Nina Witoszek alarmuje i wzywa do ważnej debaty

OSLO, 22 lutego (nPortal PRESS) – Integrowanie się społeczeństw i globalizacja sprawiają, że wciąż stajemy przed nowymi wyzwaniami. Dla wielu z nas zmiany wynikające ze zderzenia kultur w nowym kraju są nie do zaakceptowania. Pewne jest, że coraz większe kontrowersje budzi sposób działania urzędu chroniącego praw dzieci w Norwegii – Barnevarnet.

 
Nina Witoszek, polska pisarka i profesor na Uniwersytecie w Oslo UiO zauważa potencjalne zagrożenie w norweskiej demokracji i zwraca uwagę na zbyt silną ingerencję państwa w opiekę nad dziećmi. W kronice z 17 lutego «”Godhetens tyranni -Tyrania dobroci”» dziennika Aftenposten przedstawia niepokojącą sytuację w przypadku polskiej rodziny.

Historia z życia wzięta

Profesor Witoszek przedstawiła historię odebrania w 2009 roku przez organizację chroniącą praw dzieci Barnevernet 6-letnich bliźniaków Mateusza (cierpi na autyzm) i Mariusza. Dzieci odebrano im dlatego, że ktoś zgłosił telefonicznie zaniepokojenie sytuacją w ich rodzinie.

Dwie sprawy z Barnevernet przegrali, a kolejną wygrali. Jednak synów nie odzyskali. Po kolejnym odwołaniu norweskich służb znów przegrali. Bliźniaki zostały rozdzielone i skierowane do różnych rodzin. Rodzice mogą je widywać cztery razy w roku.

Dzieci zostały odebrane rodzicom przez Barnevernet zaledwie po czterech tygodniach pobytu w Norwegii. Od dwóch lat rodziców badają ich psychologowie i psychiatra, jak twierdzą, są normalną rodziną.

“Nie argumentuję za tym, by urząd ochrony dzieci lekceważył takie zgłoszenia i nie przejmował się losem dzieci. Moja krytyka dotyczy dwóch poważnych zaniedbań – pisze prof. Nina Witoszek w kronice Aftenposten.

Pierwszy błąd polegał na tym, że urząd nigdy nawet nie spróbował dać biologicznym rodzicom dzieci szansy, a i sąd również nie wziął takiej możliwości pod uwagę. Aby usprawiedliwić konfiskatę dzieci dobrano selektywną i samo potwierdzającą się argumentację, a poza tym założono klapki na oczy, by nie dopuścić nawet widoku argumentów drugiej strony – pisze w kronice.W drugim zaniedbaniu przesłuchanie autystycznego dziecka – które miało [przesłuchanie] takie tragiczne skutki dla rodziny – odbyło się po norwesku, bez żadnego dodatkowego przygotowania – dodaje.

Regionalny urząd chroniący praw dzieci w Stavanger nie chce komentować sprawy. Jak twierdzą pracownicy tamtejszego Barnevarnet są to informacje poufne dla dobra dzieci i rodziców.

Zderzenie kultur

Witoszek przestawiając sytuację polskiej rodziny zwraca uwagę na zrozumienie zderzenia się dwóch kultur. Aby zapobiec kolejnym ofiarom proponuję, by Barnevarnet na norweskich lotniskach rozmieściło plakaty z poniższymi hasłami:

„Wszyscy imigranci z dziećmi, którzy stawiają stopy na norweskiej ziemi, powinni zapamiętać sobie, co następuje”:

1. Nie myśl, że masz władzę nad swoimi dziećmi. Państwo ma władzę nad tobą.
2. Nie myśl, że dasz swoim dzieciom klapsa na pupę, bo inaczej zostaną skonfiskowane przez Państwo.
3. Zadbaj o to, by dzieci w szkole chodziły uśmiechnięte, jeśli nie mogą zostać zabrane przez Państwo.
4. Nie myśl, że cokolwiek znaczysz.

Gorąca debata

Publikacja prof Niny Witoszek rozbudziła gorącą debatę i krytykę ze strony norweskiej.

Jan Storo wykładowca na Uniwersytecie w Oslo i Akershus (Høgskolen i Oslo og Akershus HiOA) pyta na łamach dziennika Aftenposten pyta: Czy znani uczestnicy życia publicznego nie powinni ponosić większej odpowiedzialności za swe słowa, niż inni? I czy niepoprawna nienawiść, bijąca z wypowiedzi Niny Witoszek, to nie właśnie ta „technika dyskusji”, co do której zgodziliśmy się w ostatnich miesiącach, że lepiej jej w naszym kraju unikać?

Rzecznik praw dziecka Reidar Hjermann uważą, że profesor Witoszek wulgaryzuje debatę na temat opieki nad dziećmi, a jej ocena instytucji i prawomocności działania opiera się na pojedynczej sprawie.

Przyznaje, że debata na temat wyzwań stojących przed dobrobytem dzieci w społeczeństwie wielokulturowym jest bardzo ważna do podjęcia, ale musi być oparta na kilku faktach i widzieć dobro dziecka. Jednocześnie przypomina, że bicie dzieci w Norwegii jest zabronione.

Norwegowie odebrali już niejedno dziecko

Takie przypadki zdarzają się w Norwegii dość często. Wszyscy pamiętamy historię Nikoli, odebranej polskiej rodzinie zamieszkałej w Norwegi, dlatego, że wydawała się „smutna”. Sprawa Nikoli i inne przypadki pokazują jak bardzo bezkarni czują się urzędnicy rządowych agend, mających zajmować się ochroną dzieci.

Jeszcze w latach 90 starali się uzyskiwać bardziej wiarygodne dowody na „zaniedbywanie” dziecka. Dzisiaj wystarczy już tylko, że dziecko jest „smutne”., albo wychowywane zgodnie z obcą Norwegii tradycją”.

Norwegia odebrała indyjskiej rodzinie dwójkę dzieci za to, że rodzice karmili dzieci rękoma i spali z nimi w jednym łóżku. Rodzice wychowywali swoje dzieci tak, jak nakazuje ich kultura.

Urzędnicy Barnevarnet uznali, że to wystarczający powód, by odebrać małżeństwu prawa do opieki nad dziećmi. Mimo interwencji indyjskiego rządu i tłumaczeniom, że spanie z dziećmi jest typowe dla ich kultury urząd praw ochorny nad dziećmi nie zgodza się na oddanie dzieci.

