Jak wyglądałaby kontrolowana przez Reptylian planeta?

Abyśmy mogli zdać sobie sprawę, jak kontrolowana przez Reptylian planeta będzie wyglądać, musimy najpierw mieć ogólną wiedzę o tym, czym też jest rasa gadów. Są to pasożyty, obcy, którzy karmią się gniewem, dezorientacją, strachem i nienawiścią, emocjami stwarzanymi i wywołanymi przez nich u populacji, która jest tutaj gospodarzem. Gady dosłownie i w przenośni mogą “najeść się” takimi negatywnymi emocjami. Odbywa się to w skali makro-planetarnej, ale również ma to miejsce w skali indywidualnej. W celu utrzymania dominacji nad gatunkiem gospodarzy (Ludzkość) gady muszą genetycznie manipulować populacją tak, aby wyłoniła się dziedziczna gado-ludzka elita hybryd, która będzie pełnić funkcję kierowników plantacji. W ten sposób kontrola jest utrzymywana przez tysiące lat przez te same rody gadów. Przeznaczenie człowieka jest więc prowadzone i kontrolowane przez niewidzialna rękę. Wstrętne cechy, takie jak seksualna agresja, wrogość bez powodu, zachłanność terytorialna, czy przymus aby sadystycznie kontrolować i manipulować innymi są genetycznie “infekowane” na duże połacie mieszkańców planety, co też tworzy szwedzki stół negatywnych emocji, na którym gady mogą ucztować do woli.

Dalsza kontrola populacji ludzkiej zostanie osiągnięta poprzez nałożenie surowych patriarchalnych religii. Strategia “dziel i rządź” jest zainstalowana, co powoduje niekończące się wojny pomiędzy ludźmi. Rasa ludzka jest genetycznie otępiana, aby ludzkość w większości nie mogła odkryć swojego duchowego i metafizycznego potencjału. Istnieje dobrze udokumentowany program zmniejszenia ludzkiej populacji do “zrównoważonego” poziomu. Celem jest pozostawienie stosunkowo niewielkiej ilości bezmyślnej, rozdrobnionej ludzkości, tak aby ludzie byli niewolnikami, których potomkowie pozostaną na zawsze ograniczeni do tej planety.

Kolejną kwestią do rozważenia jest Księżyc, który jest sztucznym satelitą. Nie sugeruję, że gady stworzyły Księżyc, ale dla tych, którzy studiowali to zagadnienie w odniesieniu do UFO, to jest dość oczywiste, że Księżyc jest wykorzystywany przez kogoś lub przez coś. Anomalie księżycowe są zbyt liczne, aby napisać o wszystkich w tym artykule. Dobrym miejscem dla czytelnika, aby rozpocząć poważne badania na temat Księżyca jest rozdział 1 z książki Jim’a Marrs’a “Alien Agenda”. O czterech sprawach warto jednak wspomnieć:

1) ta sama strona Księżyca zawsze jest twarzą do Ziemi. Według wszystkich praw Księżyc powinien obracać się wokół własnej osi.
2) Księżyc wydaje dźwięk niczym dzwon, który trwa przez dłuższy czas, kiedy zostaje uderzony przez duży obiekt, taki jak na przykład lądownik księżycowy, co sugeruje, że Księżyc jest pusty w środku. Jeśli Księżyc jest pusty to nie może być obiektem naturalnym.
3) NASA rutynowo retuszuje fotografie Księżyca, które wykazują niezwykłe struktury i obiekty. Ludzie znający sytuację “od wewnatrz”(insiders) potwierdzają ten fakt.
4) Księżyc jest umiejscowiony w taki sposób, iż może to powodować całkowite zaćmienie Słońca. Jest to wbrew prawom losowym i prawdopodobieństwa, iż Księżyc przypadkowo znalazł się w obecnej pozycji. Po prostu musiał być tam umieszczony przez cywilizację o prawdziwie niesamowitych możliwościach technologicznych. Jest bardzo możliwym, by Księżyc był statkiem kosmicznym. Na podstawie pozycji Księżyca można odnieść wrażenie, iż jest to ogromna stacja monitorowania, a Ziemia jest niczym więcej niż ogromnym terrarium. Posługując się dalej tą analogią warto porównać traktowanie hodowlanych zwierzątek przez ludzi z obserwowanym traktowaniem ludzkiej populacji przez gady.

Człowiek hodujący zwierzątko zapewnia mu uregulowane przepisami i bezpieczne schronienie. Nie jest czymś niezwykłym dla właściciela obdarzanie uczuciem swego zwierzątka. Najmniej, czego zwierzęta przeróżnych gatunków mogą oczekiwać od swego właściciela, to pożywne jedzenie, czyste powietrze i woda, opieka medyczna, gdy zwierzęta tego wymagają. Przyjrzyjmy się teraz wiadomym działaniom skierowanym przeciwko ludzkości:

1) Globalistyczne organizacje, takie jak Codex Alimentarius, stopniowo doprowadzają do tego, iż cała żywność, jaką ludzie spożywają będzie skażona, napromieniowana, pozbawiona niezbędnych minerałów, substancji odżywczych i kwasów tłuszczowych. Zamiast zdrowego jedzenia ludzkie stado zmuszane jest do spożywania przetworzonej żywności, w większości genetycznie zmodyfikowanej, która zawiera rakotwórcze składniki i konserwanty. Wkrótce będzie nielegalne posiadanie, nie mówiąc już o sianiu, nasion naturalnych. “Żywność” dosłownie czyni nas chorymi.

2) Leki dostarczone nam przez kartel farmaceutyczny wywołują w nas choroby, a kuracje, które zostały zalecone przez system medyczny są albo nieskuteczne, albo czynią nas jeszcze bardziej chorymi, albo wręcz zabijają. Szczepionki zawierające wirusy i adiuwanty wywołują raka, autyzm u dzieci lub powodują drgawki. Toksyczna kombinacja szczepionek, leków, żywności GMO, wody z fluorem doprowadziła do powszechnej niepłodności u mężczyzn. Setki naturalnych suplementów będą zakazane w Unii Europejskiej w tym roku, a zaraz potem na pozostałych kontynentach.

3) Smugi chemiczne (chemtrails) pełne zanieczyszczeń przecinające niebo powodują powszechne choroby, które mogą nawet wpływać na nas na poziomie DNA. Korporacje miedzynarodowe rutynowo profanują środowisko toksycznymi zanieczyszczeniami. Jaskrawym tego przykładem jest niedawne celowe zatruwanie ropą naftową i rozcieńczalnikami Zatoki Meksykańskiej przez British Petroleum, co też będzie miało tragiczne konsekwencje dla całej planety. Samoistne rozszczepienia jąder atomowych nadal mają miejsce w reaktorach Fukushima w Japonii. Radionuklidy – wysoce toksyczne cząsteczki – wciąż są rozsiewane w smugach za odrzutowcami wokół całej planety. Fukushima to sztucznie przeprowadzona operacja. Genetycznie modyfikowane rośliny i zwierzęta raz wprowadzone do ekosystemu powodują zmiany u naturalnych roślin i dzikich zwierząt. Pszczoły umierają w ogromnych ilościach. HAARP i bronie sejsmiczne tworzą sztuczne “klęski żywiołowe” na całym świecie, w wyniku czego jeszcze bardziej odczuwane są niedobory naturalnej żywności. Manipulacje rynkami finansowymi w Nowym Jorku i Chicago, podnoszą ceny podstawowych artykułów spożywczych, co prowadzi do jeszcze większej głodu.

4) System pustej waluty spowodował zadłużenie każdego narodu na Ziemi. Wierzycielem jest międzynarodowy kartel bankowy – główne ramię wykonawcze gadzich władców na powierzchni planety. Niezliczone osoby i całe rodziny w krajach zachodnich pozbawieni są środków do życia, a Narody Trzeciego Świata już od dawna są finansowymi bankrutami.

5) Ludzie są “oduczani.” System edukacyjny prowadzony jest przez behawiorystów i psychologów, którzy wykorzystają techniki B. F. Skinnera. W rezultacie całe pokolenia są absolutnie niezdolne do samodzielnego myślenia. Seria potężnych kataklizmów geologicznych spowodowanych przez komety i być może przez wojny międzyplanetarne, zostaje odrzucone jako stek bzdur przez tak zwanych ludzi nauki. Znaczenia słów zostały przekręcone i zmienione. Wojskowe inwazje są opisywane jako “interwencje humanitarne”. Natomiast protestujący przeciwko wojnie są określani jako “terroryści”, a ludzie, którzy wierzą w prawdę (tj. w prawdę, która jest sprzeczna z “prawdą” firmowaną przez media) są demonizowani jako “ekstremiści”.

Wszystko powyższe, a także wiele, wiele więcej, mogłoby być przypisane ludzkim działaniom, gdyby nie liczne, dobrze udokumentowane świadectwa uprowadzeń ludzi przez gady.

Reptylianie niewątpliwie są częścią naszej rzeczywistością. Istnieje niezliczona ilość filmów na YouTube i Google Video, które pokazują gadzio-ludzkie hybrydy z pionowymi źrenicami w telewizji, gdzie odbywa się manipulacja i okłamywanie opinii publicznej. Ich pionowe źrenice i okazjonalne zmiany kształtu demaskują ich. Liczba gadzio-ludzkich hybryd we władzach i stanowiskach wpływu w porównaniu do liczby “normalnych ludzi” powinna dać nam do myślenia co do tego, kto lub co jest prawdziwym źródłem kontroli na tej planecie. Musimy wpierw zdać sobie sprawę, w jakim stanie kosmicznej podległości się znajdujemy. Jeśli wystarczająco dużo ludzi obudzi się i uświadomi sobie rzeczywistą władzę gadów na czas, nadal możemy domagać się wolności i zrzucić jarzmo tej opresji. Nie jest jeszcze za późno. Jeśli uważasz, że są to bajki wyssane z palca, to wystarczy spojrzeć w górę – na Księżyc.

Autor: James Bartley

Tłumaczenie: Kowal

http://www.whale.to/c/what.html

Baza w Dulce, czyli wygodne życie Obcych pod ziemią

Thomas Edwin Castello oficjalnie nie istnieje i nigdy nie istniał, a jednak z nieoficjalnych źródeł możemy dowiedzieć się, że człowiek ten był oficerem ochrony w tajnym kompleksie badawczym Dulce, o którym to zrobiło się głośno po tym, jak Thomas E. Castello wykradł tajne dokumenty nazwane później “Dulce Papers”, a które sprawiły, że oczy prywatnych badaczy zwróciły się w stronę tej podziemnej instalacji. Thomas Edwin Castello poświęcił swoją rodzinę i sam stracił życie za ujawnienie tajnych informacji.

Poniższy wywiad stanowi zbiór pytań, które zostały zadane Thomasowi E. Castello, wraz z odpowiedziami na nie. Odpowiedzi zostały udzielone na około rok przed tajemniczym zaginięciem Thomasa.

PYTANIE: Kiedy właściwie powstała instalacja Archuleta?

ODPOWIEDŹ: Słyszałem, że Dulce zapoczątkowane zostało w latach 1937-38 przez wojskowych inżynierów, powiększane przez lata do roku 1965 lub 66, kiedy większość kompleksu została ukończona, łącząc tunele z bazą w Arizona (“Page Base”) jednym ze starszych podziemnych obiektów. Czworokątna podstawa bazy nazwana została PERICA. Większość rdzennych Amerykanów żyjących na tym obszarze zdaje sobie sprawę z istnienia tej bazy i może potwierdzić informacje o dziwnych spotkaniach z innymi formami życia blisko tych obiektów, Bigfoot itp…

PYTANIE: W jaki sposób powstała ta instalacja? Czy jesteś zapoznany z postępem prac prowadzonych przez korporację RAND, nad wysoko wydajną maszyną wiertniczą, zdolną roztapiać skałę przy użyciu zasilanych energią atomową wolframowo-grafitowych wierteł?

ODPOWIEDŹ: Odnosząc się do słów kilku starszych robotników, część tej maszyny została wysadzona przez bomby jądrowe w latach sześćdziesiątych. Istnieją sekcje, takie jak tunele komunikacyjne, które uformowane zostały przez zaawansowaną maszynę wiertniczą, która pozostawia ściany tunelu gładkimi. Ukończone ściany w tych podziemnych tubach przypominają szkło wypolerowane do połysku.

PYTANIE: Przez kogo zapoczątkowana została instalacja Dulce?

ODPOWIEDŹ: Natura rozpoczęła od stworzenia naturalnych jaskiń. Draco (humanoidalna rasa reptilian) używali jaskiń i tunelów przez wieki. Później, za pośrednictwem korporacji RAND i jej planów, podziemne jaskinie były powiększane. Naturalne jaskinie, włączając w to jaskinie lodowe i te ze źródłami siarki stanowiły perfekcyjne wypełnienie potrzeb obcych. Jaskinie Dulce mogą rywalizować pod względem swojej objętości z kompleksem jaskiń Carlsbad Caverns.

PYTANIE: Czy wielokrotnie obserwowane samoloty lub statki kosmiczne, widziane w momencie odlatywania lub przylatywania w okolice góry Archuleta pilotowane były przez ludzi, obcych czy ludzi i obcych?

ODPOWIEDŹ: Mesa Archuleta jest mniej istotnym obszarem, samoloty odlatują i są rozmieszczone w pięciu obszarach. Jednym z nich jest Dulce, inny znajduje się blisko Durango, inny przy Taos, a główna flota znajduje się w Los Alamos.

PYTANIE: Niektórzy sugerowali, że niektóre rasy “obcych” w Dulce nie mają pozaziemskiego pochodzenia, tzn. że w rzeczywistości wywodzą się one od gadów lub takich stworzeń jak Velociraptor, Stenonychosaurus Equallus – rasy “serpentynów” lub ras mających powiązania z tymi napomkniętymi w trzecim rozdziale księgi Rodzaju.

ODPOWIEDŹ: Tak, niektórzy Reptoidzi są rodzimymi mieszkańcami tej planety. Rasą wiodącą wśród obcych są Reptilianie. Beżowe lub białe istoty zwane są Draco. Inne odłamy Reptilian mają zielone lub brązowe zabarwienie. Stanowią oni starożytne rasy Ziemi, żyjące pod jej powierzchnią. Być może istotą, która skusiła Ewę w Edenie był Draco. Reptoidzi słusznie określają siebie “rodzimymi Ziemianami.” Być może są tymi, których my określamy upadłymi aniołami. Być może nie, w każdym bądź razie, my postrzegani jesteśmy jako “dzicy lokatorzy” tej planety.

PYTANIE: Gdzie do tej całej układanki pasują Szaraki?

ODPOWIEDŹ: Pracują oni i są kontrolowani przez Draco. Istnieją ponadto inne szare istoty, które nie należą do tej samej ligi co Draco.

PYTANIE: Czy kiedykolwiek rozmawiałeś z jakimś przedstawicielem obcej rasy w bazie?

ODPOWIEDŹ: Odkąd byłem starszym oficerem ochrony musiałem porozumiewać się z nimi codziennie. Kiedy pojawiały się jakiekolwiek problemy, które wiązały się z bezpieczeństwem lub z obsługą kamer wideo, byłem wzywany. Istniała kasta robotników Reptilian, która zwykle wykonywała prace fizyczne na niższych poziomach Dulce. Decyzje, które obejmowały tę grupę, podejmowane były przez białego Draco. Kiedy ludzcy pracownicy stwarzali jakieś problemy pracującym Reptilianom, informowano w pierwszej kolejności Draco, a ten wzywał mnie. Chwilami wydawało się, że tego typu problemu nigdy się nie skończą. Największy problem jednak stanowili ludzcy pracownicy, którzy niebezpiecznie zbliżali się do stref granicznych sekcji obcych. Sądzę, że ciekawość jest ludzką cechą, przekraczanie barier także. Zbyt często jednak łamano te bariery. Kamery blisko wejść zwykle powstrzymywały ciekawskich, zanim Ci popadli w poważne kłopoty. Kilkukrotnie musiałem jednak interweniować i prosić o zwrot ludzkiego pracownika.

