Grzybek tybetański


Kefir jest jednym z najstarszych mlecznych napojów fermentowanych. Ma on wiele cennych właściwości, a może nawet najwięcej pośród fermentowanych produktów mleczarskich.

Grzybka tybetańskiego można kupić tutaj >>> http://tablica.pl/oferta/grzybek-tybetanski-ID1oAlh.html

Grzybek tybetański

Ten mleczny napój jest źródłem probiotyków, zawiera bakterie kwasu mlekowego oraz drożdże i żywe kultury bakterii, które zasiedlając nasz przewód pokarmowy (głównie jelita) oczyszczają go z toksyn oraz usprawniają proces trawienny. Ponadto kefir ten (w odróżnieniu od „sklepowych”, komercyjnie produkowanych kefirów) jest bogaty w białka, wapń, witaminy z grupy B (np.B1, B5, B7, B12, niacynę – B3, kwas foliowy – B9), witaminę K oraz minerały takie, jak fosfor, wapń, magnez. Spektrum korzystnych mikroorganizmów zawartych w komercyjnych „sklepowych” kefirach jest znacznie bardziej ograniczone. Większość z nich nie zawiera także żywych kultur drożdży, co zmienia charakter fermentacji, a w konsekwencji ich mikroflora, skład i właściwości nie są tak wszechstronne, jak w przypadku kefiru otrzymanego z ziaren grzybka tybetańskiego.

Ziarna kefirowe grzybka tybetańskiego przypominają w wyglądzie malutkie różyczki kalafiora o wymiarach od 3 do 20mm i nieregularnym kształcie. Są to symbiotyczne układy wyselekcjonowanych mikroorganizmów – głównie bakterii i drożdży utrzymywanych w tzw. kefiranie – polisacharyd (glukozo-galaktan), który jest substancją utrzymującą strukturę ziarna kefirowego.

Ziarna zalane mlekiem i pozostawione w cieple powodują jego fermentację, a w efekcie otrzymujemy probiotyczny, doskonale wspomagający trawienie, napój. Już po 24 godzinach można cieszyć się smakiem przypominającym dawne „kwaśne mleko”. Smak kefiru jest lekko kwaśny, delikatnie gazowany. Najlepiej smakuje schłodzony.

Produkowanie tego smacznego i zdrowego napoju jest bardzo proste i możliwe do wykonania w domu. Wszystko, co do tego potrzebne, to trochę mleka, ziarna kefirowe oraz sitko, łyżka i słoik lub inne szklane naczynie.

 Aby zdrowo hodować grzybka i efektywnie produkować kefir z jego ziaren należy unikać kontaktu z metalem, a używać wyłącznie przedmiotów szklanych, plastikowych lub drewnianych. Do tego celu potrzebne są tylko:

  1. Starter ziaren (dwie łyżeczki ziaren na szklankę mleka)
  2. Szklanka mleka (najlepiej nieodtłuszczonego)
  3. Szklany słoik lub pojemnik z oddychającym wieczkiem (może być gaza, ściereczka lub ręcznik papierowy zamiast wieczka)
  4. Niemetalowe sitko
  5. Niemetalowa łyżka

Zasady hodowli

  1. Grzybka przepłucz zimną bieżącą wodą na plastikowym sitku aż nie będzie pokryty mlekiem, a woda po przepłukaniu grzybka będzie czysta.
  2. Zalej w słoiku lub naczyniu szklanym dwie łyżeczki przepłukanego grzybka szklanką nieprzegotowanego mleka (jeśli jest go więcej, to proporcjonalnie dolać więcej mleka).
  3. Słoik lub naczynie przykrywamy gazą lub filtrem (np. takim do parzenia kawy), by zapewnić dostęp powietrza, ale zabezpieczyć przed zabrudzeniami.
  4. Odstaw naczynie na 24 godziny w ciepłe miejsce.
  5. Po 24 godzinach przemieszaj go plastikową lub drewnianą łyżką i przecedź przez plastikowe sitko – napój nadaje się natychmiast do picia lub po schłodzeniu w lodówce (najlepiej spożyć w ciągu kolejnej doby).
  6. Grzybka przepłucz zimną bieżącą wodą na plastikowym sitku aż nie będzie pokryty mlekiem, a woda po przepłukaniu grzybka będzie czysta.
  7. Ponownie umieść grzybka w słoiku i zalej na 24 godziny mlekiem
  8. itd.