Norwegia rajem dla dzieci

Według rankingu amerykańskiej organizacji Save the Children, która ocenia gdzie najlepiej i najbezpieczniej wychowuje się dzieci, Norwegia zdobyła pierwsze miejsce w ubiegłym roku. Save the Children wzięła pod uwagę wiele czynników: np. opiekę medyczną podczas porodu, śmiertelności noworodków, dostęp matek do kariery zawodowej i nauki.

Reżim dobroci

Po raz pierwszy w 2005 roku ONZ sporządziła raport, w którym już krytykowano Norwegię za to, że zbyt wiele dzieci odbiera się rodzicom. Mówiło się o liczbie 12 500 maluchów, teraz nawet 20 tys.

Sprawa nadużyć norweskich organizacji społecznych znana była już kilkanaście lat wcześniej – w 1994 roku w Stanach Zjednoczonych Brenda Scott napisała książkę „Poza kontrolą. Kto kontroluje nasze organizacje obrony praw dziecka”. Autorka dowodziła w niej, że owe agendy dopuszczały się już wówczas niesłychanych nadużyć nawet, gdy sprawa wychodziła na jaw,

To, co było dobre i powszechnie akceptowane kilkadziesiąt lat temu w społeczeństwach jednorodnych etnicznie i kulturowo, przestaje się dziś sprawdzać, gdy granice zanikają, a w naszych krajach żyją obok siebie przedstawiciele najróżniejszych kultur, tradycji i systemów wartości. I nawet zamożne społeczeństwa, muszą odrobić swoją lekcję pokory.

Pora do krytycznego namysłu nad tradycyjnymi normami społecznymi i przepisami prawa oraz do debaty o standardach, jakie powinny obowiązywać w wielokulturowej Europie. Czy te standardy powinny przede wszystkim uwzględniać szacunek dla innych kultur, czy ludzie zmieniający kraj powinni przygotować się na podporządkowanie zmianom kraju, do którego się wybierają.

Nina Witoszek (Oslo) - pisarka filozof i wybitna polska intelektualistka. Historyk Sztuki, profesor Uniwersytetu w Oslo. Laureatka Nagrody Wolności Słowa fundacji Fritt Ord”., autorka kilku powieści w języku norweskim i angielskim Szerokiej publiczności znana jest wszakże, jako wnikliwy i kontrowersyjny komentator w środkach masowego przekazu.
W 2011 roku otrzymała nagrodę Wybitny Polak za Granicą (w Norrwegii) Fundacji Teraz Polska w kategorii osobowość.

Autor: Łukasz Jakubów Kędzierski
http://www.nportal.no/news/410/nina-witoszek-alarmuje-i-wzywa-do-waznej-debaty

Czekając na tramwaj na przystanku stałem

Czekając na tramwaj na przystanku stałem …
Wcześniej już zdarzało mi się kontakt mieć z Istotami opiekuńczymi/ nazwę Ich tak na chwili użytek .
Była to kobieta i dwóch mężczyzn, zawsze stali tak, iż trudno było mi Ich dostrzec ,
nie inaczej w tym przypadku było …
Kobiety spokojny głos usłyszałem,,, powiedziała “w górę spójrz” .
Rozejrzałem się dookoła lecz nikt na mnie i moich przyjaciół uwagi nie zwrócił .
Powoli głowę uniosłem, czułem, iż ujrzę coś “innego” niż niebo zwykłe .
Nie myliłem się, na niebie miast chmur obiekt kosmiczny zobaczyłem .
Nie zwykły statek był to bo i monumentalną wielkością sporą swą wrażenie robił ,
kolorami co budowę jego stanowiły – zielony ze złotym pierścieniem ,,,
powoli obracał się wokół osi swej, zdawał się wydawać delikatny szum .
Pierścień olbrzymi,,, a w środku coś, co nazwać można byłoby ekranem ,,,
pismo na nim było jak myślę, biało czarne litery, czy znaki raczej -
powoli zaczęły się zmieniać,,, tak, jak książkę bym czytał …
Kiedy “przeczytałem stronę jedną” następna się ukazała …
Obraz przekazu tego przypominał jakbym świat przez mikroskop oglądał ,,,
świat w skali mikro,,, jakieś żywe organizmy i tło zielone także żywym było .
Treści dokładnej nie znam, zrozumiałem jednak część tylko / “ona raczej osobista była” …
Stałem tak w niebo i statek ten wpatrzony …
Moi znajomi powoli znikać zaczynali ,,,
kiedy głowę i wzrok swój na miejsce gdzie wcześniej się znajdowali skierowałem ,
nie zobaczyłem tam Ich, oddalili się po prostu .
To, co powiedzieć Wam teraz mogę, to to, iż świat, rzeczywistość zmianie ulega …
“Słowa”, które dostrzegłem i zrozumiałem, pomijając sam obraz cały świadczyły o tym właśnie .
To co dla kogoś widocznym jest i zrozumiałym z czasem się staje ,
dla innych może nie być ni widoczne bo i nie ma potrzeby takiej …

“Jesteśmy, tylko Ty nas nie dostrzegasz,,, byliśmy tu zawsze, tylko ludzie nas nie widzą ,,,
nie widzą, bo nie chcą,,, zajęci swą egzystencją i zamartwianiem się o siebie i materię ,,,
kiedy potrzebę taką poczujesz, o Nas pomyśl, pomyśl i skoncentruj się,,,
a i kontaktu z wnętrzem swym nie trać, co najważniejszym jest …”

Napisane w Różne. 1 komentarz »

Najście policji na mieszkanie Dariusza Kwietnia w Łodzi

Alarm!!! Szokujące najście policji. Demaskator nazistowskich zbrodni i tajnych hitlerowskich technologii oskarżany o propagowanie nazizmu. Prowokacja służb specjalnych?Czy na polskie władze ma wpływ post nazistowskie lobby?