PYTANIE: Czy istnieją inne miejsca, połączone z podziemną siecią komunikacyjną – inne niż te, o których wspominałeś. Jeśli tak, to gdzie znajdują się wejścia?

ODPOWIEDŹ: Gdzie? Wszędzie! Krzyżują cały świat jako niekończąca się sieć podziemnych autostrad… Podziemne tunele w Ameryce są jak autostrada z tą różnicą, że znajduje się ona pod ziemią. Ruch tą autostradą wymaga silników elektrycznych i niczym nie różni się od ruchu na powierzchni. Tego typu autostrady wykorzystywane są do podróży na ograniczoną odległość. Istnieje jednak inny sposób transportu ładunku i pasażerów wykorzystywany do szybkiego podróżowania. Ta bezkresna sieć nazywa się “Sub-Global System”, posiada punkty kontrolne przy przekraczaniu granic każdego kraju. Są to tuby transportowe, które “wystrzeliwują” pociągi nadając im niesamowite prędkości przy wykorzystaniu magnetycznej lewitacji i metody próżniowej. Pociągi te podróżują z prędkościami przekraczającymi prędkość dźwięku. Część Twojego pytania odnosiła się do wejść do bazy. Najłatwiej powiedzieć, że każdy stan w USA posiada wejście do sieci tunelów. Często wejścia te są kamuflowane jako piaskowe kamieniołomy lub kopalnie. Inne skomplikowane portale znajdują się w bazach wojskowych. Nowy Meksyk i Arizona mają największą liczbę wejść, zaraz za nimi pod tym względem plasują się Kalifornia, Montana, Idaho, Kolorado, Pensylwania, Kansas, Arkansas, Missouri. Najmniej wejść mają stany Florydy i Północnej Dakoty. Wyoming posiada drogę, która prowadzi bezpośrednio na podziemną autostradę. Droga obecnie nie jest wykorzystywana, ale mogłaby być reaktywowana, gdyby tylko o tym zdecydowano – przy minimalnych kosztach. Zlokalizowana jest ona blisko Brooks Lake.

PYTANIE: Czy istnieją inne bazy w stanie Utah? Czy słyszałeś cokolwiek o domniemanych podziemnych instalacjach na obszarze Gór Wasatch?

ODPOWIEDŹ: Salt Lake, Lake Powell Area, Dark Canyon, Dougway Grounds, Modena, Vernal. Wszystkie tam istnieją, inne także.

PYTANIE: Czy podziemny system transportowy Archuleta łączy się z odnogą systemu Góry Shasta w Północnej Kalifornii?

ODPOWIEDŹ: Tak, Góra Shasta jest główną siedzibą Obcych – Starszej Rasy – Rasy Reptilian – spotkań z ludźmi. Każdy prezydent w historii Stanów Zjednoczonych odwiedził miasto Telos. Truman miał okazję odwiedzić niżej położone królestwa jako “Wysoki Archon na Ziemi”. Miał możliwość spotkania się z Królem Świata, dał mu “klucze do U.S.A”. Truman otrzymał zapewnienie w kwestii nowej technicznej wiedzy i zwycięstwa nad wszystkimi wrogami na Ziemi. Został przedstawiony Samaza i Khoach, obcym z Bootes i Tiphon, obydwaj królowie lub ambasadorzy rasy Reptilian. Truman zaktualizował dokument “Traktat Stu” i zażądał magnetycznego postępu, kosmicznej wiedzy naukowej. Knoach zgodził się, Samaza częściowo. Wymieniono zakładników dla eksperymentów genetycznych i uzyskania praw do technologii magnetycznej. Zawetowano uzbrojenie kosmiczne i broń promieniową.

PYTANIE: Czy zauważyłeś jakiekolwiek powiązania wysoko postawionych wolnomularzy, różokrzyżowców albo jezuitów z podziemną instalacją lub z obcymi?

ODPOWIEDŹ: Tak, ale to bardzo złożone pytanie i nie chciałbym komentować go szerzej. Nie jestem masonem, ani też członkiem jakiejkolwiek tajnej organizacji. Istnieje jedna organizacja, której członkiem jestem. To grupa powszechnie znana jako “Centralna Jednostka”. To zaszczyt mówić Ci, że jestem członkiem “Sub-Galaktycznej Ligi” Kostaryki.

PYTANIE: Czy istnieje ziarno prawdy w twierdzeniach, jakoby CIA i Obcy założyli bazy na Księżycu czy Marsie?

ODPOWIEDŹ: Słyszałem takie pogłoski, ale nie widziałem dowodów, które by to potwierdzały. Obcy posiadają bazy na kilku księżycach Jowisza i Saturna. CIA działa w innych krajach, ale nigdy nie słyszałem, żeby działało na innych planetach.

PYTANIE: Czy słyszałeś kiedykolwiek jakieś pogłoski na temat możliwości istnienia niższych poziomów niż poziom ULTRA-7 bazy Dulce, a także, gdzie zaprowadziłyby nas niższe poziomy i co moglibyśmy tam znaleźć?

ODPOWIEDŹ: Tak, Twoje pytania są tak samo dobre jak moje… Dużo na ten temat rozmawiano, ale to nie znaczy, że cokolwiek znajduje się poniżej poziomu 7. Jakkolwiek jednak, widziałem windy, które nie miały ograniczeń jeśli chodzi o poziom poruszania się. Dostęp do nich wymagał uprawnień UMBRA lub innego wyższego certyfikatu bezpieczeństwa. W bazie wszelkie informacje dostarczane były do mnie na zasadach “wie tylko tyle, ile potrzebne mu do pełnienia swoich obowiązków”. Moje pozwolenie to ULTRA-7.

PYTANIE: Niektórzy sugerują, że rząd Stanów Zjednoczonych opracował własny dyskoidalny obiekt, oparty o ściśle tajne eksperymenty antygrawitacyjne przeprowadzane przez naukowców nazistowskich podczas drugiej wojny światowej.

ODPOWIEDŹ: Kiedy pracowałem przy bezpieczeństwie fotografii, słyszałem dużo na ten temat, ale nigdy nie widziałem dowodów. Jeden jedyny raz, w bazie powietrznej rozwinąłem rolkę filmu i zobaczyłem obiekt jak ten z filmów Adamskiego, ale ze swastyką po jednej stronie.

PYTANIE: Tom, czy miałeś dostęp do statków obcych? Czy kiedykolwiek w jakimś z nich byłeś?

ODPOWIEDŹ: Tak, często widywałem je w garażach, było ich całkiem sporo. Główna flota stacjonuje w Los Alamos. Tak, wszedłem do kilku statków. Były dwie rzeczy, które utkwiły w mojej pamięci, dziwne wrażenie gąbczastości podłóg i niezwykły różowawo fioletowy kolor oświetlenia. Załoga twierdziła, że podłoga fałduje się w czasie lotu, a fioletowy odcień oświetlenia zmienia sie do jaskrawo niebieskiego i białego. Całe wnętrze statku było zmniejszone w skali, jeśli porównalibyśmy je z proporcjami człowieka. Pomieszczenia były zakrzywione i wąskie, choć w jakiś sposób wewnątrz było więcej miejsca niż na to wyglądało z zewnątrz. Niektóre obszary – sekcje zewnętrzne – wyglądały prawie jak żywe, miało się także poczucie bytności czegoś żywego. Nigdy jednak nie znalazłem się w żadnej z tych sekcji.

PYTANIE: Czy możesz podać więcej informacji na temat rasy Reptilian, co robią oni na poziomie szóstym?

ODPOWIEDŹ: Kasta robotnicza sprawuje codzienne obowiązki – wycieranie podłóg z lateksu, czyszczenie klatek, przynoszenie pożywienia głodnym ludziom i innym gatunkom. Do zakresu ich pracy należy sporządzanie odpowiednich mieszanek dla istot typu pierwszego i drugiego, stworzonych przez rasę Draco. Robotnicy Ci pracują także w laboratoriach i bankach komputerowych. Zasadniczo ujmując, rasa Reptilian jest aktywna na wszystkich poziomach bazy Dulce. Istnieje kilka innych “ras” obcych, pracujących we wschodniej sekcji poziomu szóstego. Ta sekcja jest potocznie nazywana “Obcą sekcją”. Draco są niekwestionowanymi mistrzami poziomów 5, 6 i 7. Ludzie są podrzędni jeśli chodzi o dowodzenie na tych poziomach. Sam często musiałem przystawać na polecenia jednego szefa Draco. Jego imię trudne jest do wymówienia – Khaarshfashst. Zwykle zwracałem się do niego “karsh”, czego on nie znosił.

Przywódcy Draco są bardzo formalni, kiedy rozmawiają z ludzką rasą. Starożytne byty postrzegają nas jako rasę niższą. Karsh zwracał się do mnie “Przywódca Castello”, ale używał tego zwrotu w bardzo sarkastyczny sposób. Jakkolwiek, kasta pracowników jest dość przyjazna, tak długo jak długo pozwalasz im mówić w pierwszej kolejności. Odpowiedzą, kiedy zwrócisz się do nich. Są to bardzo ostrożne istoty, postrzegające większość ludzi za wrogów. Zawsze wydają się zaskoczonymi, kiedy okazuje się, że wielu ludzi jest otwartych i godnych zaufania. Nie ma żadnego bratania się z obcymi “po godzinach”. Zakazane jest prowadzenie rozmów z innymi rasami bez ukierunkowanego biznesowego powodu. Ludzie mogą rozmawiać z ludźmi, obcy mogą rozmawiać z obcymi i na tym się kończy. W miejscu pracy natomiast jest inaczej. Istnieje “wolność słowa” w laboratoriach. Koleżeństwo w laboratoriach dociera także do sekcji banków komputerowych, jednakże wszystko zmienia się z minutą, w której przekraczasz próg sali. Natychmiast wszystkie rozmowy stają się ściśle formalne. To trudne, ale kilka razy musiałem aresztować daną osobę tylko za to, że rozmawiała z obcym. To dziwne miejsce.

PYTANIE: Co właściwie sprawiło, że zdałeś sobie sprawę, że w Dulce dzieje się coś dziwnego? Dla mnie to miejsce wygląda strasznie i nie trzeba być Einsteinem, aby zrozumiueć, że to miejsce zbrodni. Dlaczego zabrało Ci to tak dużo czasu?

ODPOWIEDŹ: Jest kilka rzeczy, o których musisz wiedzieć. Złożyłem przysięgę, pod groźbą śmierci, że cokolwiek zobaczę lub usłyszę, nigdy nie wyjawię informacji na ten temat. Ponadto, podpisałem zrzeczenie się praw obywatelskich, zgodnie z którym zgadzam się dobrowolnie poświęcić swoje życie, jeśli zostanę oskarżony o zdradę. W Dulce, zdradą jest wszystko, co ma związek z wyjawieniem informacji na temat codziennych prac prowadzonych w kompleksie. Kiedy przybyłem tam po raz pierwszy, zastosowano politykę – “wie tyle, ile jest mu potrzebne do wykonywania swojej pracy”. Powiedziano nam, że “To jest zakład biomedyczny o zaawansowanej technologii, zajmujący się zaawansowaną i śmiałą metodologią w celach dobra medycznego i mentalnego”, co tak naprawdę było skomplikowaną definicją tego, co robią z ludźmi tylko po to, żeby zobaczyć jaki będzie tego efekt. Jeśli pojawi się lek, zostanie wyciągnięty na powierzchnię jako cudowna nowa metoda leczenia. Powiedzą wtedy, że odkrycia dokonano po latach badań w dobrze znanym ośrodku medycznym. Prawdziwa historia tego leku nie zostanie nigdy wyjawiona. Przecież baza Dulce jest tajnym ośrodkiem! Ci ludzie są bardzo dobrzy w tym co robią. Nigdy nie powiedzą prawdy o pechowcach, którzy skończyli w “Koszmarnej sali”.

Pracowałem z obcymi. Mając to na uwadze, powinieneś zdawać sobie sprawę z powagi tajemnicy i poziomu bezpieczeństwa tego miejsca. Tak wiem, to nie była zwykła szpitalna posada, ale już na początku “kupiłem” cały pakiet. Każdego dnia przypominano mi przez interkom w windach, że “to miejsce wysokiego ryzyka medycznego i testów farmakologicznych, mających na celu wyleczenie choroby psychicznej, prosimy nie rozmawiać z więźniami, ponieważ może to zniweczyć lata pracy.” Jestem rozsądny, gdy lekarze mówią, że mam z nimi nie rozmawiać, dlaczego miałbym się im przeciwstawiać? Jeden człowiek przyciągnął moją uwagę. Ciągle powtarzał, że nazywa się George S, oraz, że został porwany. Mówił, że na pewno ktoś go poszukuje. Nie wiem dlaczego utkwiło mi to w pamięci, zapamiętałem jego twarz myśląc przy tym, że nie wygląda na kogoś chorego umysłowo, choć wielu więźniów to mówiło. W kolejny weekend przekonałem przyjaciela, glinę, aby sprawdził tego faceta. Powiedziałem wtedy, że spotkałem go podczas biegania i że mnie zaciekawił. Nie wspominałem niczego o bazie. To było obrzydliwe uczucie, kiedy komputer potwierdził, że George S. jest zaginiony. Co gorsza, gliniarze uważali, że to kolejny facet zmęczony codzienną harówką, rozdarty życiowo.

To był początek. Następnego dnia szukałem Georga, ale już go nie było. Nie było też żadnych zapisków, które informowałyby co się z nim stało. Był inny pracownik ochrony, który podszedł do mnie mówiąc, że on i kilku pracowników laboratorium chce się ze mną spotkać przy jednym z tunelów. Ciekawość wzięła górę i powiedziałem ok. Tej nocy, spotkałem się z dziewiątką ludzi. Powiedzieli mi, że wiedzą, że narażają mnie, ale chcą pokazać mi kilka rzeczy, a które jak sądzą, powinienem zobaczyć. Raz po razie ukazywali zapisy dowodzące, że wielu więźniów to osoby zaginione. Były tam wycinki z gazet, a nawet zdjęcia, w jakiś sposób przemycone do bazy. Mieli nadzieję na przemycenie ich z powrotem na zewnątrz. Widziałem strach na ich twarzach, gdy mówili do mnie. Jeden mężczyzna powiedział, że wolałby raczej stracić życie próbując coś zrobić, niż stracić duszę nie robiąc niczego. To była ta uwaga, która przechyliła szalę. Powiedziałem im o George’u i o rzeczach, które wiem na jego temat. Po kilku godzinach przyrzekliśmy sobie odsłonić sekrety Dulce.

PYTANIE: Nazwa “Koszmarna Sala” jest bardzo wymowna, ale na pewno istniała jakaś “oficjalna” nazwa. Jak nazywano ją w podręcznikach?

ODPOWIEDŹ: W podręcznikach nazywano ją “Wiwarium”. Opisywały one Dulce jako “chroniony obiekt przeznaczony do prowadzenia opieki nad biologicznymi formami życia każdego typu” W ich raporcie w innej definicji możemy przeczytać, że to “izolowany podziemny park biologiczny, z miejscami dla zwierząt – ryb, ptactwa, gadów i ludzi.” Po wizytacji tego “parku”, nazwa “Koszmarna Sala” lepiej oddaje charakter tego miejsca niż definicja z podręcznika. Miejsca “mieszkaniowe” dla więźniów w Koszmarnej Sali daleko odbiegają od ładnego obrazka przedstawianego w opisach.

