Na Uniwersytecie Delft w Holandii przedstawiono w pełni działający silnik magnetyczny

Wiele osób kłóci się o skuteczność, niezawodność i w ogóle o działanie silników magnetycznych. Pewnie to dlatego, że ich rozwój i wdrożenie na konsumpcyjny rynek w bardzo szybkim czasie zdyskwalifikowałby spalinowe motory i zrujnował naftowy biznes. W Holandii na Uniwersytecie Delft przeprowadzono naukową prezentację magnetycznego silnika. Czyżby to krok na przód?

Wynalazca z Turcji, którym jest Muammer Yildiz postanowił zademonstrować własną wersję silnika magnetycznego na uniwersytecie w Delft w Holandii. Pokazówka wyszła mu nawet nieźle ponieważ sprzęt działał bez problemów i bez przestojów przez całe 10 minut. Skuteczność tego odświeżonego i ulepszonego wynalazku oszacowano na 250W.

Wynalazca nie jest pierwszym, która obwieszcza światu swoje genialne odkrycie. Było kilka osób, które dokonały podobnego wyczynu, ale po dzień dzisiejszy na rynku nie widać ogólnodostępnych modeli motorów magnetycznych ich produkcji.

http://gadzetomania.pl/

Transakcja na 290 miliardów PLN tłem katastrofy pod Smoleńskiem

Jak informuje niemieckojęzyczny dziennik “Polskaweb”, przy świeżych jeszcze grobach rząd Platformy Obywatelskiej zawiera bardzo kontrowersyjną transakcję dostaw i transferu gazu do roku 2037 względnie 2045. Transakcja ma wartość ok. 100 miliardów dolarów (288 mld PLN).

“Polskaweb” pyta, dlaczego transakcja zawierana jest akurat w chwili obecnej, skoro do roku 2022 zawarto inną umowę pomiędzy Gazpromem i PGNiG pozwalającą importować gaz po uzgodnionych cenach.

Jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku opozycyjni politycy PiS-u grozili postawieniem Donalda Tuska pod Trybunał Stanu jeśliby zawarł tą w ich opinii szkodzącą finansowo w interes mieszkańców kraju umowę. Na dwa dni przed katastrofą prezydenckiego samolotu światowe media donosiły o odkryciu w Polsce ogromnych zasobów gazu łupkowego.

Lech Kaczyński nie podpisał zaś jednej z umów z Rosją dających jej 50 miliardów euro w zamian za rosyjski gaz. Zaś gazowe interesy Putina załatwiane z polskim premierem nad grobami oficerów w Katyniu dziwiły nawet rosyjskich dziennikarzy. Dwie godziny póxniej w jednym ze smoleńskich hoteli miała miejsce konferencja prasowa premiera Putina na temat zaspokojenia polskiego popytu na gaz do roku 2037.

http://polskaweb.eu/kaczynski-absturz-und-der-milliarden-vertrag-575478463.html

http://merkuryusz.pl/polska/830-transakcja-na-290-miliardow-pln-tem-katastrofy-pod-smoleskiem.html

http://newworldorder.com.pl/

Banki z Wall Street przy miliardowych zyskach nie płacą ani centa podatku – David Degrew

Witamy nowy świat!