Zapis audio z 14 czerwca wypowiedzi Dariusza Kwietnia poniżej tego tekstu.
W dniu 14 czerwca 2011 w miejscu zamieszkania Dariusza Kwietnia w Łodzi ok godziny 17.30 pojawili się ludzie przedstawiający się, że są z policji i mają pismo z Komendy Głównej – JW – 23 , podpisane przez prokuratora J. Węgrzyna. Pismo zawierało zarzut, iż Dariusz Kwiecień zajmuje się:
- gloryfikowaniem potęgi nazistowskiej
- propagowaniem symboliki nazistowskiej
(sygnatura pisma pz. 21.11/233)
Powołując się na nakaz prokuratora zajęto mu komputer, laptop, kolekcje broni niemieckiej jaką zgromadził w swoich poszukiwaniach, zdjęcia. Pismo wzywa go do wstawiennictwa osobistego w dniu 22 czerwca na g. 11.00 a dyspozytor ma ustalić miejsce spotkania telefonicznie. Dariusz także jutro ma być wezwany w sprawie skonfiskowanych dzisiaj jego osobistych rzeczy.
Skandal niebywały. Człowiek, którego pasją jest obnażanie tajemnic zbrodniczego systemu oskarżony zostaje o jego gloryfikowanie. Dariusz Kwiecień ostatnio często wskazywał na powiązania post nazistowskich struktur typu LEBENSBORN z ludźmi z elit rządzących Europą i światem. Polska jak wiadomo straciła suwerenność, a jej „elity” są jak widać coraz bardziej infiltrowane przez tego typu środowiska.
Represje wobec wolnego dziennikarstwa, wolnych ludzi nabierają w Polsce tempa. Niedawno komando antyterrorystów o 6 rano zapukało do drzwi internauty prowadzącego stronę krytyczną wobec Prezydenta RP. Na pole Michała Głuszczka przybyła policja, by zmusić go do zgody na wykonanie badania prze geologów czy są tam złoża gazu łupkowego.
Najście policji na mieszkanie Dariusza Kwietna to kolejny przykład bezprawia organów represji III RP.
DOSYĆ!!!

Wzywamy wszystkich do solidarności z Dariuszem Kwietniem i rozesłaniem tej i następnych informacji, gdzie tylko jesteście w stanie.

Janusz Zagórski
januszzagorski8@gmail.com 691 558259

Podajemy adresy blogów Dariusza Kwietnia:
http://moje-riese.blogspot.com/
http://riese.mojeforum.net/

Zapis audio wypowiedzi Dariusza Kwietnia z 14 czerwca 2011 po najściu policji na jego mieszkanie:

KwiecienWypowiedz14.06.11
http://januszzagorski.pl/wp-content/uploads/2011/06/KwiecienWypowiedz14.06.11.wma

Wnętrze

80-te lata to były, na ewentualną pomoc Milicji raczej liczyć nie można było .
Wraz z kolegami udaliśmy się zjeść sernika i napić kawy ,,,
,w połowie drogi do celu będąc, głos wewnętrzny usłyszałem, silny był i zrozumiały …
informację usłyszałem; “nie idź tam, spotkasz ludzi agresywnych, będą chcieli Was pobić” .
O głosie i treści samej kolegów moich poinformowałem, ale każdy z nich, prócz jednego – teorię miał swoją …
Jeden powiedział, że przesadzam, że mam wyobraźnię, inny że to astral, tylko mój przyjaciel -
powiedział, iż to mój opiekun przekazał mi nadchodzące zdarzenia i że lepiej będzie jeśli zawrócimy .
Naturalnie wiedzieliśmy lepiej i choć zaniepokojony ową informacją byłem ,
udaliśmy się do restauracji,,, zamówiliśmy a następnie zjedliśmy danie wcześniej zamówione .
Niedaleko naprzeciw nas kilku jegomości siedziało, pewnych siebie i do bójki chętnych .
Kiedy na ulicę wyszliśmy Oni za nami się udali a następnie zaczepili nas i uderzyli kolegę mojego …
Na szczęście chwilę po tym jechał wojskowy samochód, który to zawiózł nas -
goniąc Ich przez centrum miasta na komisariat … ________________________________

Od zdarzenia tego wiem, iż głos płynący z wnętrza jest autentyczny ,,,
że mylić mogę się ja czy ktoś inny, lecz nie wnętrze .
Że wybór mam: intelektowi los swój powierzyć, czy też głosem wnętrza się kierować …

A może dorosłą Świadomą Istotą Ludzką jesteś ?

Lat temu wiele, świadkiem takiego oto zdarzenia byłem :
idąc ulicą, samochód ujrzałem ,

który to uderzył i ranił śmiertelnie człowieka .
Widok taki wzbudził zainteresowanie moje ,

tym bardziej że zobaczyłem “ofiarę” wypadku

w dwóch postaciach – fizycznej i tej niefizycznej .
Na początku, pewności nie miałem, czy aby obraz widziany

oczyma moimi autentyczny jest .
Po chwili jakiejś, zorientowałem się, że owszem – tak .
Obok samochodu martwe ciało leżało, nieco dalej zaś “człowieka ciało astralne” ujrzałem ,

który to stojąc obok przyglądał się owej sytuacji ,

następnie odwracając się od miejsca tego odchodzić począł /

a obraz jego stawał się coraz mniej wyraźny .
Zrozumiałem, iż właśnie świadkiem wyjścia z ciała byłem …

Minęło lat kilka a ja udałem się na kilka wykładów, wykładów o życiu/ ogólnie mówiąc .
Wykładowca przedstawił historię Ziemi od czasów Chrystusa …
Obok mnie dwóch młodzieńców siedziało .
Na Ich twarzach mieszało się zainteresowanie z ironicznym uśmieszkiem .
W końcu nie wytrzymali wiercąc się niecierpliwie

i odezwał się jeden z nich ,

przytaczając fragmenty z Biblii,,; “a napisane, a powiedziane jest …”

uczynili tak kilkakrotnie …
Kiedy to usłyszałem i argumenty kolejne w stylu: “a Biblia nam mówi” ,

pomyślałem, iż to co czuję powiem i tak też uczyniłem .
Kierując wzrok swój na tych ludzi pytanie im zadałem :
“co zrobiłbyś/cie, gdyby którykolwiek z Was w takim zdarzeniu udział brał ,

straciłbyś swe ciało fizyczne, co byś uczynił, gdzie i do kogo się udał ?”
Ponownie słowa z Biblii padły, nie Jego, lecz te już dawno temu zapisane …
Najprościej podpierać się jest wiedzą cudzą ,
w razie “błędu” przecie powiedzieć można ;

uczyniłem to, co On powiedział ,,,

“a więc niewinny jestem i nie ponoszę za to odpowiedzialności” …
Uznając wyższość autorytetu nad sobą nie widzisz świata/

rzeczywistości , zdarzeń/ oczami swymi , lecz cudzymi patrzysz ,
tym samym jakże często los swój ślepo w ręce kogoś oddajesz …

Czy to odpowiada Tobie, tak właśnie myślisz i czujesz ..?