PYTANIE: Wspominałeś o jednym przywódcy Reptilian – Khaarshfashst, czy wiesz coś o nim, skąd pochodzi? Pochodzi z Ziemi czy z innej planety?

ODPOWIEDŹ: Jego imię znaczy “utrzymujący prawo”. Oni otrzymują imiona w momencie, gdy każdy z nich osiągnie “wiek świadomości”. Nie uznają oni czasu za tak ważny czynnik w “byciu świadomym”, za jaki zwykli uznawać go ludzie. W momencie osiągnięcia “wieku świadomości”, stają się oni świadomi swojej pozycji i zadań, jakie muszą wypełnić. W tym czasie wybierają sobie, lub pozwalają komuś innemu aby wybrał dla nich imię. Ich imiona zawierają w sobie pozycję jaką pełnią i kilka osobiście dobranych liter. Każda litera ma znaczenie osobiste, znane tylko obcemu i osobie, która (jeśli) wybierała imię. Reptilianie nie tylko zachowują prywatność, ale także są bardzo skryci jeśli chodzi o lokalizację ich rodzimego miejsca. Dla nich narodziny lub pojawienie się życia postrzegane jest jako jeden ze świętych obrzędów. Uznają oni Ziemię lub “Terra” za “planetę – dom”, jednakże kilku Reptilian omawiało mapy gwiezdne. Większość z omawianych gwiazd znajdowała się w obrębie Drogi Mlecznej. Wśród nich znajdowały się gwiazdy i ich planety należące do grupy “Planet Lojalnościowych” (lub “Planet Poddanych”). Ziemia jest jedną z planet leżącą na przecięciu ich szlaków handlowych. Gdyby jakiś człowiek zapytał wprost o “Poddaństwo”, obcy zwróciliby się z tym pytaniem do Draco. Draco z kolei przekazałby pytanie mnie – jako przełożonemu. Nie posiadałem informacji na temat gwiazd, ponieważ nie były mi one potrzebne do wykonywania pracy.

PYTANIE: Czy ktokolwiek z pracowników kasty włączył się do buntu? Czy mógłbyś podać jakieś imiona?

ODPOWIEDŹ: Kilku dozorców wśród Reptilian dało nam do zrozumienia, że wiedzą o naszych zamiarach sabotażu wkroczenia na poziomy szósty i siódmy. Jeden z nich, o imieniu Sshhaal w tajemnicy uformował małą grupę Reptilian, z takim samym nastawieniem jak moja grupa. Sshhaal wziął na siebie niebezpieczeństwo informowania mnie. Był tak szczery jak to tylko możliwe w tej wyjątkowej sytuacji. W dniu, w którym się o tym dowiedziałem, przeprowadzałem inspekcję kamery blisko wyjścia tunelu. Podszedł do mnie, zatrzymał się, pozornie zdrapując jakiś nieistniejący brud i cicho powiedział, “Kilku z nas przyznało, że jesteś osamotniony w swoich wysiłkach w sprawie raportów zaginionych ludzi. Jeśli to prawa oddal się, znajdę Cię. Jeśli to nie prawda, zniszcz moje życie teraz!.” Moje serce niemal nie wyskoczyło z mojej klatki piersiowej, jednak spokojnie odszedłem w stronę jednej z bezkresnych sal.

Od tego czasu pamiętałem te słowa! Po raz pierwszy widziałem, że Reptilianie mają indywidualne myśli i opinie! Zasadniczo wszyscy oni formowali jednakowy front, z niewielką różnorodnością interesów, albo przynajmniej tak ich postrzegaliśmy. To było na kilka dni przed tym zanim usłyszałem go znowu, kiedy przeszedł przede mną na szóstym poziomie niesławnej sali. Usłyszałem jak mówi: “Wejdź do tunelu wyjściowego na poziomie szóstym po Twojej zmianie.” Następne kilka godzin dłużyło się i wypełnione było myślami o zdradzie lub czymś gorszym, ale nie powinienem się martwić. Skontaktowałem się z jedną osobą z naszej grupy, dając mu znać co jest na rzeczy. Gordon chciał iść ze mną, ale przekonałem go, żeby poczekał kilka metrów od wyjścia i udawał, że ma problemy ze swoim wózkiem. Kiedy tam poszedłem, było ich trzech. Sshhaal, przedstawił Fahsshhaa i Huamsshha. Szybko zaciągnąłem Gordona z sali i pięcioro z nas zaczęło rozmawiać i przechadzać się ciemnymi tunelami przez około trzy godziny. Po tym dniu, zebrana grupa oporu stawała się coraz większa i śmielsza.

Ostatecznie wszystko skończyło się, kiedy przy tunelu wyjściowym doszło do wojskowej interwencji. Zginęli wszyscy, którzy byli na liście, ludzie i Reptilianie. Odpowiedzieliśmy na atak, ale nikt z pracującej kasty nie miał broni, ani nikt z ludzi – pracowników laboratorium. Tylko siły ochrony i kilku pracowników banku komputerowego miało flash gun’y. To była masakra. Każdy krzyczał i szukał schronienia. Sale i tunele zapełniły się błyskawicznie. Sądziliśmy, że to Delta Force postanowiła uderzyć w momencie zmiany pracowniczej i zabić tak wielu jak to tylko było możliwe, o ile znajdowali się na liście. Do dzisiejszego dnia nie wiemy kto nas zdradził. Gordon Ennery biegł przy mnie gdy zmierzaliśmy do tunelów wyjściowych na poziomie trzecim. Zginął, kiedy kiedy kilka kul trafiło go w plecy. Wyparowałem zabójcę i uciekałem dalej. Ciągle uciekam. Gordona nie zapomnę.

PYTANIE: Powiedz mi więcej o Flash Gun’ie. Czy trudno nim operować, czy to rodzaj broni jak w Star Treku, czy może ogłuszać i zabijać na różnych trybach pracy?

ODPOWIEDŹ: To zaawansowana broń promienna, która może działać w trzech różnych trybach. Tryb pierwszy, jak w Star Trek, może ogłuszać, ale także zabić, jeśli trafiona osoba ma słabe serce. W trybie drugim, może lewitować wszystko, bez względu na wagę. Tryb trzeci jest naprawdę mocny. Może zostać użyty do sparaliżowania wszystkiego co żyje, ludzi, zwierząt, obcych i rośliny. Przy wyższym ustawieniu w tym samym trybie, może powodować tymczasową śmierć. Zapewniam Cię, każdy doktor zaświadczyłby, że taka osoba jest martwa, jednak jej esencja życiowa pozostaje w jakimś dziwnym stanie zawieszenia. W ciągu jednej do pięciu godzin, taka osoba powraca do życia, powoli, najpierw powracają funkcje życiowe, następnie świadomość.

W tym trybie, obcy naukowcy przeprogramywują ludzki mózg i zasiewają fałszywe informmcje. Kiedy osoba “wraca”, powraca jej spreparowana pamięć, jako ta, nabyta podczas życia. Taka osoba nie ma żadnej możliwości aby dowiedzieć się prawdy. Ludzki umysł “pamięta” i wierzy w całkowicie spreparowane dane. Nawet jeśli spróbujesz ich przekonać, że ich wspomnienia nie są prawdziwe, będą się śmiać i złościć. Nigdy Ci nie uwierzą.

Pytasz, czy Flash Gun jest trudny w obsłudze. Dwuletnie dziecko mogłoby go obsługiwać jedną ręką. Przypomina latarkę, z czarnym szkłem – stożkową odwróconą soczewką. Po jednej stronie znajdują się trzy osadzone gałki, w trzech zakrzywionych rowkach. Każda gałka ma inny rozmiar. Im dana gałka znajduje się bliżej dłoni tym większa jest siła danego trybu. To bardzo proste. Każda gałka ma trzy pozycje spoczynku. Najsilniejsza pozycja odparowuje każdą żyjącą rzecz. Ten tryb jest tak potężny, że nie zostawia śladu tego, co zostało odparowane.

PYTANIE: Czy ta broń nazywa się Flash Gun, czy ma jakąś inną podręcznikową nazwę?

ODPOWIEDŹ: Wszyscy nazywają je Flash Gun’ami, lub bardziej powszechnie “Flash” lub “mój Flash”, kiedy o nim mówią. W podręcznikach broń ta została po raz pierwszy przedstawiona pod nazwą ARMORLUX, następnie używano nazwy Flash Gun.

PYTANIE: Jaki rodzaj ochrony jest używany w bazie Dulce? Co jeszcze używane jest przeciwko szpiegom lub w razie nieautoryzowanego dostępu?

ODPOWIEDŹ: Wspomnę o kilku, ale jest praktycznie niemożliwe opisać wszystko. Poza Flash Gun’em, najczęściej stosowana jest broń akustyczna. Wbudowana w każdy element oświetlenia jest urządzeniem, które może zamroczyć świadomość człowieka w ciągu sekundy przy użyciu tylko cichego tonu. W Dulce znajdują się także statyczne i ruchome kamery, skanery tęczówki oka, skanery dłoni, czujniki wagowe, lasery, sprzęt emitujący fale ELF i EM, sensory ciepła, detektory ruchu i wiele innego sprzętu. Nie ma żadnego sposobu, abyś mógł dostać się dostatecznie daleko wgłąb bazy. Jeśli uda Ci się dostać na poziom drugi, zostaniesz zauważony po kilku metrach. Bardziej niż pewne jest, że stałbyś się jednym z więźniów i nigdy już nie zobaczył światła dziennego i świata na powierzchni. Gdybyś miał “szczęście”, zostałbyś przeprogramowany i stałbyś się jednym z niezliczonych szpiegów kasty rządzących.

PYTANIE: Zgodnie z pewnymi raportami Dulce gości innych obcych, którzy żyją na poziomie piątym. Czy to prawda? Czy ludzie mogą swobodnie przemieszczać się pomiędzy salami, spotykać sam na sam, czy istnieje jakiś specjalny protokół w tej kwestii?

ODPOWIEDŹ: Istnieje protokół, stosowany od pierwszej chwili gdy tylko wejdziesz do bazy i należy postępować zgodnie z nim za każdym razem, kiedy widzisz obcą istotę. Począwszy od kasty pracowników, do obcych gości, aż po kastę rządzących, istnieje niekończąca się lista zasad, praw i surowych protokołów. Nie ma okazji, aby przemierzać poziom piąty. Obszar zamieszkany przez obcych na poziomie piątym – “Alien Housing Area” jest obszarem zabronionego dostępu dla ludzi. Centrum kompleksu – HUB – otoczony jest przez ochronę, arsenał, wojsko, sekcje CIA/FBI. Obszar za “ścianą ochrony” jest jednym z najbardziej strzeżonych obszarów, ponieważ znajduje się w nim wiele ściśle tajnych dokumentów. Cała wschodnia część piątego poziomu jest niedostępna dla ludzi, za wyjątkiem tych posiadających uprawnienia dostępu ULTRA-7 lub wyższe. Garaż po zachodniej stronie piątego poziomu wymaga pozwolenia ULTRA-4.

PYTANIE: Co z windami, czy schodzą one bezpośrednio od powierzchni, aż po siódmy poziom w ciągu kilku sekund? Czy wiesz coś na ich temat? Czy są podnoszone elektrycznie?

ODPOWIEDŹ: Mogę Ci powiedzieć, że nie ma żadnej windy w Dulce, która opuszcza się od powierzchni, aż po siódmy poziom. Plany obiektu pokazują, że poziomy są pokonywane stopniowo, piętro po piętrze, poziom po poziomie. Nawet centralny obszar – HUB – nie ma ekspresowej windy. Po pokonaniu trzeciego poziomu musisz nie tylko zmienić windę, ale jesteś też ważony i kolorystycznie znaczony, zanim wejdziesz do wagonika. Wszystkie windy kontrolowane są magnetycznie, nawet światła w windach, tak samo jak całe oświetlenie na wszystkich poziomach wykorzystuje indukcję magnetyczną. Żarówki nie są typowymi, jakie można kupić na powierzchni. To zupełnie inny system oświetlenia. Iluminacja tutaj jest dużo bardziej zbliżona do naturalnego światła słonecznego, niż iluminacja jakiegokolwiek sztucznego światła na powierzchni. Kształt wind jest unikalny. Przypominają misę ze ściętą podstawą. Ruch jest spokojny i cichy, niemal niezauważalny gdy winda startuje lub zatrzymuje się. Kable nie są potrzebne, ponieważ winda jest magnetyczna, nie elektryczna.

PYTANIE: Tajemniczy oficer ochrony nazywający samego siebie agentem “Yellow Fruit” (Żółty owoc) twierdzi, że pracował w Groom Lake (Strefa 51). Oficer ten twierdzy, że był w kontakcie z dobrotliwymi obcymi w Groom Lake. Czy masz jakieś informacje na temat istnienia takiej grupy (Yellow Fruit)?

ODPOWIEDŹ: “Yellow Fruit” jest jedną z nazw w potocznym języku dla “Yellow Jack” (potocznie. “Tchórzliwy Jack”) lub “Yellow Flag” (“Żółta flaga”), które nawiązują do kwarantanny i konieczności zachowania ostrożności w laboratoriach. Istnieje wiele różnych slangowych nazw w laboratoriach Dulce. W Dulce “Yellow Fruit” to laboranci. “Banana” (Banan) to starsi pracownicy, “Lemon” (Cytryna) to “nowi” itd..

W 1961 Castello był młodym sierżantem w bazie sił powietrznych w Nellis, niedaleko Las Vegas. Był wojskowym bohaterem z możliwością wglądu w materiały oznaczone jako „Top Secret”. Później został przeniesiony do zachodniej Virginii gdzie uczył się zaawansowanej fotografii wywiadowczej. Pracował w środku niejawnej, podziemnej instalacji i należnie do natury jego nowego zadania jego wgląd w materiały tajne został podniesiony do poziomu TS-IV. Rozstał się z siłami powietrznymi i pracował jako fotograf do 1971, Wtedy też dostał ofertę pracy z korporacji RAND jako technika ochrony i w ten sposób przeprowadził się do Kalifornii gdzie RAND miał główną siedzibę, jego uprawnienia oczywiście wzrosły i jego kod został podniesiony do poziomu ULTRA-3. Tego samego roku spotkał kobietę o imieniu Cathy, ożenili się i doczekali się syna, Erica.

W 1977 Thomas został przeniesiony do Santa Fe w Nowym Meksyku gdzie jego płace znacząco wzrosły, a wgląd w sprawy tajne ponownie wzrósł… tym razem do poziomu ULTRA-7. W nowej pracy był specjalistą ochrony do spraw fotografii w instalacji Dulce. Wymagano od niego utrzymywania, ustawiania i zarządzania monitoringiem w całym podziemnym kompleksie i eskortowania wizytatorów do ich celów. Podczas jednego z takowych przybyć w Dulce, Thomas wraz z kilkoma innymi nowymi rekrutami wziął udział w obowiązkowym spotkaniu gdzie padli ofiarą kłamstwa, że:

„…Podmioty używane do eksperymentów genetycznych są beznadziejnie szalone i badania służą medycynie i ludzkości”

Po tym zostały zadane wszystkie potrzebne pytania do zaznajomienia się z podstawami. Spotkanie skończyło się na poważnych tematach jak np. kara za bycie przyłapanym na rozmowie z którymś z „szalonych” lub wchodzenie w rozmowę z ludźmi, którzy nie są bezpośrednio zaangażowani w aktualny projekt danego delikwenta. Wyjście poza granice strefy, w której się pracowało bez powodu zostało również zakazane. Większość dyskusji na temat istnienia wspólnego projektu obcych i rządu USA z jakąkolwiek osobą z zewnątrz groziło ciężkimi, a nawet jeżeli potrzebne śmiertelnymi reperkusjami.