W naszych czasach coraz więcej mówi się o Nowej Erze, Nowej Rzeczywistości. Od dziesięcioleci zapowiadali ją różni wizjonerzy. Nie wszystkim jednak przypadała do gustu perspektywa witania Nowego.
Stary porządek jednym zapewniał władzę, innym sławę, lub choćby dominację nad słabszymi. Jeszcze inni choć niewiele posiadają, przygnieceni różnymi autorytetami, też nie chcą niczego zmieniać, bo to wymaga od nich samodzielności, a tej się obawiają. Toteż nie można się dziwić, że do dziś, nie brakuje przeciwników nowej ery. Co jednak nie przeszkadza, że nieuchronnie zbliżamy się do nowego, a odczucie tego staje się powszechne. Rzeczywistość niemal z każdym miesiącem potwierdza narastanie zjawisk niezwykłych. Co sprytniejsi manipulatorzy usiłują włączyć się w bieg wydarzeń , a nawet przejąć ster nad przemianami. Ci co dotychczas trzymali w swych rękach zarząd świata używając hasła ” Nowy porządek świata” usiłują umocnić stary reżim, by utrzymać społeczeństwa w podporządkowaniu i zniewoleniu. Duch nowego jest jednak tak silny, że przygotowania dotychczasowych władców: do dziesiątkowania populacji przez pandemie, chipowanie ludzkości, celem wzmocnienia kontroli, organizacja obozów dla niepokornych – nie wywołują już przerażenia. Utwierdza się bowiem przekonanie, że stare manipulacje stają się nieskuteczne.
Właściwie całą planetę objęła wola nowego. Czasopisma, internet, odkrycia naukowców, publikacje badaczy para dyscyplin są pełne zapowiedzi przemian o kosmicznej skali, a także informacji o możliwości przekształceń w obrębie człowieka. Tworzy się coraz silniejszy ruch stowarzyszeń, różnych grup, które zapowiadają w bliskiej przyszłości powitanie Nowego Świata.
Tak wyraża się dążenie do zmian oraz chęć rozstania się ze starym, które już nie rozwija człowieka. Faktem jest, że liczni chcieliby powitać Nowe i uczestniczyć w kolejnym etapie ludzkiego przejawu, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać. Przyczyna tkwi w tym, że chcemy nowego , a myślimy po staremu. I tak powstają najróżniejsze scenariusze powitań Nowego. W nieskończoność można wymyślać najdziwniejsze programy, czynić różne założenia, jednak, gdy nie ma w tym nowej myśli, nowej koncepcji i tak nie stworzy się innej rzeczywistości. A przecież od wieków istnieją przekazy, informacje, które dość szczegółowo określają zarówno moment przełomu między starą i nową epoką, jak i stanowią instrukcję, co trzeba czynić, by przekroczyć granicę dotychczasowej egzystencji i znaleźć się na drugim brzegu.
Weźmy dla przykładu malowidła Michała Anioła: Scena Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej – to dość prosty przekaz, o historii ludzkości, kompendium wiedzy o tworzeniu wszechświata. To również informacja o sterowaniu człowieka przez autorytety, które, gdy człowiek traci samodzielność, doprowadzają poddanych do cierpienia- pogłębiając ich nieświadomość. Obraz powinien być zrozumiały dla każdego. Niestety przesłanie informacji zostało zniekształcone interpretacjami religijnymi. Intencje malarza zostały przekłamane. Większość oglądających patrzy na malowidło Michała Anioła jak na kolorową baśń. Ładną, choć straszną, która wedle interpretacji religijnych powinna napawać wierzących lękiem wobec potęgi kościoła i nauki. I większość oglądających w to wierzy. Chociaż na obrazie kolumny symbolizujące powyższe autorytety po prostu się walą. Kościół nazywa je triumfem Krzyża. Tymczasem scena ta to wyraźna podpowiedź, że gdy nastaje czas finału starych, zużytych struktur- nikt nie wesprze się na przewróconych kolumnach. Ratunkiem może być tylko wypracowana samodzielność w myśleniu i neutralne działanie w trudnych sytuacjach. Niestety tego ani w szkołach, ani w kościołach nie uczono. Wpajano za to wiekami lęk. Gdyż zalękniony wierzy w każdą bajdę i można nim sterować. A nawet wmówić mu, by zobaczył na obrazie to, czego nie ma.