 Optymalna temperatura hodowli grzybka to 18-25 °C (temperatura pokojowa).

Do hodowli grzybka używać niemetalowych przedmiotów !!!

Mleko kupować lepiej nieodtłuszczone (min. 1,5%) i nie UHT (zabite są wszystkie bakterie), ale raczej tylko pasteryzowane (no, chyba, że możemy mieć w ogóle idealne niepasteryzowane i nieodtłuszczone „prosto od krowy”).

Kurację zaczynamy od picia małych ilości kefiru i uważnie obserwujemy reakcję własnego organizmu na probiotyki, które wraz z kefirem zasiedlać będą układ pokarmowy. Dzięki stopniowemu zwiększaniu dziennych dawek kefiru uniknąć można czasem występującej zbyt gwałtownej reakcji (np. zbyt wolnych stolców) na początku stosowania kuracji.

Kuracja ma trwać 20 dni, po których następuje 10-cio dniowa przerwa. Kurację powtarzamy nawet przez 5-6 m-cy.

W okresach 10 dniowych przerw nadal zmieniamy grzybkowi mleko i powtarzamy zabiegi związane z hodowlą, choć nie pijemy kefiru.

Podczas hodowli grzybek rośnie i zwiększa swoją objętość, więc można się nim podzielić lub produkować i wypijać większe ilości napoju, czy spożytkować jego nadmiar zgodnie z podanymi na stronie przepisami (kulinarnymi czy kosmetycznymi).

Zalewając większą ilość grzybka mniejszą ilością mleka skracamy czas produkcji napoju (np. po 8h zamiast po 24h). Prawidłowo powinien on mieć kwaskowaty smak podobny do kefiru lub kwaśnego mleka (proporcja 2 łyżeczki grzybka na 1 szklankę mleka na 24 h). Jeśli grzybka jest dużo, a mleka mało, to napój otrzymamy szybciej, a przetrzymując dłużej grzybka 24 godziny fermentacja będzie bardzo zaawansowana, a smak napoju bardzo kwaśny.

Grzybka można mrozić lub suszyć, jeśli planowana jest np. dłuższa przerwa w stosowaniu kuracji.

O zdrowotnych właściwościach kefiru otrzymywanego z ziaren grzybka tybetańskiego można pisać wiele. Dla tych, którzy nie chcą, nie mają czasu, nie są aż tak dociekliwi, lub z innych jeszcze przyczyn, nie będą czytać całości wpisu (czy choćby wytłuszczonych fragmentów) poświęconego temu zagadnieniu, przedstawiam poniżej skrót informacji w tym zakresie (pełen tekst dla wytrwałych i dociekliwych dostępny TUTAJ ).

O zdrowotnych właściwościach kefiru z grzybka tybetańskiego – Informacje w pigułce

Napój z grzybka (kefir) jest bogaty w białko, witaminy, minerały, aminokwasy i enzymy.

Witaminy zawarte w kefirze z ziaren grzybka tybetańskiego są ponadto łatwo przyswajalne przez organizm, bo są składnikami naturalnie otrzymanego produktu.

Podkreśla się następujące właściwości kefiru otrzymanego z ziaren grzybka tybetańskiego:
– antybakteryjne,
– antygrzybiczne,
– antynowotworowe,
– przeciwzapalne,
– podnoszące odporność.

Jak pisze dr. Susanne Ehlers o terapii grzybami leczniczymi w tym również grzybkiem tybetańskim: (…) w przeciwieństwie do medycyny konwencjonalnej, terapia grzybami leczniczymi jest ukierunkowana na przywrócenie zdrowia poprzez tak zwaną homeostazę. Pojęcie to oznacza równowagę wszystkich stale przebiegających procesów w organizmie, np. równowagę mineralną, enzymatyczną, hormonalną, wodną, elektrolityczną i immunologiczną. Grzyby witalne mają zatem właściwości regulujące, tzn. u ludzi z wysokim ciśnieniem powodują wyrównujące obniżenie ciśnienia, u tych ze skrajnie niskim ciśnieniem krwi – podwyższenie ciśnienia. To samo odnosi się do stanu psychicznego, trawienia, cholesterolu, alergii, nowotworów…!