Thomas wykonywał swoje obowiązki tak jak oczekiwali tego jego przełożeni. Na początku jego zetknięcia się z rzeczywistymi szarakami i reptaliańskimi bytami w bazie były radosne, ale szybko stały się silnymi procesami uświadamiania sobie, że nie wszystko było takie jak się zdawało. Thomas powoli zaczął rozumieć sens, powodu tkwiącego u podstaw obecnego napięcia pomiędzy niektórymi osobami z personelu a nim. Co jakiś czas sprawdzał każdy róg bazy, przerywając poważne dyskusje pomiędzy współpracownikami, jako że Thomas był oficerem ochrony te rozmowy momentalnie stawały się szeptem i wszyscy wracali do swoich zajęć.

Jednym z głównych zadań Thomasa było patrolowanie wielu miejsc bazy i ustawianie (korekcja itp.) monitoringu, jeżeli było to potrzebne. To dało mu możliwość bycia świadkiem rzeczy, które ciężko sobie choćby wyobrazić. Później powiedział, że widział laboratoria, które badały: Aurę pól energetycznych ludzi; podróżowanie w Astralu i manipulacje; energie PSI, zaawansowane techniki kontroli umysłu (analizy i zastosowanie); Rozpoznawanie ludzkiej pamięci (nabywanie i transfer); manipulacja materią; Ludzko/Obce klonowanie embrionów (prawdopodobnie prace nad hybrydami); Szybkie zastępowanie części ludzkiego ciała przez transfer energii/materii; i inne naukowe badania.

Co jakiś czas Thomas miał możliwość zobaczenia mrożących krew w żyłach stworzeń stworzonych poprzez eksperymenty genetyczne, były one umieszczone w wyizolowanych sekcjach bazy. Te, które widział nie mogły mieć nic wspólnego z chorobami umysłowymi lub badaniami na rzecz medycyny. Thomas nie chciał zagłębiać się w to dalej. Każdego razu, kiedy odkrywał kolejne miejsce podziemnego labiryntu, stawał się do raz bardziej przymuszony do akceptacji tego, co się działo w bazie. Jakkolwiek jego ciekawość zmusiła go do dalszego poszukiwania prawdy wbrew jego własnemu pragnieniu aby dać sobie święty spokój i odwrócić wzrok od koszmaru..

Pewnego dnia do Thomasa podszedł pracownik, który wprowadził go na boczny korytarz. Tam został przejęty przez dwóch innych gentlemanów, którzy wyszeptali mu najprzeraźliwsze słowa… mężczyźni, kobiety I DZIECI, które zostały przedstawione Thomasowi, jako niedorozwinięte mentalnie, w rzeczywistości były ciężko nafaszerowanymi środkami uspokajającymi ofiarami uprowadzeń. Ostrzegł mężczyzn, że ich słowa i czyny mogłyby przysporzyć im dużych problemów jeżeli zechciałby użyć ich przeciwko nim. Wtedy jeden z mężczyzn powiedział Thomasowi, że obserwowali go i odnotowali, że przez to jakich rzeczy był świadkiem stał się „niewygodny”. Oni wiedzieli, że Thomas miał sumienie i wiedzieli, że mieli przyjaciela.

Mieli racje, Thomas nie uczynił ich swoimi towarzyszami. Zamiast tego posunął się do bardzo ryzykownej decyzji. Zadecydował, że porozmawia z jednym z więzionych ludzi z sali nazwanej „Halą Koszmarów”. Podczas aplikowania środków jednemu z „szalonych” zapytał się go o dane osobowe i miasto z którego pochodzi. Thomas dyskretnie zbadał słowa „szalonego” podczas weekendów. Odkrył, że ta osoba została ogłoszona w swoim mieście za zaginioną po nagłym zniknięciu, zostawiając zrozpaczoną rodzinę, która próbowała podążać jego śladami, była to jednak ślepa uliczka. Niedługo potem odkrył, że WIELE setek lub może nawet tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci z bazy była w rzeczywistości zarejestrowana jako zaginione lub jako niewyjaśnione zniknięcia. Thomas wiedział, że odpowiedzialność za jego czyny wisiała nad nim niczym „miecz Damoklesa”, tak samo zresztą jak na kilku jego współpracownikami. Wszystko co mógł zrobić czekając na jakąś zmianę sytuacji to pozostanie czujnym i protekcja swoich myśli (kontrola myśli o której jest mowa w wywiadzie) Szaraki mają telepatyczne zdolności, które pozwalają im na wgląd w umysły ludzi wokoło nich, jeżeli udało by im się odczytać jego myśli byłby to KONIEC dla niego i jego nowych przyjaciół.

W 1978, napięcia w bazie Dulce były ekstremalnie spotęgowane. Kilku ochroniarzy i techników laboratoryjnych rozpoczęło sabotaż eksperymentów genetycznych. Ciągle szarpane nerwy i paranoja wybuchły w zdarzeniu, które dzisiaj nazywamy „Dulce Wars”. Była to dosłownie BITWA pomiędzy reptalianami, a ludźmi o kontrole nad bazą. To Reptalianie naciskali na kontynuowanie „BIG LIE” (duże/wielkie kłamstwo tzn. o tym, że uprowadzeni byli „szaleni”), to również reptalianie naciskali na używanie ludzi do ich eksperymentów… ci, którzy nie zdołali ich przetrwać byli używani jako „źródła” protein, którymi żywiły się płody szaraków hodowane w tubach, jak również dorosłe szaraki. Bitwa o Dulce rozpoczęła się na poziomie 3.

Nikt nie jest na 100% pewny jak to się zaczęło, ale dzięki Thomasowi wiemy, że zaangażowane były siły bezpieczeństwa bazy, uzbrojone w promienne (beam) bronie znane jako „Flash Gun’y”, były one używane zarówno przez ludzi jak i szaraków (Walczyli oni przeciw sobie). Kiedy kurz bitewny opadł okazało się co następuje:

-68 ludzi zabitych,
-22 kompletnie wyparowało, (jak mniemam to skutek tej broni)
-19 uciekło z bazy przez tunele,
-7 zostało odbitych,
-12 pozostaje w ukryciu po dziś dzień.

Thomas wrócił na swoje stanowisko, czekając i planując swoją własną ucieczkę. Ale w 1979, ogrom presji jakiemu był poddawany Thomas w końcu zmusił go do zerwania zasłon milczenia. Poprzez doręczoną do rąk własnych notę, powiedział swojemu najlepszemu przyjacielowi, że pracował w ogromnej podziemnej instalacji niedaleko Dulce w Nowym Meksyku.

Powiedział mu również, że pracował „ręka w rękę” z szarakami, którzy nazywają siebie „rdzennymi Ziemianami”, a symbolem projektu jest odwrócony, czarny trójkąt z odwróconą, na złoto pomalowaną literą T w środku.

Thomas wiedział, że musi opuścić tą pracę, żeby w końcu w jego umyśle nastał spokój, jakkolwiek teraz znał prawdę ukrytą za porwaniami przez UFO i o tych porwanych z bazy Dulce… Mężczyznach…, Kobietach…, Dzieciach… Z tą wiedzą niemożliwym stało się życie „normalnym” życiem. Zawsze byłby obserwowany, aż do dnia swojej śmierci. Niepokoił się również tym, że jego koniec wcale nie musi nastąpić w sędziwym wieku… Ten koniec (czyt. śmierć) mógł być łatwo przyspieszony przez pewne osoby.

Po jednym z weekendów z daleka od kompleksu, zadecydował, że wróci do pracy (obiektu). Tym razem przez jeden z mniej strzeżonych szybów wentylacyjnych. Kiedy dostał się do środka starał się wyglądać jakby wykonywał swoje normalne obowiązki, podczas tego zachowywał kontrolę nad każdą myślą jaką mogli odczytać szarzy. Podczas czasu kiedy był w bazie zabrał (dosł. Usunął removed) fotografie kompleksu i umowy z autentycznymi podpisami, pomiędzy gubernatorem Kalifornii Ronaldem Reaganem, kilkoma innymi osobami i Szarymi.

Thomasowi udało się również wyszukać 7-minutowe czarno białe nagranie eksperymentów genetycznych na uwięzionych ludziach, Szarych, jak również schematy obcych urządzeń i kompleksowych genetycznych formuł. Te rzeczy nie były dla niego tylko przepustką do „stołu przetargowego” w razie potrzeby, ale również rzeczami których ludzie musieli się dowiedzieć.

Zrobił kopie filmów, fotografii i papierów, spakował kilka „paczek” i poinstruował kilku różnych ludzi, którym ufał do ukrycia ich do nadejścia odpowiedniego czasu.

Wtedy został powiadomiony przez pewne źródła, że jego żona Cathy i syn Eric, zostali siłą zabrani ze swojego domu do niejawnego podziemnego kompleksu na użytek „bezpiecznego przetrzymywania” do czasu aż zadecyduje wrócić z rzeczami, które zabrał. Wiedział wtedy, że nawet gdyby zrobił to czego żądają dowódcy Dulce to i tak jego zona i dziecko prawdopodobnie już nigdy nie byliby tymi samymi ludźmi, (nawet gdyby wrócili cali) po byciu zmanipulowanymi przez agresywne techniki kontroli umysłu. Wiedział również, że on i jego rodzina najprawdopodobniej staliby się ofiarami jakiegoś tragicznego wypadku. Thomas nie miał innej opcji. Szybko zatarł po sobie ślady i rozpoczął samotne życie w ciągłej ucieczce. Od stanu do stanu, od granicy do granicy, od motelu do motelu. Zawsze patrząc za siebie i próbując swego szczęścia…

Źródło:
www.Paranormalne.pl

Reptilianie – kosmiczni najeźdźcy

(inna nazwa – Reptoidy, znane też jako Jaszczury z Oriona)
Wiele, wiele milionów lat temu w dalekiej galaktyce żyła (i nadal żyje) grupa istot wyglądających dokładnie jak gady, inaczej zwane jaszczurkami. To nie są zwyczajne jaszczurki, jak Ziemianie wyobrażają sobie ruchliwe stworzonka biegające tu i tam, ale prawdziwe, wyglądające jak aligatory, 6 do 8 stóp wysokości (180-210 cm), chodzące w pozycji wyprostowanej istoty z twarzą humanoidalną, przebiegłe i inteligentne.
Na tyle inteligentne, aby stworzyć i użytkować bardzo zaawansowane statki Kosmiczne, które podróżują po wszystkich galaktykach. Poziom zaawansowania Reptoidow pozwala na tworzenie innych istot, wyraźnie w celu służenia im (Reptoidom). Wiec te wytworzone istoty maja swój statek kosmiczny, zbudowany również przez Reptoidow. Te wytworzone istoty, zwane są „greys” (szaraki). Wyjaśnijmy relacje miedzy ludźmi i reptoidami w tym szczególnym czasie (Milenium):
Jest siedem poziomów „gęstości” dla wszystkich. Najwyższym poziomem jest 7., gdzie duch czy tez dusza jest jednością ze Stwórcą. Ziemianie w dzisiejszych czasach istnieją na poziomie 3. razem z niższymi istotami, jak kamienie na poziomie 1. i zwierzęta na poziomie 2. Na 5., 6., i 7. poziomie istnieją tylko duchy, czy też dusze bez ciała fizycznego. Ludzie (Ziemianie) są teraz w sytuacji zbliżającego się milenium, będą się przenosić na 4 poziom. Reptoidy istnieją na 4 poziomie, który również jest poziomem fizycznym. Jednakże dokąd, dopóki ludzie są na poziomie 3., istoty z poziomu 4. pozostają dla nich niewidzialne. Jaszczury okazjonalnie pojawiają się na poziomie 3., ale nie mogą na nim pozostać na długo. Istoty (te, które posiadają Dusze czy tez Ducha), takie jak ludzie, czy reptoidy, klasyfikowanie są również według ich przekonań, na STS (służba dla siebie – są zainteresowani tylko sobą) lub STO (służba dla innych). Ludzie, kiedy przenoszą się na 4. poziom, maja możliwość wyboru (STS, czy STO). Reptoidy są wyłącznie STS, tak jak wszystkie istoty przez nich stworzone, maja oni zamiar rządzić Ludźmi na 4. poziomie. Ponieważ Reptoidy wybrały zamkniecie się na 4. poziomie, muszą bez przerwy pobierać duże ilości energii od istot z 2. i 3. poziomu. Ponieważ pozostają na tym poziomie i są tam uwięzione (dosł. „obwarowane”) i ponieważ umierają, desperacko próbują pobrać jak najwięcej energii od Ludzi. Ich planem jest :
1. Zachować swoja rasę jako dominującą.
2. Zwiększyć swoją liczebność.
3. Zwiększyć swoją moc.
4. Rozplenić się po całym 4. poziomie.
Ich błędem jest to, że widzą tylko to, co chcą widzieć, doświadczając największej możliwej realizacji czegoś, co można nazwać „myśleniem życzeniowym”. Organizacja Reptoidów jest bardzo rozległa i nosi nazwę ‘Orion Union’ (Związek Oriona) składająca się z Reptoidów i ich ludzkiej braci, zwanej ‘Consortium’ (Konsorcjum), która tworzą Ziemianie im poddani. Intencją Reptoidow jest stworzenie nowej rasy w celu sprawowania nad nią kontroli, jak również nad reszta ludzkości. Istnieją informacje, iż są ludzie w pełni kontrolowani przez Reptoidów żyjących i nigdy nie wychodzących spod powierzchni ziemi. Pracują oni nad nowymi ciałami dla siebie, na czas przejścia na 4. poziom, ponieważ ich własne już ich nie satysfakcjonują. Klonują, a także wykradają ludzkie embriony, aby określić, jaki jest dla nich najlepszy „pojemnik na dusze” („soul receptacle”). Ich planem jest zamiana fizycznej rzeczywistości. Reptoidy stworzyły „zbiorniki”, w których grupują składniki, które będą używane do stworzenia nowej rasy. Wykorzystują do tego zaginione osoby, a szczególnie zaginione dzieci.
Każdego roku zabierają 10% więcej dzieci, których ciała są poddawane eksperymentom mającym określić konieczne zmiany w DNA. Reptoidy „żywią się” tylko negatywna energią. Istoty STS na 3. poziomie pobierają energie z tych na 1. i 2. poziomie. Dlatego właśnie ludzie stwarzają tyle cierpienia mieszkańcom królestwa zwierząt na 2. poziomie, jak również sobie nawzajem. Pewne obce istoty porywają Ludzi i poddają ich torturom i cierpieniu aż do śmierci (ciała fizycznego), aby wytworzyć jak największy „transfer energetyczny”. Ekstremalny strach i złość zwiększają pole energetyczne strachu/złości, które ma negatywną naturę, ono właśnie jest paliwem dla tych istot i pozwala im dalej działać. Tak wygląda eteryczna metoda żywienia. Jest to realizowane przez zaawansowaną technicznie ekstrakcję energii przez czakrę podstawy lub czakrę seksualna i często jest opisywane jako zabiegi ginekologiczne lub ekstrakcja spermy.