A może dorosłą Świadomą Istotą Ludzką jesteś ?

Istota

Wiele na planecie tej przeszliśmy,,, skutków wolnej woli się uczyliśmy .
Gdzieś daleko stąd przysiadła Istota pewna ,
obserwowała życie na planecie naszej ,
siedziała tak, zamknięta w sobie, głęboko zamyślona, medytująca .
Kiedy patrzyłem na Nią spokój z głęboką zadumą odczuwać począłem …
Przysiąść się więc postanowiłem i tak uczyniłem ,
przez chwilę głęboko się patrzyliśmy na siebie, w oczach Jej historię nie tylko Ziemi odzytać można było …
Po chwili obserwacji wzajemnej, wymiany myśli i energii, głowę odwróciła i na powrót w “swój świat odeszła” ,
zapytałem więc, co Cię dręczy, co widzisz ?
Po chwili milczenia, patrząc na mnie odparła; “to co widzę, mało istotne, co ty widzisz istotne” …
Teraz to ja się zamknąłem, zamyśliłem się, starałem się odpowiedź w sobie odnaleźć ,
doświadczyłem życia w postaciach, inkarnacjach różnych, a zakończył to widok oceanu spokoju …
Przestrzeń rozumienia, przeżyć wnioski, mądrość słowem jednym .
Byłem współtwórcą programów różnych, wy tak to nazywacie ,,,
widziałem jak życie powstaje, widziałem także jak się kończy ,,,
pasterzem byłem, w owieczkach człowieka nie widziałem …
Obraz powtarzający się wydawać by się mogło, że bez końca ,
ja stoję, a przede mną Istoty ludzkie z duszami stadnych zwierząt ,
taka pracę miałem, prowadzić Ich by pojęli ,,,
wieki całe tak czyniłem, czasami wsłuchiwałem się, by usłyszeć czy coś mówią
bez skutku jednak ,,,
lecz Oni nic nie mówili, zatrzymywali się przede mną i na mnie patrzyli tylko .
Razu pewnego, kiedy stojąc czekałem na nich oczy moje obraz dobrze mi znany zobaczyły ,,,
lecz nie do końca znany …
Na początku nie słyszałem, lecz po chwili usłyszałem ,,,
usłyszałem głos ludzki, już nie jęczeli, mówili za to …
Tylko, że teraz siedzę w tym miejscu, innym trochę, zmienionym i sam jestem ,,,

DARek_9

Jako w niebie tak i na ziemi…

A PRZYBYLI NA ZIEMIĘ JAKIEŚ 445 TYSIĄCE LAT TEMU….

„(…)To jest zapis tego, jak zaczęły się czasy dawne, oraz opis ery, która w annałach nazywana była Złotą Erą i jak z Nibiru na Ziemię wyruszały wyprawy z misją zdobycia złota.
Złoto w Wykutej Bransolecie” /czyli pasem planetoid między orbitami Marsa i Jowisza/

Tak zaczyna się słynna opowieść Enki w księdze Zecharii Sitchina, nieżyjącego już naukowca, pisarza – tłumacza ponad 19 tysięcy sumeryjskich tabliczek o ich przybycia na Ziemię, która wówczas była niczyja. Komputery pokładowe wielkiego statku pokazały wielkie złoża złota w naszej galaktyce.
„(…) Złoto w Wykutej Bransolecie wskazywało na złoto w górnej części Tiamat. Na planetę złota Alalu zwycięsko przybył, wylądował rydwanem z hukiem. Przebadał miejsce promieniem, chcąc ustalić gdzie się znalazł (…) Otworzył pokrywę rydwanu, w otwartym włazie przystanął zdziwiony. Grunt miał ciemną barwę, niebo było błękitno-białe. Cicho było wszędzie, nikt go nie wyszedł powitać. Był sam na obcej planecie.(…)Na zewnątrz była jasność, jasność nie znana na Nibiru.
Alalu wysunął z rydwanu wysięgnik zaopatrzony w próbnik. Próbnik pobrał powietrze, wskazał na zgodność z powietrzem Nibiru!(…) Woda była chłodna, smak miała inny niż na Nibiru. Napił się jeszcze raz , potem ze strachem odskoczył: Usłyszał syczący dźwięk; brzegiem stawu ślizgał się jakiś kształt! Alalu pochwycił broń, uderzający promień skierował w stronę syczenia. Ruch ustał, syczenie umilkło. (…) Czegoś takiego nie widziano na Nibiru, stworzenie z innego świata!(…)
Krótkość dnia zastanowiła Alalu, zdumiał go tak krótki dzień.(…) Próbnik ujawnił zawartość wody, wykazał odkrycie w symbolach i liczbach. A wówczas serce Alalu zamarło; próbnik mówił, że w wodach jest złoto!(…)
Powrócił do rydwanu, zdjął ubiór ryby , zajął miejsce dowódcy. Tabliczki przeznaczenia, które wiedzą o wszystkich orbitach ożywił, by znaleźć kierunek toru Nibiru.
Pobudził Mówcę – Słów, by na Nibiru zawieźć słowa.(…) Wielki Alalu kieruje te słowa do Anu na Nibiru.
Jestem w innym świecie, znalazłem złoto ocalenia;
Los Nibiru trzymam w rękach, musicie uwzględnić moje warunki.”

