcjach historii będzie się uczyć, że kiedyś coś takiego było, ale tak dawno, że nawet najstarsi ludzie nie pamiętają, czyli że spotka je taki sam los, jak epidemie, które niegdyś gnębiły ludzkość, ale zostały ujarzmione, rzekomo dzięki szczepieniom. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna, ponieważ chorób, jakimś dziwnym trafem… przybyło. Mimo to spirala szczepień wciąż jest nakręcana. Dlaczego mimo ewidentnej porażki nadal poszukuje się nowych szczepionek, a odkrywców nagradza noblem?

Badacze pracujący nad odkryciem nowych szczepionek są niczym średniowieczni alchemicy, poszukujący kamienia filozoficznego, który miał zamieniać zwykłe metale w metale szlachetne, z tą różnicą, że ci współcześni te kamienie znajdują. Wprawdzie nie filozoficzne, ale i tak jest to złoty interes, jeśli zważyć, że średni koszt wyprodukowania jednej szczepionki to 4 centy, zaś jej cena rynkowa to średnio 50 dolarów. Nawet dilerzy narkotykowi ani handlarze bronią nie mogą pochwalić się takimi zyskami, osiąganymi kosztem degradacji gatunku ludzkiego.

Dlaczego szczepienia są szkodliwe

Szczepienia to sztuczne nabywanie odporności, co już samo w sobie jest szkodliwe, bowiem wyklucza nabycie odporności w sposób naturalny, poprzez odchorowanie mających charakter prozdrowotny chorób infekcyjnych. Ale na tym szkody spowodowane szczepieniami wcale się nie kończą. Wprost przeciwnie.

Szczepienie to brutalne wprowadzenie do organizmu niezwykle toksycznej substancji, zwanej szczepionką, w skład której wchodzą zarazki albo ich fragmenty lub wydalane przez nie jady. Nie one są jednak najgroźniejsze. Skład szczepionki to lista substancji skrajnie niekorzystnych dla ludzkiego zdrowia, zdolnych uszkodzić ważne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu tkanki, szczególnie tkankę nabłonkową, a także nerwową.

Skład szczepionki przeciw grypie

W skład szczepionek przeciw grypie wchodzi siedem typowych substancji stosowanych w innych szczepionkach, więc mogą one dać pewien obraz, co zostaje wprowadzone do organizmu w procederze zwanym szczepieniem.

1. Zmiksowana tkanka kurzego embriona, w którym namnożono czynnik zakażający – wirusy.

Fragmenty ciała kurzego embriona, wstrzyknięte do ciała człowieka, są częstą przyczyną uczuleń, a nierzadko także reakcji anafilaktycznej.

Rodzaj zarazków i tym samym rodzaj podłoża używanego do ich hodowli zależy od choroby, przeciw której produkuje się daną szczepionkę, toteż inne szczepionki mogą zawierać wirusy, bakterie albo fragmenty ich ciał i/lub jady bakteryjne, w związku z czym mogą występować w nich różne podłoża – od zwykłej pożywki na bazie agaru albo żelatyny, poprzez pożywki wzbogacone, zawierające baranią krew, do ludzkich komórek macierzystych, pobranych podczas aborcji płodów ludzkich.

2. Żelatyna to naturalna substancja białkowa, pozyskiwana z kości i chrząstek zwierzęcych. Wprowadzona do organizmu może wywołać reakcję alergiczną, natomiast wprowadzana wielokrotnie może wywołać reakcję anafilaktyczną.

3. Tween® 80 to nazwa handlowa monooleinianu polioksyetylenosorbitolu (E 433). Jest to emulgator stosowany w produkcji lodów, zapobiegający obiałczeniu kropelek tłuszczów w mleku. W szczepionkach pełni rolę emulgatora otoczek białkowych wirusów. Wprowadzony do organizmu może wywołać ciężkie reakcje alergiczne, z anafilaksją włącznie.

4. Aldehyd mrówkowy (formaldehyd), lepiej znany jako formalina, to silnie toksyczna ciecz, ścinająca białka, zarówno strukturalne, jak i enzymatyczne. Stężona formalina służy do wypalania brodawek i cyst, zaś po rozcieńczeniu jest używana do konserwacji anatomicznych preparatów zwierzęcych.

5. Triton® X100 to detergent mający zastosowanie w domowych i przemysłowych środkach zmywających, a także w produkcji farb, tekstyliów, papieru, agrochemii.

6. Żywica jest substancją wydzielaną przez niektóre rośliny, głównie drzewa iglaste, w których pełni rolę analogiczną do płytek krwi u człowieka. Żywice są znaną przyczyną alergii.

