Katastrofa w Smoleńsku: czyżby jednak zamach ? 14-04-2010 Wszystkie informacje jakie dotychczas do nas napływały, wskazywały jednoznacznie na cały szereg niejasności, nieścisłości, rażącej jednostronności przekazu medialnego oraz co najmniej dziwnego zachowania władz polskich i rosyjskich: – niespotykanie szybkie, wręcz pospieszne podanie winnych: pilotów, – sprzeczne, co chwile zmieniane informacje, – natychmiastowe oświadczenia, że był to wypadek, mimo iż śledztwo się nawet jeszcze nie rozpoczęło Napisaliśmy więc serię artykułów na ten temat, wskazując na te i inne fakty i zadając pytania, na które mieliśmy nadzieję uzyskać odpowiedź. Zadawaliśmy pytania ponieważ uważamy, że tak jak wszyscy Polacy, mamy po prostu do tego prawo. Mamy prawo wymagać rzetelności i klarowności od reprezentujących nas wszystkich władz polskich i zobowiązanych do rzetelnego przekazu mediów. Nie rzucaliśmy podejrzeń, ani też nie kreowaliśmy teorii. Po prostu zwracaliśmy uwagę na to wszystko, co w naszych oczach było niejasne, żądając wyjaśnień. Oficjalnie mówi się, iż żyjemy w demokracji, a w demokracji mamy prawo wątpić i mamy prawo zadawać, nawet najbardziej niewygodne pytania. W międzyczasie nadchodziły do nas nowe informacje, które tylko pogłębiały wcześniej już powstałe wątpliwości, które dzielą wraz z nami ogromne rzesze Polaków w kraju i za granicą. W konsekwencji przychodziły nam na myśl nowe pytania: * Co robiły trumny na miejscu katastrofy, kiedy podawano iż resztki ofiar będą przewożone w specjalnych workach do identyfikacji ? * Jaki to zbieg okoliczności pozwolił tak szybko odnaleźć i rozpoznać zwłoki Prezydenta Kaczyńskiego, w sytuacji kiedy inne szczątki wymagały drobiazgowych analiz ? * Dlaczego nikt nie oczekiwał tak pokaźnej i ważnej delegacji polskiej na lotnisku w Smoleńsku ? * … i wiele, wiele innych … wszystko to do czasu kiedy zobaczyliśmy poniższy, szokujący film video. * Zwróćcie uwagę na fakt, iż na tym video widać prawie że nie tknięta kabinę pilotów. W jaki zatem sposób upadł samolot, aby rozbić na drobne kawałki kadłub, lecz nie zniszczyć kabiny pilotów, która była przecież najbardziej narażona na zniszczenie ? * Jeśli kabina pilotów była prawie nie tknięta, to co się stało z ciałami pilotów ? One tez powinny się zachować w całości… * Dlaczego na tym filmie, który został ponoć nakręcony zaraz po wypadku, nie widać śladów krwi ani żadnych ciał ? * Co to za strzały słychać w tle ? * Gdzie była i czy tam w ogóle była ochrona zabezpieczająca miejsce wypadku ? * Gdzie były, na żadnym filmie niewidoczne, karetki pogotowia i ratownicy ? Bardzo Was prosimy abyście się choć przez chwilę dobrze zastanowili nad wszystkimi powyższymi pytaniami, tym bardziej po obejrzeniu niżej zamieszczonych zdjęć i filmu. Czyż jako społeczeństwo, opierając się w głównej mierze na informacjach podawanych nam w głównych polskich mediach, nie mamy podstaw i prawa zadać takich pytań ? Gdyby podawane dotychczas informacje były pełniejsze i bardziej klarowne, być może nie mielibyśmy powodu do ich zadawania… Nawet usilnie unikając kreowania jakichkolwiek teorii spiskowych, trudno jest się oprzeć samoistnie nasuwającemu się przypuszczeniu, iż wybuch w kabinie pasażerskiej pasował by idealnie do rodzaju zastanych na miejscu zniszczeń, czyli: rozerwanego kadłuba, lecz prawie nienaruszonego dziobu oraz rozerwanych na kawałki szczątków ofiar (wg. twierdzeń mediów). Rakieta mogla by uzyskać taki sam skutek. Gdyby to jednak był zamach (WCIĄŻ GDYBY !), to czy biorąc pod uwagę możliwe, nad wyraz poważne reperkusje społeczne i polityczne w Polsce i na świecie, władze nie miały by powodu do ukrywania tego faktu ? Czyż w takiej sytuacji nie było by logicznym spróbować obwinić pilota i panującą tam, w tym czasie pogodę ? Inaczej mówiąc, opcja zamachu, nabiera niestety coraz bardziej cech prawdopodobieństwa i na zdrowy rozum powinna być brana pod uwagę także przez prowadzących dochodzenie śledczych.
www.globalnaswiadomosc.com










