Tak właśnie zaczęło się cywilizowanie Ziemi jakieś pół miliona lat temu, kiedy dziewicza planeta Tiamat nie miała jeszcze problemów z nadmiarem ludzkości.
Historia zaczęła się od złota jako surowca potrzebnego dla łatania dziury ozonowej na Nibiru /obecnie ludzie robią to również, ale zamiast złota używają sproszkowanego aluminium./
Kto ma wiedzę ten ma władzę, ale nie w każdym przypadku.
Kiedy następna ekspedycja leciała na siódmą planetę zabrakło im wody, która zapewne była im potrzebna dla rozstrzępienia wodoru, to paliwo UFO jak wiemy już dziś. I oto na szóstej planecie komputery pokazały, że tam jest woda. Szósta planeta czyli Lahmu, a po naszemu Mars odbijał wówczas promienie słoneczne, a dlaczego? Bo z opisu wynikało, że ta piękna, wówczas wielobarwna planeta była ośnieżona na biegunach. W środku jej czerwonego pasa połyskiwały jeziora i rzeki! Co dziś z nich pozostało możemy zobaczyć na zdjęciach sond z 2007 /patrz you tube/.
Napełnili tam zbiorniki, okazało się też, że woda nadawała się do picia, ale powietrza brakowało.
I taki był ten pierwszy zapis o planecie, którą po tysiącach lat odwiedzają teraz próbniki ziemskiego wyrobu.
Lahmu, stacja przesiadkowa dla Nibirian /Sumerowie zwali ich Anunnaki/ stała się tez pierwszym więzieniem, dla odkrywcy i pierwszego obcego na planecie Ziemia – Alalu na skutek skomplikowanej sukcesji o władzę. Dziś możemy to określić . Z opisów zwyczajów Nibirian wynikało jasno, że byli to nie bogowie, za jakich się potem po stworzeniu pierwszego człowieka w laboratorium Edin ludzkości objawiali, ale ludzie o nieco innych parametrach wielkości. Świadczą o tym do tej pory pozostałe po nich istniejące na Ziemi w różnych częściach globu gigantyczne budowle, które były ich bazami, a głównie przetwórniami metali i centrami energetycznymi /piramidy/.
Ich walki o sukcesję na planecie Ziemia były przeniesione z własnej planety, która powoli ulegała destrukcji spowodowanej powiększającą się wielką dziurą ozonową. I właśnie sproszkowane złoto mfkt /egipska nazwa/ czyli biały sproszkowany proszek z platynowców jako wysokospinowa, jednoatomowa substancja ORME (Orbitalny Rearranged Monoatomic Element) była rozpylana na całej długości tej powiększającej się dziury jako jedyny ratunek dla ich planety. Złoto i platyna były dla nich najważniejsze tylko i wyłącznie z tego powodu, ale głupi ludzie uczynili z tych metali tysiące lat później złotego cielca, którego jakość miała być wyrażana w wartościach li tylko stricte materialno-zamiennych.
Nie wiemy jaki był system ekonomiczno gospodarczy Nibirian, nie ma żadnej wzmianki o tym, aby Pierwsza cywilizacja sumerska stworzona przez Enki posługiwała się jakąkolwiek jednostką monetarną. Zapewne był to system naszego współczesnego barteru.

PIERWSZA BAZA WYGNAŃCA KRÓLA ALALU NA LAHMU – MARSIE

(…) Potem rydwan wzniósł się do nieba i królewska wizyta dobiegła końca. Okrążyli Księżyc; tym widokiem Anu był oczarowany. Podróżowali w stronę czerwonego Lahmu, okrążyli go dwa razy. Opuścili się niżej nad tą obcą planetą, zobaczyli na powierzchni niebosiężne góry i dziury. (…) Wyhamowani przez sieć przyciągania Lahmu, szykowali niebiańską izbę w rydwanie (jednoosobowa kapsuła).
Anzu, jej pilot wypowiedział wtedy nieoczekiwane słowa do Anu (władcy Nibiru) – Razem z Alalu zejdę na stały grunt Lahmu. Nie chcę wracać z niebiańską izbą do rydwanu! Zostanę z Alalu na obcej planecie, aż do śmierci będę go ochraniał. Kiedy umrze z powodu wewnętrznej trucizny pochowam go, jak przystoi królowi! /Alalu pierwszy król Nibiru, teść Enki pierworodnego syna Anu/. Co się mnie tyczy, okryję się sławą. Anzu – powiedzą – wbrew wszelkim przeciwnościom towarzyszył królowi na wygnaniu.
(…) Łzy zakręciły się w oczach Alalu, sercem Anu targnęło zdumienie.
- Twoje życzenie będzie uszanowane – powiedział Anu do Anzu.
- Pozwól, że w tym miejscu złożę ci pewną obietnicę. Podnosząc rękę, przysięgam ci, co następuje: Przy następnej podróży rydwan okrąży Lahmu, z rydwanu zejdzie do ciebie statek powietrzny. Jeśli znajdzie cię żywym, ogłoszonym będziesz panem Lahmu. Kiedy zostanie założona na Lahmu stacja przesiadkowa, będziesz jej dowódcą!”

I „słowo stało się ciałem” faktycznie założono bazy na wielu planetach naszego systemu słonecznego. (…) Wielkie kamienie ze stoku góry wyrywali bohaterowie i przycinali do właściwego rozmiaru. Statkami powietrznymi je przenosili i umieszczali w odpowiednich miejscach, żeby podtrzymywały platformę.(…)”
A więc nie niewolnicy, nie rolki z drzew były w użyciu! Ludzie współcześni dla swych niecnych celów rządzenia innymi użyją każdego kłamstwa. Do tej pory zadaję sobie pytanie dlaczego tak bardzo /powtórzę tu za autorem tekstu „Anatomia lęku” z numeru kwietniowego – tak bardzo boją się „Zielonych Ludzików” jak określili naszych protoplastów ci, którzy NA PEWNO doskonale znają prawdę. I koło się zamyka. DLA ZŁOTA i WŁADZY! Tego samego złota, które dla Nibirian nadawało się głównie do technologicznego przetwórstwa. Było najcenniejszym kruszcem z racji ratowania własnej planety. Inkowie wiedzieli o tym, dlatego tak bardzo szanowali metal bogów, tworząc w nim Ich podobizny!

(…)Na Nibiru przygotowano nowy rydwan niebiański do dalekich podróży.
Przeznaczony był do transportu nowych rodzajów rakiet, statków powietrznych i tego, co zaprojektował naukowiec Enki. Rydwan zabrał na pokład nową grupę 50 osób. Wśród nich znajdowały się wybrane Nibirianki. Wyszkolone były w udzielaniu pomocy i leczeniu.
(…)Bezpiecznie dotarł do Lahmu, okrążył planetę, powoli opadł na jej powierzchnię. Grupa bohaterów udała się w stronę źródła słabnących sygnałów .(…)
Na brzegu jeziora znaleźli Anzu; sygnały nadawane były z jego hełmu. Anzu leżał bez ruchu, bezwładny, martwy. Ninmah dotknęła jego twarzy, sprawdziła stan jego serca. Z kieszeni wyjęła pulsator, zrobiła Anzu masaż serca. Z kieszeni wyjęła promiennik, życiodajne promienie bijące z kryształów skierowała na jego ciało. Sześćdziesiąt razy włączała pulsator, sześćdziesiąt razy włączała promiennik. Za sześćdziesiątym razem Aniu otworzył oczy, poruszył wargami. Ninmah delikatnie wylała mu na twarz wodę życia (…), ostrożnie włożyła mu do ust chleb życia.
Wtedy wydarzył się cud: Anzu powstał z martwych!