7. Thiomersal (thimerosal) zawiera rtęć i jest stosowany w wielodawkowych fiolkach ze szczepionkami przeciw grypie.

Oprócz wymienionych siedmiu substancji, w skład szczepionki przeciw grypie wchodzą jeszcze dwie – sacharoza (cukier buraczany) oraz gentamycyna (antybiotyk).

Niepożądane odczyny poszczepienne (NOP)

Niepożądany odczyn poszczepienny (NOP) oznacza każde zaburzenie stanu zdrowia, które wystąpiło w okresie od kilku sekund do czterech tygodni od podania szczepionki. Zaburzenia te mogą wynikać z indywidualnej reakcji organizmu człowieka szczepionego na podanie szczepionki, a także z nieprawidłowego wykonania lub podania szczepionki.

Niepożądane odczyny poszczepienne miewają rozmaity zakres, toteż ze względu na miejsce występowania można podzielić je na trzy grupy:

1. odczyny miejscowe:
odczyny miejscowe po szczepieniu BCG – przyśpieszony odczyn poszczepienny zwany fenomenem Kocha*, owrzodzenie i/lub zmiana ropna w miejscu szczepienia o średnicy przekraczającej 10 mm u noworodka i 20 mm u dziecka starszego, podskórny ropień w miejscu szczepienia, obrzęk, zaczerwienienie i bolesność w miejscu wstrzyknięcia szczepionki, ropień bakteryjny bądź jałowy w miejscu wstrzyknięcia szczepionki, powiększenie okolicznych węzłów chłonnych, ropne zapalenie węzłów chłonnych z wystąpieniem sączącej się, trudnej do wygojenia przetoki,

2. odczyny ze strony ośrodkowego układu nerwowego:
encefalopatia (uszkodzenie mózgu),
drgawki gorączkowe,
drgawki niegorączkowe,
poszczepienna choroba Heinego-Medina (łac. poliomyelitis anterior acuta – wirusowe zapalenie rogów przednich rdzenia kręgowego) wywołana wirusem szczepionkowym, czyli utrzymujące się 60 lub więcej dni porażenie lub niedowład wiotki całego ciała,
zapalenie mózgu,
zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
zespół Guillain-Barre (gwałtownie postępujący symetryczny niedowład z zaburzeniami czucia),

3. inne niepożądane odczyny poszczepienne:
bóle stawowe,
reakcje anafilaktyczne,
wstrząs anafilaktyczny (występujący natychmiast po podaniu szczepionki),
gorączka powyżej 39°C,
epizod hipotensyjno-hiporeaktywny – charakterystyczny stan po szczepieniu DTP (skojarzoną szczepionką błonniczo-tężcowo-krztuścową), w którym niemowlę przez pewien czas (10 minut do 36 godzin) ma obniżone ciśnienie tętnicze (stany hipotonii do zapaści naczyniowej włącznie), obniżone napięcie mięśniowe, nie przyjmuje posiłków i nie nawiązuje kontaktów z otoczeniem,
uogólnione zakażenie prątkiem BCG,
zanik płytek krwi (małopłytkowość),
posocznica, w tym wstrząs septyczny,
zapalenie ślinianek,
zapalenie jąder,
krzyk mózgowy – nieutulony ciągły płacz lub krzyk o znacznym nasileniu i wysokim tonie, utrzymujący się od kilku godzin do kilku dni, pojawiający się przeważnie 6 – 18 godzin po szczepieniu).

* Fenomen Kocha występuje między drugim a ósmym dniem od szczepienia. W miejscu szczepienia pojawia się rumień, naciek i grudka szybko ulegająca martwicy. Zmiana goi się w ciągu 2 – 4 miesięcy, niekiedy dłużej. Zmianie tej często towarzyszy powiększenie węzłów chłonnych.

Powikłania poszczepienne

Powikłania poszczepienne to trwałe lub utrzymujące się wiele lat uszkodzenia tkanek lub narządów ważnych dla funkcjonowania organizmu. Najczęściej przytaczanym przykładem powikłań poszczepiennych jest autyzm dziecięcy, spowodowany uszkodzeniem tkanki nerwowej przez zawarte w szczepionkach związki rtęci.

Najbardziej typowym i najczęściej występującym powikłaniem poszczepiennym jest uszkodzenie tkanki nabłonkowej jelit, skutkujące poważnymi problemami zdrowotnymi, najczęściej niekojarzonymi ze szczepieniem, zwłaszcza tym polegającym na wstrzyknięciu szczepionki w tkankę podskórną. Że szczepionka może uszkodzić tkankę nerwową, to nikogo nie dziwi, wszak wnika do organizmu, ale że uszkadza jelita, to już trudniej zrozumieć. Nie każdy bowiem wie, że typową drogą wydalniczą toksycznych substancji zawartych w szczepionce jest przewód pokarmowy.