Natomiast samodzielnie myślący bez pomocy „ekspertów” jest w stanie odczytać przesłanie artysty. Warunkiem koniecznym jest jednak zrzucenie nałożonych religijnych interpretacji. Bowiem człowiek zniewolony lękiem, przerażony karą bożą, automatycznie przywołuje wtłaczane od dzieciństwa nakazy boskie i interpretacje kapłanów. Nie potrafi ani rzeczywistych znaków, ani przesłania malowidła odczytać prawidłowo.
Trudno bez obrazu omawiać szczegółowo jego wymowę. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów.
Choćby na to, że u Michała Anioła nie ma postaci Jezusa, sugerowanego w omówieniach kościelnych autorytetów. Młodzieniec z kobietą w ciąży to para młodych ludzi z Nowej Rzeczywistości, a nie Jezus ze swoją matką Marią. W obrazie tym jest sugestia, że: Nowe „rodzi się w starym.” W tej części obrazu nie ma żadnych gwałtownych przemian .
Jednak obraz zawiera i inne treści np. informację, iż nie wszystko będzie łagodną metamorfozą. Bo oto ukazuje się scena z człowiekiem pozbawianym skóry. Co oznacza, że nic ze starego świata zabrać nie można w nowe. Nawet starej powłoki cielesnej. Czyli wszystko, co dotąd stanowiło o zewnętrznym przejawie człowieka, ulega przebudowie. A więc dla wielu to zapowiedź niebywałego wysiłku i trudu porównywalnego z bólem zdzieranej skóry. Dla przykładu. Osoba nawet ze znacznym dorobkiem myślowym, intelektualnym. W umyśle dopuszcza konieczność przekształcenia starego w nowe, ale w praktyce nawykła do wygody automatycznie reaguje niechęcią na wymóg podjęcia wysiłku czysto fizycznego, bo odruchowo chce korzystać z dotychczasowego przywileju: gdy to inni obsługiwali go. A on mógł się oddawać „pracom umysłowym”.
Najtrudniejsze zadanie w czasie przełomu epok to likwidacja dominacji pierwiastka męskiego( pierwiastek również obecny w kobietach). Przewaga tegoż przez wieki wywołała wiele cierpienia ludzkiego, doprowadziła do totalnego niszczenia Ziemi i innych planet. Sprawiła zachwianie równowagi rozwoju. Mężczyzna mający naturalną fizyczną przewagę, z czasem, wszedł w rolę boga i usiłował całkowicie podporządkować sobie świat, a z kobiety uczynił narzędzie do spełniania wszelkich rozkazów i zachcianek. I udawało mu się utrzymać taką pozycję do czasu, aż na naszych oczach dochodzi do wyrównania wiekowych rachunków.
Oto siły natury pokonują człowieka, Za zuchwałe uśmiercanie planety panowie Ziemi płacą teraz własnym życiem. Nasilające się kataklizmy są jedynie wyrównaniem bilansu energetycznego między planetą i jego bezmyślnymi, samowolnymi użytkownikami, którzy przez wieki uciekali przed konsekwencjami własnych czynów.
Oto na naszych oczach możni i wielcy tego świata, dysponując niewyobrażalnym arsenałem środków i broni od pewnego czasu nie są w stanie wygrać wojny ze słabszym przeciwnikiem. Każda mocarstwowa prowokacja kończy się totalną porażką. Tak świadomość zbiorowa uzyskuje informację o wygasającej mocy walki , konfliktu jako środka do wyrażania pogardy i zniewalania istnienia ludzkiego. Kiedyś utrzymanie narodów we władzy absolutnej nie wymagało specjalnych zabiegów, dziś utrzymanie się przy władzy nawet w trakcie jednej kadencji to ogromny wysiłek dla rządzących. Co jest kolejnym znakiem rozmontowywania się starego porządku. Wskazaniem, że w nowej erze na innych zasadach będą się układać relacje międzyludzkie. A ci, którzy marzą o władzy, życiu kosztem innych, nie zaistnieją w nowej rzeczywistości.