A więc Nibirianie mieli uczucia wyższe, mieli moralność i mimo okrutnych praw sukcesji i walk o władzę potrafili rozróżnić dobro od zła. Ich ciała były takie jak nasze słabe i narażone na ból i wirusy. Ta stara dla nas cywilizacji posiadała własny kodeks moralny, który częściowo jest też i naszym. Czy tego chcemy czy nie mamy ich geny i w pochodzie ewolucji technologicznej również dążymy do takich instrumentów przetrwania jakimi dysponowali Oni już tysiące ziemskich lat temu. Ich duchowość nie ulega wątpliwości, byli /są/ Istotami żyjącymi blisko innych wymiarów.

„(…)Anzu opowiedział im o śmierci Alalu. Zaprowadził ich do wielkiej skały, strzelającej z równiny w niebo. Tam im opowiedział, co się wydarzyło:
- Wkrótce po wylądowaniu Alalu zaczął krzyczeć z bólu, który nie ustawał. Wnętrzności z ust wypluwał, W AGONII WIDZIAŁ CO JEST PO TAMTEJ STRONIE!
(…) – W wielkiej skale znalazłem jaskinię, ukryłem w niej zwłoki Alalu. Wejście do jaskini zamknąłem kamieniami(…) Poszli z nim do tej skały, usunęli kamienie, weszli do jaskini. W środku znaleźli to, co zostało z Alalu: Ten, który był niegdyś królem na Nibiru, stał się kupą kości leżących w jaskini!
- Po raz pierwszy w naszej historii pisanej król umarł nie na Nibiru, nie na Nibiru został pochowany!

Kto mógłby wymyśleć taką historię, której finał jest już widoczny przez ziemskie współczesne sondy! Tak zwana przez Amerykanów West Valley jest właśnie już dokładnie fotografowana od 1972 roku!

„(…) Wejście do jaskini zamknęli na powrót kamieniami; WIZERUNEK ALALU NA WIELKIEJ SKALNEJ GÓRZE PROMIENIAMI /laserem?/ WYRZEŹBILI. UKAZALI GO W HEŁMIE ORŁA /kosmonauty/ NA GŁOWIE, Z ODKRYTĄ TWARZĄ.
- Niech ten wizerunek zawsze spogląda ku Nibiru, gdzie Alalu panował, W stronę Ziemi, gdzie odkrył złoto!”

Stacja kosmiczna ludzi Viking 1 w 1972 ne. po raz pierwszy ukazała gigantyczną ludzką twarz w postaci skalnej płaskorzeźby. Zdjęcie rozpaliło wyobraźnię ludzką. Pytanie czy Zecharii Sitchina też? Gdzie są jego zapiski tłumaczące gliniane sumeryjskie tablice, na których zapisane zostały słowa Enki spisane przez skrybę Endubsara, ludzkiego sługi wielkiego boga.
Wszystko, co opisał ten wielki naukowiec, cała jego praca poświęcona wyjaśnieniu pochodzenia człowieka na Ziemi został zlekceważona przez tak zwane gremium naukowe. Akademicy mają wielki profity za to, że trzymają się utartej ścieżki pojmowania życia. A Złoto jest w łapach tych, którzy tę ścieżkę wytyczają. Ci, którzy z niej zbaczają w poszukiwaniu prawdy są nazywani przez ten „złoty ,zawłaszczony establishment – oszołomami.
Ale Nibirianie powracają.
Informacja z SETI /Search for Extra – Terrestrial Intelligence/ z grudnia 2010, którego zadaniem jest nawiązanie kontaktu z przedstawicielami obcej cywilizacji, poinformowała właśnie, że w stronę Błękitnej Planety nadlatują 3 olbrzymie NOL-e.
Największy z nich ma średnicę 240km(!), a dwa kolejne są nieco mniejsze. Wszystkie statki znajdują się w tej chwili już blisko orbity Plutona. Obiekty udało się wykryć dzięki zaangażowaniu specjalistycznej aparatury znajdującej się w rejonie Alaski. Kiedy zbliżą się do Marsa, będzie je można obserwować również już z amatorskiego sprzętu.
Specjaliści z SETI są przekonani, że tajemnicze obiekty zmierzają właśnie w nasza stronę i jeśli wszystko „pójdzie dobrze”, znajdą się w pobliżu Ziemi ok.2012.

(…)” Czy to, co wydarzyło się na Ziemi, nie było lustrzanym odbiciem tego, co wydarzyło się na Nibiru?
Czy w tej historii przeszłości nie widać zarysów przyszłości?
Czy ludzkość, stworzona na nasz obraz, powtórzy nasze osiągnięcia i błędy?”(…)

Wkrótce ocenimy to sami albo razem z nimi…

CZYM BYŁ EDEN „siedziba prawych”

Epoka jednej ery zodiakalnej została podarowana ludziom, nam Ziemianom aby właśnie Ryby jako ostatni cykl zamykający pełny zodiak uzmysłowić przynależność do strefy boskiej duchowości.

Nadesłane: Ewa Kenig

Napisane w Różne. Tagi: , , . Komentarzy: 11 »

Yves “Fusion Man” Rossy – Człowiek rakieta

Yves Rossy – Szwajcarski pilot wojskowy i obecnie cywilny oraz lotniczy maniak na opracowanym przez siebie plecaku rakietowym z włókna węglowego o wadze 55 kilogramów [wraz z paliwem]i rozpiętości skrzydeł 2 metry przeleciał Kanał La Manche w ciągu kwadransa osiągając prędkość nurkowania 304 km/h. Pokonał również Wielki Kanion po tym jak jego 2-metrowe skrzydło po odpowiednich testach zostało uznane za samolot przez Federalną Administrację Lotniczą USA.
Pierwszy lot odbył w 2008, start następuje z pokładu samolotu bądź balonu na wysokości 2000 metrów a po wyczerpaniu 20-minutowego zapasu kerosenu ląduje na spadochronie.
Na pewno jest to nowatorska maszyna którą jak dotąd tylko on odważył się latać.
Może dlatego, że skrzydło nie ma innego steru poza jego ciałem chronionym przed gorącymi wyziewami silników przez specjalny kombinezon przeciwpożarowy i pęd powietrza.