Powszechnie sądzi się, że układ wydalniczy to układ moczowy. Czasami wspomina się układ oddechowy i skórę, którą niektórzy nazywają nawet trzecią nerką. Abstrahując, że człowiekowi do niczego trzecia nerka nie jest potrzebna, to wymienione układy służą do wydalania produktów przemiany materii, czyli substancji powstałych w organizmie. Drogą wydalniczą substancji wnikających do organizmu jest przewód pokarmowy, gdzie gruczoły śluzowe i surowicze wydalają najgroźniejsze substancje. Dlatego na przykład antybiotyki niszczą florę jelitową także wówczas, gdy są podane drogą pozajelitową, a więc w formie zastrzyku. Tą właśnie drogą są wydalane substancje zawarte w szczepionkach, co szczególne znaczenie ma w przypadku noworodków, których przewód pokarmowy nie jest przystosowany do typowego dla gatunku ludzkiego pożywienia, a co dopiero wydalania niezwykle toksycznych substancji, brutalnie wstrzykiwanych do ciała. Uszkodzenie nabłonka jelitowego we wczesnym dzieciństwie skutkuje zazwyczaj poważnymi komplikacjami zdrowotnymi na wiele lat, często na resztę życia.

Nie może zatem dziwić, że wraz z ilością szczepień wzrasta ilość dzieci i młodzieży uzależnionych od leków i usług medycznych, gdyż o to w gruncie rzeczy w tym procederze chodzi.

Autor: Józef Słonecki

http://www.bioslone.pl/zdrowie-a-medycyna/sens-szczepien

Nieszczepione dzieci są zdrowsze – teraz jest to oficjalnie!

Dr Nancy Banks – o szczepieniach i medycynie

Dr Nancy Banks lekarz ginekologi i położnictwa mówi o niebezpieczeństwach szczepienia małych dzieci i medycynie. Krótki ale bardzo przejrzysty wywiad wyjaśniający całe sedno problemu od podstaw. Rozpowszechniajcie ten materiał.

Gary Null – Przesłuchanie w sprawie szczepionek



Aluminium powszechnie stosowany w szczepionkach zabija komórki mózgowe

Jeśli pośmiertny głos dwóch tuzinów roztrzęsionych nerwowo myszy z Uniwersytetu Brytyjskiej Kolumbii mówi prawdę, rządy na całym świecie mogą wkrótce stanąć przed piekłem procesów sądowych. Nowe, dotąd nie publikowane badania prowadzone pod kierunkiem neurologa z Vancouver, Chrisa Shawa, dowodzą istnienie związku między stosowanym w szczepionkach wodorotlenkiem aluminium, a symptomami wskazującymi na chorobę Parkinsona, stwardnienie zanikowe boczne ( ALS lub choroba Lou Gehriga) i chorobę Alzheimera. Shaw jest bardzo zdziwiony, że nie przeprowadzono wcześniej tego typu badań, zwłaszcza że lekarze już od 80 lat wstrzykują pacjentom wodorotlenek aluminium jako środek wspomagający reakcję immunologiczną.

— To bardzo podejrzane. Albo ten związek jest znany przemysłowi i nigdy nie ujawniono go publicznie albo kanadyjskie Ministerstwo Zdrowia nigdy nie nakazało przemysłowi wykonania takich badań. Nie wiem, która z tych możliwości jest bardziej przerażająca.

W swojej pracy Shaw podaje, że podobne środki wspomagające są stosowane w szczepionkach przeciwko zapaleniu wątroby A i B oraz w koktajlu szczepionek Pentacel przeciwko błonicy, krztuścowi, tężcowi, chorobie Heinego–Medina (polio) i pewnemu typowi zapalenia opon. Aby zweryfikować podejrzenie o istnieniu tych związków, Shaw i jego czterej współpracownicy z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej oraz Stanowego Uniwersytetu Luizjany wstrzyknęli myszom szczepionkę przeciwko wąglikowi wyprodukowaną na potrzeby pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Ponieważ syndrom wojny w Zatoce Perskiej bardzo przypomina ALS (stwardnienie zanikowe boczne), neurolodzy mają okazję ustalić możliwą przyczynę tej choroby. Wszyscy członkowie sił biorących udział w wojnie w Zatoce Perskiej dostali szczepionkę zawierającą wodorotlenek aluminium. Jak podaje Shaw, u członków szczepionych oddziałów, które nie zostały skierowane do Zatoki Perskiej, zaobserwowano podobne nasilenie symptomów identycznych do tych, które określa się jako syndrom wojny w Zatoce Perskiej. Po 20 tygodniach badań prowadzonych na myszach zespół odkrył statystycznie istotny przyrost stanów lękowych (38%), ubytków pamięci (41 razy więcej błędów w stosunku do grupy kontrolnej), i alergicznych reakcji skórnych (20%). Próbki tkanek pobrane po śmierci myszy wykazały zamieranie komórek nerwowych. W części mózgu myszy zarządzającej ich ruchami zniszczeniu uległo 35 procent komórek.

