To prawdziwa sensacja na skalę nie tylko Polski, ale i świata. Prawnik z Kielc Jan Gulak wymyślił i zbudował silnik zasilany w większości przez zwykłą .. deszczówkę. Samochód wyposażony w takie urządzenie pali 65 procent wody i 35 procent dotychczasowego paliwa (ropy, benzyny, czy gazu)
Ta instalacja nie powoduje, że samochód jeździ na wodę! Bez oleju napędowego ani rusz. O co więc chodzi? O zmniejszenie zużycia przysłowiowej „nafty”. Jak mówił swojego czasu nasz rodak Jan Gulak inspiracją do tego wynalazku była zwykła obserwacja. Wilgotne powietrze wpływa na lepsze samopoczucie silnika. Ja sam kiedyś zaobserwowałem dziwną zbieżność w pracy silnika przy dużej wilgotności. Samochody lepiej paliły. Pan Jan poszedł dalej i zdziałał sprytne „urządzenie” symulujące ten proces na stałe. Potem je ulepszył. Działa to tak, że do silnika wprowadzana jest spora ilość nagrzanej pary wodnej. Ten proces powoduje, że spada zużycie oleju napędowego i emisja spalin. Proporcje poboru paliwa i wody podobno w zaokrągleniu 50/50. A więc chodzi o oszczędność a nie o zastąpienie paliwa deszczówką. Tyle, i aż tyle.
(na temat osiągów brak danych – chodzi o moc i takie tam, ale ogólnie system sobie działa)
Woda dociera do kolektora wydechowego. Kolektor ma temperaturę około 250-300 stopni Celsjusza. Przepływająca przez kolektor woda ogrzewa się do mniej więcej 150 stopni i zamienia w parę wodną. Potem jest tłoczona do kolektorów ssących i zasysana do cylindra. Tam następuje proces spalania i w kilka setnych sekundy następuje rozbicie pary wodnej na tlen i wodór. Jak wiadomo, mieszanina wodoru i tlenu jest mieszaniną piorunującą. Jak się okazuje, wydziela energię potrzebną do napędzenia samochodu.
Woda w kolektorze wydechowym jest przegrzewana do pary tzn. powietrznej zawiesiny małych kropelek wody i doprowadzana do cylindrów. tam odbiera ciepło spalania, chłodząc silnik. Jednocześnie te drobne kropelki zamieniają się błyskawicznie w parę (stan gazowy). Woda po zmianie stanu z ciekłego na gazowy zwiększa swą objętość 22,4 raza, co oznacza wzrost ciśnienia nad tłokiem w wyższym stopniu niż bez wykorzystania tego zjawiska – wyższa moc. Silnik parowy o spalaniu wewnętrznym:)
A tutaj ulotka do tego co przedstawia filmik (pdf)
http://www.123people.pl/











































07/05/2012 o 17:28
Słyszał ktoś o gościu???
To jest epokowy wynalazca. Był bo go sprzątneli…
Stanley Mayer
07/05/2012 o 17:46
Ogniwo Mayera lub Adamskiego jest do zrobienia nawet w garażu, w Polsce są samochody gdzie ludzie testują te urządzenia, a maja one za zadanie obniżyć spalanie paliwa w zależności od poprawności konstrukcji os 30% do 65% redukcji spalania paliwa.
25/03/2012 o 22:13
dajcie mi wszystkie informacje jak przerobic auto to zrobie eksperyment na moim dislu
24/03/2012 o 21:32
to działa
21/02/2012 o 22:07
sprawdzilem to dziala opel 1,6 v8 3litru benzyny jezdze juz 2 miesiace silnik po rozebraniu zero rdzy
29/11/2011 o 17:05
Retrokit Nano nie wiele ma wspólnego z Gulakiem, poza tym, że też używa wody ale kilkadziesiąt razy mniej. Z tą zamianą pary w wodór to jest naciągane. W komorze spalania nie ma szans aby zaistniały warunki do rozbicia wody na atomy. Mnie się wydaje , że para się i tak skrapla w kolektorze po czym rozpręża podczas suwu pracy dając dodatkowy nacisk na tłok i tyle. Ile pozostaje tej wody w oleju i jak taka ilość wpływa na korozję silnika i wydechu – dowiem się jak sam przetestuję
W przypadku Retrokit następuje katalizacja wilgotnego powietrza w reaktorze a powstały gaz pomaga się spalać tradycyjnemu paliwu dużo dokładniej i oszczędniej, redukując tym samym emisję spalin.
29/11/2011 o 13:15
Witam
To nie fizyka – to Twoja wiara w cuda
Woda rozkłada się na tlen i wodór w temp. ok 2500 o C [stopni Celsjusza] – w wysokoprężnym silniku masz 250 a nawet 450 stopni (co ciekawe, w silnikach common rail jest mniejsze wydzielanie ciepła) – oczywiście na wydechu. W takim razie proces termolizy wody może przebiegać tylko z użyciem czynnika C.U.D. i boskiej ambrozji
Faktycznie – zmniejsza się zużycie paliwa nawet do 30% poprzez wtrysk pary wodnej bądź aerozolu, ale poprzez zmianę objętości wody (a raczej pary wodnej). Rośnie moc, lub spada zużycie paliwa – kosztem trwałości silnika (większy stopień kompresji dla nieprzystosowanego do takiego ciśnienia silnika, ew. należy uwzględnić wpływ korozji ?). Problemem jest dozowanie paliwa i dozowanie pary wodnej – potrzebna jest odpowiednia elektronika, bo producent silnika nie przewidział dla silnika i komputera sterującego warunków pracy z 30% dodatkiem pary wodnej
Zmora jest debeściak
14/07/2011 o 11:57
dobre i ciekawe
http://static.studentpotrafi.pl/uimages/201106/1309002748_by_bioly21_500.jpg
17/05/2011 o 08:38
Mam stare auto cytrynka ax z 93′ w sumie to mógłbym ją przerobić na auto wspomagane wodą, ale nie wiem jak to zrobić… Czy są jakieś instrukcje jak to zrobić, przetłumaczone na język polski? Bo tutaj żadnych linków nie znalazłem…
12/05/2011 o 17:30
Te dane dotyczące budowy takich silników (ich modyfikacji) trzeba upublicznić – puścić w sieć, na zasadzie takiej jak Open Source. Aby każdy kto chce mógł zbudować taki silnik.