Szaraki są sondami Reptoidów. Naśladują funkcje pożywiania się i istnieją poprzez interakcje z duszami Reptoidow. Realizowane jest to za pomocą technologii dużo bardziej zaawansowanej, niż cokolwiek, co ludzie mogliby dziś zrozumieć. Szaraki są nie tylko sztucznie skonstruowanymi istotami, ale także funkcjonują jako fizyczna i mentalna projekcja Reptoidów. Mają wiele możliwości, takich samych jak Reptoidy, natomiast różnią się kompletnie wyglądem. Te istoty nie maja duszy, są tylko rozszerzeniem Reptoidów i jako takie są sterowane za pomocą woli na dowolny dystans. „Krew” tych istot nie jest prawdziwą krwią, jak np. ludzka, jest substancją dającą się łatwo przechowywać, nie infekuje się, jest bardzo wydajna i ma zielony kolor. Są obcy członkowie Konsorcjum, którzy operują na 3-cim poziomie, ale ta praca jest wykonywana głównie przez Ludzi, z którymi nawiązano kontakt i którzy wybrali ścieżkę STS. Wielu uprowadzonych, twierdzących, że miało pozytywne doświadczenia, miało je, ponieważ obrazowe odczyty aury wykonywane przez istoty STS na 4-tym poziomie umożliwiły zidentyfikowanie ich jako potencjalnych agentów. Istoty STO nie uprowadzają nikogo, pojawiają się na niebie i nawiązują kontakt telepatyczny. Nadchodzący w szybkim tempie Przełom (Milenium) będzie poprzedzony zdarzeniem, które w ziemskim systemie słonecznym ma miejsce mniej więcej co 3600 lat; chodzi o przybycie grupy komet. Klasa rządząca na Ziemi wie, że „obiekt” jest już w drodze. Jest to gromada wielu różnego rozmiaru komet (asteroidów), która zbliża się do Ziemi i Słońca jak w spirografie, tj, ze wszystkich stron. Ta gromada komet przyniosła już wiele zmian na Ziemi i w całym systemie. Czternaście części tej gromady zderzyło się z Ziemia 27 milionów lat temu i spowodowało śmierć wielu gatunków dużych zwierząt. Gromada komet wleciała w system słoneczny w czasach „upadku”. Upadek to historia przejęcia rodzaju ludzkiego przez Reptoidy. W tym czasie cala Ziemia była Edenem. Prawdziwą tożsamością „węża” w Edenie było nadejście reptoidow. Stało się to 309 882 lat temu, czasu ziemskiego. Reptoidy poprzez wojny i inne okoliczności studiowały rasę ludzka i manipulowały nią przez jakieś 74 000 lat!
Zjedzenie owocu z „Drzewa Poznania Dobra i Zła” było symbolem „wkodowania” ograniczeń genetycznych. W tym momencie zaszło kilka zmian fizycznych, włączając wykształcenie „gadziego mózgu”. Zazdrość została wkodowana i jest to przedstawione w historii o Kainie i Ablu. Reptoidy genetycznie zmieniły ludzi dla własnych potrzeb żywieniowych. Innym znaczącym zdarzeniem, jakie miało miejsce w przeszłości, była destrukcja planety Kantek, która istniała tam, gdzie teraz jest pas asteroidów. Wiele istot z tej planety zostało przeniesionych na Ziemię w ramach eksperymentu genetycznego przeprowadzonego przez Reptoidy ok. 8 000 lat temu. Blond-włosi, niebieskoocy ludzie są ich potomkami. Takie jest pochodzenie rasy Aryjskiej i Celtyckiej, okrutnych i wytrzymałych ludzi. Planeta Wenus weszła w skład układu słonecznego w wyniku grawitacyjnego ciągu gromady asteroid wspomnianych wcześniej. Wenus była „starożytnym wędrowcem” z okolic Arktura. Trzecie wydarzenie było związane z planetą Martek, znaną obecnie jako Mars. Planeta była zamieszkała przez istoty znane jako ‘Sasquatch’ lub Wielka Stopa, zostały one zasymilowane na Ziemi do pracy na rzecz Reptoidów. Reptoidy sprowadziły na Ziemię również inne istoty, znane jako Nephilim. Te istoty są egzekutorami „porządku”, ich zachowanie jest podobne do znienawidzonego gestapo podczas ziemskiej II wojny światowej. Wpływ Reptoidów na Hitlera był praktycznym posunięciem w przygotowaniach do czasów obecnych. Kamienne głowy na Wyspach Wielkanocnych reprezentują Nephilimów. Reptoidy próbowały stworzyć „Rasę Panów” przez łączenie ziemskich kobiet z Nephilimami, lecz te gigantyczne istoty nie mogły przetrwać z uwagi na silne przyciąganie ziemskie. Jednakże Nephilimy powracają.
Bazy STS są w Nowym Meksyku, Kolorado, Kalifornii, na wybrzeżach Florydy i w Apallachach. Dudniące podwodne glosy są wynikiem powiększania podwodnych baz przy pomocy dezintegracji materii. Te bazy są tam już od dłuższego czasu. Dzisiaj rząd próbuje dowiedzieć się czegoś o „dużym NOLu” (o średnicy ok. 20 km!), który został zauważony przy zanurzaniu się w wody Pacyfiku. Ten pojazd nie jest pod wodą, lecz pod powierzchnią dna oceanu, zajmuje się powiększaniem bazy przy użyciu zaawansowanych narzędzi do dezintegracji materii, co jest zapowiedzią przybycia trzech kolejnych statków z ok. 12 milionami Nephilimów. Na Ziemi już obecnych jest ok. 36 milionów Reptoidów, jednak pozostają niezauważone przez ludzi, gdyż ci nie są jeszcze na 4. poziomie. Nic do tej pory nie zostało wykryte, jednak podczas prób kilka nowoczesnych pojazdów podwodnych zostało straconych.
********************************************************************************

Poniższy artykuł możecie Państwo przeczytać dzięki uprzejmości twórców strony The Linked – http://thelinked.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=26 – na której owy artykuł się znajduje. Serdecznie dziękujemy!
Reptilianie – opis rasy

„Kim są te istoty, które przybyły i oderwały się od pierwotnych planów (dotyczących) Ziemi? Kim są te kosmiczne istoty, które określamy czasem jako “Ciemne Koszulki”? Bądźcie uprzejmi, kiedy mówicie o siłach ciemności. Nie mówcie, jakoby były one złe. Zrozumcie po prostu, że są one nie poinformowane, i tworzą systemy, które są również nie poinformowane, ponieważ wierzą, że tak właśnie muszą postępować. Kiedyś walczyli i sami odseparowali się od wiedzy, tak więc teraz rozpaczliwie trzymają się tej wiedzy jaką posiadają i takiego życia, jakie powołali do istnienia. Jest to życie oparte na strachu, życie które nie honoruje innego życia, życie które korzysta z innego życia. Kim są te istoty? Są to gady.[...]
Niektórzy bogowie stwórcy stworzyli życie tylko po to, aby się nimi opiekowało, lub spełniało ich potrzeby. Żywią się oni waszymi emocjami. Jedną z wielkich tajemnic, które ukrywa się przed wami jako gatunkiem, jest bogactwo i obfitość, jakie towarzyszą emocji. Trzyma się was z dala od badania emocji, ponieważ poprzez emocje możecie odkryć (istotę rzeczy). Wasze emocje łączą was z ciałem duchowym. Ciało duchowe, rzecz jasna, nie jest fizyczne, ponieważ egzystuje w sferze wielowymiarowej. [...]
W miarę jak na planecie zacznie zmniejszać się częstotliwość strachu, rozpowszechni się wiele rodzajów działalności w celu wywołania wzrostu strachu, ponieważ ci, którzy żywią się częstotliwością strachu będą tracić swoje pożywienie, swój pokarm. Będą czynić wysiłki w celu przywrócenia tej częstotliwości, zanim zmienią swoje pożywienie na nową częstotliwość miłości, “Jaszczurki” wyposażyły Ziemię w “urządzenia”, które mogą wysyłać i wzmacniać na tej planecie niepokój emocjonalny. Niepokój ten jest im przesyłany, i podtrzymuje ich w pewien sposób. [...]
Bogowie stwórcy czasów starożytnych są obecnie przyciągani tu z powrotem z powodu Boskiego Planu. Muszą oni brać w nim udział i zrozumieć, że ich częstotliwości muszą ulec zmianie. Opierają się temu, tak jak opiera się wielu ludzi. Pomimo to tworzą swoje własne rzeczywistości. Ci bogowie stwórcy ostatnich 300 tysięcy lat zapomnieli, kto ich stworzy / ! Zapomnieli o swoich bogach. [...]
Bogowie stwórcy powracają, aby najechać was znowu, ponieważ nie chcą głodować. Zdają sobie sprawę, dzięki wam system ulega rozsadzaniu, tak więc przybędą spowodować większe zniszczenie i strach, aby walczyć raz jeszcze o to terytorium. Ich źródło pożywienia jest dla nich ważne. Tracą kontrolę nad planetą, wracają więc do swojego najważniejszego portalu na Bliskim Wschodzie, gdzie pod ziemią mieści się ich gniazdo, aby siać strach i chaos. [...]
Kiedy obudzicie się na waszą historię, zaczniecie otwierać swoje starożytne oczy. Są to oczy Horusa, które widzą nie przez oczy istoty ludzkiej, ale z punktu widzenia boga. Widzą one łączność i celowość wszystkich rzeczy, ponieważ starożytne oczy są w stanie mieć wgląd w wiele rzeczywistości i w całokształt obrazu, całą historię. Kiedy otworzycie starożytne wewnętrzne oczy, nie tylko będziecie mogli połączyć się z historią planety, historią galaktyki i historią wszechświata. Wtedy naprawdę odkryjecie, kim są wasi bogowie.”
Zwiastuni Świtu rozdział III
Reptilianie Zwani również Gadami, bądź Jaszczurami. Są rasą istot funkcjonującą obecnie na poziomie 4. gęstości (ludzkość jest w 3.) w polaryzacji Służenia Sobie. Poprzez swoją aktualną pozycję w drabinie ewolucji, nie są widoczni dla ludzkiego oka. Mogą pojawiać się między ludźmi, jednak na bardzo krótki czas, jak robili to w starożytności jako bogowie. Dłuższy pobyt w 3. gęstości prowadzi u nich do wystąpienia wielu chorób i niedogodności. Jest to powód, dla którego używają oni specyficznego rodzaju sond, dzięki którym mogą oddziaływać w innych wymiarach i gęstościach. Jako istoty gęstości wyższej niż nasza, do życia potrzebują mniejszej ilości materialnego pożywienia, natomiast większej ilości energii. Jako że są istotami STS żywią się energią negatywną jak strach, gniew i nienawiść, prowokowaną u innych istot gęstości swojej i niższych, celem wyżywienia się. Ważne do zaznaczenia w tym momencie jest, abyś czytelniku zrozumiał że jest to naturalny proces ewolucyjny. Tak jak rośliny żywią się minerałami, zwierzęta roślinami a ludzie zwierzętami, tak istoty 4. gęstości żywią się istotami 3. gęstości. Problem w przypadku istot STS polega na tym iż prowokują one celowe wytwarzanie potrzebnych do życia składników, zamiast pobierać energię naturalnie (idealna analogią Gadów tylko w gęstości niżesz jest rasa Ludzi, którzy budują fermy, traktując zwierzęta przedmiotowo, jedynie jako źródło pożywienia, a nie żywe istoty). Jednak Reptilianie jako istoty wyższej gęstości niż nasza (różnica między nami a nimi jest taka sama jak między nami a zwierzętami) dostrzegają więcej aspektów niż tylko pożywienie. Jako istoty, które zmodyfikowały nasz kod genetyczny i zniewoliły, szczerze uważają że jest to jedyna droga prowadząca do naszego dobra.
Jest to charakterystyczna cecha istot STS:
Z RA:
RA: Ta negatywna istota będzie dążyć do tego, by oferować innym jaźniom to rozumienie, najczęściej poprzez proces formowania elity, uczniów oraz nauczania potrzeby i prawości zniewolenia innych jaźni dla ich własnego dobra. (K2 130)(Przewodnik str. 205)
Wygląd
Nazwa Gady czy Jaszczury wzięła się od wyglądu tego gatunku. Najlepszym do opisu będzie fragment sesji Kasjopean.
Z Kasjopei:
P: (L) A moglibyście powiedzieć jak Gady wyglądają ?
O: Wyprostowane aligatory z pewnymi ludzkimi elementami na twarzy.
[...]
P: (L) Czy Gady mają więcej niż jedno serce ?
O: Nie.
P: (L) Czy mają więcej niż jeden mózg ?
O: Nie.
[...]
P: (L) Mają ogony ?
O: Tak.
P: (L) Jak są wysocy ?
O: 6 do 8 stóp.
P: (L) Zakładają ubrania ?
O: Tak.
P: (L) Wiem, że to głupie pytanie, ale czy w swoim ubraniu mają otwór na ogon ?
O: Tak.
P: (L) Czy oni oddają kał lub mocz ?
O: Nie. Oni są na 4. poziomie.
P: (L) Więc, jak ktoś jest na 4. poziomie to nie je i nie wydala odchodów w ten sposób ?
O: Właśnie.
P: (L) Czy gady mają zdolności do zmieniania swego kształtu lub wyglądu ?
O: Tymczasowo.
(sesja 941104 , 941106 )

Wiele legend Sumerów, Azteków i Majów informuje nas również o tym że Gady często przyjmowały postać brodatych starców. Zapewne funkcją było wywołanie psychologicznego efektu „mądrości” owych istot, który w połączeniu z faktycznie przekazywaną wiedzą, działał piorunująco na zyjące ówcześnie ludy.