—Nikt w moim laboratorium nie chce poddawać się szczepieniom — stwierdził Shaw. — Zostaliśmy całkowicie do nich zniechęceni. Nie zależało nam na szukaniu dziury w całym (w szczepionkach) i nagle, ni stąd ni zowąd, odkryliśmy przyczynę śmierci neuronów!

Jak twierdzi Shaw, jest możliwe, że istnieje 10000 badań dowodzących nieszkodliwości wodorotlenku aluminium w szczepionkach, tyle że nie udało mu się znaleźć jakichkolwiek, w których prowadzono by obserwację dłużej niż przez kilka pierwszych tygodni po wykonaniu szczepienia. Zachęca wszystkich, którzy są w posiadaniu innych danych, aby „wyłożyli je na stół”, i powiada, że „właśnie tak uprawia się naukę”.

http://www.era-zdrowia.pl/

Sanepid przegrał w NSA w sprawie szczepień

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, w którym stwierdza brak podstaw prawnych do wydania decyzji o obowiązku poddawania dzieci szczepieniom.

Odważna, młoda mama z Poznania sprzeciwiła się terrorowi Sanepidu, który nękał ją pismami z groźbami oraz okradał ją bezprawnie (bez wyroku sądowego), ściągając z jej konta bankowego kolejne grzywny, których wysokość i częstotliwość ustalał według własnego widzimisię. Nie ma obowiązku prawnego szczepienia dzieci!
Każda próba zmuszenia nas do szczepień lub dowolnych badań jest niezgodna z Konstytucją! Mamy prawo odmówić i nikt nie może wywierać na nas żadnych nacisków!

A oto relacja tej dzielnej kobiety – bierzmy z niej przykład…

* * *

Historia mojego świadomego podejścia do spraw szczepień zaczęła się od kontaktu z pewną dzielną mamą, której synowie bliźniacy maja autyzm. Opowiadała mi o swoich codziennych zmaganiach i samotności. Zaczęłam dostrzegać całą prawdę, że szczepienia często dają odporność, ale dużym kosztem: zdrowia, czasem nawet życia, codziennej walki o przywrócenie zdrowia dziecku i poczucia nie wynagrodzonej krzywdy… To nie jest decyzja, jaką za rodzica może podjąć państwo w osobie urzędnika nakładającego grzywnę.

Pierwsza córka była zaszczepiona tylko na BCG i WZWB po porodzie w szpitalu. Mimo moich kilkukrotnych pytań, nikt nie potrafił mi udzielić odpowiedzi kiedy będą szczepić moje dziecko. Nie miałam odwagi zaprotestować… na kolejne szczepienia do przychodni już z nią nie poszłam.

WEZWANIE Z SANEPIDU

Na początku otrzymałam z Sanepidu wezwanie do przedstawienia odroczenia szczepień przez lekarza, straszona grzywną za niestawienie się i rozpoczęciem postępowania administracyjnego, gdy nie zaszczepię dziecka. Gorączkowo zaczęłam szukać lekarza, który może mi pomóc, jednak gdy już znalazłam, lekarz wycofał się ze swojej obietnicy. W Sanepidzie powiedziałam, że wstrzymuję się od szczepień do 2 roku życia córki i przez rok nie byłam niepokojona. W przychodni lekarka poprosiła mnie o podpisanie oświadczenia, że poinformowała mnie o obowiązku szczepienia.

DECYZJA ADMINISTRACYJNA

W międzyczasie urodziłam drugą córeczkę. Tym razem przygotowałam wcześniej krótkie oświadczenie, że na razie rezygnuję ze szczepień. Dość szybko odezwał się Sanepid upominając się o szczepienia obu dziewczynek. Po moich wyjaśnieniach, że nadal nie będę ich szczepiła, wystawiono dwie decyzje administracyjne nakazujące zaszczepienie dzieci pod rygorem natychmiastowej wykonalności wszystkimi zaległymi szczepionkami w jednym terminie…

Odwołałam się od nich powołując się na ryzyko jakie ze sobą niosą i wnioskując o wykonanie badań, które pozwolą wykluczyć ryzyko powikłań poszczepiennych. Wojewódzki inspektor sanitarny zupełnie nie odniósł się do tego co napisałam, podtrzymując decyzję inspektora powiatowego. Od tego postanowienia już się nie odwołałam, trzy miesiące później otrzymałam upomnienie, a potem grzywnę w celu przymuszenia 2 x po 550 zł.