Oto na naszych oczach dochodzi do przerwania dominacji mężczyzny nad kobietą. Kobieta odzyskuje należne jej prawo do samostanowienia o sobie. Przejawia się w różnych , czasem zaskakujących informacjach. I tak po upływie ćwierćwiecza ujawnia się zbrodniczy wyczyn Austriaka Frizla wobec najbliższych mu kobiet ( żony, córki, wnuczek ), który ponad 20 lat więził kobiety, uprawiając zbrodniczy proceder, gwałcąc je i całkowicie rozporządzając ich losem. Jaką władzę sobie nadał ten osobnik? Jaki lęk w nich wywoływał, że ćwierć wieku bezkarnie dręczył i odbierał prawo do życia tylu osobom? By wreszcie osadzony w więzieniu jeszcze próbował wymusić wybaczenie i ugodę na swoich ofiarach.
Opinia światowa chciałaby szybko zapomnieć o tym hańbiącym wyczynie Austriaka. Jednak wkrótce ożywa kolejna afera sprzed 30lat, której niechlubnym bohaterem był nasz rodak Roman Polański. Molestował i zgwałcił wówczas trzynastoletnią Amerykankę. Zapewne przed 30 laty takie incydenty na swoim koncie miały tysiące mężczyzn i był to wtedy powód bardziej do chełpliwości niż do wstydu, a cóż dopiero myśli o wyrzutach sumienia, czy karze. Zresztą to zdarzenie nie przeszkodziło Polańskiemu w robieniu światowej kariery reżysera. Status wielkiego człowieka chronił go ponad 30 lat. I nagle okazuje się,że czyn przez niego zapomniany, musi być rozliczony. Jeszcze sprawa reżysera nie znalazła swego finału, a pojawia się kolejny skandal międzynarodowy. Mimo przeszkód ze strony czynników rządowych Litwy ujawniony i nagłośniony zostaje gwałt dokonany przez sędziego i 2 polityków na czteroletniej dziewczynce. Mściciel, wykonawca wyroku śmierci na winnych pedofilskiego czynu- ojciec dziecka, choć ścigany przez prawo już został uznany przez społeczeństwo za bohatera sięgającego po sprawiedliwość.
Wszystkie trzy przypadki mówią o bezmiarze władzy mężczyzny nad kobietą. O tym, że dominacja daje takie poczucie wyższości nad drugim, iż zatraca się człowieczeństwo. Innych uważa za przedmioty do zaspokajania własnych zachcianek i wyuzdanych wyobrażeń. Jednak te trzy przypadki o światowym rezonansie mają dziś inny energetyczny wymiar. Dowodzą, że męska dominacja ulega likwidacji, nie znaczy to, że waga dominacji przechyli się na żeńską stronę. Ale do zbiorowej świadomości planetarnej zostaje zakodowane, że od tej pory kobieta bez względu na wiek jest istotą nietykalną. A kto jej autonomie zechce naruszyć, nie uniknie kary.
Przechodzenie z kończącej się epoki w nową rzeczywistość jest czymś konkretnym. Nie będzie potopu, ogólnego niszczenia pamięci. Człowiek cały dotychczasowy bagaż doświadczeń, wypracowaną świadomość zewnętrzna zabiera wraz z ciałem. Lecz, skoro jest informacja, że przemiana człowieka dotyczy nie tylko zmiany myślenia, przebudowy psychiki, programu duszy, ale i każdej najmniejszej komórki, a nawet atomu ciała- to nie można tego dokonać tylko umysłowo, nawet gdyby się miało rozbudowaną wyobraźnię.
W rzeczywistości przebudowujący siebie człowiek staje wobec konieczności ciągłej obserwacji swojego ciała, umysłu, psychiki. Jako, że większość automatycznych zachowań, reakcji, wyuczonych odczuć – przyjdzie zamienić na „nowszy model”, np: uwolnić umysł od ciągłej oceny ludzi i siebie, wykluczyć nieustającą analizę, rozważania wspomnień, planowanie przyszłości.- Uf jest co porobić? A gdy do tego dodać: rezygnację z zazdrości, z własności drugiego człowieka, plus aktywacja ciała poprzez włączenie się w codzienne działania, obsługę siebie. I dopiero to jest zaczątkiem partnerstwa międzyludzkiego i dopiero na tym etapie możemy mówić o włączeniu programu miłości, na który tak często powołują się różni głosiciele Nowego.