Historia – Reptilianie pierwszy raz najechali Ziemię mniej więcej 300 tys. lat temu. Jako pierwotni członkowie „zrzeszenia” istot które kreowały życia na naszej planecie, wyłamali się z czasem i jako „Ciemne Koszulki” jak ich nazywają Plejadianie, czyli istoty STS, postanowiły przejąć Ziemie dla swoich celów. Pierwotni projektanci naszej planety nie chcieli do tego dopuścić:

Ze Zwiastunów świtu:
„Ziemia została odizolowana, ponieważ istoty, które współdziałały ze światłem przegrały bitwę. Światło nie zawsze wygrywa, nie zawsze jest zwycięzcą takim jak myślicie, ponieważ światło musi się jednoczyć ze wszystkimi swymi cząstkami.” (Zwiastuni Świtu roz. XVII)

Z Kasjopei:
P: (L) Więc jak Jaszczury użyły światło z rzeczywistości Służenia Innym….
O: Użyli zawansowanej technologii, aby przerwać częstotliwość fali świetlnej.
P: (L) Z tego wnioskuję, że…. Była bitwa którą wy przegraliście ?
O: Tak.
(sesja 941126 )

Zdarzenie to jest bardzo często przedstawiane jako upadek Edenu. Rajem była cała planeta, na której żyła ludzkość w swoim pierwotnym stanie jako cywilizacja Służenia Innym. Jednak pokonanie sił Światła nie było jedyna przeszkodą. Nasza galaktyka jest strefą wolnej woli. Jaszczury nie mogły jej złamać, najeżdżając brutalnie planety. Użyli więc podstępu czego symboliką jest biblijna Legenda o Ewie zrywającej jabłko z Drzewa Wiadomości Złego i Dobrego. Adam i Ewa symbolizują ludzkość, drzewo zaś źródło nieograniczonej wiedzy w jednym miejscu. Czego symbolem jest wąż nie trudno się domyślić…
Wiara w to że jedno źródło może ofiarować wiedzę absolutną, zawsze jest pułapką.
Wg Plajadian i Kasjopean, kiedy Reptilianie uzyskali przyzwolenie na swą obecność od samych ludzi, nie łamiąc ich wolnej woli, do spełnienia swojego celu pozostało im jedynie ograniczenie ludzkich zdolności, tak aby nie byli zagrożeniem dla samych Reptilian. Zmodyfikowali oni pierwotny kod genetyczny usuwając z oryginalnych 12 helis (nici) DNA aż 10. Człowiekowi pozostały tylko 2 nici DNA odpowiadające ze podstawowe funkcje odżywcze i rozrodcze, konieczne do przetrwania gatunku. Wszystkie inne funkcje naszego organizmu zostały dezaktywowane. O manipulacji genetycznej dyskretnie informują nas starożytne malowidła i rzeźby.
O tym samym zdarzeniu mówią również afrykańskie legendy:
Fragment wywiadu z Cred Mutwą (afrykańskim szamanem plemienia Zulusów):
„To jedna z najdziwniejszych historii, jakie można znaleźć w Afryce w tajnych stowarzyszeniach szamanów i innych środowiskach, w których ostały się jeszcze resztki naszej starożytnej wiedzy i mądrości.
Rzecz w tym, że początkowo Ziemia była pokryta grubym całunem mgieł i oparów, tak że ludzie nie widzieli Słońca na niebie, a jedynie świetlną plamę.
Z kolei nocą widzieli Księżyc w postaci delikatnego świetlnego pazura, ponieważ wszędzie zalegała gęsta mgła. Ciągle też padał deszcz. Nie było jednak grzmotów ani burz.
Świat był gęsto pokryty lasami, wielkimi dżunglami i ludzie żyli w tym czasie na Ziemi w pokoju. Ludzie byli szczęśliwi, ale nie potrafili mówić.
Wydawaliśmy jedynie śmieszne dźwięki jak wesołe małpy i pawiany.
Nie znaliśmy mowy, takiej jaką mamy dzisiaj. W tamtych czasach ludzie rozmawiali ze sobą za pośrednictwem umysłów.
Mężczyzna mógł wezwać swoją żonę, pomyślawszy o niej, wyobraziwszy sobie jej twarz, zapach ciała i odczucie dotyku jej włosów. Myśliwy szedł do lasu i wołał zwierzęta, by przyszły, i zwierzęta wybierały wśród siebie jedno stare i zmęczone, i to zwierzę ofiarowywało się myśliwemu tak, że mógł je szybko zabić i zabrać jako mięso do swojej jaskini.
W tamtych czasach nie było przemocy w stosunku do zwierząt, nie było pogwałceń Natury przez ludzi. Człowiek zwykł prosić Naturę o jadło. Przychodził pod drzewo i myślał o owocach i drzewo sprawiało, że część jego owoców spadała na ziemię, po czym człowiek zabierał je.
Jest powiedziane, że kiedy Chitauli przybyli na Ziemię, zrobili to w przerażających pojazdach lecących w powietrzu, podobnych do ogromnych naczyń i emitujących straszny huk i ogień. Chitauli powiedzieli ludziom, których zebrali razem, grożąc im porażeniem błyskawicami, że są wielkimi bogami z niebios i że ludzie otrzymają teraz od nich wiele darów. Ci tak zwani bogowie byli podobni do ludzi, z tą jednak różnicą, żc byli bardzo wysocy oraz mieli długie ogony i przerażające płonące oczy.
Niektórzy z nich mieli dwoje żółtych jasnych oczu, a inni troje czerwonych i to trzecie wielkie i okrągłe znajdowało się pośrodku czoła. Te stworzenia odebrały ludziom wielkie moce, jakie posiadali: moc przemawiania poprzez umysł, moc przemieszczania obiektów siłą myśli, moc postrzegania przyszłości i przeszłości oraz moc przenoszenia się duchowo do innych światów.
Odebrawszy ludziom te wszystkie moce, Chitauli dali ludziom nową umiejętność, zdolność mowy. Ku swemu przerażeniu ludzie odkryli, że umiejętność mowy podzieliła ich, zamiast zjednoczyć, ponieważ Chitauli utworzyli wiele różnych języków, które stały się przyczyną wielkiej kłótni między ludźmi. Chitauli zrobili coś jeszcze, czego nigdy dotąd nie robiono – dali ludziom innych ludzi, którzy mieli nimi rządzić, i powiedzieli: „Oto wasi królowie, oto wasi wodzowie. Oni maj ą w sobie waszą krew. Oni są naszymi dziećmi i musicie ich słuchać, bo będą mówić w naszym imieniu. Jeśli nie będziecie ich słuchać, ukarzemy was bardzo surowo”.
Przed przybyciem Chitauli, przed przybyciem stworzeń Imbulu, ludzie stanowili duchową jedność, ale kiedy pojawili się Chitauli, ludzie podzielili się duchowo i językowo.”
Jeśli pokusić się o przyjęcia tych zdarzeń jako możliwych, moglibyśmy znaleźć szczątkowe wyjaśnienie tajemnicy nad którą od dawna główkuje nasza nauka – dlaczego tak wiele możliwość naszego mózgu jest marnowane. Faktem jest że najwybitniejsze jednostki, zwane przez nas geniuszami, wykorzystują możliwości mózgu z zaledwie 15%, a przeciętny człowiek w 3%! Po co w takim razie gatunkowi ludzkiemu tak wielki mózg? Czyżby pomyłka ewolucji? Jakie były by zdolności gatunku gdybyśmy potrafili użytkować swoje ciała, tak jak zostały do tego stworzone? Drugą zastanawiającą rzeczą rzucającą się w oczy, jest odkrycie ludzi zajmujących się genetyką. Otóż okazuje się że w ludzkim DNA jest wiele dziwnych, nie pasujących do niczego fragmentów kodu genetycznego. Naukowcy zawali to „odpadkami” czy „śmieciami”. Tylko jak w tak perfekcyjnym tworze jak łańcuch DNA mogły znaleźć się jakieś „odpadki”? Są to fakty dające dużo do myślenia, ponieważ aktualnie gatunek ludzki przypomina najsilniejszy istniejący komputer świata, który jest wykorzystywany do…słuchania muzyki.
Ze Zwiastunów świtu:

„Przed najazdem mieliście potężne możliwości. Pierwotny egzemplarz biogenetyczny człowieka posiadał niewiarygodną ilość informacji, był międzywymiarowy i wiele umiał. Kiedy świat najechali bogowie stwórcy, odkryli że miejscowe gatunki wiedzą zbyt dużo. Lokalne gatunki miały zdolności, które były zbyt podobne do tych którzy podawali się za Boga.
Dokonano manipulacji genetycznych i dużego zniszczenia. Powstały eksperymentalne wersje gatunku sprowadzone na planetę, w których oryginalna baza danych została rozproszona, ale nie zniszczona. Kiedyś wasz DNA był nienaruszony. Był jak wspaniała biblioteka gdzie cała informacja jest skatalogowana i opisana, i możecie natychmiast znaleźć wszystko co chcecie. Kiedy dokonano zmiany biogenetycznej w celu odłączenia danych, to było jakby ktoś pochował system katalogów, ściągnął wszystkie książki z półek i zrzucił na stos na podłodze, aby nie było w nich żadnego porządku. Tak właśnie dawno temu wasz DNA został rozproszony i rozrzucony przez najeźdźców.” (Zwiastuni Świtu roz. III)
W starożytności możemy znaleźć wiele śladów jawnej działalności Reptilian. W starożytnym Sumerze jako Annunaki, uznawani byli za Bogów, którzy poprzez modyfikację DNA naczelnych stworzyli człowieka. Mianowali się naszymi panami oraz stwórcami.
Annunaki – W Egipcie również odcisnęli swoje piętno. W hieroglificznej historii tej krainy znaleźć możemy wiele informacji o bogach, którzy walczyli między sobą o władzę i wpływy. Warto także zwrócić uwagę na wielkie cywilizacje Ameryki Południowej. Intrygującym faktem są historie opowiadające o tym jak tamtejsze ludy z natury dobre i pokojowe, przechodzą pod władanie raz to jednego, raz drugiego boga. Ostatecznie do akcji wkraczają bóstwa żądające ofiar z ludzi. Najbardziej znane to:
*
Quetzalcoatla
*
*
Kukulcan

Kiedy na Ziemie postanawia przyjść wysłannik Konfederacji istot STO – Jezus – który poprzez pokojowe wyjście chce znieść niewolę nad ludźmi, ucząc ich i pokazując prawdę o wszechświecie, siły STS postanawiają przekręcić ową informację dla celów stworzenia nowej religii , która umożliwi w przyszłości wywołanie wielu niepokojów na Ziemi oraz sprowadzenie wielu ludzi poszukujących prawdy na manowce. Wykorzystują do tego także dużo wydarzeń przeszłych takich jak ofiarowanie 10 przykazań. Oto co na ten temat mówią channelingi:
Z RA:
RA: Pochodzenie 10 przykazań jest następstwem prawa istot negatywnych, wpajających informację w pozytywnie zorientowane kompleksy umysł/ciało/duch. Ta informacja usiłowała kopiować, czy małpować informację pozytywną, podczas gdy zachowywała negatywne parametry. To zostało zrobione przez grupę Oriona. (K1, 152)
PYTANIE: Jaki był ich cel w robieniu tego?
RA: Ich celem jest podbój i zniewolenie. Jest to czynione przez ustanawianie elity i zmuszanie innych do służenia elicie, poprzez różne fortele, takie jak prawa, o których wspomniałeś.(K1, 152)
RA: Oni stworzyli elitę nazywaną Synami Leviego. (K3, 67)
PYTANIE: Czy odbiorca przykazań (Mojżesz) był pozytywnie, czy też negatywnie zorientowany?
RA: Odbiorca był jedynym o skrajnej pozytywności. (K1, 152)
RA: On (Mojżesz) dał waszej planetarnej ludności możliwość ścieżki (prowadzącej) do Jedynego Nieskończonego Stwórcy, która jest całkowicie pozytywna. (K3, 67)
PYTANIE: Byłoby całkowicie nieprawdopodobne dla istoty w pełni świadomej wiedzy Prawa Jedynego powiedzieć kiedykolwiek: „Ty nie możesz”. Czy tak?
RA: Tak. (Przewodnik str. 217)

Z Kasjopei:
P: (L) Kim był Bóg, z którym Mojżesz rozmawiał na górze ?
O: Słyszalna projekcja Jaszczurów
[...]
P: (L) Gdzie Mojżesz uzyskał wiedzę ?
O: Przez nas.
P: (L) OK, ale mówiliście, że on widział lub rozmawiał z projekcją holograficzną stworzoną przez gadzie istoty ? Czy to było na Górze Synaj ?
O: Tak.
P: (L) Dobra, ale jeśli otrzymał wiedzę od was, to czy mógł on działać z Gadami ?
O: Tak. Został wprowadzony w błąd obrazowo. Zamącili jemu obraz tak jak Josephowi Smithowi.
P: (L) Mówicie o Josephie Smithie, twórcy tekstów Mormonów, czy on był również pod wpływem Jaszczurów ?
O: Tak. Oni dużo tego stworzyli. (sesja 941016 )

Większość biblijnych historii jest opisem działania historii gadzich. Najlepiej mówią o tym słowa Plejadian:
Ze Zwiastunów świtu:
”My rzadko używamy pojęcia Bóg przez duże B. Gdybyśmy mieli użyć tego określenia, odnieślibyśmy je do istoty, którą znamy jako Najwyższego Stwórcę. Najwyższy Stwórca w swojej osobistej implozji przez miłość obdarzył wszystko co istnieje świadomością. Wszystko co istnieje jest Najwyższym Stwórcą w Jego drodze. [...]

Bogowie wtargnęli do tej rzeczywistości. Zupełnie jak zespołowi najeźdźcy w waszych czasach przybywają i przejmują interes, ponieważ być może są tam obfite fundusze emerytalne; tak więc fundusze na tej planecie były w wielkiej obfitości w czasach kiedy pojawili się ci bogowie – najeźdźcy. Abyście wierzyli, że są Bogami przez duże B, przekształcili was genetycznie. To wtedy Świetlana Rodzina została wygnana z planety, a przybyła ciemna drużyna, która powodowała się ignorancją. Wasze ciała niosą w sobie strach i pamięć walki o wiedzę, którą ci bogowie reprezentowali i zabrali wam. Bogowie którzy to zrobili są potężnymi kosmicznymi istotami. Znają wiele sposobów manipulacji i przekształcają rzeczywistości na wiele różnych sposobów. Ludzie, w swojej ignorancji, zaczęli nazywać te kosmiczne istoty Bogiem przez duże B.
Bóg przez duże B nigdy nie odwiedził tej planety jako jednostka. Bóg przez duże B jest we wszystkich rzeczach. Wy macie do czynienia tylko z bogami przez małe b, którzy chcą (i chcieli) być wielbieni i chcieli was zastraszyć; którzy myśleli o Ziemi jako o księstwie, o miejscu na skraju galaktyki tego wszechświata wolnej woli, które jest w ich posiadaniu.” (Zwiastuni Świtu roz. III) Szarzy Z powodu trudności w przebywaniu w 3. gęstości, Reptilianie zmuszeni byli do skonstruowania zaawansowanego rodzaju sondy, który swobodnie mógłby przeskakiwać między gęstościami oraz wymiarami, i wykonywać konieczne operacje. Owymi istotami są tak zwane „Szaraki”. Wiem że w tym momencie wielu „fanów” tej „rasy” oburzy się i zacznie zastanawiać jak można tak bezdusznie nazywać te istoty. Jako osoba kierująca się miłością do całego stworzenia, reagowałem tak samo kiedyś, jednak szczegółowa analiza sprawozdań z wzięć, oraz studiowanie przekazów doprowadziły do zmiany nastawienia. Owa zmiana nie jest uzasadniona jakimś „widzi mi się”, ale rzetelnym sprawdzeniem tematu i wszystkich możliwych do porównania ze sobą źródeł, opisów itd…
Zacznijmy może na początek od analizy channelingów:
Z RA:
XX. CZY JAKIEŚ ISTOTY Z ORIONA ŻYJĄ TERAZ NA ZIEMI?
RA: Nie. Jednakże, krzyżowcy z Oriona używają dwóch typów istot, by wykonywały ich rozkazy. Pierwszym jest forma myślowa, drugim – rodzaj robota. (K1, 126)(Przewodnik str. 203)

Z Kasjopei:
P: (L) Czy te szare istoty są…
O: Cybergentyczne.
P: (L) Czy są stworzeni przez jaszczurów ?
O: Tak.
P: (L) Czy mają dusze ?
O: Są bezduszni.
[...]
O: Oba rodzaje, które były opisane jako Gadzie istoty, jak i jako Szaracy. To jest konieczne dla, ich przetrwania w każdym przypadku. Nawet twardzi Szaracy, którzy nie są naturalną częścią krótkiego cyklu falowego, a raczej sztucznym stworzeniem Jaszczurów, mimo wszystko naśladują pokarmowe funkcje.
P : (L) Mówicie, że oni są sztucznie tworzenie przez istoty Jaszczurze, czy to oznacza, że oni nie mają duszy ?
O: To prawda.
P : (L) Jak oni funkcjonują ? Czy są jak roboty ?
O: Oni funkcjonują poprzez współdziałanie z duszami Jaszczurów. Jest to technologia dalece zaawansowana do tego, co jest wam znane. Jednak Szaracy nie są jedynie sztucznie zaprojektowani i zbudowani, ale funkcjonują jako projekcje mentalne i fizyczne Gadzich istot. Są jak czwartowymiarowe próbówki.
P : (L) Jako czwartowymiarowe próbówki, więc jaka jest ich pojemność czy możliwości ?
O: Ich pojemność i możliwości są takie same jak istot Gadzich, za wyjątkiem tego, że ich wygląd jest całkowicie odmienny, nie mają duszy, i wewnętrzna struktura biologiczna jest zupełnie inna. Ale ich funkcjonowanie jest takie same i pozostają jako projektory Jaszczurów i służą do absorbowania pokarmu, jak to Gady robią normalnie[...]
(sesja 940930 , 941022 )
Wniosek jest oczywisty. Tłumaczy to również znaną wśród badaczy UFO „chłodność” tej rasy, oraz obojętność na emocje. Ciężko wymagać od istoty będącej sondą okazywania uczuć…
Kolejnym źródłem zdającym się potwierdzać tą tezę jest szaman Credo Mutwa, który absolutnie nie znając przekazów kasjopeańskich, informuje nas dokładnie o tym samym:

Fragmenty wywiadu z Credo Mutwą:
„Wierzymy, proszę pana, że Mantindane („dręczyciele”), Szaraki, są w rzeczywistości sługami Chitaul (Gadów)„
„Jest za to zimna, wyrachowana, zimnokrwista determinacja i tego, co z nami wyprawiają, nie robią dla siebie. Robią to dla potężniejszych stworzeń niż one same.”