GRZYWNA

Przepisy precyzują, że Sanepid może nakładać te grzywny jednorazowo do 10 000 zł, a łącznie do 50 000 zł. W praktyce rodzice dostają grzywny w wysokości od 200 do 600 zł, a w Kielcach nawet do 5000 zł. Są zajmowane konta bankowe lub grzywna jest ściągana z pensji.

SKARGA DO SĄDU

Odwołałam się od tego postanowienia do II instancji, a po podtrzymaniu złożyłam skargę do sądu nie korzystając z pomocy prawnika. W czerwcu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny powołując się na orzeczenie NSA orzekł, że brak podstaw prawnych do wydania decyzji o obowiązku poddania się szczepieniom i uchylił decyzje administracyjne i postanowienia o nałożeniu grzywny. Wygrałam, ale kosztowało mnie to cztery lata nerwów, czytania przepisów i pisania pism. Cieszę się jednak, że zmobilizowało mnie to do działania w obronie naturalnego zdrowia dzieci i wolności wyboru.

Mimo tych orzeczeń Sanepidy nie zaprzestały swoich praktyk, a rodzice poszkodowanych po podaniu szczepionki dzieci, nadal nie otrzymali odszkodowań, które pozwoliłyby im chociaż częściowo, dzięki kosztownemu leczeniu i rehabilitacji , wrócić do zdrowia. Rodzice nadal mają problemy z przyjęciem przez lekarzy zgłoszeń podejrzenia niepożądanych odczynów poszczepiennych, a często nawet nie są świadomi, że taki obowiązek ciąży na lekarzu.

PETYCJA

Wszystko to prowadzi do braku zaufania do całego systemu szczepień ochronnych i służby zdrowia w naszym kraju. Dlatego nadal zbieramy podpisy pod petycją dotyczącą poszanowania wolności i praw rodziców rezygnujących ze szczepienia swoich dzieci oraz w sprawie skuteczniejszej ochrony szczepionych dzieci przed niepożądanymi odczynami poszczepiennymi. Proszę o podpisy: www.petycje.pl.

Do kwietnia tego roku decyzje administracyjne i grzywny były uchylane w sądach ze względu na błędy proceduralne. Dopiero w kwietniu 2011 r. pojawiło się decydujące orzeczenie Najwyższego Sądu Administracyjnego, które poruszyło istotę sprawy.

ORZECZENIA WSA I NSA

Pod poniższymi adresami zgromadzone są linki do orzeczeń sądów w podobnych sprawach:

1. II OSK 32/11 – Wyrok NSA z 2011-04-06
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/6F08246C2E
2. IV SA/Po 999/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-05-12
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/9695CC78C7
3. II SA/Bk 79/11 – Wyrok WSA w Białymstoku z 2011-05-05
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/9202653612
4. IV SA/Po 1009/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-03-16
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/E368A4642A
5. II SA/Po 803/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-02-04
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/688BBCD5E6
6. II SA/Bk 723/10 – Wyrok WSA w Białymstoku z 2011-02-01
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/688BBCD5E6
7. II SA/Bd 373/10 – Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2010-09-22
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/48C866A1A0
8. IV SA/Po 232/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2010-09-01
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/EB7959B2FB
9. II SA/Go 355/10 – Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z 2010-06-24
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/5EBAC8BCBE
10. IV SA/Po 425/07 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2008-04-24
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/0BC6E6FAB6
11 IV SA/Po 588/07 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2007-12-12
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D2180FFB4F
2007-06-28 III SA/Lu 76/07 – Wyrok WSA w Lublinie z 2007-06-28
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/0D80B5C8F8
…oraz dwie uznane skargi na decyzję i grzywnę w Poznaniu w maju i w czerwcu br., do których orzeczenia nie są jeszcze dostępne w sieci.

Autor wstępu: Maria Sobolewska
Autor relacji: Mama z Poznania

Źródła: Jestem za, a nawet przeciw i Dzieci są ważne

http://wolnemedia.net/

Alex Jones – Szczepionki które uczynią Cię posłusznym

Desiree Rover – Szczepionki Broń Masowej Zagłady

Naukowiec z „Big Pharma” przyznaje się do sfałszowania kilkudziesięciu prac badawczych dla Pfizer’a i Merck’a

To jest chyba największe oszustwo naukowe w historii medycyny. Doktor Scott Reuben, były członek biura rzecznika prasowego firmy Pfizer, zgodził się przyznać się do winy sfałszowania [swych] kilkudziesięciu prac badawczych, które zostały opublikowane w czasopismach medycznych.