Samym hasłem „Miłości” nawoływaniem do otwierania serca można spowodować więcej krzywdy niż pożytku. Osoba bez gruntownej przebudowy siebie, a jedynie bezmyślnie otwierająca się na miłość, będzie oddawać się wyłącznie uniesieniom, aż po psychiczne odchylenia. Zamiast wypracowywać w sobie fundament samodzielności, który można zaoferować innym, będzie uciekać w nierzeczywiste miraże. I tylko świadomy partner może być wsparciem w relacji z drugim istnieniem. Neutralny, świadomy siebie dopiero może być dopuszczony do tworzenia nowego świata bez ograniczeń, który swoimi obrazami zapowiada Michał Anioł w malowidle Kaplicy Sykstyńskiej
Baczny obserwator dostrzeże w geometrycznym przedstawieniu figur tego dzieła zapowiedź tworzenia nowego modelu wszelkich form, bez starych ograniczeń. Gdzie nowa rzeczywistość zyskuje przestrzenie, w starym procesie zamknięte bryłami geometrycznymi typu: kula, sześcian.
.Powstaje pytanie: Czy i jak można się uwolnić ze starego świata? Malarz informował,że nie tylko można ale wręcz trzeba! Przedstawia to w postać Jonasza /na szczycie obrazu/, który wg
legendy wyrwał się z paszczy wielkiej ryby. Każdy nawet najdrobniejszy szczegół tego malowidła jest cenną informacją. Popatrzeć by wnikliwie, i poobserwować własne reakcje i wnioski, rodzące się po nowym rozczytaniu obrazu. A wtedy na pewno pojawi się wiele podpowiedzi, i oczywiste się stanie: co i na ile trzeba zmienić w swoim zwyczajnym życiu,by rozpocząć inny etap istnienia.
Na nowo uformowany człowiek to taki, który umie się poruszać w odmiennej od dotychczasowej rzeczywistości. Nowy grunt jest przygotowany. Przesłanie Michała Anioła jest czytelne. nie należy w dniach przemian zaprzątać umysłu budową nowej rzeczywistości, bo ona jest już przygotowana. Naczelnym zadaniem dla człowieka z wolą przetrwania jest skupienie się na sobie, by siebie wraz z ciałem przenieść w inną rzeczywistość. Potrzebne są proste decyzje i takież działanie, ale dla wielu mogą okazać się trudne, bo człowiek nawykły do stronniczości do konfliktów, do intryg nagle staje wobec konieczności wypracowywania w sobie neutralności i spokoju wewnętrznego, opanowania automatycznych reakcji umysłu i ciała, rozstania się z lękiem. Co okazuje się niełatwe, gdyż mamy mnóstwo zapisów w podświadomości, które każą się czepiać różnych autorytetów, rezygnować z samodzielności. Czyli oddawać własną energię myślową, tę najcenniejszą, na rzecz autorytetów. W konsekwencji zamiast pracy nad sobą , bo ona głównie zapewnia osiągnięcie drugiego brzegu, trwonimy go na jakieś miraże witania Nowego. Wierzymy, że nowe może nam zapewnić budowa jakichś ośrodków przetrwania, albo drogi bilet na inną planetę. Nic bardziej mylnego.
Nowego należy szukać tu i teraz , a odkrywać go w sobie i w relacji jedności z drugim człowiekiem. Pozostaje nam skupić się na sobie i z własnego wnętrza czerpać wiedzę, którą gromadziliśmy wiekami. Tylko i wyłącznie tam znajdziemy odpowiedzi na pytanie: Jak i gdzie przygotować się do nowych przemian? Powtórzmy: Najbezpieczniejszym miejscem do przetrwania