Redmix

Napisane w Różne. Tagi: . Komentarzy: 8 »

Harmonia kosmosu 2011

Data i miejsce

24-26 czerwca 2011 roku

Schronisko „Pod Wieżycą”, Sobótka, ul. Armii Krajowej (mapa)

Organizator: Forum Nowej Cywilizacji
przy współpracy ŚOK w Sobótce
Patronat medialny: „Czwarty Wymiar”
Witajcie!

Program

Piątek – 24 czerwca 2011
16.20 – Otwarcie Zlotu przez Janusza Zagórskiego z FNC i Wiesława Drozdowskiego z Ślężańskiego Ośrodka Kultury
16.30 – Koncert Gongi i misy tybetańskie w wykonaniu grupy Witolda Jabłońskiego
17.00 – Nowoczesne technologie jako narzędzie destrukcji ludzkości – wystąpienie Dariusza Kwietnia
17.30 – Hodowle i masowe zabijanie zwierząt – ciężka karma ludzkości – wystąpienie przedstawiciela Towarzystwo Świadomości Kryszny
17.50 – GMO a wyżywienie ludzi – wystąpienie prof. dr hab. Katarzyny Lisowskiej
18.20 – Zastąpić naturę – strategia globalnych korporacji – Julian Rose Jadwiga Łopata z Koalicji na rzecz Tradycyjnej Polskiej Wsi
19.00 – Polska energetyka. Gaz łupkowy – projekt „rozłupywania” Polski – Zbigniew Tynenski z Centrum Zrównoważonego Rozwoju w Łodzi
19.30 – Stop NWO – Mikołaj Rozbicki
20.10 – Diagnoza sytuacji gospodarczej i politycznej w Polsce – Aleksander Nowak
20.40 – Przejawy upadku współczesnej cywilizacji. Przesłanki tworzenia nowego, wielkiego ruchu społecznego DOSYĆ – Janusz Zagórski
21.05 – Potęgi naszego świata – USA a Chiny – Roman Fierfas
21.30 – Zachowania ratunkowe w dzisiejszych czasach – Józef Onoszko z Łodzi
22.00 – Sztuka przetrwania – Dariusz Kwiecień
22.20 – Filmowe materiały promocyjne
22.30 – Rozpoczęcie pracy w zespołach roboczych
- Mechanizmy finansowe współczesnego świata. Nowa gospodarka jako alternatywa w nowej cywilizacji – prowadzi Dionizy Pietroń, Krystyna Maciąg
- Stop GMO, zdrowa żywność i ekologia – prowadzi Edyta Jaroszewska – Nowak
- Zarządzanie poprzez wartości
- Nowa i alternatywna energetyka
- Tworzenie wielkiego ruchu społecznego DOSYĆ
- Działania ruchu Zeitgeist
00.30 – Medytacja. Znaczenie Nocy ŚWIĘTOJAŃSKIE
00.45 – Alternatywna interpretacja historii ludzkości – wystąpienie Krzysztofa Rogali
03.00 – Zakończenie I dnia Zlotu
Sobota – 25 czerwca 2011
11.00 – 13.30 – Przedstawianie dorobku nocnych grup roboczych. Dyskusja o tworzeniu wielkiego ruchu społecznego Wolnych Ludzi – DOSYĆ
13.30 – Przerwa
14.30 – Koncert na dzień dobry – Katarzyna Mirowska (wokal), Artur Mickiewicz (perkusja), Marek Markowski (piano), Andrzej Michalak (gitara basowa)
15.00 – Cezary Stawski – gitara – poezja – harmonia
15.30 – Robert Franke – miłość i rock
15.50 – Ku pamięci Satya Sai Baby – Mariusz Jabłoński
16.20 – Justyna Piotrowska – poezja śpiewana
16.50 – Małgorzata Dziewięcka – Polonezy dla Sai Baby
17.10 – Benek – gitarowe impresje
17.30 – Wielki Koncert Gongów:
- Mistrz gongu Leszek Angulski
- Grupa Wrocławskie Gongi: Ryszard Zdzioch, Robert Miodowski, Maciej Adamski, Zofia Stępień, Krzysztof Stępień, Lucyna Kowalewska
- Misterium Dźwięku – Grupa Witolda Jabłońskiego
18.30 – „Dźwięk osobisty – czyli jak można określić własną wibrację” – Andrzej Wawrzyniak
18.50 – W królestwie duchów natury prezentacja Romana Plaskoty
19.10 – Farma ekologiczna w Czarnkowie – wystąpienie przedstawiciela Towarzystwa Świadomości Kryszny
19.25 – Rolnictwo ekologiczne – Jadwiga Łopata, Julian Rose
20.10 – Historia Zlotów „Harmonia Kosmosu” i proces tworzenia Ruchu Wolnych Ludzi – prezentacja Janusza Zagórskiego
20.40 – Fenomen słynnego stygmatyka Giorgio Bongiovanniego. Połączenie na żywo przez internet z Giorgiem – Janusz Zagórski, Artur Mickiewcz, Wojciech Drewniak
21.00 – Rodzenie w naturalnych warunkach – Marek Kotas i Agnieszka Sekuła
21.20 – Zdrowie człowieka – spojrzenie z perspektywy naturopatii – Marzena Tomaszczak
Świat, który uratował mi życie – Józef Ratusznik
21.40 – Potęga wody – Alex Polański, dr Pokrywka
Tajemnica Życia – Elen Kalnicka
22.15 – Petros – Koncert Gongi i misy tybetańskie
23.15 – Pojednanie Wszechświata – hiperkonwergencja – Tadeusz Owsianko
23.40 – Kręg kamienny jako narzędzie harmonizowania przestrzeni – Merlin
00.00 – Wielka Medytacja dla pokojowej transformacji Ludzkości
00.20 – Algorytm ludzkości – Wojciech Jacyk
00.40 – Malarstwo Piotra Zemsty
Malarstwo i muzyka – obrazy Teresy Śląskiej
01.00 – Moje piramidy – Ewald Hanecki
- Podróż do Ekwadoru – Robert Zabielski
- Esperanto – uniwersalny język ludzkości – Zofia Śmistek
- Budowanie filarów globalnej świadomości – Michał Jaworowski, trenerka: Kamila Dolota
- Kazimierz Szafranek
- Fundacja „ZDDROWIE I ŻYCIE”
03.00 – Zakończenie nocnej części
niedziela – 26 czerwca 2011
10.00 – Zakończenie
- Wyjście na trasy turystyczne
Zastrzegany sobie prawo zmian w programie
Koszty
Koszt uczestnictwa w jednym dniu zlotu – 5 zł


Noclegi

Istnieje możliwość nocowania na własnych materacach na drewnianej podłodze w Ośrodku Szkoleniowo – Wypoczynkowym ZHP (miejsce imprezy).