Główne media podają fakt, że doktor Reuben przyjął od Pfizera 75.000 dolarów dotacji na badania leku Celebrex w 2005 roku. Jego badania, które zostały opublikowane w czasopiśmie medycznym, były od tamtego czasu cytowane przez setki innych lekarzy i naukowców jako “dowód“, że Celebrex pomógł zmniejszyć ból podczas terapii po operacjach chirurgicznych. Jest tylko jeden problem z tym wszystkim: żaden z pacjentów nie był nigdy objęty tymi badaniami!
Okazuje się, że doktor Scott Reuben sfałszował całe badania i pomimo to opublikował je.
To nie pierwsze badania sfałszowane przez doktora Reubena: jak podaje Wall Street Journal on także sfałszował dane z badań leków Bextra i Vioxx.

W wyniku sfałszowanych przez doktora Reubena badań recenzowane czasopismo medyczne “Anesthesia & Analgesia” musiało wycofać 10 “naukowych” artykułów autorstwa Reubena. Londyński The Day podaje, że 21 artykułów napisanych przez doktora Reubena, które pojawiły się w czasopismach medycznych najwyraźniej zostały również sfabrykowane i muszą być wycofane.
Po przyłapaniu na fabrykowaniu badań dla Big Pharmy doktor Reuben – jak podano – podpisał zobowiązanie, które będzie wymagać od niego zwrotu 420.000 dolarów otrzymanych od firm farmaceutycznych. Grozi mu również kara do 10 lat więzienia oraz grzywna 250.000 dolarów.
Został także zwolniony z pracy w Baystate Medical Center w Springfield w stanie Massachusetts, po wewnętrznym audycie, który wykazał, że doktor Reuben fałszował dane z badań przez 13 lat.

Biznesowy standard Big Pharma

Co zasługuje na uwagę w tej historii, to nie fakt, że lekarz sfałszował badania kliniczne dla przemysłu farmaceutycznego. To również nie fakt, że tak zwane “naukowe” czasopisma medyczne opublikowały jego sfabrykowane badania. To nawet nie fakt, że firmy farmaceutyczne wypłaciły temu szarlatanowi blisko pół miliona dolarów, podczas gdy on pompował kolejne sfabrykowane badania.

Sedno sprawy polega bowiem na tym, że jest to biznesowy standard w przemyśle farmaceutycznym.
Tak naprawdę działania doktora Reubena nie są aż tak niezwykłe. Firmy farmaceutyczne rutynowo płacą łapówki naukowcom oraz lekarzom. Czasopisma medyczne regularnie publikują fałszywe, oszukańcze badania. Członkowie paneli certyfikujących FDA (Food and Drug Administration – federalna agencja dopuszczania żywności i lekarstw w USA) regularnie powołują się na sfałszowane badania w procesie podejmowania decyzji. Media w relacjach z badań naukowych też regularnie cytują sfałszowane wyniki.

Innymi słowy – sfałszowane wyniki są szeroko rozpowszechnione we współczesnej medycynie. Właściwie przemysł farmaceutyczny nie może bez tego funkcjonować. To właśnie sfałszowane badania dają mu najskuteczniejsze efekty rynkowe oraz najsilniejsze aprobaty FDA. Tacy szarlatani, jak doktor Scott Reuben, są ważną częścią farmaceutycznego mechanizmu do robienia zysków, ponieważ bez sfałszowanych badań, przekupstwa i korupcji ten sektor przemysłu miałby bardzo niewiele badań.

Zwróćmy szczególną uwagę na fakt, że w Anesthesia & Analgesia (usypianie i znieczulanie) chętnie publikowano sfałszowane badania doktora Reubena nawet pomimo tego, że to medyczne czasopismo twierdzi, iż jest “naukowym” medycznym wydawnictwem recenzowanym (peer review). Doprawdy to śmieszne, że naukowe medyczne czasopismo chętnie publikuje fałszywe badania z danymi, które po prostu wymyślił sobie autor badań. Być może te czasopisma medyczne powinny w uniwersyteckich bibliotekach zostać przeniesione z sekcji non-fiction i umieszczone w działach z literaturą science fiction.