i transformacji naszej świadomości – jest miejsce, gdzie aktualnie znajdujemy się. Neutralność, opanowane reakcje i kontrola myśli – to jedyny gwarant naszego bezpieczeństwa. Wszelkie inne obietnice są kolejną utopią. A nadzieja to narzędzie, które od wieków miało zastępować własne wnioski, odcinać od samodzielnego myślenia. Nie zapominajmy, że myśl pojedynczego człowieka jest dostatecznym zabezpieczeniem, jest siłą tworzącą . Trzeba tylko z tej wiedzy świadomie korzystać. .Nie zdawać się bezmyślnie na innych, bo to jest równoznaczne z oddawaniem własnej energii i umacnianiem zazwyczaj fałszywego autorytetu. Służą temu uniesione modlitwy, udziwnione medytacje, które są po prostu anachronizmem przy dzisiejszych potrzebach człowieka. Czas nabierania człowieka na różne idee został zamknięty – rozlicza się samoistnie. Wystarczy spostrzec, jak politykom trudno jest utrzymać kolejne ideologie. I tylko obserwować, nie przeszkadzać w rozsypywaniu się starego ładu.
Skupienie na sobie, spokój, neutralizacja lęków – ułatwią otrzeźwienie z wiekowej hipnozy. To jednak wymaga indywidualnej decyzji. Tylko sam możesz przekształcić skutecznie swoje myślenie, i dać sobie przepustkę do nowego świata.
Samodzielność nie oznacza egoizmu, czy oddzielenia się od drugiego człowieka, izolacji od problemów dnia codziennego. To wszystko co nas spotyka, co się dzieje- jest ważne. Tyle, że należy rozpatrywać rzeczywistość z dystansem, bez emocji. Tylko wtedy jesteśmy w stanie zrozumieć motywacje i działania drugiego człowieka. A bez drugiego człowieka nie istniejemy w pełnym wymiarze człowieczeństwa. Świadomość tego otwiera nas na wspólnotę myśli i doświadczeń ludzkich.
Kosmos nas uczy, że aby otrzymać coś od innych, przyjdzie ci podzielić się swoim z innymi. Współdziałanie, współpraca to forma wymiany wypracowanych przez każdego dóbr: wiedzy, energii, dorobku materialnego. Do wspólnoty każdy musi coś wnieść, bo nic nie dostaje się za darmo.
Wiedza ma pierwszorzędne znaczenie, choć nie zawsze i przez wszystkich jest doceniana. Ludzie przez wieki nawykli do samowoli, budowania indywidualnego znaczenia, by się wyróżniać, niechętnie rezygnują z wyobrażeń o sobie. Nową wiedzę częstokroć chcą użyć jako podpórkę do utrzymania swojej pozycji i dziwią się, że ich niszczy to, iż chcą tylko brać. Dawniej przecież takie zabiegi ich budowały.
Jeśli mówimy o tworzeniu, o jedności, spójności, to nie oznacza to zebrań, zlotów zalęknionych ludzi pod przewodnictwem jakiegoś autorytetu. To nie buduje arki Nowego, a jedynie odciąga od samych siebie. Robiliśmy to przecież wiekami pod kierunkiem i wolą bogów, autorytetów i innych świętych. Powielamy ponownie stare schematy. Na naszych oczach rodzą się nowi bogowie i oni nas rzekomo poprowadzą w nowe. Jednocześnie nie opuszcza nas lęk,boimy się zmian, wciąż jest silne przekonanie, że jesteśmy jednorazowym bytem , zrodzonym z kaprysu bogów, boga Tę „prawdę”wbito nam -razami, cierpieniami i stosami.
Ciężko się z tego podnieść! Ale sami musimy tego dokonać! Nie odkładaj tych zajęć na potem. Bo żeby rozpoznać i opanować zapisy własnej podświadomości -trzeba czasu. Gdy zaczną narastać emocje w zakresie planetarnym, będzie za późno i za trudno, by uporać się z własnymi problemami.
Wniosek końcowy jest oczywisty. Nie ma co zastanawiać się nad tworzeniem Nowego, przemyśliwać, jaką budować infrastrukturę. To na razie przerasta wyobraźnie naszych umysłów, ale to już jest gotowe. Istnieje, tworzy się z naszej wspólnej wypracowanej energii syntez. Ukazuje się w częściowych obrazach, podczas relaksacji, w wizjach , w snach. Czym więcej nas pracuje nad sobą , nie nad innymi, tym więcej syntetycznych obrazów ukazuje się zewnętrznej świadomości ludzkiej.

Edward

Alex Jones – Rząd światowy otwarcie ustanawiany przez prywatne mega-banki

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 139 other followers