- Regularne spożywanie kefiru:
– reguluje przemianę materii ,
– leczy choroby przewodu pokarmowego, wrzody żołądka i dwunastnicy,
– działa oczyszczająco wspomagając detoksykację organizmu oraz łagodząc objawy alergii,
– wspomaga leczenie chorób serca i naczyń wieńcowych,
– rozkłada tzw. „zły cholesterol” i złogi w naczyniach tętniczych,
– reguluje ciśnienie tętnicze oraz poziom glukozy we krwi,
– stymuluje działanie układu odpornościowego,
– hamuje wzrost komórek nowotworowych,
– leczy choroby wątroby, śledziony i trzustki ,
– zbawiennie działa na nerki , pęcherz i przewody moczowe ,
– leczy choroby dróg żółciowych i rozpuszcza kamienie zalegające w woreczku żółciowym ,
– leczy stany zapalne wytwarzając naturalne i bezpieczne dla układu odpornościowego antybiotyki,
– wytwarza interferon zwalczający wirusy,
– hamuje i leczy infekcje grzybicze – drożdżyca narządów płciowych, grzybica stóp,
– wpływa pozytywnie na stan skóry, włosów i paznokci,
– eliminuje stany zmęczenia i wyczerpania,
– łagodzi skutki stresu,
– pomaga walczyć z bezsennością,
– zwiększa libido,
– hamuje proces starzenia się komórek,
– przynosi ulgę w oparzeniach słonecznych (stosowany zewnętrznie).

Kefir może również pomóc wyeliminować niezdrowy wpływ spożywania złej jakości żywności, jaką czasem (rzadziej lub częściej, świadomie lub nieświadomie) dostarczamy swojemu organizmowi – myślę tu o nie tylko o „fast food-ach”, ale również o wysokoprzetworzonej żywności o niskich wartościach odżywczych oraz wysokim nasyceniu konserwantami i sztucznymi dodatkami barwiącymi, czy smakowymi. Przez regularne picie kefiru organizm staje się lepiej odżywiony i zrównoważony.

Jego doskonałe wartości odżywcze stanowią o leczniczych i zdrowotnych korzyściach dla ludzi w każdym stanie zdrowia – i chorych, i w okresie leczenia, czy rekonwalescencji, i profilaktycznie starających się zapobiegać różnorakim schorzeniom.

http://grzybektybetanski.pl/

Grzybka tybetańskiego można kupić tutaj >>> http://tablica.pl/oferta/grzybek-tybetanski-ID1oAlh.html

About these ads

Odpowiedzi: 32 to “Grzybek tybetański”

  1. LubieZelki Says:

    Zamowilam grzybka poczta. Mam zamiar go pic. Nachodzi mnie tylko pytanie, ile taki kefirek moze stac jakby np za duzo sie wyprodukowało ? Trzeba go pić od razu ? Czy można zamknąć go w sloiczku oraz czy taki kefirek tez musi unikac metalu ?

  2. tit Says:

    czy dzieci też mogą spożywać?

    • Jacolo Says:

      Tak, to jest kwaśne mleko, tylko wzmocnione o kultury bakterii.

  3. dorota Says:

    witam kupilam grzybka tanio i sie zepsuł ,mysl taka jest ze nie warto sie napalać na tanie rzeczy

    • Jacolo Says:

      Sam z siebie zapewne się nie zepsuł, jeżeli „działał” po zakupie to przeważnie wina leży w złym stosowaniu narzędzi przy płukaniu lub nieprawidłowym przechowywaniu.

  4. Anna Konieczna Says:

    Czy kobieta ciężarna może pić grzybka?

    • Jacolo Says:

      Wywar z grzybka to praktycznie kwaśne mleko tylko wzbogacone o bakterie wspomagające prawidłową prace jelit, także nie widzę przeciwwskazań.

    • hbf Says:

      @ jacolo :proszę, to nie „wywar”, jesli chcemy upraszczać, czego trudno się tu wystrzegać, to proponuję zwyczajnie „kefir”.
      szczerze mówiąc wyobraziłem sobie wywar z grzybka i nie był to „smakowity” obraz, choc z drugiej strony lubie twaróg ;)