01/05/2011 o 18:45
Wlasnie te strone jakos zakamuflowali i trzeba wejsc w link Hinter den Kulissen i przewinac do Ältere Posts to jest z 29 .04.11 tytul Hohinteressantes und Wissenswertes von Rolf Keppler.
Podam podobny link mam nadzieje aktywny:
http://www.rolf-keppler.de/wasserauto.htm
01/05/2011 o 15:33
nic nowego. ale racja co do zyskow rzadow, wiec i blokowanie przemyslu. ale w koncu rozsadek zwyciezy. patenty sa od dawna w sejfach; czekaja na dobry moment. panstwo zawsze wymysli sposob na opodatkowanie, nie ma “obawy”. w indiach juz od dawna sa produkowane samochody na wodor, ktorego w wodzie jest “duzo” (H2O !!!) http://www.moteurnature.com/actu/2011/hyundai-blue2-hydrogene.php
01/05/2011 o 14:44
Ktoś użył mojego wpisu na youtube – ten ostatni akapit. I Freedom masz absolutną rację z rozprężeniem. Ja sam po kilku chwilach od odejścia od komputera uświadomiłem sobie, że palnąłem z rozpędu falstart. Dzięki za poprawienie mojego błedu:) – woda zwiększa swoją objętość 1860 razy.
01/05/2011 o 06:30
Wlasnie chyba 2 dni temu wyczytalam inny podobny artykul -nowy samochod na wode w Turcji
http://ewald-hinterdenkulissen.blogspot.com/2011/04/hohinteresantes-und-wissenswertes-von.html
01/05/2011 o 10:40
Tylko albo źle podałaś link albo, artykuł usunęli :/
27/04/2011 o 18:53
chetnie spotkałbym posiadacza tejze instalacji ale w zime
nieograniczonym smiechem pewnie pokryła sie moja mina
dowiadujac sie ze instalacja przy zmianie skupienia z cieklego na staly poprostu wysadzila by mu przewody…. i dopiero beka z ekonomiki tego pojazdu… ale to tylko uwaga z ktora napewno maniacy soobie poradza instalujac grzalki… i stado akumulatorow… tylko co je naladuje ?
26/04/2011 o 09:35
Ciekaw jestem jak to zadziała na silnik zasilany PB bezołowiową.
25/04/2011 o 09:41
O samochodach na wode slyszalem juz kilka razy od 1980 roku, wynalazcy tego typu silnikow nigdy nie znalezli nikogo (zadnej firmy) kto by sie zainteresowal produkcja na skale przemyslowa. Ostatnio w 2007 roku widzialem program poswiecony spawaczowi, ktory sposobem domowym do klasycznego silnika na benzyne “doinstalowal” system wodny, silnik z tymze systemem spala zaledwie 1.0 do 1.5 litrow benzyny na 100 km.
Nasz spawacz jezdzi samochodem z “poprawionym silnikiem” od kilku lat i nigdy nie mial zadnych problemow z tymze silnikiem.
Swoim projektem probowal zainteresowc kilka najwiekszych firm samochodowych w Europie i w Azji, jak do tej pory nikt nie zainteresowal sie jego “wynalazkiem”.
Cala ta historia wcale mnie nie dziwi, nikogo to nie interesuje, bo wiadomo ze w jednym momencie znikaja z obiegu miliardy dolarow, jesli nie biliony i rzady wielu krajow maja ogromna dzure finansowa, ktorej nie ma jak “zalatac”.
Akcyza na paliwo to w wielu europejskich krajach 60% do 80% a podatki ( ktore wszyscy bardzo odczuwamy ) to zaledwie jedna trzecia do 50% tej sumy w zaleznosci od kraju. Wniosek jest prosty: jak zwykle “wynalazek” zostanie “zapomniany” ( “najlepsze rozwiazanie”) albo wynalazce moze spotkac “przypadkowe” nieszczescie.
(kev bardzo dobrze to podsumowal)
25/04/2011 o 07:22
ta liczba 22,4 to liczba avogadra. hm…
ktoś chyba niedokładnie to policzył.
24/04/2011 o 14:31
Woda nie rozpręża się 22,4 raza (woda-para) tylko 1860 razy!
25/04/2011 o 13:52
22,4 litra to objętość jednej gramocząsteczki.
24/04/2011 o 11:14
Podobna metoda jest stosowana w piecach węglowych od dawna polewa się woda popiół lub muł węglowy i taką maź wrzuca na żar następuje termoliza itd… można z tego wycisnąć ok 30%więcej ciepła.
24/04/2011 o 08:18
Niech się gościu zbytnio nie wychacza z tym wynalazkiwm bo go zaraz korporacje uciszą.
24/04/2011 o 02:16
Pod wpływem czego następuje rozpad wody na tlen i wodór w cylindrze? Samej tylko temperatury i ciśnienia? Coś mi się nie chce w to wierzyć.
24/04/2011 o 12:24
To nie kwestia wiary tylko Fizyka