Porwania:
Wydaje się że są dwa zasadnicze cele, dla których istoty Gadzie dokonują porwań za pomocą Szarych. Pierwszym jest implantowanie w celu utrzymania gatunku w pełnej kontroli, oraz drugi mający na celu wywołanie maksymalnego transferu strachu oraz negatywnych emocji, jakie są dla nich bardzo cenne. Wiele porwanych osób uważa że Szarzy robią to dla poznania rasy ludzkiej przez eksperymentowanie. Przekazy całkowicie rozwiewają to stwierdzenie:
Z RA:
RA: Grupa Oriona używa badań ciała jako środka do zastraszania jednostek, sprawiając, że odczuwają one uczucia zaawansowanej istoty 2. gęstości, takiej jak zwierzę laboratoryjne. Doświadczenia seksualne są podtypem tego doświadczenia.
ZAMIAREM JEST ZADEMONSTROWANIE KONTROLI ISTOT ORIONA NAD MIESZKAŃCAMI ZIEMI. (K3, 21)(Przewodnik str. 203)
Fragmenty wywiadu z Credo Mutwą:
„…w przeciwieństwie do tego, co sądzą biali ludzie… biali ludzie, wielu z nich, mylą się, sądząc, proszę pana, że Mantindane eksperymentują na nas.
Oni nie robią tego. Powtarzam, nie robią tego.
Każdy, kto przeszedł piekło tych istot, powie, że nie ma żadnych eksperymentów w tym, co robią.
Jest za to zimna, wyrachowana, zimnokrwista determinacja i tego, co z nami wyprawiają, nie robią dla siebie. Robią to dla potężniejszych stworzeń niż one same.”

Podsumowanie:
Obecnie istoty Gadzie starają się odciągnąć jak największą liczbę ludzi od poszukiwania prawdy i rozwoju duchowego. Doskonałą symboliką obecnego stanu ludzkości jest film „matrix” (wg Kasjopean, inspirowany przez istoty STO, chcące przebudzić ludzi). Rok 2012 jest momentem, w którym do Ziemi dotrze fala mająca spowodować przeskoczenie naszej planety do 4. gęstości. Reptilianom jest to bardzo nie na rękę ponieważ ludzkość wyewoluuje przez to zdarzenie, stając się równymi samym Gadom. Oznaczać to będzie koniec możliwości czerpania korzyści z tej populacji, dlatego właśnie wszelkimi środkami istoty Gadzie starają się odciągnąć jak największą liczbę ludzi, od przygotowania się na to zdarzenie, które już wieki temu przewidzieli Majowie w swoim kalendarzu. Rok 2012 nie jest końcem Świata, a jedynie jego wejściem w następny wymiar. Kolejnym etapem naturalnej ewolucji.

Z Kasjopei:

P : (L) Skoro ich jest tak dużo tutaj, to dlaczego nie przyjdą tutaj i nie zabiorą wszystkich.
O: Taka jest ich intencja. Taka była ich intencja przez długi czas. Oni podróżowali w tę i z powrotem przez czas, tak długi jak go znacie, aby ustawić sobie to tak, aby móc absorbować wielkie porcje negatywnej energii, w związku z przejściem tej planety z trzeciego do czwartego poziomu gęstości, co ma nastąpić. Mają nadzieję, że przejmą was w czwartej gęstości i zamierzają do tego zastosować odpowiednie działania:
1: Utrzymać waszą rasę jako smaczne przyprawy;
2: Zwiększyć swoją liczbę;
3: Zwiększyć swoją władzę;
4: Rozszerzyć swoją rasę na rzeczywistość czwartego wymiaru.
Aby wprowadzić to wszystko, wpływali na zdarzenia przez co w waszym rozumieniu czasu wynosi około 74 tys. lat. I robili to przez ten czas podróżując w tę i z powrotem. Tak często i tak, długo, że na pewno ten cały plan legnie w gruzach. (sesja 941022 )

I na sam koniec sprawa najistotniejsza – niezmiernie ważnym jest zrozumieć że Reptilianie, poprzez swoje działania wcale nie są istotami niepotrzebnymi, okropnymi i złymi. Są to typowe istoty, które wybrały ścieżkę STS, czyli Służenia sobie. Są tak samo potrzebne we Wszechświecie jak istoty Służące światłu. Tak samo jak one. Służą Logosowi do wprowadzania wielu ważnych założeń w życie, oraz są największym katalizatorem naszego rozwoju. Dzięki pojawieniu się Ciemności, ludzkość dostrzegła jak cennym jest Światło.
Powyższy opis służy jedynie zaprezentowaniu tej, związanej z nami od zarania dziejów rasy, wśród której tak samo jak wszędzie, są istoty Służące sobie i Służące innym . W żadnym nawet najmniejszym stopniu naszym założeniem nie było wywołanie negatywnych odczuć skierowanych w stroną tych istot, choć zdajemy sobie sprawę iż jest to bardzo ciężkie. Najlepszym wyjściem jest Miłość połączona ze zdrowym rozsądkiem, oraz spojrzenie na cywilizację Jaszczurzą, tak jak na cywilizację ludzką – my również zbłądziliśmy traktując bestialsko innych mieszkańców tej planety, i będąc święcie przekonanym iż czynimy w „wyższym celu”. Na sam koniec cytat z RA, który idealnie podsumuje całość tego artykułu:
”CI, KTÓRZY SZUKAJĄ SŁUŻBY SOBIE, SĄ WIDZIANI PRZEZ PRAWO JEDYNEGO JAKO DOKŁADNIE TACY SAMI, JAK CI, KTÓRZY POSZUKUJĄ SŁUŻBY INNYM, BO CZYŻ WSZYSCY NIE SĄ JEDNYM? SŁUŻYĆ SOBIE I SŁUŻYĆ INNYM JEST DWOISTĄ METODĄ MÓWIENIA TEGO SAMEGO – JEŚLI POTRAFISZ ZROZUMIEĆ ESENCJĘ PRAWA JEDYNEGO.” (K1, 101)(Przewodnik str. 199)

 http://www.tvń24.pl/

Jaszczury

Temat jaszczurów wielu ludziom nie daje spokoju. Niektórzy metodycznie badają zagadnienie, inni panicznie boją się tych istot i oskarżają je o wszystko co złe na tym świecie. Jest wiele zamieszania, nieścisłości i kontrowersji wokół tego tematu. Nic dziwnego, bo zagadnienie jest bardzo złożone i nie ogranicza się bynajmniej do Ziemi. Postaram się nieco przybliżyć problem, choć zaznaczam, że jego właściwe zrozumienie jest trudne i wykracza poza standardowy poziom świadomości. Wielu Czytelników, podczas czytania tego artykułu może się zastanawiać, o co mi chodzi. Czy jestem „za, czy przeciw?”. Zrozumienie zagadnienia wykracza, bowiem poza dualistyczny sposób myślenia. Ponadto, aby wyjaśnić problem, muszę się posłużyć pojęciami, które nie funkcjonują jeszcze w języku popularnym. Pojęcia te pochodzą z nauki pozaziemskiej i są przestawione w naszej (autorzy- Joanna Rajska Jacek Czapiewski i Monika Rajska) książce „Miedzy chaosem a świadomością – Hiperfizyka” Są one również krótko omówione w słowniczku poniżej.

Do wyjaśnienia tematu potrzebna jest konkretna wiedza a nie tylko jakieś enigmatyczne przybliżenia. Z powodu braku tej wiedzy powstało tyle niedomówień i zafałszowań.

Istoty zwane jaszczurami (riptilianami) są pełnoprawnie istniejącymi istotami we Wszechświecie. To stara linia ewolucyjna pochodzącą z czasów, kiedy we Wszechświecie nie funkcjonowały jeszcze wartości, które my uznajemy za cenne. Trzeba zrozumieć fakt, że Wszechświat rozwijał się stopniowo i nie zawsze wyglądał tak jak prezentuje się teraz. Jaszczury są istotami funkcjonującymi na starych algorytmach, które nie są już pożądane. Jednak istoty te istnieją i nie są winne temu, że w takim układzie zostały powołane do życia. One również chcą się rozwijać, mają do tego prawo i robią to. Jednak uważane są za wcielone zło. Ale nie wszystkie jaszczury są skrajnie złe (w naszym pojęciu zła). Należy pamiętać, że wszystko jest względne. Ma swoje przyczyny i konsekwencje a postępowanie istoty ocenić można dopiero po uzyskanych efektach rozwojowych. Jaszczury są istotami z czwartej gęstości, podległymi istotą z gęstości piątej. Ten typ istot znany jest na Ziemi pod nazwą Anunaki. Anunaki pochodzą z bardzo starej cywilizacji. W tej chwili wcielają się w różne ciała i cywilizacje. Przeważają w nich istoty dążące do rozkładu (wyjaśnienie poniżej).

Jaszczury pochodzą z egregorów* rozprzestrzenionych po całej galaktyce. Ich przedstawiciele żyją zarówno na czwartej jak i na trzeciej gęstości*. Jest wiele planet zamieszkałych przez istoty z tych starych ścieżek ewolucyjnych. Charakterystyczną cechą tych ścieżek jest specyficzna fraktalna rozbudowa*. Jest nią nabudowywanie fraktala istoty do środka. Powoduje to zasysanie informacji. Tego rodzaju mechanizm był potrzebny wówczas, kiedy życie i świadomość dopiero powstawały. Jest on pierwszym, koniecznym etapem strukturalizacji. Zasysanie informacji daje efekt skupienia wyłącznie na sobie, czyli egoizmu. Istota taka nie ma pojęcia o tym, że można zwracać uwagę na innych. Jedyną, dostępną jej możliwością jest postępowanie według tego, nadanego programu.

Program ten każe istocie wybierać sytuacje służące wyłącznie jej dobru. Jest ona nastawiona na forsowanie własnego pomysłu na istnienie oraz przeżycie własne za wszelką cenę. Innych ocenia również według swojego podejścia. Nie wyobraża sobie, że można inaczej. Jest, więc podejrzliwa i wszystkich posądza o niecne zamiary dlatego, że sama taka jest i inaczej nie potrafi myśleć. Jakiejkolwiek współpracy, czy poświęcenia własnego interesu nie należy się po niej spodziewać.Ponadto pakiet programowy jaszczura jest zbudowany na bazie podstawowych instynktów przetrwania. Jest to program prymitywnego drapieżnika. U ludzi instynkty te umieszczone są w pniu mózgu, czyli w tzw. mózgu gadzim. Jest to pierwotny mózg, który jest ewolucyjną zaszłością dla istot wyższych. Gady funkcjonują na pierwotnych algorytmach Wszechświata. Algorytmy te wybierają wyłącznie dążenie do przetrwania za wszelką cenę. Nie wchodzą w rachubę względy społeczne, które są wyższą formą funkcjonowania istoty. Te wyższe formy powstają w toku ewolucji i są jej efektem. Skoro istota powstała w egregorze o takim programie, to trudno winić ją za to, że taka jest. Miała pecha, że powstała w takim miejscu i czasie. A wolna wola? I, jak to, istota jest programem? Tak jest. Istota jest programem. Może nie brzmi to zbyt dobrze i pewnie posypią się na mnie za to stwierdzenie niepochlebne epitety. Ale nic nie poradzę na to, że tak jest. To nie ja tworzyłam Wszechświat. Wolna wola?! Istnieje tylko w minimalnym procencie. Średnio – w światach materialnych od 0% do 10%. Ilość wolnej woli, jaką dysponuje jednostka jest uzależniona od poziomu jej świadomości. Im wyższy poziom świadomości, tym większy poziom wolnej woli. W ludzkiej cywilizacji wolną wolę na poziomie 10% ma zaledwie kilkaset osób. Nie jest jednak aż tak źle, ponieważ w ograniczeniach dotyczących wolnej woli uwzględnione są wszystkie aspekty środowiska, w tym rodzaj ciała, warunki fizyczne na planecie, wymagania ścieżki ewolucyjnej. Jeśli odrzucimy wyjściowe ograniczenia środowiska i będziemy rozpatrywali tylko warianty wyboru postępowania, w zakresie dostępnych możliwości, to zakres wolnej woli będzie większy.

Uprzedzę również zastrzeżenia pochodzące z mniemania, że ludzie mają wolny wybór, co do jakości fizycznej wcielenia (pozycja społeczna, jakość ciała, dobrobyt, talenty itd.). Skąd takie mniemanie? Jeśli by tak było to chyba prawie wszystkich tu obecnych należałoby posądzić o sadomasochizm. Wcielenie programują sobie tylko istoty na najwyższym poziomie rozwoju. Nawet im nie wychodzi to w pełni skutecznie. Są to jednak jednostki. Reszta wypada według reguły – „na kogo przypadnie – na tego bęc”. Może nie jest to górnolotne, ale przynajmniej zwalnia od winy. Wmówienie ludziom, że są winni za swój los, jest manipulacją właśnie jaszczurów.Zagadnienia wolnej woli to wielki pakiet danych, bardzo złożony, trudny i wymagający dużo konkretnej wiedzy. Nie sposób przedstawić tego w kilku zdaniach i nie należy problemu kwitować jakimiś prostymi stwierdzeniami.

Niektórym nieszczęśnikom wcielonym w jaszczurzą ścieżkę ewolucyjną udaje się przekroczyć egoizm i pójść dalej w rozwoju. Jednak mnóstwo z tej trudnej ścieżki odpada i stają się tzw. dążącymi do rozkładu. Dążący do rozkładu, jak sama nazwa wskazuje, zamiast rozwijać się, ulega rozkładowi. Los takiej istoty jest nie do pozazdroszczenia. Nie znają oni radości, miłości, wzniosłych uczuć. Żyją na bazie lęku, strachu i przemocy. W stanie kompletnej beznadziejności i dążenia do pełnej śmierci. Nie wyobrażają sobie nawet, że może być inaczej. Dążący do rozkładu występują we wszystkich ścieżkach ewolucyjnych, lecz w ścieżkach jaszczurzych jest ich szczególnie dużo. Są oni odbierani przez istoty rozwijające się w tym pozytywnym kierunku, jako wcielenia zła. Poniekąd słusznie, bo rzeczywiście sieją zagładę, lęk i cierpienie. Nie spieszyłabym się jednak z całkowitym ich potępieniem, bo dążącym do rozkładu może stać się każdy, kto popełni jakiś kardynalny błąd w rozwoju. Wcale nie musi to być straszny czyn. Wystarczy nieharmonijny rozwój, czyli przesadzanie w dążeniu do np. skrajnego mistrzostwa w jakiejś dziedzinie. Powoduje to, bowiem jednostronny rozwój zaburzający równowagę istoty do tego stopnia, że nie może ona utrzymać swojej egzystencji. Zaznaczam, również, że należy rozpatrywać sprawę w kontekście całej ewolucji a nie jednego życia. Tak, że nie należy śpieszyć się z negatywnymi ocenami, bo „nie chwali się dnia przed zachodem słońca”.Wszechświat wcale nie potępia dążących do rozkładu. Wręcz przeciwnie. Są oni Wszechświatowi potrzebni, ponieważ cofają źle złożoną materię na pierwszą gęstość. Już z tych kilku podanych zależności widać jak skomplikowane jest to zagadnienie. A to tylko jest malutki rzut okiem na całość. Spojrzenie jak przez dziurkę od klucza. Jaszczurze egregory są na wielu planetach tworząc jaszczurze cywilizacje. Takimi cywilizacjami jest np. unia pięciu cywilizacji w Orionie i Kasjopei. Cywilizacje te bardzo chętnie komunikują się z Ziemianami przekazując „dobre rady”. Wielu ludzi swój światopogląd ukształtowało na podstawie tych przekazów. Cywilizacją jaszczurzą jest również cywilizacja ziemska. Nie była ona powołana do istnienia w jaszczurzych programach, ale jest już pod ich wpływem od 300 000 lat. Co prawda, tylko niektóre egregory tutaj są czysto jaszczurze, ale pozostałe i tak zostały zarażone jaszczurzymi wartościami.Wcielający się tutaj nie mieli wyboru, musieli jakoś egzystować w tych warunkach i usiłować się rozwijać mimo wszystko. Istotą rozwijającym się było tutaj zawsze bardzo trudno. Musiały godzić się na dwuznaczne układy. Pozytywną stroną tego faktu było rozszerzenie opcji myślowych, co dawało „pożywkę” dla świadomości. Najwięcej jaszczurzych wartości jest w egregorach religijnych. Dogmatyzm, nietolerancja, agresja wobec innowierców, cierpiętnictwo i męczeństwo, to typowe jaszczurze wartości. Nacjonalizm i patriotyzm są ich pochodnymi. „Zawołanie” „Bóg, honor, ojczyzna” to następna konsekwencja jaszczurzego sposobu myślenia. Istnieje również egregor, w którym główną wartością jest pożądanie. Według autorów tego egregoru pożądanie miało być napędem ewolucyjnym. W odbiorze przez inne istoty taki osobnik jest mało przyjemny. Będzie on dążył do władzy, posiadania, zaspokojenia swoich hedonistycznych potrzeb, nie patrząc na skutki takiego postępowania. Ze względu na swoją nieugiętość, konsekwencję i bezwzględność, osiągnie te cele. Istnieje na Ziemi również egregor, który można nazwać egregorem męczenników. Zakłada on rozwój poprzez męczeństwo. To dopiero jest pech popaść w takie towarzystwo! Całe życie takich istot to jeden wielki koszmar. W dodatku myślą, że są święci. W efekcie się jednak okazuje, że jest wręcz przeciwnie.

Jaszczury są istotami wcielającymi się w trzecią i czwartą gęstość. Ziemię opanowały jaszczury z czwartej gęstości. Przez setki tysięcy lat z czwartej gęstości manipulowały życiem i umysłami ludzi. Przede wszystkim zniszczyły nasze DNA rozbijając dwie jego nici. Człowiek pierwotnie miał cztery nici trzeciogstościowego DNA. Te nieistniejące w tej chwili helisy umożliwiały ludziom odbiór drugiej i czwartej gęstości i znacznie większy wgląd we własny umysł oraz łączność ze swoją częścią na piątej gęstości. W tej chwili prawie nikt z ludzi nie ma nawet świadomości istnienia umysłu. Ludzie myślą, że ich umysł ogranicza się do mózgu. Również fałszywa jest prawie cała nauka gdyż nie uwzględnia szerszego spektrum rzeczywistości niż ta postrzegana okrojonymi przez redukcję DNA, zmysłami. Po co to zostało zrobione? To następne szerokie i wielowątkowe zagadnienie. Omówię dwa aspekty sprawy. Po pierwsze: ażeby skutecznie manipulować ludźmi należało stworzyć warunki takie, aby manipulowany nie zorientował się w tym. Najlepiej pozbawić go możliwości postrzegania. Wówczas można bez jego wiedzy zrobić z nim wszystko. Będzie myślał, że tak ma być, bo nie widzi, że ktoś mu się wtrąca w życie. Po drugie: Jaszczury żywią się materią czwartej gęstości. Odpowiednio uformowanej materii dostarczają im umysły ludzkie pobudzone do emocji. Taki umysł wyrzuca z siebie mnóstwo cząstek, którymi oni się żywią. Muszą to być emocje, które my uznajemy za negatywne (złość, nienawiść, agresja), ponieważ tylko te dostarczają odpowiednich cząstek. Stworzyły wobec tego świat w taki sposób, żeby generował takie właśnie emocje. Z tego mechanizmu korzysta wiele istot, niekoniecznie jaszczurzych. Są też takie, które żywią się wydzielinami emocji uznanymi przez nas za pozytywne, takimi jak egzaltacja, sentymentalizm, źle rozumiana miłość.

Jaszczury z czwartej gęstości sterowały życiem na ziemi. Polityka, ekonomia, demografia i rujnujący planetę przemysł, były w gestii ich panowania. To one pomagały swoim ziomkom w zdobywaniu władzy i pieniędzy. Zagwarantowały sobie najlepsze pozycje w strukturach tego świata. Po co im to było skoro są na czwartej gęstości? Po to, żeby rządzący stwarzali takie warunki na Ziemi, aby zagwarantować im produkcję potrzebnej materii na czwartej gęstości. Urządziły naszą cywilizację jak najgorzej się dało. W tej chwili jest tutaj 100% patologia. Wszystko jest odwrotnie niż powinno być. Dla mieszkańców planety jest fatalnie i zawsze tak było. Dla nich jest świetnie. Produkcja materii na czwartej gęstości jest ogromna dzięki temu, że ludzie tutaj głównie cierpią.

Ale jaszczurów już nie ma na czwartej gęstości. Rok temu ich koalicja przegrała wielką wojnę galaktyczną i zostały one zmuszone do opuszczenia m.in. Ziemi. Ich algorytmy są likwidowane i na szczęście istoty nie będą już się wcielały w takie ścieżki ewolucyjne. Jaszczurów na czwartej gęstości już nie ma, ale żyje nadal jaszczurze plemię na trzeciej gęstości, czyli w naszym świecie. Są to ludzie pochodzący z typowych jaszczurzych egregorów lub same jaszczury wcielone (o wyższym niż ci z egregorów), poziomie świadomości. Zajmują oni często kluczowe stanowiska w strukturach władzy. Są prezydentami, szefami rządów, dyktatorami, właścicielami banków i koncernów przemysłowych. Dzięki specjalnym genom, w które są wyposażeni mogą nawiązywać bezpośredni kontakt ze swoimi mocodawcami na czwartej gęstości. To oni załatwiali im prominentne wcielenia i aranżowali sytuacje w tym świecie. Z czwartej gęstości sterowanie światem materialnym jest łatwe. Wszystko, co działo się do tej pory na Ziemi, było przez nich wyreżyserowane. Ludzie z jaszczurzej opozycji nie mieli najmniejszych szans, chyba, że jako podwójni agenci. Takie sytuacje były w historii świata. Wielu wybitnych i znaczących dla historii postaci niby funkcjonowało w jaszczurzym systemie, ale rozsadzając go od środka. Tak była realizowana polityka piątej i szóstej gęstości. Odbierane to było jako walka dobra ze złem. Również my wszyscy, czyli ludzie na planecie Ziemia jesteśmy jaszczurzym plemieniem. Posiadamy, bowiem spreparowaną przez jaszczury matrycę genetyczną. To nasze zepsute, dwuniciowe DNA wyposażone w geny gwarantujące wysoki poziom agresji, umysłową tępotę, lenistwo i skłonność do fiksowania się umysłu. Te „przymioty” gwarantowały i gwarantują dalej, utrzymanie niskiego poziomu świadomości. Osobnik o tych cechach nigdy się nie zorientuje, w jakim świecie żyje. I o to jaszczurom chodzi. Trzeba przyznać, że odniosły pełny sukces w tej polityce. Ponad 90% ludzkiej populacji żyje w totalnej nieświadomości. Mało tego, sami popierają swoje ograniczenie i wręcz walczą o prawo do niego. Agresywnie reagują na wszelkie próby uświadomienia. To absurdalna sytuacja, która jest wynikiem sprytnego zaprogramowania umysłów, gwarantującego niewolnicze porządki i pełną nieświadomość. Reasumując – pod pojęciem jaszczurów rozumie się następujące typy bytowania.

1. Jaszczury na czwartej gęstości.
2. Jaszczury wcielone w ludzkie ciała.
3. Jaszczury z czwartej gęstości chwilowo opętujące ludzkie umysły za świadomą zgodą tych ludzi lub opętujące ich siłą. Poza tym manipulujące umysłami całej ludzkości zarówno indywidualnie jak i zbiorowo.
4. Jaszczurze plemię, czyli wszyscy ludzie z tej generacji ewolucyjnej, posiadający jaszczurzą matrycę genetyczną na trzeciej gęstości – okrojone DNA.

Jaszczurów na czwartej gęstości już nie ma. W związku z tym nie będzie nowych opętań. Lecz pozostają jaszczury wcielone. Nie będą one jednak już wspierane przez jaszczury z czwartej gęstości. Pozostaje jednak ludzkość z tym nieszczęsnym, dwuniciowym DNA i matrycą tępego niewolnika. Około 10% ludzkości, matrycę genetyczną potrafi zneutralizować swoim poziomem świadomości. Jednak 90% funkcjonuje według jaszczurzych programów i nie ma najmniejszego zamiaru z nich zrezygnować. Odprogramować ich można jedynie poprzez zmianę oprogramowania na czwartej gęstości. To w tej chwili się robi, lecz tylko niektórzy z tych 90% zdołają bez uszkodzenia umysłu podłączyć się pod te nowe programy. Reszta zostanie w ogóle bez oprogramowania.

Naświetliłam bardzo krótko i bardzo prosto tylko niektóre zagadnienia związane z problemem jaszczurów i obcych wpływów na naszą cywilizację. Zrobiłam to głównie dlatego, żeby uświadomić niektórym złożoność zagadnienia. Zauważyłam, bowiem, że wielu ludzi ma skłonność do tak wielkiego upraszczania spraw, że nie pozostaje w nich już nawet odrobina prawdy. To wielki błąd prowadzący do dezinformacji wywołującej z kolei podziały i konflikty. Mam nadzieję, że artykuł ten skłoni Czytelników do refleksji i tym samym spowoduje rozszerzenie świadomości.

Słowniczek
Algorytm- „przepis” na wykonanie czynności. Wszechświat jest zbiorem współdziałających algorytmów.
Egregor – Pole materialno-informacyjne o określonej charakterystyce informacji. W egregorze powstaje matryca dla istot wcielonych na gęstościach trzeciej i czwartej. Na Ziemi ludzkie egregory to np. narodowe, religijne, zawodowe, państwowe, o różnych preferencjach mentalnych.
Fraktal – sposób nabudowywania się materii we Wszechświecie. Fraktal jest figurą składającą się z wielu mniejszych, takich samych figur jak ta zbiorcza.
Gęstość – Obszary Wszechświata o bardzo różniącej się fizyce. Gęstości tworzą jednak spójną całość tworząc jednocześnie Wszechświat. Jest siedem gęstości.
Pierwsza – „baza materiałowa” dla Wszechświata.
Druga – „baza” energetyczna i budulcowa dla trzeciej gęstości.
Trzecia – świat, w którym żyjemy. Plan ewolucyjny dla istot.
Czwarta – na niej mamy umysły. Jest to również plan ewolucyjny.
Piąta – tutaj są ciała najwyższe istot indywidualnych i bazowe egregory dla światów.
Te gęstości są materialne tylko, że zbudowane z materii o właśnie różnej gęstości.
Szósta i siódma – są niematerialne. Jest to obszar nazywany czystym duchem. Przebywają tam jednak istoty indywidualne (na gęstości szóstej).

Joanna Rajska

davidicke.pl

Zdjęcie młodego reptyliana?

Wczoraj przysłał do mnie na maila zdjęcia pan który kolekcjonuje ceramikę i drobna rzeźbę. Poniżej zamieszczam opis i zdjęcia które jak twierdzi przedstawiają młodego reptyliana, zresztą zobaczcie sami.

Od trzydziestu lat kolekcjonuję ceramikę i drobną rzeźbę. Cała moja wiedza w tym zakresie pozwala mi zasadnie podejrzewać oryginał. Wysyłałem zdjęcie nawet do jakiegoś instytutu w USA, polskich placówek, nikt nie wyraził chęci nawet zobaczenia, bo tego typu velociraptor o postawie wyprostowanej i dużej mózgoczaszce nie istnieje. W tej chwili nie wiem czy dał bym to jakiemuś naukowcowi którego osobiście nie znam do zbadania. Obiekt mógłby “zaginąć”. Więc trochę kwadratura koła. Miałem lepsze zdjęcia ale syn mi je wykasował bo wstydził się ojca” maniaka”. Te są robione Skypem a więc słabe.

Sądzę że to młody osobnik. Stosując analogię do np. krokodyli sądzę że dorosłe osobniki mogą mieć do 3 m. wzrostu. Jest w warstwie łupku który trudno mi geologicznie na oko wydatować. Niestety koresponduje z wizjami niektórych natchnionych malarzy, nawet to zdjęcie na waszym blogu a i niektóre sumeryjskie przedstawienia są zbieżne. Został znaleziony w Chinach gdzie trzęsienie ziemi sproszkowało skałę na płytki.

Myślę że nikt nie chciał by spotkać w realu dorosłego osobnika ,tym bardziej że, jak wiem są super inteligentne i bezwzględne. Nasi przodkowie mieli z nimi do czynienia i ostatni kontakt skończył się zwycięstwem, choć trochę ich plus innych nieludzkich istot na Ziemi zostało i brużdżą jak tylko mogą, a cywilizacja ludzka mocno ucierpiała. Zjawiają się masowo co 3600 lat. Technicznie stoją dość wysoko, ale niekoniecznie nad nami górują.  Łączność mają wyłącznie telepatyczną. Potrafią wytwarzać iluzje. En-ki właśnie próbuje za pośrednictwem P. Lucyny coś uruchomić z ich technologii ,na pewno nie w trosce o gatunek ludzki. My jesteśmy dla nich w zasadzie pokarmem. Potrzebna im negatywnie spolaryzowana energia bólu i strachu i zwyczajnie lubią ludzką krew i mięso. Zostali wygnani z Ziemi po raz pierwszy ponad 7000 lat temu. Próba powrotu 3600 lat temu nie powiodła się, tym bardziej teraz mamy szanse. Zainteresujcie się Cong jade. To generatory orgonu czyli energii Chi pozwoliły ich pokonać. Poza wzmacnianiem ludzi, jako operatorów Congi zdaje się zakłócają napęd ich pojazdów. Dzisiejsze Cloudbustery to słabsza ich wersja. Czytajcie o wojnach bogów i ludzi jakbyście studiowali Von Clausewitza. Pozdrawiam.

Napisane w Reptylie. Tagi: . Komentarzy: 8 »
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 139 other followers