Pamiętajmy też, że wszyscy orędownicy leków, szczepionek i mammografii z ignorancją twierdzą, że ich medycyna konwencjonalna jest oparta na “rzetelnej nauce.” To jest wszystko naukowe i godne zaufania – twierdzą – oskarżając medycynę alternatywną, że jest “umizgiwaniem się” i nienaukowym myśleniem życzeniowym. Powinni teraz spojrzeć w lustro i zdać sobie sprawę, że to ich własny system medycyny szarlatańskiej w dużej mierze jest oparty na fałszywych badaniach naukowych, przekupstwie i korupcji.

Właściwie trzeba się śmiać, gdy słyszymy jak promotorzy szczepionek i leków twierdzą, że ich medycyna jest “naukowa“, podczas kiedy medycyna naturalna jest “niesprawdzona“. Z pewnością to jest naukowe – prawie tak naukowe, jak fabuła w popularnym komiksie, albo tak wiarygodne, jak lekarska licencja sześciolatka, który właśnie wśród podarków pod choinkę otrzymał zestaw “Pobaw się w doktora“. Wielu badaczy-farmakologów miałoby lepsze kariery, gdyby zamiast prac naukowych pisali powieści fiction.
Wszystkim tym, którzy z ignorancją twierdzą, że nowoczesna nauka farmaceutyczna jest oparta na “dowodach naukowych”, trzeba tylko podać te trzy słowa: Doktor Scott Reuben.

Firmy farmaceutyczne wspierają fałszywe badania

Nie zapominajmy, że firmy farmaceutyczne otwarcie wspierały badania doktora Scotta Reubena. Bowiem one płaciły mu za to, ażeby kontynuował fabrykowanie badań.

Firmy farmaceutyczne uważają się za niewinne temu wszystkiemu, ale przecież za kulisami musiały wiedzieć co się faktycznie dzieje. Badania doktora Reubena były po prostu zbyt konsekwentnie korzystne dla interesów firmy farmaceutycznej, aby być naukowo uzasadnione. Jeżeli firma farmaceutyczna chciała “udowodnić”, że ich specyfik był dobry dla nowych zastosowań, wszystko co musieli zrobić, to poprosić doktora Reubena o przeprowadzenie badań, puszczając oko. ‑Oto kolejne pięćdziesiąt tysięcy dolarów na badania, czy nasz lek jest dobry na ból po operacjach chirurgicznych (i znowu mrugnięcie).

I niebawem doktor Reuben magicznie zmaterializuje całkiem nowe badania, które właśnie “udowodnią” to, co dokładnie sponsorująca firma farmaceutyczna chciała udowodnić. Zwolennicy zachodniej medycyny twierdzą, że nie wierzą w magię, ale jeżeli chodzi o badania kliniczne, faktycznie to robią: wszystkie wyniki, które chcą zobaczyć, zaraz pojawiają się magicznie, gdy tylko odpowiedni naukowiec zostaje opłacony za zmaterializowanie wyników z cienkiego powietrza, i jak magik wymachując różdżką czarodziejską zaśpiewa „Abra kadabra … niech się staną DANE NAUKOWE!” Shazam! Dane z badań naukowych materializują się tak po prostu. To wszystko zostaje wpisane do artykułu “naukowego“, który również w magiczny sposób zostaje opublikowany w czasopismach medycznych, które nie zadają choćby jednego pytania, mogącego wykryć oszustwo naukowe. Sądzę, że poza wszystkim ci ludzie wierzą w magię, prawda? W przypadku gdy brakuje nauki, trochę “badawczej magii” wygodnie wypełnia lukę.

Cały ten system to jest kpina z prawdziwej nauki. Jest to system obsługiwany przez przestępców, którzy wytwarzają wszelkie “dowody naukowe” potrzebne, aby je opublikować w czasopismach medycznych i uzyskać dopuszczenie przez FDA dla leków, co do których są w pełni świadomi, że zabijają ludzi.

Czym jest “Medycyna oparta na dowodach”?

Fakt, że taki naukowiec, jak doktor Reuben może z powodzeniem wytwarzać fałszywe wyniki badań, potem je opublikować w recenzowanych czasopismach naukowych, i czynić tak bezkarnie przez 13 lat – rzuca teraz nowe światło na to, co się naprawdę kryje pod pojęciem “Medycyny opartej na dowodach”.

Przepis na medycynę opartą na dowodach jest dość prosty: Sfabrykuj dowód! I opublikuj w jakimkolwiek wiodącym czasopiśmie medycznym. Następnie możesz powoływać sfabrykowany dowód jako “fakt!”.