Koszt takiego noclegu – 15 zł za dobę od osoby ( w tym opłacona jest wejściówka na 1 dzień Zlotu). Nocleg na 2 dni w tym ośrodku z wejściówkami na oba dni zlotu – 25 zł

Istnieje możliwość postawienia namiotu na terenie tegoż ośrodka wtedy cena wraz z wejściówką na jedną dobę we własnym namiocie wyniesie 10 zł. Na 2 doby wraz z wejściówkami na 2 dni Zlotu – 20 zł.

Konieczna wcześniejsza rezerwacja pod adresem: januszzagorski8@gmail.com

Enneagram

Słowo Enneagram pochodzi od połączenia dwóch greckich słów “ennea” oznaczającego “dziewięć” oraz “gram” oznaczającego “znak”. Enneagram jest nauką próbującą scharakteryzować ludzkie rodzaje osobowości oraz związki pomiędzy nimi. Enneagram dzieli ludzkie charaktery na 9 podstawowych typów. Każdy z tych typów posiada swoje własne motywy działania, własne obawy oraz własne sposoby rozwiązywania problemów. Każda osoba posiada tylko jeden typ charakteru, który się rozwija w okresie dzieciństwa i przyjmuje się, że jest on nie zmienny podczas naszego całego życia. Ponieważ symbol Enneagramu jest przedstawiony za pomocą okręgu, każdy z typów posiada dwa sąsiednie typy, które w mniejszym lub większym stopniu mogą wpływać na dany typ. Te dwa typy są określane skrzydłami (ang. wing) i są używane pomocniczo przy określaniu typu danej osoby. Dla przykładu, ktoś z typem 7 może mieć silny wpływ jednego ze swoich sąsiadów czyli typu 8, wtedy określa się, że taka osoba posiada typ 7w8. Z kolei inna osoba posiadająca typ 8 z silnym wpływem typu 7, posiada typ 8w7. Zachowanie obydwu osób może być bardzo podobne, jednak posiadają one dwa różne motory swoich działań, które są okreslone przez ich typ główny. Ponadto rozróżnia się dwa stany emocjonalne, stres i relaks. Powodują one, że chwilowo przejmujemy pewne charakterystyczne cechy typu z którym jesteśmy połączeni. Symbol Enneagramu pokazuje które typy są połączone z którymi typami. Istnieją jednak obecnie dwa sposoby interpretacji tych połączeń. Pierwszy, starszy został przedstawiony przez psychologa Helen Palmer, wg której tylko stan emocjonalny powoduje przejęcie cech wynikających z połączenia. Drugi, nowszy, przedstawiony przez psychologów Don Richard Riso oraz Russ Hudson mówi, że owszem możemy przejmować pewne cechy ale jest to określone nie tylko przez nasz stan emocjonalny, ale również przez nasz ogólny charakter. Opisy zawarte na tej stronie opierają się głównie na tej drugiej interpretacji. Uwzględnione są również skrzydła. Dla przykładu typ 7 posiada połączenia z typami 1 oraz 5. W stanie stresu osoba z typem 7, może przejąć najgorsze cechy typów 1 i 5, z kolei w stanie relaksu przejmuje najlepsze cechy typów 1 i 5. Ponadto każda osoba może być emocjonalnie stabilna czyli zdrowa lub może być niezdrowa. W tym drugim stanie ujawniają się wszelkie wady wynikające z jej typu charakteru, podczas gdy osoba znajdująca się w pierwszym stanie, potrafi w pełni wykorzystać swoje zalety zupełnie “zapominając” o wadach. Jak widać rodzajów charakterów może być bardzo dużo. Wynikają one ze skrzydeł typów jak i z połączeń. Jednak to główny typ danej osoby określa jej motywy działania, obawy i jej ogólny obraz zachowania.


Pochodzenie Enneagramu jest wciąż tematem rozważań i wielu domysłów. Jedna z najwcześniejszych wzmianek, podaje rosjanina o nazwisku Gieorgij Iwanowicz Gjurdżijew (1866-1949), który podróżując po Afryce Północnej i Azji poznawał starożytne tradycje i wierzenia. W czasie tych podróży natrafił on na pradawną naukę suficką, którą Gjurdżijew nazwał Czwartą Drogą i która tak zafascynowała Gjurdżijewa iż uznał, że zacznie jej nauczać wśród zachodnich państw. Jednakże pierwszy poważny opis Enneagramu należy przypisać czylijczykowi Oscarowi Ichazo który studiował wiele nauk takich jak Zen, I Ching, Buddyzm, Judaizm, a także Czwartą Drogę Gjurdżijewa. Ichazo w latach 60-tych rozwinął teorię dziewięciu osobowości i nauczył jej czylijskiego psychologa Cladio Naranjo. Naranjo “przetłumaczył” tą naukę na język współczesnej psychologi i we wczesnych latach 70-tych przedstawił ją na forum psychologów w Ameryce Północnej. Najsłynniejsze ze współczesnych opracowań Enneagramu to Helen Palmer – The Enneagram: Understanding Yourself and the Others in Your Life z roku 1988 oraz Don Richard Riso i Russ Hudson – Enneagram Transformation: Releases and Affirmations for Healing Your Personality Type – 1993. Enneagram stał się narzędziem badania osobowości używanym również w wielkich korporacjach. Opracowany przez Uniwersytet Stanforda system jest używany w takich firmach jak (podane za zagranicznym wydaniem Newsweek) Motorola, Marriott, Silicon Graphics czy nawet przez Pocztę Stanów Zjednoczonych.

Test własnej osobowości można wykonać pod adresem

http://www.enneagram.pl/

Było by miło byście wpisali swój wynik końcowy, zobaczymy czy jakaś szczególna osobowość się powtarza ;)

http://www.enneagram.pl/

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 139 other followers