      @ ciężarna: odnośnie picia „grzybka” przez kobiety ciężarne, to chyba najlepiej będzie to ująć tak:
      Z jednej strony nie powinna pić „grzybka” – toksyczne substancje wytwarzane przez grzyby w ogóle, są zazwyczaj dość „agresywnymi” związkami, a raczej kompleksami związków. Metabolizm dziecka jest niedojrzały i może nie radzić sobie z przetworzeniem niektórych związków wydalając je niezmienione lub odkładając w tkankach.
      Jednak u matki znikome ilości owych toksyn (mykotoksyn) potrafia wpływać dobroczynnie na homeostazę, podobnie jak znikome dawki toksyn syntetycznych są ogólnie stosowane w medycynie tradycyjnej i sa przez nas nazywane lekarstwami.
      Brak tu oczywiście pełnej analogii, bo naturalne toksyny wystepuja grupami i często są dzieki temu mniej „toksyczne”, zaś w farmaceutykach są raczej syntetyczne i odizolowane i dlatego są znacznie bardziej szkodliwe.
      Stąd zapewne znane Wam starożytne powiedzenie: Medyk leczy, natura uzdrawia :)

      Z drugiej jednak strony dlaczego nie? Niech pije. Bo skoro kompleks probiotyków i ew. stymulujące przemianę materii substancje z „grzybka” pomagaja sie pozbyć z organizmu świństw, jakimi nasycone jest niemal wszystko, co dostępne w sklepach, to dlaczego nie?
      Chyba, że nasza ciężarna sprowadza calusieńką żywność z nieskalanych cywilizacją i zanieczyszczeniami przemysłowymi upraw i hodowli, nie wiem, z Tybetu? Ale takich miejsc juz nie ma. Jeśli ktoś sądzi, że wystarczy kupić mleko „zdrowe mleko ze wsi” odległej o 5 km od granic miasta, ze wsi, która leży pomiędzy fabryka polietylenu a rafinerią i biegną obok 2 autostrady, a przez sam środek owego sioła przepływa parująca chemikaliami rzeka, a sami wieśniacy zakopują wszedzie śmieci albo je spalają, to normalnie samo zdrowie :D

  5. Lord Says:

    Cholera, raz się zapomniałem i odcedziłem grzybka metalową łyżką. Czy to już jego koniec? Grzybek nadal biały, kefir też jest, choć jakby ciut dłużej trzeba na niego czekać.

    • Jacolo Says:

      Możliwe że nie wytwarza tulu bakterii co wcześniej, powinien wrócić do normy, musisz obserwować.

  6. Rubi Says:

    Mam pytanie, czy jak grzybek wydziela taki przezroczysty śluz to jest to normalne?

    • Jacolo Says:

      Jeżeli w wodzie to normalne, jeżeli w mleku to jest to serwatka.

    • Rubi Says:

      Ten sluz wydziela sie w mleku. Jak go dostalam, to na poczatku nie bylo takiego sluzu, dopiero po ok.10 dniach zaczal sie pojawiac. Czy to normalne? Czy to nie zaszkodzi? I jeszcze jedno pytanie, czy pomiedzy momentem zalania grzybka swiezym mlekiem a jego konsumpcja nalezy kefir zamieszac?

    • Jacolo Says:

      Prawidłowo grzybek powinien mieć kolor biały, przed przecedzaniem i spożyciem grzybek z gotowym kefirze trzeba przemieszać. Kefir powinien się przerabiać 24h a maksymalnie 36h w zależności od ilości grzybka i jaki kwaśny lubimy kefir.

    • Rubi Says:

      Dziekuje bardzo. Grzybek jest bialy :-)

  7. magi Says:

    Ile takiego kefiru można pić dziennie , czy bez ograniczeń , czy może być szkodliwe ?
    Lubię kwaśne napoje mleczne

    • Jacolo Says:

      Ja wypijam 0,8-1 litra, w kefirach nie ma szkodliwych składników tak jak np w mleku. Jest jeszcze metoda na oczyszczanie jelit, wtedy pije się 2,5 do 3 litrów na dobę.

  8. Pat Says:

    Ostatnio zrobiłam sobie przerwę i zgodnie z zaleceniami wstawiłam grzybka do wody w szczelnie zamkniętym plastikowym pudełku, co kilka dni zalewając mlekiem. Był tam 10 dni. Wczoraj go wyjęłam i zaczęłam się zastanawiać czy nie zżółkł. Nie wiem, na ile to moja wyobraźnia i obawa przed jego zepsuciem, a na ile faktyczna zmiana. Nie różni się bardzo od poprzedniego stanu, o ile w ogóle. Kiedy można stwierdzić,że grzybek się zepsuł? Jak bardzo musi zżółknąć? Powinien być tak samo biały jak mleko i kefir, czy może lekko różnić się odcieniem? Może ktoś ma jakieś zdjęcia zepsutego grzybka? Nie wiem, czy mogę go dalej pić. Nie umiem również obiektywnie ocenić zmiany smaku. Pozdrawiam!