Gdy promotorzy leków i szczepionek w swojej obronie uciekają się do “Medycyny opartej na dowodach”, należy pamiętać, iż spośród ich tzw. dowodów wiele zostało całkowicie sfabrykowanych. Kiedy twierdzą, że ich dział chemicznej i toksycznej medycyny opiera się na “prawdziwej nauce“, to naprawdę oznacza, że jest oparta na fałszywej nauce, którą oni wszyscy potajemnie zgodzili się nazywać “prawdziwą nauką“. Kiedy twierdzą, że “fakty naukowe” wspierają ich stanowisko, to tak naprawdę oznacza, że owe “fakty” zostały sfabrykowane przez naukowców-kryminalistów za łapówki płacone przez firmy farmaceutyczne.

Okazuje się, że “Medycyna oparta na dowodach” prawie już nie istnieje. A nawet jeśli, to skąd wiesz, które badania są rzetelne, a które sfabrykowano? Jeżeli renomowany, dobrze płatny naukowiec może sfałszowane artykuły publikować przez 13 lat w wiodących czasopismach naukowych – bez przyłapania przez recenzentów – to jaka jest wiarygodność całego recenzowanego procesu wydawniczego w nauce? A to oznacza: “Medycyna naukowa” jest całkowitym oszustwem.

I to oszustwo nie ogranicza się jedynie do doktora Scotta Reubena. Pamiętajmy: on zaangażował się w rutynowe oszustwa badawcze przez 13 lat zanim go przyłapano. Jest prawdopodobnie tysiące innych naukowców zaangażowanych w podobne nadużycia badawcze w tej chwili, którzy nie zostali jeszcze złapani na gorącym uczynku. Ich fałszywe prace badawcze bez wątpienia zostały już opublikowane w “naukowych” czasopismach medycznych. Zostały zacytowane w prasie popularnej. Zostały powołane przez decydentów FDA dla podjęcia decyzji o dopuszczeniu leków jako “bezpiecznych i skutecznych” do powszechnego stosowania.
Czyli jednak pod tym wszystkim nie ma nic więcej, niż oszustwa i szarlataneria. Jasne, że mogą wystąpić jakieś rzetelne badania pomieszane z fałszywymi, ale jak możemy odróżnić jedne od drugich?

Jak mamy mieć zaufanie do tego systemu, który twierdzi, że posiada monopol na prawdę naukową, ale w rzeczywistości jest tylko przykrywką dla bezspornych oszustw naukowych?

Nie ustawaj w dobrej robocie, doktorze Reuben

Dziękuję ci, doktorze Reuben, za pokazanie nam prawdy o przemyśle farmaceutycznym, o szarlatanerii badawczej, o śmiesznych “naukowych” czasopismach, o przekupstwie oraz korupcji, które charakteryzują dzisiejszy przemysł farmaceutyczny. Zrobiłeś więcej, aby rzucić światło na prawdziwą naturę przemysłu farmaceutycznego, niż mogłoby kiedykolwiek dokonać tysiąc artykułów na stronie NaturalNews.com .

Wytrwaj w dobrej robocie. Jestem pewien, że po zapłaceniu grzywny i odsiedzeniu niewielkiego wyroku w więzieniu, na twoje usługi będzie wciąż duże zapotrzebowanie od wszystkich czołowych firm farmaceutycznych, które potrzebują jeszcze więcej “naukowych” badań do sfabrykowania i dostarczenia do czasopism medycznych.

Możesz być nieuczciwą, odrażającą istotą ludzką dla większości tego świata, ale jesteś ogromnym atutem dla przemysłu farmaceutycznego i oni ciebie potrzebują żebyś powrócił! Jest więcej badań, które muszą być sfabrykowane w niedalekiej przyszłości, jest więcej sfałszowanych artykułów, które muszą zostać opublikowane, i jest więcej jeszcze bardziej niebezpiecznych lekarstw, które muszą otrzymać zatwierdzenie przez FDA. Pospiesz się!

Bo jeżeli jest takie miejsce, gdzie skrajna nieuczciwość jest szczodrze nagradzana, to jest to w przemyśle farmaceutycznym, gdzie trucizny są dopuszczane jako leki, a fikcja jest publikowana jako prawda.

Mike Adams, Natural News 18.02.2010

Tłumaczenie Maciej Pokora

Źródła dla tego artykułu:
http://www.nbcconnecticut.com/news/local-beat/Fake-Study-Lands-Doctor-in-Hot-Water-81727667.html
http://blogs.wsj.com/health/2010/02/10/vioxx-lawsuits-whats-been-settled-whats-still-going/
http://www.medpagetoday.com/PublicHealthPolicy/Ethics/17985
http://www.theday.com/article/20100115/NWS01/100119833

http://www.bibula.com/?p=18698

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 139 other followers