    • Jacolo Says:

      Grzybek lekko jest bardziej szary w stosunku do mleka, rzadko jest taki sam jak kolor mleka. Jeżeli zalałaś grzybka i na drugi dzień jest ścięte na kwaśne to jest ok, jeżeli mleko będzie nie przerobione bez wyraźnego oddzielenia serwantki to grzybek obumarł. U mnie grzybek stoi czasami przez 10 dni z słoiku w wodzie, ale w lodówce i zawsze jest dobry.

  9. Patrycja Says:

    Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie: czy w takim razie nie lepiej byłoby grzybka podczas tej przerwy zamrozić, zamiast wciąż wymieniać mleko, jak podają na różnych stronach? Wtedy oszczędza się na mleku i czasie, tylko pytanie,czy grzybek nie ucierpi od częstego mrożenia. Pozdrawiam.

    • Jacolo Says:

      Z własnego doświadczenia wiem że grzybek źle znosi zamrożenie wręcz ginie, mnie tylko raz na 10 opakowań udało się ożywić grzybka po ponownym rozmrożeniu.
      Lepszym sposobem, sprawdzonym osobiście, jest zalanie go wodą i wstawienie do lodówki w zamkniętym słoiku. Ja miałem 2 tygodnie najdłużej i grzybek spokojnie przeżył.
      Długość pozostawienia grzybka w wodzie jest uzależniona głównie od tego jakim mlekiem go karmiliśmy, im lepsze tym dłużej wytrzyma w wodzie.
      Robiłem też tak że co 3 dni zalewałem mlekiem i dalej do wody.

  10. Patrycja Says:

    Proszę mi powiedzieć, czemu w przypadku sześciomiesięcznej kuracji, po dwudziestu dniach picia kefiru, należy zrobić dziesięciodniową przerwę? Czy nie można pić go przez cały czas, dłużej niż sześć miesięcy i bez tych przerw? Pozdrawiam.

    • Jacolo Says:

      Generalnie można jeżeli komuś bardzo odpowiada, większość pije 3 tygodnie i jeden tydzień przerwy i tak w kółko.
      Przerwę robi się dlatego by nie przyzwyczajać organizmu do stałego dostawania bakterii zawartych w kefirze, a poprzez przerwę organizm zaczyna je samemu wytwarzać.

  11. ciiichosza Says:

    strasznie lubie tego grzybka :) zrobilam wedle przepisu krok po kroku i rozrasta sie skubany:

    mam nadzieje ze mi nie obumrze ;P. poki co pije ten kefir ale szukam przepisow na wykorzystanie go w kosmetyce (to mnie interesuje najbardziej)

    • kryla Says:

      co sie stanie jesli nie chcaco polknie sie kawalek czy nie za szkodzi lub nie urosnie w żoladku czekam na odpowiedz

    • Jacolo Says:

      Nic się nie stanie, to jest jadalne.

  12. grzybek tybetański Says:

    Ja swojego grzybka dostałam od znajomej.

  13. V Says:

    Mleko jest bardzo szkodliwe więc -jeśli tylko- neutralizuje działanie grzybka.

  14. Maria Says:

    dawno temu robiłam kurację grzybkiem tybetańskim,jak obecnie można zdobyć ziarna grzybka ?

    • monika Says:

      mozna dostac je na allegro

    • Jacolo Says:

      http://tablica.pl/oferta/grzybek-tybetanski-ID1oAlh.html

    • pik Says:

      Piłem grzybek kilka lat, dało się zauważyc pozytywne różne odczucia – potwierdzam to co napisane jest powyżej w temacie autorskim.
      Jednak ostrzegam przed piciem tego grzybka kiedy zzółknie (zepsuje się) należy wyrzucić.
      Zdrowy wygląda na snieżno biały, jak swieża firanka po wypraniu.Natomiast żółty- zepsuty, w smaku nie różni się a wywołuje po jakims czasie dolegliwosci wątroby, bekanie itd.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 384 obserwujących.

%d bloggers like this: